Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63877 komentujących
8201 czytających
Konkurs
Kursy dla wolnościowców – ostatnie dni rekrutacji!
Polsko-Amerykańska Akademia Liderów to inicjatywa bardzo dobrze znana w polskim środowisku wolnościowym.  Swoją popularność zawdzięcza doświadczonej, zawsze wolnościowo nastawione...
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

14-02-2017 19:43:00

Zacznijmy od abstrakcji

Ludzie nie zawsze rozumieją istotę zjawisk losowych. Wydaje im się, że jeśli prawdopodobieństwo wypadnięcia ORŁA wynosi 1/2 i na początek wypadło 10 ORŁÓW (zdarza się...) to potem musi wypaść więcej RESZEK, by to zrównoważyć. Oczywiście: NIE. Jeśli dalsze wyniki będą losowe, to z czasem to odchylenie przestanie być istotne - częstość będzie zmierzała do 1/2. 
Podobnemu złudzeniu ulega p.Łukasz Alex Bukowski, który napisał do mnie na FaceBooku: „Wolny rynek to fikcja, i na obecnym etapie nie da się go wprowadzić, a to dlatego, że istnieje już olbrzymi korporacyjny kapitał. A i nawet bez niego, są to znane, zakonserwowane w świadomości konsumenta marki. I one zawsze wygrają w tym wyścigu. Wolny rynek to jest wtedy, kiedy każdy zaczyna od zera i ma te same szanse.”
Najpierw pierwsze zdanie. Cóż: nie istnieją linie proste, nie istnieją punkty, kilogram to na ogół 80 dkg plus opakowanie – i mówiąc szczerze łatwiej wprowadzić idealny wolny rynek niż namalować idealną prostą. Wystarczy, by jakiś Tyran zlikwidował wszelkie przepisy gospodarcze i zakazał wprowadzania nowych. Zgódźmy się jednak, że w praktyce Wolny Rynek pozostanie ideałem, do którego będziemy dążyli ze wszystkich sił – bez pewności, że go osiągniemy. Ale trzeba się starać. Jak mawiają Rosjanie: „Wszystkich dziewcząt nie zaliczysz – ale trzeba próbować!”. 
Natomiast druga część wypowiedzi p.Bukowskiego, choć przekonanie to podziela wielu ludzi, jest po prostu trywialnie fałszywa! 
Największą i bezkonkurencyjną marką w turystyce był „Tomasz Cook”; gdzie jest teraz COOK? Istnieje – ale na zupełnym marginesie. A w Polsce „ORBIS” - to była marka! Praktycznie monopolista! Generalnie: spośród 20 największych firm po dwudziestu latach na tej liście zostają średnio dwie. Kto pamięta elektronicznego giganta, ICL? Powstał w 1968, rzucił wyzwanie IBMowi – i 15 lat temu resztki ICLu zeżarło Fujitsu.  Padł ENRON, padła Abengoa... Jeśli nie padają – to wskutek interwencji rządów, które niemal ZAWSZE chronią gigantów (kosztem średnich firm!).  Na wolnym rynku padałyby szybciej – z tych samych powodów ,dla których padają stare drzewa.
Oto  slynny dąb Bartek. Sapientii sat
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 15-02-2017 18:46:34 | odpowiedz
    Firm rzucających wyzwania IBM pół wieku temu ludzie nie znają i nie pamiętają,ale czy ktoś nie słyszał o Nokii?
    Gdzie jest dzisiaj Nokia?
    Czy ktoś nie pamięta Daewoo?Ile tego jeździło!Gdzie jest dzisiaj Daewoo?
  • 17-02-2017 02:44:48 | odpowiedz
    Poczekamy, kiedy padnie Coca-Cola, albo Intel