Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63796 komentujących
37120 czytających
Konkurs
Magister PAFERE
PAFERE zaprasza do udziału w VI edycji konkursu Magister PAFERE
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

16-02-2017 11:58:00

Wielkie firmy i długi traktat

Po wyjaśnieniu nieporozumień co do tego, czym jest arbitraż – pora na wyjaśnienie dwóch innych:

1) Dlaczego CETA nie składa się z jednego zdania?

2) Co załatwiały wielkie firmy przez swoich lobbystów?

Zacznę od końca: zgadzamy się, że w Unii Europejskiej (w Dominium Kanady jest to samo...) Wielkie Firmy „powywalczały sobie” rozmaite przywileje? Zgadzamy się.

Teraz wracam do punktu pierwszego. Ja jestem, zwolennikiem Prawa Rzymskiego – a w nim obowiązuje zasada „Lex posterior derogat priori”. Niestety: na kontynencie europejskim prawo następne bynajmniej nie zamazuje poprzedniego. Jeśli np. mamy ustawę: „Buty białe są obłożone cłem o 10% niższym”, to jeśli wydajemy ustawę „Cło na wszystkie buty wynosi 30%” to trzeba jeszcze w przepisach wprowadzających napisać: „Traci moc ustawa z dnia... o białych butach”.

Taka jest rzeczywistość. Ma to nawet pewne uzasadnienie – z którym ja się nie zgadzam, ale nie ja rządzę w Europie. Nawet „Ustawa Wilczka” ma jeden rozdział – a potem 55 dalszych paragrafów, a jeszcze przepisy zmieniające, a jeszcze coś tam.

A teraz odpowiedź na obydwa pytania: Wielkie Firmy kanadyjskie coś sobie, jakieś mini-monopole, pozałatwiały w Kanadzie – a europejskie w Unii. I CETA pozwala firmom europejskim działać w Kanadzie bez tych ograniczeń – a kanadyjskim w Unii. Więc te firmy usiłowały (nie bez sukcesu) coś przynajmniej ze swoich zdobyczy uratować.

Ale nie rozszerzać! CETA to raczej może nie najmniejszy, ale wspólny mianownik. W każdym razie: nie jest tak, jak przy powstaniu Polski po 1918 raku, gdzie Komisja Kodyfikacyjna z każdego kodeksu w państwach zaborczych - a było ich pięć, tych kodeksów: pruski, austriacki, węgierski (na części Podhala), kongresówki i rdzenny rosyjski na Wschodzie – starannie powybierała najbardziej zamordystyczne fragmenty. Dlatego II Rzeczpospolita tak kulała.

Nie wszystko w CETA jest dobre – i dlatego np.kol.Robert Jarosław Iwaszkiewicz głosował przeciwko CETA, a kol.Stanisław Żółtek wstrzymał się od glosu – ale moim zdaniem lepiej mieć wolny hamdel z wyjątkami, niż go nie mieć.

A poza tym wpływ CETA na Polskę jest żaden.  

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 17-02-2017 03:09:41 | odpowiedz
    Zważywszy na udział Amerykanów na rynku kanadyjskim - to właśnie otworzyliśmy drzwi na wejście produktów firm z USA do Polski. Nie wiem, czy ten wpływ będzie "żaden".
    Teraz pozostaje już chyba tylko modlić się, aby np. poszukiwania gazu łupkowego w Polsce metodą szczelinowania hydraulicznego nie przyniosły sukcesu. Bo jakby jeszcze było mało smogu, teraz dojdzie zasyfienie wód gruntowych.
    Nie bardzo mi się chce też wierzyć, aby obecne normy jakościowe żywności w UE były utrzymane w następnych latach. Raczej należy się spodziewać, że nastąpi presja na obniżenie jakości i powszechne wprowadzenie GMO. Jeśli lobbyści na obecnym etapie potrafili ugrać swoje, to jaka jest gwarancja, że takie np. Monsanto spocznie na laurach? Lawina już ruszyła, niestety.
    Przykład był pod bokiem i oczywisty: Meksyk na NAFCIE się przejechał, zwłaszcza jeśli chodzi o drobną wytwórczość. Ale JKM wszystko wie lepiej...
  • 22-02-2017 16:33:36 | odpowiedz
    Czy Jego Krulewska Maść raczył wydać jakiś nowy krulewski edykt w sprawie pisowni zagranicznych nazwisk?
    Okładka nowego Najwyższego czasu: http://nczas.com/spis-tresci/numer-9-1397-z-20-26-lutego-2017/
    REGAN!
    Ale chyba powinno być TRAMP?
    Lejdi Taczer się w grobie przewraca! Pozdrowienia dla redaktora Zomera!