Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
64093 komentujących
29054 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

30-08-2013 23:41:00

WCzc.Przemysław Wipler idzie w demagogię, że ho-ho!! I coś o autonomii...

P.Wipler w Radio Rzeszów oznajmił, że w Polsce nie rodzą się dzieci, bo Polacy nie mają pieniędzy:

http://www.radio.rzeszow.pl/powiat-rzeszowski/item/27499-republikanie-nie-ma-dzieci-bo-nie-ma-pieni%C4%99dzy

Co prawda do tej pory uważano, że dużo dzieci rodzi się w rodzinach biednych, a nie w bogatych – ale to nie ma znaczenia. Na to, by zaradzić brakowi dzieci potrzeba czego? Oczywiście: pieniędzy...

„Ja mam pomysl genialny

Historyczny, jak sądzę,

A kochana Ojczyzna

Niech da jeno pieniądze”

(jak pisał niezapomniany Ludwik Jerzy Kern)

Kol.Wipler domaga się:

1) Dwuletniego, płatnego także dla bezrobotnych (!!!) urlopu macierzyńskiego.

2) Miesięcznego bonu - 550 zł na dziecko - do czasu, gdy pójdzie do szkoły

3) Systemu ulg finansowych dla rodziców.

Czyli znów: dzieci mają przychodzić na świat nie w rodzinach, które kochają i chcą mieć dzieci – a w rodzinach, które kochają pieniądze...

Potem można oddać dziecko (w wieku szkolnym) do domu dziecka

Ach, ta wiara, że wszystko załatwić można za pieniądze.

No, nic: niech kol.Wipler mobilizuje i takich wyborców. Każdy wyborca się przyda!

=====

Jeżdżę po Polsce – i dziwna rzecz: tylko na Śląsku (czasem w Wielkopolsce) ludzie wspominają coś o autonomii. Dlaczego nie chce jej Lubelskie – albo dawne Wielkie Księstwo Mazowieckie...

Dziwne.

A my chcemy ją dać wszystkim Ziemiom!

O podejściu Kongresu Nowej Prawicy do postulatów wprowadzenia większej odrębności Ziem Polskich:

https://www.youtube.com/watch?v=zqnu7tFmfhY

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 31-08-2013 01:39:53 | odpowiedz
    Wielkopolska to zabór Pruski. Śląsk podobnie. Nie pytał Pan w Galicji.Chyba podobnie, bo to austrowęgry tyle, że ciemniejsze. Ale w porządku. Chodzi o refleks. Ja z tamtych stron i mnie pasuje autonomia! A reszta? Warszawiaństwo i kopalnia Łęczna to sieroty zdeprawowani spod zaboru i ruskiego buta. Prawie Czerwone Zagłębie! Za pysk! za mordę! Kawaleryjska szkoła!.
  • Oczywiście postulat pana Wiplera to postulat socjalistyczny, ale nie można zarzucać mu, że chce aby dzieci przychodziły w rodzinach kochających pienądze, a nie dzieci. Dzieci powinny przychodzić w rodzinach, które po prostu mają (niekoniecznie kochają) pieniądze, co wydaje się logiczne. Często winnym tego, że normalni ludzie nie mają pieniędzy jest panujący reżim ze swym reżimowym prawem.
    Prawdą jest też, że w niemal całej Europie Zach. ludzie wychowujący dzieci mogą liczyć na socjal od państwa. Trzeba to chyba traktować jako państwową inwestycję w przyszłego potencjalnego niewolnika podatkowego. W Polsce człowiek i tak zostaje podatkowym niewolnikiem, ale państwo nie chce pomagać mu zbytnio gdy jest dzieckiem.
    • 31-08-2013 16:26:40 | odpowiedz
      Postawię ci ślepowronku problem austriacki: do piekarni wszedł mężczyzna i powiedział do piekarza proszę bochenek chleba! Na to piekarz na ladzie położył dwa identyczne i powiedział ten kosztuje dwa złote a ten cztery. Który pan kupuje? Przecie są takie same! - woła klient. Dlaczego różne ceny? Piekarz wyjaśnia: ten bochenek za cztery złote piecze u mnie pracownik któremu muszę płacić rodzinne. Na żonę i na dzieci. Stąd cena cztery złocisze. Ten bochenek za dwa złote piecze u mnie kawaler - więc chlebek jest tańszy. Odpowiedz ślepowronku który bochenek kupiszjeśli jesteś dobrym ojcem SWOICH dzieci?
      • 31-08-2013 17:43:09 | odpowiedz
        Ja mam kolejny problem, nazwijmy polski.
        Piekarz kladzie dwa bochenki, identyczne, jeden po 2pln a drugi po 4pln. Skad ta roznica? Ten drugi piecze pracownik co ma samochod, swoje mieszkanie(kredyt), gromadke dzieci i do tego jeszcze lubi zjesc.
        Ten pierwszy nie ma samochodu, dzieci, pomieszkuje u mamusi, je bardzo malo (zreszta stoluje sie u mamusi).

        Wniosek jest oczywisty, bez redystrybucji kasy na te wydatki sie nie obejdzie :>
        Mysle ze mozna by jeszcze to rozciagnac duzo duzo bardziej az w koncu wyjdzie nam komunizm :) Co wiecej np mieszkanie i jedzenie jest wazniejsze niz dzieci.

        Mylnie zakladasz ze ten kawaler nie ma innych wydatkow. Kazdy ma swoj sposob zycia. Posiadanie dzieci tez jest swoim sposobe wydatkowania owocow pracy (czesto polaczone z inwestcyja na przyszlosc).