We środę, 23-VI-2010, odbyło się posiedzenie Rady WiP, która m.in. postanowiła, że WiP weźmie udział w wyborach samorządowych, dopuściła współpracę z sympatyzującymi partiami i środowiskami (przede wszystkim UPR, częścią SD, narodowymi liberałami i narodowymi konserwatystami oraz – co bardzo ważne – stowarzyszeniami lokalnymi) - pozostawiając otwartą sprawę współpracy z większymi formacjami; decyzje miałem podjąć po wysłuchaniu opinii szerszego grona aktywistów i sympatyków, które miało się zebrać w sobotę.
Liczyliśmy, że w sobotę przyjedzie ok.40-50 osób. Okazało się, że przyjechała prawie setka. W wyniku wysłuchania rzeczowych argumentów za i przeciw, podjąłem decyzję, że nie będziemy szukać współpracy z takimi ugrupowaniami; jeśli same poczują taką potrzebę i się zgłoszą – sprawa zostanie osobno rozważona.
Przyjęliśmy dwie płaszczyzny budowy szerokiego zaplecza. Pierwsza, terytorialna – w oparciu o wybory samorządowe właśnie. Stosowne instrukcje zostaną wkrótce (poniedziałek?) rozesłane.
Druga płaszczyzna – to tworzenie stowarzyszeń do szukania poparcia w konkretnych sprawach. Np. stowarzyszenie na rzecz przywrócenia kary śmierci czy stowarzyszenie na rzecz likwidacji podatku dochodowego. Wyszliśmy z założenia, że nie każdy zwolennik kary śmierci jest zwolennikiem zmniejszania i upraszczania podatków; dlatego stowarzyszenia mają grupować zwolenników rozwiązania tych kwestii w duchu WiP i UPR – i w stosownym momencie wezwać te środowiska do poparcia WiP (koalicji WiP z UPR - czy personalnie mnie).
Kilka takich stowarzyszeń zostało ad hoc zawiązanych. Będę wdzięczny za propozycje – poparte osobistym zgłoszeniem jako kandydata na szefa takiej organizacji. Niech każdy Członek WiP będzie przy okazji (jeśli chce) prezesem samodzielnej organizacji mającej na celu realizację jednego z punktów konserwatywno-liberalnego programu!
Zgłaszać się można po prostu w komentarzu do tego – lub dwóch następnych wpisów. Powtarzam: dobrze byłoby, by propozycja założenia takiego stowarzyszenia połączona była z chęcią osobistego zajęcia się jego stworzeniem. Proszę wtedy podawać swój e-mail.
Chętni otrzymają stosowne ramowe statuty i formularze niezbędne do rejestracji.
Jedno stowarzyszenie byłoby arcy-ważne: potrzebujemy Pani, która zajęłaby się organizacją Stowarzyszenia Prawdziwych Kobiet (nazwa przykładowa) – domagającego się dla kobiet przywilejów, a nie „równych praw”!
Na tym zjeździe omawiano jeszcze kilka innych spraw. Powstał np. zespół do utworzenia własnej internetowej telewizji. Będę o tym informował w miarę potrzeby.
Janusz Korwin-Mikke




Wykop
del.icio.us
Digg
Chociaż niektórzy mogą mieć satysfakcję z takiego obrotu sprawy czas ten należy uznać za stracony (stracili go rowniez ci ktorzy odpowiedzieli na ten filmik wlasnym - teraz nie ma nawet juz kontekstu, wiec i wasze filmiki stają się bezwartościowe).
Problem w tej sytuacji leży w samej metodzie działania. Bez sensu jest postować setki komentarzy skoro on na własne 'widzi mi sie' usuwa filmik źródło. Trzeba to uznać, ze z jego strony jest to dzialanie celowe, ze marnuje nasz cenny czas.
Znalezienie absurdow to był bardzo dobry kontest z tym, ze zasady powinny być inne. Konkurs powinien obejmowac (ale i ogolnie zasada działania w podobnych sytuacjach powinna byc taka) edycje filmiku filozofero ze wstawkami tekstowymi, ktore wskazywałyby na błedy logiczne tego karła intelektualnego.
Wideo zamieszczone w odpowiedzi do filmiku filozofero z odpowiednio opatrzonym tytułem :) mogłoby zostac ogladniete przez wielu a poza tym pozostałby po nim (i po chorych ideach) jakis widoczny slad.
Kolesiów typu filozofero trzeba wykorzystywać na swoją korzyść bo oni w istocie nam sprzyjają. Można ich wykorzystywać jako antyreklamę lewactwa i edukować w ten sposób potencjalny elektorat.
Pozdrawiam
Filmiki ze stajni filozofero pokazują pewien schemat myślenia polskiej młodzieży i trzeba to konsekwetnie, z uporem i klasą wykorzystywać na własną korzyść.
Jak już się chcę być osobą publiczną to trzeba się liczyć z tym, że materiały mogą być poźniej wykorzystywane nie do konca zgodnie z wolą właściciela... :)
Program libertariański ma brakujące ogniwo - powtarzam to ciągle w różnych dyskusjach. A jest nim: 1) brak opisu tego jak przebiegną zmiany (opis taki zniwelował by strach typu "zlikwidują ZUS i nie będzie emerytur" , "sprywatyzują szpitale i tylko bogaczy będzie stać na leczenie".
Wykorzystanie z życia wziętych wypowiedzi, w formie video, uważam za jedną z najlepszych form do przekonania tych, którzy podzielają poglądy JKM (jest ich w społeczeństwie podobno 70%, tak gdzieś wyczytałem).
Mam nadzieję, że na wczorajszym spotkaniu ustalono odpowiednie kierunki działań. Moja deklaracja dojdzie we wtorek (państwowa poczta - monopolista, nie musi się spieszyć).
Na stronie WiP jest już sporo opisów do programu ale to za mało - poza tym nie były wystarczająco nagłaśniane.
Przedstawianie programu to jedno a obalanie mitów i pseudologicznych wywodów to drugie. Ja obstawiam, że to drugie jest bardzo ważne jesli nie wazniejsze od tego pierwszego (w tej chwili).
Problemem są wypowiedzi "poważnych" polityków z pierwszych stron gazet, których słuchają miliony, a ich poziom nie odbiega zbyt daleko od wypowiedzi tego szczyla.
Pozostałe problemy, do których naprawdę warto się odnieść w jakimś jednym, dobrze opracowanym, materiale edukacyjno/propagandowym, to:
- 'ale gdzie jest taki kraj jakby chciał Korwin, jak to jest możliwe żeby to w ogóle funkcjonowało?' - wskazujemy usa w XIX w., plus co bardziej liberalne obecnie państwa; trzeba dać parę konkretnych przykładów, koniecznie z dokładnymi cyferkami, co naprawdę dzieje się z gospodarką kiedy wprowadza się liberalne zmiany, a co jeżeli Państwo próbuje 'pomagać'. Można zakończyć myślą: dlaczego w kryzysie gospodarczym mówi się o konieczności obnizenia podatków, żeby rozruszać gospodarkę? to do tego potrzebny jest kryzys, żeby wpaść na taki genialny pomysł?
- 'ale Szwecja i Norwegia mają socjal.. a są bogate'. Tutaj tłumaczenie jest proste. UAE też są bogate. Jak ktoś jest już bogaty (a dorobił się na kapitalizmie albo surowcach, albo paserstwie-np Szwajcaria) to może robić dowolnie głupie rzeczy-nawet socjal. I pokazać jakie jest tempo wzrostu tych socjalistycznych potęg, i jakie zachodzą tam procesy demograficzne
Co do ZUSu. Ludzie nie rozumieją że to w ogóle można zlikwidować, myślą że to byłby koniec świata. Trzeba uświadamiać - konkretnymi cyframi - jakie są obecne koszty utrzymania tego nowotworu na naszej gospodarce. Można puścić wypowiedź korwina sprzed 20 lat jak mówił że to musi upaść - potem szereg wypowiedzi polityków ze swiecznika, że wszystyko jest cacy z ZUSem - i ostatnie wypowiedzi, kiedy nawet mainstream się przekonał że ZUS MUSI upaść, jeżeli dalej będzie tak funkcjonował.
Wazna jest też FORMA przekazu informacji.. Ron Paul nie bez kozery swoim spokojnym tłumaczeniem i rzeczowym, stoickim stylem dyskusji robi furorę w USA. Co z tego, że Korwin jest bardziej błyskotliwym rozmówcą, skoro motłoch zwraca uwagę na język ciała, na jąkanie się, na to że JKM jest po prostu wyraźnie wkurwiony na otaczający go system - 'za bardzo wkurwiony, niż wypada poważnemu politykowi' - myśli sobie gawiedź...
Wydaje mi sie, ze postulaty ekonomiczne maja szczegolna sile razenia (benzyna po 2zl, chleb po 0,35, zasilenie zamknietego juz ZUSu srodkami z prywatyzacji kolei; a zwlaszcza SZPITALI itd).
Zaniechanie mowienia o prywatyzacji sluzby zdrowia, a mowienie o WOLNYM RYNKU ubezpieczen zdrowotnych i o MOLIWOSCI korzystania (finansowej mozliwosci) dzieki temu z PRYWATNEGO DOKTORA/SZPITALA przez kazdego (ubezpieczonego).
Brak jest zrozumienia konsekwencji i wyobrazni w straszonym przez populistow spoleczenstwie, ot co.
pzdr.TS
Z tego, co się orientuję, to żywność nie jest obłożona wysoką akcyzą, a żeby zdjąć resztę podatków tworzących cenę chleba, potrzeba by wprowadzić program UPR/WiP w całości.
Raczej jednak nie, bo jestem również konsumentem.
Jeżeli zlikwiduje się te podatki, to ceny staną się realne.
Konsuentowi po opłaceniu czynszów, energii, gazu, wody itp. rachunków, które też powinny się obniżyć pozostanie większa kwota do zaszalenia w sklepach. Wypłaty, emerytury, renty będą miały inną wartość.
Ściągnąłem go bo za kilka dni opublikuję dosyć żartobliwo-zjadliwą polemikę z nim. Mogę wrzucić oryginał, ale dopiero jutro, na jakiś inny niż youtube portal.
http://www.dailymotion.pl/video/xducbu_filozofero-o-wyborach-i-jkm_news
Bez tej neutralizacji, nie wyjdziemy poza 3% poparcia.
Pozdrawiam,
Karol Juliusz Nowacki
Niestety nie mam mozliwosci (geograficznie) kierowac tym przedsiewzieciem, w miare mych skromnych moliwosci czasowo-finasowych z radosci sie jednakowoz wlacze.
T.S.
Może by tak na początek zdobyć władze w wirtualnym świecie ?? :)
Całkiem ciekawy symulator świata politycznego
Czas mogę znaleźć - ale akurat w moim mieście Radom, nie znam nikogo z WiP, zero lokalu do spotkań, zero funduszy na działania. Ciekawe czy WiP ma jakiś pakiet wsparcia materiałowego? Choćby w postaci atrybutów propagandowych: transparenty, plakaty, ect. Póki co, można ściągnąć z sieci plakaty i własnym sumptem drukować.
Zrobiłem tą czołówkę dla PAFERE:
http://tiny.pl/htzdb
____________________
Łukasz Buczek
lukasbck@interia.pl
Widziałbym coś w tym stylu, propagującego idee WiP :)
http://fronda.pl/news/czytaj/south_park_czyli_ameryka_w_genialnym_i_zarazem_obrazoborczym_zw
;-)
Oczywiście jestem zwolennikiem jedynowładztwa i dużej autonomii regionów, ale nie ma co ukrywać, że wśród wyborców idea monarchii jest po prostu niezrozumiała- trzeba więc obrać jakieś cele pośrednie- w tym przypadku obśmiewanie demokracji w obecnym wydaniu.
W związku z powyższym takie stowarzyszenie miałoby uświadamiać ludziom z natury głupi charakter demokracji i przekonywać ich, że wpływ na państwo powinien zależeć od tego co jednostka sobą reprezentuje i co osiągnęła. Równocześnie takie stowarzyszenie mogłoby się subsydiarnie zajmować promocją idei decentralizacji regionów czego obecne partie nie robią, a co mogłoby przysporzyć pewne grupy wyborców.
Takie stowarzyszenie miałoby szerokie pole do popisu biorąc pod uwagę liczne dowody głupoty w demokracji, a równocześnie mile łechtałoby określone grupy wyborców.
Jeśli ktoś uzna to za sensowne to jestem chętny zabrać się do roboty.
oskarmozdzyn@gmail.com
Zachęcam również wszystkich z terenów Śląska i Zagłębia
1. długu ani złotówki!
2. nie było u niego uległości wobec Moskwy takiej jaka jest wśród dzisiejszych zdrajców - w Moskwie krzyczał do Cyrankiewicza "pier... kacapy" a jak Cyrankiewicz dawał mu znaki żeby milczał ze względu na podsłuchy to się darł "a niech bydło wie!" - taką historię opowiedział w jednej z audycji radiowych śp prof. Wieczorkiewicz, co za Nim powtarzam
"Odkryłem, że parlament nie jest obszarem politycznej deliberacji, że jakieś wyższe cele, idee, to wszystko nie istnieje na tle gry personalnej i gry o władzę. Oczywiście w tym otoczeniu mało kto nie scyniczeje. Ideowość jest traktowana jak jednostka chorobowa, a powoływanie się na jakieś idee jak świadectwo naiwności."
"Po roku czy półtora pobytu w polityce mam poczucie, że tam w gruncie rzeczy nikogo nic nie interesuje poza technologią władzy. To znaczy tam nie ma żadnej poważnej rozmowy o sprawach publicznych. Jestem w parlamencie przez półtora roku i nie widziałem w swoim otoczeniu politycznym ani jednej dyskusji ideowej, prawdziwie światopoglądowej."
a teraz UWAGA:
"Genialny technik władzy, prowadzi zręcznie grę, gdzie jednego trzeba przeciwstawić drugiemu, a kogoś rozegrać przeciwko komuś innemu. Mam wrażenie, że jest to człowiek zdrowy psychicznie i ani przez moment nie traci kontaktu z samym sobą. Nie ma złudzeń, że jest kimś więcej niż jest. (...) Donald jest absolutnym mistrzem rozgrywek personalnych i w tym sensie władza go nie psuje."
Czubek, komletny czubek! Najpierw nadaje na brak idei w polityce a następnie wychwala Tuska za prowadzenie cynicznych rozgrywek partyjno-politycznych :-) porównać te zdania z cytatów powyżej: "Po roku czy półtora pobytu w polityce mam poczucie, że tam w gruncie rzeczy nikogo nic nie interesuje poza technologią władzy." - "Genialny technik władzy, prowadzi zręcznie grę, gdzie jednego trzeba przeciwstawić drugiemu, a kogoś rozegrać przeciwko komuś innemu." - i jeszcze z tym - "jakieś wyższe cele, idee, to wszystko nie istnieje na tle gry personalnej i gry o władzę"
Brakuje temu czubkowi "dyskusji światopoglądowej" i "poważnej rozmowy o sprawach publicznych" a jedynego człowieka, który w ogóle porusza konkretne tematy nazywa "klaunem" :-)
Czubek pisze, że "ideowość jest traktowana jak jednostka chorobowa" a człowieka, który już kilkadziesiąt lat trzyma się idei w które wierzy (i które przede wszystkim są zgodne z logiką i zdrowym rozsądkiem) nazywa kabareciarzem!
Schizofrenię się leczy. Proponuję wykłady w Tworkach albo w Świeciu a nie na UW.
-na co się pan uskarża?
-na brak ideowości
Pyta strażnika:
-co tu się stało? pomór jakiś?
-panie gorzej, ideowość, wszyscy w szpitalach.
-ideowość? a jakie objawy?
-drgawki jakieś panie pośle.
http://tiny.pl/htz4m
Ta jego degrengolada kupy się nie trzyma, a przykłady na poziomie *misia uszatka*.
Chodzi o wszelkie korporacje i licencje, m.in.:
- prawnicze (nakazujące Polakom ustanawiania pełnomocników procesowych, na własny koszt i odpowiedzialność, tylko z grona osób należących do korporacji zawodowej),
- lekarskie (zakazujące Polakom leczyć się na własny koszt i odpowiedzialność gdzie tylko im się podoba ps. zgodnie z art. 58 ustawy o zawodzie lekarza, karalnym jest nie tylko działalność wszelkiej maści znachorów i zielarzy, ale także podanie przez matkę przeziębionemu dziecku Aspiryny !)
- architektoniczne (może to dla niektórych szokujące - ale np. Holandia zniosła przymus projektowania budynków przez architektów, a takiego nie było nigdy w Skandynawii - a mimo, że klient do projektowania może wynająć sobie dowolną osobę - domy się nie walą),
- maklerskie (takie dziwo jak "licencja maklera" nieznane jest w zachodniej europie! Ostatnio tym zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego zgłaszając na razie "luźny pomysł" zlikwidowania tej licencji).
- weterynaryjne (to nie jest wcale przykład dobrze działającej "służby zdrowia", bo króluje tam monopol korporacji weterynaryjnej, dzięki której swojego pupila mogę leczyć tylko u zrzeszonego w korporacji weterynarza lub wcale).
...doradcy podatkowi, dentyści, rzecznicy patentowi, taksówkarze...
itd.
itp.
Jest cała masa zawodów objętych korporacjami lub licencjami zawodowymi.
Mówiąc pragmatycznie o potencjalnych wyborcach - istnieje cała rzesza "niezadowolonych" chcących wykonywać dany zawód, a trafiających na bariery korporacyjne i licencyjne (np. kilkaset tysięcy magistrów prawa bez uprawnień zawodowych, czy kilkadziesiąt tysięcy przewoźników zajmujących się tzw. "prywatnym przewozem osób" bez licencji taksówkowych itd. itp.).
Mówiąc idealistycznie o potencjalnych wyborcach - 20 milionom polaków powinno zależeć na tym aby zlikwidowane wszelkie monopole korporacyjne i licencyjne i przywrócono im elementarne swobody obywatelskie (np. prawo ustanowienia we własnej sprawie sądowej, na własny koszt dowolnego pełnomocnika, prawo do legalnego leczenia się na własny koszt u znachora czy zielarza, prawo do leczenia zębów na własny koszt u kogokolwiek, prawo do leczenia własnego pupila u dowolnie wybranego usługodawcy itd. itp.). A także oczywiście Polacy winni mieć interes w obniżeniu cen na tych zmonopolizowanych rynkach (m.in. absurdalnie wysokich cen prawników, dentystów czy weterynarzy).
Ja z różnych względów nie zdołam podjąć się organizacji i przewodnictwu stowarzyszeniu.
Ja mogę służyć jedynie wsparciem "poza organizacyjnym" (pomysły, teksty itp.) - mail: adam_ferenc@o2.pl
Gdyby zbudować odpowiednio kampanię informacyjną takie stowarzyszenie byłoby bardzo liczne. Powodzenia.
bo mam już powyżej dziurek w nosie tego co się dzieje.
Gdy wygra, zaserwuje nam II Grecję na Wisłą.Psim swędem wprowadzą euro i biedni będą rodacy a w szczególności ci, którzy już teraz ledwie plączą koniec z końcem.
Pozdrawiam
Sylwia
1) System koordynatorów regionalnych.
W każdym większym mieście działa co najmniej jedna osoba.
Każda z nich realizuje statut stowarzyszenia własnym sumptem, przy jakiejś ustalonej pomocy z centrali.
2) Pierwotny plan: jedno stowarzyszenie jeden "prezes"
Ogólnopolska zbiórka funduszy na działalność stowarzyszeń.
Wsparcie finansowe "centrali".
3) Finansowanie z budżetów unijnych i fundacji wspierających organizacje pozarządowe.
Osobiście nie mam doświadczeń związanych z działalnością stowarzyszeń, chętnie jednak do jakiegoś przystąpię.
kawukawu@tlen.pl
http://www.youtube.com/watch?v=lFz5jbUfJbk
pozdrawiam
spot nazywa sie "Lopez Murphy for president - Truth (Upside - Down)"
http://www.youtube.com/watch?v=lFz5jbUfJbk&feature=related
pozdrawiam