Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63977 komentujących
29384 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

30-07-2014 23:13:00

Słów kilka o Abchazji

Większość Polaków jest tradycjnie (z historycznie uzasadnionych powodów) anty-rosyjska, a kolejne lewicowe reżymy (od piłsudczyków poczynając) pogłębiają tę postawę, każdy, kto jest przeciwko Rosji, jest uważany za sympatycznego faceta. 

Zadziwiające jest przy tym, że dzisiejszą Federację Rosyjską odbiera się niemal jak Związek Sowiecki - i z automatu przypisuje sie jej imerializm. Polacy z tej opcji nie przyjmują do wiadomosci, że w 2008 roku to Gruzja - licząc na bierność Moskwy, bo JE Włodzimierz Putin był w Pekinie na Olimpiadzie - napadła na Południową Osetię.Jak wiadomo wojska rosyjskie przyszły z odsieczą i Gruzja dostała łupnia. Wojska Federacji nie tylko doszły do granicy Osetii, ale wkroczyły na tereny rdzennej Gruzji - konkretnie: do Gori.

I co tam zrobiły? 

Obaliły ogromny pomnik Wielkiego Syna Narodu Gruzińskiego, Józefa Wissarionowicza Djougashviliego, czyli: Stalina

Warto o tym czasem pomysleć. 

Wykorzystując to, że wojska Gruzji walczyły o zdobycie Osetii Płd.  Abchazowie zajęli tzw.Swanetię i doszli do naturalnej granicy z Gruzją, czyli wąwozu Kodori. 

Ponieważ również Abchazję Polacy traktują jako część Gruzji zabraną jej przez Rosjan, pozwalam sobie zacytować  z Wikipedii nowożytną historię Abchazji:

"Od XV do XIX wieku Abchazja była księstwem zależnym od Turcji. Nastąpiła islamizacja (głównie odłam sunnicki). W konsekwencji w latach 1725, 1733, 1771, 1806 wybuchały kolejne powstania Abchazów przeciwko Turcji. Książęta abchascy w walce z Imperium Osmańskim zaczęli poszukiwać protekcji w Rosji. W roku 1810, po zwycięskiej wojnie z Turcją, Abchazję − jakoby na wniosek abchaskiego władcy − włączono do Imperium Rosyjskiego (formalnie rządził książę abchaski podporządkowany bezpośrednio carowi).

W 1864 roku podporządkowano Abchazję bezpośrednio administracji rosyjskiej jako suchumski okręg wojskowy. Reakcją na zniesienie autonomii było powstanie narodowe Abchazów w 1866, zakończone jednak klęską i krwawo zdławione.

Podczas wojny rosyjsko-tureckiej w latach 1877-1878, Abchazja została poważnie zniszczona. W konsekwencji klęski powstania i przetaczających się przez kraj wojen nastąpiła masowa emigracja abchaskich muzułmanów do Turcji - w XIX wieku wyemigrowała tam połowa ludności (muhadżirowie). W Abchazji zaczęli osiedlać się prawosławni Gruzini, Rosjanie oraz uchodzący z Turcji Ormianie i Grecy, co było popierane przez władze carskie. Od maja 1918 do marca 1921 roku Abchazja wchodziła w skład niepodległej Gruzji na prawach autonomii. Nastąpiła wówczas kolejna fala mohadżirstwa (emigracji Abchazów do Turcji).

W marcu 1921 roku, po podboju przez Armię Czerwoną, proklamowana została Abchaska Socjalistyczna Republika Sowiecka, a w 1931 roku - pod nazwą "Abchaska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Sowiecka" - Abchazja została włączona dekretem Stalina do Gruzińskiej SRS[18].

W latach trzydziestych, czterdziestych i na początku pięćdziesiątych XX wieku trwała intensywna gruzinizacja Abchazji, którą forsował Gruzin pochodzący z Abchazji, Wawrzyniec ("Ławrientij") Beria. Towarzyszyło temu wspieranie przez władze sowieckie masowego osadnictwa gruzińskiego (głównie z sąsiedniej Megrelii), wymordowanie niemal całej abchaskiej inteligencji, zamykanie abchaskich szkół, zastąpienie abchaskiego alfabetu gruzińskim, zastępowanie abchaskich nazw miejscowości, ulic, punktów geograficznych itp. nazwami gruzińskimi. W okresie Stalinizmu nastąpił wzrost liczny mieszkańców Abchazji i zmiana jej struktury etnicznej. W latach 1926-59 liczebność Abchazów wzrosła z 58 do 61 tysięcy, Gruzinów z 68 do 159 tysięcy i Rosjan z 13 do 86 tysięcy. W efekcie nastąpił gwałtowny spadek procentowego udziału Abchazów w populacji (z 25% do 16%) i wzrost procentowego udziału Rosjan w populacji Abchazów (z 6 do 21%). Natomiast procentowy udział Gruzinów w populacji nieznacznie wzrósł (z 34 do 39%)[19]. Reakcją rdzennej ludności na te zmiany demograficzne były antygruzińskie wystąpienia narodowościowe Abchazów, najsilniejsze w 1978 i 1979 roku.

W lipcu 1989 roku wybuchły abchasko-gruzińskie starcia zbrojne w Suchumi.

W 1989 roku ludność Abchazji liczyła 525 tys. osób, w tym 45,7% Gruzinów, 17,8% Abchazów, 14,6% Ormian i 14,3% Rosjan [20]. Pod koniec 1990 roku przeprowadzono wybory stosując, zgodnie z nowo ustalonymi kilka miesięcy wcześniej zasadami zapisanymi w konstytucji Abchazji, kwoty etniczne. Według tych kwot dla narodowości abchaskiej zarezerwowano 28 mandatów, gruzińskiej – 26 mandatów, ludności rosyjskojęzycznej – 11 mandatów. Pomimo, że zasady nowej ordynacji wyborczej zostały uzgodnione z władzami gruzińskimi, Rada Najwyższa Gruzji uchwaliła prawo zakazujące startowania w wyborach lokalnych komitetów i partii, w tym reprezentujących naród abchaski[21]. Jeszcze przed przeprowadzeniem nowych wyborów, w odpowiedzi na wprowadzone miesiąc wcześniej przez władze gruzińskie prawo likwidujące autonomię Abchazji, 25 sierpnia 1990 roku Rada Najwyższa Abchazji proklamowała odłączenie autonomii od Gruzińskiej SRR i powołanie Abchaskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej jako suwerennej republiki wchodzącej w skład Związku Radzieckiego[22].

W roku 1992 roku do Abchazji wprowadzono gruzińską Gwardię Narodową pod pretekstem ścigania zwolenników obalonego prezydenta Gamsachurdii i ochrony linii kolejowej, co spowodowało wybuch regularnych walk. W lipcu tegoż roku Abchazja proklamowała niepodległość, co było przyczyną dwuletniej krwawej wojny z Gruzją. Obie strony dopuściły się zbrodni wojennych.

Większość mieszańców Abchazji została zmuszona do jej opuszczenia.[23]

W 1994 roku podpisano w Moskwie porozumienie, które znacznie rozszerzyło zakres autonomii abchaskiej w ramach państwa gruzińskiego. Na jego mocy z mandatu ONZ w Abchazji stacjonują Kolektywne Siły Pokojowe (złożone wyłącznie z żołnierzy rosyjskich). Ponieważ paszporty wydawane przez Abchazję nie są uznawane w świecie, większość ludności Abchazji (około 80-90%) przyjęła obywatelstwo rosyjskie.

W 1998 roku wybuchł kolejny konflikt zbrojny z Gruzją, zakończony zwycięstwem Abchazów. W sierpniu 2008 roku w czasie wojny w Południowej Osetii siły zbrojne Abchazji [ tak jest: z istotną pomocą kilku rosyjskich helikopterów - JKM] zdobyły wąwóz Kodori i osiągnęły granicę Abchazji z 1921 roku. W sierpniu 2008, po wygranej wojnie, nastąpiły masowe demonstracje ludności pod hasłami uznania niepodległej Abchazji, a parlament Abchazji wystąpił z wnioskiem o uznanie niepodległości republiki"

I ja jestem zdecydowanie za uznaniem niepodległości Abchazji!

Czy nadal ktoś twierdzi, że dlatego, że jestem pro-rosyjski?

Mapa Abchazji z Kresy.pl; http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/rosja-murem-za-abchazja-i-osetia-poludniowa#

proszę zwrócić uwagę na położenie Armenii: z konieczności pro-rosyjskiej, bo znajdujacej się między Tucją i Azerbejdżanem:

Azerski rurociąg omija Rosję i Armenię przez terytorium Gruzji...

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 31-07-2014 02:24:10 | odpowiedz
    Mimo wszystko na traktowanie Federacji Rosyjskiej jako Związku Radzieckiego da się przytoczyć co najmniej kilka racjonalnych argumentów.

    Po pierwsze "nieistnienie" ZSRR, podobnie jak "nieistnienie" SB (która "nie istnieje" od dosyć dawna) czy WSI (które "nie istnieją" dopiero od niedawna), może być pewną wyższą formą istnienia:-)

    Po drugie FR jest formalnie prawnym sukcesorem ZSRR.

    Po trzecie sam Putin pełni rolę podobną do Kiszczaka u nas - były oficer bezpieki za komuny sprawuje obecnie władzę w "nowym" państwie, tyle, że tamten obejmuje formalne funkcje przywódcze. Do służby wstąpił za czasów Breżniewa.

    4. "Rozpad Związku Radzieckiego to najgorsze, co się nam mogło przytrafić."

    5. Putin należał do KPZR aż do jej rozwiązania.

    6. Obecnie jest członkiem parti Jedna Rosja, która "ma na celu zminimalizować różnice między bogatymi i biednymi, młodymi i starymi ... Gospodarka powinna łączyć wolność rynku i państwa, oraz jego odpowiednią regulację." :-D

    Mimo tego oddłużył państwo, wprowadził 13%towy podatek liniowy, czym zachęcił zachodnich inwestorów i o tym też trzeba pamiętać.
    • 31-07-2014 07:31:51 | odpowiedz
      ilość informacji ważnych docierających zewsząd jest tak duża, że powinniśmy zachować umiar w produkowaniu nic nie znaczących zestawień wyrazów. Pierwsze zdanie zbędne. drugie zdanie to bełkocik wynikający z nieudolnej próbki naśladowania p. St. Michalkiewicza. Trzecia Rzesza była prawnym sukcesorem Republiki Weimarskiej a NRF prawnym sukcesorem III Rzeszy. I co? Putin był pasażerem autobusu. Kierowca wykorkował więc jako najbardziej przytomny wśród pasażerów Putin usiadł za kierownicą i jedzie w kierunku przez siebie wyznaczonym. Zupełnie inną pozycję zajął Kiszczak a zupełnie inną Putin. Pozostańmy przy tym, że prezydent Putin jawnie prowadzi państwo a Kiszczak działaniami zza firanki ustanowił tajny mafijny nadzór nad państwem. Do p.któw 4, 5 i 6 powinien pan dodać punkt 7 o tym, że prezydent Putin nosi buty rozmiar 42. Byłoby punktów do pary. Racjonalne w pańskim wpisie było to, że więcej pan nie pisał. A tekst p. JKM-a o historii Abchazji i nieodległych w czasie na jej terenie wydarzeniach na tyle fascynujący, że warto go sobie po przeczytaniu przeczytać jeszcze raz aby zrozumieć i zapisać na boku dla
      przypominania jak wielu rzeczy nie wiemy.
      • 31-07-2014 07:40:49 | odpowiedz
        Tak się też składa, że sam Korwin pada czasem ofiarą własnych skrótów myślowych i ze zdziwieniem pisze, jak to Chiny czy Rosja "odeszły od kapitalizmu", a które od socjalizmu nigdy na dobre nie odeszły. Oszczędziłby sobie takich zdziwień, gdyby pamiętał, że trochę wyidealizował ten ich kapitalizm.
        • 31-07-2014 11:09:14 | odpowiedz
          Niech się pan nie martwi JKM-em i Jego wpadkami. Zamieścił tekst o Abchazji rewelacyjnie pełny i nowy a pan wypisuje pod nim jakieś duperele. Uparcie.
          • 31-07-2014 17:38:56 | odpowiedz
            Tekst o Abchazji również uważam za ciekawy, inaczej bym go nie czytał. W moim komentarzu odnoszę się jedynie do zadziwienia JKM, wyrażonego w tym zdaniu:

            "Zadziwiające jest przy tym, że dzisiejszą Federację Rosyjską odbiera się niemal jak Związek Sowiecki - i z automatu przypisuje sie jej imerializm."

            i napisałem, dlaczego traktowanie FR niemal jak ZSRR jest naturalne i uzasadnione.
            • 31-07-2014 20:59:18 | odpowiedz
              Uparty pan nad podziw. Podane punkty do 6 włącznie to bełkocik. Ciągłość zobowiązań przejmuje państwo następujące. Ale to jest inne państwo. Generalna Gubernia wypłacała emerytury za II RP a chyba była zupełnie innym państwem. RFN nie była III Rzeszą. Powtarzam bo widzę że pan nie czyta. Lub nie rozumie pisanego. Tak jak nie ma nieskazitelnej bieli tak nie ma nieskazitelnego kapitalizmu. Za to socjalizm nie skala się nigdy wolnością i własnością.
              • 31-07-2014 22:03:11 | odpowiedz
                Ja się z Panem (i z Korwinem) zgadzam, że w socjalizmie nie uświadczy wolności ani własności. Zgadzam się również z tym, że nie zawsze państwo następujące musi mieć wiele wspólnego z poprzedzającym.

                Mój jedyny głos odrębny polega na tym, że akurat w przypadku Rosji ciągłość między Związkiem Radzieckim a Federacją Rosyjską jest znaczna, znacznie większa niż między PRL a III RP i socjalizmu jest tam wciąż więcej niż kapitalizmu.

                I nie jestem uparty, tylko stanowczy:-D
                Pozdrawiam
                • A mi się wydaje, że "ciągłość" ustrojowa w takich państwach jak Rosja i Polska, a nawet Niemcy jest podobna - wszędzie tam panuje większy, bądź mniejszy krypto-socjalizm (w Niemczech zapewne pozostałości po Hitlerze i DDR). Rosja wyróżnia się tylko tym, że jako mocarstwo atomowe z dobrą i wielką armią, która pilnuje jej ziemi i bogactw, musi mieć stanowczego przywódcę.
                  Putin był i będzie krytykowany w "polskich" mediach, które są programatorem umysłów i nastrojów l*du, ponieważ USA dążą do dominacji na całym świecie, a przy tym nieźle płacą co niektórym. Nigdzie w popularnych mediach nie znajdziemy rzetelnej analizy sytuacji na Ukrainie - jest tylko zdanie U.E., Obamy, lub Kerrego, a Putinowi knebluje się usta, choć ten odpowiada. Podobnie nie znaleźliśmy takiej analizy sytuacji w Libii, Syrii, albo w Palestynie.