Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63881 komentujących
23797 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

01-05-2017 14:50:00

Powstanie Wspólnoty Europejskiej - z ilustracjami

Dziś mija 13 lat od Anschlußu Rzeczypospolitej Polskiej do Wspólnoty Europejskiej. Z tej okazji „nasze” Ministerstwo Spraw Zagranicznych podtrzymuje ( goo.gl/M24Dp8 ) kłamliwą wersję, że wtedy „wstąpiliśmy do Unii Europejskiej”.

Sprawa jest zresztą trochę skomplikowana – i to skomplikowana celowo przez lewicowych spiskowców, którzy jeszcze w latach 70-tych (!!) rozpoczęli „długi marsz” przez instytucje (tu polecam wykład p.Krzysztofa Karonia: goo.gl/P88XMh )

– i prawie do końca opanowali obecną UE. Ich metoda polega na tym, by nic nie było jasne i proste; by coś w miarę rozsądnego, ale niejasnego, rozpocząć – a potem należycie, tj w duchu lewackim, z'interpretować.

Przeróbka Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali na EWG to jeszcze robota ludzi normalnych. Następne przeróbki – to już dzieło Lewicy. Bardzo starannie zagmatwane.

W Traktacie z Maastricht czytamy, że przywódcy 12 państw:

MAJĄC NA UWADZE dalsze kroki, które należy przedsięwziąć na rzecz rozwoju integracji europejskiej,

POSTANOWILI ustanowić Unię Europejską i w tym celu powołali jako swych pełnomocników”.

Czyli, po drugie, jeszcze jej nie powołali, tylko „postanowili powołać” - ale (po pierwsze i ważniejsze) podpisali podsunięty tekst, że potrzebne będą dalsze kroki „na rzecz rozwoju integracji europejskiej”.

Co już może być robione bez nich.

Otóż pełnomocnicy od razu rozpoczęli planowanie Unii – ale w formie zdumiewającej:

Niniejszy Traktat wyznacza nowy etap w procesie tworzenia coraz ściślejszego związku między narodami Europy, w którym decyzje podejmowane są jak najbliżej obywateli.

Unię stanowią Wspólnoty Europejskie, uzupełnione (!!) politykami (!!!) i formami współpracy (!!!!!) przewidzianymi niniejszym Traktatem. Jej zadaniem jest kształtowanie w sposób spójny i solidarny stosunków między Państwami Członkowskimi oraz między ich narodami”.

Czyli: Unia już właściwie istnieje – ale prawnie nie istnieje, prawnie istnieją Wspólnoty. W Wikipedii czytamy:

Traktat był rezultatem kompromisu pomiędzy zwolennikami integracji ponadnarodowej i międzynarodowej. Dlatego też status podmiotu w prawie międzynarodowym nie został przyznany II i III filarowi (wspólnoty europejskie posiadały go na mocy postanowień wcześniejszych traktatów). I filar został oparty na działaniach ponadnarodowych (instytucje WE są w stanie ingerować w wewnętrzne porządki prawne państw członków), natomiast filary II i III opierają się na klasycznej współpracy międzyrządowej”.

Proszę zauważyć: „Instytucje WE” - a nie UE! Bo WE istniała prawnie, a UE jeszcze nie.

Tu sprawa już nieistotna, ale charakterystyczna. „Wspólnota Europejska” składała się z trzech Wspólnot: EWWiS, EWG i EurAtom. Spiskowcy byli jednak pewni, że tę „Unię Europejską” szybko utworzą. Tymczasem okazało się, że są opory, a ich siły nie są dostateczne, a poza tym trzeba było maskować swoje działania – i w efekcie... przegapili, że EWWiS, utworzona w 1952 roku na 50 lat – w 2002 znienacka przestała istnieć!! Powstała kolejna niejasność: Trybunał Europejski uznał, że w takim razie cala WE przestała istnieć, i istnieją dwie osobne Wspólnoty, stara EWG i EurAtom – natomiast Komisja Europejska uznawała, że nadal istnieje WE – bo spółka trzech osób nie przestaje istnieć, gdy jeden ze wspólników umrze. Z chwilą powstania UE ten wewnętrzny spór prawników zniknął, ale...

...ale pojawił się nowy. Oto (dla zwiększenia bałaganu – czy z nonszalancji?) UE powstała z WE, która „składała się” przecież z EurAtomu – ale EurAtom nie został rozwiązany i nadal istnieje jako osobny byt prawny (u faktyczny): goo.gl/fybbRg !!

Można zadać pytanie: po co to kłamstwo? Pamiętam, że w 2004 roku miałem w TV dyskusję z p.Różą Marią Barbarą hr. von Thun und Hohenstein z d.Woźniakowską (CEP) – i gdy przyparłem Ją do muru, że to nie Unia, lecz Wspólnota, przyznała mi rację dodając: „A, Unia czy Wspólnota? Co za różnica?”.

Więc po co?

Po to, by ludzie w 2004 roku wiedzieli, że (zgodnie z prawdą) ich państwa nie utraciły jeszcze suwerenności nad swoimi ziemiami – i nie zauważyli, że w 2009 roku ten krok (nieodwracalny – gdyby przyjęto, szczęśliwie szybującą obecnie w Kosmosie, Konstytucję Unii Europejskiej!!!), krok decydujący został uczyniony! Było to dzięki tej manipulacji istotnie mało zauważalne. Przecież Unia właściwie już istniała, „tylko” nie miała osobowości prawnej. I "tylko"  postanowienia z Brukseli nie miały pierwszeństwa przed ustawami z Berlina czy Warszawy.

Podsumujmy:

EWWiS (poniżej jej flaga) była wolnym rynkiem węgla i stali

EWG była rozszerzeniem tego rynku na inne towary i usługi

Wspólnota Europejska była federacją niepodległych państw

Unia Europejska jest państwem federacyjnym, z dużą autonomią dla stanów, mających liberum veto w wielu sprawach!

Spiskowcy nie próżnują: podejmują „dalsze kroki, które należy przedsięwziąć na rzecz rozwoju integracji europejskiej”. Na ich nieszczęście Zjednoczone Królestwo sprzeciwiało się temu (masoneria angielska – zwana „szkocką”: http://ugle.org.uk/ - bardzo tradycyjna, obchodzi właśnie 300-lecie: 

jest zdecydowanie wroga lewicującej pseudo-masonerii p/n „Wielki Wschód” http://www.godf.org/ , (tu plakat o wykładzie Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Francji):

dominującej na kontynencie) więc... pozbyli się obcego ciała przez Brexit (przed referendum deklarując – kłamliwie, oczywiście, ale oficjalnie – że zniosą wizy dla Turków, co spowodowało wzrost poparcia dla Brexitu o prawie 10%). Natychmiast po referendum spiskowcy (zgrupowani głównie w Belgii, Luksemburgu i Niemczech, oraz we „Wielkich Wschodach” Francji, Holandii, Włoch i Hiszpanii) zwołali narady w Berlinie i potem w Pradze – jak pójść za ciosem i przekształcić UE w jakiś już ścisły „Związek Socjalistycznych Republik Europejskich”, bez liberum veto, a za to ze wspólną armią (której UE nie ma).

Tu ważną rolę odgrywa WCzc.Jarosław Kaczyński, którego propaganda kreuje na „wroga Unii”, a którego zadaniem jest przeforsować utworzenie wspólnej silnej armii. Ma to działać na zasadzie: „Jak nawet taki wróg Unii, jak Kaczyński, jest za utworzeniem wspólnej armii – to nie ma się co wahać, Panowie!” Prezes PiS już trzykrotnie taki postulat zgłaszał – i na pewno uczyni to jeszcze nie raz; aż do skutku.

Jednak nic nie jest pewne. Zgrana szajka młodych lewaków, która w 1976 roku rozpoczęła „długi marsz przez instytucje” zaczyna powoli wymierać – podobnie jak w Polsce uczestnicy spisku w Magdalence. Według mojej oceny ich siły w PE powoli słabną. W poprzedniej kadencji mieli zdecydowaną większość w KE i w PE. Obecnie w PE nadal jest ogromna większość lewaków – ale nie koniecznie należących do tego spisku. Np. „Zieloni” bardzo często głosują przeciwko „Czerwonym” i „Różowym”...

Ja robię w PE swoje; może to coś da – kto wie? 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze