Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63946 komentujących
57848 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

11-05-2017 11:52:00

Po zwycięstwie Emanuela Macrona

15 lat temu mój kolega (siedzi o krzesełko ode mnie) z unijnego parlamentu, p.Jan-Maria Le Pen, zdobył w I turze wyborów prawie 17% głosów. Jednak zbiorowy atak mediów, będących pod wpływem „Wielkiego Wschodu Francji” spowodował, że w drugiej turze uzyskał... tylko trocheę ponad 17%. Panem Le Pen straszono dzieci na ulicach.

Tu parę słów o „Wielkim Wschodzie”. To nieprawdopodobnie potężna we Francji organizacja wywodząca się z masonerii. Jednak dziś wolnomularze na dźwięk słów „Wielki Wschód Francji” dostają drgawek z obrzydzenia. Grand Orient de France łamie bowiem trzy święte zasady masońskie: przyjmuje kobiety, przyjmuje ateistów (w rzeczywistości: przyjmuje wyłącznie ateistów i walczy wszelkimi siłami z religią) i zajmuje się polityką – a konkretnie: budową socjalizmu i komunizmu.

Jednak właśnie GOdF trzęsie Francją. Na moim FaceBooku pokazałem, jak prezydent Francji, JE Franciszek Hollande, przychodzi do loży GOdF i pokornie wysłuchuje pouczeń Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Francji. Pokazałem, jak ten Wielki Mistrz, p.Krzysztof Habas, 1 maja na cmentarzu Père-Lachaise grzmi przeciwko kapitalizmowi, przeciwko pannie Le Penównie, domaga się rządów klasy robotniczej, zniszczenia religii i rozwinięcia „wartości republikańskich”.

Oczywiście oddając hołd zabitym w 1870 roku paryskim „komunardom”.

Wielki Wschód w samym Paryżu ma 35 lóż – do których należy sama śmietanka: wydawcy gazet, właściciele stacyj telewizyjnych, adwokaci, bankierzy, wielcy przemysłowcy... Tak, tak: to nie robotnicy walczą dziś o socjalizm – tylko właśnie ONI. Wszystkie partie w Polsce nie są tak silne w Warszawie, jak GOdF w Paryżu!

I nie jest to tajne. Każdy może to oglądnąć. A mimo to ludzie twierdzą, że... masonerii nie ma!!

Ale okazało się, że prosty lud już nie do końca słucha Starszych i Mądrzejszych. Dziś panna Maryna Le Penówna w I turze uzyskała bardzo słaby wynik (21%), ale za to w II turze, mimo huraganowego ataku, zwiększyła go o połowę.

To dobry wynik. Za 5 lat jej siostrzenica, panna Marzena Marèchal-Le Pen, znacznie energiczniejsza od swej ciotki, uwielbiana we Froncie Narodowym – rozniesie prezydenta Macrona na strzępki.

Na razie jednak przez pięć lat rządzić będzie p.Macron – który obiecał... 500+. Konkretnie: €500 dla każdego imigranta! Jakby mieli ich za mało...

Francuzi będą się mieli z pyszna. A my?

„Nasz Rząd” odrzucił umizgi panny Maryny, która chciała sojuszu anty-niemieckiego – bo panna Maryna lubi JE Włodzimierza Putina. Ale z powodów ideowych nie znosi, i słusznie, p.Macrona. W związku z tym Rzeczpospolita znalazła się w zimnej zupie. Szczególnie popisał się po raz kolejny JE Witold Waszczykowski oświadczając: „Macron będzie świecił oczami jak przyjedzie do Polski”. Myślę, że p.Macron się tym nie przejmie. Uskrzydlony poparciem euro-federastów to On da nam, razem z Brukselą, popalić.

Po pierwsze: będzie ośmieszał obecny „Rząd”. Ten „Rząd” zbyt długo nie potrwa – ale przecież ataki na „Rząd” będą odbierane jako ataki na Polskę. W końcu to Polacy wybrali ten „Rząd”.

Po drugie: zrobi to samo, co robią właśnie z naszymi przewoźnikami. Zażąda mianowicie, by Polska nie „uprawiała dumpingu socjalnego”.

Tu wyjaśniam. Jeśli mam bogatego brata i chce mu dorównać majątkiem, to muszę oszczędzać, jeździć tanimi samochodami itd. Jeśli zacznę wydawać tyle, co mój brat, to nie tylko go nie dogonię, ale jeszcze zbankrutuję.

I właśnie to nam grozi.

A po trzecie p.Macron, mający słabość do starszych pań, niewątpliwie poprze p.Merkel i Niemcy w ogóle.

I ten moment prawdy nieuchronnie nadciąga

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 11-05-2017 17:24:32 | odpowiedz
    No to skoro ten Wielki Wschód tak wszystkim trzęsie, znaczy to, że we Francji nie ma tak naprawdę demokracji. Czyli dobrze, bo wg doktryny korwinizmu-mikkizmu demokracja to samo zło. Gorzej gdyby wygrała ultrademokratka Le Pen.

    Może i u nas załóżmy taką lożę, która tak wszystkim zachachmęci, że ludzie nie będą chcieli głosować na PiS?