W d***kracji zapomina się o wszystkim, co było wcześniej, niż dwa tygodnie temu – ale ja pamiętam, co się działo po pierwszym referendum w Irlandii. Wszyscy przywódcy zarzekali się, że referendum nie będzie powtórzone, prezes Sądu Najwyższego oświadczył, że jego powtórzenie byłoby nielegalne – a prasa pełna była enuncjacyj w stylu: „Głosowałam na TAK; jednak jeśli ONI znów spróbują powtórzyć referendum, do dla samej zasady zagłosuję NIE!”.
Referendum powtórzono, I bardzo wiele osób zmieniło decyzje... ale z NIE na TAK!
Jeszcze parę dni wcześniej sondaże mówiły o lekkiej przewadze „TAK” - mówiono o 52% - 53%. Czym się nie przejmowałem: przed poprzednim referendum w sondażach przewaga „TAK” była wyższa – a wynik był odwrotny. A tu: 67% na TAK!!
Co więc się stało?
Według mnie, wyjaśnienie jest tylko jedno: przerażeni federaści nadali we czwartek lub w piątek jeden lub kilka sygnałów podprogowych w telewizji.
Sygnały subliminalne są zakazane w reklamie. To trwający ułamki sekund obraz, który nie jest dostrzegany przez widza świadomie, ale oddziałuje na jego podświadomość. Nie są skuteczne, gdy się chce wmówić w człowieka coś, z czym się całkowicie nie zgadza – ale w sytuacji, w której połowa wyborców deklarujących, że pójdą głosować, twierdziła, że nie wie, za czym zagłosuje – działałby idealnie!
Dlatego jestem przekonany, że zostały zastosowane – i proponuję, by p.Declan Ganley (lub ktokolwiek) uważnie przejrzał nagrania rozmaitych TV pod tym kątem...
PS. Możliwe jest i inne wyjaśnienie. {Bananoid1} przesłal link do video: http://www.youtube.com/watch?v=t764ACqXK3M
pokazujące, jak do ośrodka obliczania głosów swobodnie wnosi się (i wynosi) urny!
Tak czy owak: ONI "przedobrzyli" - i może to być ogromna wpadka. Jeśli się to IM udowodni.
=====
Dziękuję wszystkim, którzy przysłali propozycje pytań. Zadałem. Będzie na antenie TV4 - najprawdopodobniej za tydzień.
O 23.15 w PolSat NEWS ma bydź (głupio wyglada, co...?) dyskusja n/t "problemu motocyklistów" - w której brałem udział.




Wykop
del.icio.us
Digg
Ciekawe czy nasza marionetka podpisze bardziej ze strachu, chęci podlizania się czy też po prostu dla wymiernych korzyści?
http://barttp.blog.onet.pl/Prawda-czy-FALSZ,2,ID392218043,n
Czy ktoś widzi jakieś wyjście ?
Mamy doczynienia z mafią dążącą do totalitaryzmu.
Nie wiem jeszcze kto za tym stoi ale widze ,że mają swoich popleczników. Ci natomiast za władze i pieniądze tworzą całą tą otoczke niezdrowej polityki.
Owych europejskich 'popleczników' , nazwisk mógłbym podać od grona.
Jeśli chodzi o polaków to te same gęby które widzimy w tv od 20 lat. Zostali odcięci od czerwonych to przeszli do niebieskich. Niestety ludzie w komunie tyle cierpieli ,że doniedawna godzili się na wszystko. Czego powinniśmy teraz się strzec? Właśnie tych paskudnych mord które powoli zaczynają udawać inteligentych i wartych ponownego poparcia. Mówie tutaj o ludziach którzy zajmowali znaczące stanowiska w rządzie Kwaśniewskiego.
Tutaj domysły jednego z publicystów propo afery hazardowej:
http://niepoprawni.pl/blog/509/chlebowski-drzewiecki-afera-z-innej-strony
link do strony się zmienia - w razie problemów można skorzystać z wyszukiwarki na stronie.
Mam dwa pytania do forumowiczów:
1) Co z jednomandatowymi?
2) Dlaczego Pan JKM cenzuruje to słowo d*****?
Pzdr.
myślę że to dobrze, że wynik referendum w Irlandii jest jaki jest. Przecież, gdyby wynik ów był inny, na 100% powtórzono by je jeszcze tyle razy "ile trzeba", wyrzucając przy tym w błoto sporo pieniędzy! Należy też pamiętać, że każdy następne referendum z serii "Irish" byłoby coraz to bardziej "bezbarwne". Ludzie zaś przeszliby na takim mechanizmem do porządku dziennego. Ot nowe referendum alibo głosowanie, zagłosujmy tak jak sobie życzą włodarze to nie będziemy musieli smigać do urn kolejne 100 razy. Przerażające i - używając eufemizmu - wkurzające jest jednak to, że ludzie godzą się na taką manipulację z baranim uśmiechem mędrca po lobotomi.
Co zaś do Szanownego Pana sugestii, dotyczącej przekazu podprogowego - mam nadzieję że to tylko żart i wybujała fantazja :) Mechanizm wydaje się być inny - Irlandię dopadła dekoniunkutra światowa (mniejsza z tym jak wywołana), a prounijni politycy wykorzystali świetnie ten moment i wmówili obywatelom Zielonej Wyspy, że gdyby Irlandia była w Unii pełną gębą to byłby i cud i miód. I poszła tłuszcza do urn...
Pozdrawiam serdecznie, z poważaniem
zuk123
głosowalośmy na 'nie' - po tym przyszedł kryzys - propaganda: przyszedl kryzys bo głosowaliśmy na nie - głosujemy na 'tak'
Co to mogło być? Infradźwięki, ultradźwięki, fale elektromagnetyczne... Wiadomo że fale elektromagnetyczne o odpowiednim natężeniu i częstotliwości stymulują rozmaite ośrodki w mózgu, więc kto udowodni że np. obecne wszędzie przekaźniki telefonii komórkowej nie mają jakiejś dodadkowej, ukrytej funkcji? Wystarczy, że będą 4 dodatkowe częstotliwości, pobudzające strach, przyzwolenie, zaprzeczenie, zadowolenie. I już można sterować ludźmi jak mróweczkami.
Jaka technologia by to nie była, z pewnością będzie dużo bardziej zaawansowana niż wrzucanie klatki "TAK" w reklamy. Zresztą wraz z powszechnością telewizji, przyspieszeniem montażu (w teledyskach MTV wiele ujęć ma po 3-5 klatek!) jedna klatka to już nie jest przekaz podprogowy, większość nastolatków potrafi ją świadomie zobaczyć.
q-bazz.blog.onet.pl
q-bazz
Czy będą cuda nad urną?
"Głosowali jak chcieli, wybrali kogo trzeba" tak swego czasu Jan Pietrzak opisał "wybory" za czasów PRLu. Historia manipulowania wynikami wyborów nie jest z pewnością wiele krótsza od historii demokracji i wyłaniania władz przy pomocy wyborów. Na przykłady można się natknąć na przestrzeni dziejów i pod wszystkimi szerokościami geograficznymi. W Polsce dobrze udokumentowane są szczególnie fałszerstwa wyborcze z okresu początków PRL. Wówczas rodzimi komuniści z bratnią pomocą towarzyszy radzieckich fundowali nam ustrój powszechnej szczęśliwości niepomni ostrzeżenia swego wodza, że wprowadzenie komunizmu w Polsce byłoby podobne do założenia siodła na krowę. Referendum z 1946 roku i "wybory" z 1947 były jednymi z mniej drastycznych elementów siodłania polskiej dojnej krowy przez przybyszy z azjatyckich stepów. Wówczas już jednak doskonale pamiętano słowa J. W. Dżugaszwili, który nauczał, że nieważne kto głosuje ważne kto liczy głosy. W latach późniejszych az do 1989 roku listy Frontu Jedności Narodu tradycyjnie uzyskiwały od 97 do 99,9%. Jednak ta epoka się skończyła, nadeszła demokracja, wolne wybory a z nimi pokusa wpływania na wynik wszelkimi sposobami. Szczególnie w wyborach samorządowych, gdzie o wyborze tego czy innego kandydata decydują nierzadko pojedyncze głosy, możliwości wpłynięcia na wynik wyborów nieczystymi metodami są znaczne. Metody są rozliczne: od zameldowania u siebie gromady krewnych i znajomych, poprzez nabywanie (np. za napoje wyskokowe) kart do głosowania wyniesionych uprzednio z lokalu wyborczego, po unieważnianie głosów przez dostawienie krzyżyka w trakcie liczenia, czy też dorzucenie lub zamianę kart i "poprawienie" protokołu po podliczeniu głosów. Kolejne możliwości stwarza komputeryzacja lokali wyborczych. Abstrahuję już od fałszowania danych w trakcie ich przesyłania do wojewódzkich komisji wyborczych (choć nie takie rzeczy potrafią zdolni hakerzy). Jednak może dojść do pomyłek lub perfidnych fałszerstw przy wpisywaniu danych do protokołu. Powiecie, no tak ale przecież po wydrukowaniu protokół jest podpisywany przez wszystkich członków komisji. Podpisywany owszem jest, ale nie zawsze czytany. Po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich prześledziłem wyniki na oficjalnej stronie Państwowej Komisji Wyborczej /www.prezydent2005.pkw.gov.pl/ i znalazłem 18 protokołów obwodowych komisji wyborczych gdzie wyniki były co najmniej dziwne. Zwycięzcami byli autsajderzy a Kaczyński lub Tusk mieli po kilka głosów lub wcale. Przykład: Janowice, gm. Melgiew woj. lubelskie -Kaczyński 0 głosów, Kalinowski 74, Korwin Mikke 10, Lepper 0, Pyszko 162, Słomka 0, Tusk 0, Tymiński 26. Takie wyniki to ewidentna pomyłka spowodowana tym, że osobie wpisującej wyniki do komputera podyktowano kolejno liczby głosów nie uwzględniając faktu, że M. Giertych wycofał się przed wyborami, jego nazwisko widniało na kartach do głosowania i na kartach do przygotowania brudnopisu protokołu, a usunięte zostało z komputerowych formularzy protokołów. W ten sposób głosy Giertycha wpisano Iliaszowi, Iliasza Kaczyńskiemu, Kaczyńskiego Kalinowskiemu itd. Co ciekawe zwróciłem się z tym do PKW gdzie zgodzono się ze mną, że pomyłki są ewidentne, Jednak aby ponownie przeliczyć głosy potrzebny byłby protest wyborczy złożony przez któryś z komitetów, lub osobę która głosowała w danym obwodzie. Prawdopodobnie nikt sobie tym nie zaprzątał głowy, gdyż na podanej wyżej stronie internetowej nadal można odnaleźć te zaskakujące wyniki. Wniosek z tego, że jeśli człokowie komisji nie podejdą poważnie do swoich obowiązków, albo zbytnio uwierzą w nieomylność i uczciwość osób z nimi zasiadających w komisjach wyborczych (szczególnie starych wypróbowanych towarzyszy, zaprawionych w bojach i doskonale pamiętających co o liczeniu glosów mówił Józef Wisarionowicz), to może się zdarzyć wiele zwycięstw w pierwszej turze kandydatów którzy o kilkadziesiąt głosów przekroczą 50%, może się zdarzyć niejeden cud nad urnną.
Zenon Fabianowicz
Wydaje mi się ,że ludzie którzy się kompletnie nie znają i wsysają tylko wiedeze z TV, poszli do urn i zagłosowali na -tak.
Dlatego teraz mamy to co mamy.
Wysłałem linka z filmikiem do UK Independence Party. Poroponuje ,żeby każdy wysłał ten film tam gdzie uważa ,że powinien zostać obejżony.
http://www.rp.pl/artykul/372167_PO_utrudni_walke_z_korupcja_.html
Zdjęcie z uroczystych obchodów zwycięstwa demokracji w UE!
http://tiny.pl/hqjf9
A może jakieś prostsze wyjaśnienie nie podprogowy tylko normalny przekaz przez całe miesiące za kupę kasy (że w uni nie było by kryzysu) + zwykła manipulacja sondażami wystarczy, a może manipulowali sondażami na minus, wiedzieli że jest 67% za, ale woleli głosić że lekka przewaga, żeby nie mobilizować przeciwników (którzy tak jak Pan sądzili że w pierwszym glosowaniu tez lekka przewaga była i traktat przepadł). To chyba prostsze wyjaśnienie.
http://tiny.pl/hqj52
http://prawy-sierpowy.pl/
ręce opadłe do lotu nie wznoszą, otuchy mi trzeba, bo czasy mroczne i chmury czarne nadciągnęły...
Przeto - pisać ili nie pisać...
"Co ciekawe, o ile nasze “niezawisle sady” ( a szkoda, bo niejeden powinien byl zawisnac, gdyby w Polsce nie mylono bycia katolikiem z byciem dupa wolowa ) juz zapowiedzialy, ze prawo europejskie bedzie mialo automatyczne pierwszenstwo nad krajowym, o tyle w Niemczech zupelnie odwrotnie.."
Żródło: http://macgregor.salon24.pl/129023,bilderberg-kontra-stronnictwo-pruskie
Natomiast jestem przekonany o możliwości sfałszowania wyników. Świadczy o tym dziwny sposób liczenia głosów. Jak wynikało z komunikatu prasowego głosy przewieziono do zamku, gdzie rano zaczęto liczenie. Myśl o fałszerstwie nasuwa się sama. Może ktoś mnie uświadomi czy to zwykła procedura liczenia głosów w Irlandii czy tylko na tą okazję?