C.d. wczorajszego tekstu o niemożności d***kracji - na końcu. Po północy będzie modyfikacja wskazówek co do głosowania:
KONKURS BLOGÓW:
Drodzy Państwo: jest już lepiej ! Zajęliśmy dobre podstawy wyjściowe do walki z Lewicą:
http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=52
Ale teraz trzeba się solidnie wziąć do roboty, bo zostało tylko półtorej doby!
Panująca w Konkursie drętwota powoduje, że możemy zablokować co idiotyczniejsze blogi – kosztem SMSa za 1 zł 23 grosze (na wakacje dla dzieci niepełnosprawnych).
Jak się weźmiemy do SMSowania, to się uda. .
Ja, oczywiście, chcę być pierwszy – ale ja sobie poradzę. Już prowadzę, na mnie proszę nie głosować. Natomiast po to, by wyeliminować Lewicę - by p.Monika Olejnik nie mogła tryumfalnie jako „wybór bloggerów” ogłosić blogu jakiegoś homogenicznego socjalisty - Państwo o nazwiskach zaczynających się na daną literę proszeni są o jak najszybsze oddanie głosu - przez wysłanie na nr 7122 SMSu o treści (po C zera, nie O; bez spacyj).
Można głosować na kilka blogów:
A B C Ć....................C00205
D E F........................C00197
G H I J ….................C00015
K X..........................C00101
L Ł M.......................C00089
N O Ó P …...............C00129
Q R S........................C00138
Ś T U….....................C00053
V W Z Ż Ź …............C00186
Jak najszybsze – bo już wprowadziłem pewne korekty – ale na pewno trzeba będzie wprowadzić dalsze! Szczerze pisząc: jeszcze w nocy sądziłem, że się nie uda. Zobaczywszy wyniki z dzisiejszego południa –natchnąłem się OGROMNYM optymizmem!
„Lody ruszyły – Panowie Przysięgli!” (z czego to cytat?).
Po północy przypuszczalnie wprowadzę kolejne korekty!! Proszę tu zajrzeć ponownie...
A teraz - ciąg dalszy:
Jeszcze o technicznej niemożliwości d***kracji
Wczoraj napisałem:
„Jeszcze ciekawiej jest, jeśli przyjmuje się zasadę, że głosujemy na trzy hipotezy łącznie; ta, która uzyska najmniej głosów odpada – i głosujemy dwie pozostałe. W takich wyborach często jednej z partii opłaca się głosować... przeciwko własnym przekonaniom – byle ugrobić najgroźniejszą konkurentkę swojej ustawy.
Niestety: inne partie też o tym wiedzą! I wiedząc o tym też mogą głosować przeciwko sobie. Teoretycznie istnieją układy, przy których żadnej partii nie opłaca się głosować za swoim projektem”
Jednak to samo może nastąpić i wtedy, gdy głosowanie przeprowadza się metodą wstępnych eliminacji – bo jest ona przy trzech hipotezach tym samym, co metoda eliminacji. Zobaczmy to na tym przykładzie:
„Teraz przeprowadzamy głosowanie. Jeśli w fotelu marszałka zasiadałby wtedy WCzc.Marek Kuchciński z PiSu to niewątpliwie poddałby wstępnie pod głosowanie najpierw hipotezy (B) i (C). Wygrałaby, oczywiście, wysoko, 350:110 (B). I teraz odbędzie się decydujące głosowanie, pomiędzy (A) i zwyciężczynią „eliminacji”, czyli (B). Jak łatwo zauważyć PO je przegra 247:203 – i Sejm uroczyście oświadczy, że niezbitą prawdą jest, że był to zamach.”
P.Tomasz Tomczykiewicz, lider PO, ale dobrze wyszkolony UPRowiec, na pewno by do tego nie dopuścił! W pierwszym głosowaniu, między (B) i (C), poleciłby połowie Posłów PO, np. tylorgu, ile dzieci miał Ojciec Wirgiliusz, zagłosować na (C)!!! Tak: na hipotezę, że cała wina leży po stronie Polaków!!!
Efekt: wygrałaby (C) 233:227 – i w „finale” (C) wygrałaby z (A)...
Wygrałaby – gdyby nie JE Waldemar Pawlak, który (przewidując to) Posłom PSL kazałby w pierwszym głosowaniu zagłosować wbrew swoim przekonaniom na (B)! Po to, by (B) przegrała z (A).
Oczywiście WCzc.Jarosław Kaczyński, przewidując to mógłby...
… np. polecić p.v-marszałkowi by poddał to pod głosowanie w innej kolejności – i potem postąpić jak p.Tomczykiewicz. Jednakże...
To są naprawdę pasjonujące rozgrywki. Ale co mają wspólnego z jakąkolwiek Wolą Większości? Nie wspominając już o Prawdzie?
Oczywiście przy odrzucaniu ostatniej hipotezy przy wielu alternatywach rozgrywka jest znacznie bardziej pasjonująca. Ciekawe że zdarzyła się wiele razy w rzeczywistości – raz ze słynnym tragicznym zakończeniem.
Tak było przy wyborze śp.Gabryela Narutowicza na I Prezydenta II RP. Zgłosiła Go maleńka partia – taka Unia Wolności – tyle, że z mniejszą liczbą Żydów. Nie był nawet jej członkiem – ale zgodził się kandydować. Raczej dla demonstracji. Tymczasem w pierwszym głosowaniu był przedostatni (przed kandydatem jakiejś mniejszości), która poparła Go w II głosowaniu – dzięki temu przeskoczył kolejnego kandydata. I tak dalej – kula śniegowa się toczyła. W efekcie w przedostatnim głosowani zostali już tylko: śp.Maurycy hr.Zamoyski, kandydat potężnej wtedy eNDecji, śp.Wincenty Witos z „Piasta”, i na trzecim miejscu Gabryel Narutowicz popierany przez dziwaczną zbieraninę: postępowych Żydów, ortodoksyjnych żydów, nienawidzących Żydów Ukraińców, socjalistów, białoruskiej „Hromady”, komunistów i nie pamiętam już, kogo jeszcze.
Wtedy eNDecy, podejrzewając słusznie, że w ostatnim głosowaniu ta zbieranina masowo zagłosuje przeciwko Zamoyskiemu, przerzucili część głosów na Narutowicza – licząc, że Witos nie będzie miał wyboru: w finale na pewno każe głosować na (raczej wielkoobszarowego...) rolnika Zamoyskiego niż na kandydata lewicowej hołoty. Witos odpadł – ale w ramach rewanżu kazał swoim chłopom zagłosować w ostatniej rundzie jednak przeciwko Zamoyskiemu!!!
Prezydentem został Narutowicz – zacny człowiek, ale którego praktycznie nikt nie chciał widzieć prezydentem!! Sam nie chciał, bo nie uważał się za polityka – ale jako zwolennik systemu parlamentarnego postanowił uszanować Świętość Procedury. Jak to się skończyło – wiemy.
Powtarzam: nie jest możliwe, z powodów czysto matematycznych, skonstruowanie systemu wybierania wolnego od setek podobnych paradoksów. D***kracja sprzeczna jest nie tylko z Naturą, ale i z Logiką.
To jak podejmować decyzje?
Normalnie. Bierze się jednego faceta (wódz, król, dyktator, tyran), facet zwołuje radę, rada radzi – a po naradzie Szef podejmuje decyzję.
Sam.
Kierując się nie liczbą wskazówek – tylko ich rozsądnością.
Tak to jakoś działało przez 7000 lat...




Wykop
del.icio.us
Digg
A co z JEDYNYM blogiem konserwatywno-liberalnym w kategorii Teen? Damy wygrać opowiastkom o psach, Justinie Bieberze i Hannie Montanie?
http://podejrzaneindywiduum.wordpress.com/ J01050 na 7122
Zabranie jakiejś litery na ten blog, zmniejszyłoby nasze szanse w 'Polityce i społeczeństwie'. Ale nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby dopisać na dole: 'A poza tym, jeżeli ktoś chce, to może zagłosować na: ten blog w Teen; ten blog w Kulturze et cetera'
Pozdrawiam,
Podejrzane Indywiduum
"Лёд тронулся, господа присяжные заседатели!" to słowa z "Dwunastu krzeseł" Ostapa Bendera
Tak jest: SŁOWA Ostapa B., "12 Krzeseł" Eliasza Ilfa i Eugeniusza Pietrowa...
Staram się na nim w prosty, logiczny i ciekawy sposób zniechęcać do postępowych bzdur. Bardzo proszę o wejścia.
Jak poczytność dopisze, to w przyszłym roku będę startował :)
http://tnij.org/jz3y
kilka słów więcej, ale jakże istotne spostrzeżenie nt ławeczki w parku!
do porównania z naszymi ławeczkami
jest tam też cały film "Największe miasto świata Chongqing", z którego chyba ten fragment pochodzi
"Oczywiście jeszcze lepiej jest w ogóle tego nie głosować – i w pokorze przyjąć werdykt ekspertów"
To zależy kto ekspertom za ekspertyzę płaci, komu oni podlegają służbowo itd.
Panie Januszu, tekst z onet-u - genialny!
Dalej niż cztery lata temu pracowałem jako najemnik w KFC (smażąc kurczaki) pod Londynem. Robota, jak robota, ale przecież nie o to tu chodzi - trzymiesięczny kontakt przyniósł mi naprawdę zacne, jak na polskie warunki, pieniądze. I trochę skuszony tym doświadczeniem, po powrocie do kraju sprobówałem sprzedać podobną usługę polskiej filii tej samej sieci. Podpisany kontrakt opiewał na kilkukrotnie mniejszą kwotę, a po jego podpisaniu okazało się też, że zadania były o połowę większe, a i kultura, choć w granicach normy, jaką dopuszczam, też trochę mniej fajna. To wszystko oczywiście kwestia innych warunków rynkowych, moralnie absolutnie nic złego, tak pomyślałem. Zgrzyt przyszedł dopiero po tygodniu, gdy okazało się, że mój kontrahent domaga się innych (niekorzystnych dla mnie) warunków rozliczenia czasu niż to było zapisane w umowie. Najciekawsza z tego w sumie była rozmowa z kierownikiem - maluśkim knypkiem, który w dyskusji nie był w stanie wydusić z siebie słowa, i który zapewne gotów byłby fałszować dokumentację, czy poświadczać w sądzie nieprawdę, gdyby jego mocodawcy wyrazili taką wolę. Okularki w grubych oprawkach, przerażenie w oczach - a pracował podobno dlatego, iż wydawało mu się, że to tak trzeba, że w tym wieku tak przysoi, że CV, to tamto albo bo rodzice kazali i wątpię szczerze, by determinował go konkretny cel zagospodarowania zdobywaną gotówką. I wtedy skończyło się rozwiązaniem umowy i Inspekcją Pracy, czyli właśnie czymś takim, o czym Pan, pisząc o <<prokuratorach i sądach>>, wspomina. Dziś choć prowadzę własną działalność i absolutnie mi na tym już nie zależy, ale w sumie szkoda trochę, że gość nie dostał plomby i wyraźnego polecenia, by wytatułował sobie niezwłocznie Kodeks Pracy (albo naszą umowę, do wyboru) na klacie pod groźbą konieczności wstawienia kolejnych.
Oj, szkoda.
Ale Pana teksty jak zwykle inspirujące!
Pozdrawiam serdecznie,
Frank Sobotka
Jeżeli planujesz założenie lokaty, inwestycje w funduszę, lub nawet założenie lub zmianę konta bankowego (ew. inną operację bankową) i chcesz PRZY OKAZJI zarobic ta oferta jest dla Ciebie. Odpowiedz na tego maila w celu uzyskania bliższych informacji.
ghanaj@gazeta.pl
Szkoda tylko dzieciarni która wyśle SMSy. No ale może z drugiej strony to ich czegoś nauczy. Tak też można.
A co z metodą Schulzego?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_Schulzego
W skrócie: ile by możliwości nie było, mamy tylko jedno głosowanie, a każdy głosuje listą, co od czego woli. Czyli na ten przykład mając pięciu kandydatów na wójta, głosuję, że najchętniej to bym chciał Byrcyna, na drugim miejscu Gąsienicę, na trzecim Krzeptowskiego, na czwartym Budza i na ostatku Bafię. Potem trza tylko policzyć, który kandydat najwięcej razy wygrywa z innymi we wszystkich układach par.
Hej!
Hej!
Wyobrażam sobie te wyniki w skali kraju:
(kand5, kand7, kand9, kand1, ...) - 2 wyborców (0,000010%)
(kand11, kand1, kand3, kand2, ...) - 1 wyborca (0,000005%)
(kand1, kand7, kand4, kand15, ...) - 1 wyborca (0,000005%)
...
Że już nie wspomnę o ich zliczeniu!
A moralności nie mieszam. Jakieś jednak kryterium wyboru takiej ordynacji a nie innej trzeba zastosować. "Lepsza" zapewne coś znaczy - ja zgadywałem że chodzi o to, że jest bardziej moralna/sprawiedliwa. Na razie jednak wśród dyskutantów owe "lepsza" znaczy tyle co "taka, co MI się bardziej podoba".
Metoda ta jest zaś o tyle "lepsza" że spełnia stosunkowo wiele matematycznych kryteriów wyboru (Condorceta, Praeta, suwerenności, Smitha, Schwarza, większości, monotoniczności itp.)
Metoda NIE jest absolutnie odporna na głosowanie taktyczne, ale że głosowanie odbywa się w jednej rundzie a liczba permutacji listy jest bardzo duża, w praktyce nie ma to wielkiego wpływu.
Wczoraj komentowałem: wybory wieloturowe to złe rozwiązanie - uprzejmie proszę się do tego odnieść.
Korea, Kuba, Chiny i tam gdzie jest demokracja UE i USA to ja chyba wolę te okropną skorumpowaną demokrację niż te sprawną dyktaturę.
PS: Witos? oj coś się chyba pomyliło.
Od 65 lat w Polsce tylko same manifestacje--->ludzie chcą zmian tylko się boją, potrzebują LIDERA...
a Pan sobie konkursy urządza....
wiedza, pieniądze, kontakty (i wiem że inni maja wiecej). Naprawdę nie da sie niczego zrobić, żeby ratować ten kraj.
Przecież tam, w tym całym "sejmie" dojdzie za niedługo do rękoczynów.
(przepraszam, ale sie zdenerwowałem)
WR
http://www.wykop.pl/link/594925/jak-w-krotkim-czasie-doprowadzic-kraj-do-nedzy-i-upadku/