Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
48353 komentujących
45265 czytających
Konkurs
Konkurs MAGISTER PAFERE
III edycja konkursu na najlepsze prace magisterskie z dziedziny ekonomii
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

18-01-2011 21:42:00

O niemożności skonstruowania rozsądnej d***kracji - c.d. I o KONKURSIE.

C.d. wczorajszego tekstu o niemożności d***kracji - na końcu. Po północy będzie modyfikacja wskazówek co do głosowania:

KONKURS BLOGÓW:

Drodzy Państwo: jest już lepiej ! Zajęliśmy dobre podstawy wyjściowe do walki z Lewicą:

http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=52

Ale teraz trzeba się solidnie wziąć do roboty, bo zostało tylko półtorej doby!

Panująca w Konkursie drętwota powoduje, że możemy zablokować co idiotyczniejsze blogi – kosztem SMSa za 1 zł 23 grosze (na wakacje dla dzieci niepełnosprawnych).
Jak się weźmiemy do SMSowania, to się uda. .

Ja, oczywiście, chcę być pierwszy – ale ja sobie poradzę. Już prowadzę, na mnie proszę nie głosować. Natomiast po to, by wyeliminować Lewicę - by p.Monika Olejnik nie mogła tryumfalnie jako „wybór bloggerów” ogłosić blogu jakiegoś homogenicznego socjalisty - Państwo o nazwiskach zaczynających się na daną literę proszeni są o jak najszybsze oddanie głosu - przez wysłanie na nr 7122 SMSu o treści (po C zera, nie O; bez spacyj).

Można głosować na kilka blogów:

A B C Ć....................C00205

D E F........................C00197

G H I J ….................C00015

K X..........................C00101

L Ł M.......................C00089

N O Ó P …...............C00129

Q R S........................C00138

Ś T U….....................C00053

V W Z Ż Ź …............C00186

Jak najszybsze – bo już wprowadziłem pewne korekty – ale na pewno trzeba będzie wprowadzić dalsze! Szczerze pisząc: jeszcze w nocy sądziłem, że się nie uda. Zobaczywszy wyniki z dzisiejszego południa –natchnąłem się OGROMNYM optymizmem!

Lody ruszyły – Panowie Przysięgli!(z czego to cytat?).

Po północy przypuszczalnie wprowadzę kolejne korekty!! Proszę tu zajrzeć ponownie...


A teraz - ciąg dalszy:

 

 

Jeszcze o technicznej niemożliwości d***kracji

 

 

Wczoraj napisałem:

Jeszcze ciekawiej jest, jeśli przyjmuje się zasadę, że głosujemy na trzy hipotezy łącznie; ta, która uzyska najmniej głosów odpada – i głosujemy dwie pozostałe. W takich wyborach często jednej z partii opłaca się głosować... przeciwko własnym przekonaniom – byle ugrobić najgroźniejszą konkurentkę swojej ustawy.

 

Niestety: inne partie też o tym wiedzą! I wiedząc o tym też mogą głosować przeciwko sobie. Teoretycznie istnieją układy, przy których żadnej partii nie opłaca się głosować za swoim projektem

 

 

Jednak to samo może nastąpić i wtedy, gdy głosowanie przeprowadza się metodą wstępnych eliminacji – bo jest ona przy trzech hipotezach tym samym, co metoda eliminacji. Zobaczmy to na tym przykładzie:

Teraz przeprowadzamy głosowanie. Jeśli w fotelu marszałka zasiadałby wtedy WCzc.Marek Kuchciński z PiSu to niewątpliwie poddałby wstępnie pod głosowanie najpierw hipotezy (B) i (C). Wygrałaby, oczywiście, wysoko, 350:110 (B). I teraz odbędzie się decydujące głosowanie, pomiędzy (A) i zwyciężczynią „eliminacji”, czyli (B). Jak łatwo zauważyć PO je przegra 247:203 – i Sejm uroczyście oświadczy, że niezbitą prawdą jest, że był to zamach.

P.Tomasz Tomczykiewicz, lider PO, ale dobrze wyszkolony UPRowiec, na pewno by do tego nie dopuścił! W pierwszym głosowaniu, między (B) i (C), poleciłby połowie Posłów PO, np. tylorgu, ile dzieci miał Ojciec Wirgiliusz, zagłosować na (C)!!! Tak: na hipotezę, że cała wina leży po stronie Polaków!!!

Efekt: wygrałaby (C) 233:227 – i w „finale” (C) wygrałaby z (A)...

Wygrałaby – gdyby nie JE Waldemar Pawlak, który (przewidując to) Posłom PSL kazałby w pierwszym głosowaniu zagłosować wbrew swoim przekonaniom na (B)! Po to, by (B) przegrała z (A).

Oczywiście  WCzc.Jarosław Kaczyński, przewidując to mógłby...

… np. polecić p.v-marszałkowi by poddał to pod głosowanie w innej kolejności – i potem postąpić jak p.Tomczykiewicz. Jednakże...

To są naprawdę pasjonujące rozgrywki. Ale co mają wspólnego z jakąkolwiek Wolą Większości? Nie wspominając już o Prawdzie?

Oczywiście przy odrzucaniu ostatniej hipotezy przy wielu alternatywach rozgrywka jest znacznie bardziej pasjonująca. Ciekawe że zdarzyła się wiele razy w rzeczywistości – raz ze słynnym tragicznym zakończeniem.

Tak było przy wyborze śp.Gabryela Narutowicza na I Prezydenta II RP. Zgłosiła Go maleńka partia – taka Unia Wolności – tyle, że z mniejszą liczbą Żydów. Nie był nawet jej członkiem – ale zgodził się kandydować. Raczej dla demonstracji. Tymczasem w pierwszym głosowaniu był przedostatni (przed kandydatem jakiejś mniejszości), która poparła Go w II głosowaniu – dzięki temu przeskoczył kolejnego kandydata. I tak dalej – kula śniegowa się toczyła. W efekcie w przedostatnim głosowani zostali już tylko: śp.Maurycy hr.Zamoyski, kandydat potężnej wtedy eNDecji, śp.Wincenty Witos z „Piasta”, i na trzecim miejscu Gabryel Narutowicz popierany przez dziwaczną zbieraninę: postępowych Żydów, ortodoksyjnych żydów, nienawidzących Żydów Ukraińców, socjalistów, białoruskiej „Hromady”, komunistów i nie pamiętam już, kogo jeszcze.

Wtedy eNDecy, podejrzewając słusznie, że w ostatnim głosowaniu ta zbieranina masowo zagłosuje przeciwko Zamoyskiemu, przerzucili część głosów na Narutowicza – licząc, że Witos nie będzie miał wyboru: w finale na pewno każe głosować na (raczej wielkoobszarowego...) rolnika Zamoyskiego niż na kandydata lewicowej hołoty. Witos odpadł – ale w ramach rewanżu kazał swoim chłopom zagłosować w ostatniej rundzie jednak przeciwko Zamoyskiemu!!!

Prezydentem został Narutowicz – zacny człowiek, ale którego praktycznie nikt nie chciał widzieć prezydentem!! Sam nie chciał, bo nie uważał się za polityka – ale jako zwolennik systemu parlamentarnego postanowił uszanować Świętość Procedury. Jak to się skończyło – wiemy.

Powtarzam: nie jest możliwe, z powodów czysto matematycznych, skonstruowanie systemu wybierania wolnego od setek podobnych paradoksów. D***kracja sprzeczna jest nie tylko z Naturą, ale i z Logiką.

To jak podejmować decyzje?

Normalnie. Bierze się jednego faceta (wódz, król, dyktator, tyran), facet zwołuje radę, rada radzi – a po naradzie Szef podejmuje decyzję.

 

Sam.

 

 

Kierując się nie liczbą wskazówek – tylko ich rozsądnością.

Tak to jakoś działało przez 7000 lat...

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 18-01-2011 21:58:19 | odpowiedz
    Panie Januszu
    A co z JEDYNYM blogiem konserwatywno-liberalnym w kategorii Teen? Damy wygrać opowiastkom o psach, Justinie Bieberze i Hannie Montanie?

    http://podejrzaneindywiduum.wordpress.com/ J01050 na 7122

    Zabranie jakiejś litery na ten blog, zmniejszyłoby nasze szanse w 'Polityce i społeczeństwie'. Ale nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby dopisać na dole: 'A poza tym, jeżeli ktoś chce, to może zagłosować na: ten blog w Teen; ten blog w Kulturze et cetera'

    Pozdrawiam,
    Podejrzane Indywiduum
    • 18-01-2011 22:11:49 | odpowiedz
      Aha, i jeszcze:
      "Лёд тронулся, господа присяжные заседатели!" to słowa z "Dwunastu krzeseł" Ostapa Bendera
      Tak jest: SŁOWA Ostapa B., "12 Krzeseł" Eliasza Ilfa i Eugeniusza Pietrowa...
    • 19-01-2011 02:19:12 | odpowiedz
      dostales moj glos :)
  • 18-01-2011 22:27:31 | odpowiedz
    zapraszam też na mój świeżo założony blog: krulpik.blogspot.com
    Staram się na nim w prosty, logiczny i ciekawy sposób zniechęcać do postępowych bzdur. Bardzo proszę o wejścia.
    Jak poczytność dopisze, to w przyszłym roku będę startował :)
  • 18-01-2011 23:20:13 | odpowiedz
    tutaj jest odrobinę dłuższy fragment z tym Chińczykiem:

    http://tnij.org/jz3y

    kilka słów więcej, ale jakże istotne spostrzeżenie nt ławeczki w parku!
    do porównania z naszymi ławeczkami

    jest tam też cały film "Największe miasto świata Chongqing", z którego chyba ten fragment pochodzi
  • 18-01-2011 23:37:44 | odpowiedz
    Rusofilskie, wiernopoddańcze, poczucie humoru, jak widzę, p. Janusza nie opuszcza:

    "Oczywiście jeszcze lepiej jest w ogóle tego nie głosować – i w pokorze przyjąć werdykt ekspertów"

    To zależy kto ekspertom za ekspertyzę płaci, komu oni podlegają służbowo itd.
  • 19-01-2011 01:48:08 | odpowiedz
    "(...) Potem prokuratorzy i sądy - w przypadkach, w których dawniej problem rozwiązywała w pięć minut bójka albo pojedynek. I nieustanne podkreślanie, że kobiety są „równe” - podczas gdy mężczyzna, by właściwie funkcjonować, musi czuć swoją przewagę. Po to Pan Bóg (czy Natura w wyniku selekcji - jak chcą ateiści...) stworzył nas wyższymi, inteligentniejszymi i silniejszymi."

    Panie Januszu, tekst z onet-u - genialny!

    Dalej niż cztery lata temu pracowałem jako najemnik w KFC (smażąc kurczaki) pod Londynem. Robota, jak robota, ale przecież nie o to tu chodzi - trzymiesięczny kontakt przyniósł mi naprawdę zacne, jak na polskie warunki, pieniądze. I trochę skuszony tym doświadczeniem, po powrocie do kraju sprobówałem sprzedać podobną usługę polskiej filii tej samej sieci. Podpisany kontrakt opiewał na kilkukrotnie mniejszą kwotę, a po jego podpisaniu okazało się też, że zadania były o połowę większe, a i kultura, choć w granicach normy, jaką dopuszczam, też trochę mniej fajna. To wszystko oczywiście kwestia innych warunków rynkowych, moralnie absolutnie nic złego, tak pomyślałem. Zgrzyt przyszedł dopiero po tygodniu, gdy okazało się, że mój kontrahent domaga się innych (niekorzystnych dla mnie) warunków rozliczenia czasu niż to było zapisane w umowie. Najciekawsza z tego w sumie była rozmowa z kierownikiem - maluśkim knypkiem, który w dyskusji nie był w stanie wydusić z siebie słowa, i który zapewne gotów byłby fałszować dokumentację, czy poświadczać w sądzie nieprawdę, gdyby jego mocodawcy wyrazili taką wolę. Okularki w grubych oprawkach, przerażenie w oczach - a pracował podobno dlatego, iż wydawało mu się, że to tak trzeba, że w tym wieku tak przysoi, że CV, to tamto albo bo rodzice kazali i wątpię szczerze, by determinował go konkretny cel zagospodarowania zdobywaną gotówką. I wtedy skończyło się rozwiązaniem umowy i Inspekcją Pracy, czyli właśnie czymś takim, o czym Pan, pisząc o <<prokuratorach i sądach>>, wspomina. Dziś choć prowadzę własną działalność i absolutnie mi na tym już nie zależy, ale w sumie szkoda trochę, że gość nie dostał plomby i wyraźnego polecenia, by wytatułował sobie niezwłocznie Kodeks Pracy (albo naszą umowę, do wyboru) na klacie pod groźbą konieczności wstawienia kolejnych.

    Oj, szkoda.

    Ale Pana teksty jak zwykle inspirujące!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Frank Sobotka
  • 19-01-2011 06:52:48 | odpowiedz
    Uczciwy biznes na uczciwych zasadach!
    Jeżeli planujesz założenie lokaty, inwestycje w funduszę, lub nawet założenie lub zmianę konta bankowego (ew. inną operację bankową) i chcesz PRZY OKAZJI zarobic ta oferta jest dla Ciebie. Odpowiedz na tego maila w celu uzyskania bliższych informacji.
    ghanaj@gazeta.pl
  • 19-01-2011 08:52:57 | odpowiedz
    Aha - tak jak myślałem, czyli jednak ma być kolejna kompromitacja. Kto teraz będzie winien że Jego Królewska Mość nie czyta regulaminów? Agenci? WSI? Masoni? Żydzi?
    Szkoda tylko dzieciarni która wyśle SMSy. No ale może z drugiej strony to ich czegoś nauczy. Tak też można.
  • 19-01-2011 09:10:22 | odpowiedz
    Hej, piknieście wyłożyli, co to dobrej metody na zagłosowanie nie ma i nie ma prawa być. Tylko założenie żeście przyjęli, że każde głosowanie to tylko wybór "A albo B", albo też "głosowanie na jednego, a ostatni odpada". W każdej takiej metodzie kilku głosowań potrzeba, jeżeli mamy kilka możliwości.

    A co z metodą Schulzego?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_Schulzego

    W skrócie: ile by możliwości nie było, mamy tylko jedno głosowanie, a każdy głosuje listą, co od czego woli. Czyli na ten przykład mając pięciu kandydatów na wójta, głosuję, że najchętniej to bym chciał Byrcyna, na drugim miejscu Gąsienicę, na trzecim Krzeptowskiego, na czwartym Budza i na ostatku Bafię. Potem trza tylko policzyć, który kandydat najwięcej razy wygrywa z innymi we wszystkich układach par.

    Hej!
    • 19-01-2011 10:05:54 | odpowiedz
      Obawiam się, że i przy metodzie Schultzego (którą i ja uważam, za najlepszą) mając władzę nad głosami posłów (bo takie założenie jest - szef klubu każe ludziom głosować tak, żeby wynik był jak najlepszy) da się uzyskać dowolny wynik głosowania. Oczywiście przy metodzie Schultzego jest to ZNACZNIE trudniejsze (głównie dlatego, że BARDZO trudno przewidzieć ruchy przeciwników), co nie znaczy niemożliwe. Mając zdolnego matematyka i duży klub da się tak ułożyć głosy, żeby prawdopodobieństwo sukcesu zwiększyć do maksimum.
    • 19-01-2011 10:27:59 | odpowiedz
      Ty też przyjmujesz pewne założenia i nie da się udowodnić, że akurat te twoje założenia są słuszne. Bo niby w czym lepsza "moralnie" jest twoja metoda od pozostałych? I niby dlaczego wybieramy akurat tego, co w zestawieniach par wygrywa najwięcej razy? Dlaczego ich szeregujemy a nie na przykład przydzielamy punkty? Jak sobie wyobrażasz publikację wyników wyborów przy 15 kandydatach?
      • 19-01-2011 10:56:05 | odpowiedz
        Publikacja to akuratnie mały problem, wystarczy tabelka 15 na 15. A moralności do głosowania to ja bym nie mieszał.

        Hej!
        • 19-01-2011 14:44:40 | odpowiedz
          Jaka tabelka 15 na 15?!?! Jeśli masz 15 kandydatów, to mamy 15! (15 silnia) permutacji, czyli 1,3 biliona możliwości uporządkowania tych kandydatów. To 33tys. permutacji na jednego Polaka!

          Wyobrażam sobie te wyniki w skali kraju:
          (kand5, kand7, kand9, kand1, ...) - 2 wyborców (0,000010%)
          (kand11, kand1, kand3, kand2, ...) - 1 wyborca (0,000005%)
          (kand1, kand7, kand4, kand15, ...) - 1 wyborca (0,000005%)
          ...

          Że już nie wspomnę o ich zliczeniu!

          A moralności nie mieszam. Jakieś jednak kryterium wyboru takiej ordynacji a nie innej trzeba zastosować. "Lepsza" zapewne coś znaczy - ja zgadywałem że chodzi o to, że jest bardziej moralna/sprawiedliwa. Na razie jednak wśród dyskutantów owe "lepsza" znaczy tyle co "taka, co MI się bardziej podoba".
          • 19-01-2011 20:38:45 | odpowiedz
            Tabelka 15 na 15 wystarcza - tak samo jak wystarcza w przypadku meczu piętnastu zawodników metodą "każdy z każdym". W okienku tabelki na przecięciu linii kandydata A i kolumny kandydata B stoi, ile razy A był wyżej na liście niż B. Polecam artykuł na Wikipedii, tam dobrze tłumaczą, jak te wyniki w takiej tabelce przedstawić.

            Metoda ta jest zaś o tyle "lepsza" że spełnia stosunkowo wiele matematycznych kryteriów wyboru (Condorceta, Praeta, suwerenności, Smitha, Schwarza, większości, monotoniczności itp.)

            Metoda NIE jest absolutnie odporna na głosowanie taktyczne, ale że głosowanie odbywa się w jednej rundzie a liczba permutacji listy jest bardzo duża, w praktyce nie ma to wielkiego wpływu.
  • 19-01-2011 10:05:49 | odpowiedz
    Dawno temu w czasopiśmie Wiedza i Życie czytałem artykuł o podobnej tematyce. Podany był przykład - powiedzmy - pięciu kandydatów na prezydenta z takim a takim rozkładem głosów i preferencji wyborców. Następnie ten rozkład głosów i preferencji zastosowano na pięciu różnych ordynacjach wyborczych (rzeczywistych, wcale nie wymyślonych!). Efekt: przy identycznym rozkładzie głosów w każdej ordynacji wyborczej prezydentem zostawał inny kandydat.
  • 19-01-2011 12:14:13 | odpowiedz
    Te 7000 lat to było w zdecydowanej większości pasmo wojen, mordów, wyzysku, krzywd i poniżeń. Teraz też Kimowie, Castrowie i inne Chaveze podejmują decyzje sami, dordców też mają...
    Wczoraj komentowałem: wybory wieloturowe to złe rozwiązanie - uprzejmie proszę się do tego odnieść.
  • 19-01-2011 13:59:48 | odpowiedz
    to moze w kategorii teen jeszcze ten - http://krszczurek.blog.onet.pl
  • 19-01-2011 14:50:55 | odpowiedz
    Cytując klasykę: "A jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?"
  • 19-01-2011 16:16:12 | odpowiedz
    Jezu Nazareński, jaki Witos, niech Pan chociaż do Wikipedii czasem zajrzy, jak już taką ma Pan sklerozę...
    • 19-01-2011 20:38:38 | odpowiedz
      dzięki za otrzeźwienie. Jużem kupował tę bajeczkę ... Dla leniwych - kandydatem PSL był Wojciechowski.
  • 19-01-2011 18:05:48 | odpowiedz
    Jak patrze na miejsca gdzie jest dyktatura:
    Korea, Kuba, Chiny i tam gdzie jest demokracja UE i USA to ja chyba wolę te okropną skorumpowaną demokrację niż te sprawną dyktaturę.
    PS: Witos? oj coś się chyba pomyliło.
  • 19-01-2011 21:29:52 | odpowiedz
    POLSKA się sypie, czy tego nie widać?
    Od 65 lat w Polsce tylko same manifestacje--->ludzie chcą zmian tylko się boją, potrzebują LIDERA...

    a Pan sobie konkursy urządza....

    wiedza, pieniądze, kontakty (i wiem że inni maja wiecej). Naprawdę nie da sie niczego zrobić, żeby ratować ten kraj.

    Przecież tam, w tym całym "sejmie" dojdzie za niedługo do rękoczynów.

    (przepraszam, ale sie zdenerwowałem)
    WR

  • 20-01-2011 01:38:55 | odpowiedz