Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
62254 komentujących
24597 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

09-01-2014 23:57:00

Jeszcze o pociągach

Dziś na swoim FB napisałem:

Tego jeszcze nie było!

Jadę sobie pociągiem z Lublina. Na podstawie rozkładu jazdy - jak na obrazku (proszę spojrzeć na ostatnią linijkę!).

 

 

Dawniej pociągi chodziły według rozkładu jazdy. Obecnie pociagi chodzą sobie jak chcą - a PKP... PROGNOZUJE czas ich przyjazdu i odjazdu!!!

Tym samym (w prosty i genialny sposób) rozwiązany został problem spóźnień. Wszystkie dowcipy o tym, że PKP kupiły w Szwajcarii zegarki kwarcowe - dzięki czemu będą mogły podawać opóźnienia pociągów z dokładnością do 0,0001 sekundy - do lamusa! 

Na co p.Marek Sikorski napisał: „Nie po raz pierwszy wykazuje Pan dyletanctwo w temacie kolejnictwa. Oczywiście, że pociągi jeżdżą według rozkładów jazdy, a system wyświetla prognozę, że nie będzie opóźnienia (czyli prognozuje, że przyjazd pociągu będzie planowy).

A opóźnienia nadal istnieją i nikt nie planuje rozwiązać ich problemu w tak absurdalny sposób, jak był Pan łaskaw zasugerować. Co więcej, jeżeli przewoźnik tylko chce, domaga się kar umownych od operatora za opóźnienia, a i pasażer może otrzymać odszkodowanie za spóźnienie pociągu (…)

Otóż: NIE!

Żyjemy w XXI wieku. Już pod koniec XX wieku roczne opóźnienia wszystkich pociągów w Japoni dochodziły rocznie w sumie do 18 sekund.

Pociągi mają chodzić zgodnie z roizkladem – i jakiekolwiek „prognozowanie” ich przyjazdu jest zakladaniem z góry, że  punktualnie jeździć to one nie będą.

Prognozować to można godzinę przyjścia słoni na polanę. Bo słonie są od człowieka niezależne. Natomiast pociągi to wytwory człowieka – i mają jeździć dokładnie tak, jak jeździć powinny. Tak – by wg. ich przejazdu można było regulować zegarki.

Jasne?!

I proszę nie mówić, że się nie znam na pociągach, bo nawet w Polsce, ale przed wojną, jeździły i szybciej – i prawie dokładnie punktualnie.  

PS. Naprawdę nie bawi Pana fraza "prognozowany planowy przyjazd pociągu"?

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • Myślę, że wprowadzenie takiego "prognozowania" przez kolej i pokazywanie go pasażerom jest próbą ucieczki kolei od ewentualnych roszczeń pasażerów, którzy przez opóźnienia pociągów doznają (mam na myśli; "doznadzą", ale to niepoprawny wyraz lol!) strat.
  • 10-01-2014 02:21:13 | odpowiedz
    Cóż, to teraz czekać na prognozowanie usterek taboru (wraz z dokładnym wskazaniem, która część zawiedzie) i prognozowanie nadmiaru ilości pasażerów w wagonie, wyrażonym w procentach.

    I wszyscy będą zadowoleni.

    A to znacie?

    "Przychodzi Iwanow do sklepu w ZSRR:
    - Mięsa nie ma?
    - U nas nie ma ryb. Mięsa nie ma w sklepie obok."