Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63937 komentujących
28206 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

28-02-2017 15:00:00

Jak nie sanować (czyli uzdrawiać) Polski?

Wielkopolska to nasza kolebka – i jest tragedią, że ciężar tworzenia państwa przeniósł się poprzez Kraków na wschód – i prawo w Polsce zaczęła tworzyć ciemna, niepiśmienna szlachta mazowiecka. Różnicę widać wyraźnie – a przynajmniej wyraźnie było widać w 1981 roku, gdy bezpieka pisała na murach „SOLIDARNOŚĆ to Sanacja!”

Dla Polaka z Podlasia, Mazowsza, Lubelszczyzny – Piłsudski to Zbawca Narodu. Dla Wielkopolanina  sanacja to potwór okupujący Polskę pod przywództwem bandyty spod Bezdan – w dodatku austriackiego i niemieckiego agenta. Gdy w maju 1926 roku pułki wierne temu bandycie napadły na Warszawę, pułki poznańskie śpieszyły na ratunek legalnemu centro-prawicowemu rządowi. Niestety: kolejarze (socjaliści i komuniści w ogromnej większości) porozkręcali tory – i sanacja opanowała Polskę budując socjalizm w takim tempie, że śp.płk.Ignacy Matuszewski (sam sanator zresztą) grzmiał w 1938 roku, że jeśli socjalizacja będzie się dalej tak posuwać „To za dziesięć lat Polska nie będzie się niczym różniła od Związku Sowieckiego”.

No, i wykrakał.

W Poznaniu rządziła ideologia narodowa (ale nie, jak w ONR-ach, narodowo-socjalistyczna!). ONR-y wchodziły w porozumienia z OZON-em i BBWR-em – eNDecja – nie! Bo eNDecja była siłą anty-socjalistyczną.

Cechą typowa dla socjalistów – a właściwie ogólniej: dla etatystów, czyli „państwowców” było przekonanie, że państwo powinno czynnie zajmować się gospodarką – a ponieważ poważne państwo nie może babrać się w drobiazgach, przeto nieodmiennym efektem jest tworzenie Wielkich Budowli Socjalizmu.

Faraonowie i Aztecy budowali piramidy, Sowieci Magnitogorsk i Kanał Białomorski, a Amerykanie od tego Czerwonego śp.Franklina Delano Roosevelta – Tennessee Valley Authority: tama, elektrownie i poboczne zakłady... Śp.Ronald Reagan ryczał ze śmiechu mówiąc, że „Po to by zapobiedz zdarzającym się co 20 lat wylewom rzeki Tennessee zalewającej 20.000 akrów – zalano na stałe 40.000 akrów”. Jest przy tym oczywiste, że do socjalistycznej energii produkowanej przez TVA trzeba było dopłacać (dopłaca się do dziś!!!).

Budująca socjalizm Polska nie mogła być gorsza. Pod wpływem tych samych idei śp.Eugeniusz Kwiatkowski postanowił stworzyć dwie Wielkie Budowle Socjalizmu: Gdynię i Centralny Okręg Przemysłowy.

Zrujnowało to Polskę dogłębnie. Sam COP kosztował tyle, co całoroczny budżet państwa (!!) – plus połowę Funduszu Obrony Narodowej. Resztę kraju obłożono potwornymi podatkami „bo taka była konieczność wojskowa”.

Dziennikarze byli wożeni do Gdyni i Tarnobrzega, by oglądać rozmach budownictwa socjalistycznego – a reszta Polski zdychała z głodu. A z tą koniecznością militarna to było tak, że w COP-ie z braku czasu na potrzeby wojska nie zrobiono NIC – natomiast potem prząz całą wojnę COP pracował dla Wehrmachtu i SS. Wątpię, czy z tej okazji zafundowali piekłoszczykowi Kwiatkowskiemu choćby skromną tablice pamiątkową – a przecież powinni byli.

To samo z Gdynią – wybudowaną z powodów polityczno-wojskowych. Już w trzecim dniu wojny zaczęła pracować dla Adolfa Hitlera...

Gdyby za połowę tych pieniędzy zakupiono w Ameryce, Szwecji, Anglii – gdziekolwiek – broń – to Polska mogłaby się w 1939 roku bronić. Niestety: wszystko musiało być „nasze”.

To i było...

Piszę to, bo PiS-owcy są miłośnikami sanacji i rozbudowują socjalizm na potęgę. Mowy nie ma, by coś sprzedawali: nacjonalizują! No, i dokładamy do kolejnych państwowych deficytowych molochów.

Wszystkich przebił jednak parę dni temu p.Mariusz Szpikowski, dyrektor Portów Lotniczych. Udzielił On ogromnego wywiadu „Gazecie Polskiej Codziennie” – i zażądał w nim... utworzenia Centralnego Portu Lotniczego.

Port ten miałby kosztować 20 mld zł (ale niezbędne inwestycje – kilka razy więcej). Miałby być kamieniem węgielnym prestiżu Polski, dzięki niemu „LOT” mógłby rozwinąć wreszcie skrzydła… Oczywiście mowy nie ma, by CPL mógł być sprzedany – bo-ć to perła w naszej koronie.

Dziennikarz zagadnął jednak odważnie o opłacalność. Tu p.Dyrektor zaczął się trochę jąkać, że wprawdzie nie od razu, ale zapewne po jakimś czasie ta inwestycja, by się być może zwróciła – ale to nie jest ważne: ważny jest nasz prestiż! Dodał: „Nie wolno pytać, czy nas na to stać; tylko o to, że jest to inwestycja strategiczna!

Tak naprawdę kapitalizm nie jest przeciwieństwem socjalizmu. Ani nawet etatyzmu. Przeciwieństwem „kapitalizmu” jest „wolontaryzm” – czyli system, gdzie pieniądze nie idą tam, gdzie dają największy zysk – lecz „po uważaniu”. Jak to mówi Lewica: „Bo Człowiek jest ważniejszy niż pieniądz”.

W wolontaryźmie żyje się dobrze – bo nie trzeba umieć liczyć; wystarczy czuć potrzeby ludzi. Tylko potem umiera się z głodu.

By umrzeć też nie trzeba umieć liczyć...

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze komentarzy