Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63881 komentujących
23797 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

04-05-2017 12:30:00

Ile Polska traci wskutek istnienia podatków dochodowych?

Państwo naprawdę nie macie cienia wyobrażenia, jak niszczące są podatki dochodowe – oraz od kupna-sprzedaży-zamiany – i jaki mały procent dochodów przynoszą Skarbowi Państwa.

Co do wpływów: jest to w sumie ok. 30% dochodów – ale 3/4 z tego to wpływy od „budżetówki” i emerytów! Czyli płacimy komuś 700 zł by nam zapłacił 700 zł – od czego trzeba odjąć koszt tej operacji. Realne wpływy do budżetu to poniżej 10% - od przedsiębiorców ( od czego trzeba odjąć monstrualny koszt ściągania)!!!

To od strony III RP – naszego okupanta. A teraz od strony Polaków.

1) Te podatki są demoralizujące. Więcej zarabia się na ich unikaniu, niż na produkcji. I bardzo opłaca się oszukiwać.

2) koszty unikania tych podatków to więcej, niż sumy zapłacone (ale znacznie mniej, niż sumy, które trzeba by zapłacić, gdyby nie „inżynieria podatkowa”)

3) W efekcie najtęższe umysły nie idą na inżynierów od konstruowania dronów – lecz na prawników i doradców podatkowych!! Ta strata jest trudna do wyobrażenia. To są często geniusze – zajmujący się mieszaniem g***a.

4) Część ludzi idzie potem – słusznie lub niesłusznie – do więzień.

5) Powstaje bezrobocie – bo niepracowanie nie jest karalne, a podjęcie pracy karane jest grzywną zwaną „podatkiem”.

6) Tracimy ogromne pieniądze na tym, że przedsiębiorcy (bez-inwestycyjnie!) mogliby zatrudnić ludzi na II i III zmianę – bo już nie płaciliby od tego podatku.

7) Tracimy ogromne pieniądze na tym, że gdyby znieść te podatki zarejestrowałoby się w Polsce zapewne ze 30 milionów firm z UE – nawet nie po to, by zaoszczędzić na podatku, tylko by uniknąć kłopotów z rozliczaniem się z nich. A kto wie, czy nie drugie tyle z Chin, Rosji, Ameryki. Te firmy zapłaciłyby inne podatki – np. VAT. Co z kolei zmusiłoby inne kraje Unii do likwidacji podatków dochdowych – tak, że uratowalibyśmy spory kawał Europy. Na szczęście Traktat Lizboński zapewnia tu autonomię: pozwala każdemu krajowi na uchwalenie tych podatków samemu; czyli można je zmniejszyć do ZERA.

(polecam tu tekst p.prof.Roberta Gwiazdowskiego – koniecznie proszę przeczytać jego zakończenie: goo.gl/SFOJPq )

8) Tracimy na tym, że nie jesteśmy dość konkurencyjni. Państwo nie zdajecie sobie sprawy, jaką część ceny stanowią podatki! Np. pytałem 20 lat temu w FSO jaką część stanowią podatki w śp. „Polonezie”. Odpowiedziano: „Liczyliśmy: 55%” a ja na to: „A opony liczyliście?” - „Jak to?” - „Przecież w tej oponie też 55% to podatki” - „A!!” - „A robotnicy?” - „Jak to: robotnicy?” - „No gdyby nie płacili podatków (20%) to byście mogli ich zatrudnić płacąc im o 20% mniej...” - „Oooo” - „A wódka?” - „Jak to: wódka?” - „No gdyby wódka była osiem razy (tyle wynosi akcyza) tańsza, a stanowi 10% wydatków przeciętnego robotnika, to byście znów mogli ich zatrudniać o parę procent taniej...”

I tak dalej. W sumie podatki stanowią 83% ceny towaru. Gdybyśmy mogli je parę razy taniej sprzedawać, to byśmy zaleli cały świat (zanim by się połapał...) naszą produkcją. Oczywiście zarejestrowane w Polsce firmy nie sprzedawałyby tego kilka razy taniej – obniżka ceny o 40% wystarczy, by wykosić konkurencję; reszta poszłaby na podwyżki płac i zwiększenie zysków firm. A, przypominam, Unia nie mogłaby odgrodzić się od nas cłami bo należymy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego...

To byłby dla Europy i świata szok. Kontr-rewolucja. Powrót do normalności. Przecież dawniej tych podatków NIE BYŁO!

I takiej kontr-rewolucji nam trzeba – a nie zamieszek na ulicach!

 

https://www.youtube.com/watch?v=9XozIqWDI6A

z lektorem https://www.youtube.com/watch?v=HgsYXNZn_7w

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 04-05-2017 13:49:15 | odpowiedz
    Podatek dochodowy to narzędzie inwigilacji.
    W naszych czasach ukrycie się przed organami ścigania byłoby trywialnie proste - wystarczy przeprowadzić się do innego blokowiska i ślad po człowieku ginie. Niestety, trzeba gdzieś iść do pracy - a tam już szef musi zaraportować do UB/Urzędu Skarbowego, że Iksiński u niego pracuje i jest gotowy na areszt w godzinach 8-16.
    Podatek dochodowy od firm to trochę inna kwestia, ale głównym celem jest zagmatwanie systemu podatkowego tak by rządzący mogli rozdawać przywileje. Tu damy ulgę, tu pozwolimy zrobić odliczenie, tu niższą taryfę i już koperty krążą pod stołami..
    • 06-05-2017 01:38:00 | odpowiedz
      "Podatek dochodowy to narzędzie inwigilacji."
      Podziwiam optymizm. Bo gdyby tak było jak piszesz, to wystarczy zmiana władzy na bardziej sensowną, i to by mogło zmienić podatkowy absurd. Tymczasem rządzący i ich aparat urzędniczy nie są w stanie intelektualnie tego ogarnąć. Trzeba inteligencji i odwagi by wprowadzić proste rozwiązania. A głupcy myślą, że jeśli coś jest bardziej skomplikowane, to jest lepsze.