Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63972 komentujących
24816 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

12-09-2017 18:52:00

Gnębić biednych podatkami!

Ludzi głupich jest, jak wiadomo, znacznie więcej, niż mądrych. I ludzie głupi są na ogół biedni. I odwrotnie: jak widzimy biedaka, to podejrzewamy, że jest głupi. To nie musi być prawda: może jest pijakiem, narkomanem lub nałogowym hazardzistą? Może akurat miał pecha? Śp.Andrzej Carnegie, zanim dorobił się wielu miliardów (sto lat temu to było naprawdę COŚ!) siedem razy bankrutował. I tak powinno wyglądać życie: raz się wygrywa – raz się przegrywa; nie ma ryzyka – nie ma zabawy!

Kiedy Izaak Zuckermann zbankrutował, to nie płakał, lecz wziął się za sprzedaż serków topionych, by odłożyć kapitał na kolejny business – pod Bankiem Rolnym, na Piotrkowskiej. Podchodzi do niego przyjaciel: „Jak Ci leci, Icek?” – „Dziękuję, znakomicie...” (dobry businessman nigdy nie narzeka!) „To pożycz 100 złotych!” – „Niestety, nie mogę...” – „Dlaczego?” – „Mam wiążącą umowę z Bankiem Rolnym: ja nie udzielam pożyczek – a on nie sprzedaje serków...”

Jednak statystycznie obowiązuje zasada: „Czemuś biedny? Boś głupi! Skąd wiem, żeś głupi? Boś biedny!” No i ci biedacy stanowią większość – a więc w d***kracji rządzą.

W normalnym kraju obowiązuje podatek pogłówny: każdy płaci po 400 złotych miesięcznie. Biedacy, oczywiście, narzekają: „Dlaczego ja mam płacić tyle samo, co ten bogacz?” I mając Większość pomału zniżają podatki od biednych – a podwyższają od bogatych...

I co się dzieje?

Nic!!

Dawniej biedak zarabiał 1000 zł, z czego płacił te 400. Z chwilą zniesienia pogłównego i przyjęcia zasady, że od małych dochodów nie płaci się nic – wszyscy pracodawcy, jak jeden mąż, pomału obniżyli zarobki biedaków do 600. Przecież przedtem pracował za 600 na rękę – to teraz też będzie.

I odwrotnie: bogacz kiedyś zarabiał 10.000 – a teraz, płaci 50% podatku dochodowego... i zarabia 20.000. Przecież może pracownikom płacić tylko 600 zamiast tysiąca...

Tak więc po tej Wielkiej Reformie nie zmieniło się NIC!

W sferze realnej.

Natomiast w sferze werbalnej biedacy czują się strasznie. Przedtem zarabiali 1000, a przedsiębiorca 10.000: dziesięć razy więcej. Teraz bogacz zarabia nominalnie trzydzieści razy więcej!

„Krzywda” jest coraz większa.

To jeszcze można by wytrzymać. Ważna jest inna sprawa.

W d***kracji rządzący są równie głupi, jak ich wyborcy. Przedtem od każdego brali po 400 zł – więc o każdego „obywatela” dbali tak samo. Teraz od biedaka nie biorą nic – a od bogacza 10.000.

Więc zaczynają biedakami pomiatać, a szanować tylko bogatych!! Bo to od nich pochodzą pieniądze.

Jest to, oczywiście, złudzenie – ale tak im się wydaje.

Jeśli więc jakiś idiota chce, by biedni nie płacili podatków, a bogacze płacili wysokie podatki – to powinien wiedzieć, że za chwilę biedni zostaną popychadłami, a rządzić będą bogacze.

To właśnie dlatego tacy miliarderzy jak p.Warren Buffet i p.Wiluś Gates popierają wysokie podatki! Bo przy wysokich podatkach rząd jest od nich uzależniony. Oni pieniądze mają, na pieniadzach im mało zależy: chcą mieć wpływ na władzę!

A pieniądze na te podatki i tak pochodzą z pracy tych biedaków – którzy w dodatku teraz czują się poniżeni, że tak mało zarabiają.

Takie są skutki socjalizmu. Nieuniknione skutki – dodajmy.

Dlatego, jeśli ktoś chce zrobić biednym naprawdę dobrze, to powinien pod groźba karabinów wprowadzić ryczałtowy podatek osobisty – i zmuszać biedaków do płacenia.

I natychmiast zarobki biedaków zaczną rosnąć – a zarobki bogaczów maleć. Oczywiście: tylko na papierze. Ale to jednak co innego powiedzieć dziewczynie: „Zarabiam 10.000” – a co innego powiedzieć: „Zarabiam 100.000 – tylko ten przebrzydły rząd zabiera mi z tego 90%”....

Prawda, że to ładniej brzmi?

Więc jak: chcemy żyć w ustroju, gdzie wszystko się ładnie nazywa, biedacy nic nie płacą, bogacze płacą dużo, ale mają z czego – czy w ustroju, gdzie wszyscy są przez fiskusa goleni po równo? Po te 400 złociszy...

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze komentarzy