Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63893 komentujących
22589 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

11-07-2017 11:22:00

Felieton "Kocham psy" - odrzucony przez "ANGORĘ":

Kocham psy!

Naprawdę kocham! No, może nie wszystkie – ale ogromna większość lubię.

A oprócz tego mam bardzo duże łóżko.

I proszę sobie wyobrazić, że Towarzystwo Opieki nad Psami wydało dekret, że trzeba zająć się bezdomnymi psami. Przecież nie można dopuścić, by pies wałęsał się samotnie po ulicach. W związku z tym będę miał obowiązek trzymać na swoim łóżku co najmniej pięć psów. Na ogół kundelków. Kundelki są zresztą zazwyczaj bardzo miłe – więc nie powinienem protestować.

Fakt: oprócz mnie i żony pięć psów od biedy na naszym łóżku się zmieści. Jednak po kilku dniach tej innowacji obecność psów zaczęła mi doskwierać. Niby je lubię – ale jakby mniej. I żona zaczęła narzekać – tym bardziej, że na nią spadło karmienie tych przybłędów.

Oczywiście nie dotyczy to tylko mnie. Wszyscy ludzie mający dostatecznie duże łóżka dostali odpowiedni przydział. A jeśli u kogoś było za dużo psów to TOP dokonywało relokacji. Co spowodowało, że do Polski zaczęły ściągać psy ze wszystkich krajów sąsiednich. W coraz większej liczbie. Co prawda po kilku dniach wynosiły do różnych starszych pań, które traktowały je naprawdę po królewsku – ale natychmiast na moim łóżku pojawiały się następne.

Powoływanie się na uszczuplenie budżetu – nie pomagało: wszyscy wiedzą, że mnie stać. Na ciasnotę w łóżku – też nie: komisja stwierdziła, że nawet i sześć by się zmieściło.

Tu włączyła się moja dalsza rodzina, podjudzając mnie, bym te psy natychmiast wywalił. Towarzystwo natychmiast oskarżyło moją rodzinę szowinizm, o brak zrozumienia dla czworonożnych Braci Mniejszych – i wręcz o szerzenie kynofobii. Rzeczywiście: po paru miesiącach tej propagandy zacząłem lubić psy jakby mniej. Zdarzyło mi się nawet jednego kopnąć, gdy zaczął mi się dobierać do żony.

A po dalszych paru miesiącach stałem się rzeczywiście kynofobem.

I teraz pytanie: czy temu, że przestałem lubić psy, winna jest moja zaściankowa rodzina – czy może TOP?

Napisałem to, bo właśnie „Gazeta Wyborcza” odkryła, że Polacy, zazwyczaj gościnni, zaczynają mieć wrogi stosunek go imigrantów. Ale, o dziwo, nie do wszystkich: gdy przyjeżdżają sobie na własny rachunek, jak Chińczycy czy Ukraińcy – to nikomu nie przeszkadzają. Dziwnym trafem nienawiść wzbiera tylko w stosunku do tych, których nakazuje nam przyjąć Unia Europejska. Nienawiść jest zapewne irracjonalna, bo oni wszyscy i tak uciekną do Niemiec – ale uczucia ludzkie nie są do końca racjonalne.

Choć zasada, że gdy nam ktoś coś wciska na siłę, to my to chcemy odrzucić w cholerę, jest dość powszechna. I jeśli „GW” pyta, kto jest winien narastającej niechęci – odpowiedź brzmi: UE.

Co ciekawe: 80% Polaków polubiło Unię Europejską – ale 51,2% oświadczyło, że jeśli będą nam wciskać tych imigrantów, to trzeba z UE wyjść!

W sprawie nie chodzi o liczbę: 7000, czy nawet 70.000 imigrantów w normalnych warunkach nie byłoby żadnym problemem. Problemem jest przymus.

Ale też i pewna kalkulacja.

Otóż pewna liczba imigrantów nie uciekłaby do Niemiec, bo by im się w Polsce spodobało. I oni, i ich (bardzo liczne!) potomstwo by nas lubiło. Z wnukami (jeszcze liczniejszymi) mogłoby być trochę gorzej...

Każdy socjolog wie, że gdy liczba imigrantów przekracza 10% zaczynają się niesnaski, zamieszki, pogromy... Tak się stało przed wojna, gdy liczba żydów, zawsze w Polsce gościnnie witanych, przekroczyła 10%. I tak niewątpliwie stałoby się z muzułmanami.

Więc lepiej nie przyjąć ich teraz – niż mieć potem potworne kłopoty!

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • Sariusz | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
    11-07-2017 13:31:48 | odpowiedz
    • 11-07-2017 16:52:36 | odpowiedz
      Nie stać pana na nutkę dowcipu? Pie...li pan na smutno. Nie do krajów bogatych tylko do tych które w wyniku durnej ideologii dają psom dostatnie życie za frajer.
      • Sariusz | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
        11-07-2017 19:33:07 | odpowiedz
    • 12-07-2017 00:22:12 | odpowiedz
      Już niedługo zaczną do Polski, bo te kraje do których emigrują przestaną być bogate. Własne dzieci, wychowywane w swojej - trudnej, ale wydajnej -kulturze europejskiej zamieniają na wychowanych w łatwej - ale ubogiej i głupiej - kulturze afrykańskiej i bliskowschodniej. Efekt - bogactwo zostanie zastąpione przez ubóstwo. Dojdzie do jakiejś formy ujednolicenia kultur, synergii, w oparciu o najłatwiejsze elementy obu kultur. Imigranci wezmą od Europejczykóœ pewnie ich swobodny stosunek do rodziny, ludzi starych i chorych, dzieci. Zaś Europejczycy wezmą od imigrantów śródziemnomorską punktualność, afrykańską pracowitość, arabski szacunek do kobiet... I wtedy nagle okaże się, że Polska to bardzo bogaty kraj!
    • 12-07-2017 14:41:20 | odpowiedz
      Niezawodny sposób to taki, żeby te psy miały u siebie we własnym kraju spokój i pokój. Bez zagranicznej interwencji państw, które wiedzą lepiej od obywateli danego kraju, który prezydent ma u nich rządzić.
  • Panie Januszu, bardzo celna alegoria. Nawet Pan Jezus powiedział kiedyś emigrantce kananejskiej, która Go o coś prosiła: "Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom (czyli tu Izraelitom) a rzucić psom"... (Mt. 25:26)