W dniu dzisiejszym, 24 kwietnia w godzinach wieczornych, można spodziewać sie przejściowych kłopotów w dostępie do serwisu, za utrudnienia przepraszamy.
Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63514 komentujących
26513 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

09-02-2011 23:54:00

Drobna prośba o pomoc wyborczą

Takich próśb będzie coraz więcej. Na razie jedna - pilna. A właściwie dwie:

1) 23.go, jak co miesiąc, robimy pod Sejmem o 15.00 demonstrację przeciwko podwyżce VAT. Proszę o rozpropagowanie tego na portalach businessu warszawskiego - i w ogóle gdzie się da.

2) 19.go robimy konferencję prasową w XL rocznicę rozpoczęcia walki z Globalnym Oziębieniem (chwilowo zawieszonej). Ale jeśli ktoś ma lepszy pomysł na temat dla konferencji - to bardzo proszę o podsunięcie go! 

Teraz skrzynka odpowiedzi. Bo jestem interaktywny.

Chodzi o pytanie w drażliwej sprawie: aborcja.

Otóż: odkąd nauka umożliwiła utrzymanie dziecka przy życiu poza organizmem matki nie można być zwolennikiem "aborcji" - bo to by oznaczało, że zabicie dziecka w inkubatorze jest karane - a zabicie takiego samego dziecka w łonie matki - nie.

Karalność więc być musi.

Jakie kary? Niekoniecznie więzienie. Zwracam jednak uwagę, że dolna granica kary dla matki, która zabije dziecko bezpośrednio PO porodzie to 3 miesiace. Zagrożenie w przypadku zabicia dziecka przed urodzeniem nie powinno byc większe.

Kobiety znacznie bardziej, niż mężczyźni, wrażliwe są na perswazje. Proponujemy całą gamę czysto verbalnych, a bardzo skutecznych zabiegów radykalnie zmniejszających liczbę aborcyj.

Reasumując: kara być musi, bo kobiety nie mogą odbierać sygnału, że społeczeństwo to toleruje - natomiast sposób wykonania tych kar powinien być elestyczny. Np. w przypadku sportswomenek, które specjalnie zachodzą w ciążę przed zawodami, by zwiększyć odporność organizmu - a po zawodach dokonują aborcji - kary powinny być bardzo surowe. Ale o tym powinien decydować sąd - a nie ustawodawca, który powinien przedstawić sądowi szeroki wachlarz kar.

Np. - to nie jest w programie partii, to taka luźna propozycja - kara wiklerza (wystawienie kobiety w klatce na widok publiczny przez godzinę - może być odbierana jako bardziej dotkliwa, niż trzy miesiące więzienia...

 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 10-02-2011 00:02:21 | odpowiedz
    czy ktoś z wawy ursynowa chce się zrzucić na prenumeratę nczasu do biblioteki NR 112 ul. Nugat 4 http://maps.google.pl/maps?q=nugat+4 (okolica rosoła i ciszewskiego) ?
  • 10-02-2011 00:14:20 | odpowiedz
    Szanowny Panie Januszu, przykład Pana Stokłosy pokazuje, że najłatwiej pokonać "bandę czworga" w wyborach do senatu, w których wprowadzono jednomandatowe okręgi wyborcze. Proponuje aby Pan, jako lider prawicy, w nadchodzących wyborach parlamentarnych startował właśnie do izby wyższej. Jak pokazują ostatnie wybory prezydenckie Pana osoba ma większe poparcie startując samodzielnie niż pod szyldem UPR czy WiP, wiemy też doskonale, że potrafi Pan jak nikt inny zmobilizować swoich wyborców. Okręg Warszawski wybiera aż czterech senatorów, a wszyscy wiemy, które miejsce w obydwu ostatnich wyborach prezydenckich Pan zajął. :)

    Nawet jeśli konserwatywno-liberalna partia nie uzyskała 5% progu wyborczego w najbliższych wyborach (co miejmy nadzieję się nie spełni) stanowisko senatora gwarantuje głos w parlamencie i większą siłę przebicia w mediach.
    • 10-02-2011 10:50:24 | odpowiedz
      w sumie - dobry pomysł! jeszcze tylko dobrze dobrać miejsce startu
    • 10-02-2011 13:32:34 | odpowiedz
      Pomysł bardzo dobry ale JKM planował startowac do Sejmu w najbliższych wyborach.
      Co do promocji to nasunął mi się pomysł żeby zrobic inicjatywę ustawodawczą tylko taką unijną że tak powiem i zebrac milion(!) podpisów nie ważne pod czym. nie wiem czy komukolwiek udało się wcześniej coś takiego zrobic więc może, może by coś powiedzieli o tym w mediach.
      A tak w ogóle to ja bardzo chętnie bym pomógł ale w zasadzie nie wiem w czym...:) zarejestrowałem się na korwin-mikke.com, nikt nie oddzwonił, zapiszę sie do partii i tyle
    • 10-02-2011 15:09:51 | odpowiedz
      Po pierwsze prawdopodobnie zmieni się ordynacja i nie będzie nigdzie 4 mandatów, bo wszędzie będą okręgi 1-mandatowe.
      Po drugie Stokłosa wygrał w wyborach uzupełniających, czyli takich gdzie frekwencja zwykle wynosi ok. 5%. Takie wybory odbywały się raz we Wrocławiu i JKM zdobył w nich 18%. Tak więc nie jest to zbyt miarodajne.
  • 10-02-2011 00:26:55 | odpowiedz
    Wyborców tyle obchodzi GLOBCIO co wczorajsze śniadanie. Najlepiej robić konferencje na tematy obecnie poruszane w mediach, bo to tylko interesuje przeciętnego wyborce. Propozycja:
    -Zmiany w systemie emerytalnym
    -Veto prezydenta ustawy o 10-procentowych cięciach w administracji (o ile zawetuje a na to się zapowiada)
    - Dług publiczny
    • 10-02-2011 00:41:16 | odpowiedz
      No nie wiem czy braki w dostawach prądu nie obchodzą wyborców, przez brak poważnych inwestycji w Trójmieście już na porządku dziennym jest to, że prąd znika na kilkanaście minut. A mimo pogorszenia jakości dostaw ceny idą w górę. Tak samo rosnące ceny żywności częściowo spowodowane są walką z globciem, bo zamiast sadzić marchewki rolnik dostaje dotacje i uprawia wierzbę energetyczną.
      • 10-02-2011 08:48:08 | odpowiedz
        Masz rację, ale żeby dojść do takich wniosków, to trzeba chcieć wysłuchać argumentów. Jestem przekonany, że ludzie na sam temat, powiedzą: znów jakieś dyrdymały opowiadają, bo na dworze zimno i pójdą dalej.
        W mojej skromnej opinii, tematy warte poruszenia, to jak słusznie zauważył eeh, 007, to kasa.
        Dług publiczny, rosnąca liczba urzędasów, wysokie podatki, koszty pracy, rosnące ceny w sklepach, rosnące bezrobocie (nie wiem czy rośnie, ale na pewno zacznie)
        I tylko proszę Panie Januszu, jasno klarownie i z werwą, jak Śp. Ronald Regan.
        Jedna uwaga, czy demonstracje muszą być organizowane o tak dramatycznych godzinach, jak 15? Przecież wtedy osoby pracujące do 16stej, czyli większość, chodź by chciały, to nie przyjdą.
        I jeszcze jedna uwaga. jstp14 pyta, czy można zorganizować demonstracje w innych miastach. To chyba dobry pomysł. Genialnie by było, gdyby zrobić takie akcję w kilku miastach o jednym czasie. Tylko nie wiem, czy nasze struktury to wytrzymają i sprostają zadaniu.
        • 10-02-2011 14:31:11 | odpowiedz
          Popieram propozycję jednego terminu i jednej godziny w różnych miastach równocześnie. Jeśli chociaż raz czy dwa to wyjdzie, to już będzie coś. Może nawet w mediach pokażą.
          Tyle, że rzeczywiście struktury w "terenie" słabiuchne, ale może ta comiesięczna akcja jakoś wpłynie na ich mobilizację?
    • 10-02-2011 02:29:56 | odpowiedz
      Mam identyczne zdanie. UPR-WiP powinien organizować: bądź cykliczne, bądź okazjonalne konferencje prasowe (w zależności od sytuacji, lub możliwości)- na których byłoby prezentowane stanowisko partii w najistotniejszych w danym momencie sprawach. Byłby to niejako wkład partii w debatę publiczną. A jakie tematy konkretnie, to przecież wszyscy buszują w internecie i widać czym zajmują się najważniejsze media. Aktualnie nośną sprawą jest spór czołówki naszych ekonomistów na temat OFE.
    • 10-02-2011 08:46:28 | odpowiedz
      Panie Januszu jest Pan liderem może małej ale bardzo ważnej partii. Jeżeli chce Pan "chodnikowcom" mówić o ociepleniu, to musi Pan najpierw im przedstawić sensowne wyliczenia ile to ich teraz kosztuje i ile będzie ich kosztować w przyszłości. Proponuję zwrócić się do specjalistów, najlepiej z obu tron barykady z prośbą o wyliczenie: Ile kosztuje ocieplenie "Kowalskiego"? Prawda jest taka, że globcio nikogo nie interesuje i trza sprawić żeby zaczęło ich interesować. Na razie wygląda to tak, że wszyscy przyjęli do wiadomości, że jak będziemy wydawać biliony euro czy dolarów to uratujemy Ziemię dla naszych dzieci. Zasiejmy ziarno wątpliwości w umysłach tysięcy lemingów - jak to napisała pewna blogerka.
    • 10-02-2011 08:58:12 | odpowiedz
      Dokładnie tak. Konferencje robimy w temacie bieżące sprawy gospodarcze, bo przecież jestesmy partia prawicową, która ma się zająć ratowaniem państwa, czyli gospodarką a nie tematami pobocznymi.
      Najważniejsze,aby każda konferencja w danym temacie to był dobrze przemyślany, kompletny program zmiany istniejącego stanu, np. w temacie ZUS. Hasła, że trzeba zlikwidować i już, to niestety za mało. Później z tego samego konferencje zrobi Balcerowicz i wszyscy się będą zachwycać. JKM tylko powie - my to mówimy od lat.
  • 10-02-2011 00:39:35 | odpowiedz
    niedawno w TRWAMiem był dokument o aborcji, wystąpiła tam dr Półtawska, przyjaciółka Jana Pawła II - powiedziała coś nad czym wcześniej nie myślałem a jest to dość poruszające, a mianowicie -mniej więcej-, że te niestety już zamordowane dzieci są zbawione ale co będzie z duszami tych matek i tych lekarzy, bo to tutaj to nie jest koniec i co będzie potem?
    i była naprawdę zafrasowana
    dlatego działa nie tylko na rzecz ratowania życia dzieci ale też tych nieszczęsnych głupców bawiących się w aborcje

    no właśnie - a co z karami dla lekarzy? jesli w ogóle to można nazwać lekarzem
  • 10-02-2011 00:39:43 | odpowiedz
    Temat na konferencje: Kapitalizm a ustrój III Rzeczpospolitej. Wolność, Własność, Wolny rynek.
  • 10-02-2011 00:56:23 | odpowiedz
    Lewacy kradną pojęcia prawicowe i przerabiają na swoje. Myślę, że spokojnie możemy użyć kilku haseł lewicowych do skutecznej walki z lewicą. Parę przykładów:

    - Prawa podstawowe - Podstawowymi prawami każdego człowieka są m.in. prawo do owoców własnej pracy, prawo do czynnej obrony swojej osoby, swojej rodziny i swojego majątku. Dlaczego państwo zabrania posiadania środków służących czynnej obronie (broń palna), a sam akt czynnej obrony często jest kwalifikowany jako "przekroczenie obrony koniecznej"? Taka sytuacja prawna jest jawnie sprzeczna z podstawowymi prawami człowieka! Dlaczego państwo zabiera pracownikowi najemnemu zdecydowaną większość jego zarobku w barbarzyński, niegodny nowoczesnego państwa XXI wieku sposób gwałcąc jego podstawowe prawo? Dlaczego nic o tym nie ma w KPP? W takich okolicznościach ten dokument (KPP) nie jest godny swojej nazwy!!!

    - Przemoc ekonomiczna - Więszkość działań kryjących się pod tym terminem jak ulał pasuje do działalności socjalistyczno-etatystycznego państwa jakim jest Polska. Podaję za http://przemocdomowa.pl
    "Najczęściej spotykane formy przemocy ekonomicznej

    odbieranie czyichś pieniędzy
    uniemożliwianie podjęcia pracy
    niezaspokajanie podstawowych, materialnych potrzeb rodziny
    zaciąganie kredytów obciążających wspólny budżet bez porozumienia z partnerem
    wynoszenie z domu wspólnej własności
    sprzedawanie wspólnej własności bez porozumienia z partnerem
    odmawianie płacenia alimentów
    bezprawne pozbawianie praw do majątku
    niepłacenie wspólnych opłat i rat
    korzystanie z cudzego jedzenia bez porozumienia z jego właścicielem
    nieoddawanie pożyczek
    nierespektowanie zasad sądowego podziału majątku
    ograniczanie dostępu do wspólnego konta
    dysponowanie pieniędzmi ze wspólnego budżetu bez porozumienia z partnerem
    zmuszanie do wydawania pieniędzy na określone cele
    zmuszanie do pracy we własnej firmie
    dokładne rozliczanie z wydanych pieniędzy
    przekupywanie innych członków rodziny
    przekupywanie dzieci
    zniechęcanie do podjęcia pracy zawodowej
    uniemożliwianie podjęcia pracy zawodowej przez obciążenie dodatkowymi obowiązkami domowymi
    wszelkie sugestie i zapowiedzi jakiegokolwiek z powyższych działań

    Istnieje także wiele innych, nie wymienionych tu form przemocy ekonomicznej. Przemocą ekonomiczna może być jakiekolwiek działanie, które wzbudza w Tobie lub kimkolwiek takie wątpliwości."

    Proponuję więc temat konferencji prasowej, a może i kampanii wyborczej: "Polska - państwo przemocy ekonomicznej!"

    Pozdrawiam,
    Karol Dereszowski
    • 10-02-2011 01:07:01 | odpowiedz
      No i oczywiście - kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Trzeba mówić o tym że ceny są za wysokie, że prawica zajmie się zmniejszaniem cen, że to będzie jeden z naszych priorytetów, oraz że temu będziemy poświęcać bardzo dużo uwagi!!! (Jak ktoś się zapyta, to wyjaśnić - albo i nie - że po zmniejszeniu podatków i etatyzmu ceny pójdą bardzo w dół). I krzyczeć wzburzonym głosem, że nie może być tak, żeby biedny pracownik czy rolnik płacił krocie na tych obrzydliwych bogaczy-nierobów w parlamentach i urzędach, podczas gdy zwykłych ludzi ledwo stać na prąd i żywność.
  • 10-02-2011 01:00:59 | odpowiedz
    "Pikieta pod Sejmem 23". A czy nie można organizować takich pikiet w innych większych (jak da radę to i w mniejszych) miastach w Polsce? Była próba takiej akcji w październiku zeszłego roku- wyszło z różnym skutkiem, teraz można to zrobić z większym rozmachem, bo 1) zwiększa się powolutku w społeczeństwie świadomość wyzysku podatkami, 2) robi się cieplej- a to też ważny argument jeśli chodzi o liczebność pikiet.
    • 10-02-2011 01:10:49 | odpowiedz
      Kraków, Rynek Główny, 12 lutego godzina 12:00. Pikieta Obniżamy podatki! Pikietę organizuje radio Kontestacja, Stowarzyszenie Koliber i młodzieżówka UPR.

      http://www.facebook.com/event.php?eid=100259133386436
      • 10-02-2011 11:27:13 | odpowiedz
        Bardzo dobra inicjatywa. Nie szukam w tym wypadku dziury w całym, ale dobrze byłoby organizować protesty w ten sam dzień w wielu miastach Polski, ten 23 to dobra symboliczna data. Jeśli manifestacje będą rosły w siłę to może w końcu uda się z tym przebić do mediów. Z Tea Party też się naśmiewano i lekceważono, kiedy zaczynali od takich protestów, dzisiaj mają już poważny wpływ na głosowania w Kongresie.
  • 10-02-2011 01:25:06 | odpowiedz
    Pytanie do Pana Janusza. Uważa Pan, że cezury ustalające w którym tygodniu ciąży aborcja ma być jeszcze dozwolona - są sztuczne i jedyną ostrą granicą jest moment zapłodnienia. Jest to jednak traktowanie człowieka na równi z jego genotypem. Myjąc ręce tracimy miliardy kopii naszego DNA a mimo to nikt nie protestuje. Czy nie rozsądniejszą (aczkolwiek nadal arbitralną) granicą na rozpoczęcie życia ludzkiego jest powstanie początków układu nerwowego? Bo chyba uważa Pan za rozsądną interpretację, że "człowiek to w istocie jego mózg"?
  • 10-02-2011 01:58:22 | odpowiedz
    Panie Januszu, mam pytanie haczące o aborcję. Tabletki antykoncepcyjne które zapobiegają owulacji, i dodatkowo, na wypadek gdy doszło by do zapłodnienia, powodują że ściana macicy jest tak gładka, że zapłodniona komórka jajowa nie może się w niej osadzić czego efektem jest poronienie wywołane SZTUCZNE, co zrobić z takimi środkami? zakazać? O ciąży mówi się kiedy komórka jajowa się osadzi(i wtedy też możliwe jest dokonanie aborcji), ale jak Pan wypowiadał się o in vitro to sprzeciwiał się Pan marnowaniu niepotrzebnych zarodków, takich samych jak te które się ronią przez te tabletki przecież.
  • 10-02-2011 03:08:37 | odpowiedz
    "(wystawienie kobiety w klatce na widok publiczny przez godzinę - może być odbierana jako bardziej dotkliwa, niż trzy miesiące więzienia..."

    No... widzę że kampania wyborcza w pełni... koniecznie musi pan robić takie porównania?
    • 10-02-2011 08:23:42 | odpowiedz
      A ja będę tutaj bronił pana Janusza, bo bardzo wyraźnie zaznaczył, że tego nie ma w programie, a poza tym myślę, że ta kara jest znacznie bardziej akceptowalna społecznie niż np. kara chłosty...
      • 10-02-2011 09:04:00 | odpowiedz
        To, że nie ma w programie to dobrze. Nie oznacza to wcale, że JKM tego nie użyje np. w super wywiadzie w telewizji. Na to niestety nie mamy wpływu. Jak mawia były wiceprezes UPR także WIP. Pan Bóg dał nam Korwina ale nie dał nam do niego instrukcji. Coś w tym jest.
        • 10-02-2011 11:30:02 | odpowiedz
          Zgadzam sie z sobotą. Po użyciu w telewizji takiego argumentu od razu będą mówić: "Korwin-Mikke chce odebrać prawa wyborcze kobietom i trzymać je w klatkach"
          • 10-02-2011 21:26:24 | odpowiedz
            Klatka mnie zabiła.... Oczami wyobraźni widzę dziennikarza robiącego wywiad z Korwinem który wypala z projektem kary "wiklerza dla kobiet" mina - bezcenna.

            Żeby było mniej śmiesznie - taki jeden tekst i po herbacie ... tfu wyborach

            • 10-02-2011 22:15:17 | odpowiedz
              Panie Januszu! Zawsze Pan mówie, że większość ludzi jest głupia dlatego nie należy słuchać większości. Tak też byłąby pewnie odpowiedź na nasze obiekcje co do takich Pana wesołych wypowiedzi, co grzebią ostatecznie szanse wyborcze.
              Ale też mówi, że jak ktoś Ci mówi że jesteś pijany to nie zwracaj uwagi. Natomiast jeżeli już dwóch Ci to powtórzy to idź i się połóż się spać. Proszę tym razem zastować te drugie twierdzenie. Dla dobra całej prawdziwej prawicy.
              • 10-02-2011 22:18:33 | odpowiedz
                Oczywiście chodzi o to, żeby się przespać i być wypoczętym i być w lepszej formie i mówić konkrety, nie koniecznie zabawnie.
  • 10-02-2011 08:07:36 | odpowiedz
    Nie ma pan racji domagając się w Angorze wysokich zarobków dla przywódców politycznych. Przywódcy muszą być uczciwi "z natury", jak prezydent jest zdmoralizowany to nawet jak będzie zarabiał 150 tys. to będzie dokradał sobie miliony - skoro ma takie okazje. Ryba psuje się od głowy, jak prezydent będzie zarabiał 150 tys. to premier będzie chciał zarabiać podobnie, ministrowie niewiele mniej, posłowie też. Obniżanie pensyj polityków należy jednak zacząć od posłów - oni już z czystej zawiści obniżą pensje pozostałym władzom. Pisałem: niepoprawni.pl/blog/404/aby-polska-byla-naprawde-rzeczpospolita
  • 10-02-2011 08:34:08 | odpowiedz
    Panie Januszu!

    Myślę, że ta argumentacja jest nieco naciągana u podstaw. Uratować potrafimy dziecko po upływie najmarniej 5 miesięcy od poczęcia, tymczasem większość zwolenników prawa kobiet do aborcji wcale nie postuluje, aby to prawo było nieograniczone w czasie (w szczególności, o czym pisał kiedyś Filip Dick, aby było rozciągnięte np. na 12 lat od porodu), tylko proponuje ograniczenia. Do 8-go, 10-go, niekiedy 12-go tygodnia ciąży - one wszystkie mają to do siebie, że dziecko usuwane wtedy nie miałoby najmniejszych szans w inkubatorze. To tyle, jeśli chodzi o argumentację, mam dwa pytania uzupełniające:

    1. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych sytuacji to aborcja dziecka poczętego w wyniku gwałtu mężczyzny na kobiecie. Co Pan na to, żeby taka aborcja była nielegalna, natomiast jeśli kobieta mimo wszystko się na nią zdecyduje, odpowiedzialność karna obciążałaby dodatkowo konto gwałciciela?

    2. Jak się ma zakazywanie RODZICOM podejmowania decyzji o aborcji dziecka (obojętne: w 2., 3. czy 8. miesiącu ciąży) do tego, co Pan pisał drzewiej na blogu, że władza rodzicielska nad dziećmi nie powinna być NICZYM ograniczona ustawowo?

    Pozdrawiam
  • 10-02-2011 08:48:33 | odpowiedz
    Jeszcze jedna rzecz nie na temat, ale myślę że Pana zainteresuje.

    Jest czwartek. Jestem pracownikiem na etacie i właśnie się rozchorowałem. Ze względu na wysokie obciążenia podatkowe nie zdecydowałem się na wykup prywatnego ubezpieczenia medycznego, więc teraz próbowałem dostać się do ciężko przeze mnie opłacanych lekarzy państwowych. Dostałem się. Na poniedziałek. Nie było wcześniejszych terminów.

    W poniedziałek lekarz może mi powiedzieć cokolwiek, ale niezależnie od wszystkiego nie będzie mógł mi wystawić zwolnienia z pracy za czwartek, bo to 4 dni wstecz, a prawo dopuszcza 3 (żeby poniedziałek mógł zahaczyć o piątek). Nie mam problemu z wzięciem urlopu na ten dzień, tyle że albo wezmę urlop bezpłatny (i stracę dniówkę), albo płatny (i stracę dzień wolny, względnie ekwiwalent za niewykorzystany urlop). Nie dostanę zaś 80% dniówki za chorowanie.

    Coś takiego, jak płaca za chorowanie, w ogóle nie powinno naturalnie funkcjonować - jednak funkcjonuje i płacę pod przymusem ciężkie pieniądze za ubezpieczenie, które mi to zapewnia. W najlepszym wypadku więc dodatkowym kosztem tego, że Służba Zdrowia działa niesprawnie, jest dla mnie 80% dniówki netto. W moim przypadku to około 100 złotych. Piszę "dodatkowym", bo to jest koszt, który - przynajmniej w teorii - w obecnym systemie nie powinien się pojawić, ale jest coś ważniejszego: ręczę, że 95% ludzi będących na moim miejscu nie wkalkulowałoby sobie tego kosztu i nie widziałoby, że właśnie zapłaciło 100 złotych za "bezpłatną" Służbę Zdrowia, w dodatku płacąc wcześniej za bycie w niej ubezpieczonymi! A jest to mniej więcej kwota, którą wydaliby na prywatnego lekarza, gdyby nie byli ubezpieczeni nigdzie i zachowali tę ciężką forsę w kieszeni!

    Byłbym wdzięczny, gdyby Pan o tym napisał, jakoś ładnie i chwytliwie to formułując :) Zawsze warto pokazać oponentom coś, co im umyka, jeden na iks może dzięki temu przejdzie na naszą stronę.

    Ja nie zdecydowałem się na wizytę prywatną, bo wyszłoby mi na jedno, jeśli chodzi o finanse, a wolę pójść tam, gdzie znają moją dotychczasową historię chorób. Jednak gdybym mógł w takiej sytuacji iść prywatnie DZIĘKI TEMU, że nie zrzucam się co miesiąc do ZUS, to już by mi się ta zamiana opłacała.

    Pozdrawiam serdecznie
  • 10-02-2011 09:06:13 | odpowiedz
    Bardzo mi się podoba podkreślenie, że "Nie jest to w programie partii". Jeśli będzie pan podkreślał granicę między pana prywatnymi poglądami a programem partii to można wypowiadać się nawet na kontrowersyjne sprawy.
  • 10-02-2011 09:28:28 | odpowiedz
    Takie drobne uzupełnienie: kobieta po urodzeniu dziecka może dostać tzw. "depresji poporodowej". Wynika to z hormonów, które szaleją w jej ciele. Może ona wówczas nie chcieć dziecka, odrzucać je, odmawiać karmienia, traktować jako wroga, wręcz dążyć do zabicia. Zwykle w takich sytuacjach lekarze zabierają jej dziecko na jakiś czas, aż hormony wyrównają się; są (także w internecie) opisy, jak po np. miesiącu matka kocha swoje dziecko, mimo że go wcześniej nie chciała widzieć. Być może tu dochodzą jeszcze inne czynniki, jak to, że np. poród zwykle się zaczyna w nocy, jest dla kobiety czymś wstydliwym, być może są to jakieś zachowania pierwotne, które naszym praszczurom pozwalały przeżyć w tym krytycznym momencie (proszę zwrócić uwagę, że zwierzęta też starają się podczas porodu czy składania jaj ukryć). Dlatego też kara za ewentualne odrzucenie czy zabicie dziecka jest stosunkowo niska, bo ma to cechy chwilowej choroby psychicznej. Tak samo, też zdarza się, że matka po zobaczeniu niechcianego dziecka nagle zaczyna je kochać.

    Natomiast w czasie samej ciąży taka burza hormonów (w tak krótkim czasie) zwykle nie występuje i kobieta może myśleć racjonalnie(j). Moim zdaniem kara powinna być wyższa; oczywiście w gestii sądu pozostanie ustalenie, czy matka specjalnie nie czekała, aż się dziecko urodzi, aby pod przykrywką burzy hormonów je zgładzić, by dostać mniejszą karę.

  • 10-02-2011 09:29:55 | odpowiedz
    W kwestii wkładu w publiczny dyskurs:

    - podatki...
    - podatki...
    - podatki...

    - Proponuję, nagłośnić sprawę likwidacji podatku dochodowego jako kary dla pracowitych, której ściąganie pochłania prawie całą kwotę co tym bardziej jest bez sensu... Przywrócić Narodowi nadzieję na niższy Vat oraz normalne ceny paliwa!

    Nagłośnić i zbierać podpisy pod projektami ustaw...
    Ludzie nie wiedzą, ze jest inna droga to cały problem...

    3 razy TAK - jak już wcześniej jeden z wolnościowców na tym forum zauważył... WAŻNE BYŚMY BYLI NA "TAK"

    1. Zwiększenie dochodów...
    "TAK UPR-WIP zabiega o podwyżkę pensji dla wszystkich mieszkańców Polski... 20% dochodu każdego ma pozostać do jego wyłącznej dyspozycji... Oznacza to także koniec obowiązku wypełniania PIT-ów i dokumentowania swoich prywatnych dochodów"

    2. Obniżka Vat-u...
    "Tak UPR-WIP chce podniesienia poziomu, życia mieszkańców Polski postulując obniżkę Vat-u do najniższych możliwych poziomów wymaganych przez UE..." Obniżka podatków wpłynie ożywczo na gospodarkę i będzie miała zdecydowany wpływ na poprawę sytuacji w Polsce.

    3. Obniżka ceny benzyny i ropy...

    "TAK" - UPR-WIP - dba o podniesienie poziomu życia mieszkańców Polski walcząc o obniżenie cen paliw...

    Obniżka podatków ukrytych w cenie paliwa lub ich likwidacja... Za jednym zamachem znika mafia paliwowa... i bieda w kraju a kondycja i rentowność polskich firm transportowych wzrasta kilkukrotnie.

    Ludzie chcą być bogatsi... Ludzie chcą żyć dostatnio a siła która im na to pozwoli będzie mogła spokojnie rządzić i wprowadzić pozostałe reformy...

    To tyle jeśli chodzi o gospodarkę...

    -------------------------------------------

    Skoro już wywołano dyżurny temat zastępczy czyli aborcję... Proponuję by zwolennicy ruchu wolnościowego w Polsce, którzy jeszcze tekstu nie czytali, zapoznali się ze świetną wypowiedzią na ten temat Pana Stanisława Michalkiewicza...
    Tekst ten jest wystarczający by zrozumieć niekwestionowane prawo naturalne jakim jest prawo do życia... a także to, że bawienie się w cezury czasowe czy quasi-logiczne zagadki np: "Czy dziecko ma prawo, żyć jeśli ojciec był gwałcicielem"... jest bez sensu.

    "Szanowni Państwo!

    W związku z zapowiedziana skargą Rzecznika Praw Obywatelskich na ustawę aborcyjną do Trybunału Konstytucyjnego, przez media przetacza się ponowna fala dyskusji na temat tak zwanego "przerywania ciąży" i jego dopuszczalności. Wprawdzie są poważne powody do podejrzeń, ze ta dyskusja ma odwrócić uwagę opinii publicznej od próby pokątnej ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, ale niezależnie od tego, sprawa jest ważna sama w sobie, bo dotyczy najważniejszych etycznych fundamentów systemu prawnego.

    Dla człowieka wierzącego sprawa jest prosta: nie wolno zabijać ludzi, zwłaszcza ludzi niewinnych, nawet jeśli są bardzo mali, albo – na przykład - bardzo chorzy. Wynika to z piątego przykazania i żadna dyskusja nie ma tu sensu. Jednak dla ludzi, którzy w Boga nie wierzą, nie istnieje też autorytet Boskich przykazań. Dlatego tez warto przypomnieć argumentację, która może być przekonująca również wobec osób niewierzących. Na szczęście można uzasadnić potrzebę zakazu tak zwanej aborcji, odwołując się do zwyczajnej logiki.

    Zacznijmy od tego, z czym się wszyscy zgadzają – to znaczy, że od momentu urodzenia mamy do czynienia z człowiekiem. Tego nikt nie kwestionuje. No dobrze, ale jak jest na minutę przed urodzeniem? Przecież dziecko na minutę przed urodzeniem niczym nie różni się od dziecka już urodzonego – poza sposobem oddychania. Ale przecież zdarza się, że i ludzie dorośli, np. podczas operacji, nie oddychają samodzielnie, a przecież nikomu nie przychodzi do głowy kwestionować z tego powodu ich człowieczeństwo. Stanowczo, sposób oddychania nie ma tu nic do rzeczy, zatem musimy przyjąć, że na minutę przed urodzeniem dziecko nie różni się od dziecka już urodzonego żadną istotną z punktu widzenia człowieczeństwa cechą. No a na dwie minuty? Na piętnaście minut? Na godzinę przed urodzeniem? Na tydzień? Na miesiąc?

    Cofając się w głąb ludzkiego życia płodowego stwierdzamy wprawdzie coraz większe różnice, ale mają one charakter drugorzędny – bo w każdym przypadku mamy do czynienia z istotą ludzką, a nie np. tygrysem. Różnice fizyczne, owszem, występują, ale przecież różnice fizyczne występują również między ludźmi już urodzonymi. Jedni są mali, inni duzi, jedni są mężczyznami, inni – kobietami, jedni nalezą do rasy białej, inni – do czarnej lub żółtej, a przecież nikt nie będzie kwestionował przynależności człowieka do gatunku ludzkiego z powodu jego rasy. Nie zawsze tak było; w epoce wielkich odkryć geograficznych wielu Europejczyków nie chciało zaliczać amerykańskich Indian do rodzaju ludzkiego i dopiero papież specjalną bullą musiał skorygować te mniemania. Okazało się to, mówiąc nawiasem, skuteczne w koloniach katolickich, gdzie dochodziło do mieszanych małżeństw, podczas gdy w koloniach protestanckich, gdzie autorytet papieża nie był uznawany, były to przypadki bardzo rzadkie i z reguły potępiane. Teraz jednak potępiany jest rasizm, a więc pogląd odmawiający niektórym ludziom pełni człowieczeństwa ze względu na różnice fizyczne. Trzeba zatem wyraźnie powiedzieć, że odmawianie cech ludzkich dzieciom w okresie życia płodowego opiera się na takim samym sposobie myślenia, jakiego używają rasiści. A to ci dopiero niespodzianka!

    Niektórzy filozofowie utrzymują, że jeśli takie dziecko nie ma jeszcze głowy, to nie jest człowiekiem, tylko "zespołem komórek". Ale – powiedzmy sobie szczerze – gdybyśmy poddali rzetelnej analizie takiego filozofa, to też poza komórkami niczego byśmy w nim nie znaleźli. Być może niektórych komórek byłoby więcej, ale cóż to za różnica?

    Krótko mówiąc – nie ma żadnych naukowych dowodów pozwalających odmówić człowieczeństwa dziecku w okresie życia płodowego. W takim razie powinny odnosić się do niego wszystkie gwarancje wynikające z praw człowieka! Jeśli dotychczas prawo stoi na innym stanowisku, to tylko ze względu na semantyczne sztuczki, np. takie, że dziecko w okresie życia płodowego nazywane jest "płodem", a nie po prostu – dzieckiem. To jednak nie jest żaden argument, bo np. Niemcy swoje ustawy norymberskie ufundowali na podobnej semantycznej sztuczce, jakoby istnieli "podludzie". Ale "podludzie" nie istnieją, podobnie jak "płody". Istnieją ludzie należący do różnych narodów, czy ras, albo będący w różnych fazach życiowych.

    Zwolennicy legalizacji tak zwanej "aborcji" w gruncie rzeczy zdają sobie z tego sprawę, bo przyznają, że "aborcja" jest "złem". Ale właściwie dlaczego? Gdyby – jak twierdzą – dziecko w okresie życia płodowego rzeczywiście było tylko "częścią ciała matki", a nie odrębna osobą, to dlaczego niby odcięcie tej części miałoby być "złem"? Przecież nikt nie potępia człowieka za to, że dajmy na to, obciął sobie włosy, albo paznokcie. Dlaczego zatem amputowanie sobie jakiejś części własnego ciała miałoby być "złem", a amputowanie innej – już nie?

    "Aborcja" jest złem dlatego, ze jest zabójstwem. Co to jest zabójstwo? Jest to gwałtowne przerwanie czyichś procesów życiowych, dokonane w sposób nieodwracalny. Wynika z tego, że do zabójstwa potrzebne są dwa elementy: istota żyjąca i zewnętrzna ingerencja w jej procesy życiowe, polegająca na ich nieodwracalnym przerwaniu. Z tego, co wiemy na temat ludzkiego życia, procesy życiowe, a więc podział komórek, rozpoczyna się bezpośrednio po poczęciu. Od momentu poczęcia rozpoczyna się i trwa życie. Zatem każda zewnętrzna ingerencja, skierowana na nieodwracalne przerwanie tego życia, spełnia wszelkie znamiona zabójstwa.

    Zabić człowieka można na bardzo wiele sposobów, ale prawo karne żadnego z nich pozytywnie nie wyróżnia, przynajmniej na tyle, by nie uważać go za zabójstwo. I trzeba sobie otwarcie powiedzieć – tak zwana "aborcja" nie jest żadnym "zabiegiem". Jest zabójstwem człowieka – tyle, że bardzo małego. Ale czyż ludzi bardzo małych, a wskutek tego absolutnie bezbronnych, nie powinno się specjalnie chronić? Czyż nie na tym powinien polegać humanitaryzm i cywilizacja?

    Warto się nad tym zastanowić również wtedy, gdy słyszymy pochwały "kompromisu". Czy jednak idąc na ustępstwa z wysokich standardów humanitaryzmu i cywilizacji, nie otwieramy drogi okrucieństwu i barbarzyństwu? Jeśli tak, to nie jest to żaden "kompromis", tylko zdrada, która prędzej czy później będzie musiała doprowadzić do kapitulacji przed okrucieństwem i barbarzyństwem. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Szczęść Boże!

    Stanisław Michalkiewicz"

    P.S.
    I jeszcze jedna myśl... Wolność gospodarcza jest bez sensu jeśli będziemy Narodem mordującym swoje dzieci... Jeśli nie powstrzymamy tego procederu zostaniemy ukarani tak jak mieszkańcy Zachodniej Europy czy Rosji... gdzie inne "zdrowe moralnie" nacje wypierają ich samą siłą swej demografii...
    A na zakończenie chciałbym przypomnieć, że aborcję na ziemiach polskich wprowadził niejaki Adolf Hitler w ramach eksterminacji Narodu Polskiego.

    • 10-02-2011 09:34:53 | odpowiedz
      W ramach erraty:

      "TAK UPR-WIP zabiega o podwyżkę pensji dla wszystkich mieszkańców Polski... 20% dochodu każdego, dotychczas zabierana w podatku dochodowym, ma pozostać do jego wyłącznej dyspozycji... Oznacza to także koniec obowiązku wypełniania PIT-ów i dokumentowania swoich prywatnych dochodów"

      Oczywiście osoby bieglejsze w piśmiennictwie mogą ten tekst traktować jako bazę wyjściową do dalszego szlifowania przekazu... bowiem zdecydowanie nie jestem polonistą :)

      Pozdrawiam wszystkich Wolnych Ludzi! :)
    • 10-02-2011 11:40:46 | odpowiedz
      Dziękuję bardzo za przytoczenie tekstu, którego nie znałem. W dalszym ciągu nie czuję się jednak usatysfakcjonowany. Poruszyłem trochę inną kwestię, mianowicie: zgadzając się z koniecznością penalizacji aborcji nawet w przypadku dziecka pochodzącego z gwałtu rozważam, KTO powinien ponieść karę. Moim zdaniem gwałciciel, jako "wartość dodaną" do wyroku za gwałt, i to nawet mimo tego, że nie ma on nic do powiedzenia w kwestii, czy karalny czyn - aborcja - zostanie dokonany. Takie ryzyko dodatkowe gwałciciela.

      Analogicznie z sytuacją, w której partnerzy się zabezpieczają, a przynajmniej tak sobie mówią, po czym kobieta zachodzi w ciążę, a następnie odkrywa (I JEST W STANIE TO UDOWODNIĆ PRZED SĄDEM!), że partner celowo przedziurawił prezerwatywy. Uważam, że i wówczas w razie aborcji powinna ona być ukarana, ale kara powinna spotkać dziurawiącego.

      Na zakończenie: to powyżej to propozycja Zasad, natomiast pozostaje jeszcze kwestia praktycznego wcielenia ich w życie. Kobieta rzadko kiedy potrafi wyskrobać się sama, a powyższe przykłady nie mają sensu, jeśli lekarz powie: "pani, może panią zgwałcili, może nie, pani mówi, że tak, ale ja nie chcę siedzieć, jeśli pani mnie zwyczajnie oszuka" - a casus z prezerwatywą, gdy kobieta przerywa ciążę i wie o dziurawieniu, ale nie da rady udowodnić tego przed sądem, jest jeszcze bardziej skomplikowany. Dlatego proponuję dodatkowy przepis: lekarz, który dokonał aborcji, nie podlega karze pod warunkiem natychmiastowego zgłoszenia tego faktu organom ścigania.

      Pozdrawiam serdecznie

      Pozdrawiam
    • 10-02-2011 11:45:16 | odpowiedz
      A, byłbym zapomniał. Jeden element wywodu S. Michalkiewicza się nie broni, konkretnie:

      "Niektórzy filozofowie utrzymują, że jeśli takie dziecko nie ma jeszcze głowy, to nie jest człowiekiem, tylko "zespołem komórek". Ale – powiedzmy sobie szczerze – gdybyśmy poddali rzetelnej analizie takiego filozofa, to też poza komórkami niczego byśmy w nim nie znaleźli. Być może niektórych komórek byłoby więcej, ale cóż to za różnica?"

      Otóż rzecz nie w liczbie, ale w jakości komórek. Kontra brzmi mniej więcej tak:

      Skoro utożsamiamy śmierć człowieka ze śmiercią jego mózgu, to konsekwentnie nie możemy uznać za żywego człowieka żadnego obiektu niewyposażonego w żywy, ludzki mózg. Abortowanie zatem płodu/dziecka na tak wczesnym etapie nie jest przerywaniem czegoś, co pasuje do definicji "życia ludzkiego", a tylko w tym przypadku można byłoby mówić o zabójstwie.
  • 10-02-2011 10:55:47 | odpowiedz
    Protest w dzień roboczy o 15?
    Konferencja na temat Globalnego Ocipienia, które w Polsce nikogo nie obchodzi?
  • 10-02-2011 13:26:46 | odpowiedz
    "interaktywny" czy "multi-zadaniowy"?
  • 10-02-2011 13:32:24 | odpowiedz
    Artykuł o Stokłosie - dziękuję chyba mnie pan przekonał, że nie do końca warto Pana popierać.

    Może i uległem manipulacji mediów, ale mam też zaprzyjaźnione opinie na temat tego człowieka... jest dla mnie obrzydliwą mendą i tyle.

    Zgadzam się z 95% pańskich poglądów, a wystarczy jeden niepotrzebny artykuł i już mi przechodzi korwinowska euforia...
  • 10-02-2011 15:52:52 | odpowiedz
    Proszę wykopać - wywiad z JKM w Superstacji!
    http://www.wykop.pl/link/622351/janusz-korwin-mikke-09-02-2011-o-ofe/
    • 10-02-2011 18:47:26 | odpowiedz
      Nie warto. Według mnie wywiad bardzo kiepski.
      Panie Januszu, szanuję pańskie poglądy i zgadzam się z nimi w 90%, ale na Boga, proszę nie krytykować d***kracji podczas takich wywiadów, a już na pewno nie mówić, że musi Pan zabiegać o głosy IDIOTÓW. Przecież bardzo możliwe, że oglądał Pana potencjalny wyborca, właściciel tego "głosu", o który Pan walczy i stwierdził, że go Pan obraża. Nie jest istotne, czy faktycznie był idiotą.
      Jak mawiali Rzymianie "Vox populi vox Dei".
  • 10-02-2011 15:59:00 | odpowiedz
    Przepraszam bardzo, ale w takim wypadku używanie prezerwatyw też powinno być zakazane bo plemniki a jest ich 500 milionów na mililitr, są żywe, zatem jest to życie! Ludzkie!
    Mogę zapewnić każdego że płód taki nawet miesięczny nie myśli o tym czy ktoś go zeskrobie czynie.
  • 10-02-2011 16:01:37 | odpowiedz
    Ah... aborcja.
    Matka Natura chyba nigdy o aborcji nie słyszała. Jest to pojęcie tak sztuczne, że już bardziej sztucznego trudno znaleźć. Czytanie g argumentów (czy to za czy przeciw) jest równie stymulujące jak ustalanie tego czy wojna jest sprawiedliwa czy nie.
    Człowiek inteligentny zawsze potrafi wszystko uzasadnić, szczególnie głupszym od siebie.
    Patria Potestas + nowotwory
  • 10-02-2011 18:55:05 | odpowiedz
    Ja proponuje Panie Januszu, aby Pan chcąc obalić system zaczął tam gdzie się on narodził czyli w gdańsku
  • 10-02-2011 22:16:11 | odpowiedz
    Ha ha! Z urzędników fiskusa będą robić komandosów! : )

    http://kontrakty.pb.pl/2368445,25824,krav-maga-dla-fiskusa

  • 10-02-2011 23:10:26 | odpowiedz
    POMYSŁ NA CYKL KONWERENCJI: „Liberalizm jest możliwy”.

    Większość myśli, że rozwiązania liberalne to jakie mocno teoretyczne mrzonki, które się nie sprawdzają w praktyce.
    Tymczasem rozwiązania liberalną są bliżej naszych granic, niż się komukolwiek wydaje !
    Np.:
    - w Holandii nie ma przymusu korzystania wyłącznie z architektów zrzeszonych w jedynie słusznej korporacji zawodowej. Projekt własnego prywatnego domu, każdy dorosły i wolny Holender może powierzyć komu tylko chce: architektowi z korporacji albo dowolnie wybranemu projektantowi (bez względu na jego wykształcenie);
    - w Szwecji, Norwegii, Finlandii czy Danii nie ma przymusu korzystania wyłącznie z adwokatów zrzeszonych w jedynie słusznej korporacji zawodowej. Prowadzenie własnej sprawy sądowej, każdy dorosły i wolny Szwed, Norweg, Fin czy Duńczyk może powierzyć komu tylko chce: adwokatowi z korporacji albo dowolnie wybranemu prawnikowi (bez względu na jego wykształcenie);
    - w Nowej Zelandii nie ma przymusu oszczędzania na emeryturę w ZUSie (tam: KiwiSaver). Każdy dorosły i wolny Nowo Zelandczyk może wybrać czy i jak chce oszczędzać na starość: w KiwiSaver, wcale, a może w przez siebie wybrany sposób (np. co jest bardzo popularną metodą oszczędzania – przez zakup na kredyt hipoteczny domku letniskowego. Kupuje się taki domek, w trakcie życia zawodowego się robi do niego weekendowe wypady, a kiedy się zechce przejść na emeryturę sprzedaje się go z extra zyskem i jeździ po świecie).
    Itd. itp.

    Ba... obecnie będzie mieć w Polsce perełkę !!! Oto wybór czy „reglamentować” na danym terenie rynek taskówkarski będzie należał do... samorządów ! Oto – w jednym mieście to może być (niemal) wolny rynek przewozów osobowych, a w sąsiednim będzie reglamentacja rodem z PRLu. Jak taki pomysł ma się do art. 31 ust. 3 Konstytucji („Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”) – nie mam pojęcia. Ciekawe jak to będą uzasadniać, że w jednym mieście są konstytucyjne przesłanki do ograniczania wolności korzystania z dowolnie wybranego usługodawcy i wolności wykonywania dowolnie wybranego zawodu, a w sąsiednim mieście takich konstytucyjnych przesłanek... nie ma.

    • 10-02-2011 23:46:27 | odpowiedz
      Hej Adam, kiedyś już pisałeś coś o Nowej Zelandii i stanęło na tym, że miałeś pokazać jakieś zdjęcia - jak nie pamiętasz to sprawdź pocztę i pokaż co obiecałeś.
  • 10-02-2011 23:18:00 | odpowiedz
    I JESZCZE POMYSŁ NA JEDNORAZOWĄ KONFERENCJĘ PRASOWĄ:

    Cały dodatkowy tegoroczny przychód w budżetu, ze zwiększonych stawek podatku VAT (szacowany na 2 mld zł)... został wydany 2 stycznia 2011 roku na tzw. "trzynastki" dla urzędników (kuriozalne premie roczne należne niezależnie każdemu urzędnikowi niezależnie od tego "czy się stoi czy się leży" zawsze w wysokości jednej pensji - całkowicie nieznane w sektorze prywatnym !!!).

    Mamy 500.000 urzędników.
    Średnia pensja urzędnika wynosi 4.000 zł.
    Na urzędnicze "trzynastki", z początkiem roku (właśnie, koło lutego-marca są wypłacane) poszło te same 2 mld zł które przez cały rok będziemy wpłacać do budżetu w postaci podwyższonych stawek VAT !!!
    • 10-02-2011 23:34:34 | odpowiedz
      Chylę czoła! To jest zarówno merytoryczne, jak i chwytliwe, a nawet populistyczne. O ile kwoty się zgadzają, to jest to naprawdę dobre!
      • 10-02-2011 23:54:40 | odpowiedz
        Wydatki na "trzynastki" to w przybliżeniu 2 mld (500.000 osób x 4.000 zł).
        Przychody z podwyżki VAT nie są znane (to dopiero za rok). Szacunki mówią o 1 mld, 2 mld, 4 mld albo 5 mld.
  • 11-02-2011 23:55:33 | odpowiedz
    Walka z Globalnym Ociepleniem/Oziębieniem nie jest zawieszona, a tylko obecnie wyciszona propagandowo.
    Polityczne działania - i prawno-ekonomiczne - trwają, a nawet (można powiedzieć) nasilają się, vide: intensywna krzątanina Komisji Europejskiej, zwłaszcza w ostatnim czasie.
    Budżet na ten cel ma być podwojony, więc jeszcze bardziej nas oskubią.
    Zatem: temat Globcia pozostaje dotkliwy i nie można popuszczać.