Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63977 komentujących
29383 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

20-05-2016 21:32:00

Co się dzieje w Redzikowie?

Pisałem już o tym – ale powtarzam.

Otóż na Ziemi trwa pokój – oparty na równowadze strachu. Amerykanie mają potężne rakiety balistyczne z ładunkami atomowymi wymierzone w Rosję – a Rosjanie (trochę mniej) w Amerykę. Gdyby Amerykanie zaatakowali – Rosjanie zdążą odpowiedzieć salwą i zniszczyć spory kawałek Stanów Zjednoczonych.

Jeśli jednak start rakiet rosyjskich zostałby wykryty odpowiednio wcześnie (proszę zobaczyć na ilustracji: Upgaded Early Warning Radars - ulepszone radary wczesnego ostrzegania)

 

,

Amerykanie zdążą uruchomić anty-rakiety – które zdołają zniszczyć większość rakiet rosyjskich.

Dlatego „tarcza anty-rakietowa” jest niesłychanie niebezpieczna dla pokoju światowego. Oczywiście nikt nie wierzy, że ma służyć dla ochrony USA przed rakietami... perskimi. Nie chroni równie, ze oczywiste, terytorium Polski. Służę do wczesnego wykrywania startu rakiet rosyjskich.

Jeśli Amerykanie stwierdzą, że wykryją te rakiety dostatecznie wcześnie – będą mogli bezkarnie zniszczyć Rosję. Dlatego JE Włodzimierz Putin zareagował z niespotykaną u Niego nerwowością – mówiąc, że trzeba będzie na to zdecydowanie zareagować.

Znając rosyjską obsesję oblężonej twierdzy nie można wykluczyć, że - jeśli np. wybory wygra p.Hilaria Clintonowa, a ich szpiedzy doniosą (zgodnie z prawdą – lub nie...), że jest Ona zdecydowana uderzyć na Rosję - Kreml zdecyduje się zniszczyć „tarcze” w Redzikowie i na Łotwie. Formalnie byłaby to rosyjska agresja – ale z punktu widzenia pokoju światowego równie usprawiedliwiona, jak np. zastrzelenie w 1938 Adolfa Hitlera...  

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 20-05-2016 23:27:05 | odpowiedz
    Widzę to trochę inaczej. Otwarty konflikt na linii USA-Rosja na pełną skalę oznaczałby, że nie będzie zwycięzców (cytując klasyka, IV Wojna Światowa odbyła by się na maczugi). Potencjał atomowy Rosji użyty przeciwko Ameryce, to nie tylko rejon Bałtyku, więc (wątpliwe) przechwycenie supersonicznych rosyjskich rakiet nuklearnych, z multigłowicami po 100 i więcej sztuk, nie da USA żadnej istotnej przewagi. Uszkodzenie kontynentu północnoamerykańskiego gigantycznymi atomowymi razami z pewnością spowoduje wystarczająco wiele efektów ubocznych (z "uruchomieniem" kaldery Yellowstone na czele), aby któryś z neokonów myślał na serio o inwazji na Rosję.
    Natomiast można próbować wywoływać konflikty na mniejszą skalę, w czym Amerykanie są mistrzami. Dlatego sądzę, że prędzej Redzikowa tarcza stanie się mieczem, z którego "przez pomyłkę" wystartuje coś w kierunku Rosji jednorazowo, na co Rosja odpowie, również jednorazowo. Terenem, który ucierpi będzie część naszego polskiego terytorium, zamienionego w wyniku tego nieporozumienia w błękitną strefę radiacji. Konfliktu na pełną skalę nie będzie, ale zostanie wykopany na stulecie topór wojenny pomiędzy Polską/Europą a Rosją. I o to chodzi, aby nie doszło tu do jakiegoś zbliżenia. Typowe jankeskie "dziel i rządź".

    Co do odpowiedzi Putina na agresywną politykę USA w Europie Wschodniej, to obstawiałbym jakieś poważniejsze instalacje w okolicach Nikaragui/Hondurasu/Gwatemali, czy może nawet Meksyku. Kuba v2.0: Reaktywacja - też nie jest wykluczona.