Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63682 komentujących
29040 czytających
Konkurs
Magister PAFERE
PAFERE zaprasza do udziału w VI edycji konkursu Magister PAFERE
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

03-01-2010 23:27:00

Bezpieka, lustracja – i p.Waldemar Pawlak

Niepodpisany Komentator {} zwrócił mi uwagę na to, że JE Waldemar Pawlak na swoim blogu:

http://pawlak.salon24.pl/147214,zmiana-po-olszewskim

nieoczekiwanie w dn. św.Sylwestra poruszył temat Uchwały Lustracyjnej – jako wprowadzenie do historii obalenia rządu p.mec.Jana Olszewskiego. Zamieszczona tam opowieść jest prawdziwa – z tym, że (oczywiście - to jest prawo publicysty i polityka!) pomija niewygodne dla Prezesa PSLu wątki. Zamieszczę więc i ja kilka swoich uwag uzupełniających i wyjaśniających – z góry oświadczając, że dla mnie w wypowiedzi p.Premiera istotne są tylko trzy ostatnie zdania.

Ale – po kolei!

1) Stanowisko UPR (jej Koło liczyło wtedy trzech Posłów: śp.Lech Pruchno Wróblewski, dr Andrzej Sielańczyk i ja), która zgłosiła projekt Uchwały (dalej: UL) jest całkowicie odmienne od stanowiska wszystkich „sił politycznych” czyli rządzącej III RP kliki.

W odróżnieniu od Lewicy Laickiej i Kato-Lewicy (ROAD, UD, UW, PD, LiD, Demokraci.pl  itp.) nie negowaliśmy istnienia agentury, nie usprawiedliwialiśmy agentów, i podkreślaliśmy, że sprawa „teczek” jest najważniejszym problemem III RP. Np. prawie wszystkie afery gospodarcze są skutkiem istnienia byłych i obecnych służb specjalnych. (dalej: SS)

W odróżnieniu od PiSu i podobnych ugrupowań nie potępialiśmy agentów, nie chcieliśmy zakazywać im pełnienia jakichkolwiek funkcyj, nie chcieliśmy „zemsty” itp.; naszym celem było ich ujawnienie.

2) Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że UL była „sprzeczna z Konstytucją” jest nonsensem logicznym (m.in. dlatego wybraliśmy formę Uchwały, by TK nie mógł tego uznać za sprzeczną z Konstytucją!). Jeśli Koran zakazuje wchodzenia w butach do meczetu, to wejście tam w butach jest z Koranem sprzeczne, natomiast wezwanie: „Wejdź w butach do meczetu” oczywiście – nie! Tylko wykonanie UL przez ministra SWiA mogło być sprzeczne z Konstytucją!

3) Dlaczego UPR – partia domagająca się przestrzegania Prawa - wezwała ministra, by złamał Prawo, naruszając daną przez PRL agentom obietnicę nieujawnienia współpracy? Dlatego, że zarówno obce wywiady (zwłaszcza rosyjski) miały w rękach listę agentów (nie mylić z „listą Macierewicza!!) - jak też miały już polskie SS, czyli UOP i WSI – i mogły szantażować agentów będących na wysokich stanowiskach w celu uzyskania korzystnych dla siebie rozwiązań. Ja np. jestem przekonany, że p.prof.Krzysztof Skubiszewski (ps.”Kosk”)

http://lustronauki.wordpress.com/2009/08/20/krzysztof-skubiszewski/

zwerbowany do współpracy szantażem (był homosiem – to bardzo podatna na werbunek grupa!) właśnie dlatego nie domagał się podpisania z RFN (przed Anschlußem NRD) Traktatu Pokojowego, w którym RFN formalnie scedowałaby na Polskę Ziemie Odzyskane (do tej pory są one pod polską administracją decyzją Aliantów, a RFN tylko „uznała” ten – bezsporny przecież – fakt!). Ale – może się mylę?

Są Posłowie – TW SB – którzy dziękowali mi za UL „bo nie mogłem spać po nocach, bojąc się, że to wyjdzie na jaw; wyszło, nikt mi głowy nie urwał, śpię spokojnie”.

4) Od PiSmenopodobnych różnimy się jeszcze jednym: podejściem moralnym. Jesteśmy przeciwko relatywizmowi moralnemu. Za dość obrzydliwe uważamy „donosicielstwo” – a nie „wysługiwanie się władzom PRL”. Ja wysługiwanie się władzom III RP uważam za tak samo obrzydliwe (czy gdyby czyjaś żona donosiła obecnie o prywatnych sprawach swego męża do obecnego MSWiA, to mąż sprałby ją mniej, niż gdyby donosiła do MSW za PRL??? Myślę, że nawet solidniej – bo wtedy było lepsze usprawiedliwienie: bała się, zastraszyli ją...) – ale, rozumiem, że niektóre obrzydliwe czynności ktoś musi wykonywać.

5) Gdyby nie głosy UPR, „rząd” p.mec.Olszewskiego nie otrzymałby inwestytury. Gdy ten „rząd” ogłosił swój program i skład – UPR natychmiast przeszła do konsekwentnej opozycji. Nikt z tego „rządu” nie konsultował się z nami w sprawie UL – a UPR nie zgłosiła jej po to by „podtrzymać rząd Olszewskiego” ani by „obalić rząd Olszewskiego” - jak sądzą niektórzy machiaveliści - lecz po to, by przeprowadzić lustrację. Co się nie udało.

Wrzód trzeba albo wycisnąć do końca i wydezynfekować - albo zostawić w spokoju, czekając, aż się rozejdzie. Obecnie został nacięty – i ropieje on nadal. Gdybym wiedział, jak to się skończy, UL bym nie zgłosił.

6) Dochodzimy do trzech ostatnich zdań z blogu p.Waldemara Pawlaka:

Tu na marginesie: lustracja dotyczy byłych współpracowników. Historia po Olszewskim kilka razy zatoczyła koło i różne służby "moderowały" jej bieg. Może ta opowieść zmniejsza nieco mistykę tamtych wydarzeń, ale prawdziwe życie jest zwykle bardziej złożone niż scenariusze niejednego filmu”.

Dokładnie tak! UL nie została wykonana. P.Antoni Macierewicz, do czego się wielokrotnie przyznawał, ujawnił nie „TW SB” lecz „tych TW SB, którzy już nie pracowali dla UOP”.

To zasadnicza różnica: 80% TW SB zostało przejętych przez UOP (podobnie jak 100% TW GeStaPo zostało przejętych przez KGB i UB – co bardzo ułatwiło komunistom opanowanie Polski w 1945 roku!!) - zresztą widać to wyraźnie, bo na „liście Macierewicza” przy każdym ujawnionym TW SB figuruje data zaprzestania współpracy.

Antoni Macierewicz ujawnił tylko bez'użytecznych agentów. Natomiast ¾ Senatu i Sejmu stanowili wtedy b agenci SB (i WSI – przecież Macierewicz nie miał dostępu do akt WSI – a tam, nie w SB, byli najważniejsi agenci!!) Ja np. jestem przekonany, że p.Lech Wałęsa, po zaprzestaniu współpracy z SB, został przejęty przez WSI. Przypominam też, że w IPN, w „zbiorze zastrzeżonym”, znajdują się akta 74 agentów najwyższego znaczenia – którzy ujawnieni nie zostali - a oprócz tego p.gen.Czesław Kiszczak wspomina o kilku, którzy współpracowali, ale byli tak cenni, że (na ich żądanie) nie sporządzano ich akt, ani nie podpisywali z'obowiazania!

7) Wreszcie sprawa ostatnia: agenci SB i WSI - to już historia. Problemem jest agentura ABW, AW, SKW, SWW – w obecnych władzach III RP. SB i WSI nikomu już nie mogą wydać polecenia służbowego – a te cztery mogą. Agentura ta storpedowała podjętą trzy lata temu przeze mnie i kilku Senatorów próbę złożenia Ustawy nakazującej MSWiA wycofanie swoich TW z Senatu, Sejmu i „Rządu”. Sejm w 1993 roku został rozwiązany, gdyż nieopatrznie zapowiedziałem p.prok.Andrzejowi Milczanowskiemu, że następnym krokiem UPR będzie właśnie taki projekt.

Powiedzmy jasno: nie jesteśmy przeciwko szpiegom, kontr-wywiadowcom, tajnym agentom ani współpracownikom: nie chcemy tylko pomieszania ról. Chcę – idąc na rozmowę z ministrem SZ – wiedzieć, że rozmawiam z ministrem SZ – a nie porucznikiem SKW!

Nie może też dochodzić (a dochodziło - i ludzie z SS mi się na to skarżyli!!!) do sytuacji, gdy TW awansuje, awansuje... i zostaje przełożonym swojego własnego oficera prowadzącego!!! By wspomnieć o najbardziej znanym przykładzie pp.LW i MW.

Innymi słowy: niech sobie SS podsłuchują, monitorują, przeglądają kosze na śmieci, komputery i kosze z brudną bielizną, werbują agentów – ale: albo jest się Sługą Państwa (jako oficer SS) – albo jest się Cząstką Suwerena (jako Senator, Poseł czy minister – bo u nas „rząd” to nie jest władza wykonawcza, tylko III Izba Parlamentu, ważniejsza niż Senat i Sejm!!!). Tych ról nie wolno mieszać.

Nawet, jeśli tzw. III RP nie jest już suwerenna.

 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 04-01-2010 00:19:15 | odpowiedz
    Kwestię pozostawania Ziem Odzyskanych pod polskim zarządem już chyba mamy za sobą:
    http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU19920140054&type=2

    Chociaż, oczywiście, nawet traktaty między sojusznikami należy traktować z jakąś dozą realizmu.
    A poza tym - czy to jakaś różnica? Czy Kirgiska i Tadżycka SSR miały możliwość prowadzenia konfliktu?
  • 04-01-2010 00:37:11 | odpowiedz
    A teraz pojawia się pytanie na które nie znam odpowiedzi. Dlaczego Waldemar Pawlak o tym pisze i dlaczego akurat właśnie teraz?
  • 04-01-2010 01:04:04 | odpowiedz
    Ważny wpis - szczególnie dla młodszych/nowszych czytelników - porządkujący tę trochę zagmatwaną materię. Przydałaby się reklama (z linkiem)takich, co ważniejszych tekstów, na blogu głównym.
    Co do premiera Waldemara Pawlaka i jego blogu, to powiem tak: czytuję go od jakiegoś czasu i próbuję rozgryźć: o co w tym wszystkim chodzi, gdyż dla mnie to jest jakieś kuriozum. Pomijam już poglądy Premiera na gospodarkę, gdyż jakoś nie bardzo przypadają mi one do gustu (proszę przeczytać jego ostatni wpis: "Jaka ekonomia na 2010").
    Po prostu nie rozumiem za bardzo, co Premiera skłania do jego pisania? Może ktoś to potrafi wyjaśnić.
    • 04-01-2010 05:20:08 | odpowiedz
      Podobno premier Waldemar mówi o sobie,że: "jest miłośnikiem komputerów i straży pożarnej",więc może to ta pierwsza miłość,wyciągła go na te blogowe manowce?
  • 04-01-2010 06:06:52 | odpowiedz
    Idea lustracji została już dostatecznie skompromitowana, szczególnie przez "lustratorów" z tzw. prawicy. Ale dobrze, że Pan o tym pisze w takim właśnie duchu. Istotą sprwy jest to, że cała III RP jest kontynuacją PRL, więc władze III RP, jako namaszczeni przez swoich poprzedników, nie są zainteresowani taką lustracją, o której Pan pisze. Są natomiast zainteresowane robieniem wokół tej sprawy widowiska. Obawiam się, że niedługo wezmą się za kardynała Wojtyłę i prymasa Wyszyńskiego. Przecież obydwoje kontaktowali się z bezpieką.
  • 04-01-2010 11:08:09 | odpowiedz
    Aby do Sejmu mogli wejść ludzie nie zaprzedani różnym ciemnym siłom, które tak naprawdę rządzą Polską, należy wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW). Dopóki nie będzie JOW systemowi przeciwnicy rządów ciemnych sił (nie jedna z tych sił konkurująca z resztą nie naruszając zasady że muszą być rządy ciemnych sił) mogą nawet nie startować w wyborach bo to tylko marnotrawstwo sił i środków, które można by użyć z bardzo pozytywnymi dla narodu skutkami dla innych działań.
    • 04-01-2010 15:55:08 | odpowiedz
      A jakim cudem to pomoże? Agenci wygrywaliby, bo n PKW mieliby swoich albo mieli pieniądze.
      • 04-01-2010 17:50:15 | odpowiedz
        Teraz nowych członków klasy politycznej dobiera się metodą kooptacji - ciemne siły dobierają tylko "swoich". W JOW może się zgłosić kandydat niezależny, poza tym w JOW różne ciemne siły muszą wystąpić przeciwko sobie, będą kompromitować swoich przeciwników - teraz jest nadrzędna zasada między tymi siłami "kampanii pozytywnej" - i każda siła iluś sobie tam posłów proporcjonalnie przepchnie. Więcej na moim blogu który zgłosiłem do konkursu na Blog Roku 2009. http://niepoprawni.pl/blogs/bacz Proszę wszystkich o poparcie. Niedługo zacznie się głosowanie SMS-ami.
        • 05-01-2010 15:39:37 | odpowiedz
          Tu mi się podoba, że każdy łatwo się wpisuje, ale w zgodzie z zasadą "my nie ruszamy Waszych, Wy nie ruszacie naszych" wygrywałby kandydat "koalicyjny". A nawet jeśli by musieli konkurować, to w końcu by któryś wygrał
  • 04-01-2010 17:28:40 | odpowiedz
    Według mnie ten blog Pana Pawlaka jest słaby...chaotyczny...
    Strażak UOP sobie wyczyścił, ale smród i tak pozostał...
  • 04-01-2010 19:38:22 | odpowiedz
    w 1945 roku nie było KGB tylko NKWD - taki mały szczegół. A co do granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie to traktat 2+4 zawiera postanowienie (zaproszono wtedy do obrad Polskę), że zastępuje on traktat pokojowy i Niemcy są zobowiązane uregulować sprawy z granicami. Odbyło się to poprzez porozumienie z 1990 r., ratyfikowane w 1991 r. weszło w życie w 1992 r., zostało też pozytywnie zaopiniowane przez TK RFN. Inna sprawa, że wyłącza ono sprawy stosunków własnościowych na tych ziemiach. A PRL nie zadbała o wyposażenie mieszkających na nich Polaków w prawa własności.
  • 04-01-2010 20:23:01 | odpowiedz
    W stosunkach między państwami też powinna działać zasada przedawnienia. Ponieważ zwykle to chodzi o poważne sprawy to okres przedawnienia powinien być 20 lat. To załatwiało by też sprawę Bułgaria-Turcja, o której Pan pisze Pan na onecie. Podstawowy termin przedawnienia między osobami powinien wynosić 10 lat. Pisałem: http://niepoprawni.pl/blog/404/przedawnienie-roszczen-zasiedzenie