Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
64093 komentujących
25383 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

04-12-2018 12:14:00

Barbórka

Święta Barbara z Nikomedii została męczennicą, gdy na tron cesarza Wschodu wstąpił Gajusz Galeriusz, prześladowca chrześcijan. Wprawdzie w 311 r. wydał edykt tolerancyjny, jednak św. Barbara została ścięta już w 305 roku. Choć według niektórych legend uciekła przed zabójcami chroniąc się w skale, która się przed Nią rozstąpiła. I z tej racji została patronką górników. Niestety: na tym się prześladowania nie skończyły.

Gdy fala Nieubłaganego Postępu dosięgła również Kościoła Rzymsko-Katolickiego, wykreślono Ją z listy świętych. W 1969 roku – gdzieś tak pomiędzy spotkaniami śp. papieża Pawła VI z ministrem spraw zagranicznych Związku Sowieckiego, śp. Andrzejem Gromyką i śp. Mikołajem Podgornym, szefem Rady Najwyższej ZSRS. Jednak w Kościele Prawosławnym nadal jest bardzo czczona. W odróżnieniu od Związku Sowieckiego.

Po rozprawieniu się z Patronką, przystąpiono do rozprawienia się z górnictwem jako takim. Wkrótce potem uznano górników za szkodników, którzy nic tylko niszczą środowisko naturalne robiąc niepotrzebne dziury w ziemi. A poza tym psują interes tym, co wydobywają naftę i gaz – a także tym, co produkują elektryczność z wiatru i ze słońca. Jak wiadomo wiatraki i ogniwa foto to wspaniała rzecz, bo wymaga dopłat z kieszeni podatnika. Więc politycy mogą za to dostawać łapówki.

Z górnictwem sprawa jest wyjątkowo ciekawa, bo państwowe kopalnie też wymagają dopłat z kieszeni podatnika – więc w krajach, gdzie łapówkarstwo jest głównym hobby polityków są one jednak tolerowane. W odróżnieniu od kopalń prywatnych, które dają dochody. Politycy wyłażą więc ze skóry, by kopalń nie sprywatyzować – bo wtedy wyszłoby na jaw, że przez dziesiątki lat marnowano pieniądze ludzi na dotacje i łapówki. Z punktu widzenia polityków kopalnie państwowe należy raczej zamknąć – i wtedy nie ma problemu.

Poza tym, że politycy dają wtedy górnikom bardzo wysokie odprawy. Oczywiście: nie z kieszeni swoich, tylko z naszych. „Dobry Antoś z cudzej torby” - jak to mawiają na Śląsku.

Jeśli nie rozwalimy tego przestępczego lobby, któremu patronuje bynajmniej nie św. Barbara, lecz nieświęta Unia Europejska – to po górnikach zostanie tylko wspomnienie. Ja nie mówię, że wymierające zawody należy sztucznie podtrzymywać. Ja tylko twierdzę, że jeśli państwo sprzedało by kopalnie z licytacji (pieniądze na Fundusz Emerytalny, oczywiście!) i odczepiło się od górnictwa – to zapewne część kopalń by przetrwała.

Nawet bez pomocy św.Barbary. Ale lepiej z.

 

"Super Ekspress", 4 XII. 2018 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze komentarzy