Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
48353 komentujących
45238 czytających
Konkurs
Konkurs MAGISTER PAFERE
III edycja konkursu na najlepsze prace magisterskie z dziedziny ekonomii
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

25-06-2009 23:59:00

Atak na USA???

Najwyraźniej rozpoczął się sezon ogórkowy. Widać to po wielu tytułach w prasie - i w Sieci. Np. portal „Wirtualna Polska” ogłosił, że „Korea może zaatakować USA” - podpierając się opiniami „ekspertów”.

Jeden z tych „ekspertów”, p.płk.Zdzisław Śliwa z Akademii Obrony Narodowej (czyli opłacany z kieszeni podatnika) oświadczył – pardon: „przyznał”, że „Taki atak jest technicznie możliwy” bo Technologia rakietowa północnokoreańskiego reżimu jest wystarczająco zaawansowana, by zaatakować USA”. Jednak już p.gen.Stanisław Koziej mówi tylko, że „ Północnokoreańska technologia rakietowa jest na tyle zaawansowana, że należy ją brać bardzo poważnie. Jego zdaniem, w nieodległej perspektywie Koreańczycy z Północy będą w stanie zaatakować terytorium USA”.

Nie przeszkadza to w nadaniu tym informacjom sensacyjnego tytułu: „Korea Północna może wystrzelić rakietę dalekiego zasięgu w kierunku USA, co do tego zgadzają się eksperci pytani przez Wirtualną Polskę”.

I rzeczywiście: „Wirtualna Polska” nie kłamie. Jest to prawda. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że 15-letni syn moich znajomych sam konstruuje rakiety, które latają ze 300 metrów w górę – i też może „wystrzelić rakietę w kierunku USA”.

Tak właśnie robi się ogórkową sensację.

W rzeczywistości jest to kompletny nonsens. KRL-D jest rządzona przez trzeźwo myślących ludzi, doskonale wiedzących, że ich rakiety w ogóle nie mogą dolecieć do USA, a gdyby nawet mogły, to system przeciwrakietowy, zdolny powstrzymać atak paruset rakiet sowieckich, bez najmniejszej trudności taka rakietę by zestrzelił, gdyby istniało najmniejsze nawet prawdopodobieństwo, że doleci ona do Ameryki.

A gdyby doleciała i nawet wybuchła (urządzenia produkowane w socjalizmie są na ogół zawodne...) - to zmasowany atak amerykański na ośrodki wojskowe w Korei Północnej zmiótłyby z powierzchni ziemi państwo o nazwie KRL-D – i terytorium Korei północnej przeszłoby pod okupację Republiki Korei (ku uldze znakomitej większości mieszkańców tego kraju).

Ciekawe w tym jest jedno: wszyscy dziennikarze podkreślają zgodnie, że „Amerykanie traktują zagrożenie ze strony KRL-D bardzo poważnie”.

Nic dziwnego. Wystarczy dać parę dolarów dziennikarzom, którzy są dokładnie tak samo sprzedajni, jak ich polscy koledzy – a ci już odpowiednio postraszą. I politycy dadzą pieniądze, na rozbudowę kolejnych systemów – zabawek w rękach wojskowych.

Bo dziś, proszę Państwa, wojsko (i całe NATO) służy tylko do tego, by politycy, urzędnicy i wojskowi mogli brać łapówki za zamawianie kolejnych, coraz kosztowniejszych broni.

W Polsce zresztą tak samo...

Ale jest w tym jeszcze jeden problem. "Wirtualna Polska" pisze w innym miejscu: p/t:

"ONZ ukarze Koreę Północną za próby rakietowe?"

tak:  "Amerykańscy dyplomaci i ich sojusznicy zastanawiali się nad sankcjami dla Korei Północnej, która - jak twierdzą - przeprowadziła nielegalny test z rakietą dalekiego zasięgu."

Ciekawe, kto - zdaniem dziennikarzy - ma prawo określać, które działania suwerennego w końcu państwa, jakim jest  KRL-D, są "legalne:"?

 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 26-06-2009 00:08:56 | odpowiedz
    Z innej beczki. Co myśli Pan o Kolumbii? Mam okazje się tam przenieść :)
  • 26-06-2009 08:02:30 | odpowiedz
    Owa legalnosc zalezy po prostu od dotrzymywania umow miedzynarodowych oraz konwencji. Na tej podstawie dziennikarze i kazda inna osoba moze stwierdzic o nielegalnosci dzialan, albo zamiast "nielegalne" moze to ujac, iz "zlamala umow" lub "faktycznie wypowiedziala umowe".
  • 26-06-2009 08:51:24 | odpowiedz
    Czy ktoś może ma pojęcie co można zrobić z takimi oto tekstami, a raczej ludźmi którzy je piszą???:
    Fuck Polish people. I know them from London..If you come to north london all polish girls sucking turkish boy's dicks to not to pay rent..They are sucking turkish dicks but they are so prejudist and racist people...They all hate Turks... fuck poles..god bles russians they killed those scum poles...Well done russsians...
    skpiowane z: http://www.youtube.com/watch?v=2Vdc_yKtOiM&feature=related, o godz. 8.55.
    • 26-06-2009 09:08:43 | odpowiedz
      nic.
      jak anglik będzie coś chciał kupić - sprzedać mu bardzo drogo.
      a jak w przyszłej wojnie będą potrzebowali pilotów samolotów - to też nic nie zrobić. skoro szanują rosyjską pięść, niech jej zaznają.
  • 26-06-2009 09:15:50 | odpowiedz
    A dzlaczego nikt nie wspomina o obozach koncentracyjnych w korei płn.? To jest jeden z ostatnich bastionów komunizmu i należy go potępiać.
  • 26-06-2009 09:26:13 | odpowiedz
    Proponuję przestać czytać wp.pl portal ten aspiruje do bycia czymś w rodzaju elektronicznego "Faktu", "Super expresu". Cytowanie artykułów z wp... to jak mówienie, że przeczytałem ostatnio w Fakcie... To nie sezon ogórkowy, tylko ten "portal" zajmuje się już tylko "plotką i sensacją". Każdy niemal artykuł, zamieszczony tam posiada tytuł wyjęty z kontekstu, lub specjalnie "podrasowany". Oczywiście Pańska analiza całego problemu jak zwykle (no powiedzmy przeważnie) trafna.
    Pozdrawiam
  • 26-06-2009 10:25:49 | odpowiedz
    W związku ze zmieniającymi się stosunkami na świecie - wywołanymi ogromnymi zmianami w technice i technologi, co ma wpływ na politkę, należy całkowicie zmienić model armii na partyzancki. Pisałem o tym tu: http://niepoprawni.pl/blog/404/armia-partyzancka
  • 26-06-2009 14:38:47 | odpowiedz
    Przecenia Pan, co prawda, możliwości obronne systemu antyrakietowego w Stanach, ale z jedną, jednogłowicową rakietą z Korei Płn. system na pewno by sobie poradził.

    Ignorowane są natomiast inne aspekty tej sytuacji:

    1. Groźby Korei Płn nie polegają na możliwości militarnego ataku na US, tylko na ataku na Koreę Płd i Japonię, gdzie, nawet technologią konwencjonalną kraj ten mógłby teoretycznie być w stanie wyrządzić naprawdę gigantyczne szkody destabilizując pośrednio gospodarkę US

    jednakże

    2. Produkcja zaawansowanej broni (w tym nuklearnej) jest b. droga. Za każdą potężną armią musi stać równie potężna gospodarka, co zostało np. genialnie opisane w manifeście Isabel Paterson "God of the Machine". Jeżeli tej gospodarki nie ma, to kończy się to tak jak w przypadku USSR, czyli bankructwem. W przypadku Korei Płn. każda nowa głowica nuklearna i każda nowa rakieta międzykontynentalna powoduje, że jest mniej pieniędzy średnio na produkcję i utrzymanie każdej sztuki takiej broni. W przypadku konfliktu realnego okaże się, że tu zabrakło śrubki, tu wlano gorsze paliwo, tam ktoś wymontował układ chłodzenia, bo przydał się gdzie indziej i połowa rakiet w ogóle nie wystartuje.

    Zagrożenie rzeczywiście z punktu widzenia US jest w takim razie żadne. Z perspektywy Korei Płd i Japonii realne, ale pamiętajmy, że Japonia przetrwała 2 ataki nuklearne i rok nalotów dywanowych. Przy skuteczności broni wyprodukowanej przez ostatni komunistyczny kraj świata straty na pewno będą do strawienia, równe być może dużemu trzęsieniu ziemi. W Japonii swoją drogą trzęsienia ziemi występują regularnie i jakoś sobie z tym radzą.
  • 26-06-2009 14:39:31 | odpowiedz
    Co do pytania...obstawiałbym Kneset i jego przybudówkę na Kapitolu :).
  • 26-06-2009 14:50:48 | odpowiedz
    Istnienie takich krajów jak KLD jest oczywiste i istotne. Służą one do tego, by straszyć nimi dzieci i Amerykanów.

    Natomiast ciekawostka z innej beczki:

    przez przypadek na forum http://www.knives.pl/forum/index.php/topic,61814.0.html
    znalazłem taki tekst (wyjątki):

    Cechy i Kongregacje

    Obok całej, dość skomplikowanej w szczegółach machiny zarządu miasta, duży wpływ na bieg wydarzeń w mieście miały cechy i kongregacje [przyp BrSzl: takie związki zawodowe niby...], organizacje spełniające funkcje samorządu poszczególnych grup zawodowych. Ich rola i znaczenie daleko przerastały wszystkie nasze dzisiejsze wyobrażenia. Przynależność do cechu była obowiązkowa dla wszystkich chcących legalnie uprawiać wyuczone rzemiosło.

    Obowiązkowy też był udział we wszystkich organizowanych przez cech spotkaniach, nabożeństwach, czy pogrzebach. Statut cechu stolarzy z 1490 r. określał wyraźnie: „Kto by nie przyszedł ku pogrzebu ten przepadnie grosz winy”. Dodajmy, że za dwa grosze można było wówczas kupić porządne skórzane ciżmy. Także grosz kary kosztowało nie przyjście na mszę cechową, a spóźnienie, byle przed odczytaniem Ewangelii, kosztowało pół grosza. Członkowie cechu swoją organizację nazywali „wspólnotą”, a siebie wzajemnie braćmi. Każdy z nich był wyczulony na krzywdę drugiego lub na krzywdę, którą ten wyrządzał bliźniemu. Brat cechowy, nie mógł „nieobyczajnie się prowadzić” lub „żonę swą haniebnie bić”, gdyż za to groziły surowe kary, skrupulatnie egzekwowane. Generalnie trzeba zauważyć, że ochrona rodziny leżała u podstaw każdego statutu cechowego. Członkiem cechu mógł być jedynie ten, kto „ślubną żonę ma”. Najbardziej jednak szczegółowo określano prawa produkcyjne każdego cechu. Żeby rzecz zrozumieć, trzeba zarysować szerszą perspektywę. Pod koniec XVI w. gdy liczba cechów osiągnęła w zasadzie swój szczyt, działało w Krakowie ok. 40 takich zawodowych wspólnot, które reprezentowały ok. 50 specjalizacji zawodowych (niektóre cechy skupiały w swoich szeregach kilka specjalności, jak np. bednarze i cieśle).

    Aby zapewnić wszystkim bezpieczny byt, reglamentowano ściśle prawo każdego cechu do wykonywania swego rzemiosła. Mimo niezwykle ścisłych i śmiesznych z dzisiejszej perspektywy zapisów, nie zawsze można było osiągnąć porozumienie. Weźmy pierwszy z brzegu przykład. Pojezdnicy – wiadomo – robią bryczki, kołodzieje, także wiadomo, robią koła. Tymczasem pojezdnikom zachciało się, co wyda nam się logiczne, robić pojazdy z kołami. Kołodzieje natychmiast podnieśli szalony rwetes i powołując się na swoje prawa zatwierdzone przez radę miasta, domagają się ukrócenia przestępczego (!) procederu pojezdników. Z takimi problemami władze miasta nie zawsze sobie radziły. Wielokrotnie cechy brały sprawiedliwość w swoje ręce i...dochodziło w mieście do formalnych bitew z rannymi, ba! zabitymi po obu stronach. Spór pomiędzy pojezdnikami a kołodziejami, który pięknie ilustruje jedna z miniatur „Kodeksu Behema” (1505 r.), nie był odosobniony. Nożownicy skarżyli się na mieczników, którzy wykonywali miecze ...za krótkie. Szklarze na stolarzy, którzy robiąc okna od razu je szklili, itp.
    W obrębie samego cechu istniało duże rozdrobnienie społeczne. Najmłodsi członkowie, tzw. uczniowie, nie posiadali w zasadzie żadnych praw. Po kilku, czasem kilkunastu latach terminowania, uczeń mógł zostać czeladnikiem, ale dopiero egzamin mistrzowski dawał mu prawo samodzielnego wytwarzania określonych przedmiotów i pełne prawa cechowe jako mistrzowi.

    Jakbym czytał współczesne opracowanie o życiu w XXI wieku...
  • 26-06-2009 19:17:10 | odpowiedz
    Tak sobie przed chwilę rozmyślałem o ostatnich faszystowskich newsach. Otóż, od paru dni do wyrobienia paszporu potrzeba dać swój odcisk palca. Bzdura totalna, ale co w sytuacji kiedy ktoś nie ma ani palca wskazującego, ani kciuka, albo żadnego palca ? Czyżby tako osoba była dyskrywinowana i już nigdy nie będzie mogła opuścić obszaru unijnego :>? Co o tym sądzicie ?

    Czytam własńie skiążkę Tomasza Sommera "Absurdu Unii Europejskiej" i pwoiem Wam, że chyba oszalałem. Raz sięśmieje, a innym razem krewmnie zalewa. Polecam, jest to taki zbiór postępów postępu z Nczasu :) Tak sobie myśle, przecież te spoty UPRu w TV były takąświetną okazję atakowania UE, czyli WE. Wystarczyło tylko, aby jedna osoba na tle UPR przez te 6-8 minut przytczyła co śmieszniejsze (straszniejsze) przykłady, chociazby z tej książki. Szkoda tej nie wykorzystanej szansy. A jakby jakiś UPRowski grafik dodał te słowa na ekranie i pokazał jakiś tematyczny rysunek (np. zamiast gwizdek siepy lub swastyki) spot byłby świetny. Może jakby ludzie usłyszeli, że np.
    Rada Wspólnoty Europejskiej kazała siebie nazywać Radę Unii Europejskiej :d
  • 26-06-2009 22:35:47 | odpowiedz
    To są afery koperkowe!
    • 26-06-2009 23:06:20 | odpowiedz
      Faszyzm i dyskryminacja w jednym! Ale biurokraci sobie z tym poradzą ;)

      Zabawne bo piszę u siebie dziś o bezrękich, a pare wpisów wstecz o odciskach w paszporcie.

      Zapraszam – jurcio.blogspot.com
      • 26-06-2009 23:09:14 | odpowiedz
        Przepraszam Hodyn - odpowiadałem Bohunowi...
        a spamowałem i tak do wszystkich ;)
        Ten mój "bezręki" wrys baaardzo korwinowski.
      • 26-06-2009 23:45:30 | odpowiedz
        Fajny blog i fajne wpisy ;p Tak trzymaj ;p CStara się go regularnie odwiedzać :)

        P.S. Też mnie te plakaty strasznie denerwuję, a nawet bulwersują. Że niby oni są supersprawni ? A niby np. Jelena Isinbajewa nie jest sprawna ;p
        • 27-06-2009 19:28:34 | odpowiedz
          Dzięki :)
          W zasadzie lustrzanka homo-mody – "Jesteśmy normalni, podziwiajcie nas”. I podobnie, jakaś tylko garstka cwaniaków żeruje na tym.
          Pozdrawiam
  • 27-06-2009 00:46:52 | odpowiedz
    Od jakiegoś czasu zaglądam na pańską stronę i argumenty które pan podawał zawsze trafiały do mnie i w ten sposób stałem się prawicowcem :], jednak tym razem natknąłem się na małe kłamstewko

    "system przeciwrakietowy, zdolny powstrzymać atak paruset rakiet sowieckich"

    jest to całkowita bzdura, tak się składa że amerykański system przeciwrakietowy nie jest w stanie obronić się nawet przed jedną rakietą topol-m dzięki zastosowaniu w niej zaawansowanych technik zmylenia amerykańskiej antyrakiety, zresztą nawet amerykanie przyznają że ich system nie nadaje sie do obrony przed takimi rakietami a jedynie przed tymi prostymi wystrzelonymi przez państwa 2 i 3 świata które nie są zaawansowane i lecą prosto do celu takie właśnie ma korea. Powiem więcej sowiecka armia przewyższała pod niemal każdym względem armie amerykańską (i nie mówie tutaj o liczebności) podam tylko 1 przykład żeby nie przedłużać porównajmy osławiony myśliwiec f-16(1975) z mig-31(1976), f-16 latał wolniej, był droższy w eksplatacji (psujące się drogie części, wymóg idalnie równego lotniska) i co najważniejsze czyli siła bojowa f-16 niszczył w owym czasie 2 cale które musiały być blisko siebie i nie manewrowały, mig natomiast niszczył 4 cele oddalone od siebie i manewrujące. Żeby nie być gołosłownym podam oprócz danych teoretycznych dane praktyczne, swego czasu lotnictwo amerykańskie i polskie zrobiło sobie manewry i w pierwszym dniu amerykańskie myśliwce były górą w drugim dniu amerykanie wyłączyli elektronike która była umieszczona w ich samolotach w latach 90' okazało się że w drugim dniu na jeden namierzony mig było 9 namierzonych f-16, nie chce nawet myśleć jaka rzeź na amerykanach dokonała by się gdyby doszło do wojny w latach 70-80, a takie rzeczy o potędze amerykańskiej armii w czasach zimnej wojny niech Pan wypisuje tym którzy wierzą w film typu "TOP GUN" i w to że to rosjanie wywołali konflikt turecki (przez niektórych nazywanym kubańskim) amerykanie rzecz jasna nie podali do publicznej wiadomości kto pierwszy rozmieścił rakiety i za to powiedzieli że zsrr był agresorem. Trochę się rozpisałem ale do czego zmierzam ? nie do tego żeby pana obrazić a uświadomić że świat nie jest czarno-biały i to że coś jest socjalistyczne nie oznacza że jest złe; tak się składa że sowieci mieli doskonałych fizyków i gdyby Koroliov pożył trochę dłużej to pierwszy człowiek na księżycu byłby innej narodowości, bo jak wiadomo w podboju kosmosu sowieci zawsze byli przed amerykanami poza tym jednym wyczynem. Po co ja to wszystko pisze ażeby Pan pojął pewne fakty i bardzo bym prosił o pana opinie na temat osoby Mariana Zacharskiego czy jest on wg. pana zły bo pracował dla komunistów ? wg. mnie gen. Marian Zacharski jest wzorem do naśladowania, bo on nie pracował dla komunistów a dla polski o gdy zmienił się rząd dalej to robił a nie jego winą jest to że w poslce akurat był taki a nie inny rząd, gdy przeczytałem liste osiągnięć tego pana powiem szczerze że szczęka mi opadła, jednym z osiągnięc które zrobiły na mnie największe była kradzież 1 egzemplarza amerykańskiego czołgu M1 Abrams wraz z dokumentacją (w głowie mi się nie mieści jak on mógł tego dokonać)również po 89 miał nie małe osiągnięcia m.in. wydostanie z iraku amerykańskich szpiegów (powstał o tym film "operacja samum" jednak scenariusz nie był na faktach bo tych nie odtajniono) i załatwienie wtyczki w rosyjskim wywiadzie a na to pracuje się długie lata a wie o tym tylko ilość osób którą można policzyć na palcach jednej ręki. Jak już napisałem Zacharski jest dla mnie prawdziwym patriotą i wzorem, tymczasem media robią bohatera z Kuklińskiego który w moim mniemaniu jest zdrajcą a prawdziwi bohaterowie jak zwykle pozostają w cieniu. Bardzo chciałbym poznać pana pogląd na tą sprawe tych dwóch ludzi, jako że ma pan bardzo dobry wg. mnie światopogląd, jeśli nie chce pan pisać o tym publicznie może mi pan odpisać na emaila który podałem przy rejestracji i z góry dziękuję.

    P.S na marginesie muszę dodać że gdyby w polsce była w tej chwili komuna to znalazły by się pieniądze na stadiony i to nie małe sumy a takie że zaangażowano by armie ludzi pracujących na 3 zmiany (24h po 8h na zmiane)tak jak były pieniądze w chinach na przesiedlenia i ogromne środki na olimpiade i tak jak w rosji znalazły się pieniądze na dzień zwycięstwa 9 maja gdzie samoloty rozpedziły nad moskwą chmury deszczowe, jednak w tym polskim pseudokapitalizmie nie bedzie nic a to co jest jest źle zarządzane-dlaczego do budowy stadionu nie wykorzystuje sie transportu rzecznego można przecierz wszystko transportować na barkach na wiśle tymczasem ogromne ilościu gruzu wywozi się po warszawie ciężarówkami ...