Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63796 komentujących
37120 czytających
Konkurs
Magister PAFERE
PAFERE zaprasza do udziału w VI edycji konkursu Magister PAFERE
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

15-02-2017 21:29:00

Arbitraż - czym to się je?

Na temat arbitrażu krążą jakieś kompletnie absurdalne opinie. Pozwolę sobie wyjaśnić wszystko po kolei.

 

1) Arbitraż to rodzaj sądu polubownego, który powstał, bo sądy państwowe są powolne, drogie, często przekupne, często ulegają naciskom polityków, a często po prostu sędziowie się nie znają na sprawach gospodarczych.

2) W arbitrażu obydwie strony wskazują swoich arbitrów, którzy wybierają super-arbitra.

3) W międzynarodowym arbitrażu w poważnych sprawach arbitrzy zarabiają duże pieniądze. Dlatego znacznie trudniej ich jest przekupić, niż sędziego. Ponadto: gdy rozejdzie się pogłoska, że arbiter jest przekupny, już nikt więcej go nie wybierze...

4) Arbitrzy nie są narzuceni. Na wybór sędziego nie mamy wpływu.

Nie mówię, że arbitraż jest ideałem – ale jest ZNACZNIE uczciwszy, niż sąd reżymowy. To po prostu sąd prywatny.

A teraz kilka uwag pobocznych:

 

ą) sądów państwowych bronią często ci sami ludzie, którzy wczoraj twierdzili, że jest to jedno korupcyjne bagno i mafia.

b) na Zachodzie i sądy i arbitraż z reguły stoją nawet mocno przesadnie po stronie „prostych ludzi” - uważając, że Wielkie Firmy są bogate, to mogą płacić ($20.000 dla kobiety, która wylała kawę na podołek „bo nie było ostrzeżenia, że kawa może być gorąca”; $200.000 dla niewiasty, która suszyła kota w mikrofali „bo nie było ostrzeżenia, że nie można tam suszyć zwierząt”. Jest to oczywisty skandal; Pismo Św. mówi: „Nie będziesz miał [szczególnych] względów dla ubogiego przy sprawie jego”

c) Być może obrońcom „sądów Polskich” chodzi o to, by taki sąd, pod naciskiem politycznym, wydal wyrok niesprawiedliwy, ale korzystny dla Polski? To kto by przyjechał do takiego kraju?

To tyle. Chyba wystarczy.  

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • Sariusz | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
    16-02-2017 08:12:56 | odpowiedz
    • JarKo | Komentarz zgłoszony do moderacji | Pokaż
      17-02-2017 03:29:57 | odpowiedz
      • 17-02-2017 07:09:19 | odpowiedz
        Podążaj.
        • 17-02-2017 09:44:50 | odpowiedz
          Niech podąża w pokoju. Do Chin płynie 6 razy więcej inwestycji bezpośrednich z zagranicy. Do Rosji - 1,25 raza więcej (dane z 2015). Ludnościowo Chiny są 35 razy większe od Polski, Rosja - 3,7 raza większa.
  • 17-02-2017 02:38:02 | odpowiedz
    Cóż, poczekamy na statystyki. Tzn. ile sporów w międzynarodowym arbitrażu wygrają polskie firmy.
    Bo coś mi się wydaje, że ci wysoko opłacani sędziowie prywatni będą trzymać stronę własnych krajów.
    Innymi słowy, będzie to samo, co z nieuczciwymi sędziami "reżimowymi" - tylko za większe pieniądze.