Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63877 komentujących
8201 czytających
Konkurs
Kursy dla wolnościowców – ostatnie dni rekrutacji!
Polsko-Amerykańska Akademia Liderów to inicjatywa bardzo dobrze znana w polskim środowisku wolnościowym.  Swoją popularność zawdzięcza doświadczonej, zawsze wolnościowo nastawione...
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • Prosty L*d Polski wreszcie może się ze znawstwem wypowiadać na najważniejsze tematy polityczne. Bo na równowadze geopolitycznej czy systemie podatkowym trzeba się znać – natomiast na wyjeździe z cudzą żoną zna się każdy. Więc zamiast krytykować program .Nowoczesnej krytykuje się WCzc.Ryszarda Petru z p.Joanną Schmidtową (czy może „Schmidt” – bo Ona podobno po rozwodzie?) – i tu każdy jest ekspertem.

    Ot: d***kracja.

    Inna sprawa, że p.Petru powinien wiedzieć w jakim kraju żyje – i wiedzieć, że w dzisiejszych czasach nic się nie ukryje. Te aparaty fotograficzne w telefonach komórkowych... Ech – za Stalina i Hitlera to jednak łatwiej było ukryć się przed Władzą.

    Tak – przed Władzą. Bo wtedy „Władzą” był Stalin – a teraz mamy totalitarnego, beznadziejnie głupiego Władcę – czyli „Większość”. Ten Władca ma oczy i uszy wszędzie.

    Wygląda więc na to, że p.Petru ma przechlapane. Jego Parteigenossen bohatersko przez Święta okupują Sejm – a On sobie na ksiuty z vice-Prezeską partii?

    To się dobrze nie skończy.

    Stara zagadka: „Czy lepiej jest być łysym – czy idiotą?” Odpowiedź: „Idiotą – bo mniej się rzuca w oczy”.

    Więc człowiek czyta sobie program tej .Nowoczesnej – i widzi głupotę za głupotą. Wszystko pomieszane i sprzeczne ze sobą. A to „obrona prywatnej własności” – a to „podatek 50% od sprzedaży ziemi rolnej”... Człowiek to czyta – z obowiązku: program konkurencji trzeba znać – i potem żałuje, że stracił czas na te piramidalne bzdury...

    Ale  jednak te bzdury mniej rzucają się w oczy, niż wyjazd na Sylwestra do Portugalii z partyjną koleżanką.

    I to jest właśnie podstawowa cecha d***kracji: GŁUPOTA. Stalin czy Hitler na takie coś machnęliby zapewne ręką. L*d nie popuści!

    Jak sobie przypomnę, jaka afera powstała w USA, gdy p.Wiluś Clinton, jako prezydent, pozwolił sobie na drobne bara-bara ze stażystką w Białym Domu. Mało co prezydentury nie stracił i nie wylądował w kryminale. Bo tam d***kracja jest jeszcze bardziej rozwinięta, niż u nas.

    Aż strach pomyśleć: co by się stało, gdyby i u nas d***kracja rozwijała się 200 lat!?!

    Na szczęście w całej Europie ta głupota już długo nie pociągnie – a wiadomo: my idziemy w ślad za Europą. Co Francuz wymyśli – to Polak polubi...

    Pod tym względem we Francji jest znacznie lepiej. Tam jednak d***kracji jest znacznie mniej, polityka to sprawa poważna, prezydent ma poważne uprawnienia konstytucyjne – i mało kogo obchodzą romanse śp.Franciszka Mitteranda  czy innych polityków. P.Dominikowi Strauss-Kahnowi, seksualnemu maniakowi, uszła nawet naprawdę skandaliczna afera z pokojówką i dopiero proces o stręczycielstwo spowodował, że przestał się liczyć, jako kandydat na prezydenta (tak!). JE Franciszek Hollande musiał rzucić żonę, też towarzyszkę partyjną, dwie następne pobiły się w Pałacu Elizejskim (niszcząc antyki za pół miliona €uro!) – i popularność Mu spadła dopiero, gdy nakryto Go na skuterze, którym wykradł się na spotkanie z kochanką.

    Nie: nie dlatego, że miał kochankę – tylko dlatego, że ośmieszył urząd prezydenta maskując się nieudolnie w kasku motocyklowym.

    Tak więc we Francji p.Petru nic by się nie stało. Natomiast my w pocie czoła budujemy Prawdziwą D***krację, w której rację ma L*d.

    I jeśli ten L*d skieruje teraz kciuk ku dołowi...

  • 02-01-2017 09:58:00

    Sabat Czerwonych

    Niedawno, w Pradze zakończył się dwudniowy zlot Partii Europejskich Socjalistów. Przylecieli bez mioteł.

    Na początek ogłosili, że „Zagrożeniem dla Unii Europejskiej jest neoliberalna i konserwatywna polityka, ekstremizm oraz populizm”. Szczerze pisząc: każde zagrożenie Unii Europejskiej witałbym z radością. Niestety: Czerwonej Hołocie szło o to, że zagrożone są kraje Unii Europejskiej. A jeśli tak – to trzeba zacząć od wyjaśnienia, jakie jest największe zagrożenie dla krajów europejskich: jest nim Unia Europejska.

    Nawet własne badania EuroStatu pokazują, że kraje dyszące pod okupacja UE maja gorsze wyniki, niż pozostałe państwa Europy. Co więcej: jeszcze gorsze wyniki mają te, które należą do strefy €uro...

    Tymczasem Czerwoni trąbią: „Te lata nierozsądnych działań oszczędnościowych, rosnących nierówności i niepewności doprowadziły do utworzenia gruntu podatnego na desperację” – i znów kulą w płot. Przecież siedzę w tym Parlamencie Europejskim i co chwila protestuję przeciwko dalszemu wyrównywaniu wszystkiego. Przeciwko polityce, która nie jest ani neo-liberalna, ani konserwatywna – tylko po prostu socjalistyczna. I to ona jest przyczyną stagnacji krajów UE.

    Rosnące nierówności są korzystne: człowiek bardzo dobrze pracujący powinien bardzo dobrze zarabiać – człowiek nie chcący pracować – powinien żebrać pod kościołem. To wyrównywanie jest zabójcze! Podobnie niepewność: kapitalista powinien bać się bankructwa, pracownik powinien bać się wywalenia z pracy. Niestety: Unia zmontowała nam życie w (nędznej), ale pewności – i we względnej równości. I to właśnie jest socjalizm, to właśnie jest Czerwona Zaraza.

    Wreszcie o „nierozsądnych działaniach oszczędnościowych”. .. Tego właśnie potrzebujemy! Tylko nie trzeba oszczędzać na ludziach, nie trzeba gnębić ich podatkami – przeciwnie: trzeba pozwolić, by ciężko pracujący bardzo dobrze zarabiali!

    A na czym trzeba oszczędzać? To państwo musi oszczędzać! Państwa UE powinny wywalić z pracy 95% urzędników, zlikwidować 99% absurdalnych ustaw – i zmniejszyć siedmiokrotnie podatki. Tymczasem socjaliści domagają się wynajmowania coraz to nowych urzędników, by „walczyli z postępującymi nierównościami” itp.

    Zdaniem Czerwonych jest BARDZIO ŹLE – z tym, że pomijają, że jest źle z powodu ich działań. To nie jest przypadek: hasło Czerwonych brzmi: „Im gorzej – tym lepiej”. Więc starają się, aby było gorzej – bo wtedy biedni ludzie przychodzą do socjalistów, krzycząc: „ratujcie!” i proszą o dodatkową opiekę!! Tymczasem zdaniem Czerwonych Pająków: „Tę sytuację populiści wykorzystali do propagowania kłamstw, nienawiści, podziałów, jak pokazały nam wyniki brytyjskiego referendum czy amerykańskie wybory”.

    Proszę zauważyć, że gdy Czerwoni od 100 lat wciskają nam kit, jak to będzie dobrze, gdy się wyrówna – to wszystko jest w porządku. A gdy podobnie działa Prawica – to słyszymy głosy słusznego oburzenia tych oszustów.

    Konkluzja była taka: „W wielu krajach skrajna prawica stała się ponurą rzeczywistością”. Dobre żarty. Partia WOLNOŚĆ (w skrócie: „KORWiN”) i prawicowa połowa ruchu KUKIZ'15 to raptem 10% głosów w Polsce. W innych krajach nie jest lepiej: w Czechach Partia Wolnych Obywateli balansuje na granicy progu wyborczego. Może we Francji: istotnie jakaś połowa Frontu Narodowego to Prawica – a w partii opozycyjnej też zwyciężył człowiek Prawicy, p.Franciszek Fillon. Tak więc walka o bardzo ważny stołek prezydenta (ma on we Francji OGROMNĄ władzę!) odbędzie się między osobami jako-tako prawicującymi. I, jak prawie każda Prawica: pro-rosyjskimi.

    Socjaliści oczywiście atakują też JE Włodzimierza Putina – ale o tym już innym razem...

    Janusz Korwin-Mikke

  • 28-12-2016 01:43:00

    Afera frankistów: Komunikat Klubu Poselskiego PiS dotyczący zalecenia KNB

    Komunikat KP PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego jest bardzo ciekawy. Widać, że w tamtym czasie PiS (pod wplywem śp.Zyty Gilowskiej) był partią racjonalną, rozumiejącą reguły gry rynkowej, z zadowoleniem akceptującą wolną i zdrową konkurencję banków. Zupelne przeciwieństwo obecnego PiSu.

    KNB chciała ograniczenia udzielania kredytow w obcych walutach – ale nie w drodze rozporządzenia rządowego, lecz poprzez uświadamianie bankom ryzyka. Jak widać PiS, skądinad slusznie, przeciwstawił się skutecznie tym ograniczeniom. Nie mam o to, oczywiście, pretensji. Niech tylko obecnie PiS nie obarcza winą banksterów i wszystkich innych!

    (Pelne stanowisko KP PiS zamieszczam poniżej)

    Ciekawy jest moment ogłoszenia tego stanowiska. 27-IV-2006 mniejszosciowy rząd PiS p.Kazimierza Marcinkiewicza uzyskał nagle większośc w Sejmie: PiS podpisało umowe koalicyjną z „Samoobroną” - oraz z (NKP + LPR). 10-VI p.Marcinkiewicz podał się do dymisji i tekę premiera przejął Jarosław Kaczyński.

     

    Komunikat KP PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego

    ( https://web.archive.org/web/20060710154051/http://www.pis.org.pl/article.php?id=4415 )

    Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego tzw. „Rekomendację S” wprowadzające ograniczenia w dostępności do kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań.

     

    Klub Parlamentarny PiS podchodzi krytycznie do tego zalecenia z co najmniej kilku powodów:

    1. Rozwiązanie problemu deficytu mieszkaniowego w Polsce ma dla nas priorytetowe znaczenie, a walutowe kredyty mieszkaniowe były niewątpliwe czynnikiem sprzyjającym nabywaniu mieszkań po znacznie niższych kosztach Rekomendacja S przyjęta przez Komisję Nadzoru Bankowego będzie sprzyjała utrwaleniu ograniczenia dostępności do kredytów.

    2. Zalecenie Komisji Nadzoru Bankowego nie znajduje żadnego potwierdzenia ani uzasadnienia w wynikach finansowych banków. Kondycja finansowa sektora bankowego w Polsce jest znakomita. Z powszechnie dostępnych materiałów jasno i wyraźnie wynika, że gwałtowny wzrost liczby udzielanych kredytów mieszkaniowych nie zaszkodził płynności finansowej banków. Nie podzielamy argumentacji Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej rzekomego zagrożenia dla sytemu bankowego. W 2005 roku banki zarobiły aż 9,2 mld zł. Zysk wzrósł w ubiegłym roku o 28,9 proc. w porównaniu z 2004 rokiem. Banki komercyjne zarobiły 8,695 mld zł, a spółdzielcze - 509 mln zł. Na rekordowo dobre wyniki wpływ miał wzrost dochodów z kredytów konsumenckich oraz mieszkaniowych, a także z opłat i prowizji. Udział kredytów zagrożonych obniżył się na koniec 2005 roku do 11 proc. z 14,9 proc. na koniec 2004 roku. Wyniki 2006 roku nie powinny być gorsze, możliwe jest utrzymanie obecnej dynamiki wzrostu zyskowności netto, a wynik może przekroczyć 10 mld zł. Dlatego też nie podzielamy przedstawionej przez Komisję Nadzoru Bankowego argumentacji dotyczącej troski o trwałość i bezpieczeństwo finansowe kredytobiorców i banków.

    Stanowisku Komisji Nadzoru Bankowego przeczą również dane Związku Banków Polskich. Opierając się na tych danych troska Komisji Nadzoru Bankowego wydaje się być nieuzasadniona. W pierwszym kwartale 2006 Polacy zaciągnęli 53 tyś kredytów hipotecznych o łącznej wartości ponad 7, 1 mld i w żaden negatywny sposób nie wpłynęło to na płynność finansową banków. Co więcej szeroka dostępność do kredytów walutowych przyczynia się do stałego wzrostu konkurencji pomiędzy bankami i spadku oprocentowania kredytów.

    3. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podziela opinie wielu ekspertów ekonomicznych, mówiące o negatywnych skutkach „Rekomendacji S”. Specjaliści z Centrum im. Adama Smitha, podkreślają niebezpieczeństwo związane z ograniczeniem konkurencyjności na rynku bankowym Zalecenie KNB skutkować może stworzeniem podwójnych standardów na rynku usług bankowych, gdyż rozwiązanie to jest korzystne przede wszystkim dla dużych banków, a ewidentnie niekorzystne dla małych i średnich banków oraz tych z krótkim stażem na polskim rynku.

    Niekorzystnym skutkiem „Rekomendacji S” może być sytuacja, w której znaczna część średnio zarabiających Polaków nie będzie w stanie uzyskać dostępu do kredytu z powodu gwałtownego wzrostu jego kosztów. Wprowadzanie sztucznych ograniczeń tamujących naturalny rozwój rynku kredytów nie służy polskiej gospodarce, a już na pewno nie służy obywatelom. Po wejściu w życie tych zmian nastąpi dalsza monopolizacja rynku usług bankowych, a konsekwencje odbiją się na kieszeni klienta. Zalecenie Komisji Nadzoru Bankowego doprowadzić może także do niemożności udzielania kredytów walutowych przez mniejsze banki, które, ażeby utrzymać się na rynku będą zmuszone do podwyższenia oprocentowania kredytów we frankach , co może oznaczać dla nich utratę większości klientów, a w skrajnych przypadkach bankructwa.

    4. Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego „Rekomendacji S” powołujące się na ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością znacznego podniesienia stóp procentowych przez zagraniczne banki centralne, a także na możliwy znaczny spadek wartości złotówki, nie znajduje potwierdzenia w danych makroekonomicznych. Oczywiście nie możemy nie dostrzegać tego ryzyka, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ciągły wzrost gospodarczy naszego kraju, niską inflację i umacniającą się złotówkę, to obawy Komisji Nadzoru Bankowego nie znajdują potwierdzenia w faktach.

    5. Komisja Nadzoru Bankowego poprzez swoje niejasne i nie znajdujące poparcia w faktach działania udowadnia, że realizuje jedynie interes korporacyjny banków. Stawia ona interes największych sieci bankowych ponad interesem zwykłych obywateli i interesem publicznym. Trudno dostrzec w polityce Komisji Nadzoru Bankowego uwzględnianie postulatów i fachowych opinii niezależnych ekspertów. Działania Komisji nie wychodzą poza ramy wyznaczane przez Radę Polityki Pieniężnej. Nie może nas to zbytnio dziwić, gdyż Komisja Nadzoru Bankowego i Rada Polityki Pieniężnej są ze sobą ściśle powiązane, chociażby osobą Prezesa Pana Leszka Balcerowicza.

    6. Przypadek „rekomendacji S” doskonale obrazuje poważne mankamenty obecnego systemu bankowego. Tak długo jak organy nadzoru będą ściśle związane z organami wyznaczającymi główne cele polityki pieniężnej oraz powiązane mniej lub bardziej formalnymi więzami z prywatnym systemem bankowym, nie będziemy mogli mówić o niezależnym i obiektywnym nadzorze. Widząc niedoskonałości obecnych regulacji prawnych w tejże materii, Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, nad którym toczą się prace w Parlamencie, które powinny zostać jak najszybciej zakończone. Uważamy, że zintegrowany nadzór bankowy będzie stał na straży interesu publicznego i nie będzie chronił partykularnych interesów poszczególnych banków.

    7. Klub Parlamentarny PiS chroniąc interesy szerokich grup społecznych zainteresowanych uzyskaniem dostępu do taniego kredytu uważa, że w obecnej sytuacji Rada Polityki Pieniężnej powinna obniżyć zbyt wysokie stopy procentowe. Postulat PiS znajduje uzasadnienie w raporcie OECD, która w swym najnowszym opracowaniu ogłoszonym 28 czerwca 2006 roku krytykuje NBP za zbyt restrykcyjną politykę pieniężną, w sytuacji, gdy inflacja należy do najniższych w Europie (0,9 proc w maju) i nawołuje do obniżki stóp procentowych. Tak stanowcze stanowisko OECD wzmacnia naszą argumentacje i postulaty

    8. Po tym niezrozumiałym z wielu względów zalecaniu KNB Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość może jedynie apelować do Rady Polityki Pieniężnej o obniżenie stop procentowych. Zdajemy sobie sprawę, że w chwili obecnej może to być jedyna szansa na obniżenie kosztów kredytu, co da szansę tysiącom Polaków na nabycie względnie tanio własnego mieszkania.

    /-/ Przemysław Gosiewski

    Przewodniczący Klubu Parlamentarnego

    Prawo i Sprawiedliwość

    I obrazki - na wypadek, by tworczy historycy PiSu usuneli to z archiwum:

  • 19-12-2016 23:05:00

    III Wojna Światowa - decyzja może zapaść już dzisiaj!

    Kto wie, czy demonstracje KOu, zamachy w Berlinie i w Ankarze, nie maja sluzyć zamaskowaniu czegos innego. W kazdym razie: "jastrzębie" z Partii Demokratycznej, ktore utraciły nadzieję, że p.Hilaria Clintonowa poprowadzi USA do zwycięskiej wojny z Chinami, Iranem i Rosją -  zaostrzają sytuację, Oto list {Martina} z Ameryki. Tytuł i nagłówek od Niego: 

    Demokraci nie odpuszczaja 

     

    Bezpodstawnie i bez dowodow oswiadczyli dzisiaj, ze Putin "HIMSELF" maczal palce w mailach wikileaks. I ze USA nie mogą pozostac bierne. I podejmą wszelkie srodki by odpowiedziec na te ataki w odpowiedni sposob. 
     
    O 2:30 czasu ET dzisiaj Barrack Husain Obama na konferencji prasowej (1 dzien przed wyborami elektorskimi - co za wspanialy zbieg okolicznosci ;) ma oglosic jakie srodki zostana w tej sprawie podjete. I CIA w tym momencie (a przynajmniej jej polowa) 2ga sie sprzeciwia tak jak i cale FBI 
    A wiec CIA nie ma ja juz zadnych watpliwosci ze byl to PUTIN ! ktory faworyzowal Trumpa bo wiedzial ze Clinton by nie byla dla niego tak mila jak Trump i uczciwa wobec narodu i swiata.
     
    No i czekamy ! :)) 
     
    Republikanie wolaja o dowody od tygodnia. Kongres wezwal CIA by przedstawiła dowody za zamknietymi drzwiami tydzien temu. Odmowiła 
     
    Niezly cyrk 
  • 19-12-2016 08:34:00

    Po raz ostatni przed Bożym Narodzeniem:

    Hitem jesgt książka: Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen. Bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!
    A w ogóle to ostatnie dni, by pod choinkę kupić prawicową książkę. Zapraszamy do mojej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl
    Do końca grudnia do każdego zamówienia dodajemy jedną z dwóch moich nowych książek  -   „Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo - 
    lub mało znany zbiór felietonów drukowanych wielkopolskich tygodnikach: „Wielkopolska w Wielkiej Europie”. 
    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł otrzymają Państwo dodatkowo obie te książki.  
    Poza tym do nabycia: ostatnia moja książka – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawiam swoje poglądy n/t Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia z autografem.
    Poza tym proponuję takie oto książki:
     
     
    Carl Menger – Zasady ekonomii – książka jednego z najwybitniejszych ekonomistów światowych
    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw. 
    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji Fijorr Publishing ze wstępem ode mnie  
    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,
    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.
    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie. 
    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii. 
    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.
    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę; najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes
    George'a Gildera – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego 
    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe
    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią
    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa
    Dinesh D'Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?
    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych 
    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa 
    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii
    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku
    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek
    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej 
    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie
    Paul Nison – Dieta biblijna
    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości 
    Także tylko u nas książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej – Sojusz Piłsudski-Hitler
     
    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych. 
    Zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres:
    [email protected]
    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów
    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194
    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL
  • 18-12-2016 19:18:00

    Chile, Pinochet, wskaźniki i „współczynnik Giniego”

    Jak wiele razy pisałem, wskaźniki (w tym gospodarcze) mierzą tylko to, co jest w nich zapisane. Więc jeśli jako wskaźnik rozwoju dajemy cenę złota, cenę jajka i cenę godziny pracy tokarza – to (proszę dziennikarzy) mierzymy nie „rozwój” lecz wzrost trzech wartości. Zapewne jakoś z „rozwojem” skorelowanych.

    Specjalną uwagę zwracam na „współczynnik Giniego”. Mierzy on „nierówność społeczną”. Nie chce mi się zagłębiać w to, jak on liczy – czy dochody (2, 7, 20, 100, 200) są „bardziej nierówne” niż (3, 4, 20, 150, 180) czy odwrotnie. Ważna jest sama idea.

    Dla socjalistów jest oczywiste, że im większa równość – tym lepiej. Dla nas jest oczywiste, że czym wielka równość – to coś złego. Czy to jednak znaczy, że wielka nierówność to coś dobrego? Też nie. Rozkład dochodów powinien być taki, jaki jest – a w normalnym społeczeństwie jest to rozkład normalny (Gaussa) lub jakiś zbliżony. Niezbyt nas to interesuje – i, oczywiście, nie badalibyśmy rozkładu bogactwa, bo (1) po co? A (2) ludzie maja bogactwa na ogół dobrze poukrywane...

    Natomiast rozkład nienormalny jest zazwyczaj spowodowany nienormalna polityką. Wikipedia pisząc o Chile po żadach śp.Augusta Pinocheta podaje, że ten współczynnik jest okropnie wysoki (52) podczas gdy w kraju „dobrym” (czytaj: socjalistycznym, chodzi o Danię) wynosi 24 – a w kraju złym (Namibia) 76.

    Nie wiem, co jest tego przyczyna w Namibii – najprawdopodobniej kilku ludzi ma po kilka kopalni diamentów – natomiast ten wskaźnik dla Danii pokazuje, że dzieje się tam coś strasznego. To społeczeństwo najprawdopodobniej traci dynamikę, przy powszechnej równości ludzie nie prą do przodu jak powinni.

    Natomiast Chile trzyma się tak, jak powinno: na średniej.

    Nie mówię, że o to chodzi – ale na pewno nie stało się tam nic złego.  

  • 13-12-2016 17:28:00

    Odloty Unii w Kosmos

    Unia Europejska w ramach manii wielkości utrzymuje za wielkie pieniądze własną agencję kosmiczną: ESA. Co roku zatwierdzany jest budżet tej instytucji. Niestety: pieniądze te są w zasadzie marnowane.

    Pod koniec poprzedniego roku dochodziły słuchy o pomyślnym locie sondy „Rosetta”. „Rosetta” przez lata rozpędzała się latając od planety do planety – i wreszcie dotarła do komety, na którą miała wysłać lądownik „Philae”. Niestety – jeszcze przed startem „Philae” okazało się, że nie działa silniczek mający docisnąć „Philae” do komety, by umożliwić jego zakotwiczenie. W efekcie „Philae” kilka razy odbiła się od powierzchni, zniknęła z ekranów, ostatecznie opadła na kometę i upadła na bok w cień. Baterie słoneczne przestały działać – i zasadnicza część misji skończyła się fiaskiem.

    Ostatnim wyczynem była wyprawa na Marsa. Niestety 19 października 2016 lądownik „Schiaparelli”, zamiast wylądować, rozbił się o powierzchnię. Najdowcipniejsze, że ESA oświadczyła, że misję w zasadzie uważa za udaną!!! "The Guardian" napisał nawet: "test lądowania dał inżynierom bezcenne dane by lądowanie w 2020 r. uczynić bezpieczniejszym!!!! 

    Nie krytykowałem tego, bo pamiętałem o udanej misji sondy „Cassini”, która wiele lat latała po Układzie Słonecznym, dolatując ostatecznie do Saturna, gdzie zbada jego pierścienie i w lutym 2017 doleci do powierzchni. Po tych doniesieniach postanowiłem to sprawdzić.

    I co odkryłem? Owszem: „Cassini” latała znakomicie i precyzyjnie – ale robiły ją prywatne firmy amerykańskie. ESA miała swoją działkę: lądownik „Huygens”, który miał zbadać powierzchnię Tytana – księżyca Saturna.

    Efekt był następujący – cytuję "Wikipedię":

    W lutym2000 roku wykonany został test sprawdzający łączność radiową pomiędzy próbnikiem i orbiterem podczas lądowania na Tytanie. (...) Rezultat testu był niepomyślny i wskazywał na utratę prawie wszystkich przesłanych danych. Przeprowadzone dochodzenie wykazało obecność błędu konstrukcyjnego w odbiorniku telemetrii próbnika „Huygens” na pokładzie orbitera. Nie był on w stanie prawidłowo dekodować odbieranych danych (...) Podczas misji próbnika wystąpiła anomalia w systemie łączności, która spowodowała całkowitą utratę danych przesyłanych przez nadajnik kanału A. Przyczyną był błąd w oprogramowaniu sterującym przesłanym na pokład sondy „Cassini”. Pominięto w nim komendę włączenia zasilania ultra-stabilnego oscylatora odbiornika kanału A. W rezultacie odbiornik ten nie był w stanie odebrać sygnałów z pokładu próbnika. W wyniku anomalii utracono wszystkie dane z eksperymentu pomiarów dopplerowskich prędkości wiatru (DWE) oraz połowę z wykonanych zdjęć powierzchni Tytana. Dane z pozostałych eksperymentów były przesyłane niezależnie przez obydwa kanały łączności i zostały odebrane w całości przez odbiornik kanału B. Rezultaty eksperymentu DWE zostały w dużej mierze odzyskane dzięki analizie sygnału nośnego kanału A odbieranego przez sieć radioteleskopów na powierzchni Ziemi.

    Inną anomalią podczas misji było niespodziewane zachowanie wirowania próbnika wokół swej osi. Początkowy kierunek wirowania przeciwny do ruchu wskazówek zegara zmniejszył się bardziej gwałtownie niż przewidziano po rozwinięciu spadochronu głównego i po około 10 minutach zmienił kierunek na przeciwny. Przyczyna tego zachowania nie jest znana.

    Przypominam, że po uchwaleniu „Konstytucji Europejskiej” Unia to wiekopomne dzieło zapakowała na rakietę i wysłała w gwiazdy – by mieszkańcy Aldebarana też poznali głębię euro-intelektu. Niestety: po dwóch miesiącach Francuzi i Holendrzy w referendach odrzucili tę konstytucję. Biedni Aldebarańczycy mają więc fałszywe dane o Ziemi.

    Megalomania euro-federastów jest naprawdę kosmiczna!

  • 10-12-2016 13:32:00

    To już ostatnia chwila na zamówienie książkowych prezentów pod choinkę

    w naszej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Z tej okazji do końca grudnia do każdego zamówienia dodajemy jedną z dwóch moich nowych książek - Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo lub mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie”.

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł otrzymają Państwo dodatkowo obie książki.

    Poza tym:

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!

    Oraz najnowsza moja książka – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawiam swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem.

    Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Thomas Sowell – Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym – autor przypomina, że nierówności dochodów i bogactwa nie są w świecie niczym nowym, a ich istnienie nie powinno nikogo dziwić!

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    [email protected]


     


     

  • 08-12-2016 23:05:00

    Wysiadka z czerwonego tramwaju?

    Tym razem u p.Pawła Siegera (http://polskalive.pl/podcasty-polskalive/versus-6-12-2016/; trzeba zjechać o planszę w dół) w I części audycji było dwóch ciekawych rozmówców: p.Wadim Tyszkiewicz, wspaniały człowiek, prezydent miasta wspaniałych ludzi: Nowej Soli – i p.Zbigniew Girzyński (Sierpc – Płock – Toruń), b.poseł (UPR – ROP – PiS). Ja się tam włączam (19'50”) - kto chce, niech słucha – po czym p.Tyszkiewicz poczuł się w obowiązku bronić śp.Józefa Piłsudskiego, twórcy niepodległości Polski itp. itd.

    Otóż ja nie mam zaufania do wypowiedzi tow.„Ziuka” - ale przyjmijmy, że istotnie Jego celem była niepodległość. Po czym leci cytat: „Wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość”.

    Otóż: nieprawda, nie wysiadł. Ustrój zwany sanacją, był całkowicie etatystyczny (jak to był ujął – też sanator – śp.płk.Ignacy Matuszewski w 1938: „Jeszcze dziesięć lat w tym kierunku, a nie będziemy się niczym różnili od Związku Sowieckiego”) i bardzo socjalistyczny; dość powiedzieć, że rząd kontrolował nawet ceny wynajmu prywatnych mieszkań – i otworzył dwie Wielkie Budowle Socjalizmu: Gdynię i COP.

    Czy Piłsudski pobudził w ten sposób masy, by pokochały niepodległość, dzięki czemu powstała Niepodległa? Nieprawda – i łatwo to udowodnić. W Estonii, na Łotwie – krajach, które nigdy nie były samodzielne narodowo, a bardzo przecież małych – też powstały suwerenne republiki. Bez żadnego „Piłsudskiego”, który by zanęcił Bałtów socjalizmem. Koniec dowodu.

    I jeszcze jedna sprawa. Istotnie: celem polskich elit szlacheckich była niepodległość. Ale jaka?

    Kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest obserwacja, że podczas zaborów polscy politycy mieli dwie orientacje: austriacką i rosyjską. Nie było orientacji pruskiej!!

    Dlaczego? Dlatego, że w Prusach był ustrój dość liberalny, i mało biurokratyczny. Natomiast w zaborach austriackim i rosyjskim były wysokie podatki i ogromnie rozdęta biurokracja. I celem polskich elit było: zachować biurokrację (potem Wielkopolskę zniszczył zalew „królewiaków” i „górali”!) - tylko wyrzucić obcych urzędników i zająć ich posady!!

    Czyli: Polska nie miała być krajem Wolności, lecz być taka, jaka II RP, PRL (po wywaleniu Sowietów w 1956) i III RP. Gnębiona przez „swoich”

    Czy Piłsudski dążył do tego świadomie, czy nie – trudno dziś powiedzieć...

     

     

  • 04-12-2016 23:35:00

    Niektóre dziennikarki kompletnie zatraciły umiejętność pisania!

    Na stronie wp.pl przeczytałem ze zgrozą:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Pierwszy-taki-wyrok-w-Hiszpanii-Wydziedziczono-syna-za-nieudzielenie-pomocy-umierajacemu-ojcu,wid,18618337,wiadomosc.html

    Pierwszy taki wyrok w Hiszpanii. Wydziedziczono syna za nieudzielenie pomocy umierającemu ojcu

    Sąd w Hiszpanii pozbawił spadku mężczyznę, który nie pomógł umierającemu ojcu. To pierwszy tego typu wyrok w Hiszpanii. W ocenie sędziów sądu okręgowego na Balearach, syn złamał paragraf kodeksu cywilnego, który pozwala na wydziedziczenie osoby, która bez podania przyczyny odmówiła pomocy swoim rodzicom”.

    Przeczytałem ze zgrozą – bo zrozumiałem, że znów sąd wtrącił się w sprawy rodzinne i kogoś wydziedziczył. Tymczasem było DOKŁADNIE ODWROTNIE!!

    Syn nie pomagał ciężko choremu ojcu. Więc ojciec (ojciec, nie sąd!) go wydziedziczył (i słusznie). Syn nie „złamał” paragrafu – tylko odwrotnie: wypełnił normę pozwalającą ojcu na wydziedziczenie syna!AI do tej pory sądy łamały ostatnią wolę człowieka i anulowały tego typu słuszne decyzje „dla dobra dzieci”.

    Niech WP zabroni tej dziumdzi pisać o tym, na czym się nie zna!

    Nareszcie więc wracamy do normalności – to pierwszy krok. Bo w normalnym państwie kodeks cywilny pozwala spadkodawcy wydziedziczyć każdego bez podania przyczyn – a nie pozwala robić tego administracji ani sądom. Zresztą ten paragraf zakazujący wydziedziczenia (również w Polsce istnieje pojęcie „zachowek” - część majątku, z której nie można wydziedziczyć) można bardzo łatwo obejść rozdając majątek przed śmiercią na rodzinne fundacje... Choćby dlatego nie powinien istnieć,

  • 03-12-2016 12:08:00

    Zbliża się czas świątecznych prezentów.

    Zapraszamy więc naszych Czytelników do naszej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Z tej okazji do końca grudnia do każdego zamówienia dodajemy jedną z dwóch moich nowych książek - Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo lub mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie”.

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł otrzymają Państwo dodatkowo obie książki.


    Poza tym:

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!

    Oraz najnowsza moja książka – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawiam swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem.

    Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Thomas Sowell – Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym – autor przypomina, że nierówności dochodów i bogactwa nie są w świecie niczym nowym, a ich istnienie nie powinno nikogo dziwić!

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    [email protected]


     


     

  • 27-11-2016 06:21:00

    Forum Wolności[owe]

    Siedzę w Sali Kolumnowej Sejmu – na zwołanym przez PT Posłów KUKIZ'15 „Forum Wolnościowym”. Siedzę – bo zaprosił mnie na nie dwa miesiące temu WCzc.Jakuba Kulesza (KUKIZ'15, Lublin) i zaproszenie przyjąłem.

    Dwa dni temu poprosiłem p.Kuleszę by mi przysłał program tego FORUM. Przysłał wczoraj, ale przytłoczony pracą nieopatrznie do niego nie zajrzałem. Bo gdybym zajrzał – to bym tu nie przyszedł. A przynajmniej: nie przyszedłbym na pierwszą część.

    Bo pierwsza część – to była dyskusja nad tzw. „Planem Morawieckiego”.

    Ten „Plan Morawieckiego” wyśmiałem jakiś rok temu – i już zupełnie o tym dziwactwie zapomniałem. Jest rzeczą zdumiewającą, że licznie zebrani na sali przedstawiciele poważnych partyj, organizacyj i think tanków – dyskutują nad niepoważnym projektem stworzonym przez jakiegoś faceta z zabawnej partyjki. Bo na tej sali „poważne” powinno być to, co ma ręce i nogi – a nie partia, której jedynym tytułem do sławy jest to, że ma za sobą większość tzw. wyborców. Przypomina mi to kongres astronomów, na którym by dyskutowano nad tym, że Ziemia jest płaska – tylko dlatego, że ta koncepcja uzyskała większość w głosowaniu powszechnym!!!

    To dopisuję już w nocy:

    Ten „plan Morawieckiego”, o którym zresztą chyba wszyscy już zapomnieli, jest totalną bzdurą – tyle. Jakieś „pułapki średniej płacy”... Jest on jednak „niepoważny” z tego powodu, że obecny „Rząd” ma co chwila nowe propozycje, nie mające nic wspólnego z „planem Morawieckiego” (np. „podatek jednolity”) - po czym i tak się z nich wycofuje. Po co dyskutować nad bzdurą, która w dodatku jest po prostu nieaktualna??

    Po namyśle uznałem, że pewien powód jest: wszyscy paneliści równo zjechali ten „plan” - dzięki czemu na sali zapanował duch jedności...

    W sprawie jedności wypowiedziałem się na sali:

    https://www.youtube.com/watch?v=MGn3Cy3eG6U

    opatrując to na FaceBooku komentarzem:

    Jedynym i najprostszym kryterium prawicowości jest stosunek do zasady: „Volenti non fit iniuria”. Jeśli ją negujemy, przyznajemy państwu prawo do zabrania nam „dla naszego dobra” zrobić coś, co chcemy. I, jak słusznie zauważył śp.Fryderyk von Hayek: łatwiej jest przeprowadzić zasadę ogólną niż szczegółowe. Ludzie mogą w referendum zagłosować za zasadą „Chcącemu nie dzieje się krzywda” - podczas gdy wnioski z niej (zaniesienie przymusu ubezpieczeń, zniesienie nakazu jazdy w pasach – i setki innych) mogłyby nie uzyskać aprobaty! Potem mogą sobie protestować, że nie wiedzieli, że to z tego wynika...    

  • 26-11-2016 09:32:00

    Nic nie rozumiem (komunikat PAP)

    PAP ogłosiła (luq/2016-11-25, 13:45) nastepujący tekst:

    - Jestem gotowy przeprosić panią Zofię Komorowską, panią Różę Rzeplińską, pana Jana Jakuba Wygnańskiego. W związku z tym, że te osoby były stawiane w krytycznym świetle, w związku z tym, że sektor pozarządowy czasami realizuje jakieś rzeczy w sposób niewłaściwy czy w sposób, który można by krytykować - powiedział Gliński, odnosząc się do negatywnych wypowiedzi o pracownikach sektora pozarządowego.

    Wicepremier nawiązał do wypowiedzi o "niedostatkach i problemach" dotyczących osób działających w sektorze pozarządowym, związanych np. "z kwestią relacji rodzinnej czy działalnością polityczną niektórych działaczy sektora".

    - Wydaje mi się, że niektóre wypowiedzi, stanowiska, artykuły prasowe były przedstawiane w sposób krzywdzący wobec polskiego sektora pozarządowego. Sektor obywatelski jest niezbywalnym elementem demokracji. Rozwija się od lat i ma swoje sukcesy. W związku z tym pewne wypowiedzi i interpretacje, które łączyły funkcjonowanie tego sektora i jego niedostatki czy problemy, np. z kwestiami relacji rodzinnej czy działalnością polityczną niektórych działaczy sektora. Uważam, że były zbyt daleko idące, a niekiedy krzywdzące wobec tych działaczy, o których była mowa - powiedział Gliński.

    - Polski rząd uważa sektor pozarządowy za niezbywalny element polskiej demokracji - powiedział Gliński podczas piątkowej konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

    - Od wielu lat mój obóz polityczny przygotowywał się także w zakresie bezpieczeństwa obywatelskiego do reform w kraju. Obecne zamieszanie rzutuje na interpretacje przedsięwzięć, które planujemy w zakresie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego – dodał.

    Nic nie rozumiem. „Sektor pozarządowy” - czy to to samo, co „sektor obywatelski” - i CZEGO jest to „sektor”? Czy działacze tego „sektora” nie mogą działać politycznie? Co to jest „bezpieczeństwo obywatelskie”? Czy istnieje „społeczeństwo nie-obywatelskie” - i na czym polega „rozwoj społeczeństwa obywatelskiego”? Kosztem „społeczeństwa nie-obywatelskiego”?

    I dlaczego p.Gliński zamiast przeprosić ogłasza gotowość przeproszenia? Pod jakimiś warunkami? 

    Neo-nowo-mowa weszła na takie wyżyny abstrakcji, że już nie nadążam...

  • 16-11-2016 14:48:00

    Ponownie zapraszamy do księgarni!

    Proponujemy - juz jako prezenty gwiazdkowe:

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!

    Oraz najnowszą książkę Janusza Korwin-Mikke – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawia on swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem Autora. Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Thomas Sowell – Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym – autor przypomina, że nierówności dochodów i bogactwa nie są w świecie niczym nowym, a ich istnienie nie powinno nikogo dziwić!

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Dodatkowo w komplecie z autografem oraz przy zamówieniach powyżej 150 zł. otrzymają Państwo mój nowy, mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie” lub

    Wizja parlamentu w nowej Konstytucji rzeczpospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    [email protected]


     

  • 15-11-2016 10:24:00

    Co jest złego w „Wyborczej”?

    Ludzie cieszą się jak głupi, że „Gazeta Wyborcza” bankrutuje. Bo też „GW” była rdzeniem znienawidzonego przeze mnie lekko lewicowego, takiego „różowego” myślenia, jakie zresztą zdominowało Europę i poważnie zdeformowało Amerykę (ale nie do końca, co widać po wyniku wyborów...). Nienawidzę tego typu stylu, już wolę piekłoszczyka Pol-pota: ten przynajmniej nie owijał w bawełnę, tylko mówił, że będzie mordował – i uczciwie mordował. Natomiast ten judeo-soc (dawna „żydo-komuna”) mówi, że będzie wspaniale, że robią wszystko dla dobra ludzi... a cała Europa od tego po prostu UMIERA.

    I, co ciekawe, ONI tego nie rozumieją. ONI naprawdę chcą dobrze. Mamusia, która otula chłopca cieplutko, napycha żarciem, wyrywa mu robotę spod rąk, odrabia za niego lekcje, potem pilnuje w szkole i w pracy – nie zdaje sobie sprawy, że zabija swojego syna. Zabija w nim człowieka.

    Tak właśnie Różowi przez „państwo opiekuńcze” zabijają obecnie Europę.

    Tym niemniej „GW” zamieszczała i zamieszcza bardzo ciekawe artykuły. Pytanie tylko: po co – skoro można je znakomicie zamieścić w Sieci? W tej chwili „GW” zdycha bez rządowej kroplówki – a pieniądze dostają gazety kłamiące i oszukujące czytelników znacznie bezczelniej, niż „Wyborcza”.

    I też warto, by bez kroplówki zdechły.

    Ostatnio „GW” zamieściła wywiad z p.prof. Januszem Rachoniem – typowym profesorem-inteligentem, rozumiejącym znacznie więcej, niż te duraki z PiS-u – ale... właśnie przez to, że rozumie więcej (ale nie do końca) tacy ludzie potrafią zrobić większą krzywdę. Kto może zabić więcej ludzi: facet, który nie umie jeździć i po ruszeniu wpakuje się przy szybkości 20 km/h na pierwszą latarnie – czy ten, kto spokojnie rozpędzi się do setki i nonszalancko nie zapanuje nad maszyną?

    P.Profesor pisze: „Już w latach 90-tych mówiłem publicznie, że system edukacji w Polsce jest ułomny. Gdy byłem senatorem pokazałem premierowi Donaldowi Tuskowi i minister Barbarze Kudryckiej krótką prezentację alarmującą, że 85% dyplomów wydawanych w Polsce to dyplomy studiów humanistycznych, a jedynie 10% studiów inżynierskich. Tłumaczyłem, że to bomba zegarowa, że kształcimy frustratów, którzy nie znajdą pracy. Najbardziej oblegane kierunki to pedagogika, socjologia czy politologia. Przecież to absurd!”. To wszystko prawda – ale ja o tym pisałem (i cenzura to czasem puszczała) jeszcze za komuny. No, i co z tego? Rządzą urzędnicy ministerstwa, rządzą bęcwały z ZNP i innych związków nauczycieli, czasem nawet pyta się o zdanie uczniów (!!)  – a jedynych zainteresowanych, czyli rodziców: nie.

    No i takie są skutki. Proszę sobie wyobrazić, że każdy płaci 1000 zł miesięcznie na aprowizacje. Za te pieniądze utrzymuje się państwowe restauracje, w których każdy musi pod przymusem jeść dwa razy dziennie, a o menu (tylko kilka wariantów na całą Polskę!!) decyduje Ministerstwo Aprowizacji Narodowej i Związek Zawodowy Kucharzy oraz Związek Kelnerów Polskich! 

    Taka właśnie jest sytuacja z edukacją – i dopóki nie zlikwidujemy MEN-u, nie rozpędzimy tych związków zawodowych (wsadzając ich przywódców do więzień) – to porządku nie będzie. I wszyscy będą się wymądrzać, jakie powinny być szkoły – zamiast pozwolić decydować o tym właścicielom szkół – i rodzicom.

    Dokładnie tak samo, jak aprowizację powierzyliśmy właścicielom knajp i konsumentom.

    P.Rachoń pisze: „Powinno być więcej lekcji historii, ale nie opartych na wkuwaniu dat, ale na uczeniu jakie były przyczyny i skutki konkretnych konfliktów i procesów historycznych. Powinno być też więcej przedmiotu "Wiedza o społeczeństwie", bo widzimy choćby po marszach KOD-u, że młodzież nie angażuje się w sprawy społeczne”.

    Czyli: p.Rachoń nie chce, by ludzie mieli obiektywną wiedzę i samodzielnie wyciągali wnioski – lecz chce wbijać im do głowy już gotowe szablony. Oczywiście przygotowane przez „różowych”.

    P.Rachoń – i to jest najgorsze – chce jak najlepiej. A ja wolę mieć w Polsce 90% analfabetów – ostatecznie śp.Abraham Lincoln był analfabetą – niż mieć 100% ludzi, którym wbito w szkołach do główek, że przyczyną zła jest kapitalistyczny wyzysk człowieka przez człowieka, kobiety są równe mężczyznom, a związek homosiów – „małżeństwem”.

    Janusz Korwin-Mikke

    http://korwin-mikke.pl

  • 14-11-2016 09:07:00

    Mowa do federastów

    Właśnie wystąpiłem w Parlamencie Europejskim z ostrym atakiem na to, co Unia Europejska wyrabia w stosunkach z Iranem. I trzeba tu powiedzieć, że wszystko, co UE robi, to robi w charakterze pachołka Stanów Zjednoczonych – bo przecież bez USA Iran w ogóle nie zajmowałby się dyskusjami z tym śmiesznym potworkiem, jakim jest Unia.

    Bo to, że jest DUŻA nie znaczy, że jest poważnym państwem. Unia to jest Kolos na glinianych nogach – tylko Kolos, który ma w głowie sieczkę, a w brzuchu breję.

    Może raczej żałosnym, niż śmiesznym. Aha: „federaści” – to zwolennicy Europy federalnej, rządzonej przez (tfu!) „gejów”.

    Parlament Europejski sporządził (i jutro z pewnością zaakceptuje) sprawozdanie, w którym pogłaszcze Iran po główce, za to, że postanowił nie wykonywać kary śmierci na nieletnich dealerach narkotyków. Żąda równouprawnienia kobiet, praw dla homosiów i pięćdziesięciu innych rzeczy. A w ogóle, to jest dość dla Iranu łaskawy...

    To jest tak, jakby Sodoma zażądała od Kairu, by wprowadził w Egipcie sodomię...

    Ja na przykład jestem przeciwko karze śmierci za narkotyki – ale każdy kraj jest suwerenny. Jeśli Iran taką karę w kodeksie ma – to miłośnik narkotyków ma do wyboru: wyjechać, przestać ćpać lub... ryzykować. A jak zaryzykuje i przegra – to nie ma prawa się skarżyć!

    W PE powiedziałem konkretnie:

    „Czy Państwo nie widzicie, że jesteście śmieszni?!? Unia Europejska, która ma 7 lat za sobą i 30 mld długu, kłopoty wewnętrzne i zewnętrzne – poucza państwo, które ma 4 tysiące lat tradycji o tym co ma robić. Pouczacie Iran, że ma znieść karę śmierci i przestrzegać konstytucji – ale przecież konstytucja Iranu nakazuje stosowanie kary śmierci – nie?!! Mówicie, że ma się pozbyć „atomu”, ale przecież znamy państwa – np. Pakistan, Izrael, czy Ameryka – które mają broń jądrową i są całkiem cywilizowane! Mówicie, że Iran ma znieść karę śmierci – ale przecież znamy państwa takie jak USA czy Japonia: bardzo cywilizowane! A mają karę śmierci. Bo macie mentalność kolonialną! Tak samo, jak-żeście sto lat temu pouczali Afro-afrykańczyków [za użycie słowa „Murzyn” jest w PE grzywna €3000 – JKM] jak maja żyć – tak samo teraz pouczacie dumnych Persów, jak mają żyć! Oni tego nie muszą, na szczęście, wysłuchiwać.

    A co byście powiedzieli, gdyby Iran zrobił konferencję, przeczytał te „dokumenty Unii Europejskiej” i powiedział , że Unia musi przywrócić kare śmierci, by stać się znowu państwem cywilizowanym?!?? A kto powiedział, że „wartości unijne” są ważniejsze, niż irańskie?!! Jesteście imperialistami, którzy nie tolerują odmienności.

    A poza tym sądzę, że Unia Europejska musi być zniszczona!”

    Te ostatnia parafrazę Katona (o Kartaginie) staram się umieszczać na końcu każdego przemówienia w PE. Co do reszty: kolonizatorzy lat temu 150 wyznawali zasady europejskie – czyli całkiem odwrotne, niż unijne – ale ich zdegenerowani potomkowie najwyraźniej chcą te odwrotne narzucać tak samo, jak tamte.

    Tylko wtedy wartości europejskie przyjmowano chętnie. Obecnie „wartości unijne” budzą obrzydzenie. Amerykanie zapraszali np. muzułmanów na stypendia – w przekonaniu, że pobędą w USA i będą szerzyć u siebie to, co zobaczyli. Tymczasem większość tych studentów wraca do swoich krajów z mocnym postanowieniem: „U nas TEGO nie będzie. Nie będzie tego, że studentki piep**ą się z każdym, nie będzie pochodów dumnych (tfu!) „gejów”, nie będzie państwowych zasiłków: od czego jest nakazana przez Koran dobroczynność?”

    Niestety, mieszkaniec Sodomy, ani Gomory zresztą, nie jest w stanie tego zrozumieć.

    No, cóż: wiele lat tej anty-cywilizacji już nie zostało...

  • 09-11-2016 10:41:00

    Jednak Donald Trump!

    Zapraszamy Państwa do przeczytania jednej z najnowszych książek w naszej księgarni autorstwa nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych - 

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!

    Oraz najnowszą książkę Janusza Korwin-Mikke – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawia on swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem Autora. Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Dodatkowo w komplecie z autografem oraz przy zamówieniach powyżej 150 zł. otrzymają Państwo mój nowy, mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie” lub

    Wizja parlamentu w nowej Konstytucji rzeczpospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    [email protected]


     

  • 09-11-2016 03:13:00

    Clinton czy Trump?

    Nie ukrywam, że na wynik wyborów w USA czekam z zapartym tchem - i siedzę w nocy przy komputerze... Jeśli wygra p.Hilaria Clintonowa – to robię solidny zapas konserw, świec, soli, cukru, a nawet wody. Co prawda Pani Prezydentka zapewne poczeka z wojną aż będą gotowe stacje szybkiego ostrzegania w Redzikowie i na Łotwie – a także na solidny pretekst (jakaś napaść na amerykańską radiostację?) – ale nie wiadomo, czy w takim przypadku JE Włodzimierz Putin nie spróbowałby jakiegoś desperackiego ataku wyprzedzającego?

    Nie, nie – ta gadanina, że od wojny atomowej zaniknie życie na Ziemi, to strachy na Lachy; nawet trochę Rosjan zapewne ocaleje... Ale też życie będzie bardzo ciężkie.

    Nie tylko z uwagi na promieniowanie radioaktywne. Głównie dlatego, że w przypadku zwycięstwa tryumfująca amerykańska Lewica zaprowadziłaby swój wymarzony Nowy Porządek Świata – czyli komunizm, przy którym stalinizm wydawałby się oazą Wolności. Oczywiście – to pierwsza sprawa – każdy zostałby zachipowany. Oczywiście: dla naszego dobra: łatwo wtedy znaleźć człowieka, gdy się zgubi...

    Co ciekawe: około 30% ludzi gotowe jest się na to zgodzić – nie zdając sobie sprawy, że w tym momencie przestalibyśmy już być ludźmi! Zmienilibyśmy się w hodowlane stado. Ale dla sporej części ludzi nie ma to znaczenia: jeśli będzie co jeść i pić, będzie dostęp do kobiet, a także swoboda poruszania się – to  o co chodzi? „Wełna-bawełna, byle była kicha pełna!

    I będzie pełna.

    Swoboda poruszania też będzie pełna. Tyle, że nie warto będzie nigdzie jeździć – bo wszędzie będzie tak samo...

    Na szczęście historia poucza, że nie wszystkie spiski się udają. I wcale nie jest pewne, że p.Hilaria te wybory wygra.

    Bo w USA w wyborach nie decyduje to, na kogo zagłosowało więcej ludzi – tylko to, na kogo zagłosowało najwięcej najludniejszych stanów.

    A to nie jest to samo.

    Wybory w USA są pośrednie. Ludzie wybierają elektorów – i dopiero elektorzy wybierają prezydenta. System ten jest bardzo dobry – niestety: w d***kracji się zdegenerował. Ideowo to powinno być tak, że każdy wybiera na elektora kogoś, kto zna się na polityce – a potem oni wybierają prezydenta. I tak by było – gdyby nie to, że elektorów wybiera się tuż przed wyborami, gdy już wiadomo, kto kandyduje. W wyniku tego ludzie, chcąc zapewnić sobie (złudne...) poczucie, że decydują, zaczęli głosować na tych elektorów, którzy z góry zapowiedzieli, na kogo oddadzą głosy. Formalnie nie są do tego z'obowiązani – ale w praktyce tylko wyjątkowe okoliczności (wyjdą nowe fakty o kandydacie?) mogą spowodować, że elektor nie zrobi tego, do czego się z'obowiązał (kilka stanów przewiduje zresztą za to karę – na ogół ok. $1000). To się raz na kilka wyborów zdarza – ale nigdy nie zdecydowało to o wyniku wyborów.

    W tych wyborach jeden elektor republikański powiedział, że nie zagłosuje na p.Donalda Trumpa. Zrobiła się taka awantura, że zrezygnował z kandydowania na elektora. Teraz zapowiada to elektor Demokratów; ciekawe, kto na niego zagłosuje...

    Problem z liczbą głosów bierze się stąd, że, poza Nebraską  i Maine, we wszystkich stanach głosy wszystkich elektorów bierze zwycięzca w danym stanie! Liczba głosów zależy od liczby ludności stanu. I można sobie wyobrazić, że w stanach zapewniających większość w Kolegium Elektorskim, p.Trump zdobędzie 51% głosów – a w pozostałych p.Clintonowa zdobędzie 90%! I choć w sumie p.Clintonowa miałaby 68%, a p.Trump 32% – to On wygrałby wybory.

    Gdyby, oczywiście, Jego elektorzy nie ugięli się pod histerycznym naciskiem Demokratów: „Zmieńcie decyzję, uszanujcie Wolę Większości!”

    Tak skrajnie nie będzie – ale kilka razy prezydentami zostawali ci, co nie zdobyli większości. W tych wyborach decyduje tak naprawdę wynik w 15 stanach. Gdzie p.Trumpowi idzie ostatnio dobrze.

    Gdy to piszę jeszcze nic nie wiadomo - na razie idę spać! . Ale Państwo już wiecie!

    Janusz Korwin-Mikke

    http://korwin-mikke.pl

  • 05-11-2016 03:42:00

    Notatka prasowa w/s procesu o krzesło

    To notatka Biura Prasowego WOLNOŚCI
     
    Kraków, 03.11.2016 r.
     

     „Ostatnia rozprawa Marka Majchra ws. „zamachu” krzesłem na b. Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego oraz komentarze po rozprawie

    Notatka po konferencji Konrada Berkowicza, wiceprezesa Wolności oraz oskarżonego Marka Majchra.

     

    W dniu 8 marca 2015 roku, podczas wiecu wyborczego Bronisława Komorowskiego, zatrzymany został Marek Majcher. Majcher zatrzymany został pod zarzutem próby czynnej napaści na prezydenta RP oraz jego znieważenie. Po niemal dwóch latach proces w tej sprawie się kończy – dzisiaj, 4 listopada odbyła się ostatnia rozprawa.

    Postawiony zarzut jest absurdalny z kilku powodów. Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie, dlaczego tylko i wyłącznie Markowi został postawiony taki zarzut, skoro przed nim krzesło to unosiło kilkanaście innych osób. Dlaczego ja, który również przed państwem uniosłem krzesło, nie zostałem zatrzymany za próbę zamachu na grupę dziennikarzy? Oraz pytanie trzecie – dlaczego takiego zarzutu nie otrzymało ponad dwadzieścia osób, które na wiec przyszło z kijami, na których powiewały flagi i banery wyborcze? - rozpoczął Konrad Berkowicz, wiceprezes Wolności. - Jest tak dlatego, że nie jest to sprawa karna, tylko sprawa polityczna. Wielu komentatorów tamtych wyborów stwierdziło, że właśnie tego typu happeningi i kontrwece przyczyniły się do porażki Bronisława Komorowskiego w drugiej turze wyborów. Dzisiejsza rozprawa jest ogromnie istotna, ponieważ jeżeli dzisiaj sąd zadecyduje o skazaniu Marka Majchra, będziemy mieli prawdopodobnie pierwszego więźnia politycznego.

    - Mamy nadzieje, że sąd nie skaże Marka, jeżeli jednak tak by się stało, to pragniemy przypomnieć, że zebraliśmy kilka tysięcy podpisów pod petycja do obecnego prezydenta Andrzeja Dudy o ułaskawienie oskarżonego - powiedział Konrad Berkowicz.

    - (...) Sprawa jest moim zdaniem absurdalna i śmieszna, gdyby nie fakt, że polskie sądy i prokuratura nie przeszły właściwie żadnej dekomunizacji, o czym świadczyć mogą wyroki w zupełnie absurdalnych sprawach. Nie spodziewam się żadnej sprawiedliwości w murach tego budynku - mówił Marek Majcher. - Czekam i zastanawiam się, czy wyrok, który zapadnie, potwierdzi teorię, że dzisiaj w dalszym ciągu policja, prokuratora i sądy są używane do nękania opozycjonistów niewygodnych dla władzy, czy jednak sąd przyzna mi rację - że od początku byłem niewinny, a postawiony mi zarzut jest absurdem.

    Na koniec Marek Majcher odpowiadając na pytania opowiedział o całym zdarzeniu, przypominając jednocześnie absurdalne wątki oskarżenia, na które zwracał uwagę przed sądem.:

    Tamtego dnia ja oraz duża grupa osób przyszliśmy w celu odbycia happeningu, który miał w swoim programie m.in. pokazanie krzesła i przypomnienie wpadki Bronisława Komorowskiego podczas wizyty w Japonii. Tak jak wspomniał Konrad Berkowcz – krzesło podnosiłem nie tylko ja, ale i kilkanaście innych osób, w tym część obecnych nawet w dniu dzisiejszym na tej konferencji. Wszystko rozpoczęło się na co najmniej dwie godziny przed przyjazdem pana prezydenta, byli tam obecni również "tajniacy", których od razu rozpoznaliśmy, bo "tajniacy" tak jak i w czasach PRL są tak niewidoczni, że każdy ich rozpoznaje. Byli również funkcjonariusze BOR-u, było również wiele stacji telewizyjnych i wszyscy widzieli, że mamy to krzesło i przeprowadzamy happening. To sprawia, że akt oskarżenia jest jeszcze bardziej absurdalny, bo tym krzesłem, którym miałbym go dokonać, według nich machałem przez dwie godziny, dając do zrozumienia „słuchajcie, dwie godziny jestem z krzesłem i zaraz użyje go do zamachu na prezydenta”. To jest argumentacja tak śmieszna i absurdalna, że aż szkoda to po prostu komentować - mówił oskarżony. – Kolejną ważną kwestią są te rzekome wulgaryzmy i znieważenia, których nikt obok mnie nie słyszał, a słyszeli je funkcjonariusze oddaleni o 10 metrów ode mnie lub dalej, którzy zeznali tak zgodnie, że czytając ich zeznania można zauważyć nawet tę samą składnię oraz kropki i przecinki stawiane w tych samych miejscach. Mówiąc o genialnym słuchu owych funkcjonariuszy, nie można zapomnieć o ich równie sokolim wzroku, który pozwolił im dojrzeć w tłumie mężczyznę z krzesłem z czarnymi włosami, mimo tego, iż tamtego dnia miałem na sobie czapkę, co potwierdzają wszystkie nagrania i zdjęcia.

     

     

    Komentarz Majchra i Berkowicza po zakończonej rozprawie.


     

    Szanowni państwo, właśnie dowiedzieliśmy się, że prokurator za chęć zamachu na prezydenta RP domaga się kary niespełna pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Moim zdaniem to taka „kropka nad i” groteskowości tego oskarżenia, bo albo stwierdzamy, że był to zamach i domagamy jak najsurowszej kary, albo uznajemy że to nie był zamach i oddalamy takie zarzuty, bo wnoszenie o tak niski wyrok jest po prostu potwierdzeniem absurdalnego stanowiska prokuratury od początku tej sprawy.

    Mówił Marek Majcher, oskrażony


     

    - Właśnie zakończyła się rozprawa i okazuje się, że prokuratura, choć nie wprost, ale przyznaje się do błędu, jakim była interwencja wobec Marka. Usłyszeliśmy, że prokurator za zarzut próby czynnej napaści na prezydenta RP oraz jego znieważenie wnosi o ukaranie oskarżonego karą pozbawienia wolności na 5 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata – większą karę dostają czasem pijani rowerzyści. Jasne więc jest, że albo prokurator rzeczywiście uważa, że doszło do próby zamachu na Prezydenta i domaga się wysokiego wyroku, albo stwierdza, że nie był to zamach, ale prosi o niski wymiar kary tylko po to, aby funkcjonariusze, którzy interweniowali nie mieli kłopotów oraz żeby nie trzeba było wypłacać odszkodowania.

    Mówił Konrad Berkowicz, wiceprezes Wolności

  • 01-11-2016 21:19:00

    Wyjaśnienia w/s Apelu do Amerykanów

    (Proszę link tego Apelu, poprzedzony wstepem w stylu: 

     the most popular Polish blogger had written very important remarks on Hillary Clinton: 

    https://www.facebook.com/jkmenglish/posts/644726602375531
    Video is here: 

    https://www.youtube.com/watch?v=LIqU0lDhpUY

    zamieszczać na amerykańskich stronach! 

    Zamieściło ten Apel o2.pl, a skomentował go tam  30 paź, o 15:39 {analityk}

    To są 3 pseudologiczne argumenty.

    Po pierwsze z tego,że Iran, Chiny i Rosja staną się razem wzięte silniejsze od USA nie wynika ani w sensie logicznym ani tym bardziej racjonalnym wniosek, że będą chciały z tego powodu zaatakować USA.

    Po drugie poparcie kręgów proizraelskich dla Clinton nijak się ma do wybuchu wojny. Izrael sam sobie jest na tyle silny, że jest w stanie samodzielnie walczyć z Iranem. Dodatkowo to przecież za sprawą USA zniesiono sankcje Iranowi. Ich stosunki są poprawne.

    Po trzecie - argument o braku spłacenia zobowiązań w razie wojny jest totalnie absurdalny - wybuchnie wojna bo USA nie będzie spłacać długów w czasie wojny.... masakra w myśleniu logicznym.

    Abstrahując od tego, że to jedynie przypuszczenia. Jednym słowem Pan Korwin vel Wolność podaje Amerykanom swoje pseudoracjonalne argumenty, żeby tylko przekonać ich o wyższości Trumpa. Tymczasem rzeczywistym powodem tych wypowiedzi jest poparcie Pana Korwina dla Pana Trumpa. Obaj mają ze sobą wiele wspólnego...

    Ta "analiza" jest mało logiczna - a, co ważniejsze, wskazuje, że Autor nie zrozumiał moich argumentów! 

    1. Ja nie napisałem, że Chiny, Iran czy Rosja będa chciały zaatakować USA!!! Napisałem tylko, że USA utracą hegemonię - do czego niektórzy Amerykanie nie chcą dopuścić. Tak nawiasem: media przekonały większość Polaków, że JE Włodzimierz Putin chce wywołać wojnę. Teraz - gdy USA maja ogromna przewagę! To co dopiero wtedy, gdy USA te przewagę stracą? 

    2.  Izrael nie może walczyć z Iranem, bo nie tylko nie sąsiadują, ale nawet nie mają wspólnych sąsiadów!! Wojna moglaby być tylko rakietowo-atomowa, a w niej kraj 80 razy (!) mniejszy nie ma szans. Jeśli Iran będzie miał broń jądrową. Natomiast sankcje zniósł JE Barak Hussein Obama, ktory jest muzułmaninem - a p.Hilaria Rodham Clintonowa jest popierana przez kręgi żydowskie; stąd taka wojna na noże w 2008 roku, w prawyborach u Demokratów. 

    3. Nie napisałem, że p.Clintonowa zrobi wojne po to, by podczas wojny nie spłacać długow!! Napisalem tylko, że po wojnie nikt nie będzie pytał kto odpowiada za przedwojenne długi. Czy ktokolwiek zgłaszał O TO pretensje do Adolfa Hitlera i Jego narodowych socjalistów?!?

    Co do konkluzji: oczywiście, że robię to po to, by przekonac Amerykanów o wyższości p.Donalda Trumpa. Nie tyle Go popieram, co zwalczam p.Clintonową. Czy mam z Nim wiele wspólnego? Bo ja wiem...  Gdyby tak ze 30% Trump Tower... Bez długów, oczywiście! 

<< poprzednie 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 następne >>

Strona 3 z 143 [postów: 20 z 2844]