Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63984 komentujących
53796 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 16-06-2017 22:38:00

    ARBEIT MACHT FREI!

     

     

    Podczas gdy normalni ludzie wymyślają a to konia, a to samochód, a to koparkę – byle się nie narobić – socjaliści uważają, że sensem życia jest praca. A ponieważ mężczyźni to istoty krnąbrne i leniwe – a kobiety pracowite i posłuszne – Parlament Europejski wypichcił właśnie „Raport” w którym wzywa kobiety do pracy.

    Na traktory, towarzyszki – na traktory.

    Feminazistkom – tym razem pod wodza p.Konstancji Le Grip – chodzi o to, że panuje tu kilka straszliwych niesprawiedliwości.

    Po pierwsze: kobiety zarabiają o 16,3% mniej od mężczyzn.

    Jak to już powiedziałem w PE (co kosztowało mnie €9000) kobiety zarabiają mniej nie z powodu „niesprawiedliwości” – lecz dlatego, że są słabsze, niższe, mniej inteligentne, mniej odważne, mniej agresywne – od mężczyzn. Mężczyźni o sile, wzroście i inteligencji takiej samej, jak kobiety, też zarabiają znacznie mniej.

    Feminazistki prześlizgują się nad tym problemem – przechodząc do drugiej strrrraszliwej niesprawiedliwości: otóż przeciętna kobieta otrzymuje znacznie niższa emeryturę od przeciętnego mężczyzny.

    Temu też trudno się dziwić. Kobieta średnio zarabia mniej i pracuje np. 20 lat – a mężczyzna pracuje średnio 40 lat w życiu. Więc Panie mają przed sobą ciężkie zadanie.

    Na początek „Wezwały Komisję i państwa członkowskie do zwiększenia zachęt dla kobiet do dłuższego uczestnictwa w rynku pracy z krótszymi przerwami w celu wspierania ich niezależności ekonomicznej dzisiaj i na starość”

    Uzasadnienie: „Różnice w świadczeniach emerytalnych między kobietami i mężczyznami („zróżnicowanie emerytur ze względu na płeć”) są jednym z wielu aspektów nierówności między kobietami i mężczyznami. Różnice te, określane jako różnica między średnim świadczeniem emerytalnym (brutto) pobieranym przez kobiety w porównaniu z takim samym świadczeniem pobieranym przez mężczyzn, wynosiły w 2012 r. 38% w kategorii wiekowej osób mających 65 lat i więcej, co należy uznać za niedopuszczalne. Stawką jest osiągnięcie rzeczywistego równouprawnienia kobiet i mężczyzn”.

    Tu trzeba koniecznie wyjaśnić, czym różni się „równouprawnienie” od „rzeczywistego równouprawnienia”. Normalne równouprawnienie polega na tym, że np. mistrz świata w szachy za udział w turnieju dostaje $100.000, zawodnik setny na liście rankingowej dostaje powiedzmy $5000 – a zawodniczka będąca najlepszą wśród kobiet i zajmująca na tej liście miejsce 101 dostaje też, powiedzmy, $5000. Natomiast „rzeczywiste równouprawnienie” polega na tym, że ma dostawać $100.000 – choć od tego z numerem 100 dostaje na ogół baty.

    Ciekawe, czy feminazistki chcą, by dotyczyło to też Mistrza Świata Juniorów? Młodzików? Old-Boyów?

    A teraz najlepszy dowcip z dziedziny „rzeczywistego równouprawnienia”.

    Otóż, rzeczywiście: średnia emerytura kobiety jest o 38% niższa od emerytury mężczyzny. Jednak mężczyźni zaharowują się w pracy, by utrzymać swoje żony i dzieci – i dlatego żyją o wiele krócej od kobiet.

    W efekcie z Funduszu Emerytalnego (czyli z pieniędzy przeznaczonych na emerytury) aż 70% otrzymują kobiety; tylko 30% idzie na mężczyzn!!!

    Ciekawe, co z tym „problemem” uczynią feminazistki z Parlamentu Europejskiego?

    Janusz Korwin-Mikke

  • 14-06-2017 17:10:00

    Historia kradzieży na dwie raty

    Stało się to, co miało się stać: „Rząd” p.Mateusza Morawieckiego zrabuje drugą połowę pieniędzy Otwartych Funduszów Inwestycyjnych.

    Może już nie pamiętacie Państwo, jak powstawały OFE? Tłumaczono ludziom, że na ZUS to już nie można liczyć – trzeba się ubezpieczać samemu. I właśnie do tego miały służyć OFE: by ludzie mieli pewną emeryturę, wyższą od ZUS-owskiej...

    I zapewniano frajerów, że pieniądze z OFE będą ich własnością prywatną.

    Pieniędzmi z OFE zarządzały prywatne towarzystwa inwestycyjne, dla niepoznaki zwane Powszechnymi Towarzystwami Emerytalnymi. Zarządzały źle, bo... w umowie nie było napisane, że ich zarobki zależą od zysków ich OFE!!! Opiekowały się więc tymi pieniędzmi gorzej, niż ZUS!! Pobierały zaś za to krocie. W większości wypadków po prostu miały w nosie dobro swoich OFE – czasem zapewne dochodziło do poważnych przekrętów. Gdy więc w 2013 roku rząd PO/PSL (Uwaga! Głosowało za tym PiS!!) postanowił zabrać połowę tych pieniędzy, to najgłośniej protestowali nie ich właściciele, tylko PTE – co brzmiało mało wiarygodnie.

    W listopadzie 2015, w wyniku skargi p. Ireny Lipowiczowej i p. Bronisława Komorowskiego Trybunał Konstytucyjny (cytuję „POLSKA – The Times”): „uznał, że reforma OFE jest zgodna z Konstytucją. Państwo nie będzie musiało zwracać do Otwartych Funduszy Emerytalnych 150 mld zł, które na mocy reformy zostały przetransferowane do ZUS (...) Najwięcej kontrowersji wzbudziło przeniesienie składek emerytalnych Polaków z OFE na subkonta ZUS. W sumie chodzi o 153,15 mld zł. Pieniądze zostały przelane 4 lutego 2014 roku. OFE liczyły na to, że Trybunał zmieni decyzję i wyda korzystny dla nich wyrok”.

    Stanisław Gomułka, expert BCC, zauważył słusznie, że „były prezydent Bronisław Komorowski  nie zadał w swojej skardze najistotniejszego pytania: czy środki zgromadzone w OFE są pieniędzmi publicznymi czy prywatnymi. – Myślę, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego raczej przychylają się do twierdzenia, że są to środki publiczne, a zatem rząd miał prawo przesunąć je do ZUS”.

    Pismo Święte mówi: „Niech mowa Wasza będzie: TAK? - TAK!; NIE? - NIE! Co nadto jest, od Złego jest”.  Szlag mnie trafia, gdy jakiś prawnik mówi, że „Coś raczej obowiązuje...” Tak nawiasem: rekord, chyba nie do pobicia, ustanowiła w swoim czasie, w prywatnej ze mną rozmowie, w/w p.Irena Lipowicz; powiedziała: „Można przyjąć, że w pewnym sensie ten akt raczej może być uznany za obowiązujący”(!!) Składałem to wtedy na karb płci – dziś feminizacja zawodu prawniczego uczyniła postępy. Nawet mężczyźni tak mówią!

    TK powinien orzekać o zgodności ustawy z Konstytucją. Dlaczego w tej sprawie naruszył zasadę własności prywatnej? Czytamy: „Jak wyjaśnia ekspert, jeżeli trzeba by było zwrócić te 150 mld zł, to oznaczałoby to wzrost zadłużenia już nie o 150 mld zł, bo do tego dochodzą odsetki. Więc łączna kwota mogłaby wynieść nawet 200 mld zł. Wzrost zadłużenia o tak potężną kwotę oznaczałby, że zbliżymy się niebezpiecznie do maksymalnego poziomu zadłużenia, który wynosi w Polsce 60 proc. w stosunku do PKB (wynika to z Konstytucji i ustawy o Finansach Publicznych). To z kolei oznaczałoby, że możemy zapomnieć w najbliższym czasie o takich pomysłach, jak np. 500 zł na dziecko”.

    Sędziowie TK za tym głosujący, powinni w Wolnej Polsce powędrować za kratki – bo nie kierowali się zgodnością z Konstytucją, tylko interesem naszego okupanta: III Rzeczypospolitej.

    I krótkie wnioski. Matki biorące 500+: okradłyście również emerytów. Teraz właśnie „Rząd” p. Morawieckiego kradnie drugą połowę pieniędzy OFE – bo taka była umowa PO-PiS, dlatego PiS poparło tamtą kradzież. Na razie kradnie 1/4, którą pozatyka dziury w ZUS-ie – a resztę daje na specjalne konta. Nazywają się „prywatne”.

    Ktoś w to jeszcze wierzy?

  • 13-06-2017 00:55:00

    (Rosja : ZSRS) ≠ (Niemcy : III Rzesza)

    Bardzo często używa się – sam to robię przy każdej właściwej okazji – porównania Napoleona Buonapartego, który w stosownym momencie zaczął posyłać Jakobinów na gilotyny, do więzień i zsyłać do Gujany, wprowadzając Cesarstwo – do Stalina. Istotnie: Józef Wissarionowicz Djougashwili z bolszewikami zaczął robić dokładnie to samo – tyle, że zdając się na mrozy, a nie na upały. Podobnie Adolf Hitler, który zniszczył swoich lewaków, mordując Ernesta Röhma, i rozwiązując SA (zdumiewające: 4-milionowa armia bez protestu zniosła zamordowanie swojego wodza – podobnie jak Armia Czerwona likwidację śp.gen.Michała Tuchaczewskiego).

    Pod względem ustrojowym podobieństwo tych zmian jest uderzające – podobnie zresztą śp.Józef Piłsudski po zdobyciu władzy komunistów i socjalistów zaczął tępić, a sojusz zawarł z konserwą. Również inne aspekty życia wykazują uderzające podobieństwo: architektura stalinowska i hitlerowska to typowy „Empire”! Jeśli uczeni tych porównań nie robią, to z uwagi na Lewicę, która twardo zaprzecza, by Hitler był socjalistą.

    Natomiast między pozycją Związku Sowieckiego w stosunku do Rosji, a pozycją III Rzeszy w stosunku do Niemiec, są co najmniej dwie podstawowe różnice:

    1) Państwowa. III Rzesza nigdy nie prowadziła wojny z państwem niemieckim (za wyjątek można uznać starcia bojówek NSDAP i SA z policją Republiki Weimarskiej). Przekazanie władzy odbyło się tak samo łatwo, jak przekazanie władzy z PRL do III RP.

    Natomiast ZSRS stoczył kilkuletnią wojnę przeciwko wojskom Imperium Rosyjskiego. Także podczas II Wojny Światowej formacje RONA i ROA walczyły pod flagą Rosji. Co prawda po 1941 Stalin zaczął odwoływać się do symboliki rosyjskiej (a nawet cerkiewnej!) – ale to z powodów taktycznych: z chęci wykorzystania resztek patriotyzmu rosyjskiego – i przekonania cennych carskich oficerów (do bolszewickich miał mniejsze zaufanie!). I to się udało: w 1941 roku „biali” Rosjanie nie poparli zdrajcy Własowa (bo przedtem mordował Białych jeszcze gorliwiej, niż Lew Trocki!) – i często dawali się nabrać na hasła „Obrony Ojczyzny”. To stąd zaczął się proces wnikania Sowietów w skórę Rosji.

    Proszę jednak zauważyć, że ci carscy oficerowie poparliby być może Kajzera Wilhelma, za którym szła by armia białych emigrantów – ale dlaczego mieli popierać Adolfa Hitlera, takiego samego bandziora, jak Stalin? Stalin przynajmniej nie pozwalał Żydom, Polakom i np. chłopom mordować Rosjan. Co więcej: pozwalał już wtedy Rosjanom po trosze zawłaszczać państwo sowieckie. Ale ten proces do dzisiaj nie jest ostatecznie zakończony, ważne stanowiska w Federacji Rosyjskiej zajmują duchowe dzieci Sowietów. Choć np. parę dni temu p.Włodzimierz Żyrynowski zgłosił projekt powrotu do hymnu „Boże, chroń cara!”. Projekt, na razie, upadnie...

    2) Narodowa. III Rzesza nigdy nie niszczyła Niemców. Jeśli to komunistów, homoseksualistów – ale procent Niemców przebywających w rozmaitych obozach był znikomy w porównaniu z liczbą Niemców.

    Zupełnie inaczej było w Sowietach. Za Bolszewizmu walka z rosyjskością to była walka z caratem. Bolszewicy opierali się o mniejszości – przede wszystkim żydowską, ale i polską, łotewską i inne – i te mniejszości mogły liczyć na awanse, jako nieskażone rosyjskim imperializmem. I przy okazji brały rewanż za poniżenia ze strony Rosjan – niektórzy twierdzą, że Feliks Dzierżyński z utajoną satysfakcją skazywał na śmierć właśnie Rosjan. Wszystkim rządzili internacjonaliści proletariaccy, tylko Lenin był trzymany jako sztandar, bo miał przynajmniej 1/4 krwi rosyjskiej.

    Tak więc do 1935 roku, kiedy to Stalinowi udało się wymordować bolszewików, ZSRS był z całą pewnością państwem ostro anty-rosyjskim. Z chwila odejścia od koncepcji niesienia płomienia socjalizmu na cały świat na rzecz budowy socjalizmu w jednym państwie, stanowiący w tym państwie większość Rosjanie zaczęli zwolna nadawać mu pewne rysy rosyjskie. Pamiętam zdziwienie w bibliotece jakiegoś sowieckiego ośrodka, gdy poprosiłem o książkę po ukraińsku – i wręcz niesmak, gdy powiedziałem, że w ośrodku sowieckim nie powinno być wyłącznie książek po rosyjsku!

    By więc postawić kropkę nad "ı": III Rzesza cały czas była państwem niemieckim. Natomiast do roku 1935 Rosjanie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za poczynania Związku Sowieckiego. Potem rozpoczęła się powolna, trwająca nadal rusyfikacja. Analogia: w 1066 Normanowie podbili Anglię; od kiedy AngloSasi ponoszą odpowiedzialność za to królestwo?

    Ciekawe: niedługo zapewne „biała Rosja” przejmie duchowo Federację od potomków Sowietów. Czy to będzie dobrze dla Polski? Hmmm: proszę popatrzeć na mapy Chin produkowane w Pekinie – i na Tajwanie. Zasięg Imperium Chińskiego na tych drugich jest znacznie większy – choć armia Guó-Mín-Dǎngu jest znacznie słabsza od armii kontynentalnej...

    JE Włodzimierz Putin jest racjonalnym imperialistą i uznaje niepodległość Ukrainy, Polski, a nawet Naddniestrza i Abchazji. Kto wie, czy jacyś duchowi potomkowie śp.Antoniego Denikina (nb. pół-Polaka!) też będą racjonalni?

    Bo Denikin – nawet w obliczu klęski – na to się nie zdobył!

  • 12-06-2017 02:17:00

    Po rosyjskim VK lata podróbka okładki "Nat'l Geographic"

    https://m.vk.com/wall-32176202_100306

    Ponieważ rysunek nieco ociera się o porno, podaję nisko, by nieświadomie nie urazić czyichś oczu.

    Jest tam wszystko: "Przekształcanie kontynentu", "Wygranie wojny z rasizmem", "Mity identyfikacji kulturowej", "Korzyści z dzieci wielorasowych"

    Szczerze pisząc: gdyby to było na poważnie, nowy Hitler pojawiłby się w ciągu paru miesięcy...

     jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

     jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

     jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

     jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej

    jeszcze niżej: 

  • 06-06-2017 14:33:00

    Historia kradzieży na dwie raty

    Stało się to, co miało się stać: „Rząd” p.Mateusza Morawieckiego zrabuje drugą połowę pieniędzy Otwartych Funduszów Inwestycyjnych.

    Może już nie pamiętacie Państwo, jak powstawały OFE? Tłumaczono ludziom, że na ZUS to już nie można liczyć – trzeba się ubezpieczać samemu. I właśnie do tego miały służyć OFE: by ludzie mieli pewną emeryturę, wyższą od ZUS-owskiej...

    I zapewniano frajerów, że pieniądze z OFE będą ich własnością prywatną.

    Pieniędzmi z OFE zarządzały prywatne towarzystwa inwestycyjne, dla niepoznaki zwane PTE. Zarządzały źle, bo... w umowie nie było napisane, że ich zarobki zależą od zysków ich OFE!!! Opiekowały się więc tymi pieniędzmi gorzej, niż ZUS!! Pobierały zaś za to krocie. W większości wypadków po prostu miały w nosie dobro swoich OFE – czasem zapewne dochodziło do poważnych przekrętów. Gdy więc w 2013 roku rząd PO/PSL (Uwaga! Głosowało za tym PiS!!) postanowił zabrać połowę tych pieniędzy, to najgłośniej protestowali nie ich właściciele, tylko PTE – co brzmiało mało wiarygodnie.

    W listopadzie 2015, w wyniku skargi p.Ireny Lipowiczowej i p.Bronisława Komorowskiego Trybunał Konstytucyjny (cytuję „POLSKA – The Times”): „uznał, że reforma OFE jest zgodna z Konstytucją. Państwo nie będzie musiało zwracać do Otwartych Funduszy Emerytalnych 150 mld zł, które na mocy reformy zostały przetransferowane do ZUS (...) Najwięcej kontrowersji wzbudziło przeniesienie składek emerytalnych Polaków z OFE na subkonta ZUS. W sumie chodzi o 153,15 mld zł. Pieniądze zostały przelane 4 lutego 2014 roku. OFE liczyły na to, że Trybunał zmieni decyzję i wyda korzystny dla nich wyrok”.

    Stanisław Gomułka, expert BCC, zauważył słusznie, że „były prezydent Bronisław Komorowski nie zadał w swojej skardze najistotniejszego pytania: czy środki zgromadzone w OFE są pieniędzmi publicznymi czy prywatnymi. – Myślę, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego raczej przychylają się do twierdzenia, że są to środki publiczne, a zatem rząd miał prawo przesunąć je do ZUS”.

    Pismo Święte mówi: „Niech mowa Wasza będzie: TAK? - TAK!; NIE? - NIE! Co nadto jest, od Złego jest”. Szlag mnie trafia, gdy jakiś prawnik mówi, że „Coś raczej obowiązuje...” Tak nawiasem: rekord, chyba nie do pobicia, ustanowiła w swoim czasie, w prywatnej ze mną rozmowie, w/w p.Irena Lipowicz; powiedziała: „Można przyjąć, że w pewnym sensie ten akt raczej może być uznany za obowiązujący”(!!) Składałem to wtedy na karb płci – dziś feminizacja zawodu prawniczego uczyniła postępy. Nawet mężczyźni tak mówią!

    TK powinien orzekać o zgodności ustawy z Konstytucją. Dlaczego w tej sprawie naruszył zasadę własności prywatnej? Czytamy: „Jak wyjaśnia ekspert, jeżeli trzeba by było zwrócić te 150 mld zł, to oznaczałoby to wzrost zadłużenia już nie o 150 mld zł, bo do tego dochodzą odsetki. Więc łączna kwota mogłaby wynieść nawet 200 mld zł. Wzrost zadłużenia o tak potężną kwotę oznaczałby, że zbliżymy się niebezpiecznie do maksymalnego poziomu zadłużenia, który wynosi w Polsce 60 proc. w stosunku do PKB (wynika to z Konstytucji i ustawy o Finansach Publicznych). To z kolei oznaczałoby, że możemy zapomnieć w najbliższym czasie o takich pomysłach, jak np. 500 zł na dziecko”.

    Sędziowie TK za tym głosujący, powinni w Wolnej Polsce powędrować za kratki – bo nie kierowali się zgodnością z Konstytucją, tylko interesem naszego okupanta: III Rzeczypospolitej.

    I krótkie wnioski. Matki biorące 500+: okradłyście również emerytów. Teraz właśnie „Rząd” p.Morawieckiego kradnie drugą połowę pieniędzy OFE – bo taka była umowa PO-PiS, dlatego PiS poparło tamtą kradzież. Na razie kradnie 1/4, którą pozatyka dziury w ZUS-ie – a resztę daje na specjalne konta. Nazywają się „prywatne”.

    Ktoś w to jeszcze wierzy?

  • 05-06-2017 20:40:00

    A tym, jak p.Bujak i Frasyniuk dobijali "komunę". Na końcu najlepsze.

    Każdy, znający mowę ciała, widzi, kto tu był Panem, a kto komu jadł z ręki. Oczywiście, gdyby p.gen.Czesław Kiszczak chciał, jak w Chinach czy w Chile,  przekazać władzę nam, to też bym się uśmiechał; ale potem publicznie dziękował, z nie przechwalał się, że Go po-ko-na-łem! 

    Wiecie, jaki wysiłek musiał włożyć p.Kiszczak - oraz WSI i SB - by w oczach Sowietów i PZPR przedstawić przekazanie władzy swojej agenturze jako "konieczme"? Sztuczne strajki i tp. Są świadkowie!

    A teraz najlepsze: kto wygrał na przejściu z PRL do III RP? 

    Służby specjalne. 

    W PRL były pod kontrolą Partii. Dzisiaj nie kontroluje ich NIKT. Tzn.: są w Senacie i Sejmie Komisje d/s SS - ale żeby zostać członkiem tej komisji trzeba mieć certyfikat - od kogo?

    Od służb specjalnych....