Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63827 komentujących
80769 czytających
Konkurs
Kursy dla wolnościowców – ostatnie dni rekrutacji!
Polsko-Amerykańska Akademia Liderów to inicjatywa bardzo dobrze znana w polskim środowisku wolnościowym.  Swoją popularność zawdzięcza doświadczonej, zawsze wolnościowo nastawione...
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 30-03-2017 23:10:00

    W sprawie p.Ireneusza Jabłońskiego

     

    Janusza Korwin-Mikkego

    W sprawie p.Ireneusza Jabłońskiego

     

    O Ś W I A D C Z E N I E

     

    Informacja, że p.Ireneusz Jabłoński był oficerem wywiadu PRL

    http://wiadomosci.tvp.pl/29708691/wiceprezydent-lodzi-wspolpracowal-z-sb

    specjalnie mnie nie zaskoczyła. Zawsze to podejrzewałem. Podejrzewałem zresztą, że większość moich byłych Kolegów z UPR, którzy próbowali dokonać przewrotu po zgłoszeniu przeze mnie Uchwały Lustracyjnej – miała takie czy inne powiązania za „służbami”.

    Pozwalam sobie jednak zwrócić uwagę na kilka punktów.

    1) Współpraca ze służbami legalnego państwa, jakim była PRL, nie jest czynem karalnym ani godnym potępienia.

    2) Zgadzam się, że PRL była państwem wrogim III Rzeczypospolitej – ale podobnie wrogim Polsce było np. Imperium Wszech-Rusi – a oficerowie carscy pełnili potem w II RP funkcje generalskie i admiralskie.

    3) Uchwała Lustracyjna miała na celu ujawnienie agentów SB – a nie ich potępianie czy wyrzucanie ze stanowisk.

    4) Natychmiast po wprowadzeniu Ustawy Lustracyjnej przez ludzi z dzisiejszego PiSu powiedziałem, że jej celem jest wywalanie ludzi z posad – by zwolnić je dla ludzi PiSu. Ta sytuacja jest tego potwierdzeniem.

    5) Donoszenie na kolegów, jak to robił np. p.Michał Boni, też nie jest karalne, ale jest moralnie potępiane. Jednak p.Jabłoński nie był kapusiem, lecz oficerem wywiadu. To funkcja wymagająca wysokich kwalifikacyj – także moralnych.

    6) Wybór przez p.Jabłońskiego UPR a następnie współpraca z Centrum im.Adama Smitha dowodzi raczej równie z wysokich kwalifikacyj intelektualnych. Nie widzę więc powodu do usuwania Go z posady w m.Łodzi.

    7) Jak od 25 lat nieustannie powtarzam: ujawnianie wywiadowców jest skandalem i sabotażem – a już ujawnianie „nielegałów” jest absolutnie niedopuszczalne. Kto będzie pracował dla wywiadu państwa, które ujawnia agentów wywiadu? Zgoda: po obaleniu tej beznadziejnej III RP powołamy inne państwo – ale ludzie są przezorni i zawsze będą podejrzewać, że nawyki z III RP pozostały...

    8) P.Jabłoński – zgoda - „nielegałem” nigdy nie został. Najprawdopodobniej został, podobnie jak p.Lech Wałęsa, przejęty przez WSI. Z takich służb zasadniczo nigdy się całkiem nie wychodzi.

    9) Nie wiem więc, czy p.Jabłoński organizował pałacowy przewrót w UPR na polecenie jakichś służb – czy też po prostu uważał, że lustracji nie powinno się było dokonywać.

    10) Zawsze byłem dumny z przeprowadzenia ze śp. kol.Lechem Pruchno Wróblewskim i kol.drem.Andrzejem Sielańczykiem Uchwały Lustracyjnej. Gdy teraz widzę, jaki użytek robi się z lustracji, to żałuję, że tę Uchwałę zgłosiłem.

    11) Uchwała Lustracyjna nie została przez Antoniego Macierewicza wykonana. Nie ujawnił On bowiem zdecydowanej większości TW SB – tych mianowicie, którzy przeszli do slużb III RP.

    12) Rola Antoniego Macierewicza wymaga wyjaśnienia. Zaczynając od tego, dlaczego „układ” w 1991 roku wyraził zgodę na objęcie przezeń funkcji ministra spraw wewnętrznych III RP.

     

     

     

     

  • 27-03-2017 11:19:00

    Wariacje nas temat pani Profesoressy

     

    "Małżeństwo jest dzisiaj przede wszystkim wyrazem uczestnictwa w społeczności ludzi uznanych za godnych i godność posiadających. Odmawianie ludziom prawa do małżeństwa ze zwierzęciem, z racji ich orientacji seksualnej czy identyfikacji płciowej, jest odmową uczestnictwa w społeczności ludzi godnych, głęboko kochających zwierzęta. Czy to jest pogląd lewicowy? Być może - akurat na tyle, na ile Chrystus jest lewakiem, a Jego nauczanie lewackie. Moje poglądy wynikają wprost z akceptacji definicji człowieka sformułowanej przez Karola Wojtyłę, przywiązania do Konstytucji i podstawowej zasady chrześcijańskiej - nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.

     

    Karol Wojtyła wskazuje, że człowiek to osoba która ma ciało, rozum i wolność. Wolność, która jest elementem człowieczeństwa zobowiązuje do poszanowania godności. Nie mieści się w tym różnicowanie już dziś prawa do małżeństwa ze względu na płeć, czy orientację seksualną czy identyfikację płciową i jest zgodne z art. 31 Konstytucji i art. 2 Traktatów Unijnych, które są częścią polskiego porządku konstytucyjnego i prawnego.

     

    Jeśli moje rozumowanie podziela lewica to bliżej jej do chrześcijańskiej myśli niż jakiemukolwiek kościołowi, czy jakiejkolwiek partii, który wyklucza, szczuje i poniża ludzi z racji orientacji seksualnej czy identyfikacji płciowej odmawiając im praw i przyzwalając na dyskryminację w celu stwarzania wewnętrznych wrogów, by w ten sposób utrzymać się u władzy i promować hierarchiczny autorytarny nieporządek społeczny"

    To jest dosłowny cytat z wywodów pani "profesor" Moniki Płatek. Dodałem tylko dwa razy coś o zwierzętach. Które przecież kochać należy. 

  • 22-03-2017 15:28:00

    Zapraszamy ponownie do naszej księgarni

    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl/

    Z nowości polecam najnowszą książkę Tomasza Cukiernika pt. Socjalizm według Unii. Autor pokazuje czarno na białym, ile kosztują unijne regulacje oraz w jaki sposób szkodzą naszej gospodarce

    Z pozostałych to:

    Jakub Wozinski – Dzieje kapitalizmu, czyli nieznana historia imperiów, bankierów, wojen i kryzysów, w której Autor w nowatorski sposób przedstawia klasyczną historie rozwoju gospodarczego i nie tylko oraz prof. Adama Wielomskiego – Dekalog konserwatysty

    Donald J.Trump – Prezydent Biznesman – autobiografia 45 prezydenta USA, która miała przekonać ludzi, żeby go wybrali. Jak teraz będzie wyglądała jego wizja z rzeczywistością?

    Carl Menger – Zasady ekonomii – książka jednego z najwybitniejszych ekonomistów światowych

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji Fijorr Publishing ze wstępem ode mnie

    Fryderyk Bastiat – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Doug R. Casey – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę; najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    George Gilder – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka o rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze, Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Także tylko u nas książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej – Sojusz Piłsudski-Hitler

    Do nabycia są również zbiory moich felietonów:

    Świat wg Korwina, Historia wg Korwina cz. I i II, oraz Europa wg Korwina z autografami lub bez.

    Jako gratisy do zamówień powyżej 100 zł oferujemy naszym PT Czytelnikom wydane sumptem PE felietony pt. Wielkopolska w Wielkiej Polsce lub esej pt. Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł oraz kompletu moich książek otrzymają Państwo dodatkowo obie pozycje.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres:

    [email protected]

  • 17-03-2017 00:56:00

    Inteligencja nauczycielki

    Uczeń napisał: „Miałem na tle inteligencji kobiet spięcie z nauczycielką, która w końcu odparła »Jeśli przyjdziesz na moje lekcje i powiesz, że jestem mniej inteligentna tylko dlatego, że jestem kobietą, musisz liczyć się z ostrą reakcją, ryzykuj zatem wolność słowa«. Co robić?” 

    Odpowiedź: przeprosić! Nauczycielka ma rację! 

    To, że kobiety są statystycznie nieco mniej inteligentne od mężczyzn nie mówi NIC o danej kobiecie. Może być akurat bardzo inteligentna. 

    To, że w wiekszości zwiazków jako reguła mężczyzna jest inteligentniejszy od kobiety wynika stąd, że każda kobieta stara sie, by jej facet był od niej wyższy, silniejszy i inteligentniejszy. Gdyby pary dobierane były losowo, w 45% wypadków to kobieta byłaby tą inteligentniejszą. 

    Tak więc z tego, że nauczycielka jest kobietą nie wynika, że jest mniej inteligentna od ucznia. Większa jest szansa, że jest odwrotnie. Uczniowie dobierani sa losowo, a nauczycielki sa jednak bardziej inteligentne, niz średnia u kobiet. 

    Z jej odpowiedzi wynika, że jest bardziej inteligentna, niz średnia nauczycielek. A to oznacza, że przyjmie przeprosiny. 

  • 10-03-2017 01:24:00

    P.Witold Zabiegała jak zwykle trzeźwo:

    Witold Zabiegała Może wydaje się to niewiarygodne, ale p. Janusz ma rację. Powodem spadku poparcia nie są nigdy "niższe kobiety", "niepełnosprawni", „lekkie gwałty”, „lekka pedofilia”, „Hitlery”, bo rzeczywiście - jak pamiętamy sprzed wyborów do PE - wzrost poparcia zaczynał się zawsze od „skandali” (paraolipmiada) i ogromnej nagonki na JKM. Powód spadków poparcia jest zawsze ten sam, który niesety popełnia p.Janusz stale od 27 lat. W miarę niezłe wyniki osiąga wtedy, gdy jest sobą i dociera do ludzi z wyrazistym przekazem. Po czym jest usuwany z funkcji Prezesa, albo zgadza się na usunięcie swojego nazwiska z nazwy partii i zaczyna się spadek do 1%. Zamiast postawić sprawę po męsku („Chcecie przegłosować zmianę nazwy? Proszę bardzo, ale ja wtedy odchodzę i zakładam Partię Janusza Korwin-Mikke i zobaczycie, za kim pójdą wyborcy”), to niestety tym razem uległ i w wyniku tego, średnia z pierwszych 12 sondaży z tego roku spadła z 4,76% (w wyborach) do poziomu 1,4%: http://ewybory.eu/sondaze/ (jeszcze bez najnowszego).Może nie wszyscy tu pamiętają, ale kiedyś UPR wybrała na Prezesa młodego Stanisława Wojterę. Członkom partii się to podobało, bo widzieli w nim nadzieję na wejście do „poważnej polityki”, ale wyborcom nie do końca. Z czasem i członkowie zaczęli tłumaczyć p. Januszowi, że to niedobry ruch, że „mdłe” spoty wyborcze niczym nie różnią się od innych, że nowy Prezes najchętniej uczyniłby UPR przybudówką jakiejś większej partii. A pan Janusz go bronił: „Dajcie spokój, to świetny młody człowiek, dobry organizator, nie przesadzajcie”. Chwilę potem: „No dobra, mieliście rację - występujemy z UPR i zakładamy (partię) Janusza Korwin-Mikke”. 

    Kilka lat później to samo z p. Witczakiem. Też Korwin jeździł po całej Polsce, przestawiał go jako swojego następcę, zachwalał, a skończyło się oczywiście tak samo. Później to samo z p. Bartoszem Józwiakiem.. Teraz p. Janusz upatrzył sobie nowego „marketingowego idola” - p. Wiplera, za którego namową partia już 2-krotnie zmieniła nazwę (bo najpierw pokłóciła się z KNP). Nie tędy droga. Faktycznie, tak jak niedawno napisała któraś z działaczek partii Wolność - Korwina trzeba pokochać (a przynajmniej zaakceptować) w całości, pomimo jego wad. A nie ukrywać go z nazwy partii, albo opakowywać w miłe słówka.

  • 02-03-2017 21:50:00

    Jak to jest z tą inteligencja mężczyzn?

    Tutaj rozkład inteligencji kobiet  i mężczyzn:

    Na osi poziomej inteligencja od idioty po geniusza - na pionowej liczba ludzi danej kategorii; mężczyźni na czarno, kobiety na czerwono. Jak widać różnica w średniej inteligencji mężczyzn i kobiet jest niewielka w porównaniu z innym kształtem  krzywej rozkładu: kobiety mieszczą się blisko średniej - mężczyźni są znacznie bardziej rozrzuceni. W wyniku tego wśród mężczyzn jest znacznie więcej geniuszy - ale i znacznie więcej idiotów.* 

    To wyjaśnia, dlaczego wśród arcymistrzow szachowych kobiet prawie nie ma. Przy takim układzie w parach spośród elit intelektualnych mężczyzna jest znacznie inteligentniejszy i kobiety tego nie kwestionują (nie znam np. szachistki, ktora by nie uznawała wyższości mężczyzn). Wśród "średniaków" panuje przekonanie, że kobiety są właściwie równe - no, może troszkę mniej inteligentne. Natomiast w stadłach z lumpenproletariatu, to kobiety dominują intelektualnie; proszę zauważyć, że w takich rodzinach to kobieta trzyma kasę!!

    *[P.prof.Katarzyna Horney twierdziła, że tyczy to nie tylko inteligencji: mężczyźni w ogóle "są bardziej"  ("are more of"). Wśród mężczyzn jest np. więcej świętych - ale i więcej morderców. Nawet liliputów jest więcej - choć mężczyźni są średnio wyżsi! 

    Byc może wynika to stąd, że układ genetyczny kobiet jest bardziej zrównoważony:

    Na rysunku układ chromozomów człowieka. Chromozomy płci z prawej u dołu. To mężczyzna, który od matki  dostał (jak każde dziecko) X, a od ojca Y. Jak widać Y robi wrażenie nie pasującego, jakby zdegenerowanego. Dziewczynka od ojca dostaje drugi X, bardzo podobny do matczynego. ] 

     

  • 01-03-2017 00:53:00

    Droga Pani Renato - czyli: harce przed Dniem Kobiet

    Pani Renata Dancewicz, najlepsza brydżystka wśród aktorek, błysnęła ostatnio wypowiedzią, że przyczyną tego, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn, jest Kościół katolicki. Gdyby p.Dancewicz była jedna z tych idiotek-feministek, to bym Jej odpowiedział, że przyczyną, dla której Murzyni zarabiają lepiej od Białasów w boksie zawodowym jest sekta voodoo. Gdyby była idiotką salonową, zacytowałbym wspaniałego komika z czasów mojej młodości, śp.Ferdynanda Contandina znanego powszechnie jako „Fernandel” – który zapytany przez inną fenomenalną gwiazdę, p.Katarzynę Dorléac, znaną jako „Catherine Deneuve”, dlaczego zarabia więcej od Niej, odparł: „Bo Twoje dochody powiększa to, co zwiększa moje wydatki”...

    Jednak p.Dancewicz jest brydżystką – i to dobrą brydżystką. Czyli musi umieć myśleć. Postaram się więc do Niej napisać jak do istoty myślącej – tylko ogłupionej polit-poprawną nowomową.

     

    ____Droga Pani Renato!

    Czy zastanowiła się Pani dlaczego brydżystki zarabiają dziesięć razy mniej od brydżystów? Szachistki dziesięć razy mniej od szachistów? Tenisistki parę razy mniej od tenisistów?

    Dlatego, że p.Roger Federer może dać pannie Agnieszce Radwańskiej  5:0 for w każdym secie i 30:0 for w każdym gemie (tenisistki nie zarabiają aż 10 razy mniej, bo lubimy patrzeć na fruwające spódniczki). Szachistki zarabiają mniej, bo w pierwszej setce rankingu FIDE nie ma ani jednej kobiety – i panuje duża niesprawiedliwość, bo mistrzyni świata kobiet zarabia znacznie więcej, niż setny, ale trochę lepszy od niej, szachista (ale znów: lubimy patrzeć na ładne buzie przy szachownicy). W brydżu różnica jest jeszcze większa...

    Czy zastanowiła się Pani dlaczego w brydżu, w szachach, w piłce ręcznej kobiet, koszykówce kobiet, siatkówce kobiet – kapitanem reprezentacji jest niemal zawsze mężczyzna? Czy to Kościół katolicki ich tam foruje – czy to kobiety chcą, by ich szefem był mężczyzna? Nie tylko w sporcie. Bo wiedzą, że mężczyźni są od nich lepsi. 

    W NBA wysocy koszykarze zarabiają więcej od niższych – co nie jest „dyskryminacją”, tylko dowodem, że niscy gracze gorzej się do koszykówki nadają. Jeśli w jakimś zawodzie kobiety zarabiają mniej od mężczyzn, to jest to dowód, że gorzej się do tego zawodu nadają – i tyle. Kropka.

    Kobiety są od mężczyzn (oczywiście: mówimy o średniej) słabsze, lżejsze, niższe, mniej inteligentne, ostrożniejsze... Tak, tak: kierowcy mężczyźni zarabiają więcej od kobiet bo jeżdżą szybciej, odważniej, agresywniej. W formule F-1 nie ma (na razie?) ani jednej kobiety – i to nie Kościół rezerwuje tę doskonałą fuchę dla mężczyzn. Kobiety się boją – i bardzo słusznie!! To jest bardzo dobra cecha kobiet! Kobieta ma opiekować się dzieckiem, więc powinna być uczona, że nie ma ryzykować; ma to zresztą we krwi. A mężczyzna ryzykować ma. Wszelki postęp i dobrobyt pochodzi z ryzyka – a nie z siedzenia w bezpiecznej muszli jak ślimak! Dlatego na swoim terenie rozważna kobieta jest wyżej ceniona od mężczyzny – ale w pracy męskiej, gdzie potrzebne jest ryzyko, kobiety zawsze będą zarabiać mniej. Nie tylko jako kierowcy – ale i np. jako managerki.

    Bo tu też trzeba ryzykować. Gdy ma Pani 8 milionów majątku i może pożyczyć jeszcze dwa miliony i zainwestować całe dziesięć - z szansą 3:1, że zarobi Pani 7 milionów – to zainwestuje Pani? Z szansą 25%, że zostanie Pani z furą długów? W brydżu pewnie tak – ale w życiu? A mężczyzna zaryzykuje. I dlatego cztery kobiety będą miały nadal po 8 milionów – a na czterech mężczyzn jeden zostanie golcem z długiem, a trzech będzie miało po 15 milionów. Czyli kobiety będą miały 32 mln – a mężczyźni 43 mln. Dlatego gdy przeglądałem listę 500 najlepiej zarabiających managerów w Europie nie znalazłem ani jednej kobiety.

    A na liście finalistów olimpiady z fizyki teoretycznej sprzed paru laty pierwsza dziewczyna była ok. osiemsetnego miejsca.

    A – i jeszcze jedno. Dobry manager musi bezlitośnie wywalić z roboty złego pracownika. A kobiety mają na ogół dobre serca.

    I, oczywiście: gdy trzeba nosić duże ciężary, szybko biegać, sięgać po coś z wysokiej półki – kobiety zawsze będą zarabiały (średnio) mniej. I tyle.

    A, nie – jeszcze jedno. Ze swojego bogatego doświadczenia zapewniam, że kobieta może być „do rany przyłóż” - a przez dwa dni w miesiącu trzeba chronić dzieci przed jej opryskliwością i nerwowością. Dziś miałem przemawiać w Parlamencie Europejskim n/t liczby kobiet w Trybunale Sprawiedliwości. Ja wiem, że w tym trybunale kobiety na ogół są już w wieku, w którym ten problem ich nie dotyczy – ale awansować musiały na podstawie wyroków wydawanych przedtem. A nie chciałbym stanąć przed sędziną w takim dniu jako oskarżony.

    I nie chciałbym, by pilotowała samolot.

    Natomiast istnieją zawody, w których kobiety są świetne. Mają np. lepszą (średnio) od mężczyzn pamięć. Są bardziej dbałe i drobiazgowe, są cierpliwsze – i w takich zawodach (znów średnio) zarabiają lepiej od mężczyzn. Nie dlatego, że narzuca to Kościół protestancki.

    Mam nadzieję, że Panią przekonałem. Jeśli nie – będę przeciwko Pani grał w brydża z dużą obawą, że w połowie rozdania zażąda Pani, by to Dama biła Króla; przynajmniej Dama i Dama...