Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63924 komentujących
24185 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 24-01-2017 20:11:00

    To działa w obie mańki!

    W pewnej dużej firmie, której nazwy nie wymienię, zatrudniano wielu szoferów obsługujących wielu zamożnych klientów. Szoferom płacono €5000 – co było przyzwoitym w tym kraju zarobkiem. Powiedzmy: była to płaca równowagi: tyle samo było chętnych, co posad.

    Jednak zamożni klienci zaczęli dawać kierowcom napiwki. Z tych napiwków szofer potrafił uzbierać miesięcznie ponad €2000. I firma się w tym połapała. I postąpiła rozsądnie: zaczęła wymawiać szoferom pracę, przyjmując ich ponownie, ale za €3000...

    I, oczywiście, miała po €3000 dość kandydatów na miejsce. Obsługa się nawet poprawiła – bo szoferzy zaczęli lepiej obsługiwać pasażerów, bo bardziej zależało im na napiwkach...

    (W rzeczywistości szoferom poprawiło się o jakieś €200 – a firmie o jakieś €1800)

    Ten przykład pokazuje, że płacąc 200 zł na WOŚwP bynajmniej nie dajemy tych pieniędzy na szpitale!! Każdy normalny minister zdrowia, który planuje wydać na szpitale np. 2 mld 500 mln (która to sumę uważa za optymalną) dowiedziawszy się, że p.Jerzy Owsiak uzbiera na szpitale 100 mln wstawia do budżetu 2 mld 400 milionów... I te 100 mln w rzeczywistości poszły nie na szpitale, lecz na np. czołgi. Tzn. w praktyce: 20 mln na szpitale – 80 mln na czołgi i inne wydatki.

    (Tu uwaga ogólna. W normalnym państwie podatek od benzyny służy na utrzymanie szos, podatek pogłówny na utrzymanie armii, podatek od nieruchomości na utrzymanie policji, podatek od psów na czyszczenie trawników i chodników z psich kupek – itp. W państwie totalitarnym władza ma prawo przerzucać pieniądze z jednej kieszeni do drugiej – i właśnie DLATEGO w państwie totalitarnym nie można dać pieniędzy na to, na co chcemy. A JE Mateusz Morawiecki zamierzał zrobić z Polski państwo super-totalitarne: dzięki „jednolitemu podatkowi” można by przerzucać pieniądze również z funduszu emerytalnego i z innych. Inna sprawa, że od czasu orzeczenia Sądu Najwyższego, że wysokość emerytury nie musi zależeć od składki, „składka emerytalna” stała się tak naprawdę podatkiem, a „emerytura” - świadczeniem społecznym wedle widzimisię państwa. P.Morawiecki chciał tylko wyciągnąć konsekwencje ze stanu faktycznego).

    W postępowaniu tej firmy nie ma nic złego – normalny rynek. Za PRLu w kilku dziedzinach ten rynek też działał – więc np. szatniarze w co lepszych restauracjach (nawet reżymowych!!) zamiast pobierać pensje musieli płacić za prawo prowadzenia szatni! I to jest słuszne: jeśli średnia pensja w PRL wynosiła w danym okresie 2000 zł, a od płaszczy zbierało się miesięcznie 3000 zł, to spokojnie można było brać od szatniarza np. 500 zł (odbywały się otwarte przetargi!) za dzierżawę szatni – i dzięki temu serwować klientom potrawy nieco taniej. I gdyby klienci dawali szoferom napiwki za €6000 – to kierowcy powinni płacić firmie za prawo wożenia ich klientów! Wbrew socjalistom, którzy zaczęliby wrzeszczeć o kapitalistach wyzyskujących przymusowe położenie... itd.

    To samo działa i odwrotnie. Na moim Facebooku p.Andrzej Chorążyczewski napisał: „Już to widzę jak pracownicy dostaną więcej z tytułu zmniejszenia obciażeń pracodawcy. 
    No, ale popierałem Trumpa to wspieram go dalej. Po owocach ich poznacie. Poczekajmy, zobaczymy...

    Ależ oczywiście. Jeśli kapitaliści dostaną ulgę podatkową, to drapieżna konkurencja zmusi ich do obniżenia cen (na czym skorzystają WSZYSCY Amerykanie!). Przy niższych cenach więcej się sprzeda, do zwiększonej produkcji potrzeba więcej ludzi, popyt na silę robocza wzrośnie, więc wzrosną zarobki. To ZUPEŁNIE nie zależy od dobrej woli kapitalisty, który powinien być wyzyskiwaczem bez serca. Tę podwyżkę wymusi na nim Niewidzialna Ręka Rynku.

  • 21-01-2017 13:49:00

    Od Nowego Roku zapraszamy ponownie do naszej księgarni ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Z nowości polecam najnowszą książkę Jakuba Wozinskiego – Dzieje kapitalizmu, czyli nieznana historia imperiów, bankierów, wojen i kryzysów, w której Autor w nowatorski sposób przedstawia klasyczną historie rozwoju gospodarczego i nie tylko oraz prof. Adama Wielomskiego – Dekalog konserwatysty

    Z pozostałych to:

    Donald J.Trump – Prezydent Biznesman – autobiografia 45 prezydenta USA, która miała przekonać ludzi, żeby go wybrali. Jak teraz będzie wyglądała jego wizja z rzeczywistością?

    Carl Menger – Zasady ekonomii – książka jednego z najwybitniejszych ekonomistów światowych

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji Fijorr Publishing ze wstępem ode mnie

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę; najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    George'a Gildera – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka o rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze, Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Także tylko u nas książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej – Sojusz Piłsudski-Hitler

     

    Do nabycia są również zbiory moich felietonów:

    Świat wg Korwina, Historia wg Korwina cz. I i II, oraz Europa wg Korwina z autografami lub bez.

    Jako gratisy do zamówień powyżej 100 zł oferujemy naszym PT Czytelnikom wydane sumptem PE felietony pt. Wielkopolska w Wielkiej Polsce lub esej pt. Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł oraz kompletu moich książek otrzymają Państwo dodatkowo obie pozycje.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres:

    [email protected]

  • 18-01-2017 01:20:00

    PiS - partia d***kracji (niemal) doskonałej

    Na wszelki wypadek zaczynam od wyjaśnienia. „Dωpa” – to całkiem przyzwoite słowo. Natomiast myśl, by krajem rządziła – jak chciał Lenin – dojarka; by krajem rządził L*d (nie daj Boże: „pracujący”) to coś tak nieprzyzwoitego, że muszę to wykropkować. Jeśli krajem rządzi Szary Człowiek – no, to kraj czeka szara przyszłość.

    I jeszcze jedno: ja szanuję każdego człowieka. Każdy powinien mieć prawo wychowywać swoje dzieci tak, jak on chce, powinien wydawać pieniądze tak, jak chce, matka powinna karmić swoje dzieci jak chce, każdy powinien ubezpieczyć się (albo nie) wedle woli, zapinać się pasami w samochodzie – albo nie. Tymczasem d***kraci mają człowieka w dωpie i za niego w tych sprawach decydują, a Szary Człowiek ma słuchać. Po czym – UWAGA - d***kraci zbierają tłum miliona Szarych Ludzi, zatruwają im umysły telewizją – i powołują się na ich decyzje!!

    Czyli facet uznany za niezdolnego do podjęcia poprawnej decyzji w/s zapięcia się pasem w samochodzie – jest zdolny do podejmowania trudnych decyzyj w skomplikowanych sprawach państwa!! Bo, jak to był ujął śp.Mikołaj Jeżow, stalinowski rezun: „Człowiek indywidualny może się mylić. Kolektyw nie myli się nigdy!

    A ja – odwrotnie: szanuję decyzje indywidualnego człowieka – natomiast motłoch (czy jest ich milion czy dziesięć) nie będzie rządził państwem, nie będzie rządził mną! „Odi profanum vulgus” – jak to był ujął Horacy.

    Bo mądrość ciała zbiorowego to mądrość najmądrzejszego z jego członków - podzielona przez pierwiastek kwadratowy z ich liczby. Czyli: milion Einsteinów ma mądrość jednej tysięcznej jednego Einsteina. Żarliby się między sobą, aż miło.

    PiSowi przeciwstawia się KOD, czyli Komitet Obrony D***kracji. Tymczasem to PiS reprezentuje L*d i rządzi w imieniu L**u. Natomiast PO reprezentuje zdegenerowane, pasożytnicze elity – a nie L*d. I nie wiem, co jest gorsze.

    Właśnie czytam tekst, który ma wzbudzić oburzenie na PiS. Bo oto pięć lat temu „Puls Biznesu” zadał sobie trud i skompletował listę 400 ludzi związanych z PO i PSL, którzy obsiedli posady reżymowe i w spółkach Skarbu Reżymu. Co wtedy komentowano słowami: TKM = „Teraz, K***a, MY!”. I oto teraz „PB” zadał sobie jeszcze większy trud – i zestawił listę 1000 ludzi związanych z PiSem, którzy obsiedli te posady.

    Cytuję: „W 2012 r. opublikowaliśmy w „PB” dwie listy działaczy PO i PSL, członków ich rodzin i znajomych na państwowym garnuszku. Każda składała się z ponad 400 nazwisk i była świetną ilustracją tego, co zostało z obietnic Donalda Tuska, który w exposé z 2007 r. solennie deklarował zakończenie „politycznego procederu zawłaszczania spółek z udziałem skarbu państwa”. Tamte listy powstały po prawie pięciu latach rządów koalicji PO-PSL. Dzisiejsza publikacja „PB”, z 1000 nazwisk nominatów PiS dowodzi, że obecnie rządzący już w rok przebili poprzedników, i to z nawiązką. Nasza lista ilustruje to, o czym mówią politolodzy: że zarówno tempo, jak też intensywność zmian personalnych wprowadzanych przez PiS są rekordowe. Działacze partii Jarosława Kaczyńskiego twórczo wdrażają w życie coś, co prawie 20 lat temu on sam trafnie, ale też z odrazą, nazwał zasadą „Teraz k… my”…

    Młody fachowiec

    Wojciech Jasiński, kolega ze studiów i jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, dekadę temu w rozmowie z „PB” twierdził, że „w spółkach z udziałem skarbu państwa nie ma miejsca dla osób z politycznego nadania”. Zapewniał, że za rządów PiS takimi firmami jak PKN Orlen będą zarządzać „młodzi fachowcy”. W grudniu 2015 r. prezesem Orlenu został … Wojciech Jasiński. Miał ponad 68 lat, a jego doświadczenie menedżerskie ograniczało się do trzyletniego epizodu w zarządzie powiązanej z PiS spółki „Srebrna”. Spółki, której aktywa czy przychody były kilka tysięcy razy (!) mniejsze niż Orlenu”. ( http://www.pb.pl/4654149,89526,teraz-k-my-na-calego )

     

    To wszystko prawda – ale to właśnie dowodzi, że PiS jest partią na wskroś d***kratyczną. Zwolennicy PiSu nie muszą się wstydzić. Tak właśnie powinna wyglądać d***kracja! W tych dniach władzę w USA obejmie p.Donald Trump – i w Stanach posady straci półtora miliona zwolenników Demokratów, a obsadzi je półtora miliona zwolenników Republikanów.

    Tam otwarcie się mówi, że d***kracja to system łupów (spoils system ). Kto wygra wybory – łupi ludzi. A Polakom wmawiano, że d***kracja – to coś dobrego, rzecz niemal święta...

    I teraz – takie zaskoczenie...

    W monarchii w ogóle urzędów jest mało, bo król musiałby ich utrzymywać z wlasnej szkatuły. A jeśli muszą być – to król wybiera uczciwych i kompetentnych; we wlasnym interesie. Premier natomiast musi odpłacić się za poparcie w wyborach, zadbać o poparcie w następnych... Kosztują i okradają? Może - ale nie jego! W d***kracji (a nawet w republice) inaczej być nie może. M.in. dlatego jestem monarchistą.

    Jak ktoś chciał w Polsce d***kracji parlamentarnej – to ją ma. PiS jest jej najdoskonalszym wcieleniem.

    Tak więc: wszelka walka z PiSem musi toczyć się pod hasłem: „PRECZ Z D***KRACJĄ!”

  • 17-01-2017 19:16:00

    O pewnej Kandydatce

    Proszę sobie wyobrazić, że w jakiejkolwiek poważnej (co ja piszę: „poważnej” - w dowolnej) firmie ktoś proponuje wybrać przewodniczącym osobę, która umie mówić wyłącznie w języku Eskimosów. Pisze i czyta w innych – ale mówi tylko w tym. I bez szansy, że nauczy się jakiegokolwiek innego.
    Przecież nie do pomyślenia – nieprawda-ż?
    I oto na przewodniczącą PE grupa „Konserwatystów i Reformatorów” (?) wystawiła p.Helgę Stevens (CEP) znającą wyłącznie język migowy – ponieważ jest głuchoniema.
    Język migowy jest niesłychanie uproszczony w porównaniu z językami europejskimi (dlatego użyłem porównania do eskimoskiego). Ale wszystko jedno: myśl, że za Panią Przewodniczącą będą musieli nieustannie biegać tłumacze z migowego (a w rożnych krajach są rożne języki migowe!) jest przerażająca. A mimo to ta kandydatura została zgłoszona – a sama Kandydatka traktuje ją całkiem serio!!!
    Jest to dowód, jak mało ważną instytucją jest Parlament Europejski – i jak zupełnie nieważne jest dobro ogółu, byle tylko nie zrobić p.Stevens przykrości oświadczeniem, że Ona się do tej roli nie nadaje. Nie nadaje się - z dokładnie tych samych powodów, dla jakich na wioślarza nie nadaje się człowiek jednoręki. I trzeba mu otwarcie powiedzieć, że się nie nadaje!
    Dlaczego p.Donaldowi Tuskowi wolno wypomnieć, że słabo zna angielski – a p.Stevens nie wolno uświadomić, że po angielsku nie mówi w w ogóle (i jest to istotna wada)? Jest bardzo wiele zawodów, do których głuchoniemi świetnie się nadają (do niektórych: lepiej niż inni!) - ale przewodniczenie zebraniom do nich nie należy. Ona sama powinna o tym, oczywiście, wiedzieć. Jeśli nie wie – to dlatego, że została wychowana w anty-cywilizacji, która wady uważa wręcz za zalety, a przynajmniej „polityczna poprawność” nie pozwala o nich mówić. Jeśli nie zostanie wybrana, to pomyśli, że to dyskryminacja kobiet.
    A za komuny takich opozycjonistów jak ja, czy Adam Michnik bezlitośnie dyskryminowano - nie biorąc na speakerów w radio.
    Tu przemówienie wyborcze p.Stevens (W jakim języku? W migowym...): https://www.youtube.com/watch?v=ymRdRXk5qDQ
  • 12-01-2017 21:32:00

    O jakość mleka troszczy się 400 przepisów

    Na początku przypomnę słowa Konfucjusza: „Naprawę państwa należy rozpocząć od naprawy pojęć”.

    Jak można naprawiać Unię Europejską (i większość krajów świata!), gdy ktoś wierzy, że w Unii panuje liberalizm – podczas gdy Unia, poszczególne kraje, a także samorządy wtrącają się we wszystko i regulują wszystko?

    Pamiętam, że 30 lat temu francuscy monarchiści szli do wyborów z hasłem: „Czy wiesz, że o jakość Twojego mleka troszczy się 127 przepisów?!?”. Obecnie jest ich ponad 400 – ale gdy człowiek chce się napić przyzwoitego mleka, to jedzie na wieś i szuka krowy. W Unii panuje nie „liberalizm”, lecz jego przeciwieństwo: „etatyzm”, czyli ustrój, gdzie we wszystko wtrąca się państwo.

    Rosję opanował w swoim czasie komunizm. Panował on również przez jakiś czas w Kambodży i Chinach – ale krótko, bo nie jest to ustrój zdolny do życia. W Rosji przybrał formę „bolszewizmu”. Jednak na początku lat 30. Stalin ustrój ten rozwalił, bolszewików wymordował (dlatego Lewica na świecie tak Go nienawidzi!) i ustanowił bezideowy etatyzm – tak, pod niektórymi względami bardziej posunięty, niż w UE, ale np. przepisów o mleku było znacznie mniej, więc liberalizm był tam większy. Komunistą być przestał, gdy zrezygnował z podboju świata, gdy przystąpił do budowy „Socjalizmu w Jednym Kraju”. Ustrój w tym kraju był autorytarny – czyli oparty o Jego autorytet. Był to również ustrój totalitarny. Jednak gdyby JE Mateusz Morawiecki wprowadził swój „jednolity podatek” to w sprawach finansowo-gospodarczych Polska stałaby się bardziej totalitarna, od Sowietów za Stalina.

    Obecny ustrój w Rosji jest bardzo autorytarny (choć mniej, niż za Stalina), bardzo mało totalitarny, i bardziej liberalny od Unii.

    Tu trzeba stanowczo przeciwstawić pojęcia zupełnie dziś mylone. „Liberalny” jest ustrój, w który jest bardzo mało przepisów (natomiast ich łamanie jest surowo karane – bo grozi anarchia). Natomiast „tolerancyjny” jest ustrój, w którym praw jest zazwyczaj bardzo dużo – natomiast patrzy się przez palce na ich łamanie (bo gdyby chcieć przestrzegać tych wszystkich przepisów, to życie by zamarło...). Żyjemy w czasach anty-liberalizmu – ale za to bardzo tolerancyjnych...

    „Socjalizm” z kolei to jest etatyzm, w którym państwo (teoretycznie przynajmniej) zabiera bogatym i daje biednym. Może istnieć inny etatyzm, elitaryzm – w którym państwo, naruszając zasady wolnego rynku, zabiera biednym i daje elitom (i w praktyce w dzisiejszym etatyzmie to właśnie się robi!!). Rzecz jasna socjalizm, ani elitaryzm nie mogą istnieć w liberalizmie!

    Idziemy dalej. „Kapitalizm” to nie jest przeciwieństwo socjalizmu! Kapitalizm to system, w którym pieniądze idą tam, gdzie dają największy zysk. Przeciwieństwem kapitalizmu jest woluntaryzm – gdzie pieniądze wydaje się według widzimisię Władzy. Może, teoretycznie, istnieć woluntaryzm prywatny, gdzie ludzie szastają pieniędzmi bez opamiętania – ale kończy się bardzo szybko, bo pieniądze znikają z łapek woluntarystów. Natomiast proces bankructwa państw zarządzanych woluntarystycznie trwa bardzo długo; niestety...

    „Prawica” to pogląd, że „Każdy jest kowalem własnego losu”; „Lewica” to pogląd, że państwo („społeczeństwo”, ktokolwiek) jest odpowiedzialny za człowieka i ma prawo zakazywać mu lub nakazywać co ma robić – co istotne: dla jego dobra. Prawica traktuje ludzi jak dorosłych – Lewica jak małe dzieci, jak zwierzęta, jak niewolników wreszcie.

    Hitler był socjalistą i d***kratą. Po objęciu władzy szybko przekonał się, że tak państwa nie da się prowadzić. Zamordował więc prawdziwego socjalistę Röhma, wygonił braci Strasserów i rozwiązał 4 milionową armię socjalistów (SA), powołując na to miejsce elitarne, prawicowe SS. Zachował jednak w państwie etatyzm i totalitaryzm. I sporo jednak socjalizmu. Podobnie jak Stalin czy Piłsudski.

    Gdyby to Röhm zamordował Hitlera, to III Rzesza byłaby niemal identyczna, jak obecna Unia Europejska...

  • 10-01-2017 13:16:00

    Od Nowego Roku zapraszamy ponownie do naszej księgarni ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Z nowości polecam najnowszą książkę Jakuba Wozinskiego – Dzieje kapitalizmu, czyli nieznana historia imperiów, bankierów, wojen i kryzysów, w której Autor w nowatorski sposób przedstawia klasyczną historie rozwoju gospodarczego i nie tylko.

    Z pozostałych to:

    Carl Menger – Zasady ekonomii – książka jednego z najwybitniejszych ekonomistów światowych

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji Fijorr Publishing ze wstępem ode mnie

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę; najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    George'a Gildera – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka o rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze, Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Także tylko u nas książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej – Sojusz Piłsudski-Hitler

    Do nabycia są również zbiory moich felietonów:

    Świat wg Korwina, Historia wg Korwina cz. I i II, oraz Europa wg Korwina z autografami lub bez.

    Jako gratisy do zamówień powyżej 100 zł oferujemy naszym PT Czytelnikom wydane sumptem PE felietony pt. Wielkopolska w Wielkiej Polsce lub esej pt. Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł oraz kompletu moich książek otrzymają Państwo dodatkowo obie pozycje.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres:

    [email protected]

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów

    Ul. 3 Maja 100

    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

  • 08-01-2017 18:18:00

    Odpowiadam pp.Cieślakowi i Biernotowi w sprawie konsolidacji

    P.Bartosz Cieślak napisał na moim FaceBooku: "Pewnie ....Kowalski nadaje na Brauna, Zawisza na Kukiza, Winnicki na Kowalskiego, Korwin teraz na Kowalskiego itd. itd.I tak właśnie ten establishment się utrzyma, bo nie potraficie się dogadać".
    Otóż ten establishment się utrzymuje, bo ma wspólną ideologię: "Umocnić się u władzy i kraść jak najwięcej". IM jest wszystko jedno, jak wygląda Polska: przechodzą z SLD do PO, z PO do PiS lub odwrotnie Natomiast opozycja anty-ustrojowa nie ma wspólnej ideologii. Jest opozycja z lewa i z prawa, ze strony liberałów i etatystów, ze strony progresywistów i reakcjonistów... I dlatego w d***kracji zawsze muszą wygrać ludzie bez żadnej wspólnej ideologii (poza wspomnianą: "Słuchać, co mówią ludzie, głosić to, co chcą usłyszeć, dorwać się do władzy..."). Każda jasna ideologia ma zdecydowaną większość przeciwników - bo ludzie boją się radykalnych zmian. Zwolennicy Lewicy mają przeciwko sobie Prawicę i potężne Bagno (zwolenników status quo); zwolennicy Prawicy mają przeciwko sobie Lewicę i Bagno... Wygrywają ci, którzy zmian nie chcą. Przecież p.Donald Trump, choć walka była wręcz histeryczna, po objęciu urzędu też nie zawróci USA z drogi upadku!!
    Gdybyśmy utworzyli wspólną platformę, to też mogłaby ona mieć tylko jeden cel: "Zdobyć władzę, umocnić się - i kraść". Bo
    nic innego nie można by zrobić wspólnie. Nawet sam Ruch Kukiz15' po zdobyciu władzy nie mógłby zrobić nic, bo nie ma spójnej ideologii - i nawet się szczyci tym, że każdy ich Poseł głosuje w Sejmie przeciwnie, niż inni !!!. Gdyby nawet miał władzę absolutną, to najprawdopodobniej zrobiłby tylko jedno: d***kratyczne jednomandatowe wybory; wygrałoby je PiS, PO albo jacyś centryści - i po reformie. WCzc.Paweł Kukiz musi się zdecydować, co właściwie chce zrobić? Jednak gdyby to zrobił... patrz koniec poprzedniego akapitu.
    Dlatego partie opozycji nie mogą się łączyć: muszą się dzielić, by każdy odłam miał wspólną ideologię i po zdobyciu władzy dokładnie wiedział, co ma robić. Bo jeśli my zdobylibyśmy teraz władzę, to nie wolno by było czekać z reformami: musielibyśmy robić je NATYCHMIAST i SZYBKO. Ludzie musieliby widzieć, że wiemy, czego chcemy - i się nie wahamy. Każde zawahanie się u kierowcy prowadzącego 300 km/h to katastrofa. Establishment natychmiast takie wahanie się wykorzysta - i wygra na fali powrotu do tego, do czego ludzie przywykli. Dlatego też przegrają spiskowcy, którzy utworzyli UE - i przegrają zwolennicy Nowego Porządku Świata: nie wiedzą dokładnie, co chcą osiągnąć (są zgodni tylko co do ogólnego kierunku) – i przeprowadzają zmiany bardzo powoli.

    Śp.Józef Garibaldi miał tysiąc Czerwonych Koszul. „WOLNOŚĆ” („KORWiN”) ma ponad tysiąc czlonków i setki tysięcy zwolenników. A jeśli się okaże, że nie wszyscy Członkowie są jednomyślni – to trzeba będzie zrobić kolejny rozłam. Nie liczy się liczba Członków – lecz jasny i spójny program.

    Proszę zauważyć, że my nie atakujemy ideologicznych „sąsiadów” - to oni zwalczają nas! Dlaczego atakuje nas WCzc.Bartosz Józwiak (prezes UPR)? Nie wiem. Dlaczego atakuje nas duecik b.UPRowców: pastor Paweł Chojecki i p.Marian Kowalski? Moim zdaniem pracują na zlecenie PiSu. Dlaczego atakuje nas p.Grzegorz Braun? To jest już jakiś niezrozumiały fenomen, bo podziela prawie wszystkie najbardziej ekstremalne (z punktu widzenia praktyki politycznej) poglądy. Na pewno nie agentura. Ambicje personalne? Nie wiem...

    Na razie szlifujemy program – i czekamy na okazję. Mając pewność, że obecny układ musi się załamać. I jeśli wtedy nie wykorzystamy tej szansy – to będziemy odpowiedzialni przed Bogiem i Historią.

    P.Tomasz Biernot dodał: „Wie Pan, że największą wadą tego myślenia jest to, że w najbliższych 20-ciu latach nikt z tych partii nie zdobędzie władzy? Moim zdaniem musicie się dogadać i pójść na kompromis. Nie uważa Pan, że lepiej spełnić w 50% swoje plany niż czekać z nimi do śmierci? Wolę, żeby ten kraj jechał z prędkością 50km/h i mógł sobie pozwolić na błąd, niż stał w miejsju i liczył, że nagle stanie się cud”. Niekoniecznie – są dwa zastrzeżenia:

    1. Przede wszystkim wcale nie jest powiedziane, że razem osiągniemy lepszy wynik. Np. LPR miało w sondażach 8%, UPR 3% - startując razem osiągnęliśmy 2%, bo konserwatywni liberałowie nie chcieli głosować na narodowych katolików – i wzajemnie...

    2. Przyjmiemy (patrz rysunek), że „lepiej” to być niżej.


     

    Jeśli przesuniemy kulkę w kierunku większego wgłębienia, ale tylko odrobinę, to nastąpi pogorszenie, a nie polepszenie – i kulka wróci w poprzednie położenie, a reformator w najlepszym przypadku naje się wstydu.


     

  • 08-01-2017 04:49:00

    Lucyfer, Bergoglio, a sprawa polska

    Wiara to sprawa prywatna. Nie ma przecież nawet jak sprawdzić, w co kto wierzy. Natomiast religia nie jest sprawą prywatną. Religia to pewna moralność, pewne obrządki, pewne obyczaje.

    Nie wiemy, jakie obyczaje panowały w pierwszych komunach chrześcijańskich – ale gdzieś w czasach Konstantyna I Wielkiego chrześcijaństwo stało się religią, która zaczęła opanowywać świat. Ta moralność, te obrządki i te obyczaje najwyraźniej temu sprzyjały.

    Od tamtego czasu ludzie zaczęli walczyć o zwycięstwo chrześcijaństwa – o panowanie tej moralności, tych obrządków i tych obyczajów. Walczyć z mieczem w ręku – a nie nadstawiać lewy policzek, gdy ich uderzono w prawy.

    JŚw.Franciszek I w wywiadzie dla p.Eugeniusza Scalfariego („La Repubblica”, 11-XI-2016) zapytany przez tego wydawcę „Czy opowiadając się za społeczeństwem opartym na równości, ma na myśli jego marksistowską wersję?” przyznał, że wielokrotnie nazywa się go „komunistą”, jednak „To w końcu komuniści myślą jak chrześcijanie. Chrystus mówił [Gdzie???- JKM] o społeczeństwie, w którym to ubodzy, słabi, wykluczeni mają decydować. Nie demagodzy, nie nicponie, ale lud, biedni, którzy mają wiarę w Boga. To im musimy pomóc, by osiągnąć równość i wolność”. Dodał, że według Niego to ludowe ruchy zrzeszające ludzi ubogich, powinny wejść do polityki i zacząć dbać o swoje interesy. „Nie do politykierstwa, szarpaniny o władzę, egoizmu, demagogii, pieniędzy, ale do polityki wzniosłej, twórczej, z wielkimi wizjami”. A w ogóle to aktualnie najbardziej martwi się On losem uchodźców i imigrantów przybywających do Europy z Bliskiego Wschodu i Afryki.

    P.Tomasz Terlikowski jeszcze tego samego dnia zabrał głos starając się wytłumaczyć Papieża, że nie miał On na myśli takich komunistów jak Dzierżyński czy Stalin, lecz ideowców. ( goo.gl/cC65Vz )

    I to jest prawda. Jednak jest to znacznie, znacznie gorzej!

    Komunizm też przeszedł swoją drogę rozwoju. O ile Lenin marzył (czy szczerze?) by „Każda kucharka mogła rządzić krajem” o tyle za Stalina mowy już o tym nie było. Kucharki i dójki brane były do dekoracji. Za Fidela Castro, choć na Kubie Metysi i Murzyni stanowią (tę biedną, ale ponad 36%-ową mniejszość), ani jednego nie było w rządach! I, niestety: JŚw.Franciszek I marzy o komuniźmie w stylu Owena lub młodego Lenina – a nie Stalina.

    A dobrze jest przy tej okazji przypomnieć sobie, że bolszewicy spod znaku Lenina i Dzierżyńskiego wymordowali znacznie, znacznie więcej ludzi, niż staliniści.

    Nie mam najmniejszej ochoty żyć w świecie rządzonym przez „ubogich, słabych i wykluczonych”, niepełnosprawnych fizycznie lub umysłowo. Słabi i idioci natychmiast dają się opętać przestępcom, ubodzy natychmiast zaczynają kraść – czego dowód dał nam właśnie p.Mateusz Kijowski. To już lepszy Stalin... Oczywiście silni, zdrowi i bogaci wytrzymają również rządy „ubogich, słabych i wykluczonych” - pytanie, czy takie rządy wytrzymają ubodzy, słabi i wykluczeni? Bo zanim gruby schudnie, chudego nogami do przodu wynoszą...

    Rządy zresztą obejmują ci najmniej „słabi i wykluczeni” - a „ubogimi” przestają być bardzo szybko. P.Rafał A.Ziemkiewicz w 2015 nie wytrzymał tego zalewu demagogii i na Twitterze napisał: „Papież – idiota. Straszne”. Trafił zresztą za to w łapki aparatu sprawiedliwości, ale prokuratura umorzyła śledztwo, gdyż, jak On sam zeznał: „Jego intencją nie było znieważenie papieża, ale wyrażenie sprzeciwu wobec jego poglądów jako przywódcy religijnego. Dodał, że jako zwolennik tradycjonalistów w Kościele katolickim, stoi w opozycji do nauczania papieża. Jego celem było zwrócenie uwagi, iż nauczanie papieża w kwestiach obyczajowości zagraża tradycji katolickiej i spoistości Kościoła”. ( goo.gl/nu77kT )

    Tak nawiasem: słowo „idiota” jest obraźliwe – natomiast porównanie JŚw.Franciszka I do Księcia Piekieł jest dla Niego zaszczytem. Lucyfer to (w chrześcijaństwie – ale nie tylko) postać wysoce inteligentna, która spełnia ważną rolę w planie Boga. O Lucyferze będzie ludzkość pamiętać, gdy o ks.Jerzym Marianie Bergoglio dawno zapomną. Choć w Jego planie jest zapewne zostanie ostatnim papieżem – na co wskazuje ostentacyjna rezygnacja z liczebnika I przy imieniu...

    Tak więc: jest znacznie, znacznie gorzej. Obecny Papież nie jest idiotą, niestety. Jest to, jak przystało na jezuitę, wysokiej klasy intelektualistą, który sprawnie realizuje swoja wizję: powrotu Kościoła do czasów przed Konstantynem. Przerobienia chrześcijan z Rycerzy Chrystusa na pokorne bydło, rzucane na pożarcie lwom. Powiedział to zresztą w tym samym wywiadzie otwarcie: zamiast walki musimy mieć „więcej męczenników”.

    O to już zadbałyby ISIS, al-Qu'aida, al-Nusra – a także inne, bynajmniej nie tylko muzułmańskie, organizacje rozzuchwalone brakiem oporu. Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Przypomnijmy sobie los albigensów, „katarów”, którzy też chcieli przywrócić chrześcijaństwo przed-konstantyńskie...

    Wielka szkoda, że polscy księża, którzy to przecież widzą, nie mają odwagi, by publicznie sprzeciwić się temu zgubnemu kierunkowi.

    A, być może, jest jeszcze gorzej. Bo pierwsi chrześcijanie mnożyli się jak króliki – i właśnie dlatego, mimo prześladowań, nie wyginęli. Natomiast JŚw.Franciszek I wzywa katolików, by tego nie robili. Być może więc, jak to podejrzewają niektórzy, „powrót do źródeł chrześcijaństwa” to tylko maska – a w rzeczywistości Papież razem z pseudo-masonami

    (por.np. goo.gl/jg1gnJ – z tym, że - jak widać na załączonym dokumencie - to nie „masoneria” lecz „Wielki Wschód”) i spiskowcami z Unii Europejskiej, zwolennikami Nowego Porządku Świata itp. itd. - po prostu chce zniszczyć naszą cywilizację, uważaną przecież przez lewaków-postępaków za źródło wszelkiego Zła?

    Bo jeśli nie to Nim kieruje – to trzeba by przyznać rację p.Rafałowi A.Ziemkiewiczowi...

     

  • 03-01-2017 17:59:00

    Clinton, Hollande, Petru i inni (fragment felietonu z Wielkopolski)

    Prosty L*d Polski wreszcie może się ze znawstwem wypowiadać na najważniejsze tematy polityczne. Bo na równowadze geopolitycznej czy systemie podatkowym trzeba się znać – natomiast na wyjeździe z cudzą żoną zna się każdy. Więc zamiast krytykować program .Nowoczesnej krytykuje się WCzc.Ryszarda Petru z p.Joanną Schmidtową (czy może „Schmidt” – bo Ona podobno po rozwodzie?) – i tu każdy jest ekspertem.

    Ot: d***kracja.

    Inna sprawa, że p.Petru powinien wiedzieć w jakim kraju żyje – i wiedzieć, że w dzisiejszych czasach nic się nie ukryje. Te aparaty fotograficzne w telefonach komórkowych... Ech – za Stalina i Hitlera to jednak łatwiej było ukryć się przed Władzą.

    Tak – przed Władzą. Bo wtedy „Władzą” był Stalin – a teraz mamy totalitarnego, beznadziejnie głupiego Władcę – czyli „Większość”. Ten Władca ma oczy i uszy wszędzie.

    Wygląda więc na to, że p.Petru ma przechlapane. Jego Parteigenossen bohatersko przez Święta okupują Sejm – a On sobie na ksiuty z vice-Prezeską partii?

    To się dobrze nie skończy.

    Stara zagadka: „Czy lepiej jest być łysym – czy idiotą?” Odpowiedź: „Idiotą – bo mniej się rzuca w oczy”.

    Więc człowiek czyta sobie program tej .Nowoczesnej – i widzi głupotę za głupotą. Wszystko pomieszane i sprzeczne ze sobą. A to „obrona prywatnej własności” – a to „podatek 50% od sprzedaży ziemi rolnej”... Człowiek to czyta – z obowiązku: program konkurencji trzeba znać – i potem żałuje, że stracił czas na te piramidalne bzdury...

    Ale  jednak te bzdury mniej rzucają się w oczy, niż wyjazd na Sylwestra do Portugalii z partyjną koleżanką.

    I to jest właśnie podstawowa cecha d***kracji: GŁUPOTA. Stalin czy Hitler na takie coś machnęliby zapewne ręką. L*d nie popuści!

    Jak sobie przypomnę, jaka afera powstała w USA, gdy p.Wiluś Clinton, jako prezydent, pozwolił sobie na drobne bara-bara ze stażystką w Białym Domu. Mało co prezydentury nie stracił i nie wylądował w kryminale. Bo tam d***kracja jest jeszcze bardziej rozwinięta, niż u nas.

    Aż strach pomyśleć: co by się stało, gdyby i u nas d***kracja rozwijała się 200 lat!?!

    Na szczęście w całej Europie ta głupota już długo nie pociągnie – a wiadomo: my idziemy w ślad za Europą. Co Francuz wymyśli – to Polak polubi...

    Pod tym względem we Francji jest znacznie lepiej. Tam jednak d***kracji jest znacznie mniej, polityka to sprawa poważna, prezydent ma poważne uprawnienia konstytucyjne – i mało kogo obchodzą romanse śp.Franciszka Mitteranda  czy innych polityków. P.Dominikowi Strauss-Kahnowi, seksualnemu maniakowi, uszła nawet naprawdę skandaliczna afera z pokojówką i dopiero proces o stręczycielstwo spowodował, że przestał się liczyć, jako kandydat na prezydenta (tak!). JE Franciszek Hollande musiał rzucić żonę, też towarzyszkę partyjną, dwie następne pobiły się w Pałacu Elizejskim (niszcząc antyki za pół miliona €uro!) – i popularność Mu spadła dopiero, gdy nakryto Go na skuterze, którym wykradł się na spotkanie z kochanką.

    Nie: nie dlatego, że miał kochankę – tylko dlatego, że ośmieszył urząd prezydenta maskując się nieudolnie w kasku motocyklowym.

    Tak więc we Francji p.Petru nic by się nie stało. Natomiast my w pocie czoła budujemy Prawdziwą D***krację, w której rację ma L*d.

    I jeśli ten L*d skieruje teraz kciuk ku dołowi...

  • 02-01-2017 09:58:00

    Sabat Czerwonych

    Niedawno, w Pradze zakończył się dwudniowy zlot Partii Europejskich Socjalistów. Przylecieli bez mioteł.

    Na początek ogłosili, że „Zagrożeniem dla Unii Europejskiej jest neoliberalna i konserwatywna polityka, ekstremizm oraz populizm”. Szczerze pisząc: każde zagrożenie Unii Europejskiej witałbym z radością. Niestety: Czerwonej Hołocie szło o to, że zagrożone są kraje Unii Europejskiej. A jeśli tak – to trzeba zacząć od wyjaśnienia, jakie jest największe zagrożenie dla krajów europejskich: jest nim Unia Europejska.

    Nawet własne badania EuroStatu pokazują, że kraje dyszące pod okupacja UE maja gorsze wyniki, niż pozostałe państwa Europy. Co więcej: jeszcze gorsze wyniki mają te, które należą do strefy €uro...

    Tymczasem Czerwoni trąbią: „Te lata nierozsądnych działań oszczędnościowych, rosnących nierówności i niepewności doprowadziły do utworzenia gruntu podatnego na desperację” – i znów kulą w płot. Przecież siedzę w tym Parlamencie Europejskim i co chwila protestuję przeciwko dalszemu wyrównywaniu wszystkiego. Przeciwko polityce, która nie jest ani neo-liberalna, ani konserwatywna – tylko po prostu socjalistyczna. I to ona jest przyczyną stagnacji krajów UE.

    Rosnące nierówności są korzystne: człowiek bardzo dobrze pracujący powinien bardzo dobrze zarabiać – człowiek nie chcący pracować – powinien żebrać pod kościołem. To wyrównywanie jest zabójcze! Podobnie niepewność: kapitalista powinien bać się bankructwa, pracownik powinien bać się wywalenia z pracy. Niestety: Unia zmontowała nam życie w (nędznej), ale pewności – i we względnej równości. I to właśnie jest socjalizm, to właśnie jest Czerwona Zaraza.

    Wreszcie o „nierozsądnych działaniach oszczędnościowych”. .. Tego właśnie potrzebujemy! Tylko nie trzeba oszczędzać na ludziach, nie trzeba gnębić ich podatkami – przeciwnie: trzeba pozwolić, by ciężko pracujący bardzo dobrze zarabiali!

    A na czym trzeba oszczędzać? To państwo musi oszczędzać! Państwa UE powinny wywalić z pracy 95% urzędników, zlikwidować 99% absurdalnych ustaw – i zmniejszyć siedmiokrotnie podatki. Tymczasem socjaliści domagają się wynajmowania coraz to nowych urzędników, by „walczyli z postępującymi nierównościami” itp.

    Zdaniem Czerwonych jest BARDZIO ŹLE – z tym, że pomijają, że jest źle z powodu ich działań. To nie jest przypadek: hasło Czerwonych brzmi: „Im gorzej – tym lepiej”. Więc starają się, aby było gorzej – bo wtedy biedni ludzie przychodzą do socjalistów, krzycząc: „ratujcie!” i proszą o dodatkową opiekę!! Tymczasem zdaniem Czerwonych Pająków: „Tę sytuację populiści wykorzystali do propagowania kłamstw, nienawiści, podziałów, jak pokazały nam wyniki brytyjskiego referendum czy amerykańskie wybory”.

    Proszę zauważyć, że gdy Czerwoni od 100 lat wciskają nam kit, jak to będzie dobrze, gdy się wyrówna – to wszystko jest w porządku. A gdy podobnie działa Prawica – to słyszymy głosy słusznego oburzenia tych oszustów.

    Konkluzja była taka: „W wielu krajach skrajna prawica stała się ponurą rzeczywistością”. Dobre żarty. Partia WOLNOŚĆ (w skrócie: „KORWiN”) i prawicowa połowa ruchu KUKIZ'15 to raptem 10% głosów w Polsce. W innych krajach nie jest lepiej: w Czechach Partia Wolnych Obywateli balansuje na granicy progu wyborczego. Może we Francji: istotnie jakaś połowa Frontu Narodowego to Prawica – a w partii opozycyjnej też zwyciężył człowiek Prawicy, p.Franciszek Fillon. Tak więc walka o bardzo ważny stołek prezydenta (ma on we Francji OGROMNĄ władzę!) odbędzie się między osobami jako-tako prawicującymi. I, jak prawie każda Prawica: pro-rosyjskimi.

    Socjaliści oczywiście atakują też JE Włodzimierza Putina – ale o tym już innym razem...

    Janusz Korwin-Mikke