Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63771 komentujących
75950 czytających
Konkurs
Magister PAFERE
PAFERE zaprasza do udziału w VI edycji konkursu Magister PAFERE
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 25-06-2016 06:33:00

    Prawne aspekty Brexitu

     

    Tomasz Prudło napisał: 

    Jako, że uczę brytyjskiego prawa konstytucyjnego na Oksfordzie, czuję się w obowiązku napisać kilka słów wyjaśnienia obecnej sytuacji:

    1. Wielka Brytania nie wyszła z Unii Europejskiej i nie jest pewne czy wyjdzie. To referendum nie ma żadnej mocy pra
    wnej, ani w prawie UK, ani w prawie UE. Innymi słowy, nie jest prawdą, że doszło do 'Brexit'.

    2. Jest prawnie możliwe ale bardzo mało prawdopodobne, że nowy rząd w Londynie z pomocą parlamentu doprowadzą do niezwłocznego jednostronnego wypowiedzenia traktatów UE.

    3. Prawdopodobny scenariusz jest taki, że przez najbliższe kilka lat niewiele się zmieni w prawnej relacji UK/UE a traktatowa procedura wyjścia z UE (słynny Artykuł 50 TUE) zostanie dopiero wszczęta, gdy brytyjski rząd będzie miał jasny plan (jest do tego jeszcze daleko).

    4. W pewnym sensie Wielka Brytania (a nawet Zjednoczone Królestwo) może nigdy nie wyjść z Unii Europejskiej jeśli przestanie istnieć w wyniku uzyskania niepodległości przez Szkocję, co zapowiedziała dziś stojąca na czele rządu Szkocji Nicola Sturgeon (możliwa jest też unifikacja Irlandii). W takim scenariuszu to będzie "Engxit" a nie "Brexit" - tylko Anglia (z Walią) opuści UE.

    5. Mniej prawdopodobne ale też możliwe jest że brytyjska klasa polityczna znajdzie sposób żeby zostać w UE mimo wyniku referendum (które jest, przypominam, prawnie niewiążące).

    Otóż, Szanowny Panie:

    1. Dziekuję za cenne uwagi

    2. Nigdzie nie widzę Pana ani wśród wykładowców ani studentów Oxfordu. Nic też na to nie wskazuje na Pana profilu na FB, Gdzie Oxford, gdzie hrabstwo Nottingham? 

    3. Zakładam, że uczy się Pan w szkole, w której powyższe tezy wyłożył ktoś z Oxfordu. Tezy to tezy - nie jest ważne, kto je wygłasza; po co ta mistyfikacja? 

    4. Instytucja referendum istotnie nie istnieje w brytyjskim prawie konstytucjonalnym - choćby dlatego, że UK nie ma konstytucji w naszym sensie. 

    5. Rzeczywiście "możliwe jest że brytyjska klasa polityczna znajdzie sposób żeby zostać w UE mimo wyniku referendum (które jest, przypominam, prawnie niewiążące).".Przypominam, że po negatywnym wyniku referendum w Irlandii oraz deklaracji, że drugiego referendum nie bedzie - drugie referendum się odbyło i zostało sfałszowane. No, ale to była Irlandia - w Anglii "Irlandczyk" to synonim bęcwała. 

    6. P.Sturgeon może sobie mówić, co chce - ale po referendum szkockim wyraźna była zapowiedź, że drugiego nie będzie przez najbliższe 10 lat. Ale w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe.

    7. Możliwa jest unifikacja Irlandii - ale już bardziej prawdopodobne jest wyjście Republiki Irlandii z UE. Stoją za tym potężne siły. "Możliwe" jest zresztą wszystko.

    8. Ma Pan rację: UK z UE nie wyszło; rząd dopiero musi w ciągu dwóch lat przeprowadzić niezbędne procedury. I, rzeczywiście, może ten proces sabotować. 

    9. Jest też możliwe jednostronne wypowiedzenie Traktatu Lizbońskiego w trybie natychmiastowym - mało prawdopodobne. 

    10. Teoretycznie przez dwa lata najprawdopodobniej niewiele się zmieni - w praktyce jednak rozmaite przepisy przeciwko imigracji spoza Europy zaczną - przy wrzaskach z Brukseli - być wprowadzane szybko; bo o to tam przecież chodzi. Co spowoduje rosnący rozziew z UE. 

    11. Po ew. opuszczeniu UK przez Szkocję UK nie przestanie istnieć. Tylko JKM Elzbieta II przestanie być Elżbietą I Szkocką. 

    12. (To juz nie do Pana): Referendum dotyczyło "wyjścia UK z UE" - a nie wyjścia poszczególnych krajów Krolestwa. W sensie prawnym zdanie: "Szkoci wypowiedzieli się za pozostaniem w UE" ma taki sam sens jak zdanie (być może prawdziwe - może sprawdzić?...), że "Mańkuci wypowiedzieli się za pozostaniem w UE"

     

  • 22-06-2016 03:57:00

    Dlaczego zginęli?

    TIME zamieścił na okładce 49 nazwisk ofiar masakry w homo-klubie „Pulse” w Orlando – z pytaniem: „Dlaczego oni zginęli?

    Odpowiedź brzmi: bo byli w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.

    Z wyjątkiem śp.Deonki Deidry Drayton (pracowała w klubie), śp.Amandy Alvear (która wróciła, by ratować przyjaciółkę, śp.Mercedez Marisol Flores; tu jej nagranie z tego klubu http://video.dailymail.co.uk/video/mol/2016/06/13/2430047286643178650/640x360_2430047286643178650.mp4) i śp.Brendy Lee Marquez McCool (matki 11 dzieci, która przyszła do tego lokalu z dorosłym synem!!) - reszta to, oczywiście, mężczyźni: (tfu!) „geje” - i zwykli homosie, którzy dali się zwieść złudzie, że można wyjść z ukrycia.

    Bo przecież homosie żyją po cichu wśród nas od tysięcy lat, nikomu nie szkodzą, podobnie jak np. onaniści czy masochiści nie demonstrują swoich upodobań. Byłoby to dla nich niebezpieczne. Ale czy są z tego powodu dyskryminowani?

    Bo ja wiem? Pozwolę sobie przytoczyć fragment „Sztuki miłowaniaśp.Publiusza Owidiusza Naso, który radził kobietom:

     

    „Radość bez niebezpieczeństwa

    traci swe największe wdzięki.

    Choć wolną jesteś jak Tais

    twórz nieistniejące lęki.

     

    Luby mógłby wchodzić drzwiami?

    Każ, niechaj przez okno włazi.

    Niechaj na Ciebie spojrzawszy

    strachem twoim się przerazi.

     

    Z krzykiem: „Jesteście zgubieni!“

    niech wpadnie sprytna służąca.

    Wówczas bladego młodzieńca

    ukryj w szafie, cała drżąca...

     

    Ale po tych niepokojach

    otwórz mu słodkie ramiona...

    Niech odurzy go, upoi

    rozkosz niczym niezmącona...”

     

    Być może homosie odczuwają to zagrożenie jako dodatkową, perwersyjną atrakcję?

    Natomiast działalność tych (tfu!) „gejów” stwarza dla wszystkich homosiów zagrożenie już nie „towarzyskie”, a bardzo poważne. Ostrzegałem wielokrotnie od 20 lat, że bezczelne żądania tych (tfu!) „gejów” doprowadzą do pogromów ( np. tu: http://bankier.tv/korwin-mikke-kto-organizuje-parady-chce-pogromu-homoseksualistow-7197.html ) – a ucierpią zwykli spokojni homosie, bo (tfu!) „geje” mają zazwyczaj dużo pieniędzy i jakoś sobie poradzą. Ja nie zachęcam, nie zniechęcam – ja tylko jako cybernetyk przewiduję...

    I wyszło na moje – i nadal ostrzegam: masakra w Orlando to drobny pryszcz przy pogromach, jakie w najbliższych latach nastąpią. Bo na każdą akcję występuje reakcja, na wychylenie wahadła w jedną stronę, następuje wychylenie w drugą; tym gwałtowniejsze, im bardziej było wychylone w pierwszą. A ci (tfu!) „geje” mocno przesadzili.

    Więc miejsca publicznych spędów (tfu!) „gejów” stają się miejscami coraz bardziej niebezpiecznymi. Kto nie chce, by znajomi przeczytali jego nazwisko na okładce jakiegoś NEWSWEEKA niech pamięta: ja ostrzegam!

  • 20-06-2016 13:38:00

    Emerytury esbeków

    Tradycyjnie wystapiłem przeciwko odbieraniu czy zmniejszaniu emerytur ubekom i sbekom - ze znaną argumentacją, że

    1) "emerytura jest świętością" (winnego mozna powiesic - ale jeszcze w celi smierci powinien odebrać emeryturę, bo to są jego pieniadze. Przeciez gdyby nie było systemu emerytalnego, bralby pensje wyższą i ja przejadł i przepił - odebralibyśmy mu ją teraz??? 

    2) Nie wolno stosować odpowiedzialności zbiorowej; bycie ubekiem czy sbekiem samo w sobie nie jest przestępstwem. Miliony ludzi pracowały nad umocnieniem PRL znacznie efektywniej, niz UB lub SB

    3) Naruszenie zasady, że emerytura to już nabyta wlasność prywatna jest groxne. Kto bedzie pracował dla reżymu III RP wiedząc, że IV RP może mu emeryturę odebrać? Być może jest to wlaśnie przymiarka do tego kroku - przecież pracowali dla zbrodniarza Tuska?

    Nie wszystkich to przekonuje. P.Julia Nowicka napisała na https://prawy.pl/32767-skandaliczne-slowa-korwin-mikkego-odbieranie-emerytur-esbekom-jest-niemoralne/

    Janusz Korwin-Mikke najwyraźniej zapomniał, że komunistyczna władza w Polsce była władzą nielegalną, ponieważ narzuconą przez zaborcę, zatem wysługiwanie się jej było nielegalne, w szczególności jeżeli dotyczyło mordowania polskich patriotów. W ten sposób zdobyte pieniądze automatycznie powinny podlegać konfiskacie, a winni – trafić za kraty. Tymczasem esbekom odbiera się zaledwie część pieniędzy, co samo w sobie stanowi gest litości. Zresztą nieważne, czy Janusz Korwin-Mikke zapomniał, czy nie zapomniał – po takich słowach powoli może żegnać się z polityczną karierą.

    Swoją drogą ciekawe, czy Janusz Korwin-Mikke powiedziałby to samo w oczy Mariannie Popiełuszko…?

    Otóż, Droga Pani Julio:

    4)Jak to: "nielegalna" - to mam pójść do więzienia za posługiwanie się nielegalnym dowodem osobistym wydanym przez PRL??? Praktycznie cały swiat uznawał legalność PRL!

    5) Przez kogo była narzucona - nie ma znaczenia. Po 1956 roku PRL była państwem suwerennym i niepodległym Moskwie znacznie bardziej, niz III RP jest niepodległa Brukseli. Najlepszy dowód: Jugoslawia, Chiny, Rumunia, Albania suwerennie wystapiły z Ukladu Warszawskiego. PRL nie mogla tego zrobić nie tyle z obawy przed interwencją zbrojmna ile na groźbę, że wtedy ZSRS zawiera pakt o neutralności z Niemcami i oddaje im Ziemie Zachodnie. Wrocław, Szczecin, Olsztyn nadal sa formalnie pod "tymczasowym zarzadem polskim" - bo traktat pokojowy do dziś nie jest podpisany!!

    6) UB była podległą Sowietom organizacja zbrodniczą - i co podlejsi jej członkowie zostali (za nisko, zgoda) ukarani - ale SB?

    7) Za mordowanie ludzi nalezy się kara - ale co to ma wspólnego z emeryturą?

    8) A skąd kat ma wiedzieć, czy to zbrodniarz czy patriota? Ma w ręku wyrok sądu - a prawie każdy skazaniec twierdzi, że jest niewinną ofiara reżymu. Pismo Św. mówi: "Rękę karaj - nie ślepy miecz!" 9) Chodzi o morderców ks.Jerzego? O czym mowa? Powinni wisieć - i problem emerytury byłby rozwiązany.

    To takie proste....

  • 16-06-2016 02:51:00

    Macierewicz: Guevara, Trocki czy Stalin?

    JE Antoni Macierewicz, minister Obrony Narodowej, podczas środowej konferencji w Brukseli na temat zbliżającego się szczytu NATO w Warszawie, ocenił, że Rosja jest dziś największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa świata:

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/macierewicz-rosja-najwiekszym-zagrozeniem-dla-bezpieczenstwa-swiata,652941.html

    Uzasadnił to jednak w sposób świadczący, że nie należy On do kultury europejskiej. To nie jest „putinizacja”, co zarzuca się PiSowi – to jest stalinizm!

    Cytuję: „Przychylam się do tezy, że Rosja jest rzeczywiście krajem o zupełnie odmiennej konstrukcji od krajów cywilizacji zachodniej. Krajem inaczej stawianych celów i inaczej realizowanych, i - co najważniejsze - o głębokim poczuciu, że żadne normy wypracowane poza jej obszarem nie są obowiązujące dla samej Rosji”.

    Jest to przerażające.

    Antoni Macierewicz uważa więc, że tylko kraje o takiej samej konstrukcji jak kraje cywilizacji zachodniej maja prawo do istnienia. Wszystkie kraje na świecie powinny – zdaniem Macierewicza – mieć takie same cele jak Zachód (który np. obecnie narzuca homo-cywilizację...) i tak samo je realizować!!! Bo jak nie - to są zagrożeniem! 

    Ten absolutny brak poszanowania dla odmienności może się odbić rykoszetem. Już widzę, jak jacyś Kulturträgerzy z Niemiec będą za kilka lat posługiwać się tym cytatem, by narzucać Polsce wartości „unio-cywilizacji”.

    Proszę jednak zwrócić uwagę na koniec tego cytatu!! To jest dopiero cymes!

    Otóż tym, co budzi sprzeciw Macierewicza, jest po prostu suwerenność!!! Jest to definicja: kraj jest suwerenny wtedy i tylko wtedy, gdy „ żadne normy wypracowane poza jego obszarem nie są dla niego obowiązujące”!!!

    Jeśli np. na terenie dzisiejszej Polski obowiązują normy prawne wypracowane w Brukseli – to Polska nie jest suwerenna. Natomiast Federacja Rosyjska, Liechtenstein, Jemen czy Japonia są. Macierewicz tego nie akceptuje.

    Dalsze cytaty świadczą już tylko o niezrozumieniu rzeczywistości (najprawdopodobniej są to świadome kłamstwa):

    Żadne państwo w historii ostatnich kilkudziesięciu lat tak nie podważyło ładu światowego, jak Rosja, atakując najpierw Gruzję, a później Ukrainę. 

    oraz: [po zajęciu Krymu i poparciu separatystów z Donbasu] "nastąpiło drugie uderzenie i Europę najpierw zalała fala migrantów z południa i południowego wschodu, a następnie doszło do inwazji w Syrii i jawnego pogłębienia zakresu agresji, łącznie z wykorzystaniem najnowszej broni, w tym rakiet Iskander na Bliskim Wschodzie".

    Otóż

    1) To Gruzja napadła na Abchazję i Osetię Południową, nie chcąc zaakceptować niepodległości tych państw!!

    2) Jeśli można było, bez referendum, oderwać Kosowo od Serbii – to czemu nie można (po referendum) oderwać Krymu od Ukrainy?

    3) Stany Zjednoczone napadły na Afganistan i Irak, zdestabilizowały Libię, Egipt (najprawdopodobniej również Tunis) i wreszcie Syrię – i to po tym zalała nas fala imigrantów!

    4) Rakiety „Iskander” są z 1995 roku, a więc nie najnowsze. Istotnie: wykryto jedną baterię osłaniającą bazę powietrzną „Humaymim” w Syrii. A Amerykanie tam nic nie robią?

    Punkty 1 ÷ 4 to typowe bzdury wygadywane w Europie o Rosji i Ameryce, Ale te poprzednie – to coś fundamentalnego...

    Drogi Antku! Kończyłeś wraz ze mną przyzwoite liceum im.Tadeusza Reytana – i nie potrafię uwierzyć, że odrzuciłeś normy cywilizacji europejskiej, która nakazuje poszanowanie odmienności i różnorodności. Myślałem, że uwielbienie dla śp."Che" Guevary to był tylko młodzieńczy epizod w Twoim życiu...

    Może tylko tak Ci się to przez pomyłkę powiedziało?

    Chciałbym w to uwierzyć...

    A to, nie bez związku, śp.Leon (Lejba) Bronstein, ps. "Lew Trocki"

  • 14-06-2016 21:54:00

    Zapraszamy naszych Czytelników do naszej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Dziś dwie nowe pozycje: najnowsza książka Janusza Korwin-Mikke – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawia on swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem Autora,

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Dodatkowo w komplecie z autografem oraz przy zamówieniach powyżej 150 zł. otrzymają Państwo mój nowy, mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie”.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    [email protected]


     

  • 13-06-2016 21:48:00

    Uwolnić mrówki!

    W Związku Sowieckim pełno było opozycjonistów. To znaczy: opozycjonistów z prawdziwego zdarzenia było dwóch: p.Włodzimierz Bukowski, konserwatywny liberał – oraz śp.Aleksander Sołżenicyn, konserwatywny narodowiec. Cała reszta to rozmaici rozczarowani socjaliści, którzy, owszem: piętnowali sowiecki ustrój, ale za odchodzenie od socjalizmu; często: od socjal-demokracji. Czyli, krótko pisząc, ich dojście do władzy pogorszyłoby sytuację w Sowietach.

    Sołżenicyn, który był świetnym pisarzem, napisał kiedyś o mrówkach w szklance. Mrówki próbują ze szklanki wyjść. Jeśli jednak człowiek je raz, drugi, dziesiąty – strząśnie, to potem już tylko smętnie łażą po dnie.

    To samo jest z ludźmi. Żyjemy w tym koszmarnym świecie biurokracji – nawet nie zdając sobie sprawy, że poza szklanka istnieje jakiś normalny świat.

    Trzydzieści lat temu miałem wykład o podatkach. Dla rzemieślników. Po wykładzie starszy cechu spytał:

    „To ile by wynosiło to Pańskie pogłówne?”

    „Jakieś 250 zł – powiedziałem” (w przeróbce na dzisiejsze pieniądze)

    „No, to da się żyć. A ile wynosiłby dochodowy?”

    Zatkało mnie.

    Przecież przez trzy kwadranse tłumaczyłem, że nie byłoby żadnego dochodowego, bo to nonsens”.

    Zapadła cisza. Po chwili z prawego końca (ogromnie zatłoczonej) sali:

    „To nie byłoby dochodowego?”

    „Przecież mówiłem, że nie byłoby dochodowego!!!”

    Cisza. Z lewego tylnego końca sali taki pisk rozdeptywanej myszy:

    „Panie, to jakże tak: bez dochodowego?”

    Przez 4000 lat ludzkość żyła bez podatku dochodowego. Wprowadzono go dopiero jakieś sto z hakiem (w USA w 1913) lat temu. I ludzie już nie potrafią sobie wyobrazić życia bez tego idiotyzmu!!!

    Podobnie jak bez reżymowej „służby zdrowia” czy reżymowej „oświaty” (jak dziś nazywa się ogłupianie młodzieży).

    Właśnie wróciłem do zniewolonej Europy z kraju, który wyzwolił się z jeszcze gorszej niewoli: z Chin. I tam rozmawiam z p.Wu, który kupuje sobie właśnie parę mieszkań. Pieniądze przynosi w plastikowej reklamówce. Byłem zdziwiony:

    „I rząd nie pyta skąd Pan ma te pieniądze?”

    Tu zdziwił się p.Wu: „Jak to? Dlaczego rząd miałby się interesować tym, skąd mam pieniądze??? Przecież to moja sprawa. Jeśli ktoś by twierdził, że ukradłem – to niech to udowodni. Ale dlaczego JA miałbym udowadniać, skąd je mam??!!!???”

    I pomyśleć: raptem 30 lat minęło od Czerwonej Nocy Maoizmu. Ze-Dong Mao nadal zresztą spokojnie leży w Mauzoleum (choć przebąkuje się, że warto by to zmienić...) – co prawda tylko dlatego, że zdążył umrzeć. Bo wdowę po Nim, p.Qing Jiang (która przed sądem zeznawała: „Byłam tylko Jego psem łańcuchowym: jak kazał gryźć, to gryzłam...”) skazano na śmierć. Minęło raptem 30 lat – i ludzie już przywykli, że nie żyją jak mrówki w szklance, tylko na wolności!

    Musimy koniecznie przywrócić w Polsce wolność. Trzeba przywrócić podstawową zasadę prawną, że to nie obwiniony ma dowodzić swojej niewinności – tylko oskarżyciel ma starać się udowodnić, że jest on winny. To nie ja mam tłumaczyć, że nie molestowałem kogoś-tam – to prokurator ma udowadniać, że molestowałem. To nie ja mam tłumaczyć się w Izbie Skarbowej, skąd wziąłem pieniądze na kupno domu – to Izba Skarbowa ma zadać sobie trud i udowodnić mi przestępstwo.

    Jeśli sąd nie jest przekonany o winie mordercy, to puszcza go wolno. Natomiast w Urzędzie Skarbowym wszyscy jesteśmy winni – dopóki to my nie udowodnimy, że nie ukradliśmy. Być może nie dopłacaliśmy przez lata podatku – ale to urząd musi mi to udowodnić, a nie ja mam pokornie przynosić mu kwitki, że płaciłem.

    To jest, oczywiście, tylko fragment kontr-rewolucji, którą musimy przeprowadzić w Polsce.

    Sprawić, by ludzie czuli się Wolnymi Ludźmi.

  • 09-06-2016 16:03:00

    Kilka uwag o śp.gen.Auguście Pinochecie

    Komentarze na FaceBooku do mojego przemówienia o Wenezueli i Pinochecie pokazują, jak głęboko tkwi w Państwa głowach komunistyczna i socjalistyczna propaganda. Tak nawiasem: ciekawe, ilu z tych, co potępiają „mordercę Pinocheta” potępia również np. "mordercę Piłsudskiego" za zamach „majowy”?

    Zgoda: w wyniku zamachu śp.gen.Pinocheta zginęło w/r różnych szacunków od 1500 do nawet 3000 ludzi. Nie należy jednak zapominać, że dwa tygodnie wcześniej do wybrzeży Chile przypłynął statkiem p.Fidel Castro i rozdał bojówkarzom z MIRV parę tysięcy karabinów Kałasznikowa! Gdyby nie Pinochet, byłaby tam może nawet druga Kambodża?

    Natomiast gadanina, że dzięki Pinochetowi wzbogacili się tylko bogacze – to zwykła komunistyczna bzdura. Dość napisać, że po 20 latach Jego dyktatury nieopatrznie zrobił referendum – obiecując oddać władzę, jeśli przegra. Do Chile najechało wtedy 1500 lewicowych dziennikarzy, parędziesiąt tysięcy lewaków-ochotników z całego świata, by przekonywać Chilijczyków do obalenia tego „potwora”. Pinochet przegrał rzeczywiście: 48,5% : 51,5%.

    Całkiem sporo bogaczy żyło pod Jego panowaniem...

    Oczywiście: dyktator może być dobry – albo zły. Hitler czy Piłsudski byli socjalistami, a więc złymi dyktatorami. Natomiast Pinochet czy Franco byli prawicowcami, a więc dobrymi dyktatorami. Natomiest w d***kracji rządzi większość, która zawsze jest głupia. Jej rządy nie dają nadziei na zasadniczą zmianę. Gdy oceniamy dyktaturę, to nie liczymy trupów (w 1982 roku w stanie wojennym zakazano ruchu samochodowego - więc oszczedzono tysiące żyć ludzkich - jesli juz tak liczyć...) - tylko oceniamy skutki dzialania. 

    Gen.Pinochet zrobił jeden podstawowy błąd: nie zlikwidował związków zawodowych. Tym niemniej należy Mu się wdzięczna pamięć jako wielkiemu bojownikowi o Wolność i Godność człowieka.

  • 07-06-2016 23:27:00

    Pan Prezydent zwrócił się z apelem...

    Prezydent Andrzej Duda poinformował, że zwrócił się z apelem do wszystkich uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego, aby w związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży "zachować nieco wstrzemięźliwości", nie prowokować i nie podgrzewać politycznych sporów. 

    - Zwróciłem się z apelem do wszystkich uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego, aby w związku z tymi zbliżającymi się wydarzeniami zachować nieco wstrzemięźliwości, przede wszystkim słownej, w dyskusjach politycznych, aby nie prowokować politycznych sporów, aby zachować spokojną atmosferę

    Do mnie się nie zwrócił - więc nadal będę prowokować polityczne spory. Dlaczego niby "szczyt" NATO lub jakaś impreza młodzieżowa miałyby się z tym kłócić?!

  • 07-06-2016 19:31:00

    Poszanowanie prawa rodziców

    Zgodnie z zapowiedzią poszedłem na odczyt ks.Jacka Gniadka (SVD) - duchownego głoszącego, że wolny rynek jest podstawą każdej gospodarki - zwłaszcza katolickiej, Po czym  zakupiłem książkę Wykładowcy p/t "EKONOMIA Boża i Ludzka". Poza klasycznymi rozważaniami o gospodarce znalazłem w niej taką informację:

    Z życia młodego księdza Karola Wojtyły znana jest historia odmowy udzielenia chrztu małemu żydowskiemu dziecku, którego rodzice – Helena i Mojżesz Hiller – zginęli w niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Ta żydowska rodzina przed pójściem do getta powierzyła opiekę nad swoim dwuletnim synkiem polskiej zaprzyjaźnionej rodzinie Jachowiczów. Rok po wojnie Jachowiczowie postanowili go adoptować i wychować w wierze katolickiej. Chcieli to uczynić wbrew ostatniej woli jego rodziców. Kiedy młody Wojtyła dowiedział się o tym, stanowczo odmówił udzielenia sakramentu. Ostatnią wolą żydowskiej rodziny było, aby Jenny Berger, szwagierka Heleny, na wypadek ich śmierci, zatroszczyła się o wychowanie ich syna w wierze żydowskiej. Poprzez swoją decyzję młody Wojtyła pragnął uszanować wolę rodziców. Ze względu na skomplikowane prawo imigracyjne przekazanie dziecka rodzinie za Ocean miało miejsce dopiero trzy lata później. Stanley (pierwotnie nosił imię Szachen), o tym, że miał być wychowany w wierze katolickiej i niezwykłym geście młodego księdza z Krakowa, dowiedział się od swojej polskiej opiekunki dopiero 16 października 1978 r. W tym dniu Wojtyła został wybrany na papieża. 

    Iluż to księży bez wahania by to dziecko ochrzciło!! Tymczasem wola rodziców powinna być, oczywiście decydująca. 

    Z czego jeszcze wynika wiele - ale napiszę o tym do "Najwyższego CZAS!"-u.

    Ciekawostką jest stosunek żydów do chrztu. Gdyby moje dziecko znalazło się w Afryce i opiekująca się nim para Murzynów pokropiła je krwią żyrafy jako ofiara Dobremu M'Zimu (od czego zależałoby jego przeżycie) to wzruszyłbym ramionami i nie miałbym o to pretensji. Jeszcze bym im gorąco podziekował. Bo ja w Dobrego M'Ziomu nie wierzę... 

    Natomiast żydzi z niezrozumiałych dla mnie powodów maja o takie chrzty, które poprawiały szansę przezycia dziecka, pretensje - i to straszne. Z czego wynika, że jednak Jezus Chrystus jest dla nich czymś więcej, niz zwykłym człowiekiem, synem Józefa. A chrzest czymś więcej, niż pokropienie wodą. 

  • 07-06-2016 00:36:00

    Jak PiSmeni robią sensachę w/s "zamachu"

    TVP Info podała, że Szwedzi mieli nagrania rozmów załogi Tupolewa - a Agencja Wywiadu nie chciała się tym zainteresować. I to jest - zdaniem PiS skandal, to rzuca nowe światło, to będzie dokłasdnie zbadane...

    Tymczasem proszę uważnie to przeczytać: 

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1017099,title,Nowe-fakty-w-sprawie-katastrofy-w-Smolensku-szwedzkie-nagrania-z-Tu-154M-Wiceminister-sprawiedliwosci-ten-watek-zostanie-zbadany,wid,18366011,wiadomosc.html

    Skandynawowie poinformowali nasze służby, że udało im się zarejestrować rozmowę załogi samolotu Tu-154M od startu w Warszawie aż do momentu nawiązania łączności z wieżą kontroli lotów na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku. Chcieli Agencji Wywiadu przekazać całość zarejestrowanej przez nich rozmowy. Usłyszeli jednak, jak informuje TVP Info, że Agencja nie jest zainteresowana nagraniem

    A po co? Przecież to wszystko jest zarejestrowane w Warszawie! 

    Przy okazji: rozmów takich sie nie upublicznia - bo często piloci rozmawiaja o sprawach prywatnych.