Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63828 komentujących
8835 czytających
Konkurs
Kursy dla wolnościowców – ostatnie dni rekrutacji!
Polsko-Amerykańska Akademia Liderów to inicjatywa bardzo dobrze znana w polskim środowisku wolnościowym.  Swoją popularność zawdzięcza doświadczonej, zawsze wolnościowo nastawione...
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 29-10-2016 21:48:00

    Apel do Amerykanów by nie głosowali na p.Hilarię Clintonową:

    https://www.youtube.com/watch?v=LIqU0lDhpUYSome Republicans say Mrs Hillary Clinton is mad. Is she really?

    For more than a year, I have stubbornly repeated: Mrs.Clinton means the 3rd World War. Do I think she is mad?
    No. She is very rational.
    Mrs.Clinton is tacitly endorsed in the current elections by so-called neo-conservatives.  Neo-cons are ex-leftist, mostly Jewish, intellectuals who got wise with age and have gradually over time turned right wing.  But in these elections they have been supporting Mrs.Clinton.
    They see that the United States are the first military power in the world. But their power is diminishing. 
    America has spent a lot of money to build themselves up as a military power – but now as a result has a huge debt and is now unable to spend as much as China, Iran and Russia. In five years this bloc has the potential to become even stronger than the United States.
    So, if America wants to preserve its dominating position it must eliminate its potential enemies – NOW!
    It is perverse intellectual reasoning: thinking right, without conservative morality.
    And there is second reason for war: Iran. Destroying Iran; the country that can be perceived to be a menace for Israel. This is highly important for some pro-Israeli circles supporting Mrs.Clinton.
    And of course there are producers of armament. And some generals, who want a real war, to finally do something they have been training to do for years. They are convinced, that the war will be short – and easily won. Atomic war – of course.
    But, there is the fifth, very important, reason for war.
    The socialist politics of the last American administrations resulted not only in huge debt, but it was also an economic and moral catastrophe. The Great Crisis is unavoidable. Then there may even be an outburst of rage and searching for culprits to follow.
    Another socialist, Adolf Hitler, was also borrowing and spending gigantic sums on armaments and on social policies. Germany’s debt became insurmountable. But Hitler had found a solution: WAR! 
    If it was not for the war, he would have been obliged to announce the Third Reich bankrupt on January the 1st 1940! But during the war one does not have to pay debts. And after the war the losses are so high, that nobody even asks for pre-war debts. The war becomes the only culprit. And Hitler was right: he was accused for everything – but not for the hopeless indebting of Germany!! Even when he lost.
    But after the war had been WON nobody would ask for any pre-war debt.
    So this immoral woman and her supporters have very definite reasons to wage a war. 
    I do not want an atomic war. I do not admire Mr.Donald Trump – but now I repeat my ABC: Anybody But Clinton!

     

    Polski mi gdzieś zginął! A moze pisalem po angielsku - nie pamiętam...

     

  • 29-10-2016 01:48:00

    Nie chceta CETA?

    Nie potrafię zrozumieć, co ludziom przeszkadza, że będą mogli w Warszawie kupić taniej syrop klonowy – a Polak w Toronto będzie mógł taniej kupić polska szynkę? Oczywiście: nie tylko syrop i nie tylko Polak w Toronto. A firmy handlujące też na tym zarobią – i bardzo dobrze.

    Ja mam do twórców CETA ogromną pretensję – że tę umowę nieco pokancerowali rozmaitymi wyjątkami. To trochę tak, jakbym miał dostać na Gwiazdkę samochód – ale zamiast nówki-sztuki dostał wóz porysowany i z oderwanym błotnikiem. Ale, cóż: dają – to biorę. Jak głosiła przedwojenna szmoncesowa piosenka:

    „Chociaż w gruncie rzeczy wole

    Garbo Gretę, Negri Polę

    Ale biore o te pore

    Nawet to, co Malcia da...”

    http://staremelodie.pl/piosenka/1269/Jak_sie_nie_ma_co_sie_lubi_-_to_sie_lubi_co_sie_ma

    Przeczytałem zamieszczone przeze mnie przed sześcioma godzinami na FaceBooku ogłoszonko "protestantów" z Kanady: ich zdaniem CETA to prawdziwa tragedia, zagrozi nawet kanadyjskiej... d***kracji!! Lewica wszędzie robi furorę na straszeniu ludzi! Zdumiewające, że ci sami ludzie, którzy twierdzą, że państwowe sądownictwo jest głęboko skorumpowane, protestują przeciwko arbitrażowi!!

    Szczerze pisząc te wszystkie wady i zalety CETA są mało istotne, bo wejścia CETA w życie (o ile wejdzie!!) nikt nie zauważy. Rynek kanadyjski jest dla nas mało istotny – i odwrotnie. Ale zawsze lepiej zarobić mało – niż nic.

    Trochę gorzej jest z TTIPem – znacznie bardziej naszpikowanym wyjątkami (bo firm amerykańskich więcej...). Jednak TTIP najprawdopodobniej nie wejdzie w życie, bo... obydwoje kandydatów na prezydenta USA zadeklarowało, że go nie podpiszą!! Obronią Amerykę przed tanimi towarami z Europy!

    Może nałożą cło na herbatę?

    To wszystko pokazuje, jaką siłą wyborczą są zastraszeni ludzie. Nawet na moim blogu ludzie piszą, że pójdą głosować na p.Pawła Kukiza, który dziękował – komu? Socjalistom, walońskim socjalistom...

    Straszna rzecz, ta d***kracja...

    Byłem przeciwko Traktatowi Akcesyjnemu (do Wspólnoty Europejskiej) – ale nie dlatego, że zły jest wolny rynek – tylko dlatego, że poddawał ten rynek kontroli brukselskiej biurokracji!! A słyszałem głosy, że rolnictwo polskie od tego całkowicie zbankrutuje... Nie zbankrutowało, rozwija się, biorąc pod uwagę unojne obciążenia -  całkiem nieźle. Kol.Artur Jabłonski (był na konferencji prasowej n/t CETA) prywatnie powiedział, że widział na Cyprze (!!) masę polskich jogurtów. Nie widzę w Polsce wyrobów cypryjskich (i pewnie szkoda...) - ale co za różnica? Rynek wszystko wyrówna.

    Skąd pochodzi protestant chcący chronić Polskę przed zalewem syropu z klonu? Ze Śląska? To może postawić granicę celną, by ochronić Śląsk przed tanim węglem z lubelskiej „Bogdanki”?  Albo przed brunatnym z Bełchatowa? 

  • 21-10-2016 17:24:00

    Mój tekst o wartościach w "Rzeczypospolitej"

    Dzisiejsza "Rzepa" zamiesciła tekst - bardzo skrotowo wyjasniajacy, że żyjemy w ustroju niewolniczym. Kto widział moje typowe wystapienie - ten wie wszystko. Bez zmian - poza poprawkami redakcyjnymi. Zamieszczam tekst zdjęty ze strony "Rzepy":

    http://www.rp.pl/Publicystyka/310199896-Korwin-Mikke-Wartosci-antyeuropejskie.html?#ap-3

    , mój tekst oryginalny (na niebiesko)

    - a na zakończenie tekst, jaki powinien być, gdybym go na siłę nie streszczał...

    --------------------------------------------------------------------------------------------

    Janusz Korwin-Mikke

    Wartości antyeuropejskie

    Kandydat na prezydenta Francji Alain Juppé oznajmił, że do Unii Europejskiej będą mogły należeć wyłącznie państwa, które swoim „obywatelom” narzucają „wartości europejskie”. A zatem parę słów o tych wartościach.

    W Europie istotnie obowiązywał wspólny zespół wartości, odziedziczony jeszcze z Babilonu i Egiptu, stosowany przez Żydów, Rzymian, Greków, zmodyfikowany istotnie przez chrześcijaństwo. Była to wspaniała cywilizacja. Najlepsza, bo to ona opanowała cały świat. Jakieś 150 lat temu pojawili się „postępowcy”, czyli ludzie chcący cofnąć nas do czasów prymitywnych. I po sześciu raptem pokoleniach udało im się – wartości europejskie zastąpili innymi.

    Oto zestaw. Zasada najważniejsza – podstawa suwerenności człowieka – „VOLENTI NON FIT INIURIA” („Chcącemu nie dzieje się krzywda”) została zastąpiona przez ideę państwa opiekuńczego, które „dla mojego dobra” może zakazać mi pływania, palenia, a nakazać zapinanie pasów i ubezpieczenie się w ZUS. A to oznacza powrót do niewolnictwa – tylko w niewolnictwie pan może decydować za swoją własność.

    W miejsce zasady: „Morderca musi zostać zabity” zniesiono karę śmierci. Oznacza to cofnięcie się do czasów sprzed Hammurabiego. Tylko prymitywne plemiona nie znają kary śmierci. Na próżno wielki myśliciel, Joseph de Maistre, ostrzegał: Znieście karę śmierci, a przekonacie się, że rozpadnie się cały porządek społeczny. No i właśnie się przekonujemy.

    Zasada: „Kto nie chce pracować, niech nie je” została zastąpiona przez zasiłki dla bezrobotnych i kartki żywnościowe. Bajka o koniku polnym i mrówce została usunięta ze szkół. Skutek: powszechna demoralizacja i zalew Europy przez tych, co też by chcieli nic nie robić, a jeść.

    Zasada, że rodzina ma głowę, podejmującą decyzje została zastąpiona zasadą „dialogu”. Stąd nieustanne kłótnie i demoralizacja dzieci w rodzinie.

    Zasada, że kobieta ma przywileje, została zastąpiona zasadą, że ma równe prawa – czyli... musi harować. Wskutek tego rozwaliło się życie rodzinne i dzieci straciły dom. Bo dom to jest dziupla, do której samiec wprowadza samiczkę. Nie ma kobiety, nie ma domu. Jest skorupa.

    Zasada, że dzieci należą do rodziny została zastąpiona przez zasadę, że dzieci należą do pana. To pan decyduje, czy je zaszczepić i na co; to pan decyduje, czy i w jakim wieku posłać do jakiej szkoły. W niewolnictwie jest to słuszne, bo dziecko, gdy podrośnie, będzie pracowało na pana, a nie na utrzymanie rodziców. Pan, oczywiście, może też zabrać dziecko jednej rodzinie i przekazać je drugiej lub oddać do pańskiej placówki wychowawczej.

    Zasada dysedukacji została zastąpiona przez zasadę koedukacji. Oznacza to cofnięcie się o jakieś 4000 lat. Poziom szkół żeńskich i męskich jest znacznie wyższy od poziomu szkół koedukacyjnych, ale pan chce, by jego niewolnicy byli głupi i ciemni. Jeśli nie pomaga koedukacja, pan wprowadza do klas dzieci upośledzone umysłowo i zasada „z kim przestajesz, takim się stajesz”, pomalutku robi swoje.

    Zasada: „Chłopiec ma być agresywny”; ma się bić w obronie honoru, prawdy, wiary, ojczyzny, w obronie kobiet i dzieci została wyrugowana. Już w żłobkach chłopców się psychicznie owałasza. Pan boi się buntu niewolników, to oczywiste. Panowie przy tym nie bali się ataku z zewnątrz, bo zawarli umowę o niezmienianiu siłą granic w Europie...

    Zasada, że o polityce decydują mężczyźni została zastąpiona przez uprzywilejowanie kobiet, wciąganie ich na siłę do polityki. To oczywiste: kobiety będą głosowały za państwem opiekuńczym... I są mniej skłonne zbuntować się przeciwko panu.

    Zasada, że homoseksualiści żyją sobie spokojnie („Don't ask, don't tell” - i w ogóle tolerancji dla nieszkodliwych zboczeń) została zastąpiona przez natrętne narzucanie homoseksualizmu jako „normalności”.

    Zasada: „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!” została zastąpiona przez zasadę polegania na panu. Ludzie wolni nie mieli emerytur, sami troszczyli się o zabezpieczenie swojej starości. Niewolnik – robić tego nie musi: w ustroju niewolniczym pan ma obowiązek zapewnić niewolnikowi utrzymanie do końca dni jego.

    Zasada: „Kto nie ryzykuje, ten nie je” została zastąpiona przez zasadę „Przezorny zawsze ubezpieczony”. Tymczasem cały postęp pochodzi z ryzyka! Dla mężczyzn ryzyko jest czymś normalnym: ostatecznie nie boimy się wskoczyć na motor i gnać po szosie, choć nikt nam za to nie płaci.

    Zasada: „Mężczyzna powinien ryzykować życiem w obronie kobiet, dzieci i wartości, w które wierzy” została zastąpiona przez zasadę: „Życie ludzkie jest najwyższą wartością”. W konsekwencji np. szef Związku Zawodowego Żołnierzy Królestwa Danii na konferencji prasowej oświadczył, że na wypadek wojny pierwszym obowiązkiem żołnierza jest... wywiesić białą flagę! I nawet z wojska nie można go było wyrzucić, bo to działacz związkowy!

    Zasada wiary w Boga, została zastąpiona przez forsowany przez Unię ateizm.

    Zasada hierarchii i autorytetu, gdzie decydował jeden człowiek – na ogół: monarcha – została zastąpiona przez demokrację. W efekcie rządzi większość, a głupich jest znacznie więcej, niż mądrych. Poziom życia politycznego spada dramatycznie, co widać np. po debatach kandydatów w amerykańskich wyborach Clinton-Trump. W praktyce jednak wszystko dzieje się tak, jak przewidział Arystoteles: „Demokracja to rządy osłów, prowadzonych przez hieny”. Paradoksalnie państwo działa w miarę sprawnie, gdy zawłaszczy je jakiś rozsądny KGB-ista, jak Władimir Putin...

    W sumie: właściwie wszystkie wartości europejskie zostały zastąpione przez„wartości” socjalistyczne. To, co propaguje Unia, to antycywilizacja. Jeśli wartości europejskie były najlepsze, to „wartości unijne”, jako odwrotne, są najgorsze.

    Więc proszę się nie dziwić, gdy obecnie to nas kolonizują Arabowie, Berberowie, Chińczycy, Druzowie... ...Zulusi. 

    ---------------------------------------------------------

    Teraz wersja oryginalna: 

     

    Wartości anty-europejskie

    P.Alan Juppé oznajmił, że do Unii Europejskiej będą mogły należeć wyłącznie państwa, które swoim „obywatelom” narzucają „wartości europejskie”. Więc parę słów o tych wartościach.

    W Europie istotnie obowiązywał pewien wspólny zespół wartości, odziedziczony jeszcze z Babilonu i Egiptu, przez Żydów, Rzymian, Greków, zmodyfikowany istotnie przez chrześcijaństwo. Była to wspaniała cywilizacja. Najlepsza na świecie – bo to ona opanowała cały świat.

    Gdzieś 150 lat temu pojawili się „postępowcy” - czyli ludzie chcący cofnąć (Cofnąć? Historia kołem się toczy...) nas do czasów prymitywu. Po sześciu raptem pokoleniach udało im się: wartości europejskie zastąpili dokładnie odwrotnymi. Oto zestaw:

    Zasada Najważniejsza, podstawa suwerenności człowieka„VOLENTI NON FIT INIURIA” („Chcącemu nie dzieje się krzywda”) została zastąpiona zasadą Państwa Opiekuńczego – które „dla mojego dobra” może mi zakazać pływania, palenia, nakazać zapinanie pasów i ubezpieczenie się w ZUSie. To oznacza niewolnictwo: tylko w niewolnictwie Pan może decydować za swoją własność.

    Zasada „Morderca musi zostać zabity” została zastąpiona zniesieniem kary śmierci. Oznacza to cofnięcie się do czasów sprzed Hammurabiego. Tylko prymitywne plemiona nie znają kary śmierci. Na próżno wielki myśliciel, śp.Karol de Maistre, ostrzegał: „Znieście karę śmierci – a przekonacie się, że rozpadnie się cały porządek społeczny”. No, to przekonujemy się.

    Zasada: „Kto nie chce pracować, niech też i nie je” została zastąpiona zasiłkami dla bezrobotnych i kartkami żywnościowymi. Bajka o koniku polnym i mrówce została usunięta ze szkół. Skutek: powszechna demoralizacja – i zalew Europy przez tych, co też by chcieli nic nie robić, a jeść.

    Zasada, że rodzina ma głowę, podejmującą decyzje – została zastąpiona zasadą „dialogu”. Od czego nieustanne kłótnie i demoralizacja dzieci w rodzinie.

    Zasada, że kobieta ma przywileje, została zastąpiona zasadą, że ma równe prawa – czyli... musi harować. Od czego rozwaliło się życie rodzinne i dzieci straciły dom. Bo dom – to jest dziupla, do której samiec wprowadza samiczkę. Nie ma kobiety – nie ma domu. Jest skorupa.

    Zasada, że dzieci należą do rodziny została zastąpiona zasadą, że dzieci należą do Pana. To Pan decyduje, czy je zaszczepić i na co, to Pan decyduje, czy i w jakim wieku posłać do jakiej szkoły. W niewolnictwie jest to słuszne, bo dziecko, gdy podrośnie, będzie pracowało na Pana, a nie na utrzymanie rodziców. Pan, oczywiście, może też zabrać dziecko jednej rodzinie i przekazać drugiej lub oddać do Pańskiej placówki wychowawczej.

    Zasada dysedukacji została zastąpiona zasadą koedukacji. Oznacza to cofnięcie się o jakieś 4000 lat. Poziom szkół żeńskich i męskich jest znacznie wyższy, od poziomu szkół koedukacyjnych – ale Pan chce, by jego niewolnicy byli głupi i ciemni. Jeśli nie pomaga koedukacja – Pan wprowadza do klas dzieci upośledzone umysłowo – i zasada „Z kim przestajesz, takim się stajesz” pomalutku robi swoje.

    Zasada: „Chłopiec ma być agresywny”; ma się bić w obronie Honoru, Prawdy, Wiary, Ojczyzny, w obronie kobiet i dzieci została zastąpiona odwrotną. Już w żłobkach chłopców się psychicznie owałasza. Pan boi się buntu niewolników – to oczywiste. Panowie przy tym nie bali się ataku z zewnątrz, bo zawarli umowę o niezmienianiu siłą granic w Europie...

    Zasada, że o polityce decydują mężczyźni została zastąpiona uprzywilejowaniem kobiet, wciąganiem ich na siłę do polityki. To oczywiste: kobiety będą głosowały za państwem opiekuńczym... I są mniej skłonne zbuntować się przeciwko Panu.

    Zasada, że homosie żyją sobie spokojnie („Don't ask – don't tell” - i w ogóle tolerancji dla nieszkodliwych zboczeń) została zastąpiona natrętnym narzucaniem homoseksualizmu jako „normalności”!!

    Zasada: „Jak sobie pościelesz – tak się wyśpisz!” została zastąpiona zasadą polegania na Panu. Ludzie wolni nie mieli emerytur: sami troszczyli się o zabezpieczenie swojej starości. Niewolnik nie musi: w ustroju niewolniczym Pan ma obowiązek zapewnić niewolnikowi utrzymanie do końca dni jego.

    Zasada: „Kto nie ryzykuje – ten nie je” została zastąpiona zasadą „Przezorny zawsze ubezpieczony”. Tymczasem cały postęp pochodzi z ryzyka!! Dla mężczyzn ryzyko jest czymś normalnym: ostatecznie nie boimy się wskoczyć na motor i gnać po szosie, choć nikt nam za to nie płaci.

    Zasada: „Mężczyzna powinien ryzykować życiem w obronie kobiet, dzieci i wartości, w które wierzy” została zastąpiona zasadą: „Życie ludzkie jest najwyższą wartością”. W konsekwencji np. szef ZZ Żołnierzy Królestwa Danii na konferencji prasowej oświadczył, że na wypadek wojny pierwszym obowiązkiem żołnierza jest... wywiesić białą flagę!! I nawet z wojska nie można go było wyrzucić – działacz związkowy!!

    Zasada wiary w Boga - została zastąpiona forsowanym przez Unię ateizmem.

    Zasada hierarchii i autorytetu, gdzie decydował jeden człowiek – na ogół: monarcha – została zastąpiona przez demokrację. W efekcie rządzi Większość – a głupich jest znacznie więcej, niż mądrych. Poziom życia politycznego spada dramatycznie, co widać np. po debatach Clintonowa-Trump. W praktyce jednak wszystko dzieje się tak, jak przewidział Arystoteles: „Demokracja – to rządy osłów, prowadzonych przez hieny”. Paradoksalnie państwo działa w miarę sprawnie, gdy zawłaszczy je jakiś rozsądny KGBista, jak JE Włodzimierz Putin...

    W sumie: właściwie WSZYSTKIE wartości europejskie zostały zastąpione ODWROTNYMI, „wartościami” socjalistycznymi. To, co propaguje Unia, to anty-cywilizacja. Jeśli wartości europejskie były najlepsze, to „wartości unijne”, jako dokładnie odwrotne, są najgorsze.

    Więc proszę się nie dziwić, gdy obecnie to nas kolonizują Arabowie, Berberowie, Chińczycy, Druzowie... ...Zulusi.

    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    A teraz wersja rozwinięta, poprawiona i uzupelniona; proszę ją właśnie upowszechniać: 

    Motto: 

    "Najgorszym rodzajem niewolnictwa jest sytuacja, w której niewolnicy nie zdają sobie sprawy, że są niewolnikami"

    Stefan Kisielewski 

    Wartości anty-europejskie

    P.Alan Juppé oznajmił, że do Unii Europejskiej będą mogły należeć wyłącznie państwa, które swoim „obywatelom” narzucają „wartości europejskie”. Więc parę słów o tych wartościach.

    W Europie istotnie obowiązywał pewien wspólny zespół wartości, odziedziczony jeszcze z Babilonu i Egiptu, przyjęty przez Żydów, Rzymian, Greków, zmodyfikowany istotnie przez chrześcijaństwo. Była to wspaniała cywilizacja. Najlepsza na świecie. Skąd to wiemy?  Bo to ona opanowała cały świat.

    Gdzieś 150 lat temu pojawili się „postępowcy” - czyli ludzie chcący cofnąć (Cofnąć? Historia kołem się toczy...) nas do czasów prymitywu. Po sześciu raptem pokoleniach udało im się: wartości europejskie zastąpili dokładnie odwrotnymi.

    Oto ich zestaw:

    Zasada Najważniejsza, podstawa suwerenności człowieka: "VOLENTI NON FIT INIURIA” („Chcącemu nie dzieje się krzywda”) została zastąpiona zasadą Państwa Opiekuńczego – które „dla mojego dobra” może mi zakazać pływania, palenia, nakazać zapinanie pasów i ubezpieczenie się w ZUSie. To oznacza niewolnictwo: tylko w niewolnictwie Pan może decydować za swoją własność.

    Zasada „Morderca musi zostać zabity” została zastąpiona zniesieniem kary śmierci. Oznacza to cofnięcie się do czasów sprzed Hammurabiego. Tylko prymitywne plemiona nie znają kary śmierci. Na próżno wielki myśliciel, śp.Karol de Maistre, ostrzegał: „Znieście karę śmierci – a przekonacie się, że rozpadnie się cały porządek społeczny”. No, to przekonujemy się.

    Zasada: „Kto nie chce pracować, niech też i nie je” została zastąpiona zasiłkami dla bezrobotnych i kartkami żywnościowymi. Bajka o koniku polnym i mrówce została usunięta ze szkół. Skutek: powszechna demoralizacja – i zalew Europy przez tych, co też by chcieli nic nie robić, a jeść.

    Zasada, że rodzina ma głowę, podejmującą decyzje – została zastąpiona zasadą „dialogu”. Od czego nieustanne kłótnie i demoralizacja dzieci w rodzinie.

    Zasada, że kobieta ma przywileje, została zastąpiona zasadą, że ma równe prawa – czyli... musi harować. Od czego rozwaliło się życie rodzinne i dzieci straciły dom. Bo dom – to jest dziupla, do której samiec wprowadza samiczkę. Nie ma kobiety – nie ma domu. Jest skorupa.

    Zasada, że dzieci należą do rodziny została zastąpiona zasadą, że dzieci należą do Pana. To Pan decyduje, czy je zaszczepić i na co, to Pan decyduje, czy i w jakim wieku posłać do jakiej szkoły. W niewolnictwie jest to słuszne, bo dziecko, gdy podrośnie, będzie pracowało na Pana, a nie na utrzymanie rodziców. Pan, oczywiście, może też zabrać dziecko jednej rodzinie i przekazać drugiej lub oddać do Pańskiej placówki wychowawczej.

    Zasada dysedukacji została zastąpiona zasadą koedukacji. Oznacza to cofnięcie się o jakieś 4000 lat. Poziom szkół żeńskich i męskich jest znacznie wyższy, od poziomu szkół koedukacyjnych – ale Pan chce, by jego niewolnicy byli głupi i ciemni. Jeśli nie pomaga koedukacja – Pan wprowadza do klas dzieci upośledzone umysłowo – i zasada „Z kim przestajesz, takim się stajesz” pomalutku robi swoje.

    Zasada: „Chłopiec ma być agresywny”; ma się bić w obronie Honoru, Prawdy, Wiary, Ojczyzny, w obronie kobiet i dzieci została zastąpiona odwrotną: męską agresję trzeba tępić! . Już w żłobkach chłopców się psychicznie owałasza. Dlaczego? Pan boi się buntu niewolników – to oczywiste. Dawniej Panowie musieli mieć niewolników bitnych - by ich bronili przed atakiem z zewnątrz. Obecnie nie muszą, bo zawarli umowę o niezmienianiu siłą granic w Europie...

    Zasada, że ludzie wolni mają broń i ćwiczą się w jej użyciu została zastapiona zakazem jej posiadania. Prawo do posiadania broni to najważniejsza różnica między statusem niewolnika, a człowieka wolnego. Cóż: Panowie boja się (jakże uzasadnionego!) buntu niewolników... 

    Zasada, że o polityce decydują mężczyźni została zastąpiona uprzywilejowaniem kobiet, wciąganiem ich na siłę do polityki. To oczywiste: kobiety będą głosowały za państwem opiekuńczym... I są mniej skłonne zbuntować się przeciwko Panu.

    Zasada, że homosie żyją sobie spokojnie („Don't ask – don't tell” - i w ogóle tolerancji dla nieszkodliwych zboczeń) została zastąpiona natrętnym narzucaniem homoseksualizmu jako „normalności”!!

    Zasada: „Jak sobie pościelesz – tak się wyśpisz!” została zastąpiona zasadą polegania na Panu. Ludzie wolni nie mieli emerytur: sami troszczyli się o zabezpieczenie swojej starości. Niewolnik nie musi: w ustroju niewolniczym Pan ma obowiązek zapewnić niewolnikowi utrzymanie do końca dni jego.

    Zasada: „Kto nie ryzykuje – ten nie je” została zastąpiona zasadą „Przezorny zawsze ubezpieczony”. Tymczasem cały postęp pochodzi z ryzyka!! Dla mężczyzn ryzyko jest czymś normalnym: ostatecznie nie boimy się wskoczyć na motor i gnać po szosie, choć nikt nam za to nie płaci.

    Zasada: „Mężczyzna powinien ryzykować życiem w obronie kobiet, dzieci i wartości, w które wierzy” została zastąpiona zasadą: „Życie ludzkie jest najwyższą wartością”. W konsekwencji np. szef Związku Zawodowego Żołnierzy Zawodowych Królestwa Danii na konferencji prasowej oświadczył, że na wypadek wojny pierwszym obowiązkiem żołnierza jest... wywiesić białą flagę!! I nawet z wojska nie można go było wyrzucić – działacz związkowy!! Zresztą miał rację: jedynym sposobem uniknięcia straty bezcennego życia ludzkiego jest natychmiastowe poddanie się. 

    Zasada wiary w Boga - została zastąpiona forsowanym przez Unię ateizmem.

    Zasada hierarchii i autorytetu, gdzie decydował jeden człowiek – na ogół: monarcha – została zastąpiona przez demokrację. W efekcie rządzi Większość – a głupich jest znacznie więcej, niż mądrych. Poziom życia politycznego spada dramatycznie, co widać np. po debatach Clintonowa-Trump. W praktyce jednak wszystko dzieje się tak, jak przewidział Arystoteles, czy któryś z Jego epigonów: „Demokracja – to rządy osłów, prowadzonych przez hieny”. Paradoksalnie państwo działa w miarę sprawnie, gdy zawłaszczy je jakiś rozsądny KGBista, jak JE Włodzimierz Putin...

    W sumie: właściwie WSZYSTKIE wartości europejskie zostały zastąpione ODWROTNYMI, „wartościami” socjalistycznymi. To, co propaguje Unia, to anty-cywilizacja. A jeśli wartości europejskie były najlepsze, to „wartości unijne”, jako dokładnie odwrotne, są najgorsze.

    Więc proszę się nie dziwić, gdy obecnie to NAS kolonizują Arabowie, Berberowie, Chińczycy, Druzowie... ...Watutsi, Xhosa, Yoruba i Zulusi.

  • 21-10-2016 12:21:00

    Znów mamy coś nowego w księgarni - zapraszamy!

     http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Proponujemy: najnowszą książkę Janusza Korwin-Mikke – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawia on swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem Autora. Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje przed wyborami prezydenckimi w Ameryce i jak ocenia swoje szanse kandydat na najwyższy urząd w tym kraju.

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Dodatkowo w komplecie z autografem oraz przy zamówieniach powyżej 150 zł. otrzymają Państwo mój nowy, mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie” lub

    Wizja parlamentu w nowej Konstytucji rzeczpospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    [email protected]


     


     

  • 18-10-2016 14:01:00

    Jeszcze o CETA

    P.Robert Lechowski napisał:

     

    Szanowny Panie Prezesie - nie daję się wkręcać lewakom, przeczytałem nieco analiz, lewicowo - protekcjonistyczno - nacjonalistyczne argumenty odrzuciłem od razu, pozostały 4 wątpliwości:

    1. Nasi przedsiębiorcy są gnębieni kosztami pracy, ochroną pracowników (nawet najgorszych), przewlekłą i bardzo skomplikowaną biurokracją, kontrolami i praktyczną bezużytecznością wymiaru sprawiedliwości gdy pojawi się spór - bo wiadomo - czas. Jestem za wolnym handlem jak najbardziej - ale proszę mi powiedzieć, czy to jest właściwa kolejność, by najpierw dowalić tym w większości nieszczęśnikom, jakimi są polscy przedsiębiorcy, konkurencję zza oceanu, którą te wszystkie "zdobycze XX wieku" prześladują wielokroć mniej?

    JKM: Przede wszystkim: banalny argument, że nie mogą nas „zalać tańszymi towarami” (bo musielibyśmy za nie zapłacić – a jedynym źródłem jest eksport...) Pan zapewne zna. Jednak już na początku, gdy się te tańsze towary pokażą, rządy w Europie będą musiały polikwidować część tych „zdobyczy XX wieku”. I bardzo dobrze!

    2. Arbitraż. Studium przypadku hipotetycznego. Polska ogłasza kolejny przetarg na system informatyczny "e-biurokracja". Powiedzmy dla ZUS i KRUS. Kanadyjska firma widzi szansę na biznes. Wysyła tu swoich misiów, którzy robią dobry marketing, lobbują, by dobrze wypaść w przetargu na taki system. W międzyczasie wygrywacie wybory (ale pojechałem po bandzie) i likwidujecie ZUS, KRUS na rzecz tzw. emerytury obywatelskiej (i PSL wam pomaga przepchnąć pomysł - w końcu sami to forsowali - pamiętacie tam chłopy w Polskie Stronnictwo Ludowe?) Reforma jest bardzo pożądana, sensowna, cudowna. Ale system informatyczny niepotrzebny. Polska zostaje pozwana przez kanadyjską firmę przed arbitraż, bo zainwestowali środki w PR a co gorsze czas - mogli przecież skupić się na wpychaniu swojego systemu komu innemu - a tak nic nie zarobią ani tu, ani tam. Czy to nie będzie przypadkiem tak, że ta firma dostanie ciężką kasę od polskiego podatnika na mocy postanowień CETA?

    JKM: Jeśli wygrali przetarg i coś zainwestowali – to powinni dostać odszkodowanie. I od arbitrów dostaną – a od „sędziów” w polskich sądach – niekoniecznie... I to byłoby bardzo źle – nieprawda-ż? Natomiast jeśli nie wygrali przetargu, to nie dostana nic, bo w każdym przetargu z ostrożności procesowej dodaje się: „Zamawiający rezerwuje sobie prawo do unieważnienia przetargu w każdej chwili”.

    3. GMO żywiłem się przez blisko 2 lata i żyję w dość dobrym zdrowiu. Ale to za krótki czas, by faktycznie stwierdzić nieszkodliwość takiej żywności dla człowieka czy obojętność dla całych ekosystemów. Czy w związku z tym nie powinniśmy poczekać jeszcze kilkadziesiąt lat, by przekonać się naocznie, że jest wszystko OK (lub nie jest)? Elektrownia w Czarnobylu miała być tak bezpieczna, że mogłaby stać na Placu Czerwonym - nieśmiało przypominam. A po jej katastrofie wszystkie elektrownie atomowe miały być przygotowane na każdą okoliczność. I ponoć były - także ta w Fukushimie. Ostrożności nigdy za wiele.

    JKM: Na pewno wiele grup i sekt będzie się żywiło „naturalnie” - a ile jakiekolwiek naturalne rośliny jeszcze istnieją, bo przecież WSZYSTKIE rośliny uprawne od stuleci są GMO. A co do Fukushimy: dowolny średni tajfun powoduje większe straty, niż Fukushima (ostatnio na samym Haiti ponad 1000 trupów) – i co? Wyprowadzamy się ze strefy tajfunów? Życie to rzecz ryzykowna – i tak powinno być. Jak kto nie chce ryzykować, nie powinien się rodzić!

    4. Ochrona danych. W USA (nie wiem jak w Kanadzie) dane o zarobkach obywateli są dostępne - z tego, co wiem, firmy tymi danymi handlują, dlatego nikogo nie dziwi telefon od firmy Porsche, która oferuje nowe auto. Bo oni wiedzą, gdzie zadzwonić. Czy nie boi się Pan, że PO-PiSowo-Razemowo-SLD-owskie rządy zechcą od amerykańskich firm kupować takie dane o obywatelach, by ich do reszty obedrzeć ze skóry (a z pewnością amerykańskie firmy zaczną takie dane na nasz temat gromadzić - z czysto biznesowych pobudek)?

    JKM: Nie rozumiem? Dostaję dziennie ok. 10 telefonów z propozycjami rzeczy, których nie mam zamiaru kupić – co mi szkodzi dostać dwa telefony od ludzi, którzy starają się wstrzelić w mój gust? A przecież nie mam obowiązku kupować. Co więcej – mam zasadę, że praktycznie NIGDY nie kupuję czegoś, co jest reklamowane... A, że głupi kupi? Cóż: dla gospodarki jest korzystne, gdy pieniądze są w rękach mądrych, a nie w rękach głupich. Ten „głupi” będzie musiał zasuwać 11 godzin dziennie – ale będzie jeździł nowym „Mercedesem” - i zapewne będzie zadowolony (bo nawet przed sobą nie przyzna się, że strzelił głupotę...)

    Mam nadzieję, że lewacko nie było. Liczę na merytoryczne odniesienie się do powyższego. Uszanowanie.

    Mam nadzieję, że było rzeczowo. Uszanowanie!

  • 10-10-2016 20:51:00

    Putin, Wójcik i prawica

    P.Daniel Wójcik napisał - i warto o tym wspomnieć: „Putin (…) jest człowiekiem ukształtowanym przez służby, a dla nich poglądy nie mają znaczenia, znaczenie ma tylko skuteczność. Propaganda i kreacja wizerunku będzie tam taka, o ile będzie służyć Moskwie. Wczoraj byli socjalistami, dziś są kapitalistami. Konserwatyzm jest tam malowany, a nie realny, państwo jest własnością bezpieki, ot tyle i aż tyle. Rosja biała czy czerwona to zawsze państwo imperialne, a jak imperialne to zawsze musi zagrażać Polsce!”

    Tak jest! Ma Pan absolutną rację. JE Włodzimierz Putin jest człowiekiem ukształtowanym przez służby. Skoro jest „ukształtowany” - to znaczy, że jakieś poglądy ma. Natomiast „skuteczność” to skuteczne realizowanie swoich poglądów. Najpierw są wartości – a potem ich realizacja. Nie można skutecznie realizować – jeśli się nie wie, co się chce zrealizować.

    Jakie to poglądy? W służbach panuje zasada autorytetu i hierarchii, natomiast d***kracją się (jak-że słusznie!) pogardza. Jak zresztą wszystkimi lewicowymi wartościami. Wykropkowane słowa na początku tekstu p.Wójcika brzmiały: „Putin nie jest prawicowcem”. Jak właśnie pokazałem: jest. Być może tylko udaje - ale: co za różnica? I jak to sprawdzić? 

    Oczywiste, że propaganda ma służyć Moskwie – a komu miałaby służyć? Waszyngtonowi? Warszawie? Berlinowi? Brukseli??? No, i ma być skuteczna. Jeśli służby za bardziej skuteczny uznały konserwatyzm i kapitalizm – to chyba dobrze o nich świadczy? Czy konserwatyzm jest tam „malowany”? No, nie: pochody „miłości i równości” są tam zakazane, baby z gołymi cyckami włażące do cerkwi są aresztowane i skazywane (potem po cichu zwalniane...) a podatki wynoszą: PIT 13% , VAT 18%-10%-0% - a nie PIT 18%-32% i VAT 23% jak w Polsce, w innych autonomicznych republikach Związku Socjalistycznych Republik Europejskich - i w innych krajach budujących socjalizm.

    I, oczywiście, każde państwo powinno starać się być imperium – podobnie jak każdy czterolatek marzy by zostać Tarzanem. Ja też jestem imperialistą i marzę o Wielkiej Polsce. Ostatecznie Królestwo Polskie było wielkim imperium i Polacy nawet zdobyli Moskwę - urządzając tam, niestety, rzeź, która na kilka wieków wykopała przepaść między naszymi narodami. Przypominam, że świętem narodowym w Rosji jest rocznica oswobodzenia Moskwy spod jarzma polskich oprychów!

    Imperialiści – w odróżnieniu od socjalistów i nacjonalistów – są jednak ludźmi rozsądnymi i można z nimi rozmawiać. A czy Rosja zagraża Polsce? Gdyby połknęła Ukrainę albo Białą Ruś – to, oczywiście, tak! Dlatego musimy dbać o niepodległość Białorusi i Ukrainy. Jednak zarówno Donbas jak i (na pewno!) Krym – to nie nasza broszka.

    I byłoby dobrze, gdyby Federacja Rosyjska była własnością bezpieki. Oczywiście lepszy byłby car – ale z braku laku ktoś tym musi rządzić. Ktoś – a nie ciemny L*d - który, nota bene, Polakami (w najlepszym wypadku) pogardza. Niestety Rosja własnością bezpieki nie jest – i p.Putin, przy całej swej popularności i autorytecie, musi liczyć się z takimi ludźmi jak tow.Genady Ziuganow – i dziesiątkami milionów wyborców, wyhodowanych na sowieckiej propagandzie.  

  • 10-10-2016 16:35:00

    Zapraszamy naszych Czytelników do naszej księgarni

    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl


     

    Proponujemy: najnowszą książkę Janusza Korwin-Mikke – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawia on swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem Autora. Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje przed wyborami prezydenckimi w Ameryce i jak ocenia swoje szanse kandydat na najwyższy urząd w tym kraju.

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

     

    Dodatkowo w komplecie z autografem oraz przy zamówieniach powyżej 150 zł. otrzymają Państwo mój nowy, mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie” lub "Wizja parlamentu w nowej Konstytucji rzeczpospolitej Polskiej" - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo.  

     

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    [email protected]


     

  • 04-10-2016 16:02:00

    Trevuren

    Z biegiem lat człowiekowi spłaszcza się skala czasu. Jeszcze niedawno walczył człowiek o uznanie polityki śp.Ronalda Reagana – a tu rosną ludzie, którzy w ogóle nie wiedzą, kim był Reagan!

    Cóż: rządził, kiedy jeszcze nie było ich na świecie. Co dopiero ze sprawami mniej ważnymi?

    W 2003 roku p.Jerzy Bush Jr. uznał, że jego ojciec – też prezydent Stanów Zjednoczonych – popełnił błąd nie dobijając reżymu śp.Saddama Husseina. 92-letni dziś polityk miał rację: likwidacja reżymu Husseina nie tylko przyniosła śmierć 200.000 ludzi – ale likwidacja Iraku jako lokalnego mocarstwa spowodowała wzmocnienie głównego wroga Stanów Zjednoczonych i Izraela: Iranu. Cóż: młodzi często nie słuchają starszych – i robią głupstwa...

    Atak na Irak poprzedziły obrzydliwe pomówienia konstruowane przez CIA: a to, że Irak ma broń jądrową, a to, że Irak wytruł bronią chemiczną połowę Kurdów... Wszystko to okazało się nieprawdą – i potem CIA tłumaczyła, że „Hussein naprawdę ma broń ABC, ale przezornie zmagazynował ją na czarnym (!!) statku, krążącym po Oceanie Indyjskim. CIA wie, gdzie on jest, ale nie chce się doń zbliżać, by nie spowodować skażenia środowiska” (!!) Takie głupoty były z całą powagą podawane przez agencje.

    Tymczasem Niemcy i Francja, mające w Iraku swoich agentów, wiedziały, że to bzdury – a poza tym robiły z reżymem Husseina rozmaite interesy. Francja sprzedała Mu nawet reaktor atomowy. Który zresztą rozwalił jednym nalotem Izrael (Irak nie mógł się na to poskarżyć, bo ... nie uznawał istnienia państwa Izrael!!!). Prowadziły więc wojnę propagandową z Waszyngtonem – na co Amerykanie odpowiadali ze wściekłością. Przestali przy tym kupować francuskie wina (i słusznie – kalifornijskie są lepsze!) a „francuskim frytkom” (french fries) zmienili nazwę na „frytki wolności” (freedom fries).

    A ze Szkopami groziła wręcz wojna!

    W tym klimacie cztery państwa Wspólnoty Europejskiej (Unia powstała dopiero w 2009 – gdy śp.Lech Kaczyński zdradził i podpisał Traktat Lizboński!): Belgia, Francja Luksemburg i Niemcy postanowiły wybudować w Trevuren (takie bogate miasteczka graniczące z Brukselą – jak Józefów k/Warszawy) siedzibę nowego Paktu wojskowego. Takiego NATO, do którego weszłyby państwa europejskie – bez USA i poza-europejskich członków NATO!

    To groziło naprawdę wybuchem wojny. Na szczęście agentura amerykańska (mają w Europie dobrze obsadzone ambasady...) pomysł ten zlikwidowała – wykorzystując pro-amerykańskie państwa: Zjednoczone Królestwo i Rzeczpospolitą Polska.

    I oto teraz te same cztery państwa (najbardziej pro-unijne jest najmniejsze: Wielkie Księstwo Luksemburg!!) chcą wrócić do tej idei. Walczy o to zawzięcie p.Gwidon Verheugen – wtedy premier Królestwa Belgii – obecnie CEP (Członek Euro-Parlamentu), jak i ja. Udający liberała – jak p.Włodzimierz Żyrynowski w Moskwie …

    Ci ludzie świadomie parli do Brexitu. Celowo na dwa miesiące przed referendum w UK zwiększyli fale uchodźców i zapowiedzieli, że dadzą wizy wszystkim Turkom – by wystraszyć Brytyjczyków. A ponieważ WCzc.Jaroslaw Kaczyński od kilku lat sam domaga się powołania silnej unijnej armii – to kto się sprzeciwi tym euro-jastrzębiom?

    A przecież gdyby taki np. tow.Marcin Schulz, szef Parlamentu Europejskiego, dostał do ręki takie narzędzie, jak nowoczesna armia (dodrukowaliby dużo pieniędzy i by ją uzbroili – spokojnie....) to na początek przyszedłby z bratnią pomocą narodowi węgierskiemu opanowanemu przez kontr-rewolucjonistów p.Wiktora Orbana – a potem – kto wie? Pokonanie reakcjonisty Putina? Rewanż na Ameryce, za te niemieckie kobiety masowo w 1945 roku gwałcone przez czarnoskórych żołdaków z USArmy?

    „Szczyt” Unii w Bratysławie (Brytyjczyków, choć formalnie nadal są w UE, nie zaproszono!) w zasadzie potwierdził te zamiary. Tyle, że ... bez żadnych konkretów. Najprawdopodobniej więc wszystko znów szczęśliwie rozlezie się po kościach.

    Oby!