Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63948 komentujących
62756 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 31-12-2015 15:57:00

    Wszystkim...

    wybierającym się właśnie na Bal Sylwestrowy, wszystkim, którzy bawią się w domach, a także wszystkim, którzy się nie bawią, bo np. chorują albo muszą pracować -

     

     

    życzę by rok 2016 był lepszy niż 2015

     

    Może to być trudne - ale jak się wszyscy postaramy... 

     

    (mam nadzieję, że nie uraziłem żadnej mniejszości - np. miliarda Chińczykow - obchodzących początek roku kiedy indziej?) 

  • 31-12-2015 11:04:00

    Kolejny przykład jak głupi i nieefektywny jest CIT

    "0,1% efektywnego podatku zapłaciły wybrane banki: 21 mld przychodu - 20 mln CIT. Kolejny przykład jak głupi i nieefektywny jest CIT." ~ to CAS.
    PIT i CIT trzeba zlikwidować - bo nie tylko ewidentnie szkodzą gospodarce karząc tych, co najefektywniej pracują - ale ponadto nagradzają tych, co zamiast produkować zajmują się... rozpracowywaniem tajników systemu podatkowego.
    Jeśli wynajdę sposób, by zarobić dwa razy tyle - 3/4 tego zabierze mi fiskus. Jeśli znajdę sposób, by zapłacić połowę podatku - nie uchetam się, a całość zostanie w mojej kieszeni.
    Wybór prosty: zamiast na politechnikę należy iść na prawo!

  • 28-12-2015 14:12:00

    Brak Lecha

    Dwaj bracia Kaczyńscy, choć cały czas trzymali ścisłą sztamę, nie byli identyczni. Jeden ożenił się - drugi nie. Jeden był politykiem lewicowym - drugi centrowym: partia, ktora założył, nazywała sie najpierw "CENTRUM". 

    Różnica miedzy Braćmi  była bardzo wyraźnie dostrzegana przez wszystkich myślących politycznie. Poczynając od śp,.gen.Czesława Kiszczaka, który śp.Lecha zaprosił na rozmowy w Magdalence - a Jarosława - nie. Potem, gdy Lech Kaczyński został prezydentem, "Salon" bardzo przemyslnie wspierał Lecha przeciwko Jarosławowi - z niezbyt wielkim powodzeniem, bo bracia cały czas porozumiewali się i nie zerwali więzi ani na moment. 

    Obecnie o tej różnicy wspomina p.prof.Tomasz Nałęcz w wywiadzie dla WP.pl

    (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Tomasz-Nalecz-PiS-nie-ma-dostepu-do-banku-wiec-likwiduje-straznika,wid,18067036,wiadomosc.html )                                                                                                                                                

    "Rządy PiS będą brutalniejsze niż w latach 2005-2007, ponieważ tym razem Jarosław Kaczyński nie musi się z niczym liczyć. - Jarosław nie chciał ryzykować dobrym imieniem brata. I my będziemy bardzo boleśnie odczuwać brak Lecha Kaczyńskiego".                                                                                            Przez "dobre imię" p.Profesor rozumie: "Dobra opinia Salonu". Istotnie. I to jest dla nas korzystne - bo może pójść nieco bardziej w prawo. Na razie ma od wyborców jeden mandat: na wykończenie  PO, PSL i ich nastepców. 

    Cóż: sami chcieli d***kracji - to niech mają za swoje! 

  • 27-12-2015 03:37:00

    Coś o taksonomii (jest post scriptum!)

    Dwóch co najmniej Komentatorów obraziło się, że lekceważę wysiłki taksonomów. Postaram się wyjaśnić, w czym rzecz. 

    Jako przykład wezmę np. typ "ryby". Ściągam z Wikipedii: 

    Ryby stanowią takson parafiletyczny, ponieważ każdy klad obejmujący ryby obejmuje również czworonogie (Tetrapoda), które nie są rybami. Z tego powodu tradycyjnie rozumiane ryby nie są już traktowane jako jednostka taksonomiczna.

    Obecnie zwierzęta zaliczane do ryb dzielone są na gromady[3]:

    Dwie ostatnie gromady łączone są w nadgromadę Osteichthyes – ryby kostnoszkieletowe.

    Nie wiem, co to jest "takson" (ale się domyślam...) "parafilektyczny" (jakbym pogłówkował, to bym się domyślił - ale szkoda czasu)  ani "klad" (??) - natomiast rozumiem, że "ryby" nie muszą być rybami. W porządku. Ale co za różnica, czy wprowadzimy osobną nazwę np. "fryby" na te tetrapoda, a "ryby" oznaczac będa tylko ryby właściwe, A może wprowadzic nazwę mryby na te wszystkie siedem gromad, a dwie pierwsze gromady wydzielic w nadgromade  "śluminogi"? A może chrzestnoszkieletowe i fałdopłetwe połączyć w jedną nadgromadę? A dlaczego nie? 

    Jakie to ma znaczenie dla nauki???  Być może ułatwia pamiętanie - ale to wszystko.

    Ta dzisiejsza drabinka:

    Nazwa polska Nazwa naukowa Skrót
    królestwo regnum  
    podkrólestwo subregnum  
    nadtyp superphylum  
    typ phylum  
    podtyp subphylum  
    infratyp infraphylum  
    nadgromada superclassis  
    gromada classis  
    podgromada subclassis  
    infragromada infraclassis  
    nadrząd superordo  
    rząd ordo ord., o.
    podrząd subordo subord., so.
    infrarząd infraordo  
    nadrodzina superfamilia  
    rodzina familia fam.
    podrodzina subfamilia subfam.
      infrafamilia  
    nadplemię supertribus  
    plemię tribus  
    podplemię subtribus  
      infratribus  
    nadrodzaj supergenus  
    rodzaj genus gen.
    podrodzaj subgenus subg., subgen.
      infragenus  
    gatunek species sp.
    podgatunek subspecies subsp., ssp.
    nacja natio  
    odmiana morpha  
    forma forma f.
     

    dowodzi, że systematycy naprawdę nie mają juz nic sensownego do roboty - i wynyślają te "nadplemiona" czy "podrodziny" by dostać jakiś doktorat (nie należy mi się za "śluminogi"?) albo habilitację. Przecież to jest CHORE! 

    I zapewniam, że nauka by się bez tego rozszczepiania włosa na czworo znakomicie obyła! 

    Przecież nawet "gatunek" trudno dobrze zdefiniować. Słynny przyklad śp.Ernesta May'ra - ślimaki na wybrzeżu jakiejś wyspy (zapomniałem nazwy):  podgatunki A i B krzyżują się - i jedziemy dalej zegarowo po wybrzeżu: B i C się krzyżują, C i D też, D i E też, E i F też, F i G też i dochodzimy z lewej do siedlisk A: G z A się nie krzyżują!!  

    Czy te podgatunki stanowią jeden gatunek - czy nie?  

    Odkrycie tej kolonii jest ciekawe. Żmudna praca moluskulogów przyniosła wkład do nauki. Natomiast spory o to, czy to jest jeden gatunek, czy nie - są bez znaczenia. 

    Na zakończenie: Rozumiem, że canis domesticus to podgatunek psa. prosze mi podać - na przykladzie psów domowych - co to jest "nacja", "odmiana" i "forma" - bo słowo "rasa" jest, jak rozumiem, z powodów politycznych wyklęte i psy są nacyjne, a nie rasowe? 

    PS. P.Krzysztof "Chris" Sokół zwrócił mi uwagę, że dzisiejszy podział na te wszystkie rzędy itd. jest bez znaczenia - jednak odzwierciedla on specjację, jaka odbywała się w przeszłości. Założenie brzmi, że im bliższe w systematyce gatunki, tym później oddzieliły się od siebie. A to już są wyniki realne, a nie tylko zabawa w szufladkowanie. 

    Innymi słowy: inna jest sytuacja gdy wspólnego przodka mają śluzice i minogokształtne, a wspólnego chrzęstnoszkieletowe z promieniopłetwymi (i dopiero ci przodkowie maja wspólnego ancestora) - a inna, gdy wspólnego mają śluzice z chrzęstnoszkieletowymi zaś minogokształtne z promieniopłetwymi - i podział taksonomiczny ma odzwierciedlać historię. Prace taksonomistów nad podobieństwem tych gatunkow moga ułatwić odkrycie tej historii. W tym sensie mają sens.  Acz, oczywiście, teoretycznie można to ustalić przy pomocy samych badań DNA i RNA, bez ogladania tych ryb na oczy...

  • 26-12-2015 23:09:00

    O "współczynniku Giniego" i wartościach.

    Na swoim FB napisałem: 

    Jak nieustannie podkreślam: Prawicę od Lewicy dzieli wszystko. Po prostu to, co my nazywamy „dobrym” Oni nazywają „złym” - i odwrotnie. Śp.Henryk Sienkiewicz powiedział w swoim czasie, że Prawicę od Lewicy dzieli nawet stosunek do arytmetyki: Prawica lubi dodawać i mnożyć - a Lewica odejmować i dzielić; oczywiście: po równo...

    Miałem kiedyś dyskusję – bodaj w Krakowie – z jakimś lewakiem. Powiedziałem w niej, że Stany Zjednoczone rozwijają się szybciej od Unii Europejskiej i mają znacznie lepszy współczynnik Giniego. Facet przerwał mi z tryumfalnym błyskiem w oku oświadczając: „Pan nie umie czytać statystyk. Wyższy współczynnik Giniego oznacza, że tam jest mniej równości!”.

    „No właśnie – odparłem – im mniej równości, tym lepiej!”

    W faceta jakby piorun strzelił. Po prostu żył w swoim świecie, gdzie wartości są ustalone (jako lewicowe) i dla niego było OCZYWISTE, że „równiej”=„lepiej”. W głowie mu się nie mieściło, że ktoś może to zakwestionować.

    Natomiast dla Prawicy horrendalna jest myśl, by ci co mają zdolności, i ci co ciężko pracują – mieli się tak samo dobrze, jak ci, co są głupi i leniwi. Sprawiedliwość musi być!

    Oczywiście „sprawiedliwość” to coś całkiem odwrotnego niż „sprawiedliwość społeczna”.

    Proszę pamiętać: byka trzeba brać za rogi. Nie wolno np. mówić: „Socjalizm to ustrój sprawiedliwy, ale, niestety, nie daje pieniędzy, więc trzeba wprowadzić kapitalizm”. Nie! Trzeba mówić: „Kapitalizm nie tylko daje więcej pieniędzy, ale też jest ustrojem znacznie bardziej sprawiedliwym”!

    Nieroby muszą w nim pracować! Dlatego socjaliści i inne pasożyty tak nienawidzą kapitalizmu.

    Kto to powiedział: „Socjalizm zapewnia biednym jedną ogromną przewagę: liczebną!”?

    Tu: współczynnik Giniego dla różnych państw. Najwyższy mają – przezornie nie uwidocznione na wykresie – dwa najszybciej rozwijające się państwa: RPA i Brazylia.

    Tu dodaję wykres z Brazylią i RPA. Nb. te wykresy są niezgodne na innych miejscach...

     

    W odpowiedzi otrzymałem jasno i klarownie wyłożone stanowisko lewicowe:

    P.Wojciech Łambucki: "Idąc Pańskim tokiem rozumowania współczynnik GINIEGO na poziomie 1 (jedna osoba skupiająca cały majątek państwa) jest sprawiedliwy, bo cała reszta nie pracuje?

    GINI Index pokazuje jaka jest różnica między najbogatszymi, a najbiedniejszymi. W istocie im niższy tym lepiej dla obywateli.

    Idąc drogą logiki: Czy ktokolwiek wolałby mieszkać w Brazylii, RPA czy Meksyku zamiast Luksemburgu, Szwecji czy Norwegii?"

    Zacznijmy od uderzenia w serce wartości lewicowych. P.Łambucki pisze: „GINI Index pokazuje jaka jest różnica między najbogatszymi, a najbiedniejszymi. W istocie im niższy tym lepiej dla obywateli”.

    Dlaczego – na litość Boską - „lepiej”???!!? Czy ma Pan jakiekolwiek uzasadnienie tej oceny??!?

    Powiedzmy, że w Poronii połowa ludności pracuje i zarabia po 501.000 talarów, a połowa nie – i ma z zasiłków 499.000 talarów. Natomiast w Rurytanii pracujący mają po 900.000 – a nieroby po 100.000. Czy naprawdę w Poronii obywatelom jest „lepiej”??

    Dodajmy, że w Rurytanii opłaca się pracować, więc w rzeczywistości pracujący będą harować jak dzikie mrówki i osiągną dochody nie 900.000 talarów, a 1.500.000 albo i dwa miliony talarów...

    Teraz trochę praktyki. Prawda jest taka, panie Łambucki, że ludzie twórczy uciekają ZE Szwecji itd. Natomiast DO krajów skandynawskich i innych takich ściągają nieroby chcące żyć kosztem tych, co tam JESZCZE pracują. A także inni - chcący uczciwie zarobić na bogatych, ale rozleniwionych, Duńczykach, Szwedach itd. Pracując za nich.

    Teraz odrobina teorii: 

    Nie jest tak, że Szwecja jest bogata, bo jest w niej socjalizm. Jest odwrotnie. Dlatego, że była bogata, można w niej było zbudować socjalizm!! Socjalizm to ustrój piekielnie marnotrawny – dlatego nie udał się w Chinach czy w Rosji – natomiast w bogatej Europie Zachodniej JESZCZE się trzyma. Przewidział to już nśp.Karol Marx mówiąc, że „Socjalizm zostanie najpierw zbudowany w najwyżej rozwiniętych krajach Zachodu”. Pół wieku temu śmieliśmy się z PZPR-owców budujących socjalizm nie tam, gdzie ich idol nakazywał. Teraz nie ma się co śmiać...

    Ciąg dalszy teorii: jak jest liczony ten współczynnik??? Przecież wszyscy wiedzą, że np. w Luksemburgu pierze się ogromne pieniądze – i robią to ludzie raczej nieliczni. Jakim cudem współczynnik Giniego jest tam taki niski? Odpowiedź: bo naiwniacy mierzą dane oficjalne, nie przyjmując do wiadomości, że w krajach socjalistycznych średnio 60% gospodarki to czarna i szara strefa.

    Wreszcie o samym rozumieniu tego współczynnika. Liczby na wykresie (0,25 ÷ 0.50)   sugerują, że jesteśmy w połowie drogi do sytuacji, w której jeden człowiek skupia cały majątek. Oczywiście nic takiego nie ma miejsca. W USA samych miliarderów jest 536 – bardzo duże rozproszenie majątku. W Szwecji 23.

    I tu uwaga: USA liczą 320 mln obywateli, Królestwo Trzech Koron – 10 mln. Koncentracja majątku w Szwecji jest więc nieco WIĘKSZA, niż w USA. Natomiast waga tego majątku w USA jest większa, bo wśród miliarderów jest znacznie WIĘKSZE zróżnicowanie!

    I wreszcie uwaga ostatnia: o zrozumieniu słowa „nierówność”. Otóż współczynnik Giniego – jak WSZYSTKIE współczynniki – nie mierzy tego, co rzekomo mierzy. Gdyby bowiem cały majątek Poronii znalazł się, jak pisze p.Łambucki, w ręku jednego człowieka, to w tym państwie panowałaby nie „nierówność”, lecz potworna wręcz równość!!!

    Prawie tak było w komunistycznej Kambodży za Czerwonych Khmerów: piekłoszczyk Pol-pot miał wszystko – reszta nie miała nic.

    Powtarzam: „Socjalizm zapewnia biednym jedno: ogromną przewagę... liczebną! 

     

  • 24-12-2015 14:00:00

    Obyś żył w ciekawych czasach!

    Kochani! Chińskie przekleństwo brzmi: "Obyś żył w ciekawych czasach!". Jednak one musiały nadciagnąć - i nadciągnęły. I bardzo dobrze.
    Myśląc o narodzinach Dzieciątka pamietajmy, że na naszych oczach powstaje kolejne Nowe. I patrzmy na to z Nadzieją - bo dłużej tak ciężko było żyć! I patrzmy optymistycznie: nie ma śniegu, nie ma mrozu - dobrze jest!
    Choć inaczej, niż co roku.
    A dlaczego nie może być inaczej? Prędzej czy później - wyjdziemy na prostą. Czego wszystkim życzę!

  • 21-12-2015 23:22:00

    Dwa (moje) błędy

    Popelniłem ostatnio dwa razy ten sam błąd: nie przeczytałem tekstu podstawowego. 

    Pierwszy dotyczy ułaskawienia p,Mariusza Kamińskiego. Broniłem w tej sprawie p.Prezydenta mylnie sadząc, że w Konstytucji jest napisane: "Prezydent może ułaskawić osobę skazaną" (czy jakoś tak) - i spór idzie o to, czy "skazany" musi być rozumiane jako "skazany prawomocnie".  Tymczasem okazało się, że uprawnienia Prezydenta idą nawet dalej: osoba ułaskawiana (nie "uniewinniana"!!) w ogóle nie musi być skazana, ani nawet oskarżona!! Prawnicy się wściekają - ale sprawa jest, na szczęście, jasna. Prezydent ma prawo łaski - i już. Nie zależy to od aparatu sądowniczego - i w ogóle żaden prawnik nie ma w tej sprawie nic do gadania. Tu należy dosłownie stosować formułę: "NEMO IUDEX IN CAUSA SUA". Sedziowie sa zainteresowani, by móc kogos osądzić - więc beda orzekali, że maja prawo sądzic (tu: p.Kamińskiego). Tymczasem nie maja go - bo JE Andrzej Duda Go ułaskawił - i tyle. 

    Drugi błąd popelniłem w tekście "Profesor Rzepliński i prostytutka"!. Oskarżyłem w nim p.Profesora o to, że przerabia Trybunał na IV Izbę Parlamentu. Tymczasem taka rola TK jest wprost narzucona przez ustawę o Trybunale! Prezes Trybunału ma obowiązek sprawdzić, jakie skutki dla Skarbu Państwa bedzie mało takie czy inne rozstrzygnięcie Trybunału!!

    I teraz tak: albo Trybunał ma orzekać o zgodności ustawy z Konstytucją bez zwracania uwagi na konsekwencje finansowe (to w takim razie po co Prezesowi Trybunału ta informacja?) albo też ta informacja ma wplywać na orzeczenia Trybunału - a w takim razie ten Trybunał nie dba o sprawiedliwość, tylko o interes państwa. 

    Weźmy konkretny przykład. Rząd III RP zawarł z rządem Paflagonii umowę, że można w Polsce wyświetlać filmy paflagońskie - ale tylko kolorowe. Natomiast za wyświetlenie filmu czarno-bialego musimy zapłacić $500.000.000 kary. I taki film został, niestety, opublikowany. Paflagonia domaga się pięniedzy. "Nasz Rząd" odmawia. Paflagonia pozywa go do Trybunału. Ten pyta, jakie są konsekwencje finansowe - i dowiedziawszy się, że kosztowałoby to pół miliarda zielonych orzeka, że "czarny" i "biały" to też kolory - więc wolno nam było ten film wyświetlić!!

    Czyli niesprawiedliwe działanie TK jest wręcz wpisane w jego istotę! Bo po co Prezes TK pyta o finansowe konsekwencje? 

    Temida musi być ślepa - przypominam! 

    PS. Jestem przekonany, że spora część czytelników sądzi, że Trybunał powinien orzec przeciwko Paflagonii - i jest to nawet jego patriotyczny obowiązek!! Ci ludzie albo nie rozumieją, co to jest "sprawiedliwość" - albo rozumieją, ale nie doceniają strat, jakie ponosi kraj, gdy rozchodzi się opinia, że jego sądy orzekają niesprawiedliwie!!!

  • 17-12-2015 10:37:00

    Teatrzyk "Błękitno-Złota Gęś" przedstawia komedię p/t: "Walka z korupcją"

    Motto: „Ukraina wielkim strategicznym partnerem Polski” 

                                     JE Andrzej Duda, w Kijowie

     

    Miejsce akcji: Kijów, posiedzenie Krajowej Rady d/s Reformy 

    Aktorzy:

    JE Piotr Poroszenko, prezydent 

    [J] P.Arseniusz P.Jaceniuk, premier "rządu" 

    [A] P.Arseniusz B.Awakow, minister spraw wewnetrznych 

    [S] P.Michał Saakashvili, gubernator Odessy, b. prezydent Gruzji 

    liczni statyści i

    Szklanka z wodą

                                                              Akt I

    A: Ja bardzo pilnie słuchałem Pańskiego wystąpienia i résumé tego co było na Pańskim forum antykorupcyjnym w Odesie. Teraz Pan ma wystąpienie znacznie miększe. Nie rozumiem tego. Pan powiedział, że Rada Ministrów stoi na czele korupcji. Powiedzieliście to bez dowodów, ale jasno, wyraźnie, jednoznacznie.

            Prolog łagodny. Sekretarz ministra na razie spokojnie śpi.
     
    S: To solidnie udowodnione.
    A: Na razie ja mówię, później Pan.
    S: Mocno udowodnione. I będę nadal udowadniał i będę donosił społeczeństwu. Co to znaczy miękko? Pan Martynienko [osoba bliska p.Awakowowi] jest bandytą!
    A: C Pan tu mówi? Be-be-be-be, tak Pan mówi?
    S: Co to znaczy be-be-be-be? Ze mną jeszcze nikt tak nie rozmawiał.
    A: A ja z Panem tak będę rozmawiał.
    S: Mam to w nosie, jak będzie Pan ze mną rozmawiał.
    A: Paszol won! I...
    S: Proszę Pana o trochę kultury. W odróżnieniu od Pana nie mam nigdzie milionów, miliardów. 
    A: Nie dla Pana tu jestem. Za swoje miliardy może się Pan pokazywać gdzie indziej!. 
    S: Moich miliardów szukali już Rosjanie. Niech Pan dobrze szuka.
    Poroszenko: Minutkę. Wszyscy - stop!
                                                P.Saakashvili postanowił nieco ożywić akcję:
     
    S: Ja nie będę skorumpowanego ministra...
    A: Zamknij pysk skorumpowany gubernatorze.
    S: Co?
    A: To!
    Poroszenko: Panowie! Proszę...
    A: Złodziej!
    Poroszenko: Arseniuszu Borisowiczu, można bez wulgaryzmów?
    J: Wulgaryzmu nie było.
    Poroszenko: Był wulgaryzm. Proszę Pana, Arseniuszu Piotrowiczu...
    A: Ja chcę skończyć. 
                                           Zwyczajne nudy. Sekretarz znów przysnął. 
     
    Poroszenko: Dobrze. Tylko proszę mówić do rzeczy, na dzisiejszy temat. A nie komentować wystąpień. Proszę:
    A: Mówiliśmy o rzeczach powiązanych. Oczywiście prywatyzacja. Oczywiście pełna prywatyzacja. W tym i OPZ (Zakłady Portowe w Odesie). Wyprowadzić wszystko na "świat" i natychmiast sprywatyzować cały OPZ. Tylko mam jedno pytanie: czy Pan swoim postępowaniem sprzyja prywatyzacji OPZ - czy nie?
    S: Nie zamierzam teraz tego omawiać po Pana słowach. Dyskusje z Panembędę prowadził tylko publicznie. I udowodnię że Pan jest złodziejem. Udowodnię sam. Udowodnię że Rada Ministrów staje na czele systemu korupcji. Nigdy nie pozwolę... W odróżnieniu od Pana ja nie mam pieniędzy, ale mam sumienie i dobrą reputację. I nie pozwolę żeby jakiś Awakow, który się nakradł (wszyscy o tym wiedzą!), który pracuje i robi różne przekręty gospodarcze, rozmawiał z Saakashvilim w tym stylu. Oprócz reputacji nic nie mam. Nie stać mnie, żeby jakiś kłamca-minister, którego cały kraj zna...
    Szklanka z wodą: rzucona przez p.Awakowa oblewa p.Saakashviliego. 
                                            Szklanka leci. Sekretarz otwiera jedno oko...
     
    Poroszenko: Arsen! Zamykam naradę! 
    A: Jesteś ostatnią kreaturą.
    S: Złodziej!
    A: Tak, złodziej...
    S: Będziesz siedział, dlatego że... I ty będziesz siedział.. Łajdak.    
    A: Swój kraj doprowadził... Paszol won z mojego kraju! Łajdak. Weź idź w p***u!
    S: Z twojego kraju? Jestem również Ukraińcem, jak inni. 
    A: Ja też jestem Ukraińcem
    S: Nie! Jesteś złodziejem!
    A: A ty jesteś gadającym zerem i klaunem.
    J: Jesteś gadającym zerem. 
    A: Kuglarz, j***any. jarmarczny artysta. Swołocz taka...
    J: Wędrowny aktor. 
    A: Gówniarz
    J: Zaproszono Cię do tego kraju byś zajmował się problemami, a nie byś był aferzystą politycznym.
    S: Obrażacie kraj , obrażacie posłów, obrażacie naród Ukrainy... Będziecie za to odpowiadać! 
                                        Luźna wymiana uwag, jak to na Ukrainie. Znudzona stenotypistka opuszcza salę.
     
    Poroszenko: Starczy! Rozejść się! 
     
    Tu pełny zapis video. Mówią, jak przystało ukraińskim patriotom, po rosyjsku, oczywiście:
  • 16-12-2015 16:47:00

    Głupotki Pana Holzera

    P.Ryszard Holzer napisał w NEWSWEEKu: „Obecność polityków na sobotnim marszu była deklaracją, że choć nie zgadzają się ze sobą pod wieloma względami, to zgadzają się co do reguł gry przy stoliku politycznym i nie zamierzają go wywracać, jeśli kiedyś zdobędą władzę. Taką deklarację złożyły swą obecnością Nowoczesna, Zjednoczona Lewica, PO i PSL. A PiS, Kukiz, Razem i Korwin swą nieobecnością złożyły deklarację przeciwną – że tych zasad nie uszanują i w szachy będą grać po swojemu. A jak zaczną przegrywać, to będą tłuc po pyskach przeciwników, jak mi to obiecał pewien »publicysta niepokorny«.

    Dlatego właśnie oczekuję obecności polityków na marszach KOD i z góry za nią dziękuję. Ale pamiętajcie Państwo – to jest wasza deklaracja; wasze zobowiązanie. I kieruję to zwłaszcza do polityków PO i PSL.”

    P.Holzer tym samym imputuje nam coś absurdalnego.

    Otóż partia KORWiN nie popiera marszów w obronie d***kracji (słowa brudne wygwiazdkowuję) bo oznaczałoby to poparcie dla PiSu. To PiS właśnie realizuje zasady d***kracji – czyli Tyranii Większości. Mamy d***krację parlamentarną – czyli: kto ma Większość w Parlamencie, ten robi co chce – więc PiS d***kratycznie robi, co chce.

    W liście do „Gazety Wyborczej” 25 lat temu napisałem: „Chcecie d***kracji – to będziecie mieli szowinizm, głupotę i "(nie pamiętam, co tam jeszcze wtedy dopisałem; anty-semityzm też chyba był). Bo d***kracja to Rządy L**u – a L*d taki właśnie jest.

    Tak więc na pewno nie będziemy bronili d***kracji – czyli, jak mawiał Arystoteles: „Władzy osłów prowadzonych przez hieny”. Gdyby natomiast chodziło o marsze w obronie nomokracji, czyli rządów Prawa – to sprawa byłaby całkiem inna.

    Tu jednak jest inny problem. Obecnie obowiązuje nie Prawo, lecz Lewo – bo co to jest za „prawo”, które – gdy nie podoba się L**owi – zmienia się i na drugi dzień obowiązuje inne „prawo”? Czym to się różni od rządzenia przez Stalina dekretami? Wszelako lepsze nawet Lewo, niż absolutny brak prawa – bo jednak zanim Sejm, Senat i Prezydent coś podpiszą zmieniając Lewo na inne Lewo, mija co najmniej kilkanaście godzin – i można dać z kraju drapaka zabierając ze sobą trochę pieniędzy.

    Art.2 Konstytucji III RP powiada: „Rzeczpospolita Polska jest d***kratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. Jest to klasyczne Lewo - humorystyczne w swej naiwności. Wszystkie te trzy zasady są bowiem ze sobą sprzeczne. Bywa, że L*d chce czegoś innego niż Prawo – w d***kracji wykonuje się wtedy wolę L**u, natomiast w nomokracji wykonuje się Prawo, L**owi to tłumacząc; jeśli L*d mimo to wychodzi na ulicę i zaczyna niszczyć budynki i samochody, to się do L**u strzela. Oczywiście warunkiem jest, że rządzi sprawiedliwe Prawo – bo kto będzie strzelał do ludzi w imię Lewa?

    Bywa, że i L*d i Prawo chcą tego samego – ale zasady (tfu!) „sprawiedliwości społecznej” nakazują co innego – i co wtedy? Możliwe jest jeszcze siedem innych sprzeczności. Ten, kto ustanowił takie Lewo musiał być idiotą albo socjalistą.

    Polska rozdarta jest dziś między zwolenników „Wisły” Kraków, „Legii” Warszawa i „Lecha” Poznań – a KORWiN powiada: „Jest wszystko jedno, czy wygra »Legia« czy »Wisła« - ważne by sędziowanie było uczciwe”. To stanowisko nie jest popularne wśród L**u – ale po namyśle kibice wszystkich drużyn gotowi byliby się na to zgodzić. Niestety: telewizja podbijająca konflikt wiślaków z kolejorzami bardzo taką refleksję utrudnia. A kierownictwa tych drużyn, mające (niestety) wpływ na telewizję, taką postawę zgodnie zwalczają, chroniąc swoich „drukarzy”.

    Polska potrzebuje, jak w USA, Sądu Najwyższego, którego sędziowie będą z awansu - a nie z mianowania politycznego, jak obecni „sędziowie” Trybunału Konstytucyjnego. Jednak nawet w USA mechanizm doboru sędziów SN upolitycznił się – więc należy uwzględnić te doświadczenia w przyszłej Konstytucji. Wszelako nie może tego robić żadna partia polityczna – bo ta będzie dbała o swój interes.

    Teraz o konkretach: dzisiejszy TK nie jest żadną władzą sądowniczą, tylko IV Izbą Parlamentu: najpierw jest „Rząd” w którym glosuje się (!!) ustawy, potem Sejm, Senat i TK właśnie. Najlepszy dowód: Prezes TK przed rozpatrzeniem kwestii zgodności obrabowania emerytów z OFE z Konstytucją pisze (zgodnie z ustawą o TK!!) do Prezesa RM, jakie będą skutki finansowe decyzji TK. Gdyby TK był władzą sądowniczą, orzekałby o zgodności tej ustawy z Konstytucją – bez zwracania najmniejszej uwagi na to, jakie będą tego skutki finansowe. Jeśli „Rząd” wraz z Parlamentem złamali Prawo (czy Lewo...), to niech się martwią jak z tego wybrnąć - a Temida musi być ślepa!!

    Gdy w 1926 śp.Józef Piłsudski zrobił zamach stanu, śp.Leopold Staff zanotował: „Zgraja bandytów napadła na szpital wariatów”. Dziś banda oszołomów napadła na melinę złodziei – i L*d nie ma nic przeciwko temu by tym złodziejom przetrzepać skórę, choćby i z naruszeniem Lewa.

    Oczywiście Wielkie Partie mobilizują swoich zwolenników do rozmaitych marszów w swoim interesie. Chętnych znajdują – bo obiecują im liczne posady. Pytam p.Holzera: czy da się z'organizować marsz ludzi bezinteresownych w intencji powrotu w Polsce normalnego Prawa – i tego, by to Prawo było przestrzegane przez wszystkich?

    Może na początek eksperyment: wspólny marsz kiboli Legii, Wisły, Lechii itd. - w intencji uczciwego sędziowania?  

  • 14-12-2015 21:29:00

    Jeszcze można zamówić książki pod choinkę

    Proponujemy więc naszym sympatykom prezenty gwiazdkowe w postaci ciekawej książki, gdyż w  księgarni nowe lektury:  
     

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego:  
    – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii  oraz   Krótka historia człowieka, a także Demokracja: bóg, który zawiódł
    Nowa książka Murraya N.Rothbarda -  Etyka Wolności
    Nowa książka George'a Gildera – Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego, informacyjna teoria pieniądza oraz Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku.  
    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe
    Peter D.Shiff – Wielka depresja. Bankructwo Ameryki nadchodzi.  
    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią
    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa
    Dinesh D'Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?
    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych  
    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa  
    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii
    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku
    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek
    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie
    Paul Nison – Dieta biblijna
    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości  
    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej
     
    A także 5 moich książek w komplecie lub pojedynczo z autografem lub bez.  
     Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl
    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów
    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL  
    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres
    [email protected]

  • 11-12-2015 02:37:00

    Profesor Rzepliński i prostytutka

    Lord Russell, słynny logik, próbował na przyjęciu poderwać panienkę. Nie bardzo Mu to szło (był już po 60-tce) więc spytał wprost:

    Czy poszłaby Pani ze mną za £1000?”

    To wtedy były duże pieniądze, kilka samochodów – więc panienka powiedziała po chwili wahania: „Tak

    Hmm – za z 5 funtów?

    Panienka oburzyła się: „A co ja jestem: prostytutka?

    No, to już ustaliliśmy” - wyjaśnił lord Jan - „Teraz rozmawiamy o rozsądnym wynagrodzeniu...”

    Czy zgadzamy się, że ta pani była – lub była gotowa zostać - prostytutką?

    Np. p.prof.Robert Gwiazdowski mówi ironicznie: „Przywłaszczenie sobie tysiąca złotych – to kradzież; zawłaszczenie miliarda – to operacja finansowa...”

    Więc jak: uznajemy, że ta panienka chciała zostać prostytutką – tyle, że luksusową. Tak?

    OK.

    To jak oceniamy działanie p.prof.Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego, opisane tu:

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15411974,Trybunal_pyta_premiera__Ile_kosztowaloby_odwrocenie.html

    Wyjaśniam: Sejm (z większością PO/PSL, przy aprobacie PiSu) najbezczelniej w świecie obrabował OFE ze 153 miliardów złotych. Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. I p.Rzepliński, prezes TK, zamiast zajmować się tym, czy jest to rabunek, czy nie – zadał p.Donaldowi Tuskowi, wtedy (6-II-2014) premierowi, pytanie:

    Jak ucierpi budżet, jeśli ustawa okrajająca OFE okaże się jednak niezgodna z konstytucją?

    Jest to oczywisty dowód, że TK nie jest żadnym „trybunałem” - tylko czwartą izbą Parlamentu, oceniającą, co jest dobre dla państwa (uwaga: nie dla „kraju”, p.Rzepliński nie pytał, ile na tym zyska lub straci Polska – tylko: ile na tym straci III RP!!) Czyli: nie jest to instytucja sądownicza. 

    JE Andrzej Duda istotnie łamie obecnie Konstytucję - ale p.prof.Rzepliński nie ma prawa Mu tego wytykać!! 

    Co ciekawe: Autorka tekstu, p.Anna Popiołek, zamiast to zauważyć, relacjonuje: „Pytanie o koszty odwrócenia wprowadzonych zmian to standardowa procedura, kiedy Trybunał sam nie potrafi ich oszacować. Eksperci podkreślają jednak, że na takie pytanie powinien odpowiedzieć nie rząd, który jest stroną w sprawie, ale niezależny aktuariusz krajowy. Niestety wbrew obietnicom dotąd taka instytucja nie została powołana”.

    Nie! P.Rzeplińskiego nie nauczono w szkole, że Temida musi być ŚLEPA!!!

    TK miał odpowiedzieć, czy to jest zgodne z Konstytucją, czy nie – a nie zastanawiać się nad skutkami tego orzeczenia!!

    P.Rzepliński w ogóle nie dostrzega tego, co zrobił!! Otwarcie przyznaje się dziennikarzom do przestępstwa:„Wczoraj zwróciłem się w sprawie OFE z wnioskiem do prezesa Rady Ministrów o informację, jakie nieprzewidziane w ustawie budżetowej koszty generowałby negatoryjny wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Oczekuję na stanowisko także ustawowych uczestników postępowania, czyli prokuratora generalnego oraz marszałka Sejmu. Zgodnie z ustawą czas na odpowiedź to dwa miesiące.”

    P.Rzepliński miał przy tym rację: żaden dziennikarz tego nie zauważył. Wszyscy, WSZYSCY, przywykli do tego, że żyją w systemie totalitarnym, w którym, jak mawiał stalinowski ober-prokurator, tow.Andrzej Wyszyński, „sędzia, adwokat i prokurator mają zgodnie współpracować w kierunku ustalenia obiektywnej winy oskarżonego”. Albo, jak mawiał tow.Adolf Hitler: „Wszystkie koła muszą toczyć się do zwycięstwa!”.

    Św.Augustyn mawiał: „Niech zginie świat, byle stała się sprawiedliwość”. Na szczęście – o czym zawiadamiam lewnika Rzeplińskiego – gdy wydaje się wyroki sprawiedliwe, świat jakoś nie ginie.

    Nawet staje się jakby lepszy.

  • 10-12-2015 09:34:00

    Jestem w Symferopolu na Krymie, chciałem się przekonać co naprawdę tam się dzieje..

    Smutna wiadomość: 13-XII w Krakowie będzie cieplej (+6) ale w/g accuweather będzie padać. Zamiast Marszu spotkamy się więc o 13.20 w sali hotelu Europejskiego gdzie będę mówił o roli PiSu teraz i wcześniej. Zawiedzeni zwolennicy Marszu mogą (jeśli pogoda pozwoli,,) o 18.00 pomaszerować - ale "tradycyjnie" przeciwko stanowi wojennemu w 1981. 
    Moje gardło (słychać to tu: https://www.youtube.com/watch?v=-Wyf2BoCl1Y) jest też elementem tej decyzji. Zdaję relację z rozmów ze zwykłymi obywatelami Symferopola.

     
    Zdjęcie użytkownika Janusz Korwin-Mikke.
    Jak zwykle przed Śiętami Bożego narodzenia zapraszam państwa do naszej księgarni po Gwiazdkowe prezenty..
     
     
  • 09-12-2015 01:20:00

    Rządy degeneratów

    Zamieszczony powyżej rysunek, obrazujący to, że UE realizuje hasła III Rzeszy (i/lub ZSRS...) bardzo mi się podoba. Jednak DEMOTYWATORY zamieściły go razem z poniższym tekstem p.Rafała A. Ziemkiewicza:

    Przeciętny Polak tyra dziś w należącej do Niemców firmie na spłatę kredytu w niemieckim banku, kupuje niemieckie produkty w niemieckich marketach, a należące do Niemców media szczują go na polską tradycję, religię oraz patriotyzm i robią propagandę politykom posłusznym wobec Niemców

    Otóż: jestem politykiem raczej anty-niemieckim, jestem przez te media zwalczany (ale znacznie łagodniej niż np. przez „polską” TVP!!), w 90% popieram teksty p.RAZ - jednak te frazesy budzą mój stanowczy sprzeciw.

    1) Jeśli ktoś „tyra w należącej do Niemców firmie” - to znaczy, że nie znalazł lepszej pracy w innych firmach; powinien się więc cieszyć. 2) Banki udzielają kredytów jakby robiły ludziom łaskę – zatem jeśli ktoś wziął kredyt w niemieckim banku, to zapewne nie mógł dostać go nigdzie na lepszych warunkach – więc... j/w. 3) jeśli ktoś „kupuje niemieckie produkty w niemieckich marketach” - to widocznie są lepsze i/lub tańsze od innych, a niemiecki market rabuje go mniej, niż polski czy francuski 4) To o propagandzie to wszystko prawda – ale takie same media robią w USA wodę z mózgów Amerykanom, we Francji Francuzom, w Hiszpanii Hiszpanom, a Niemczech Niemcom. Trzeba sobie powiedzieć jasno: obecne elyty europejskie, czyli „klasa polityczna”, to DEGENERACI – i jeśli sami się tego g***a nie pozbędziemy, to przyjdą obcy i ich zastąpią.

    Proszę zwrócić uwagę na to, co w ANGORZE napisał p.mjr.Michał Fiszer: w krajach islamu – czy to Arabia, czy Iran czy „Kalifat” - nie ma pijaństwa, nie ma kradzieży, za gwałt obcinają głowę... więc dlaczego uważamy, że nasza kultura jest wyższa od muzułmańskiej??!?

    Owszem – europejska była znacznie wyższa. Ale, powtarzam nieustannie; „unijna” jest znacznie niższa...

    Pamiętacie może p.Edwarda Redlińskiego książkę „Szczuropolacy” (znaną też p/t „Szczurojorczycy”)? Otóż zalewające obecnie Europę menelstwo muzułmańskie jest tak samo charakterystyczne dla świata islamu, jak ”szczuropolacy” byli charakterystyczni dla Polaków. Jednak większość Amerykanów taki obraz Polaka sobie wyrobiła...

    Powiedzmy jasno: wódz Ostrogotów, który miał żonę i sporo kochanek, a na uczcie pożerał kawał wołowiny z rusztu, był człowiekiem normalnej cywilizacji – a rzymski cesarz zabawiający się wraz z dobranym towarzystwem w basenie z kilkuletnimi „rybkami”, każący sobie sprowadzać żony senatorów, wykorzystujący chłopców, a nawet żołnierzy (!!), jedzący języki flamingów i piórkiem łaskoczący podniebienie (by zwymiotować – i móc jeszcze jeść) - był człowiekiem cywilizacji zdegenerowanej.

    I dlatego Rzym upadł. I dlatego padnie okupowana przez federastów Europa.

    Jeśli nie zrobimy porządku z tymi od (jakie to jednak tandetne w porównaniu z języczkami flamingów...) ośmiorniczek.

  • 07-12-2015 23:25:00

    Przypominamy, że w naszej księgarni

    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    czekają na Państwa nowe książki znakomite na gwiazdkowe prezenty: 

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego:

    – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii oraz Krótka historia człowieka

    Nowa książka Murraya N.Rothbarda - Etyka Wolności

    Nowa książka George'a Gildera – Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego, informacyjna teoria pieniądza

    Nima Sanandaji – Mit Skandynawii, czyli porażka polityki trzeciej drogi

    oraz O.Jacka Gniadka SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Peter D.Shiff – Wielka depresja. Bankructwo Ameryki nadchodzi.

    Dave Ramsey – Lider przedsiębiorczości. O sukcesie w biznesie

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    George Gilder – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku.

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku

    George Reisman – Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Witold Szirin Michałowski – W matni Gazpromu

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Carl Menger - Zasady Ekonomii, ze wstępem Fryderyka von Hayek'a i Marka Skousena

    Thomas Aubrey - Koniec wielkiego mitu, czyli jak zarabiać na polityce monetarnej i cyklach koniunkturalnych

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    A także 5 moich książek w komplecie lub pojedynczo z autografem lub bez.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    Osoby mieszkające poza granicami Polski prosimy o wcześniejszy kontakt z adminem, gdyż koszt przesyłki pocztowej jest znacznie wyższy niz w kraju!


     

  • 07-12-2015 13:04:00

    Jak mi nie ufać?

    To jest sondaż IBRIS na temat: „Komu zdecydowanie nie ufam?”: 

    Figuruję w nim na zaszczytnym pierwszym miejscu z wynikiem 56%. Z reguły w tych sondażach mieszczę się w pierwszej trójce – chciałbym jednak prosić PT Autorów sondażu o wyjaśnienie: co on oznacza?

    Konkretnie: chcę np. nie dopuścić, by matki dostawały po te 500 zł na dziecko miesięcznie. Czy ludzie rzeczywiście nie ufają, że po dojściu do władzy tę forsę pozabieram – czy też dokładnie odwrotnie: ludzie są przekonani, że słowa dotrzymam i te subwencje znikną?

    Jestem przekonany, że chodzi o to drugie.

    Przyznacie Państwo, że to oryginalne użycie słowa „zdecydowanie nie ufam”?

  • 07-12-2015 08:37:00

    Jak trudno przekonać o tym tych gangsterów obradujących w Paryżu!

    Niby wie o tym każde dziecko po 4 klasach szkoły podstawowej - i każdy niepiśmienny nawet posiadacz szklarni - ale jak trudno przekonać o tym tych gangsterów obradujących w Paryżu!
    Tu widać, co dzieje się przy wyższym stężeniu CO2



    Tu nie ma co "przekonywać" - oni to doskonale wiedzą... ale nieźle na oszustwie zarabiają; do więzień sk***synów - i tyle!

  • 04-12-2015 10:49:00

    Trybunał Konstytucyjny???

    W 1973 roku sędzia Sądu Najwyższego, Wilhelm Orville Douglas, lewak straszliwy, uznał (chyba na wniosek stanu Pennsylwania) działania zbrojne w Wietnamie za nielegalne - bo, istotnie: Kongres nigdy Wietnamowi wojny nie wypowiedział. Co się stało? Prezydent w ciągu sześciu godzin ściągnął do Waszyngtonu ośmiu sędziów SN, którzy zmienili decyzję ssn Douglasa... 
    ...ale siły zbrojne dostały rozkaz szykowania się do ewentualnej ewakuacji.
    W Ameryce Sąd Najwyzszy coś jednak znaczy. 
    PiS doskonale wie, jakich ludzi mianował na sędziów TK - wie też, kogo mianowała PO - więc ma Trybunał w głębokiej pogardzie.

  • 02-12-2015 09:31:00

    Już za niecały miesiąc Boże Narodzenie.

    Proponujemy więc naszym sympatykom prezenty gwiazdkowe w postaci ciekawej książki, gdyż w księgarni nowe lektury: http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

     

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego:

    – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii oraz Krótka historia człowieka

    Nowa książka Murraya N.Rothbarda - Etyka Wolności

    Nowa książka George'a Gildera – Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego, informacyjna teoria pieniądza

    Nima Sanandaji – Mit Skandynawii, czyli porażka polityki trzeciej drogi

    oraz O.Jacka Gniadka SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Peter D.Shiff – Wielka depresja. Bankructwo Ameryki nadchodzi.

    Dave Ramsey – Lider przedsiębiorczości. O sukcesie w biznesie

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    George Gilder – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku.

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku

    George Reisman – Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Witold Szirin Michałowski – W matni Gazpromu

    Hans Herman Hoppe – Wielka Fikcja – Państwo w epoce schyłku

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Carl Menger - Zasady Ekonomii, ze wstępem Fryderyka von Hayek'a i Marka Skousena

    Thomas Aubrey - Koniec wielkiego mitu, czyli jak zarabiać na polityce monetarnej i cyklach koniunkturalnych

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    A także 5 moich książek w komplecie lub pojedynczo z autografem lub bez.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

  • 01-12-2015 18:20:00

    Nie mamy już uczonych

    P.Edgar Młochowski napisał: "A mi przykro, że Korwin ma w poważaniu naukę. Globalne ocieplenie to niestety fakt naukowy i żadne spiskowe p*****enie tego nie cofnie. Musimy działać, nie regulując płomienie świec, a przyjmując zielone podejście energetyczne i świadomie korzystając z zasobów. Mamy tylko jedną Ziemię i szkoda byłoby sp******ić i ją".
    Szanowny Panie! Kiedy mój przodek, Ferdynand von Mücke, 500 lat temu w Uppsali sprzeciwiał się był paleniu czarownic - to też Szwedom było przykro, że taki niby światły człowiek, a nie wie, że naukowcy udowodnili, że czarownice ściągają różne nieszczęścia...
    Niech Pan zrozumie: nie mamy już uczonych. Uczeni pracowali dla Prawdy. Dziś mamy "pracowników naukowych" na etatach pracujących dla pieniędzy. Jak będzie 10.000 chętnych na wykłady po $2000 od wykładu udowadniających ,że Globcia nie ma - to będą głosić, że go nie ma. Ponieważ na razie jest na odwrót: płacą za "udowodnianie", że jest - no, to...
    Jasne?

     

     

    Już za niecały miesiąc Boże Narodzenie. Proponujemy więc naszym sympatykom prezenty gwiazdkowe w postaci ciekawej książki, gdyż w  księgarni nowe lektury: 
    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego:
    – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii  oraz   Krótka historia człowieka
    Nowa książka Murraya N.Rothbarda -  Etyka Wolności
    Nowa książka George’a Gildera – Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego, informacyjna teoria pieniądza
    Nima Sanandaji – Mit Skandynawii, czyli porażka polityki trzeciej drogi
    oraz O.Jacka Gniadka SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe
    Peter D.Shiff – Wielka depresja. Bankructwo Ameryki nadchodzi.
    Dave Ramsey – Lider przedsiębiorczości. O sukcesie w biznesie
    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią
    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa
    Dinesh D’Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?
    George Gilder – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku.
    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych
    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa
    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii
    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku
    George Reisman – Ekologizm, trucizna XXI wieku
    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek
    Witold Szirin Michałowski – W matni Gazpromu
    Hans Herman Hoppe – Wielka Fikcja – Państwo w epoce schyłku
    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie
    Carl Menger – Zasady Ekonomii, ze wstępem Fryderyka von Hayek’a i Marka Skousena
    Thomas Aubrey – Koniec wielkiego mitu, czyli jak zarabiać na polityce monetarnej i cyklach koniunkturalnych
    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej
    A także 5 moich książek w komplecie lub pojedynczo z autografem lub bez.
    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl
    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów
    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194