Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63773 komentujących
79754 czytających
Konkurs
Magister PAFERE
PAFERE zaprasza do udziału w VI edycji konkursu Magister PAFERE
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 31-10-2013 17:30:00

    Realizm p.Jana Marii Rokity. Dyskusja w PolSat Business juz jest

    W wywiadzie-rzece zamieszczonym w książce p.Roberta KrasowskiegoAnatomia Przypadkup.Jan Rokita napisał:

    I nie chodzi o fakt bardzo dawnej współpracy, ale o tę małość, jaką wykazał Wałęsa, używając jako prezydent służb specjalnych niepodległego państwa do tego, aby skorygować nie najlepsze strony swojego życiorysu z czasów młodości. Wałęsa był zbyt wielki, aby być tak mały. Miał mandat historii. Trudno mi sobie wyobrazić takich polityków, jak de Gaulle czy Piłsudski, którzy posyłaliby służby, aby wymazać fragmenty własnego życiorysu. Oni by przeszli nad tym do porządku z pańskim poczuciem wyższości. Moim zdaniem tak powinien postąpić Wałęsa. Postąpił inaczej i pozostał po tym niesmak

    Nie wiem, co by zrobił śp.Karol de Gaulle, który zresztą powinien był zostać rozstrzelany za szkodę, jaką wyrzadził Francji. Wiem natomiast, co robił śp.Józef Piłsudski: zapłacił był Niemcom (m.in. dostawami węgla) za nie ujawnienie faktu, iż był agentem kajzerowskiego wywiadu. Nawiasem pisząc: o tyle nieskutecznie, że obecnie archiwa są otwarte i Każdy bez trudu może te dowody znaleźć.

    Czy to On sam kazał zamordować śp.gen.Zagórskiego – czy zrobili to Jego ludzie bez Jego wiedzy – tego nie wiemy.   

    Dyskusja z p.Szumlewiczem: http://www.youtube.com/watch?v=HF6izyFeiyo

  • 31-10-2013 16:36:00

    Dziś o 18.00 jestem w Polsat-Biznes, a o 20.00 zapraszam do Radio Live http://polskalive.pl

    Dziś o 18.00 jestem w Polsat-Biznes, a o 20.00 zapraszam do Radio Live http://polskalive.pl

    na audycję o poczuciu bezpieczeństwa

    Gośćmi oprócz mnie będą:

    Tomasz Kaczmarek, poseł Prawa i Sprawiedliwości

    Wincenty Elsner, poseł Twojego Ruchu

    Krzysztof Szpanelewski, Kongres Nowej Prawicy

    Cezary Gmyz, Telewizja Republika

    Nie ma dnia bez informacji o katastrofie, wypadku, zbrodni, akcie terroru. Świat wydaje się stać na krawędzi i tylko jeden krok dzieli nas od runięcia w przepaść. Jedyne co upadek w otchłań powstrzymuje to dzielne, wręcz bohaterskie, działania rozmaitych i niezliczonych służb dbających by nie stała nam się krzywda. Ale by skutecznie działać bohaterskich służb pracownicy i agenci muszą w pocie czoła zbierać i analizować niezliczone ilości danych.

    O nas! O tym z kim się komunikujemy, gdzie i jakie zakupy robimy, do kogo i jakiej treści maile wysyłamy, gdzie jesteśmy, dokąd się wybieramy, gdzie i ile czasu spędzamy, na co chorujemy, jakie strony www. nas interesują, jakie filmy oglądamy, jakiej muzyki słuchamy... Na wszelki wypadek!

    Czy aby rzeczywiście to wszystko prawda?

    I czy to jest odpowiednia cena za [pozorne] poczucie bezpieczeństwa?

     

    Zapraszam też do naszej księgarni internetowej, gdzie jest wiele nowości ksiegarnia.korwin-mikke.pl oraz wznowienie mojej ksiązki o podatkach - "Podatki, czyli rzecz o grabieży!"

  • 30-10-2013 12:25:00

    Dziś jestem o godz. 21.30 w Polsat-News

    w audycji "Tak czy nie" nt. 6- i 7-latków w szkole.

    Zapraszam do naszej księgarni i z przyjemnością informuje, że jest znów dostepna moja książka pt. "Podatki, czyli rzecz o grabieży" - oraz nowe książki wydawnictwa "Fijor Publishing" - zapraszam na http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl/

  • 30-10-2013 05:23:00

    Parszywe umowy – czyli: już 8 milionów ludzi ma normalną pracę!!

    Za „komuny” wszyscy żyli w swoistym niewolnictwie. Ówczesny reżym kontrolował (teoretycznie, teoretycznie...) wszystko – a w szczególności stosunki w pracy. Wszystko było wtedy parszywe, umowy o pracę też. Człowiek zresztą podpisywał je nie czytając – bo jaki miał wybór? Żadnego! Chciał pracować – to musiał się na te idiotyzmy godzić.

    Z systemu „komunistycznego” (tak naprawdę: „etatystycznego”) powoli, powoli, wychodzimy. WCzc.Łukasz Gibała (TR, Kraków) podaje:

    http://europaplus.org.pl/publicystyka/347-10-milion%C3%B3w-bez-normalnej-pracy-%C5%82ukasz-giba%C5%82a.html

    radosną informację: już 8 milionów pracowników (czyli połowa!) opuściło ten parszywy system – i żyje jak ludzie, a nie jak niewolnicy.

    Pan Poseł liczy tak: Mamy w tej chwili w Polsce ponad 2 miliony bezrobotnych. Oprócz tego 27% pracuje już na normalnych umowach, a 20% „na czarno” . Razem jakieś 8 milionów.

    (Dodaje do tego 2 mln emigrantów zarobkowych – ale z mojego punktu widzenia niesłusznie, bo w inych krajach na ogół pracują na tak samo parszywych umowach, jak w Polsce - choć, oczywiście, wielka ich część tak samo jak w Polsce oszukuje, pracując na „szaro” lub „na czarno”.) Pan Poseł pisze: „A tendencje są wzrostowe”. Tak jest! I o to chodzi! Ludzie przestają pracować na parszywych umowach - regulujących wszystko, wbrew woli zainteresowanych. Np. w umowach parszywych jest obowiązek pracy przez 8 godzin – choć zarówno pracodawca, jak i pracobiorca chcieliby, by praca trwała 7,5 lub 10,5 godziny. Co więcej: parszywe umowy przewidują sztywne stawki za nadgodziny (zależne od... „płacy minimalnej” !! Coś takiego istnieje, bo w parszywym świecie nie wolno płacić mniej, niż chce reżym!!!). Umowy parszywe przewidują określoną długość przymusowego urlopu – a nawet to, ile dni tego urlopu musi być wzięte w jednym kawałku (!!) choć obydwie strony tego nie chcą. I okres wypowiedzenia też jest ściśle określony.

    Te 8 milionów ludzi żyje już w systemie normalnym, w którym można dowolnie się umówić, że okres wypowiedzenia wynosi np. 51 dni, a pracuje się cztery dni w tygodniu po 9 godzin i 10 minut. Pracujący „na czarno” nie muszą nawet płacić składek emerytalnych. Ci ludzie wyzwolili się parszywego życia: żyją normalnie. Jak w czasach przed wprowadzeniem socjalizmu.

    Najważniejsze jest to, że nikt tym ludziom nie każe zawierać takich umów. Zawierają je dobrowolnie. I robią to w Polsce; nie muszą uciekać, jak niegdyś, do Ameryki (gdzie panował dziki, drapieżny kapitalizm - czyli Wolność).

    Wydawałoby się: widzimy ogromny postęp w odchodzeniu od komunizmu.

    Tymczasem Panu Posłowi to, że ludzie przestają być niewolnikami, wcale się nie podoba. Wolałby, by Polska znów parszywiała – im bardziej, tym lepiej. Co więcej: normalne umowy o pracę nazywa „śmieciowymi” (!!) - i grzmi, że „Niestety rząd Tuska kompletnie nic w tej sprawie nie robi”!!!

    Niewątpliwie jest to „a liberal”, twierdzący (za Karolem Marxem), że „prawdziwa wolność” to nie jest zwykła „wolność” - lecz „wolność do”: prawo do obrabowania innych z owoców ich pracy, by samemu mieć np. „dochód minimalny”.

    Mały Lucek Gibała chowany był zapewne na tekstach słynnej komunistki, śp.Marii Konopnickiej, która wyszydzała Wolność pisząc o niej tak:

     

    Wąską ścieżyną, co wije się wstęgą

    Między pólkami jęczmienia i żyta,

    Szedł blady, nędzną odziany siermięgą,

    Wolny najmita.

     

    I nigdy wyraz nie był dalszym treści,

    Jak w zestawieniu takim urągliwym!

    Nigdy nie było tak głuchej boleści

    W jestestwie żywym.

    (...)

    Czegóż on stoi? Wszak wolny jak ptacy?

    Chce - niechaj żyje, a chce - niech umiera!

    Czy się utopi, czy chwyci się pracy,

    Nikt się nie spiera...

    (…)

     

    Zresztą – istotnie: gdy Jankesi wyzwolili w 1865 roku Murzynów w Dixielandzie, część z nich przymierała głodem, niektórzy nawet zapewne umarli. Stali się bowiem „wolnymi najmitami” – zamiast żyć nadal w ukochanym przez Poetkę ustroju niewolniczym, w którym przecież każdy miał pracę, mieszkanie, odzież i wyżywienie „za darmo”.

    Więc niech p.Gibała otwarcie powie: ustrój niewolniczy jest dobry, a wyzwolenie niewolników było kosztownym błędem. Było skrajnie niehumanitarne!

    OK?

    Ostatnia uwaga: kto czytał „1984” ten wie, jak ważny jest język. Jeśli ktoś przyjmuje język wroga, jeśli normalne umowy o pracę godzi się nazywać „śmieciowymi” (a parszywe, oparte o Kodeks Pracy - „normalnymi”!) – to nic dziwnego, że w dyskusjach przegrywa z dowolnym neptkiem z Czerwonej Hołoty.

    Bo jak wygrać dyskusję broniąc czegoś „śmieciowego”?  

  • 30-10-2013 00:07:00

    We środę o 21.30 jestem w PolSat NEWS. A tu p.mec.Jacek Wilk - o konstytucji:

    We środę o 21.30 jestem w PolSat NEWS w programoie „Tak czy Nie?” - n/t 6/7-latków w szkole

    http://www.youtube.com/watch?v=2aIZ_IOZosw

  • 28-10-2013 08:04:00

    Mówią o nas?

     Nagranie z dzisiejszej konferencji prasowej:

    http://www.youtube.com/watch?v=QdIFbe0MQjg

    Niestety: pojawił się na niej tylko PolSat NEWS – ale też, trzeba przyznać, zmiany w Zarządzie KNP to nie jest temat zbyt frapujący dla mediów...

    Jednak dla myślącej publiczności jesteśmy już na pierwszym miejscu. Proszę zwrócić uwagę, że komentarz podpisany {Jacek} pod artykułem przedrukowanym przez „Rzeczpospolitą” z „The Wall Street Journal:

    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1058643.html

    popierający Nową Prawicę ma zdecydowanie największą liczbę pozytywnych rekomendacyj  

    O 14.15 bedę w Radio POLSKA LIVE

  • 28-10-2013 04:27:00

    Ktoś znalazł dowód, że Hitler wiedział o Holokauście? Nie? Może dlatego:

    P.Dawid Irving, angielski historyk, w wywiadzie, który przeprowadzili z Nim pp.Tomasz Pichór i Rafał Otoka-Frąckiewicz:

    (...teraz, kiedy piszę biografię Himmlera, dochodzę do bardzo interesujących wniosków. Sądzę, że Himmler nie mówił Hitlerowi wszystkiego, wykorzystywał autorytet Führera, ale nie tłumaczył mu się ze wszystkich swoich działań. Kiedy przyjmiemy do wiadomości ten punkt widzenia, nagle wiele innych rzeczy, których historycy nie potrafią wyjaśnić, staje się dla nas jasne. W swoim testamencie Hitler nakazywał swojemu następcy dalszą wojnę z Żydami „z takim samym przekonaniem, z jakim walczyliśmy przez ostatnie cztery lata, z wykorzystaniem bardziej humanitarnych metod, niż czynili to nasi wrogowie, chcąc nas zniszczyć" – miał tu zapewne na myśli bombardowania miast i śmierć dziesiątków tysięcy cywilów, kobiet i dzieci. Trudno to sformułowanie o „humanitarnych metodach" zrozumieć, chyba że się przyjmie założenie, że Hitler miał na myśli wysiedlenie Żydów z Niemiec do Polski i wschodniej Europy.

    Przepraszam, ale czy taka interpretacja jest w ogóle możliwa?

    Jak najbardziej, bo szef sztabu Himmlera, Karl Wolff, powiedział mi, i kilkakrotnie wspomina o tym w swoich prywatnych zapiskach, że w sierpniu 1942 r. o trzeciej nad ranem stawił się w bunkrze Himmlera, którego zastał siedzącego za swoim biurkiem z twarzą ukrytą w dłoniach. Zapytał się: „Reichsführer, czy coś się stało?" – miał na myśli sprawy rodzinne Himmlera, ten jednak odpowiedział: „Zrobiłem coś, o czym nadchodzący od dwóch tysięcy lat Mesjasz nigdy nie słyszał. Ale jego [Hitlera] reputacja pozostanie nieskalana". Dla mnie jest to jasna wskazówka, że Himmler zadecydował o „rozwiązaniu kwestii żydowskiej", dokonał ludobójstwa samodzielnie, nie powiedział nic o tym Hitlerowi. Są na to zresztą kolejne dowody.

    Całość: 

    http://www.uwazamrze.pl/artykul/1054360.html

    Henryk Himmler - zapewne największy zbrodniarz narodowo-socjalistyczny

  • 27-10-2013 23:57:00

    Przepraszam - dziś mam urodziny. Jutro o 14.15 w Radio POLSKA-LIVE. Konwent KNP

    Nic nie napiszę, sorry..

    Na Konwencie KNP był zakaz rejestracji video i audio - ale jest galeria fotografii:

    https://www.facebook.com/beata.banasiewicz.16/media_set?set=a.488516251255867.1073741858.100002924908724&type=1

  • 26-10-2013 23:48:00

    Konwent dobiegł końca. A co u Czechów i Morawian?

    Konwentykl i Konwent wybrały Członków Rady Głównej, Rady Sygnatariuszów, CKR - i powstał problem ze Strażą. Udało mi się skrócić procedurę... Niestety: w miarę przedłużania się obrad i dyskusji nad poprawkami do statutu topniało quorum - i przy ostatnich, skomplikowanych, poprawkach rozpłynęło się wskutek Globalnego Ocieplenia. Natomiast u południowych sąsiadów: czeski film. Socjaldemokraci   (ČSSD) ponieśli klęskę: zamiast 33% otrzymali raptem 20% i nawet koalicja z tryumfującą  Komunistyczną Partią Czech i Moraw (KSČM - 15%) nie daje im władzy. 

    Wszystko będzie zależało od wyniku mniejszych partyj. Czekamy na ostateczne rezultaty

    Chat na nptv.pl jak zwykle w niedzielę o 20.00

  • 25-10-2013 23:55:00

    Jutro od rana Konwentykl i Konwent Nowej Prawicy

    ...

  • 24-10-2013 13:34:00

    Jeszcze o sondażu. A dziś po 20.00 będę w Radio POLSKA LIVE z posłami PO i PIS

    {SzH} napisał: "Niestety, stosunkowo KNP traci najwięcej głosów, bo aż 3,7% elektoratu KNP przeszło do PG, z innych partii: TR-3,1; SLD-3,3; PO-3,7; PiS-3,2. Biorąc pod uwagę, że poparcie PG wynosi 3,4 (a zatem dane dla wszystkich partii poza KNP są bardzo spójne), musimy niestety dojść do wniosku, że jednak to wyborcom KNP częściej zdarza się odchodzić do Gowina, niż przeciętnemu wyborcy. Więc nie usypiajmy czujności pozornie korzystnymi danymi!"
    Fakt, że nam bardziej szkodzi - bo dla nas te 0,2% mogą być decydujące; PO i PiS nie robią większej różnicy. Tym niemniej wśród wyborców "partii G-PJN-W" nasi wyborcy to tylko 1/17. Reszta to wyborcy PO, PiS i PJN.
    Co ciekawe: WCzc.Jarosław Gowin uzyskal poparcie 20% czlonków PO - ale tu ma poparcie tylko 4% wyborców PO. Wierność partii jest widać ważniejsza, niż wierność idei. Śp.Winston Churchill biegałby u nas za wyklętego podwójnego zdrajcę!
    Osobną uwagę zgłosił dziś na chatcie {yrk}: e-Wybory nie robiły dwóch sondaży, tylko odjęły wyborców P-PJN-G i dopasowały procenty. To zmienia nieco ocenę statystyczną. Jak przeczytam całość - chodzi o metodykę sondażu -  to się ustosunkuję; nie zmieni to jednak zasadniczo sytuacji.
    Dziś zapraszam na godz. 20.00 do Radia Live http://polskalive.pl  na dyskusję z WWCCzc. posłami: Marcinem Święcickim PO) i Jerzym Szmitem (PiS) n/t manipulacyj przy systemie bankowym.
  • 23-10-2013 23:51:00

    Jutro spotkam się z Państwem o godz. 12.00

    na http://czat.NPTV.pl

    Zapraszam też do księgarni na http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    a szczególnie polecam moje ksiązki: Vademecum Ojca, Niebezpieczne Ubezpieczenia, Rząd rżnie głupa i Korwin- najlepsze teksty oraz opracowane przez Tomka Sommera wstrząsające relacje dzieci ofiar ludobójstwa na Wołyniu w latach 1937-38 pt. "Dzieci operacji polskiej mówią"

  • 22-10-2013 15:06:00

    P.Owsiak bredzi...

    Ze strony:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Witold-Waszczykowski-Jerzy-Owsiak-nie-ma-pojecia-o-czym-mowi,wid,16093216,wiadomosc.html

    można się dowiedzieć, że WCzc.Witold Waszczykowski (PiS, Łódź) ochrzanił p.Jerzego Owsiaka – a ten w odpowiedzi oświadczył że (cytuję) „jego słowa nie były skierowane przeciwko samemu Antoniemu Macierewiczowi. – Nie znam pana Macierewicza. Nigdy go w życiu nie spotkałem. Nie mam powodu nawet myśleć o nim źle, może jest fantastycznym gościem i lubi tę samą muzykę co ja. Może nawet lubi Metallikę? Moje słowa oddają charakter moich emocji, a nie są oceną pana Macierewicza - przekonywał Owsiak.

    Szef WOŚP zaprosił także posła PiS na Przystanek Woodstock. - W każdej chwili spotkałbym się z panem Macierewiczem i przybił z nim "piątkę". Zróbmy to na Przystanku Woodstock. Zapraszam tam pana Macierewicza, by sobie usiąść i porozmawiać, bo to jest to miejsce

    Rzeczywiście: jedynym miejscem, w którym można rozmawiać o „zamachu smoleńskim” jest „przystanek Woodstock”. W oparach matijuany, zakropionej wódką i wzmocnionej kokainą, na miejscu są rozważania o „helu”, „Wielkim Magnesie”, „bombie próżniowej”, „sztucznej mgle”, „strzelaniu do uciekających ofiar katastrofy” itd. itp..

    I, oczywiście, najlepszym kryterium tego, czy Antoni Macierewicz ma rację, czy nie, jest to, czy lubi zespół Metallica.

    Mnie w świecie Owsiaka i Macierewicza - nie ma! 

    Jestem za to w Łomży: dziś o 17.oo w piwiarni „Warka”, ul. Legionów 54

    - a o 20.oo – Pisz: Piski Dom Kultury, Plac Daszyńskiego 16,

    We środę, 17.oo Augustów, Kino "Iskra", ul. 3-go Maja 38.

    W związku z tym dziś v-blogu o 20.oo nie ma.

  • 21-10-2013 03:11:00

    Sondaż na e-Wybory. Spotkania na Śląsku i w Zagłębiu:

    W poniedziałek jednak będę w Radio Polska LIVE:
    (14.15-15.00) http://polskalive.pl/
    i będzie można porozmawiać - dzwoniąc na 226077556

     

    Wydarzenia i spotkania regionu Śląsko Dąbrowskiego


     

    Jastrzębie Zdrój, 22 października (wtorek) 2013, godz. 17:30
    Restauracja „Góralska Chata" ul. Wielkopolska 132

    Pawłowice , 22 października (wtorek) 2013, godz. 19:00
    Restauracja Koniczynka ul. Zjednoczenia 16b

    Częstochowa, 24 października (czwartek) 2013, godz. 17:00
    Klub TROI ul. Racławicka 2

    Tarnowskie Góry, 24 października (cz

    wartek) 2013, godz. 19:00
    Kawiarnia "Kałamarz" ul. Górnicza 7

    Prawdziwy patriotyzm to nie tylko wtedy kiedy przelewa się krew za ojczyznę to też wtedy kiedy w czasie pokoju poświęcamy choćby kilka godzin miesięcznie dla naszej ojczyzny by nie dochodziło do rozlewu krwi.

    Ojczyzna potrzebuje teraz większego zaangażowania od nas, nie możemy stać i przyglądać się z boku jak pogrąża się w marazmie, poziom życia naszych obywateli drastycznie spada.

    To jest nasz kraj i nie potrzebujemy kierownictwa z zewnątrz, umiemy sami się rządzić, musimy przywrócić odpowiedzialność i wolność jednostki a inni będą nam zazdrościć.


     

    NIE CZEKAJ NA CUD, PRZYJDŹ I DZIAŁAJ. 

    Ostatni sondaż dokładnie potwierdza moją tezę, że "partia Gowin-PJN-Wipler" nie nam odbiera głosy: 

    "Partia "G-PJN-W" bierze swój elektorat z: 

    PiS - 1,1%

    PO - 0,8% 

    SLD (!) - 0,6% 

    TR - 0,4%

    PJN - 0,6%

    a z KNP tylko 0,2%

  • 20-10-2013 02:59:00

    Krzywa Laffera: prawda – i mity; uzupełnione. I terminarz niedziela-środa

    Na wykładach dla prostaczków mówi się, że "zgodnie z krzywą Laffera od pewnego punktu podnoszenie podatku powoduje spadek przychodów":

    (np. http://finanse.wp.pl/kat,1033759,title,Co-to-jest-krzywa-Laffera-i-dlaczego-rzad-powinien-brac-ja-pod-uwage,wid,16077321,wiadomosc.html?ticaid=111839&_ticrsn=3 )

    - co jest prawdą - Ilustrując to takim np. wykresem:

    Najczęściej, niestety, z poniższym komentarzem, wziętym z cytowanej strony:

    Praktycznym zagadnieniem jest wyznaczenie punktu E, ponieważ w nim wpływy do budżetu są maksymalne. Trudność polega na tym, że optymalna stawka podatku zależy od wielu czynników i dla każdego opodatkowanego dobra może być inna. Nie zmienia to jednak faktu, że w historii świata i Polski teoria krzywej Laffera wiele razy się potwierdziła.

    Teraz wyjaśnienie.

    Otóż jest prawdą, że przy podatku 0% wpływy są zerowe. Jest też prawdą, że przy podatku 100% wpływy będą praktycznie zerowe. Jest też wreszcie prawdą, że przy innych stopach podatkowych jakieś wpływy do budżetu są. Zatem z twierdzenia śp.Karola Weierstraßa (ciągłość funkcji jest nieistotna, proszę purystów...) wynika, że istnieje na tej krzywej maksimum – czyli punkt, po przekroczeniu którego wpływy zaczną spadać.

    Jednak twierdzenie to nic nie mówi o kształcie tej krzywej! Możemy ją co najwyżej wyznaczać eksperymentalnie – i nie mamy pojecia, czy będzie ona tak samo wyglądała przy zwiększaniu podatku od wódki, od papierosów lub papieru toaletowego! Może ona wyglądać np. nawet tak:

    Z czego wynika, że nigdy nie wiemy, w jakim punkcie „Krzywej Laffera” się znajdujemy. Można to zbadać tylko eksperymentalnie. Co więcej: nie wiemy, czy po pięciu latach kształt tej krzywej, w tym samym kraju, przy podatku na te same towary – nie zmieni się.

    Ludzie się zmieniają... Część umiera, część się rodzi – a wszyscy mogą zmienić nawyki.

    Oczywiście to wszystko jest za trudne dla JE Jana Vincenta, niedoszłego absolwenta pewnej komunistycznej uczelni w Londynie.

    Teraz kwestia druga. W cytacie wyżej zamieszczonym proszę zwrócić uwagę na fragment:

    ...wpływy do budżetu są maksymalne. Trudność polega na tym, że optymalna stawka podatku...

    Autorzy tego tekstu zakładają, że stawka, przy której wpływy do budżetu są maksymalne, jest optymalna!!

    Czyli przyjmują punkt widzenia nie gospodarki kraju, a jego okupantów!!!!

    W rzeczywistości, zgodnie z Prawem Savasa, każda złotówka w budżecie to 40 groszy straty dla kraju. Dlatego trzeba ustalić absolutnie niezbędne potrzeby państwa (100.000 wojska zawodowego? gwardia narodowa? 5000 policjantów? milicja? 500 osób administracji? – co jeszcze?) - i tak długo zmniejszać stopę podatkową, aż wpływy będą równe tym potrzebom – plus jakaś rezerwa. Każda złotówka w budżecie więcej – to strata!

    To wszystko jest już absolutnie nie do pojęcia przez JE Jana Vincenta, vulgo "Jacka Rostowskiego".

    Często może się przy tym okazać – proszę raz jeszcze spojrzeć na ostatni wykres - że ten sam wynik osiągniemy jeszcze zmniejszając skokowo stopę podatku.

    Wreszcie kwestia trzecia.

    Wszystkie te rozważania dotyczą nakładania podatku dochodowego. Likwidujac ten absurdalny, narzucony przez Czerwoną Hołotę, podatek pozbywamy się konieczności myślenia nie tylko o „krzywych Laffera”, ale i o tysiącu skomplikowanych „problemów” właściwych dla socjalizmu – i tylko dla socjalizmu.

    Ale nie pozbywamy się konieczności pamiętania o Prawie Savasa!! 

    PS. {Staszek z Halinowa} napisał: 

    Myli się Pan, Panie Prezesie. Krzywa ta może mieć tylko jedno maksimum i zawsze będzie wypukła do góry (oczywiście przy założeniu, że oprócz wysokości podatku nie zachodzą żadne inne istotne zmiany, jak na przykład zaostrzenie kar za oszukiwanie fiskusa). Aby krzywa "wygięła się" w drugą stronę, wpływy z podatków musiałyby przyrastać szybciej niż gdyby proporcja ta była liniowa, czyli gdyby podnoszenie podatków zniechęcało do oszukiwania fiskusa, a wiadomo, że jest dokładnie odwrotnie. 
    Bardzo szczegółowe omówienie z obrazkami zamieściłem tu: 

    http://krulpik.blogspot.com/2012/01/prosta-krzywa.html 
    Zapraszam. 
    Co do "optymalizacji" podatku zgadzam się całkowicie. 
    Staszek z Halinowa 

    Nie mylę się. Nikt nie powiedział, że krzywa użyteczności ludzi jest liniowa, ani że kary są liniowe, ani że łatwość oszukiwania na podatkach jest liniowa (np. gdy ustawowo podatnicy  z małą stopą opodatkowania sprawdzani są przez biuro A, ze średnią przez biuro B, z najwyższą przez biuro C - a wiadomo, że w biurze B panuje tolerancja...) .  Oczywiście w praktyce w 99% będzie jedno maksimum - ale mówimy o teorii... 

    Padło też pytanie: jeśli w takiej krzywej:

    (zresztą może to być i "normalna" krzywa Laffera - wtedy będą - i zawsze są - dwa takie punkty) 

    wpływy z podatku przy stopach A, B, C, D, E i F są takie same - to dlaczego stopa A jest lepsza? 

    Dlatego, ze wtedy mało ludzi oszukuje. Przy stopie F podatki pochodza od uczciwych frajerów (lub ludzi, którzy ni cholery nie mogą nic zachachmęcić...) - a 90% podatników traci masę czasu i wysiłku na oszukiwanie. 

    =====

    UWAGA: W niedzielę o 20.00 jak zwykle wywiad dla NPTV.PL: http://czat.NPTV.pl/
    W poniedziałek między 14.15 a 15.00 będę jednak w Radio Polska LIVEhttp://polskalive.pl/
    i będzie można porozmawiać ze mną - dzwoniąc do studia pod numer 22 60 77 556

    Od poniedziałku jestem na Podlasiu i Mazurach. Zapraszam serdecznie na spotkania otwarte:
    21 października - poniedziałek 
    godz. 18.00 - Bielsk Podlaski - Bielski Dom Kultury, ul. 3-go Maja 2,
    22 października - wtorek 
    godz. 17.00 - Łomża - Piwiarnia Warka, ul. Legionów 54 D,
    godz. 20.00 - Pisz - Piski Dom Kultury, Plac Daszyńskiego 16, 
    23 października - środa
    godz. 17:00 - Augustów, Kino Iskra, ul. 3-go Maja 38.

  • 19-10-2013 23:52:00

    A, tak przy weekendzie...

    ... o Ruchu Wujów:

  • 18-10-2013 23:52:00

    Szczerze pisząc: ręce mi opadły! Ci Republikanie...

    Chodzi mi, oczywiście, o amerykańskich Republikanów. Przegrali na całej linii. Wszczeli walkę na trudnym polu - i przegrali.  

    Jak się robi coś takiego, to trzeba najpierw od wszystkich posłów odebrać uroczystą przysięgą, że wytrzymaja do końca. Przecież wiadomo: posłowie sa pod wpływem wyborców, a ci sa pod wpływqem mediów. Te zaś są w 90% lewicowe.... 

    Jak się tego nie zrobiło - nie należało wydawać wojny. 

    Zwracam uwagę, że ten wynik przepowiedzialem. I uzasadnilem, dlaczego:

    Dlatego, że JE Barak Hussein Obama był sam. Jeden. A ich ze 300. 

    Jednostka ma OGROMNĄ przewagę nad tlumem. Nie musi nieczego ze sobą uzgadniać... 

  • 17-10-2013 23:51:00

    Relacja z Piaseczna będzie w iTV

    oraz z naszej kamery. Ale to potem... Na razie pisze kilka uwag o katastrofie Republikanów w USA

  • 16-10-2013 23:51:00

    Wielbłąd jest to koń zaprojektowany demokratycznie przez komisję. PIASECZNO!

    P.Józef Hockey, minister finansów Dominium Australii zapowiedział „kompleksową reformę podatków”, które mają stać się „uczciwe i proste”.

    Nie ma na to większych szans. P.Minister mówi: „Przeprowadzimy szerokie konsultacje z głównymi zainteresowanymi stronami i przedstawimy program reformy podatkowej, który będzie zgodny z naszymi podstawowymi zasadami uczciwości i prostoty” co gorsza: „Będziemy wtedy szukać poparcia dla naszego planu u Australijczyków w następnych wyborach w r. 2016”.

    Otóż jest rzeczą elementarną (dla człowieka z cywilizacji europejskiej – a nie z cywilizacji unijnej), że ostatnią osobą, której zdanie należy brać pod uwagę, jest osoba zainteresowana. W dodatku: różne osoby zainteresowane mają różne interesy.

    A jeśli jeszcze ma to uzyskać poparcie Większości... Nie ma szans!

    Polaków z Australii proszę o odnotowanie tej konkluzji, przekazanie jej p.Hockeyowi i australijskiej opinii publicznej – i sprawdzenie, co się stanie w 2016 roku...

    =====

    We czwartek spotkanie w Piasecznie - godz. 19.30, Restauracji "Zwrotnica" przy ul. Sienkiewicza 14 (wjazd od ul. Wojska Polskiego przed torami). Zapraszam!!

  • 15-10-2013 23:49:00

    A tu moja wypowiedź n/t mieszania businessu z filantropią:

    http://raportcsr.pl/nie-mieszajmy-biznesu-z-dzialalnoscia-charytatywna/

  • 15-10-2013 15:18:00

    Dziś jestem w TV SuperStacja n/t KS - a o 20.00 na półgodzinnym chatcie:

    http://czat.NPTV.pl

    O 18.15 i/lub 19.15 i 22.15 w TV SuperStacja moja wypowiedź n/t kary śmierci

  • 14-10-2013 13:53:00

    Moze być opóźnienie!

    zapraszam o 14.15-15.00 do Radio Live http://polskalive.pl

    W audycji "Janusz Korwin-Mikke na żywo" będziecie mogli Państwo porozmawiać ze mną - dzwoniąc do studia pod numer 

    22 60 77 556

    Zapraszam do naszej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    gdzie można znaleźć nowości:

    Antonio Salazar – Rewolucja pokojowa

    Marian Miszalski – Najnowsza spiskowa historia Polski

    Wojciech Grzelak – Gra z Rosją do jednej bramki

    Fryderyk Bastiat – Lekcja zdrowego rozsądku – audiobook

    Polecam również:

    Robert Wit Wyrostkiewicz – Absurdy postępu

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    W księgarni znajdą Państwo również książki z dziedziny ekonomii, wydane przez Fijorr Publishing:

    Marek Skousen – Wall Street – giełdowe mądrości, maksymy i aforyzmy

    Marek Skousen – Narodziny współczesnej ekonomii. Żywoty i idee wielkich myślicieli

    Helmut Schoeck – Zawiść. Źródło agresji, destrukcji i biedy

    A także Friedricha Augusta Hayek’a – Nadużycie rozumu

    oraz Fryderyka Bastiata – Dzieła zebrane

    wydane przez PROHIBITA

    oraz moje: Vademecum Ojca, Niebezpieczne ubezpieczenia, Korwin – najlepsze teksty, Rząd rżnie głupa – wznowienie wydanego kilkanaście lat temu wyboru moich przemówień sejmowych z lat 1991-93

    Polecam też Stanisława Michalkiewicza Polska droga do zniewolenia i Jakuba Wozinskiego – Historia pisana pieniądzem

    PS: jeżeli ktoś chce zorganizować spotkanie ze mną – proszę pisać na poniższy adres: [email protected]

  • 13-10-2013 09:38:00

    OŚWIADCZENIE Marka Migalskiego (CEP, PJN) i Janusza Korwin-Mikkego (KNP) - w sprawie kary śmierci

                                      OŚWIADCZENIE

     

           Marka Migalskiego (CEP, PJN) i Janusza Korwin-Mikkego (KNP)

     

                                                     w sprawie kary śmierci 

     

    Kara śmierci, jako najsurowsza z możliwych kar, jest najskuteczniejszym sposobem odstraszania przestępców. Połączona z nieuchronnością wykrycia daje gwarancję zachowania ogromnej ilości niewinnych istnień ludzkich przy życiu. Jej prewencyjny charakter wydaje się oczywisty – jeśli bowiem kara większa odstrasza bardziej, niż kara mniejsza, to kara najwyższa musi odstraszać w sposób najbardziej znaczący. Odstraszać, to znaczy ratować życie ludzkie. Życie ofiar.

    Prawa brutalnych morderców nie mogą stać ponad prawem ich niewinnych ofiar. I właśnie w obronie owych ofiar występujemy. Coraz doskonalsza technika z każdym dniem czyni możliwość pomyłki sądowej coraz mniej prawdopodobną. A przejrzyste reguły procesów sądowych gwarantują aż nadto prawa oskarżonych. Utrzymując lub przywracając karę śmierci w kodeksach państw współczesnych nie naruszamy więc niczyich praw, a raczej ratujemy życie wielu ludzi, którzy mogą zostać ofiarami rozzuchwalonych przestępców, którzy nie boją się wyroków dożywocia.

    Dlatego z oburzeniem i irytacją przyjmujemy celebrowanie Dnia Przeciwko Karze Śmierci i traktujemy to jako nieuprawniony nacisk na wolne narody świata, które – jak na przykład amerykański - zachowały prawo do wymierzania kary śmierci jako sprawiedliwej zapłaty za najbardziej brutalne zbrodnie. Uważamy także, iż należy na powrót rozważyć możliwość wprowadzenia w Polsce owej kary i postrzegamy jako nieuzasadnione argumenty, że organizacje i instytucje zewnętrzne wobec Rzeczpospolitej Polskiej usiłują nam tego zabronić.  

     

                                  (---) Marek Migalski                                                                                  (---) Janusz Korwin-Mikke

     

    Również tu: http://www.migalski.eu/tapeta/13-10-2013/wspolne-oswiadczenie-z-jkm-w-sprawie-kary-smierci

  • 12-10-2013 23:52:00

    Dziś odpoczywam; a Michalkiewicz będzie za tydzień na Śląsku! SPOTKANIA!.

    - to znaczy: robię "Najwyższy CZAS!" . V-Blog jutro normalnie o 20.00 na nptv.pl

    Michalkiewicz w Katowicach: 

    Serdecznie zapraszam na spotkanie autorskie ze STANISŁAWEM MICHALKIEWICZEM: "TEORIA SPISKOWA".

    Katowice, rondo im. Gen. Ziętka 1, klub: "OKO MIASTA", 19 października 2013 roku, godz. 15:00

    Będzie niepowtarzalna okazja spotkania człowieka - legendy, wysłuchania pasjonującego wykładu, zadania pytań oraz kupna książek.

    Wszystko to w przyjaznym i oryginalnym klubie z dobrze zaopatrzonym barem :)

    Wszystkich przyjaciół wolności proszę o udostępnienie tego wydarzenia na swoim FB i zaproszenie znajomych.

    Beata Banasiewicz
    główny organizator

     

    UWAGA: Kobyłka!! 13-X (niedziela) 18:00 - 19:30 Spotkanie KNP w barze ALPINA, al. Jana Pawła II 11

     

    Wydarzenia i spotkania regionu Śląsko Dąbrowskiego

     

     

    Jastrzębie Zdrój, 14 października (poniedziałek) 2013, godz. 19:30  


    Restauracja „Góralska Chata" ul. Wielkopolska 132

    Częstochowa , 15 października (wtorek) 2013, godz. 13:00


    Pikieta pod oddziałem ZUS w Częstochowie ul. Dąbrowskiego 43/45

    Mysłowice, 15 października (wtorek) 2013, godz. 18:00 Restauracja „POD RATUSZEM" ul. Powstańców 1

    Pszczyna, 15 października (wtorek) 2013, godz. 19:30 Pizzeria „Venezia" ul. Piwowarska 26

    Bytom, 15 października (wtorek) 2013, godz. 20:00 Pub na Rycerskiej  ul. Rycerska 7

    Zabrze, 16 października (środa) 2013, godz. 18:00 Restauracja „BALATON" ul. Brodzińskiego 2

    Siemianowice Śląskie, 16 października (środa) 2013, godz. 19:00 Górnośląska Agencja Rozwoju i Promocji, lokal nad Apteką ul. Sobieskiego 30

    Chorzów, 17 października (czwartek) 2013, godz. 19:00 Restauracja „Chopin" ul. Wolności 1

    Czeladź, 17 października (czwartek) 2013, godz. 19:00 Restauracja "DOMINO" ul. Legionów 2B

    Jaworzno, 17 października (czwartek)2013, godz.19:00 Jazz Club "Muzeum", ul. Pocztowa 5 (wejście od ul.Narutowicza)

    Bielsko Biała, 19 października (sobota) 2013, godz.13:00


     Pikieta sekcji młodzieżowej KNP "RepryMENda"                        ul.Piastowska 44

    Prawdziwy patriotyzm to nie tylko wtedy kiedy przelewa się krew za ojczyznę to też wtedy kiedy w czasie pokoju poświęcamy choćby kilka godzin miesięcznie dla naszej ojczyzny by nie dochodziło do rozlewu krwi.

    Ojczyzna potrzebuje teraz większego zaangażowania od nas, nie możemy stać i przyglądać się z boku jak pogrąża się w marazmie, poziom życia naszych obywateli drastycznie spada.

    To jest nasz kraj i nie potrzebujemy kierownictwa z zewnątrz, umiemy sami się rządzić, musimy przywrócić odpowiedzialność i wolność jednostki a inni będą nam zazdrościć.

    NIE CZEKAJ NA CUD, PRZYJDŹ I DZIAŁAJ.

  • 11-10-2013 23:54:00

    Najpierw obowiązek - potem przyjemność

    Więc trzeba - jak się jest warszawianką lub  warszawiakiem - zogłosować w tym cholernym referendum!

  • 11-10-2013 16:04:00

    Dziś Żagań i Szprotawa; relacja "Master TV" ze spotkania w Głogowie:

    http://www.tv.master.pl/informacja.php?news=31600,MOWI-JAK-JEST

    Ja dziś jestem:


    o 17.00 w Żaganiu (Hotel "Willa Park", Sala Solna, ul. Piłsudskiego 19), a


    o 20.00 w Szprotawie (Szprotawski Dom Kultury, ul. Mickiewicza 1)

  • 10-10-2013 06:58:00

    Koniec jednej z afer para-olimpijskich; a ja na Ziemię Lubuską. Blog o 12.00

    Wyrokiem sądowym zakończyła się jedna z afer dotyczących tzw. para-olimpiady („hiszpańska”; wspominałem o niej w sławetnej dyskusji z tą faszystowską blond-bestią, p.Tomaszem Lisem; tu w 16'57”):

    http://youtu.be/iJuLPnX_FnA?t=16m57s

    Opis tu:

    http://ofsajd.onet.pl/newsy/udawali-niepelnosprawnych-zdobyli-zloto-na-paraolimpiadzie/qkq2z#mark

    Prawda jest taka, że na wszystkich zawodach dla niepełnosprawnych oszustwa są powszechne: w zawodach dla inwalidów zdrowi udają kaleki, w zawodach dla kobiet startują mężczyźni albo obojnacy, w zawodach dla juniorów obniża się wiek, przy kategoriach wagowych zbija się sztucznie wagę itd. W para-olimpiadach jest to wyjątkowo łatwe, bo granica między debilem, a człowiekiem normalnym, między lekką a ciężką niesprawnością nogi itp. jest dość płynna i trudna do skontrolowania. Dlatego te wszystkie odmiany sportu traktowane są z przymrużeniem oka. Mało kogo interesuje mistrz świata w boksie wagi muszej: liczy się mistrz świata wszechwag!

    W USA istnieje liga koszykówki dla niepełnosprawnych – konkretnie: dla mających poniżej 6 stóp wzrostu (183 cm). Zdobywają w swojej kategorii „mistrzostwo USA” - ale, naprawdę: poza ich rodzinami nikogo to nie interesuje.

    I podejrzewam, że niektórzy nieco się garbią podczas mierzenia wzrostu...

    Czy na „para-olimpiadzie” jest koszykówka dla liliputów (tych poniżej 4 stóp wzrostu)?

    =====

    Dziś v-blog, jak to we czwartki, o 12.00. Jak się uda...

    Potem wyjeżdżam na Ziemię Lubuską:

    10-X , 17.00 – spotkanie w Nowej Soli (Nowosolski Dom Kultury, ul. Piłsudskiego 49)

                20.00 – spotkanie w Głogowie (PWSZ, ul. Piotra Skargi 5)

    11-X, 17.00 – spotkanie w Żaganiu (Hotel Willa Park, Sala Solna, ul. Piłsudskiego 19)

                20.00 spotkanie w Szprotawie (Szprotawski Dom Kultury, ul. Mickiewicza 1)

  • 09-10-2013 09:46:00

    UWAGA: Wrocław: drobna zmiana! A ja odszczekuję "sekcie smoleńskiej"...

    Spotkanie o 11.50, a nie o 11.30!!         

    Mowa nienawiści

    P.Krzysztof Łukasiak napisał w komentarzu na moim FB: „Za okupacji mówiło się tylko świnie siedzą w kinie. A jak nazwać kogoś kto pisze do tej gadzinówki Hajdarowicza i aktywnie uczestniczy w kłamstwie smoleńskim? To nic złego prywatnie uważać "rze" nie było zamachu - ale czym innym jest wspieranie szajki, która dobrze wie jak było i celowo ukrywa prawdę , wyrzuca zbyt dociekliwych dziennikarzy - a potem jeszcze niszczy mniej lub bardziej legalnymi sztuczkami założone przez nich konkurencyjne pisma”.

    Tak istotnie za okupacji ględziła reżymowa propaganda. Co więcej: co jakiś czas podległe "Podziemnemu Państwu" bojówki „Szarych szeregów” wrzucały na sale kin jakieś śmierdzące substancje. Mimo to kina były pełne.

    Ludzie pchali się za okupacji do kin, a obecnie pchają się czytać „W Sieci” i „Do Rzeczy” - bo ludzie po prostu uwielbiają bajki. O Tarzanie, o Babie Jadze, o Wielkich Magnesach...

    To tak dla otrzeźwienia.

    Jak p.Łukasiak ma kogoś nazywać? Nie wiem. Natomiast proszę o wymienienie mi, które z tych zdań nie jest „kłamstwem smoleńskim”:

    1. Katastrofę spowodowali Rosjanie robiąc sztuczną mgłę

    2. Katastrofę spowodowali Rosjanie tworząc wielki bąbel helu

    3. Katastrofę spowodowali Rosjanie źle naprowadzając samolot

    4. Katastrofę spowodowali Rosjanie podkładając bombę próżniową

    5. Katastrofę spowodowali Rosjanie ściągając Tu-154 wielkim magnesem.

    Otóż jeśli nawet jedno z tych twierdzeń byłoby prawdziwe, to pozostałe z całą pewnością są kłamstwami. Z czego wynika, że „zespół Macierewicza” popełnił co najmniej cztery „kłamstwa smoleńskie”.

    Moim zdaniem – dziękuję, że p.Łukasiak pozwala mi je mieć – znacznie więcej...

    Najgorsze jest to, że ta sekta smoleńska to agenci Moskwy. Ci na górze: dobrze płatni. Jak slusznie zauważył p.prof.Nowak: Rosji zależy na tym, by Polacy byli wiecznie skłóceni. Jej agentura wyłazi ze skóry, byśmy kłócili się o zupełnie absurdalne sprawy. A jeśli przy okazji Polacy uwierzą w potęgę Rosji dysponującej „bombami próżniowymi”, tysiącami cystern z helem, „Wielkimi Magnesami” i urządzeniami do wytwarzania sztucznej mgły na powierzchni 4500 km kwadratowych – to tym lepiej!

    Gdyby jeszcze p.Łukasiak brał za to od Kremla jakieś pieniądze – to bym Go rozumiał; ale - sądząc z poziomu komentarza - jest tak głupi, że pracuje dla Moskwy ZA DARMO!!!

    I tyle.

    PS. Nie wiem, jakimi metodami nieznany mi p.Hajdarowicz niszczy konkurencyjne pisma – wiem natomiast, że robi to nieskutecznie: walczące o prawdę „Uważam Rze” ma 20.000 nakładu, a obydwa konkurencyjne po 120.000. Pieniądz gorszy, jak wiadomo, wypiera lepszy.

    A ja piszę do "Najwyższego CZAS!"u i do "Uważam Rze":

  • 08-10-2013 12:35:00

    UWAGA: Wrocław! Aktualna wersja spotkań na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej:

    Prośba do sympatyków z Wrocławia!!!

    Potrzebujemy we Wrocku wielu działaczy. Ogromne miasto - a Członków KNP jak na lekarstwo. Po spotkaniu (czyli gdzieś po 13.tej) zwołuję zebranie organizacyjne dla nowych kół KNP we Wrocławiu!!

    Mam nadzieję na liczne przybycie!

    I są już moje artykuły w "Uważam Rze"; tak jest: lokuję swój produkt...

     

     

     

    A tu te spotkania:

    8.10.2013r.

    Godz. 16. 30– spotkanie w Wałbrzychu (Wyższa Szkoła Zawodowa, ul Piotra Skargi 14a, sala 121)

    godz. 19. 00– spotkanie w Świdnicy (Świdnicki Ośrodek Kultury, Klub Bolko, pl. Grunwaldzki 11)

    9.10.2013r.

    Godz. 11. 30– spotkanie we Wrocławiu (Aulla Ossolineum, ul. Szewska 37, wejście od Pl. Nankiera)

    godz. 16. 00– spotkanie w Oławie (Hotel Marta, ul. Gazowa 2)

    godz. 19. 00– spotkanie w Środzie Śląskiej (Hotel Restauracja Sarai, ul. Wrocławska 11)

    10.10.2013r.

    Godz. 17. 00– spotkanie w Nowej Soli (Nowosolski Dom Kultury, ul. Piłsudskiego 49)

    godz. 20. 00– spotkanie w Głogowie (PWSZ, ul. Piotra Skargi 5)

    11.10.2013r.

    Godz. 17. 00– spotkanie w Żaganiu (Hotel Willa Park, Sala Solna, ul. Piłsudskiego 19)

    godz. 20. 00– spotkanie w Szprotawie (Szprotawski Dom Kultury, ul. Mickiewicza 1)

    www.nowaprawica.jgora.pl

    www.nowaprawica.org.pl

    Wydarzenie na Fb:

    https://www.facebook.com/events/230299963792633/230597830429513/?notif_t=plan_mall_activity


     

    III Dolnośląski Jesienny Piknik Prawicy

    12-13 październik 2013

    Lądek Zdrój Hotel Bankowy

    Oficjalny program spotkania:

    SOBOTA:

    13.00 – rejestracja uczestników, przywitanie.

    14.00 – cykl prelekcji rozpoczyna wykład lekarza Pana Jana Pokrywki:Zdrowa Prawica

    16.00 - spotkanie z Panem redaktorem Januszem Sanockim, prekursorem JOW:Jednomandatowe okręgi wyborcze.

    18.00 - spotkanie ogólnodostępne z udziałem mieszkańców i kuracjuszy z Panem redaktorem Stanisławem Michalkiewiczem: Spiskowa teoria dziejów.

    21.00 – ognisko, kolacja, dyskusja i spotkanie towarzyskie z gośćmi.

    00.00 - tradycyjny spacer po okolicy.

    01.00 - dalszy ciąg spotkań nieformalnych.

    .

    NIEDZIELA:

    08.00 - 09.00 - śniadanie.

    09.00 - 12.00 - zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej (dodatkowa opłata za bilet wstępu), grzybobranie, wycieczka w Góry (dla chętnych).

    12.00 - 13.00 - Msza Święta.

    13.00 - 14.00 - podsumowanie imprezy i jej zakończenie.

     

    W przypadku niepogody część plenerowa odbędzie się w sali. Po każdej prelekcji przewidujemy dyskusję. Godziny rozpoczęcia i zakończenia poszczególnych części Pikniku mogą ulec małej zmianie w zależności od atmosfery poszczególnych spotkań i zainteresowań uczestników. Ponadto przewidujemy mecz, zawody lub zabawę rekreacyjną z atrakcyjnymi nagrodami.

    Wszystkich chętnych prosimy o zadeklarowanie swojego udziału do 07 października na adres:[email protected] Osoby, które potwierdzą chęć uczestnictwa otrzymają szczegółowe dane odnośnie miejsca spotkania i numeru konta, na które należy dokonać wpłaty (wpłaty przyjmowane będą po 07 października). Przewidywany koszt uczestnictwa z konsumpcją nie przekroczy 90zł. Menu tradycyjne.

    Jedyna, opłata obowiązkowa za nocleg i śniadanie - 45zł.

    UWAGA!

    Możliwy wcześniejszy przyjazd i późniejszy odjazd. Dodatkowy nocleg ze śniadaniem w cenie 50zł.

  • 07-10-2013 12:51:00

    Walczymy o pieniądze OFE; nie o pieniądze PTE!!

    Jak słusznie zostało napisane tu:

    http://finanse.wp.pl/kat,1033719,title,Jesli-ZUS-przejmie-obligacje-PTE-straca-setki-milionow-zlotych,wid,16046123,wiadomosc.html?ticaid=11170c&_ticrsn=3

    Towarzystwa Emerytalne stracą setki milionów złotych na reformie OFE.

    Ja nie mam nic przeciwko temu, by PTE zarobiły na OFE nawet miliard miesięcznie - pod warunkiem, że OFE wzbogacą sie w tym miesiącu o 10 miliardów. Tymczasem zarobki OFE - usprawiedliwione może w pierwszych dwoch latach dzialalności na nowym polu - były ponad 10 razy za wysokie w czasach, gdy praca polega tylko na kupowaniu i sprzedawaniu akcyj. Obecnie zostały zmniejszonbe - i nadal są za wysokie. 

    Trzeba zrobić licytację na prowadzenie OFE. Ale przede wszystkim ścisle uzależnić zyski PTE od wyników OFE. Jak OFE straciło, to P{TE maja do interesu dołożyć - a nie inlkasować prawie takie same apanaże!! 

    Jest tez oczywiste, że w tej reformie własnie chodzi o to, by pozbyć się obligacji - umarzając je i zamieniając na "z'obowiązanie moralne państwa do wypłacania emerytur". Bo posiadacz obligacyj mógłby skarzyc III RP (i jej nastepcow prawnych!) do sądu - a posiadacz "moralnego z'obowiązania" już nie....

    Jesli natomiast w projekcie jest ZAKAZ kupowania przez OFE oblikacji reżymowych - to należy temu przyklasnąć! Powstaje pytanie: dlaczego przedtem byl NAKAZ lokowania co najmniej 60% w obligacjach III RP wlasnie? PTE mogły wszystkie zasoby lokować "bezpiecznie" w obligacjach - czyli... brac forsę ZA NIC. Teraz będą musialy główkować... 

    Oczywiście powinien byc też zakaz kupowania obligacyj innych państw! Przykład Grecji czy Stanów Zjednoczonych pokazuje, że emeryci mogą wyjść na tym, jak Zabłocki na mydle.  

    Ale proszę zauważyć jedno: kto zadba o pieniądze PTE (jak to mądrze robi  p.prof.Leszek Balcerowicz) dostaje dofinansowanie oid PTE; kto dba, jak my, o pieniądze emerytów...

    Emeryci po prostu nie mają JAK nas wspomóc. Pomijając już, że mają mało pieniędzy. Czas założyć Radyjko Janusz

    Ja teraz jestem na Doilnym Śląsku:

    7.10.2013r.

    godz. 1700 – spotkanie we Lwówku Śląskim ( Hotel & Restauracja Madelaine ,ul. Henryka Brodatego 2)

    godz. 2000 – spotkanie w Kowarach (Miejski Ośrodek Kultury, ul. Szkolna 2)

    8.10.2013r.

    godz. 1630 – spotkanie w Wałbrzychu (Wyższa Szkoła Zawodowa, ul Piotra Skargi 14a, sala 121)

    godz. 1900 – spotkanie w Świdnicy (Świdnicki Ośrodek Kultury, Klub Bolko, pl. Grunwaldzki 11)

    9.10.2013r.

    godz. 1130 – spotkanie we Wrocławiu (Aulla Ossolineum, ul. Szewska 37, wejście od Pl. Nankiera)

    godz. 1600 – spotkanie w Oławie (Hotel Marta, ul. Gazowa 2)

    godz. 1900 – spotkanie w Środzie Śląskiej (Hotel Restauracja Sarai, ul. Wrocławska 11)

    10.10.2013r.

    godz. 1100 – spotkanie na uczelni w Zielonej Górze

    godz. 1700 – spotkanie w Nowej Soli (Nowosolski Dom Kultury, ul. Piłsudskiego 49)

    godz. 2000 – spotkanie w Głogowie (PWSZ, ul. Piotra Skargi 5)

    11.10.2013r.

    godz. 1700 – spotkanie w Żaganiu (Hotel Willa Park, Sala Solna, ul. Piłsudskiego 19)

    godz. 2000 – spotkanie w Szprotawie (Szprotawski Dom Kultury, ul. Mickiewicza 1)

    www.nowaprawica.jgora.pl

    www.nowaprawica.org.pl

    Wydarzenie na Fb:

    https://www.facebook.com/events/230299963792633/230597830429513/?notif_t=plan_mall_activity

  • 06-10-2013 23:43:00

    Echa z Marszu Suwerenności znajdziecie Państwo tu:

    http://www.polskatimes.pl/artykul/1009693,marsz-wolnosci-i-suwerennosci-2013-korwinmikke-nie-bede-czul-sie-wolny-dopoki-zdjecia,id,t.html

    Jutro jestem w Lwówku Śląskim (godz. 17.00 - Hotel & Restauracja Madelaine ,ul. Henryka Brodatego 2) oraz w Kowarach (godz. 20.00 - Miejski Ośrodek Kultury, ul Szkolna 2)

    Nie będzie więc audycji w Radio Live, ale zapraszam do naszej księgarni..

  • 05-10-2013 03:02:00

    Panowie! Zlitujcie się! Uszanujcie nasze uszy...

    Na poczynania WCzc.Jarosława Gowina (n.zrz., Kraków) patrzę z sympatią. Jest ktoś na prawo od PO – znakomicie. To samo dotyczy WCzc.Przemysława Wiplera (n.zrz.,Warszawa): jest ktoś na prawo od PiSu – znakomicie! Wbrew obawom naszych Kolegów, że „odbierają nam elektorat” - ja się nie martwię. Z radością witam też, że p.Marek Migalski (CEP, PJN) co chwila propaguje typowe dla Nowej Prawicy poglądy. To świetnie! To pokazuje ludziom, że nasze poglądy nie są od'osobnione, że są normalne – więc można bez wstydu się do nich przyznać.

    W Polsce gdy na uliczce, gdzie jest czterech jubilerów, lokuje swój business piąty, pozostali kręcą nosami. A Anglii się cieszą: gdyby otworzył firmę gdzie indziej – mógłby powstać konkurencyjny ośrodek. A tak: każdy, kto chce przyjść do jubilera, przyjdzie na nasza uliczkę. I on zarobi, i my...

    Gdyby-ż jeszcze rozpętała się ogólnopolska dyskusja: „Kto ma rację: Kongres Nowej Prawicy – czy Gowin-Kowal-Wipler?” - to by to było ale dobrze!

    Życzę więc centro-prawicowcom powodzenia – co nie znaczy, że nie będę wszędzie powtarzał, że w obecnej sytuacji potrzebny jest ostry zwrot w prawo – a nie lekka zmiana kursu. Bo panowie G-K-W usiłują stworzyć coś na kształt haškowskiej „Partii Umiarkowanego Po stepu w Granicach Prawa” – a my chcemy większość tego „Prawa” wywalić na śmietnik, a rządzących posłać do kamieniołomów.

    Jednak już dziś chwyciłem się za głowę, dowiadując się, że WWCCzzcc.Jan Godson, Jarosław Gowin i Jacek Żalek podpisali „Porozumienie o współpracy z PJN”.

    Proszę to sobie obejrzeć:

    http://jgowin.pl/2013/10/porozumienie-o-wspolpracy-programowej/

    a sami Państwo dojdziecie do wniosku, że ten twór pewną stopą zmierza ku kompletnej marginalizacji.

    Ten styl! „Politycy zapowiedzieli tworzenie wspólnych zespołów eksperckich i koordynację działań na rzecz poprawy sytuacji polskich rodzin. Przedstawiciele PJN zadeklarowali również wsparcie dla akcji Godzina Dla Polski”.

    O co w tej akcji chodzi???

    Polska potrzebuje porozumienia środowisk, które nie godzą się na nieskuteczne rządy, na marnotrawienie pieniędzy podatników i na jałowe polityczne spory. Potrzebny jest nowy impuls, wspólne wyznaczanie celów i wspólne działanie na rzecz ich realizacji. Przyświecać nam w tym musi rozumienie polityki jako służby na rzecz dobra wspólnego i polskiej racji stanu”. Chyba codziennie powstaje jakaś nowa partia czy stowarzyszenie, które bełkocą to samo, tymi samymi słowami!

    Rozpoczynamy współpracę między środowiskami skupionymi wokół Jarosława Gowina i partią Polska Jest Najważniejsza. Będziemy tworzyć wspólne zespoły programowe, które czerpiąc z dotychczasowego dorobku naszych środowisk wypracują skuteczne pomysły na dobre rządzenie. Członkowie i sympatycy PJN włączają się również do akcji Godzina dla Polski, w ramach której będziemy budować przestrzeń obywatelskiej współpracy na rzecz naszych postulatów”.

    Zawsze wskazywałem, że kapitalizm powstaje w ten sposób, że pojawia się parę tysięcy drobnych firemek, z których wyłania się paręset dużych, parędziesiąt wielkich i kilka gigantów. Każda z tych firm wie co będzie produkować, kupować, czy sprzedawać. Każda ma swój POMYSŁ. Natomiast Kongres Liberalno-Demokratyczny a obecnie Platforma forsuje inny model: bierzemy pożyczkę z banku lub dotację z Unii, kupujemy sklep przy głównej ulicy, wstawiamy piękne okno wystawowe – i zaczynamy zastanawiać się, co w tak znakomitych warunkach będziemy sprzedawać...

    A ponieważ nie wiemy, to jeszcze zatrudniamy ekspertów.

    Jest to stawianie wozu przed koniem, budowa domu od dachu. To niemal nigdy nie może się udać.

    I pp.G-K-W robią dokładnie to samo. Najpierw tworzą szyld – a potem zapraszają ekspertów, by im stworzyli program!! Co oznacza, że ci Panowie gotowi są gadać byle co, bez wewnętrznego przekonania, byle to się „sprzedało” - a nie walczyć o to, w co głęboko wierzą!

    Ludzie to bezbłędnie rozpoznają. Powiedzą – ze 100%ową słusznością: „Jeszcze jedni, którzy chcą się załapać”. Potencjalnym sponsorom takiego projektu mówię: to będą prawie na pewno wyrzucone w błoto pieniądze.

    Ostatnie zdanie tego zabawnego dokumentu brzmi:

    Zwracamy się do wszystkich tych, dla których praca na rzecz dobra wspólnego znaczy więcej niż lojalność wobec partyjnych przywódców: działajmy razem. Rzeczpospolita jest jedna”. Ponieważ są to wszystko ludzie, którzy opuścili swoje partie, i wcale nie chcą współpracować z KNP, wezwanie do działania razem brzmi przekomicznie.

    Jestem absolutnie pewien, że wszystko to są ludzie pełni dobrej woli. Tylko nie zdołali pozbyć się tej przeraźliwej, fałszywie brzmiącej, nowo-mowy, która słyszymy zewsząd. Przesiąkli nią, jest ona ich naturalną skórą. Obudzeni w nocy wygłoszą referat n/t postaw obywatelskich i walki o prawa człowieka.

    I dlatego nie wróżę im sukcesu. Ludzie nie zagłosują na mikro-warianty PO i PiSu – ani na nieśmiałe powtarzanie tego, co KNP głosi odważnie od początku! A poza tym pp.Kaczyński, Tusk i inni mają ten żargon lepiej opanowany.

    Chciałbym się mylić - ale prorokuję, że wybory do Unio-Parlamentu przyniosą tej formacji druzgocącą porażkę.   

  • 04-10-2013 02:52:00

    Kwintesencja naiwności

    P.Tomek Wójtowicz napisał na FB: „Każdy jest pewny co do swoich przekonań i myśli, że stworzy idealne państwo - tylko nikt nie myśli jakie mogą być skutki uboczne takiej polityki; bo zawsze są. Nie da rady każdemu dogodzić. Trzeba znaleźć wspólną płaszczyznę między różnymi grupami społecznymi. Na dzień dzisiejszy nie widzę żadnej partii, która mogła by wprowadzić zrównoważony rozwój na podstawie sprawiedliwości, racjonalnego podejścia i społecznego pragmatyzmu...

    Postępowcy w swej bezbrzeżnej naiwności, pewni swej intelektualnej głębi, produkują takie sentencje na kilogramy. Zacytowałem – i będę analizował - te, bo jest to bełkot (przepraszam, p.Tomku!) wręcz niewiarygodnie typowy.

    Pierwsze zdanie jest absolutnie prawdziwe. Dlatego Nowa Prawica nie chce tworzyć „idealnego” państwa – bo takie próby nieodmiennie kończą się stworzeniem... więzienia. Chcemy tylko zapewnić ludziom prawo do dążenia do szczęścia (cytat z Konstytucji USA) – i kompletnie nas nie interesuje, czy będą szczęśliwi jako ojcowie rodzin, czy np. zaćpają się na śmierć. Chcemy, by każdy był kowalem własnego losu.

    Zdanie drugie to banał: „Nie da rady każdemu dogodzić”. Toteż nawet nie będziemy próbować komukolwiek dogadzać!

    Następne zdanie jest niebezpieczne: „Trzeba znaleźć wspólną płaszczyznę między różnymi grupami społecznymi”. Otóż nie mam pojęcia, co to jest „wspólna płaszczyzna między grupami” - nie wiem nawet do jakiej kategorii logicznej ta „płaszczyzna” należy - i stawiam złotówki przeciwko okruszkom, że p.Tomek też nie ma pojęcia. Użył sloganu, który po prostu nic nie znaczy – ale ten, kto go używa, albo jest cwaniakiem, który chce wywrzeć na innych wrażenie, że jest bardzo mądry - albo po prostu sam myśli, że wie, co to znaczy.

    To drugie jest niesłychanie niebezpieczne. P.Tomku! Jeśli Pan NATYCHMIAST nie powie sobie: „Nie będę mówił o rzeczach, których nie potrafię zdefiniować” („Wspólna płaszczyzna między grupami jest to (tu genus proximum), które od niewspólnych płaszczyzn rożni się (tu differentia specifica) a od płaszczyzn między jednostkami różni się (druga differentia specifica) – pozostanie Pan nadętym bucem plotącym bez ładu i składu – albo, co gorsza, politykiem unijnym.

    To nie koniec analizy tego zdania: p.Tomek chce, by podmiotami były „grupy społeczne”. Otóż to też właśnie niesłychanie niebezpieczne – bo wytwarza konflikty, których w normalnym dyskursie politycznym nie ma! („Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się problemy nie znane w żadnym innym ustroju...” - kto to powiedział?)

    W normalnym społeczeństwie dyrektor szkoły w Pcimiu Dolnym kłóci się z nauczycielem Kowalskim o wysokość pensji – a w Pcimiu Górnym robi to inny dyrektor z innym nauczycielem. Każda ze szkół ma inne możliwości finansowe, inne warunki, każdy nauczyciel ma inne zdolności (w ogóle nie ma dwóch identycznych ludzi!) nie istnieje więc żaden związek między wysokością pensji jednego, a wysokością pensji drugiego!

    Jeśli natomiast zaczną ze sobą dyskutować ZZNauczycieli ze ZZ Właścicieli Szkół (lub, nie daj Boże, z państwem!!) to natychmiast sprawa się komplikuje. Zaczynają się groźby strajków, protestów, lockoutów, pojawiają się eksperci mówiący o sprawiedliwości społecznej mierzonej różnicą mediany zarobków kobiet w porównaniu do 0,83 mediany zarobków mężczyzn – a trafiają się nawet eksperci używający tu różniczek i całek!!

    Tymczasem jest to w świetle zdania: „Nie istnieje żaden związek między wysokością pensji jednego z wysokością pensji drugiego” kompletny nonsens. Dlaczego jeśli podniesiono Kowalskiemu, to należy podnieść Wiśniewskiemu??!!!?????

    Państwo powinno więc przyjąć, jak to zwięźle ujęła śp.Małgorzata baronowa Thatcherowa: „Żadne grupy społeczne nie istnieją; istnieją tylko jednostki i rodziny”. Nie robi jednak tego – bo tabuny przemądrzałych ekspertów (z tych negocjacyj żyjących) oraz polityków (żyjących z obiecywania czegoś różnym grupom społecznym – grupom, bo tylko wtedy otrzymują hurtem setki tysięcy głosów!) zapewniają maluczkich, że tak właśnie musi być.

    Thatcherowa miała absolutną rację. Wszelako, choć nikt nigdy nie widział „grupy społecznej”, politycy takie grupy sztucznie tworzą – by „tworzyć wspólne płaszczyzny”. Na tworzeniu takich „płaszczyzn” zarabia się znacznie, znacznie więcej niż na tworzeniu np. realnej płaszczyzny asfaltu pokrywającej most...

    Tworzenie takich grup jest niesłychanie łatwe. Ot: badamy, ile średnio zarabiają bruneci, a ile blondyni. Powiedzmy, że bruneci zarabiają o 10% więcej. I już można utworzyć Stowarzyszenie Blondynów – domagające się by bruneci płacili 3% „janosikowego”, które byłoby przekazywane blondynom. Na co Stowarzyszenie Brunetów...

    Bajka? Skąd-że znowu! Przecież dokładnie to samo zrobiono z mężczyznami i kobietami. Normalnie mężczyzna ze swoją kobietą tworzą team przeciwko innym takim parom – w dzisiejszym (od XX wieku) społeczeństwie rodzinę rozbito i mówi się wręcz o „wojnie płci”!!!

    Mam nadzieję, że w rzeczywistości średnia zarobków blondynów jest taka sama, jak brunetów – nie uda się więc wprowadzić tego konfliktu. Zresztą: zawsze można się przefarbować... Jednak znam podział (którego Państwo nigdy, na szczęście, w polityce nie używacie!) gdzie jedna z grup zarabia znacznie więcej, niż inna. Nie napiszę, o jakie grupy chodzi – a są one zdefiniowane precyzyjnie, znacznie lepiej, niż bruneci i blondyni – bo któryś z polityków mógłby to istotnie wykorzystać. Trzeba bowiem pamiętać o panującej w d***kracji zasadzie: „Wymyśl największe głupstwo – a ONI je zrobią!

    I zdanie ostatnie: "Na dzień dzisiejszy nie widzę żadnej partii, która mogła by wprowadzić zrównoważony rozwój na podstawie sprawiedliwości, racjonalnego podejścia i społecznego pragmatyzmu...”

    Tak jest, p.Tomku: KNP nie będzie „wprowadzał rozwoju”. W Ameryce w XVIII i XIX wieku żadna partia nie „wprowadzała rozwoju”: rozwój wprowadzali rolnicy, inżynierowie, wynalazcy, robotnicy, kapitaliści, kupcy – każdy na własną grabę, nie pogrupowani w żaden „grupy społeczne”; dzisiejszy kupiec jutro mógł zostać rolnikiem, a robotnik - kapitalistą. Państwo miało tylko nie przeszkadzać w tym rozwoju i wykonywać wyroki sądów (oczywiście żadnych „pozwów zbiorowych”, czyli komunistycznych, wtedy nie było!!).

    Nie wiem, dlaczego rozwój miałby być „zrównoważony” - i co to właściwie znaczy? Leniom ma dobrobyt wzrastać tak samo, jak pracusiom? A może p.Tomek uważa, że rozwój:

    100 – 101 – 102 – 103 – 104 – 105 – 106 – 107 – 108 – 109 – 110 – 111 – 112...

    jest „lepszy” niż rozwój:

    100 – 115 – 117 –  99 – 120 – 140 – 115 – 170 – 140 - 130 – 170 – 190 – 210 ?

    Niech Pan sam się zastanowi: czy Pan sam wie, o co Panu chodziło?

    I proszę mi nie odpowiadać, że postulat „zrównoważonego rozwoju” widział Pan w pracach wybitnych ekonomistów. Myśl Pan sam! „Wybitni” ekonomiści bardzo często – zwłaszcza w naszych czasach – bełkocą i bredzą. Za to dziś można dostać nawet i Nobla...

    Państwo nie powinno zajmować się rozwojem, w szczególności opartym na zasadzie sprawiedliwości. Od wymierzania sprawiedliwości jest zdrowy rozsądek – a w ostateczności: sądy. „Racjonalne zaś podejście” wymaga, by nie przeszkadzać – obawiam się jednak, że p.Tomek rozumie przez to, że państwo powinno pilnować, by proporcja produkowanych butów i skarpetek była właściwa, racjonalnie uzasadniona. Tymczasem my nie wiemy, jaka liczba skarpetek czy stali jest „racjonalnie uzasadniona” - i nie tylko nie mamy zamiaru się dowiedzieć, ale twierdzimy, że takie zwierzę nie istnieje. „Racjonalnie uzasadniona” - a i to tylko do pewnego stopnia - może być co najwyżej liczba czołgów.

    Oczywiście przy takim podejściu 99% ekonomistów, polityków, urzędników i wszelkich optymalizatorów jest zbędnych. Będą musieli zająć się produkcją butów, rakiet kosmicznych czy fryzjerstwem. Czymś pożytecznym.

    Wreszcie „społeczny pragmatyzm” oznacza zapewne, że nie mamy dążyć do robienia tego, co jest słuszne – lecz powinniśmy dojść do ugody z rozmaitymi „grupami społecznymi” co zapewni nam beztroskie sprawowanie władzy przez dziesięciolecia. Robić nie to, co jest słuszne – lecz to, co zapewni nam głosy w następnych wyborach.

    Do nieuniknionego krachu takiego państwa.

    Jak widać: bardzo poważnie potraktowałem te kilka zdań młodego człowieka. Mam nadzieje, że zrozumie – i zejdzie z drogi, na którą wkroczył.

    A zresztą: każdy jest kowalem własnego losu...

    =====

    UWAGA! Bardzo proszę pamiętać o propagowaniu Marszu Wolności i Suwerenności – zwłaszcza na portalach warszawskich. Proszę to potraktować jako mobilizację: przecież 13-X uwalniamy Warszawę od p.HGW!

    Strona Marszu jest tu:

    http://marszwolnosci.pl/

      

    Do pobrania z: http://marszwolnosci.pl/file/plakat9.png...i umieszczenia, gdzie się da!

  • 03-10-2013 10:45:00

    Echa pobytu w Szczecinie i okolicach:

    Kolejne relacje {eeetam}:

    https://vimeo.com/75665426

    https://vimeo.com/75670314

    Sobotnia Kronika Szczecińska z 18.30 pokazała tylko wizyty Palikota i jakiejś posłanki PiS (publiki razem mieli nawet nie połowę tego co na Pana przyszło/kameralnie - pani z PiS pokazana we fragmencie jedynie z bzdurami socjalnymi, Palikot – aborcja).

    W Choszcznie tylko jakaś wzmianka o spotkaniu w lokalnej tv Choszczno i tylko notatka na stronie gdzie i kiedy, a w Stargardzie na tę chwilę jeszcze biedniej.

    Jest Pan w Kronice od minuty 12:00 :

    http://www.tvp.pl/szczecin/nasze-programy/kronika/wideo/2200-280913/12552395

    Wcześniej ok 10:00 - po minucie poświęcili dla kontrastu Januszowi Palikotowi i Beacie Szydło z PiSu, która chce rozdawać. Publiki tyle co siedzeń, a lustra na ścianach powodują, że widowni wydaje się 2x więcj. U Pana pokazali pierwszy rząd i to na zoomie tak, że wydaje ię iż przyszło paru maniaków. Oczywiście nawet pełnej minuty nie dali.

    Nagranie ze Szczecina - chyba lepiej niż na Youtube:

    wykład: http://www.youtube.com/watch?v=p1vPnLdMdB0&list=UUuiBNo5boEaOOr9vV__KrWg

    pytania: http://www.youtube.com/watch?v=oyHK0E8NMxA&list=UUuiBNo5boEaOOr9vV__KrWg

    konferencja: http://www.youtube.com/watch?v=Cvl9sSpNvoQ&list=UUuiBNo5boEaOOr9vV__KrWg

    Pomerania niestety nadal nie uzupełniła archiwum, nie widzę też audio z Radio Szczecin.

    Głos Szczeciński pisze: http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130929/SZCZECIN/130929658

    Pomerania TV wreszcie uzupełniła: http://www.youtube.com/watch?v=27pZUdW3sxA

    =====

    UWAGA! Bardzo proszę pamiętać o propagowaniu Marszu Wolności i Suwerenności – zwłaszcza na portalach warszawskich. Proszę to potraktować jako mobilizację: przecież 13-X uwalniamy Warszawę od p.HGW!

    Strona Marszu jest tu:

    http://marszwolnosci.pl/

      

    Do pobrania z: http://marszwolnosci.pl/file/plakat9.png...i umieszczenia, gdzie się da!

  • 03-10-2013 10:44:00

    Dziś o 12.00 Videochat

    na http://czat.NPTV.pl a o 19.00 jestem w Otwocku w Klubie SMOK przy ul. Warszawskiej 11/13

  • 02-10-2013 12:32:00

    11% dla KNP na Śląsku i w Zagłębiu

    P.Agata Pustułka napisała w „Dzienniku Zachodnim” tekst „Jarosław Gowin i Janusz Palikot walczą o Śląsk. PO i PiS nie mają szans?

    Cały artykuł tu –

    www.dziennikzachodni.pl/artykul/1004355,jaroslaw-gowin-i-janusz-palikot-walcza-o-slask-po-i-pis-nie-maja-szans,3,id,t,sa.html

    poniżej wyimki z komentarzem)

    Na początku coś całkiem  sprzecznego z tytułem: „Scena polityczna w Polsce jest zabetonowana między PO i PiS. Czy jest szansa, by w tym murze zrobić wyłom? Teraz próbuje tej sztuki Jarosław Gowin, który odszedł z Platformy Obywatelskiej i jest na najlepszej drodze, by zbudować nowe prawicowe ugrupowanie. By zdobyć wyborców, musi się różnić zarówno od Platformy, jak i od partii Jarosława Kaczyńskiego”.

    Zupełnie słusznie. Np. Nowa Prawica się różni – ale p.Redaktorki to nie interesuje; pisze:

    Pytanie, kogo będą woleli wyborcy: imitację czy oryginał? Trwa już przecież marsz w stronę niebytu partii Polska Jest Najważniejsza, która chciała być cywilizowanym PiS. O życie, czyli przekroczenie progu wyborczego, walczy cały czas Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, która też powstała na fali krytyki działań prezesa PiS”.

    A teraz p.Pustułka nieopatrznie cytuje sondaż TNS Polska: „W województwie śląskim z dużą przewagą wygrywa PiS. Z danych wynika, że na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby aż 34% wyborców. Druga w tym rankingu Platforma Obywatelska otrzymałaby 23% głosów. Zaskakujące jest trzecie miejsce Solidarnej Polski i jej 15% poparcie. Dalej też jest ciekawie: 6% wyborców głosowałoby na Sojusz Lewicy Demokratycznej, 4% na Ruch Palikota, zaś po 2% na Polskie Stronnictwo Ludowe oraz ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza. Jak zwykle sporym poparciem w tego typu sondażach cieszy się partia Janusza Korwin-Mikkego. Ma aż 11% ale zwykle jest bardzo przeszacowana.

    To oczywiście tylko jeden z sondaży. Kolejne pokażą, czy mamy do czynienia ze stałą tendencją i czy rzeczywiście na Śląsku skończyła się dominacja PO.”

    Komentarz taki, jakby był to sondaż internetowy (w których zresztą mamy zazwyczaj ponad dwa razy większe poparcie...). Tymczasem był to normalny sondaż! Oczywiście: to Śląsk i Zagłębie, gdzie mało jest  tradycyjnych wsi - stąd słabszy wynik PSL, ale lepszy KNP i PJN.

    Pamiętajmy: notowania KNP rosną. A pół roku temu w Rybniku uzyskaliśmy 8% - przy czym 30% puli uzyskały tam ugrupowania lokalne, które w wyborach ogólnopolskich, ani nawet w wojewódzkich, nie wystartują.

    Więc sondaż TNS jest jak najbardziej wiarygodny.

    Nieprawdopodobne: w tym sondażu Socjalistyczna Polska ma 15%, Nowa Prawica 11% - a p.Redaktorka w ogóle nie raczy ich zauważać. Na polecenie Redakcji, która zapewne nie lubi, jak ktoś „mąci spokojną śląską wodę” - jak powiadział był śp.tow.Kociołek. Na pewno na polecenie – bo obok jest sondaż internetowy, w którym na NP i SP zagłosować nie można. Zatem 31% uzyskały „INNE PARTIE”.

    I to by się zgadzało.

    Co mnie przeraża: to, że zjednoczona Lewica, czyli PiS + SP, praktycznie ma zagwarantowaną większość.

    Jeżeli nic się nie zmieni.

  • 02-10-2013 04:11:00

    O podatku obrotowym i wieku emerytalnym

     

     

    Odpowiadam na dwa komentarze do wpisu na FB dotyczącego mojej opinii o wystąpieniu WCzc.Jarosława Gowina w programie „Młodzież Kontra”:

    {Alex Dizzys} napisał: „Podniesienie wieku emerytalnego też popieram, abstrahując czy uważam ten system za dobry, bo dobry w żadnym razie nie jest. Pan natomiast w tej sprawie mówi jednym głosem ze związkami zawodowymi, PiSem i inną czerwoną hołotą”.

    Oczywiste jest, że przy systemie emerytalnym opartym na przymusie wiek 67 lat jest lepszy od 65 lat! Jeszcze lepszym wiekiem jest 70, jeszcze lepszym 75, jeszcze lepszym 80, a najlepszym 125 lat (i składka 1 grosz rocznie...). Dotyczy to jednak tych, którzy dopiero mają się ubezpieczyć! Natomiast podniesienie tego wieku ludziom, którzy już zawarli byli umowę, że emeryturę otrzymają w wieku lat 65 jest dokładnie taką samą bezczelnością, jak oświadczenie dyrektora Toto-Lotka w telewizji tuż przed losowaniem numerów, że „W tym tygodniu na nagrody idzie nie 50%, lecz 40% kasy – bo Toto-Lotek ma kłopoty finansowe”.

    Ja uważam, że system emerytalny to loteria, w której obydwie strony obowiązuje zawarta umowa (a już na pewno obowiązuje ona tę stronę, która zmusiła drugą do jej zawarcia!). Nie ma to NIC wspólnego z jakimikolwiek „prawami socjalnymi”! To {Alex Dizzys} jest socjalistą - bo zakłada, że emerytura to świadczenie socjalne, które państwo może zwiększyć lub zmniejszyć! I to {Alex Dizzys} mówi jednym głosem ze związkami zawodowymi, które też tak uważają - twierdzą tylko, że państwo powinno mieć dobre serce i jednak płacić... A nawet obniżyć wiek emerytalny do 55 lat - co ja uważam, oczywiście, za równie niedopuszczalne. 

    Przypuśćmy, że zawieram umowę o pracę przewidującą, że pracuję 40 godzin tygodniowo. Po tygodniu pracodawca oznajmia, że jest w trudnej sytuacji finansowej – i mam pracować 45 godzin w tygodniu. Czy to jest dopuszczalne?

    Oczywiście – NIE!

    Otóż podniesienie wieku emerytalnego jest TYM BARDZIEJ niedopuszczalne. W tamtym przypadku mogę złożyć wypowiedzenie z pracy – tu jestem bezradny. Podniesienie wieku emerytalnego równoważne jest sytuacji, w której pracodawca, z którym zawarłem umowę o pracę przez 40 godzin, może mnie policyjnie zmusić do pracy 45 godzin w tygodniu!

    P. Michał M. Łuszczykiewicz pyta: „Dlaczego podatek od obrotu jest gorszy od dochodowego?” Odpowiadam:

    Podatek dochodowy jest karą za dobrą pracę: im więcej i wydajniej pracuję – tym większą grzywnę za to płacę. Skłania do niepracowania – i do oszukiwania, oczywiście.

    Podatek obrotowy promuje zaś już zupełnie absurdalne zachowania, jest w istocie karą za to, że nastawiłem firmę na zasadę: „Duży obrót – mały zysk”. Przy obrotowym wynoszącym 1% Nowak, który kupił jeden rower za 100 zł i stał na ulicy cały miesiąc, aż znalazł frajera, który kupił go za 150 zł, zapłaciłby tylko złotówkę lub 1,50 – natomiast Starak, który kupiłby 1000 rowerów po 100 zł by sprzedać je po 100,03 zł zostałby ukarany podatkiem co najmniej 10 zł!!!

    A w ogóle to i dochodowy i obrotowy są nie do przyjęcia, gdyż (a) zmuszają do prowadzenia niesłychanie kłopotliwej i kosztownej dokładnej ewidencji zakupów i sprzedaży – w dodatku z nieuniknionymi (i często słusznymi) podejrzeniami o oszustwo; (b) zmuszają do ujawnienia urzędniczce źródła zakupu lub rynku zbytu – a skąd ja wiem, czy ta urzędniczka nie jest kochanką mojego konkurenta?

    Istotnie pod tym względem lepszy jest obrotowy, bo zmusza do wyjawienia tylko połowy tych informacyj. Nie wiem której – bo nie wiem (co widać było po „precyzji obliczeń” tego 1% - powyżej...), czy WCzc.Jarosław Gowin ma na myśli „sales tax” czy „purchase tax” - i czy w ogóle wie, co to jest podatek obrotowy...

    (Uwaga! Jakiś geniusz może jeszcze wymyślić podatek od średniej arytmetycznej zakupu i sprzedaży! Już widzę te dyskusje ekspertów, czy nie lepsza byłaby średnia geometryczna...)

    Tak czy owak wszystkie takie podatki są niedopuszczalne w normalnym państwie – jakim były np. USA do 1913 roku.Myślę, że czas na podatek od wszystkiego, co konsumujesz!

  • 01-10-2013 11:14:00

    Jednak byłem chory... Chat o 20.00, oczywiście, jak zawsze...

    Chat na nptv.pl o 20.00

  • 01-10-2013 01:23:00

    Małe przeziębienie; ale jestem ze siebie zadowolony.

    Dobry statystyk, to nie człowiek, który jedne krzywe na wykresach zamienia na inne krzywe – lecz człowiek, który dobrze ocenia efekty na podstawie niepełnych danych. Pełnych nie mamy – więc najczęściej muszę ex ungue cognoscere leonem.

    I chyba ani razu się w tym nie pomyliłem.

    Tym razem sprawa dotyczy najważniejszego problemu Polski: zadłużenia III RP w stosunku do emerytów. Parę lat temu oceniłem je na 3,5 biliona złotych.

    Dziś niemal dokładnie potwierdza to p.prof.Leszek Balcerowicz – dysponując na pewno znacznie bogatszymi źródłami.

    Więc jestem ze siebie zadowolony. Mam nadzieję, że ta moja umiejętność nie zaniknie z wiekiem.

    A to wypowiedź p.prof.Balcerowicza:

    http://finanse.wp.pl/kat,136674,title,Biliony-dlugu-Polski-ujawnione,wid,16031137,wiadomosc.html?ticaid=11166f&_ticrsn=3

    Jutro o 20.00 jak zwykle blog na NPTV.PL.

    We środę o 16.05 będę w PolSat Business – n/t „janosikowego”