Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63936 komentujących
25369 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 30-09-2012 23:48:00

    Jutro o 11.00 w Radio WNET, o 20.00 chat, i "kawał sk***syna"

    To kol.Stanisław Michalkiewicz o WCzc.Januszu Palikocie (RP, Biłgoraj)

    http://www.youtube.com/watch?v=mhIOuCck1ZA

    I proszę o propagowanie Marszu! 

     

    UWAGA: spotkanie chętnych do pomocy w organizacji Marszu 7-X  w nadal nieoddanym do użytku lokalu KNP - Wilcza 29a  m.4a - we wtorek o 19.00 

    PS. Podobno przed tygodniem część chętnych odeszła sprzed bramy, gdyż (a) podano nam zły numer (43) co powtórzyłem; (b) mimo otwarcia bramy i przymocowania jej taśmą ktoś przeciął taśmę i zamknął bramę - a domofon nie działał. Więc teraz podaję kod: 100 $ 2902

    Po wejściu w podwórzec - klatka na godz."10"

  • 29-09-2012 23:52:00

    Coś o kulturze, ortografii i ciemnocie

     

     

    UWAGA: spotkanie chętnych do pomocy w organizacji Marszu 7-X  w nadal nieoddanym do użytku lokalu KNP - Wilcza 29a  m4a - we wtorek o 19.00 

    PS. Podobno przed tygodniem część chętnych odeszła sprzed bramy, gdyż (a) podano nam zły numer (43) co powtórzyłem; (b) mimo otwarcia bramy i przymocowania jej taśmą ktoś przeciął taśmę i zamknął bramę - a domofon nie działał. 

    =====

    Chat jak zwykle dziś o 20.00

    =====

    Jak Państwo zapewne zauważyli, choć jestem „Mistrzem Ortografii” (a nawet byłem jurorem konkursów ortograficznych – co oznacza, że oficjalną ortografię znam...) to u siebie – oraz tam, gdzie jacyś redaktorzy mnie nie „poprawią” - stosuję inną ortografię. Po pierwsze: tradycyjną, sprzed reformy (jeśli postanowienie „reformy” było kretyńskie) – po drugie (rzadko): własne wynalazki, jeśli uważam je za słuszne (np. zastępowanie wyrzucanego „e” apostrofem; najchętniej pisałbym” „Słucham Czesława „Niem'na” - gdyby nie wymagało to dodatkowego kliknięcia w klawisz; ale już „Conan-Doyl'a” oszczędza jeden klik!) .

    Reguły ortografii są po to, byśmy się wzajemnie sprawnie rozumieli. Nie można jednak wymagać, by wszyscy pisali dokładnie wedle tych reguł – bo wtedy nie byłoby postępu.

    Wbrew pozorom nasz język w ogóle , a jego zapis w szczególe, nie zostawał stworzony przez jakiegoś prezydenta, ani nawet cesarza albo i rząd in corpore – tylko jest (podobnie jak wolny rynek, czy moralność) wytworem naturalnym. Tworzył się w wyniku ewolucji. I tak samo, jak gatunek rozwija się dzięki drobnym mutacjom, tak samo język (i jego grafia) rozwijają się dzięki takim właśnie innowacjom. Ludzie piszą raz tak, a raz tak – i z czasem wygodniejsza forma zwycięża. Skąd wiemy, że zwyciężyła wygodniejsza? Stąd, że zwyciężyła...

    Oczywiście: chodzi o czasy, gdy pisac uczono wyłącznie tych, którym to było potrzebne. Dziś mozolnie uczy się pisania kretynów – a ponieważ kretynów jest więcej, to z ortografią mogłoby dziać się różnie. Co jednak ciekawe: w odróżnieniu od polityki, ludzie mniej wykształceni chętnie idą tu za przykładem ludzi wykształconych i kulturalnych!

    Po prostu: z lenistwa.

    Dopiero w Epoce Etatyzmu (ta Ciemnota opanowała wszystkie państwa Cywilizacji Białego Człowieka po I wojnie światowej) rządy zaczęły uważać, że są władne dekretować również sposób mówienia i pisania. Rządy powoływały jakieś komisje ortograficzne, które zaczęły odsadzać od czci i honoru wszystkich, którzy nie stosują się do ich (wymyślonych w najlepszej wierze) przepisów. Z dnia na dzień to, co wczoraj było poprawne stawało się niepoprawne. Ponieważ zaś rządy zaczęły pod przymusem „kształcić” wszystkie dzieci w reżymowych szkołach – uzyskały totalny wpływ na ortografię.

    A ja mam to w rzyci.

    Tu obszerna dygresja. Nawet nie wiedziałem, że zaczęło się to jeszcze przed ogłoszeniem niepodległości Królestwa Polskiego. Zajrzałem tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_ortografii_polskiej – i przeczytałem: „W 1916 r. Tymczasowa Rada Stanu, uznawszy sprawę ustalenia pisowni polskiej za bardzo pilną, poprosiła Akademię o jej uregulowanie. Z powodu pośpiechu nie można było wysłuchać opinii wszystkich zainteresowanych i 17 lutego 1917 r. uchwalono "Zasady".

    Niemal natychmiast Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej we Lwowie zorganizowało opozycję, opracowało własne zasady i wystąpiło z nimi przeciw nowym uchwałom Akademii. Wobec tego Walne Zebranie członków Akademii w maju 1917 r. zawiesiło lutowe ustawy i oddało sprawę ortografii Wydziałowi Filologicznemu, który miał wezwać do współpracy wszystkie towarzystwa naukowe..” – itd.

    Szczególnie wzruszył mnie passus:

    Niestety ta próba złagodzenia zła wywołała skutek wręcz przeciwny: posypały się zarzuty, skargi, narzekania na innowacje, na stan ciągłej płynności pisowni itd. Taki stan rzeczy był naprawdę nie do zniesienia i Akademia zwróciła się w 1934 r. do Ministerstwa z wnioskiem zwołania konferencji, która by mogła dokonać rewizji zasad z 1918 r. Ministerstwo zgodziło się na to, żądając uporządkowania i uproszczenia pisowni”.

    Otóż te zarzuty, skargi i narzekania na innowacje zaistniały tylko dlatego, że w 1916 zaczęto pisownię na siłę ujednolicać! Stan, w którym istnieją oboczności ortografii, jest stanem normalnym. To ujednolicenie wszystkiego na socjalistycznej zasadzie „Ein Volk, ein Reich, ein Schrift” jest nienaturalne i chorobliwe. Widać jednak, że w tamtej epoce totalniackie ujednolicanie było powszechnie uznawane za potrzebne, a nawet „konieczne”.

    Warto zauważyć, że angielszczyzna takiego ciała nie posiada – a „mimo to” (czyli: dzięki temu) język angielski, bardzo giętki, opanował cały świat. Francuski miał taką szansę – ale niestety: śp.ks.Armand Jan du Plessis, kard. de Richelieu i de Fronsac, powołał„Akademię Francuską”, a ta „Komitet Ortograficzny”. Gdyby coś takiego powołano w Londynie, to np. usiłowano by uczyć „poprawnej angielszczyzny” mieszkańców Indyj – co zmusiłoby ich do przejścia na hindi albo na volapük...

    Najbardziej znamienna była „pijana reforma” dokonana 1936 przez ówczesny sanacyjny reżym. Co ciekawe: o ile „reforma jędrzejewiczowska” szkolnictwa z 1932 roku budziła zdecydowany opór nauczycieli, o tyle reformę ortografii uznano za potrzebną. Jedynie takie dziwaki, jak np. śp.Julian Tuwim czy ja, nie tylko się do niej nie stosowały, ale twardo mówiły, że mają ją w rzyci.

    Tę reformę robił reżymowy „Komitet Ortograficzny” (oczywiście: oficjalnie „powołany”), który – co było w ówczesnej Polsce głośne, jak opowiadał mi Ojciec – po pijanemu „ustalał” Jedynie Słuszne Rozwiązania. Świetnie się przy tym bawili. Np. wbrew wszelkiej logice kazali pisać „puhar” przez „ch”(!!) , a „pasorzyt” (czyli ten, kto „pasie swoją rzyć” cudzym kosztem) - przez „ż”!! Ot, tak sobie!

    Klasyczny woluntaryzm.

    Najzabawniejsze, że dziś ludzie zajmujący się uczeniem innych poprawnej ortografii nic o tym nie wiedzą:

    http://www.jezykowedylematy.pl/2011/03/zuraw-oraz-zoraw-i-inne-dylematy-z-historii-jezyka/

     

    Napisała Pani, że w żadnym słowniku nie może Pani znaleźć tego rozróżnienia. Z całą pewnością wedle obecnie obowiązującej normy zarówno ptak, jak i narzędzie służące do czerpania wody ze studni to żuraw – tak właśnie zapisywany.

    Pytała jednak Pani o użycie w końcu lat sześćdziesiątych. Otóż sięgnąłem do literatury, a konkretnie do wydania z roku 1971 (czyli mniej więcej okres, o który nam chodzi) Wiernej rzeki Stefana Żeromskiego. I znalazłem w nim takie oto zdanie:

    »Widział znowu we mgle tę wieś — błoto, drogi, chałupy, powyginane pleciaki, obdarte i zgarbione drzewa — słyszał znowu, jak tam psy szczekają, ludzie się swarzą, jak skrzypi żuraw studni w tym miejscu, gdzie przy gościńcu bajoro najgłębsze«. (Podkreślenie moje – PP).

    Czyli zapis jest identyczny, jak dzisiaj. Nie mam pojęcia, dlaczego uczono Panią inaczej”.

    Rację ma pytająca Anna - natomiast ekspert, p.Paweł Pomianek, rozczula swoją ignorancją. Uczono ją tak dlatego, że w 1936 roku ptaka żurawia ciupasem „ujednolicono” z żórawiem przy studni. Czego nauczyciele Anny jeszcze w końcówce lat 60.tych słusznie nie chcieli uznawać.

    I jeszcze co do ortografii: francuska jest bardzo trudna, ale, jak słusznie zauważył sto lat temu prezes francuskiej Akademii: „Powinna być trudna – bo wtedy widząc podanie o prace od razu wiem, czy mam do czynienia z człowiekiem na poziomie”. W czasach d***kracji upraszcza się ją. Np. Włosi dokonali asymilacji: „actore” na „attore” a Portugalczycy reduplikacji na „ator”. Rekord uproszczenia pobili bolszewicy: ponieważ zarówno th jak i f występowały rzadko, „ujednolicono” je jako „ф”! W wyniku tego „Theodor” został „Fiodorem” a „Tomasz Ateńczyk” to teraz „Afińskij Foma”!! (Co ciekawe: stare litery, we tym Θ („theta”), zachowały się do lat 50.tych jako nazwy typów lokomotyw!!)

    Było to usprawiedliwione rozrostem biurokracji, która potrzebowała maszyn do pisania (rząd krwawego Béli Kohna (vel „Kuna”) w Budapeszcie w pierwszych dwóch tygodniach zatrudnił 6000 nowych maszynistek!!!) - a liczba klawiszy w maszynach była ograniczona.

    Tak nawiasem: uproszczenie „Θ” na „t”, usprawiedliwione oszczędnością na literze, jest równie anty-kulturalne. W końcu „Bóg” po grecku to „Theos”, a nie „Teos”. Obecnie w dobie komputerów moglibyśmy wrócić do pisania Θeodor. I uprościc do jednej litery (np. đ , ġ , ģ) dz – dż - dź – dzięki czemu zniknąłby argument, że trzeba pisać np. zamiast „biedz” - „biec” (choć jest „biegać”) - by oszczędzić jedną literę.

    Ale naprawdę mamy poważniejsze problemy...

     

     

     

     

  • 29-09-2012 02:37:00

    Przy sobocie coś o kobietach - i wyjeździe na Marsz

    http://www.facebook.com/FundacjaFeminoBeka

    =====

    Wyjazdy na Marsz: 7-X

     
    Rzeszów!
    Kontakt dla chętnych do wspólnego wyjazdu z Rzeszowa i okolic: [email protected]
     
    Małopolska!
    Osoby chętne do wyjazdu na 7 X z Małopolski proszone są o kontakt na adres: [email protected]
     
    Pomorze!
    Wszystkie osoby zainteresowane wyjazdem z Regionu Pomorskiego proszone są o kontakt pod numerem 606702701 - z Trójmiasta organizowany jest autokar.
     
    Jelenia Góra, Legnica, Wrocław i okolice!
    Wszystkie osoby chętne do wzięcia udziału w wyjeździe proszone są o kontakt:
    [email protected] / 607 119 417
     
  • 28-09-2012 23:55:00

    Mała Łucja na pustyni

    Parę dni temu zacny ateista pytał mnie, jak mogę wierzyć w istnienie Boga? Odparlem, że to taka sama dobra wiara, jak wiara w nieistnienie Boga. Mój Protagonista prychnął: „Równie dobrze można wierzyć w Niewidzialnego Jednorożca”. „Oczywiście, że można!” - odparłem pogodnie.

    Tak się składa, że następnego dnia kupiłem sobie za 50 zł komplet (1408 stron) opowieści śp.Artura Conan-Doyl'a o genialnym detektywie Sherlocku Holm'sie. (Proszę zwrócic uwage na – nie zawsze konsekwentne - zastępowanie wyrzucanego „e” przez apostrof!). Pierwszym opowiadaniem było „Studium w Szkarłacie”, które jako dziecko czytałem po polsku. Jego częścią jest opowieść o losach małej Łucji, która podczas treku przez pustynię straciła rodziców. Gdy jedyny ocalały podróżnik, po wyczerpaniu zapasów wody, mówi jej, że czeka ich śmierć, mała uśmiecha się: „Czym się tak przejmujesz? Szybciej zobaczę się z mamą!”.

    Ludzie wierzący mają po prostu znacznie pogodniejsze życie, nie martwią się tak strasznie o swoje zdrowie, nie rozpaczają tak bardzo po utracie bliskich – za to gotowi są poświecic dla ważnej sprawy swoje życie.

    W kulturach Wschodu człowiek jest tylko mrówką – i poświęcenie życia dla innych jest efektem zaniżenia roli jednostki. Wynalazek Boga pozwolił naszej kulturze na zachowanie indywidualności, na docenienie roli jednostki – a jednocześnie zapewnił, że ludzie będą, gdy trzeba, poświęcać się dla ogółu.

    No, i umierają znacznie pogodniejsi.

    Wiara w Niewidzialnego Jednorożca tego, o ile wiem, nie zapewnia. Ale – suum bonum cuique...

  • 27-09-2012 23:53:00

    Idziemy 7-X

     

    Zwolennicy PiS pod hasłem: „Polen erwache!” maszerują 29-IX. ONR-owcy i zwolennicy sanacji – 11-XI. Konserwatyści, prawicowi liberałowie i narodowcy – 7-X, w rocznicę ogłoszenia w 1918 suwerenności Królestwa Polskiego. W rocznicę dnia, w którym Polska uzyskała niepodległość.

    W dwóch poprzednich latach szliśmy razem z ONR-owcami – z prozaicznego powodu: może się to odbyć wyłącznie w dniu wolnym od pracy. „Młodzież Wszechpolska” też tłumaczyła, ze narodowcy – zawzięci przecież wrogowie Piłsudskiego – idą w rocznicę dnia przekazania Mu władzy tylko dlatego, że to dzień wolny od pracy.

    Ale w tym roku 7-X przypada w niedzielę.

    Padają głosy, że jest to „rozbijanie jedności Prawicy”. Przepraszam: tych zwolenników PiSu, którzy są prawicowcami, serdecznie zapraszamy! Tych członków ONRu, którzy nie są narodowymi socjalistami – też serdecznie zapraszamy. Ale to ma być manifestacja Prawicy. Narodowych socjalistów, liberalnych d***kratów, centrowych etatystów – nie zapraszamy.

    Na pewno będzie nas mniej, niż 29-IX czy 11-XI – ale Prawica nie opiera się o Większość. Prawica powołuje się na Zasady. I idziemy w imię tych Zasad.

    Chcemy przypomnieć, że w 1918 uzyskaliśmy Wolność – i po 35 dniach oddaliśmy ją socjalistom i d***kratom, którzy w dwadzieścia lat doprowadzili państwo do katastrofy. Pomachano nam przed nosami Wolnością w 1989 – by dobrowolnie, za poparciem większości, pozbyć się suwerenności 1-XII-2009 roku.

    A obecnie mówi się o zmniejszeniu autonomii, jaka cieszymy się w Unii Europejskiej. Mówi się o nowych podatkach, odbierających nam swobodę wydawania naszych pieniędzy jak chcemy. Mówi się o nowych przepisach – ograniczających naszą Wolność.

    Naszymi hasłami są: Wolność, Praworządność, poszanowanie Własności. Walczymy o Prawdę, o Honor, o poszanowanie Tradycji.

    Chcemy Polski niepodległej – Polski sprawiedliwej.

    I dlatego idziemy 7-X.     

  • 26-09-2012 23:47:00

    Dlaczego trzeba pójść 7-X (1)

    W 1982 roku napisałem tekst p/t: „Zastanawiająca tęsknota”. Nie chciały go zamieścić reżymowe pisma; gdy jedno – bodaj „Życie Warszawy” - spróbowało, to cenzura zdjęła, natychmiast odrzuciły wszystkie podziemne wydawnictwa (i po warszawce poszedł hyr, że „Korwin-Mikke napisał straszny paszkwil na SOLIDARNOŚĆ”). Wydałem ją jako broszureczkę we własnej podziemnej „Officynie Liberałów” w ogromnym jak na ówczesne czasy nakładzie (kilka egzemplarzy w archiwalnej cenie 20 zł można jeszcze nabyć w mojej księgarni).

    Przez kilka tygodni chodziłem po ulicach, jakbym co najmniej oszkalował inwalidów.

    Teza tej broszurki była prosta: „Socjaliści po upadku real-socjalizmu będą starali się odbudować inny socjalizm – a uczynią to pod egidą wybitnego socjalisty, śp.towarzysza Józefa Piłsudskiego”.

    Dziś, po 30 latach, widać, że nie tylko ONI to zrobili i IM się to udało – ale, co może najgorsze, zawzięci wrogowie piłsudszyzny i sanacji, narodowcy, w najlepsze maszerują 11-XI i najwyraźniej jest im z Piłsudskim po drodze.

    Co oznacza, że w poważnej części bezpieki kiełkuje myśl, że po bankructwie III RP odbuduje się socjalizm pod nazwą IV czy V RP. PiS jawnie odwołuje się do sanacji – a wśród narodowców co najmniej połowa to narodowi socjaliści.

    Dla nas - konserwatywnych liberałów - czy Lenin, czy Stalin, czy Piłsudski, czy Hitler, czy Kaczyński, czy Kwaśniewski, czy Tusk czy Barroso – to jeden czort. Efekt będzie zawsze taki sam. Oczywiście: są różnice między tow.Zapatero a tow.Pol-potem – ale dotyczą one tempa i metod wprowadzania tego ustroju – a nie zasady.

    Jeśli więc chcemy zniszczyć socjalizm tak, by nigdy się nie odrodził, musimy wyrwać go z korzeniami.

    Co jest bardzo bolesną operacją. Do dziś wielu Gruzinów, a nawet i Rosjan, nie przyjmuje do wiadomości, że Stalin był zbrodniarzem; do dziś socjaliści w Europie Zachodniej czczą Lenina. I tak samo jak trudno było narodom post-sowieckim wybić z głowy wiarę w tow.”Stalina”, samozwańczego „generalissimusa”, tak samo trudno wybić Polakom wiarę w tow.”Ziuka”, samozwańczego „marszałka”.

    Wydawałoby się, że można pójść drogą chińską: wsadzić Piłsudskiego do mauzoleum i budować ustrój Wolności udając, że realizuje się wskazówki tow.”Ziuka”. Na nieszczęście czy szczęście Polacy nie są tak ciemni, jak Chińczycy – ale jest i ważniejszy powód.

    Chińczycy nigdy nie potępili Zé-Dōnga Máo – i co? Xiǎo-Píng Dèng umarł – i najwyraźniej komuna się odradza: rosną państwowe autostrady i linie kolejowe, wprowadzane są „prawa socjalne”... i ChRL stała się państwem-dłużnikiem, jak nie przymierzając USA czy UE.

    Bo nigdy nie wyrwano tam chwastu z korzeniami. Nigdy nie powiedziano, że własność państwowa jest ZŁEM (a raczej: w ogóle nie jest „własnością”).

    Więc powstaje pytanie: czy mamy walczyć z III RP tylko po to, by na jej miejsce powstało inne socjalistyczne państwo? Rewolucja anty-francuska powstała pod hasłem walki z urzędnikami królewskimi; po rewolucji liczba urzędników parokrotnie wzrosła. III RP powstała pod hasłem walki z biurokracją PRL-owską – dziś liczba urzędników jest ponad 4 razy większa, a socjalizm bucha zza każdego biurka.

    Możemy przegrać – ale nie możemy poledz w walce o nie-swoje wartości. Przypominam, że Prawica w Niemczech poparła w decydującym głosowaniu NSDAP – wtedy zresztą jeszcze zdecydowanie bardziej lewicową, niż po Nocy Długich Noży - i już po dwóch latach była rozbita, a jej przywódcy na ogół w obozach. A co się stało z Niemcami – też pamiętamy.

    Dlatego tym razem nie damy się nabrać.

    Mamy zwolenników wśród narodowców, mamy zwolenników w PiSie, mamy zwolenników w PO, a pojedynczych nawet w PSL,SLD, SP i RP. Spokojnie czekamy, aż wszystko zacznie trzeszczeć – i ludzie zrozumieją, że dom wymaga nie przemalowania, cementowania, kotwiczki, stempla – tylko postawienia go na nowo od fundamentów.

    Tyle głębokiego uzasadnienia. Jutro prosty apel.

    =====

    Plakat wybrany. Mnie najbardziej podobał się nr.5 – ale zajął on ostatnie miejsce. Z dwoch pierwszych wybrałem nr 1 – z niezbędnymi poprawkami.

    Najważniejsza: używamy nazwy „Marsz Wolności i Suwerenności” - by uniknąć pomyłek z Marszem Niepodległości.

    Osoby chętne do wyjazdu na 7 X z Małopolski proszone są o kontakt na adres: [email protected]

    Wszystkie osoby zainteresowane wyjazdem z Regionu Pomorskiego proszone są o kontakt pod numerem 606702701 - z Trójmiasta organizowany jest autokar, do piątku trzeba zadeklarować chęć wyjazdu. Link do wydarzenia na FaceBook'u: http://www.facebook.com/groups/nowa.prawica.sm/#!/events/341833572575168/

  • 25-09-2012 23:49:00

    Uwaga: D***KRACJA! Glosowanie na plakat Marszu!

     

    Z uwagi na rozbieżność gustów - zdajemy się na d***krację! 

    Projekty oglądamy tutaj:

    http://tiny.pl/hngq7

    a głosujemy tutaj:

    http://tiny.pl/hngq9

    Uwaga! osoby chcące wziąć udział w Marszu z Krakowa lub Małopolski proszone są o kontakt na adres [email protected].

    Zapraszam też po nowe książki do ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Dominik Armentano- Walka z monopolem czy konkurencją,

    MaurycyRothbard - Złoto,banki, ludzie- krótkahistoria pieniądza oraz Tajniki bankowości,

    Fryderyk Bastiat-Cowidać i czego nie widać oraz Dzieła zebrane

    Jezus de Soto- Szkołaaustriacka - ład rynkowy, wolna wymiana i przedsiębiorczość,

    Mark Skousen-Austriackaszkoła ekonomii dla inwestorów,
    Russel Kirk - Przyszłość konserwatyzmu

    Miłośnikom historii polecam dwie b.ciekawe książki p. Janusza Choińskiego- Europa 1933-1939, zaczarowane koło zaprzeczeń oraz Sojusz Piłsudski-Hitler, a także Tadeusza Płużańskiego - Bestie

    No i oczywiście kilka moich pozycji: Niebezpieczne ubezpieczenia, Vademecum ojca, Rusofoby w odwrocie, wywiad-rzeka Wolnościowiec z misją i ostatnie egzemplarze archiwalnego zbioru artykułów pt. U progu wolności.
    A dla Pań Leksykon prawdziwej kobiety - Barbary Buonafiori.
    A na portalu Nowy Ekran pod adresem jkm.nowyekran.pl znajdziecie kilka już recenzji polecanych książek - będą taż następne
     
  • 24-09-2012 14:01:00

    Marsz Wolności i Niepodległości

     

    Wszystkich Warszawiaków chcących pomóc przy organizacji Marszu Wolności i Niepodległości 7-X zapraszam we wtorek 25-IX,  na godz. 17.45 do nowego (jeszcze nie oddanego do użytku) lokalu przy ul.Wilczej 29a m.43 Chat dzisiaj, jak zwykle, o 20.00 na  nptv.pl 

    Gdyby ktoś miał na zbyciu za niewielkie pieniądze jakieś konserwatywne meble do nowego lokalu - proszony jest o zgłoszenie tego na adres 

    [email protected]

  • 24-09-2012 04:18:00

    Kto się w ornat ubrał – i czym dzwoni?

     

    Ponad dziesięć już lat temu, parę tygodni po Anschlußie Polski do Wspólnoty Europejskiej, ze zdumieniem dostrzegłem, że księża w moim parafialnym kościele założyli do mszy ornaty ozdobione pasem w kolorze... unijnego granatu!

    Podniosłem wrzask w prasie, na blogu – i ornaty zniknęły w jakiejś skrzyni. Nigdy więcej ich nie widziałem; nie wiem też, czy była to nadgorliwość mojego proboszcza – czy jakaś szersza akcja?

    Jedno pewne jest, że było to złamanie zasad liturgicznych. W liturgii dopuszczalne jest sześć kolorów ornatów - biały, czerwony, zielony, fioletowy, czarny i różowy – i Schluß, że tak powiem po europejsku. Videte:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ornat

    No dobra: było minęło. Dziś sprawdzam, czy WDost.Jan Filip Libicki zamieścił na swym blogu moje odpowiedzi na postawione przezeń pytania – a tam czytam, że w lipcu w bydgoskim kościele oo.Jezuitów używano takiego ornatu:

    podarowanego przez miejscowy Klub Gazety Polskiej.

    Otóż niezależnie od tego, czy o.Tomasz Kot uznaje za niewłaściwe łączenie „Katynia” ze „Smoleńskiem”, czy nie - jakiekolwiek symbole poza-liturgiczne, zwłaszcza polityczne, są na ornatach niedopuszczalne. Jeśli złamiemy tę zasadę, to za 10 lat na ornatach będzie się reklamować piwo i samochody.

    Przypominam, że śp.Jan Paweł II specjalną bullą zabronił księżom włączania się do polityki. Problem w tym, że księża są mężczyznami – a powstrzymanie chłopa przed politykowaniem jest trudne.

    Trudno: wyspowiadają się u o.Tadeusza – z Bydgoszczy do Torunia niedaleko – i dostaną rozgrzeszenie!

     

  • 23-09-2012 11:25:00

    Jeszcze o.p.Senatorze JFL - ale nie tylko

     

    WDost.Jan Filip Libicki znów się odezwał – oskarżając mnie, że chytrymi sztuczkami uniemożliwiam Mu wniesienie p-ko mnie pozwu do sądu. Otóż, p.Senatorze: ja niczego nie „uniemożliwiam”! Przeprosiłem Pana natychmiast, zanim jeszcze Pan na blogu zareagował, bo mi było glupio i wstyd z powodu tej pomyłki; w tych przeprosinach wyjaśniłem dlaczego do niej doszło, przeprosiłem potem jeszcze z pięć razy – przeprosiłem również na Jego blogu (p.Senator usunął teraz z niego możliwość komentowania – i moje przeprosiny przy okazji!), nie przeprosiłem mailowo, bo (a) uznałem, że wystarczy, i (b) nie znam Jego e-adresu – i mogę przeprosić jeszcze dziesięć razy:

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    „Przepraszam WDost Jana Filipa Libickiego za pomylenie Go z byle Posłem”

    - ale na tym koniec.

    P.Senator miał do mnie jeszcze dwa pytania :

    Pierwsze: W przyszłym tygodniu Sejm ma zająć się projektem Solidarnej Polski zakładającym wykreślenie z dotychczasowej ustawy antyaborcyjnej tak zwanych „wyjątków eugenicznych”. Ciekaw jestem jaką opinie ma JKM w tej sprawie?

    I drugie: Mój adwersarz uważa, iż media nie powinny pokazywać niepełnosprawnych sportowców. Czy w takim razie pogląd ten rozciąga także na niepełnosprawnych polityków?

    Ad 1: Nie mam żadnej, bo nie interesują mnie ostatnie podrygi III Rzeczypospolitej w dziedzinie ustawodawstwa anty-aborcyjnego – a w szczególności projekty „Socjalistycznej Polski”. Natomiast jestem – i pisałem o tym wyraźnie co najmniej 20 razy – zdecydowanym przeciwnikiem eugeniki. Jestem darwinistą, i uważam że osobnicy nieprzystosowani powinni znikać ze swoimi genami w sposób naturalny; najczęściej dzieje się to w ten sposób, że żadna kobieta nie daje im dziecka, a czasem przez śmierć. Decydować o tym powinna wg.ateistów: Natura – wg.fideistów: Bóg (co wychodzi na to samo) – natomiast postępowcy chcą, by decydował o tym człowiek, jakiś dr.Mengele. Oczywiście Hitler, jak każdy socjalista, był za eugeniką.

    A przy okazji: jak przypomniał p.Rafał A.Ziemkiewicz, pierwszym, który organizował para-olimpiady był Adolf Hitler. Na razie w formie wewnątrz-niemieckich spartakiad inwalidów wojennych.

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/fabryka-kitu,1842446,7688

    Po zwycięskiej wojnie na pewno zrobiłby to na skalę światową – za zwykłym u Niego rozmachem i zadęciem. Już widzę ten mecz piłki nożnej: drużyna „Zdobywców Monte Cassino” przeciwko drużynie „Obrońców Monte Cassino” – obydwie złożone z inwalidów bez jednej nogi, o kulach. Jak widzieliśmy w programie u p.Tomasza Lisa.

    Na szczęście Hitler przegrał tę wojnę – ale dziś Jego (marni, na szczęście) naśladowcy objęli władzę w Europie.

    Ad 2: Nie. Człowiek bez władzy w nogach jest śmieszny, gdy „biega” - „Mądry słoń nie naśladuje motyla” - a nie gdy myśli i mówi.

    Co prawda jedyny znany mi polityk na wózku inwalidzkim, śp.Franklin Delano Roosevelt, powinien był zostać zmieciony przez impeachment i skazany za zbrodnie przeciwko narodowi amerykańskiemu – ale chyba nie ma to wiele wspólnego z Jego inwalidztwem. Chociaż: może? Podobno „W zdrowym ciele zdrowy duch!”?

    Przy okazji zawiadamiam jednak Pana, p.Senatorze, że wedle powszechnej opinii ekspertów amerykańskich, FDR był ostatnim prezydentem na wózku inwalidzkim – bo wprowadzenie telewizji spowodowało, że tacy nie mają szans, gdyż ludzie lubią polityków przystojnych, a nie myślących.

    Dlatego jeśli zostaną wprowadzone wybory większościowe, to powinien Pan – by mieć w nich szanse – domagać się zakazu pokazywania polityków w telewizji.

    Ja to poprę!

    Ponieważ sam nie mogę tych odpowiedzi zamieścić na blogu p.Senatora - liczę że pozwoli Pan swoim licznym i wiernym Czytelnikom zapoznać się z nimi.

  • 23-09-2012 08:52:00

    O akcji Ruchu JOW oraz p.Pawła Kukiza: »Zmieleni«"

     

     "Wyniki wyborów nie zależą od tego, jak ludzie głosują, tylko od tego, jaki wybierze się system wyborczy! Ale będę głosował za systemem JOW!" - Janusz Korwin-Mikke, 
    Proszę jednak zajrzeć tu - pod datę 16-IX: 
    Gdzie WDost.Jan Filip Libicki pisze o tej inicjatywie.
  • 22-09-2012 18:07:00

    Zaiste: „Ciemne Wieki”!

     

    Na naszym portalu przeczytałem wiadomość (za http://www.standard.net ):

    Departament Transportu Utah zdecydował się podnieść limit prędkości na części stanowej autostrady, gdy okazało się, że dzięki temu zmniejszy się tam liczba zdarzeń drogowych. W 2009 r. władze Utah stworzyły bowiem na autostradzie I-15 dwie strefy testowe, na których zwiększono limit prędkości z 75 do 80 mil na godzinę (ze 121 do 129 km/h). Po pewnym czasie okazało się, że na pierwszym odcinku liczba wypadków zmniejszyła się o 11%, a na drugim o 20%.

    Wkrótce władze planują przeprowadzić podobne testy na innych odcinkach drogi i jeśli tam również liczba wypadków ulegnie zmniejszeniu, to również i tam podniesione zostaną limity do 80 mil/h.

    Autor notatki zaopatrzył tytuł: „Mniej wypadków przy wyższej prędkości!” - wykrzyknikiem. Jakby było to objawienie.

    Tymczasem ja, pracując w 1969 roku w Instytucie Transportu Samochodowego, znalazłem dane o takich badaniach – i to pewnie jeszcze sprzed kilku lat. Mówiłem o tym i pisałem pewno z pięćdziesiąt razy. Tłumacząc nawet, dlaczego tak się dzieje.

    I nic – bo w d***kracji nie liczy się to, co jest prawdą – lecz prawdą jest to, w co wierzy Większość. A dla Większości jest „oczywiste”, że przy większej prędkości wypadków musi być więcej.

    Dotyczy to nie tylko ludzi bez wykształcenia. Taki telewizyjny głupek, p.Kamil Durczok, wyśmiewał się parę lat temu na Swoim blogu ze mnie, że głoszę takie absurdalne poglądy.

    W stanie Utah rządzą mormoni, wierzący w Opatrzność Boską. Może ktoś odkopał z archiwum te dane – i zaryzykowali.

    Takiej ciemnoty, jaka panuje teraz, to nawet w najciemniejszym Średniowieczu nie było.

  • 21-09-2012 21:25:00

    Genialna, prosta uwaga:

     

    {luxek} (lekko to przeformułowałem) pyta: "Wysoki podatek od papierosów ma odstraszać od palenia; wysoki podatek od alkoholu ma odstraszać od picia; to znaczy, że wysoki podatek dochodowy ma odstraszać od pracy?"
     
    Jeszcze przypominam Państwu, że na portalu Nowy Ekran pod adresem jkm.nowyekran.pl  znajdziecie recenzje wartych przeczytania książek - ostatnio Russela Kirka - Przyszłość konserwatyzmu (wyd. Prohibita - multibook.pl), którą można kupic też w naszej księgarni ksiegarnia.korwin-mikke.pl,
    gdzie ostatnio pojawiły sie nowe książki wydawnictwa Fijorr Publishing m.in Dominika Armentano - Walka z monopolem czy konkurencją,   Murraya Rothbarda - Złoto, banki, ludzie - krótka historia pieniądza oraz Tajniki bankowości, Fryderyka Bastiata- Co widać i czego nie widaćJesusa de Soto - Szkoła austriacka - ład rynkowy, wolna wymiana i przedsiębiorczośćMarka Skousena- Austriacka szkoła ekonomii dla inwestorów,
  • 21-09-2012 21:13:00

    "Sprawa sędziego Milewskiego pokazuje konieczność powołania Sądów Kapturowych"

     

    Nagranie konferencji prasowej Kongresu Nowej Prawicy - dostępne na witrynie YouTube:
     
  • 20-09-2012 23:23:00

    Jeszcze w/s WCzc.Jana Filipa Libickiego

    Zadzwoniło do mnie poznańskie Radio MERKURY - pytając, czy mam zamiar dokonać przeprosin, których żąda On ode mnie. P.Senator bowiem domaga się na swoim (pełnym zresztą  słusznych zazwyczaj treści) czegoś dziwacznego:

    Przypomnę tu ponownie jeden z najbardziej drastycznych fragmentów wypowiedzi mego adwersarza:

    Każdy ma prawo uprawiać dowolne ćwiczenie fizyczne i urządzać dowolne zawody. Można się tylko cieszyć, że inwalidzi też organizują zawody. Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego – równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili - lub turnieje brydżowe dla ludzi z zespołem Downa. A niby dlaczego nie?”.

    Jeśli więc JKM chce, bym nie kierował sprawy do sądu, to mam jeden warunek. Daruję mu tę zniewagę, jeśli na swoim blogu zamieści on poniższe oświadczenie, przepraszające tych, których obraził razem ze mną.

    Tu bla-bla-bla kończące się: „Wpis ten uznaję za w najwyższym stopniu niewłaściwy i niestosowny”.

    Otóż, p.Senatorze: przepraszałem Pana już pięć razy, mogę jeszcze pięć. Solennie więc przepraszam - i powtarzam: to był efekt nieporozumienia. Natomiast para-sportowców nie mogę przepraszać, bo ich w niczym nie obraziłem.

    Uważam natomiast, że w gruncie rzeczy to Pan obraża np. ludzi z zespolem Downa – twierdząc, że porównanie ich do np. ludzi bez dwóch nóg jest dla tych ostatnich obrazą.

    A w czym oni są lepsi?

    P.Senatorze: czy nie jest rozczulający widok debila, który opanował ruchy figur, a nawet Gambit Królewski – i teraz z ogromnym wysiłkiem umysłu rozważa, czy może wykonać roszadę. Czy-ż jego walka z własną niedoskonałością nie jest piękna?

    Nie jest... Nie jest - panie Senatorze...

    Podobnie jak nie jest piękną rywalizacja jednonogich inwalidów w skoku w dal.

    Podobnie jak nie byłyby piękne popisy 150-kilowych grubasów na poręczach...

    Każdy powinien robić to, co może robić najlepiej. Dlatego do ćwiczeń gimnastycznych dobiera się ludzi lekkich i zwinnych. Człowiek z zespolem Downa doskonale może biegać na 100 m – a człowiek bez dwoch nóg rozgrywać piękne partie szachowe. Ciekawe, że jakoś tego nie robią – ani jedni, ani drudzy. Nie przypominam sobie arcymistrza szachowego na wózku inwalidzkim...

    Ciekawe.

    Cytowane przez Pana moje zdanie nie jest nie tylko „najbardziej drastyczne” - ale w ogóle nie jest obraźliwe. Natomiast Pan - przypominam - obraził debilów i ludzi z zespołem Downa. Co skłonny jestem puścić w niepamięć, jeśli poprze Pan finansowo lub czynem Fundację Indywidualnego Kształcenia.

    Niech okaleczone fizycznie dzieci osiągają mistrzostwo w sportach umysłowych.

    A może by Pan założył analogiczną Fundację - FIT: Fundacja Indywidualnego Treningu – dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo, by trenować je w sportach fizycznych? W biegach - na przykład. Albo w podnoszeniu ciężarów. 

    Stoi?  

  • 19-09-2012 23:39:00

    Statut KNP

    Przypominam, że na 7-X zapowiedzialem zwołanie Konwentu - zasadniczo w jednej sprawie: zmian Statutu - których zażądał Sąd Rejestrowy. W związku z tym, że Statut wymaga, by projekty zmiany Statutu były znane na dwa tygodnie przed Konwentem, Uprzejmie proszę wszystkich, by swoje projekty zmian Statutu (można je wprowadzić przy tej okazji) oraz uwagi do projektu zamieszczali na stronie KNP. Zamieszczenie ich tam jest spełnieniem warunku "upublicznienia". 

    Szczegóły podał Prezes Stanislaw Żółtek: 

    http://nowaprawica.org.pl/home/item/poprawki-do-statutu-knp

    Janusz Korwin-Mikke

    Prezes KNP

  • 19-09-2012 09:18:00

    Lewica tryumfuje – a eksperci orzekają: „Obama właśnie wygrał wybory!”

     

    Co się stało? Dlaczego nawet zwolennicy Republikanów narzekają, że mają – cytuję: „Idiotę, jako kandydata

    Otóż p.Romney (na zamkniętym zebraniu zwolenników – ale był tam, oczywiście, kret) powiedział: że 47% Amerykanów nie płacących podatków automatycznie poprze p.Obamę, bo „Oni wierzą, że mają prawo do opieki zdrowotnej, darmowego jedzenia, mieszkania, i co-tam-jeszcze-chcecie. Moim zadaniem nie jest troszczyć się o tych ludzi, ja nigdy nie przekonam ich, że powinni wziąć osobistą odpowiedzialność i sami troszczyć się o swoje życie”.

    A ja twierdzę, że p.Romneyowi ten przeciek zrobi dobrze. To menelstwo i tak by na Niego nie zagłosowało – a zresztą ci ludzie i tak nic nie czytają lub niczego nie rozumieją. Nie ma co się nimi przejmować.

    A 53% płacących podatki umocni się w przekonaniu, że trzeba zagłosować na p.Romneya.

    Co, niestety, odbierze większość głosów Konstytucjonalistom i Libertarianom. To te – bliskie memu sercu – partie będą główną ofiarą tego przecieku.

    Jedno tylko może p.Romneyowi zaszkodzić: jeśli za swoją wypowiedź przeprosi...

    Przy okazji: ja rzekomo obraziłem garstkę para-sportowców; p.Romney obraził (jak najsłuszniej!) amerykańskie menelstwo czyli 47% „wyborców”. Różnica jest taka, że p.Romney i tak jest cały czas w świetle reflektorów – a mnie od czterech lat nie ma w żadnej większej telewizji. Zatem program u p.Lisa, choć nie wykorzystałem go tak jak mogłem, nam znacznie pomógł – bo „There is no bad press!”.

    Trochę się więc dziwię, że po tym programie nie miałem dwudziestu telefonów i maili z całego kraju: „Panie Prezesie! Niech Pan natychmiast przyjeżdża na jakieś spotkanie. Przyjdą tłumy!”. Przeciwnie: część Członków KNP ocednia efekt ujemnie!! Odniosłem wrażenie, że choć werbalnie Prawica narzeka na Salon, to w praktyce uznaje, że opinia prasy Adama Michnika & Co. jest wiążąca!!!

    Co ciekawe: prasa PiSowska w ogóle tę kłopotliwą sprawę przemilczała! Jak na komendę! Też nie chcą robić nam publicity.

    Róbcie co chcecie: ja jestem dumny, że p.Dominika Wielowieyska orzekła, że nie należę do (ICH) „cywilizacji”. Nic tak nie nobilituje, jak potępienie ze strony wroga!

     

  • 18-09-2012 23:48:00

    Jak to trzeba być na czasie!

     

    Zawsze podawałem informacje o tym, że ChRL ma w kasie nadwyżki – i to liczone w setkach miliardów US$. I od kilku lat tego nie korygowałem – ufając, że „jutro będzie tak samo, jak dziś”.

    Tymczasem Władze Państwa Środka poinformowały właśnie, że zadłużenie zagraniczne ChRL sięgnęło na zakończenie II kwartału br. 785 mld. US$!!

    Niby niewiele – 800 dolarów na Chińczyka – ale zmusza do refleksji.

    Ktoś buduje te czteropasmowe autostrady, superszybkie koleje, potężne lotniskowce – i prowadzi wyścig kosmiczny.

    Jak klasa polityczna nauczyła się żyć na kredyt – to ciężko będzie pozbyć się złych nawyków...

  • 16-09-2012 05:41:00

    Jak kształtowało się poparcie – na FaceBooku?

     

    Przypomnijmy: w wyniku afery z para-olimpiada liczba zwolenników na moim FB sumarycznie wzrosła o 800 osób.

    Ciekawym jest przyjrzenie się - dzień po dniu – jak ludzie klikali “lubię” - i kasowali “lubię”:

     

    J

     

    +

    -

    4

    85

    29

    5

    281

    277

    6

    294

    278

    7

    139

    140

    8

    125

    128

    9

    163

    194

    10

    400

    239

    11

    378

    218

    12

    223

    151

    13

    285

    122

     

    Tekst był opublikowany 4-IX – program u p.Tomasza Lisa 10-IX. To właśnie wtedy lajki zaczęły przeważać nad dislajkami.

    Ciekawe.

  • 15-09-2012 01:02:00

    Wykręcanie Palikota ogonem

     

    WCzc.Janusz Palikot (RP, Biłgoraj) ogłosił, że chce otwartej likwidacji III Rzeczypospolitej. Przy tym nie chodziło Mu o zamianę III RP na jakieś inne państwo polskie – bo to postulat rozsądny – tylko w ogóle na likwidacji polskiej państwowości. Nawet obecnej autonomii w ramach UE. „Po co nam dwudziestu-kilku prezydentów w Europie?”!

    No, niby fakt. Jednak w USA poszczególne stany mają flagi, herby, hymny, gubernatorów... Nie – p.Palikot chce widzieć Unię jako: „Ein Reich, ein Volk, ein Rompuy”.

    Złożyłem naŃ donos do prokuratury – bo czynienie przygotowań do likwidacji państwo to co najmniej 10 lat więzienia.

    Odpowiedź otrzymałem niemal natychmiast. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Albowiem – jak pisze p.Prokurator Przemysław Baranowski: „brak jest przesłanek do uznania, iż objęte zamiarem Janusza Palikota było pozbawienie Polski niepodległości ze szkodą dla niej”.

    P.Prokurator zastosował słynną, znaną od dawien-dawna metodę: do zasady „Zwierzęta nie mogą spać w łóżkach” dopisano: „... pod kołdrami” - a ponieważ Świnie nie spały pod kołdrami, zasady nie złamały.

    Otóż Art.127 kk przewiduje karę za „działania mające na celu pozbawienie Polski niepodległości” - a nie: za „działania mające na celu pozbawienie Polski niepodległości ze szkodą dla niej”!! Tego brakowało, by prokuratura rejonowa rozstrzygała, co jest ze szkodą – a co bez szkody dla Polski!!!

    To nie koniec. P.Prokurator pisze dalej: „Zresztą sam Janusz Palikot stwierdza w udzielonym wywiadzie, iż nie chce on pozbawienia polski niepodległości, bo w jego ocenie prawdziwą niepodległość Polska będzie miała będąc członkiem paneuropejskiego państwa." (!!!)

    Bez komentarza.

    A potem p.Prokurator dodaje:

    Oceniając wypowiedzi Janusza Palikota zacytowane w niniejszej sprawie, należy brać pod uwagę nie tylko okoliczności, w jakich zostały one wygłoszone, ale też fakt, iż jest on czynnym politykiem, Posłem na Sejm RP. W stosunku do polityka granice jego wypowiedzi, nie mogą być w sposób nieprawidłowy ograniczone”.

    I już wiemy wszystko. „Klasie politycznej” wolno – i koniec.

    Ciekawe przy tym, że naiwni członkowie Ruchu Palikota składali ostatnio w wielu miastach wieńce pod pomnikami żołnierzy, którzy polegli w obronie niepodległości Polski!!! Z czego by wynikało, że suwerenność II RP warta była ofiary życia – a suwerenność III RP: nie.

    I rzeczywiście: coś w tym jest!

     

  • 14-09-2012 18:57:00

    Nie dajmy się TERRORYZOWAĆ ! PS. Mamy lokal...Aha: na FB przybyło mi 800 fanów

    {mayro} napisał: "Zarówno słowa kretyn jak i debil nie stosuje się jako termin medyczny od wielu lat z powodu negatywnego znaczenia w języku potocznym. Nie rozumiem po co mówić debil i hitler skoro można użyć wielu innych słów, Pan Janusz czyta książki i na pewno ma zdecydowanie większy zasób słów."

    ...a p.Jan Mela twierdził, że również słowo "inwalida" jest obelgą. 

    Otóż KNP właśnie otrzymal wreszcie lokal w Warszawie. Mieści się on nad Związkiem Inwalidów Wojennych! 

    Czy jeśli młodzież zacznie używać słowa "gruźlik" na określenie chudzielca, to chorego na gruźlicę trzeba będzie nazywać: "Przypadkowym nosicielem pneumokoków"?

    Pytam się: to jakie jest teraz fachowe określenie na "osobnika niepelnosprawnego umysłowo - o IQ między 60 a 70"?

    Ostrzegam: jeśli odpowiedź brzmi: "Lilak" - to za trzy lata słowo "Lilak" zacznie być taką samą obelgą, jak obecnie "debil". Już dziś słowo "Rom" brzmi w uszach przeciętnego Polaka gorzej, niż "Cygan". "Cygan" brzmi romantycznie - a "Rom" oznacza dziś faceta o orientalnej urodzie, zyjącego w brudzie na przedmieściu.  

    Kochani! Czekając na swoją Córke (tę, która zawsze się spóźnia - bo druga jest punktualna) stałem prawie kwadrans na ulicy. Ani jednego objawu niechęci, dziewczyny się uśmiechały, faceci z okien samochodów unosili kciuki... 

    Dobrze jest! 

    Tylko NIE DAJMY SIĘ ZASTRASZYĆ "SALONOWI"!!!

    =====

    PS. To zostało nagrane w lipcu:

    http://www.youtube.com/watch?v=rE682ztV0QI&feature=g-all-u

  • 13-09-2012 23:10:00

    Koniec ICH anty-cywilizacji

     

    Komentarz mój do bieżących wydarzeń - i nie tylko: - "Cywilizacja »Gazety Wyborczej« to cywilizacja śmierci! Czekam na XXI wiek! - Janusz Korwin-Mikke - nie tylko o GMO, ZSRE, zagrożeniach związanych z szczepieniami, ale - przede wszystkim - z wyzwaniami czekającymi Polaków w nadchodzących latach" - nagranie dostępne na witrynie YouTube:
    Przypominam: XIX wiek, Wiek Rozwoju i Postępu, La Belle Epoque: : 1814-1913; XX wiek - wiek wojen i Pogardy dla Człowieka: 1914-2013? 
    Przepraszam: mam masę roboty: wywiady, wywiady, publikacje - nieoczekiwana popularność powoduje, że nie bardzo mam czas na blogowanie...
    Jutro jestem w SE.tv - to Super-Express - nie wiem, o której emisja. 
  • 12-09-2012 00:54:00

    Jeszcze tylko proponuje na dobranoc

    obejrzeć  kolejną część dyskusji Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania z członkami i sympatykami Oddziału Stołecznego KNP - "Na Węgrzech za Orbanem opowiedziała się ichniejsza bezpieka, wyrolowana przez ZSRE - Stanisław Michalkiewicz o różnicach między Polską a Węgrami w drogach do zachowania minimum suwerenności narodowej" - nagranie dostępne na Wolna TV już od jutra

    oraz na witrynie YouTube:
    https://www.youtube.com/watch?v=ELRfp1AbqiM

    Przypominam też Państwu o odwiedzeniu księgarni, a recenzje książek będą sie pojawiały regularnie na mom blogu na Nowym Ekranie pod asresem jkm.nowyekran.pl

  • 11-09-2012 20:46:00

    Ufff!

    Bezpośrednio po programie u p.Tomasza Lisa napisałem: „Nie wiem, co o tym myśleć. Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie. Więc nie wiem”.

    Dowiadywałem się, ze najgorzej jest... wewnątrz KNP. Jest podział. I to nie tylko dlatego, ze jedni wkładają czas, pieniądze i wysiłek dla Idei – a drudzy też wkładają czas, pieniądze i wysiłek... ale chcieliby po drodze wejść do jakiegoś sejmiku wojewódzkiego, na przykład.

    W czym nie ma nic zdrożnego.

    Dochodziły mnie takie sygnały. Ale i optymistyczne:

    Nie odezwałem się, bo sam nie wiem co o tym myśleć - w każdym razie po raz pierwszy mój Ojciec stanął po Pana stronie... Może właśnie przez tę nagonkę...

    Ale potem przyszedł sygnał powalający:

    Adam Pieczyński, redaktor naczelny TVN24 potwierdził nam, że stacja wstrzymała emisję z udziałem obu polityków (JKM i JFL), ale przedstawia swoją wersję: - Redakcja zrezygnowała z emisji, gdyż uznała, że cytowanie wyrażanych przez Janusza Korwin-Mikkego niedopuszczalnych w cywilizowanym świecie opinii służy tylko jego źle pojętej popularności. Uznaliśmy, że najlepszym sposobem polemiki z nim jest pokazywanie naszych fantastycznych sportowców”.

    Pominmy to, że obłudnicy z TVN para-sportowców NIE pokazywali. Mój komentarz był taki:

    I TO JEST WIELKIE ZWYCIĘSTWO!!!

    Widocznie widzą, że efekt jest takim jaki przewidziałem: 80% wyje z oburzenia - ale 20% budzi się ze snu. Widzi, że można powiedzieć to, co wszyscy myślą - i nie paść trupem na miejscu... Mówić politycznie niepoprawnie - i nic nie grzmi...

    I te 20% odważnie stanie u naszego boku.

    Od kiedy to wiara prawdziwa lęka się prześmiewek pogan i heretyków?” Część Partii jest przestraszona – bo 80% ludzi mniej lub bardziej ostro mnie potępia. Ale przecież nam chodzi o te 20%... Uczniowie Chrystusa też byli przerazeni - że użyje takiego porównania - gdy większość Żydów żądała wydania Chrystusa na śmierć. 

    Nie miejmy złudzeń: ONI wstrzymali tę emisję – bo dostrzegli - to znaczy: zrobili badania - że ten występ był dla nas korzystny. Oczywiście, że można było starać się roznieść ten zespół Obrońców Inwalidów (à propos: powinienem był zaproponować zmianę nazwę placu Inwalidów w Warszawie na „plac Niepełnosprawnych”!) w strzepy – ale w'obec działań p.Lisa było naprawdę trudno... Przepraszam: mogło być znacznie lepiej...

    Ale skoro wstrzymali tę emisję – to znaczy, że tym programem uczyniliśmy krok do przodu. Jak wielki?

    Się zobaczy!

  • 11-09-2012 02:28:00

    Zdębiałem.

     

    Po programie tylko trzy telefony lub SMSy: (1) „Remis – każda strona ugrała swoje” (2) „Wygraliśmy 60:40” (3) „Panie prezesie – gratuluję: wygrał Pan”. Reszta partii milczy – a więc jest źle!

    Tymczasem zaglądam na wiadomości ONET- u i widzę, że znaczna większość komentarzy jest dla mnie korzystna.

    Nie wiem, co o tym mysleć. Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie. Więc nie wiem. Wszystkich, którzy dawali mi dobre rady: przepraszam, że nie do wszystkich się zastosowałem – ale proszę samemu usiąść w fotelu mając przeciwko sobie rozwścieczone i nabuzowane babsko, kilku sympatycznych niepełnosprawnych i stronniczego sędziego – który ucinal moje wypowiedzi, a na koniec w żywe oczy wmawiał mi słowa, których nie wypowiedziałem.  

    Na razie idę spać.

  • 10-09-2012 23:45:00

    Kto nie zdążył obejrzeć mojej wizyty w programie

    "Tomasz Lis - na żywo" może obejrzeć tu:

    http://www.youtube.com/watch?v=LE1fBbQgzy0, a na portalu

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/janusz_korwinmikke_w_tomasz_lis_na_zywo__10092012__o_paraolimpijczykach_/1054.

    Zapraszam też do obejrzenia V felietonu Stanisława Michalkiewicza "Inauguracja sezonu politycznego: PiS według Bertolda Brechta - Stanisław Michalkiewicz o pomysłach na dalsze zadłużanie Polski i Polaków, ale już bez retoryki o »IV Rzeczypospolitej« i »walce z Układem«" - nagranie dostępne na  portalu:

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/inauguracja_sezonu_politycznego_pis_wedlug_bertolda_brechta__stanislaw_michalkiewicz_/1053

    oraz na witrynie YouTube:
    https://www.youtube.com/watch?v=il9dWgSMZNI

  • 09-09-2012 13:20:00

    Coś do poczytania:

     

    http://paleolibertarianin.salon24.pl/445670,janusz-korwin-mikke-atak-na-inwalidow-czym-jest-paraolimpiada

     

    http://pietrasiewicz.salon24.pl/445707,jestem-paraczlowiekiem

    Jutro jestem o 11.00 w Radio WNET,

    http://www.radiownet.pl/sluchaj/, gdzie można dzwonić do mnie i zadawać pytania pod nr. telefonu 797 935 820

     

    A jutro wieczorem zapraszam o 20.00 na videoczat czat.NPTV.pl

     A o 21.40 w TVP2 u p.Tomasza Lisa,

    Dzisiaj część dyskusji Stanisława Michalkiewicza podczas spotkania z członkami i sympatykami Oddziału Stołecznego KNP - wykład "Wiara, że można kontrolować tajne służby - jest iluzją, ale ludzie tak myślą! - Stanisław Michalkiewicz o państwach poważnych, gdzie tajne służby o nie dbają i im służą oraz o państwach pozostałych, do których należy Polska" - nagranie dostępne na witrynie YouTube:


    http://www.youtube.com/watch?v=V-eQKOaAQtc

  • 08-09-2012 04:49:00

    Uwaga! You Tube zdjęła nam clip na żądanie TVN

     

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/06092012_janusz_korwinmikke_kontra_niepelnosprawni_sportowcy_/1049

    Tyle, że był to clip "Korwin-Mikke kontra niepełnosprawni sportowcy" z PolSatNEWS !!! 

    Ki cziort???

  • 07-09-2012 23:49:00

    Cała Polska czyta „Pana Tadeusza”

    Ja połowę to mogę recytować z pamięci – i nie ma w tym nic złego :) . Co prawda Juliusz Słowacki lepszym rymopisem był, a śp.Zygmunt hr. Krasiński i śp.Cyprian Kamil Norwid lepszymi politykami – ale co tam: Mistrz Adam jest wielki!

    A jak p.Witold Landsbergis chce Go nazywać Adomasem Mickievičiusem to nie oburzajmy się: śp.Józef Korzeniowski (ksywka: „Joseph Conrad”) mógł być pisarzem polskim piszącym po angielsku – to czemu Litwini nie mają uważać Mickiewicza za pisarza litewskiego piszącego po polsku?

    Niech sobie uważają. A p.Witolda możemy nazywać „Landsbergskim”. A co?

    Pan Tadeusz” to wielka epopeja – i wielkie nieporozumienie. Nie, nie chodzi o liczbę rymów częstochowskich – w tak długim eposie to nieuniknione. Chodzi o to, że historia przedstawiana przez śp.Adama Mickiewicza jest całkowicie zafałszowana.

    A fałszywa historia jest matka błędnej polityki – jak mawiał śp.Stanisław hr.Tarnowski.

    Trudno wymagać od poetów by trzymali się prawdy. Najlepszym bodaj „bohaterskim” wierszem Mickiewicza jest „Reduta Ordona” - opisująca samobójcze wysadzenie fortu na Woli. Tyle, że śp.por.Julian Ordon wcale się nie wysadził i żył potem jeszcze długo – do 1887 - z czego na emigracji bardzo się śmiano. Nie śmiano się za to, gdy na jakimś po-powstaniowym sabacie Mistrz Adam zakrzyknął: „nnależało raczej zagrzebaćsię w ruinach, niż oddać stolicę” - na co bodaj śp.gen.Bołtuć (dziadek słynnego z II wojny światowej gen.Mikołaja Bołtucia) pokiwał głową i rzekł sentencjonalnie: „...po to, byś Pan – panie Mićkiewicz, mógł na gruzach tych siadszy malownicze zgliszcza opiewat' ?”.

    Tak nawiasem: Mistrz Adam do Powstania zagrzewał, na Powstanie się wybrał... ale utkwił tak jakoś po drodze pod Poznaniem.

    Mickiewicz opiewał dzielną polską szlachtę na Litwie, która tylko czekała na wkroczenie wojsk Napoleona – by razem ruszyć na Moskwę. Może na początku i czekała – ale...

    Czy wiecie Państwo, co to są „sumy bajońskie”?

    Dane na ten temat są tu:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sumy_bajo%C5%84skie

    Jest to po prostu gigantyczna kontrybucja, którą śp.Napoleon Buonaparte ściągnął z Polski pod pozorem oddania Warszawiakom za to wierzytelności króla Prus, gwarantowanych rzekomo przez bank w Bajonnie. Oczywiście Warszawiacy (to było Księstwo Warszawskie – a nie „polskie”!!) tych sum nie zobaczyli na oczy. A nie była to bynajmniej jedyna kontrybucja Księstwa na rzecz utrzymania Wielkiej Armii idącej na Moskwę. I kilku innych armij.

    W każdym razie: gdy wieści o zdzierstwie Francuzów doszły na Litwę, tamtejsza szlachta – polska, jak najbardziej - ufundowała dwa pułki do walki z Napoleonem!

    Dzięki warszawskim (a nie „litewskim”, oczywiście) wojakom oraz Mickiewiczowi Polska (i pół Francji) to jedyne w Europie kraje, w których Napoleon nie jest „korsykańskim bandytą” lecz Wielkim Wyzwolicielem.

    Zresztą wojska Księstwa zachowały się wspaniale. Do końca stały przy Napoleonie – a po Kongresie Wiedeńskim honorowo, pod rozwiniętymi sztandarami, przeszły na służbę wskrzesiciela Królestwa Polskiego, śp.Aleksandra II (w Rosji: Aleksandra I). Potem (z coraz bardziej zaciskanymi zębami) służyły namiestnikowi Konstantemu, ocaliły Go (choć typ to był ponury) przed mordercami zwanymi „spiskowcami listopadowymi”, za Jego zgodą przyłączyły się do Powstania Listopadowego – a po upadku Powstania... większość oficerów została ponownie przyjęta do armii (już tylko autonomicznego) Królestwa. Uznano im przy tym awanse otrzymane podczas wojny polsko-rosyjskiej!

    Takie to były czasy. Normalne. Np. jeszcze po 1905 roku śp.kpt.Wszechwład F.Rudniew, dowódca krążownika „Wareg”, słynnego z bohaterskiej walki z sześcioma japońskimi krążownikami pod Czemulpo, otrzymał potem odznaczenie od Cesarza Japonii.
    Ech – gdzie te czasy... 1905 to formalnie paskudny Wiek XX – ale, kulturowo, przypominam: 1814-1914 to „Wiek XIX” - a zbrodniczy „Wiek XX” jeszcze trwa...

    ...i właśnie zbliża się do swego kresu.

    Wracając do historii: Napoleon (w porównaniu z jakobinami, których wytępił...) był bardzo dobrym władcą – a Kodeks Napoleona do dziś jest wzorem nowoczesnego aktu prawnego.

    Ale wojna, niestety: kosztuje. To Napoleon bodaj był powiedział, że do prowadzenia wojny niezbędne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i pieniądze... I rabował je, gdzie mógł.

    A Polska? Cóż, był Cesarzem Imperium Francuskiego... Polska była dla Niego rezerwuarem pieniędzy – i bitnego, nie lubiącego Niemców i Rosjan, żołnierza.

    Kosztowała ta impreza bardzo, bardzo dużo – ale tamtym razem nie wyszliśmy na zupełnych frajerów. I gdyby nie ci „podchorążowie”, którzy nie zdołali znieść arogancji i wręcz chamstwa ks.Konstantego...

    A „Pana Tadeusza” czytajmy jako dzieło literackie – pamiętając, że jest to bajęda, a nie historia.

    Bo fałszywa historia...

  • 07-09-2012 15:34:00

    O 22.40 byłem w TV SuperStacja. Są linki - i rycina:

    O 22.40 byłem w TV SuperStacja. W tym zestawie moim celem było nic nie powiedzieć - co mi ta feminazistka znakomicie ułatwiła.. :) 

    Cz.  I : http://www.youtube.com/watch?v=RzW2K-z560I

    Cz. II : http://www.youtube.com/watch?v=DNH6p66NFtI

    A tu z: http://www.facebook.com/pages/Sztuczne-Fio%C5%82ki/401810986540209

  • 07-09-2012 00:18:00

    Jeszcze w tym samym temacie proszę sobie obejrzeć

    materiał w PolsatNews , który znajdą Państwo tu: http://www.youtube.com/watch?v=XCfeJGmy3QE

     i na Wolna TV -  http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/06092012_janusz_korwinmikke_kontra_niepelnosprawni_sportowcy_/1049

    Zapraszam i przypominam Państwu o nowych książkach w księgarni oraz moim blogu na portalu Nowy Ekran pod adresem jkm.nowyekran.pl

  • 06-09-2012 23:45:00

    Kto wykorzystuje inwalidów?

     

    Ludzie są podejrzliwi. Podejrzewają wrednych kapitalistów, że przy każdej okazji chcą osiągnąć swe niecne cele. Podejrzewają rządy, że wykorzystują każdą okazję, by zacieśnić swój chwyt na naszych gardłach...

    Ale gdy rządy i część kapitalistów dają szmal na „para-olimpiady” - to jakoś nikt nie podejrzewa, że robią to interesownie!

    Zdumiewające!

    A robią to – bo to są Apostołowie Cywilizacji Śmierci: pokazują aborcje, euthanazje, inwalidów, katastrofy, zboczenia, bandytów, morderców...

    Po prostu cynicznie wykorzystują tych inwalidów.

    A przecież para-sportowcy naprawdę startują - bo chcą pokazać, że potrafią dać ze siebie wszystko – i jeszcze trochę. To wspaniali ludzie!

    Tak, że odróżnijmy tych ludzi – od tych, co ich wykorzystują, by niszczyć naszą cywilizację!

    ONI naprawdę nie przypadkiem wydają ogromne sumy na organizację tych para-olimpiad. Nie przypadkiem p.Tadzio Turner i p.Janina Fonda zaryzykowali byt komunizującej CNN, by taką para-olimpiadę pokazywać – co kosztowało Ich parę miliardów dolarów. Nie po to rządy propagują para-olimpiady – a nie olimpiady szachowe. Nie przypadkiem nie organizują „Olimpiad juniorów” - tylko akurat te.

    Jest to po prostu celowa, systematyczna, niszczycielska robota.   

  • 05-09-2012 17:42:00

    To teraz poważnie... Aha: o 20.00 jestem na żywo na http://niezaleznatelewizja.pl

    Zadzwonił do mnie przedstawiciel portalu p.Tomasza Lisa  natemat.pl – w niepełnosprawie, oczywiście. Oświadczył, że pragnie się dowiedzieć, dlaczego obrażam niepełnosprawnych. Odpowiedziałem, że nie obrażam – i poprosiłem o cytat. Na to odpowiedział mi, że jeden niepełnosprawny poczuł się obrażony i nawet zamieścił na tym portalu rysunek: 

     

    http://natemat.pl/29939,janusz-korwin-mikke-atakuje-paraolimpijczykow-powinnismy-ogladac-zdrowych-pieknych-a-nie-zboczencow-i-inwalidow

     

    Odpowiedziałem, że traktuję inwalidów tak samo jak innych – a na dowód tego pozwę PT Autora (p.Tomasza Jakuba Sysło) do sądu.

    Mój Rozmówca nadal jednak upierał się, że obrażam – twierdząc, na przykład, że kobieta z pryszczem stara się nie wychodzić z domu – więc pewno niepełnosprawni powinni też? Odpowiedziałem, że nawet chory pies stara się położyć w kącie i nie nawijać na oczy. Dowiedziałem się zaraz, że porównuję inwalidów do psów. Oświadczyłem, że nie: po prostu każdy inwalida stara się swoje kalectwo ukrywać. Facet oświadczył, że nie ma ku temu żadnego powodu; miałby to robić, by nie urażać moich uczuć estetycznych? Odparłem, że nie wiem dlaczego – ale 99% posiadaczy protez zakłada na nie buty, spodnie z nogawkami... Jegomość odparł, że latem zakładają szorty. Odparłem, że nie widziałem nigdy kogoś takiego: 

    (Autora tego paszkwilu chyba nie pozwę do sądu?

      

    (to ze strony {pitupitu}

    - i 99% ukrywa swoje protezy; TAK – CZY NIE?

    Facet się zaczął jąkać...

    TAK – czy NIE? – powtórzyłem

    Po czym przez 30 sekund słuchałem nieartykułowanych sylab typu „no, bo” - po czym nastąpiło: „Sądzę, że ta rozmowa właściwie nie ma sensu...

    Przyznałem Mu w tym rację.

    (Co do podpisu pod tym rysunkiem: ja istotnie nie dbam o głosy. Nie chodzi o głosy inwalidów – bo ilu ich jest – tylko w ogóle. Ja dbam o Prawdę – bo Prawda nas wyzwoli. Aby wygrać, nie możemy wślizgiwać się do Sejmu uznając racje naszych przeciwników – by zmienić mentalność ludzi trzeba się im odważnie przeciwstawić. Nawet, jak jest ich 85%.)

    W tej rozmowie był jeszcze jeden wątek: Gość twierdził, że obrażam inwalidów porównując ich z debilami – pardon: „niepełnosprawnymi umysłowo o IQ poniżej 70” - jeśli ktoś nie zna definicji. Oświadczyłem, że to On obraża „niepełnosprawnych umysłowo” - twierdząc, że są czymś gorszym od człowieka bez dwóch nóg, na przykład.

    Odmówił ustosunkowania się do tego zarzutu...

    Ja naprawdę uważam, że kaleka powinien raczej grać w szachy – w czym może przecież zostać arcymistrzem. I nawet założyłem Fundację Indywidualnego Kształcenia – która miała właśnie trenować pełnosprawne umysłowo, a niesprawne fizycznie, dzieci w sportach umysłowych. I nawet wpłaciłem na nią 10.000 zł.

    Jak ktoś tak dba o takie dzieci to niech też wpłaci jakąś sumę na tę fundację:

     

    PLN89 1050 1025 1000 0023 2615 3935

    – a jeszcze lepiej: niech zacznie w niej działać, to może ruszymy ostro do przodu. Bo nie jest to łatwe: niepełnosprawne dzieci są teraz tak zajęte wyciąganiem pieniędzy z różnych źródeł, że … nie chce im się uczyć na mistrza szachów, go czy brydża!!

    =====

    PS.  O 20.00 jestem na żywo na http://niezaleznatelewizja.pl  Aha: na Nowym Ekranie jest antologia komentarzy – i własnie dodaję kilka uwag od niepełnosprawnych

  • 05-09-2012 05:18:00

    Z wolna wracam do równowagi. tekst na NE już jest

     Na Nowym Ekranie zamieściłem antologię komentarzy n/t mego tekstu o para-olimpiadzie - a tak w ogóle to proszę się pośmiać: 

     http://vimeo.com/20196576

  • 04-09-2012 23:47:00

    Czuję się jak świnia!

    Na swoim blogu na http://jkm.nowyekran.pl napisałem – jak co roku... pardon: co cztery lata  – krytyczny tekst o para-olimpiadzie. Tym razem bardzo bogato uargumentowany. Po krytyce przyjaznych mi osób – po 25 minutach zdjąłem go z portalu.

    Czułem się jak ostatnia szmata. Gorzej: jak polityk-d***krata. Ludzie mi od 20 lat ściskają ręce mówiąc: „Niech Pan będzie taki, jaki Pan jest. Niech Pan będzie sobą, niech Pan nigdy nie podlizuje się głupcom”.

    Istotnie: „Od kiedy to Wiara Prawdziwa lęka się prześmiewek pogan i heretyków?”.

    No więc, ja to wycofałem. Po raz pierwszy w życiu zaparłem się Prawdy – w imię nie drażnienia części tzw. elektoratu.

    Po czym – wieczorem – dowiedziałem się, że ten post ponownie pojawił się na Nowym Ekranie!!!!!

    Efekt jest taki: nie tylko zaparłem się Prawdy – ale jeszcze psu na budę to się zdało.

    Cóż: będę stawiał czoło burzy medialnej.

    A swoją drogą: warto sprawdzić, kto to przywrócił. Godzina wstawienia jest taka, jaka była, gdy wstawiłem go przed usunięciem. Administracja NE twierdzi, że nie kasowała tego tekstu – ale nie powiedziała, że go nie przywróciła...

    Co do wyborów: proszę się nie martwić: 85% będzie wieszało psy, ale my walczymy o 15%. I na pewno więcej, niż 15%, uważa podobnie. A gdybyśmy mówili to samo, co inni politycy – to mielibyśmy 1% - bo ci inni mowiąc to samo mają lepsze środki techniczne...

    A poza tym: wyborcy i tak zapominają wszystko po dwóch tygodniach...

    --------------------

    A na zakończenie polecam jeszcze Państwu obejrzenie nagrania ze spotkania Stanisława Michalkiewicza z członkami i sympatykami Oddziału Stołecznego KNP - wykład "Teoria spiskowa..." - nagranie dostępne na witrynie YouTube:
    http://www.youtube.com/watch?v=4tzMtYfjMi8

    a od jutra na Wolna TV.

    Zapraszam!

  • 03-09-2012 18:10:00

    Szkic niewygłoszonego przemówienia. UWAGA: zmiana godziny!

    Dwa tygodnie temu zostalem zaproszony do Komitetu Honorowego Marszu Patriotów w Rzeszowie. Tym razem formalnie wyraziłem zgodę  - a ponieważ byłem akurat w Nisku - przyjechalem.

    Ku memu zaskoczeniu nie zostalem oficjalnie przywitany, nikt mnie nie poprosił o zabranie glosu. Dziwne zachowanie. 

    Miałem zamiar powiedzieć kilka słów - mniej-więcej takich, jak na blogu na Nowym Ekranie. Tu natomiast kilka uwag głębszych.

    Otóż podczas pochodu wznoszono dość typowe hasła - jedno mnie zastanowiło: 

                                                    "NA-RO-DO-WY    RA-DY-KA-LIZM"

    Po uroczystości połowa zebranych podchodzila do mnie po wspólne zdjęcia - a jeden narodowiec powiedział, że połowa ONR-owców to zwolennicy wolnego rynku. Z tego wynika, że połowa wznoszących to hasło uważa, że socjalizm należy radykalnie zlikwidować - a połowa, że socjalizm byl w Polsce za mało radykalnie wprowadzony. 

    A idą razem w pochodzie. 

    7-X wolałbym większą jednolitość poglądów...

    =====

    UWAGA: zmiana godziny:: Dziś chat ze mną o 21.00. Od 19.00 na http://NPTV.pl będzie nadawane na żywo z KNP O/W-wa spotkanie z red.Stanisławem Michalkiewiczem

  • 02-09-2012 23:57:00

    Jutro spotkam się z Państwem

     o godz. 11.00 w Radio WNET  http://www.radiownet.pl/sluchaj/, gdzie można dzwonić do mnie i zadawać pytania pod nr. telefonu 797 935 820

    A jutro wieczorem zapraszam na videoczat czat.NPTV.pl

  • 01-09-2012 23:44:00

    Jutro niedziela

    więc jak zwykle zapraszam o godz. 20. do Telewizji Nowa Prawica na NPTV.pl