Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63881 komentujących
21071 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 31-12-2012 22:14:00

    Przyjemnej zabawy w dniu św.Sylwestra - i braku katza nazajutrz!

    Życzenia noworoczne - na NPTV, ASME i WOLNA.TV!

    A ze Starego Roku: Zachęcam do obejrzenia  wczorajszego  Młodzież Kontra. Ze strony Nowej Prawicy po kilkuletniej przerwie wystąpił weteran programu i wieloletni działacz  - Konrad Berkowicz . Cieszy nas Jego powrót  .

  • 30-12-2012 06:23:00

    Al-Qa'ida sojusznikiem USA; czy Polacy myślą politycznie?

     

    Od lat staram się zaszczepić w młodych ludziach chcących mówić o polityce - nawyk myślenia politycznego. Wydaje się to zadaniem trudnym – ale nie tak znów bardzo.

    Zobaczmy to na przykładach

    Pierwszy przykład. P.Tomasz Lis jest człowiekiem, który mnie po prostu brzydzi. Gdy zbliżam się do Niego czuję otoczkę moralnego brudu. Ale to jest moje subiektywne odczucie – dość powszechnie zresztą podzielane na Prawicy i tzw. „centro-prawicy”. Prawda jest taka, że mamy takiego człowieka w sferze polskiej polityki – i trzeba nauczyć się z tym żyć. Obrzydzenie nie jest postawą polityczną. Więc żyjemy. Nawet rękę Mu podaję – choć zawsze mam potem ochotę szybko ją umyć.

    I oto p.Lis na spotkaniu na Uniwersytecie Warszawskim

     

    http://prokapitalizm.pl/tomasz-lis-o-swoich-telewidzach-barany.html

    zaczyna narzekać na poziom telewizji. Chyba jest w tej materii kompetentny? Zauważa też, że poziom telewizji jest taki, jaki jest – bo widzowie są tacy, jacy są. Też przecież święta prawda. I rzuca świetnym bon-motem: „Ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo głupsi…

    I oto zamiast się cieszyć, że guziec przemówił ludzkim głosem, portal prokapitalizm.pl zaczyna atak: „WPADKA: prawdziwa twarz Tomasza Lisa!” - a PT Komentatorki i Komentatorzy basują i sopranują: {Iwona}:„To jest bełkot człowieka o chorobliwych ambicjach, najwyraźniej nie spełnionych. Ten człowiek nie może mnie już zdenerwować, budzi we mnie tylko litość. Tak bardzo czuje się niedoceniony, najwyraźniej tak bardzo upokarza go to dziennikarzenie w jego autorskim programie, że aby się poczuć lepiej musi obrażać, musi mieszać innych z błotem. Skoro sam nie może wybić się ponad przeciętność”; {Marko}: „To się Pani myli. On doskonale wie co mówi i robi to celowo. Za to mu płaci Liga Oszustów. Ciekawe jakie ma on korzenie i jak naprawdę się nazywa. To jest powód, dlaczego tak się zachowuje. Warto to w końcu zbadać”.

    Na szczęście są i ludzie rozsądni: {Michał}, krótko: „O, prawdę powiedział! Coś takiego :tak:”, I p.{Wojciech Perczak}, obszernie: „Nie jestem fanem pana Tomasza Lisa, ale – tak na spokojnie.

    Tak zwana większość statystyczna to właśnie osobnicy nie czytający ze zrozumieniem, nie myślący logicznie tylko emocjonalnie. Tak, to idioci. Można też powiedzieć nie myląc się bardzo, że to barany. To jest świetny materiał osobowy aby nim MANIPULOWAĆ. Pan Lis ma rację – takich ludzi nie wolno traktować poważnie!!!! Trzeba im mówić co mają robić, co jeść, jak myśleć. Oczywiście nie bezpośrednio. Pan Lis wie jak to robić. I to robi. I jest w tym dobry.

    Wysłuchałem kilka razy tego fragmentu. Ja na pana Lisa się nie obrażam z tego powodu co powiedział w tym prezentowanym fragmencie. Ma rację. I nie odebrałem tego jako atakowanie polskiego narodu. Raczej, jako trafną diagnozę stanu umysłowego większości Polaków. Tak – trafna diagnoza. Mądrych Polaków też oczywiście nie brakuje, ale oni są w mniejszości. Trzeba sobie zdać z tego sprawę. To może nie być łatwe. – bo dotyczy to nas Polaków. (...)

    Sam bym tego lepiej nie ujął.

    Więc dobrze jest!

    Inny przykład – też analizowany na prokapitalizm.pl . P.Henryk Broder, cieszący się popularnością w Niemczech żydowski publicysta pochodzący z Polski i mówiący dobrze po polsku, pośmiał się z przyznania Unii Europejskiej „Pokojowej Nagrody Nobla” („ Dokładnie tak samo Komitet Centralny Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego czcił sam siebie! Przyznawano sobie na wzajem ordery i utwierdzano się w przekonaniu o swoim niezwykle ważnym wkładzie w pokój i bezpieczeństwo w Europie i na świecie”) - a na zakończenie powiedział; „Od upadku realnego socjalizmu UE jest najbardziej zmasowaną próbą ubezwłasnowolnienia obywateli i odebrania społeczeństwom zdobyczy demokracji. I czeka ją rychła katastrofa, tak jak słynnego Titanica. Życzę Państwu miłej podróży”.

    I znów: polityk się cieszy, że osoba uważana długo za federastę przejrzała na oczy. I np. p.Paweł Sztąberek tak to słusznie ocenia. Natomiast PT Komentatorzy walą:: „To jest prawdopodobnie jakaś niemiecka zagrywka aby Jewropę do spóły z Matiuszką Rossiją trzymać za pysk i nie dawać więcej na to wszystko forsy, a wręcz przeciwnie forsę ciągnąć do Berlina z gospodarek poszczególnych Generalnych Gubernatorstw”; z kolei {AMSTERN 3.0} boi się: „Henryk Modest Broder, Żyd pochodzący z Katowic, który mówi, ze Polaków łączą dwa "a": antysemityzm i alkohol. Nowy autorytet moralny Polaków... {ENTEFUHRER}: „No, przynajmniej dopóki nie palnie czegoś o Kaczyńskim (najwyraźniej ten 'antysemityzm' i 'alkohol' chwilowo patryjotom jakoś mniej przeszkadzają) ;->; {AMSTERN} kontynuuje: O Kaczyńskich palnął swego czasu, przy kartoflach, ale widać ONI nie zrozumieli albo zapomnieli.

    Piszę o nim notkę od paru tygodni. Był w Polsce, robił "Europa-Safari", odwiedził były dom rodzinny i żydowski cmentarz w Katowicach, muzeum w Auschwitz. Krytyczna wizyta. Bardzo zabawne, że jest już czwarty raz szeroko cytowany na Salonie24”.

    Otóż polityk musi tu zauważyć, że przecież korzystna dla nas opinia byłaby mało znacząca, gdyby padła z ust miłośnika Polski podzielającego od lat nasze poglądy na UE!! Cenne jest właśnie to, że mówi to człowiek uważany za naszego przeciwnika.

    Czyli mamy „patriotę” Jarosława Kaczyńskiego, który uzgadnia i podPiSuje Traktat Lizboński, a potem żąda utworzenia silnej armii unijnej – i typowego federastę, który z Unii się wyśmiewa i przepowiada jej marny i szybki koniec. I oczywiście aktualnie bliżej nam do p.Brodera.

    A jutro może być inaczej. Na tym polega polityka. Nie ważne kto dmucha: ważne, by jeśli wiatr wieje w dobrym kierunku, nadstawiać szybko żagle!

    Popatrzmy na USA: jeszcze kilka dni temu dalibyśmy głowę, że wrogiem Stanów jest al-Qa'ida. A dziś czytamy, że "zbrodniczy reżym syryjski", którego zniszczenie jest celem USA, rozwalił obóz szkoleniowy al-Qa'idy:

    http://polish.ruvr.ru/2012_12_29/Syryjskie-wojska-zniszczyly-oboz-Al-Kaidy-w-kraju/

    Jasne, dlaczego tam jest al-Qa'ida: szyici, alawici, druzowie i chrześcijanie stoją po stronie JE Baszara al-Assada – natomiast stanowiący większość ludności sunnici są w opozycji. A al-Qa'ida jest fanatycznie sunnicka...

    Dla nas jest ważne, że al-Qa'ida jest teraz w sojuszu z USA – i najprawdopodobniej dostaje (przez pośredników z Iraku?) broń od Amerykanów.

    I to jest realna polityka!

  • 30-12-2012 00:00:00

    USA, Federacja i p.Clintonowa

    Doniesienia z kręgów lekarskich wskazują, że zemdlenie p.Hilarii Clintonowej było jednak wynikiem czegoś poważniejszego, niż grypa żołądkowa – i p.Clintonowa raczej do polityki nie wróci.

    A tutaj popularna hipoteza rosyjskiego multimilionera-fantasty p.Hermana Sterligowa:

    http://www.youtube.com/watch?v=ZOUFbT-n6f4

    Śp.Muammara Kadafiego zniszczono, bo chciał w porozumieniu z 11 innymi państwami wprowadzic „złoty denar” i odciąć się od tracących wartość dolarów i €urosów. Hipoteza ta nie brzmi prawdopodobnie. Ale...

    O samym p.Sterligowie tu:

    http://polish.ruvr.ru/2010/01/27/4620235.html

    Jutro o 20.00 ostatni w tym roku chat na NPTV

    A p.Jan Kerry podobno chce zbliżenia USA do Federacji Rosyjskiej. Nie jestem z tego zadowolony...

  • 28-12-2012 12:35:00

    Pani Hilaria odchodzi

    Po cichutku, w okresie Świąt, odeszła kobieta będąca jednym – pro-semickim - filarem polityki USA. Powody wymieniane są trzy:

    1) Bo zapowiedziała, że będzie szefować polityce zagranicznej tylko przez jedną kadencję. W to tłumaczenie nikt nie wierzy.

    2) Bo za trzy lata zamierza kandydować na prezydentkę. To nie jest sprzeczne z poprzednim – przeciwnie: konsumuje je. Świadczyłoby to, że p.Hilaria myśli długofalowo i już cztery lata temu zaplanowała start w wyborach w 2016 roku.

    3) Z powodu choroby. To jest możliwe. Oświadczyła, że odchodzi z polityki, ale „ma nadzieję, że i tak USA będą miały prezydentkę”). Możliwe jednak, że chce – jako chora – załapać się na sympatię, ciepłe pożegnanie – a po „wyzdrowieniu” (najlepiej: cudownym) wrócić do polityki.

    P.Hilaria Clintonowa jest klasycznym przykładem, że trudno być jednocześnie kobietą i człowiekiem polityki. Kobietę bowiem można, a nawet należy – hmmm..., no, ten-tego: kochać – a człowieka, zwłaszcza męża stanu – nie można. P.Hilarię mąż określał jako „zimną rybę” i szukał sobie kobiet. A Ona była polityczką.

    Co ta zmiana oznacza dla polityki bieżącej?

    P.Jan Forbes Kerry jest z Massachusetts, jeszcze bardziej zlewicowanego, niż Nowy Jork. Jest tak samo klasycznym lewakiem: popiera zwiększenie płacy minimalnej, przymusowe ubezpieczenia emerytalne i zdrowotne, sprzeciwia się karze śmierci i cięciom budżetowym, jest zwolennikiem wolnej aborcji oraz utrzymania preferencji dla mniejszości rasowych. Wikipedia podaje za to, że jest przeciwny homo-małżeństwom.

    Jest również członkiem „Czaszek i Piszczeli”. To elitarne stowarzyszenie studenckie jest, jak widać, potężne – i wypiera klasyczną masonerię! Członkiem „Sculls & Bones” jest p.Jerzy Bush Sr., b. ambasador USA w Polsce, p.Wiktor Ashe...

    Czego się nie podaje: p.Kerry w znacznie mniejszym stopniu jest pod wpływem lobby żydowskiego, niż p.Clintonowa. Wydaje się, że groźba ataku na Persów się zmniejszyła. Wprawdzie p.Kerry twierdzi, że wszystkie opcje są możliwe: „Nie sądzę, by cokolwiek należało usunąć ze stołu w tym momencie. Jest wiele możliwości i musimy je wszystkie bardzo starannie przedyskutować. Sądzę, że pierwszą rzeczą jest bardzo dokładne przeanalizowanie wszystkich danych” - ale w żargonie dyplomatycznym oznacza to odłożenie sprawy ad acta.

    A sam p.Barak Hussein Obama uważany jest za sympatyka muzułmanów – ba: nawet za ukrytego islamistę.

    Jeśli USA miałyby zaatakować Iran to zapewne między 9 lipca a 7 sierpnia, podczas Ramadanu. Za pół roku więc zobaczymy!  

     

    -----------------

    Kochani, nadchodzi Nowy Rok, nowe działania, nowe wydatki - proszę pomyśleć o zasileniu konta Nowej Prawicy

    WBK S.A. 05 1090 1199 0000 0001 1889 8442

    Sympatycy zza granicy, którzy nie mogą wpłacać pieniędzy na partie polityczne, a chcieliby wesprzeć ideę, proszeni są o przelew na konto Oficyny Konserwatystów & Liberałów, która utrzymuje ten portal

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    lub na Fundację Kisiela (tę naszą, oczywiście): 

    ING Bank Śląski: 70 1050 1025 1000 0023 2682 7942

  • 27-12-2012 23:54:00

    Lizanie para-papierosów. I banalny apel...

    Urzędnicy z miasteczka Lynden (Minnesota) zakazali w tamtejszych sklepach sprzedaży cukierków w kształcie papierosów. Biurokraci twierdzą, że dzięki temu dzieci nie będą nabierały nawyku palenia już podczas zabawy. Złamanie zakazu sprzedaży "papierosowych cukierków" grozi sklepowi karą w wysokości $500 ( http://www.startribune.com )

    Nie radzę się z tego śmiać, bo sprawa jest poważna. Jak pisze kol.Krzysztof Pawlak: „Z okazji minionych Świąt Bożego Narodzenia warto postawić ponownie pytanie: do kogo "należy" nowo narodzony Jezusek w rozumieniu urzędników państwowych, sędziów i zawodowych ekspertów od "dbania o dobro dzieci w rodzinie" - do Rodziców: Marii i Józefa - czy do władcy państwowego Heroda i jego urzędniczej bandy?

    My mówimy: „Dzieci są własnością rodziców, nie – urzędników!” Tymczasaem rządzą ONI i faszyzacja Europy postępuje! (i tu moje znane wystapienie w tej sprawie)

    http://www.youtube.com/watch?v=heEnlYxkX6k

    Bo jeśli raz dopuścimy, że urzędnik państwowy lepiej od rodziców wie, co jest dobre dla ich dzieci...

    -----------------

    Kochani, nadchodzi Nowy Rok, nowe działania, nowe wydatki - proszę pomyśleć o zasileniu konta Nowej Prawicy

    WBK S.A. 05 1090 1199 0000 0001 1889 8442

    Sympatycy zza granicy, którzy nie mogą wpłacać pieniędzy na partie polityczne, a chcieliby wesprzeć ideę proszeni są o przelew na konto Oficyny Konserwatystów & Liberałów, która utrzymuje ten portal

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    lub na Fundację Kisiela (tę naszą, oczywiście): 

    ING Bank Śląski: 70 1050 1025 1000 0023 2682 7942

  • 25-12-2012 03:53:00

    Z Bożym Narodzeniem rodzi się Nadzieja. Oby nasze sny o lepszej Polsce się spełniły!

     

    Podczas Świąt wpisów nie będzie. Przepraszam - i życzę spokojnych ŚwiąT 

    Życzenia są tu: http://tiny.pl/hk3hr

  • 23-12-2012 23:51:00

    Wraca tradycja - wpis opóźniony. Radio WNET jutro nie ma!

    A może go w ogóle nie być...

  • 22-12-2012 23:58:00

    Te argumenty...

     

    {Zielony} pisze tak:

    Np. dziennie z w tranzycie Litwa (Rosja) - Niemcy przez Polskę przejeżdża 5000 tirów (w obie strony) 1 pociąg zabiera 50 tirów tak więc wystarczyłoby 100 pociągów dziennie (100 podzielić na 24 godziny =4 na godzinę) by 100% tych tirów zniknęło z dróg to oznacza ze wystarczyłoby co 30 minut odprawić po 1 pociągu w stronę Niemiec i 1 w stronę Litwy(Rosji)

    Tylko „Zielony” zapomina, że gdzies na końcu drogi te TIRy muszą zostać wyładowane – i potem jechać do rozmaitych miejscowości. Niestety: nie jest tak, że stacja kolei to miejce przeznaczenia TIRa.

    Oczywiście: również w Niemczech muszą one dojechać do początkowej stacji. A, niestety, TIR z Saksonii i TIR z Hanoweru jadą zupełnie inną trasą.

    A ponadto – proszę stanąć przy szosie. Oczywiście: drodze szybkiego ruchu. 200 TIRów przejedzie przede mną przez 10 minut – a przez pozostałe 50 minut ten pas może służyć innym samochodom. I, co więcej, każdy TIR moze sobie pojechac na skróty – a pociąg: nie może.

    A w ogóle to argument decydujacy jest taki : proszę sobie odpowiedzieć na proste pytanie: państwa dopłacają do kolei, a karzą wysoką akcyzą przejazd samochodem. A mimo to ludzie nie chcą stawiac tych TIRów na tory.

    Widocznie jakiś powód mają – nieprawda-ż?  

    ----------------

    Jutro o godz. 20.00 zapraszam Państwa na NPTV.pl

  • 21-12-2012 23:53:00

    Ech - ten pociąg do pociągów......

    Poprzedni wpis sprowokował wiele dziwnych komentarzy. Np. {Tadeusz Rol} zacytował moje zdanie: "Auto – teoretycznie, gdyby pominąć tarcie i opór powietrza – raz rozpędzone dojechałoby na miejsce bez silnika" - bez komentarza; chyba ironicznie. Ale to przecież elementarz fizyki.  Natomiast autobus musi stawać na przystankach, bo taka jest jego natura. To chyba oczywisty argument? Oczywiście na autobus też działa tarcie i opór powietrza. 

    Natomiast {NORAD} pyta: "Tak wszystko jest zrozumiałe, tylko co z ludźmi którzy nie posiadają samochodów? i których nie stać na taksówkę??" Jak to, co: jadą prywatnym autobusem - ale dlaczego mieliby musieć koleją? Jeśli {NORAD} spyta: "A co z tymi, których nie stać na prywatny autobus?" to odpowiadam: "A co z tymi, których obecnie nie stać na autobus miejski?" 
    No, co?

    Chodzą piechotą! 

    =====

    PS: W Meksyku 21-XII jeszcze trwa, ale moja wnuczka MAJA zapewnia, że końca świata, o dziwo, nie będzie. 

  • 20-12-2012 22:51:00

    Twórców SKM – pod sąd!

     

    Warszawiaków zapewne zainteresuje, że gdy padł projekt utworzenia Szybkiej Kolei Miejskiej od razu wrzeszczałem, że jest to poroniony pomysł. Tłumaczyłem, że tory kolejowe należy jak najszybciej rozebrać, a linią średnicową puścić samochody i autobusy. Pokazywałem, jak mostem średnicowym co kilka minut przejeżdża pociąg – w połowie pusty – a w tym samym czasie na mostach tłoczą się tysiące aut i autobusów; czyli, że jest to po prostu marnowanie przestrzeni.

    Jak grochem o ścianę.

    Powstała SKM. W godzinach szczytu przewozi ludzi sprawnie – a poza nimi powoduje tylko nieprawdopodobne korki na przejazdach kolejowych. Skład jest na 900 osób – jedzie 50. Z reguły posiadacze biletów ulgowych lub bezpłatnych.

    Rekordem jest SKM na lotnisko „Fryderyk Chopin”. Wybudowana za ogromne pieniądze z okazji Euro2012. Efekt można zobaczyć. Nawet reżymowa prasa nie zostawia na tej inwestycji suchej nitki:

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95193,13038638,Pociagi_na_lotnisko_jezdza_puste__SKM_ukrywa_dane.html

    Od razu wyjaśniam: sam z SKM korzystam i jestem zachwycony. Pomijając notoryczne spóźnienia, jadę wręcz luksusowo - i bezpłatnie. A Wy wszyscy frajerzy, tłoczący się w korkach, jeszcze do mnie dopłacacie ciężkie pieniądze – więc się cieszę.

    Jednak, jako człowiek uczciwy, domagam się likwidacji SKM

    Bądźmy sprawiedliwi: za to nieszczęsne SKM nie odpowiada tylko „Bufetowa”. To samo stanowisko zajmował śp.Lech Kaczyński, poprzedni prezydent m.st.Warszawy. To samo stanowisko zajmują burmistrzowie dzielnic Warszawy. To samo stanowisko zajmuje zdecydowana większość Warszawiaków: ci, co jeżdżą są zachwyceni – i, w odróżnieniu ode mnie, chcą nadal pasożytować na reszcie Polaków; ci co nie jeżdżą nie zdają sobie sprawy, jak rozluźniłby się ruch w Warszawie, gdyby zalać tory asfaltem.

    Naruszanie status quo jest zawsze trudne.

    O ile mieszkańców można zrozumieć bez trudności, to warto wyjaśnić, dlaczego urzędnicy wszystkich miast są za koleją, tramwajami – w ostateczności za trolejbusami i autobusami. Otóż dlatego, że jest to komunizm, komunikacja zbiorowa. Ludzie jeżdżący autami robią sobie co chcą i można im co najwyżej poustawiać foto-radary . Natomiast w pociągu czy autobusie pasażer jest na łasce Władzy: nie może wysiąść gdzie chce, to Władza łaskawie decyduje, gdzie utworzy przystanek, a gdzie go zlikwiduje. Władza czuje się wtedy Ważna. Ma to głupie bydło pozamykane w puszkach – a jak padnie rozkaz, to można będzie wszystkich zawieźć nawet na rampę w Birkenau.

    Z samochodami osobowymi byłoby znacznie trudniej.

    Rozbudowa komunikacji zbiorowej daje urzędnikom Władzę. I TYLKO o to IM chodzi. Reszta uzasadnień to absolutna bzdura. Czas, jaki tracą samochody oczekujące na zamkniętych przejazdach kolejowych jest znacznie większy niż czas zaoszczędzony przez pasażerów SKMki.

    Ci urzędnicy nie są w stanie zrozumieć, że choć istotnie na lotnisko przylatują tysiące pasażerów – to jednak wolą oni zostać zawiezieni autem pod sam dom, niż czekać na kolejkę... a potem szukać auta, które dowiezie ich pod dom! Komunikacja zbiorowa to wytwór XX wieku – wieku kolektywizmu. Człowiek XXI wieku nie chce dać się zamykać w puszce; jeśli może, woli być panem swojego ciała i swojego czasu, chce móc nagle stanąć przy restauracji albo skręcić i pojechać gdzie indziej. On tego zapewne nie robi – ale MOŻE to zrobić.

    I to jest dla nas ważne.

    A XVIII wieczny zabytek, czyli kolej, tę możliwość odbiera.

    Komunikacja zbiorowa jest przy tym potwornie droga – i zanieczyszczająca środowisko. Auto – teoretycznie, gdyby pominąć tarcie i opór powietrza – raz rozpędzone dojechałoby na miejsce bez silnika. Dlatego tak ważne są „zielone fale” - największym bowiem kosztem jest hamowanie i rozpędzanie. Tymczasem nawet autobus co 200 metrów staje, blokuje pas ruchu – i po to, by wpuścić lub wypuścić jednego nieraz pasażera musi zahamować i rozpędzić masę swoją i 100 innych pasażerów!! Kosztu tego nie widać, ale spaliny czuć. W wypadku kolei lub tramwaju – czują je sąsiedzi elektrowni na Śląsku – bo cudów nie ma...

    Mam nadzieję, że w Wolnej Polsce tych Geniuszów od komunikacji zbiorowej da się postawić przed sądem – za gigantyczne marnotrawstwo grosza publicznego, wydawanego po to, by zaspokoić ICH żądzę Władzy.

    Władzy nad nami! 

  • 19-12-2012 22:46:00

    Sprawa śp.Andrzeja Leppera: nie wierzę Prokuraturze!!!

    W samobójstwo śp.Andrzeja Leppera nie bardzo wierzyłem. Ale wykluczyć tego nie mogłem. W tej chwili za wyjaśnienie moich (i innych ludzi) wątpliwości wzięła się Prokuratura. Efekt – takuteńki jak efekt większości działań instytucyj reżymowych:

    moje wątpliwości wzrosły!

    Jeśli bowiem wierzyć Gazecie Wyborczej cytowanej przez WPROST :

    http://www.wprost.pl/ar/381046/Prokuratura-juz-wie-dlaczego-zginal-Lepper/

    przyczyną samobójstwa były po prostu długi.

    I czytamy:

    „...sytuacja finansowa Leppera i jego partii była bardzo zła - były wicepremier miał kilkanaście tysięcy złotych długów w związku z wpisami sądowymi i grzywnami, jakie wobec niego zasądzono. Był też winien gminie 6 tysięcy złotych za czynsz, miał 70 tysięcy złotych długu wobec trzech firm, które dostarczały mu pasze i nawozy, nie zapłacił rachunków za telefony komórkowe na kwotę 3 tysięcy złotych. Lepper zalegał również ZUS-owi z wpłatą 5 tysięcy złotych. Do tego dochodziły długi jego chorującego syna (ok. 200 tysięcy złotych zaległych rat za sprzęt rolniczy). Dom Leppera został na rok przed jego samobójczą śmiercią obciążony hipoteką”.

    Przecież to są sumy śmieszne! Gospodarstwo Leppera było warte kilkanaście milionów złotych. Mimo dekoniunktury na pewno by je sprzedał za co najmniej 10 milionów – a tu Mu wyliczają w sumie 300.000 złotych długu!!!

    Oczywiście: Lepper stracił płynność finansową. Oczywiście: sprzedaż gospodarstwa z powodu długów była kiedyś dla rolnika hańbą – ale przecież Lepper to nie Ślimak, tylko przywódca partii politycznej, b. v-premier!!

    Oczywiście: Andrzej Lepper mógł bać się powiedzieć rodzinie, że trzeba będzie wynieść się z domu i gospodarstwa. To jest możliwe. Samo to jednak, że prokuratura z całą powagą wylicza długi rzędu 3000 złotych, odbiera temu raportowi wiarygodność. Robi wrażenie napisanego pod dyktando tow.Samobójcy Seryjnego.

    I właśnie to jest podejrzane.

    Reasumując: w samobójstwo Leppera nie bardzo wierzyłem – a teraz wierzę jeszcze mniej!   

    ------------------

    Jeszcze jutro można zamówić książki w naszej księgarni internetowej ksiegarnia.korwin-mikke.pl , gdzie znajdą Państwo różne nowości z dziedziny ekonomii, historii i moje – z autografem:

    Vademecum Ojca

    Niebezpieczne ubezpieczenia

    Wolnościowiec z misją – wywiad-rzeka przez Tomasza Sommera

    Korwin – najlepsze teksty

    A z ostatnich nowości Stanisława Michalkiewicza – Polska droga do zniewolenia i Jakuba Wozinskiego – Historia pisana pieniądzem

    Jest szansa, że poczta dostarczy przed Świętami…

  • 18-12-2012 23:56:00

    Histeria z patentami

    Na wykop.pl sporą popularność zdobyło histeryczne ostrzeżenie:

    http://www.wykop.pl/ramka/1351323/juz-za-pare-godzin-zostanie-podpisany-wyrok-na-polska-gospodrke/

     

    TO JUŻ JUTRO! PO CICHU I ZA PLECAMI ZOSTANIE PODPISANY WYROK NA POLSKIEJ GOSPODARCE!

    Już jutro nasi rządzący po cichu i za plecami podpiszą wyrok na polską gospodarkę! Przystąpimy do tzw. jednolitego patentu europejskiego co sprawi, że w ciągu najbliższych 20 lat "popłyniemy" wszyscy na 40 mld zł! W mediach cisza absolutna, choć:

    1) wszyscy członkowie komisji sejmowej d/s innowacyjności jednomyślnie ponad podziałami (co nie zdarza się często!) przegłosowali zalecenie absolutnego nie wchodzenia przez rząd w ten układ (wcale nie musimy!  Włosi i Hiszpanie odmówili i będą na "starych zasadach" patentować swoje wynalazki!)

    2) Deloitte w 62-stronnicowym raporcie zrobionym na zamówienie Min. Gospodarki (które lansuje na swych stronach poparcie dla tego niekorzystnego dla nas pomysłu) jasno, wyraźnie i kategorycznie ODRADZIŁ rządowi przystępowanie Polski do wzmocnionej współpracy w tym zakresie i wyliczył dokładnie jak wiele na tym starcimy!

    Cóż: nie dajmy się zwariować!

    Dziennikarze, jak zwykle, przesadzają. Te 40 mld jest zapewne trzykrotnie zawyżone. Wszelako nawet gdybyśmy mieli dołożyć do tego 40 mld przez 20 lat - to jest to 2 mld złp rocznie, co oznacza 90 zł rocznie czyli 8 zł miesięcznie od jednego pracującego Polaka. Trudno to nawet zauważyć - a co dopiero uznać za "wyrok na polską gospodarkę".

    W rzeczywistości sytuacja w tej dziedziniejest niesłychanie zabagniona, i wprowadzenie „Jenolitego Patentu Europejskiego” nieco spraw uprości. Tak, że od tych 40 miliardów trzeba tak z połowę od razu odjąć.

    Natomiast zgadzam się, że JPE w sumie będzie jednak niekorzystny. Pisałem na ten temat wielokrotnie. Kiedyś bowiem patenty były po to, by konsumenci mogli cieszyć się licznymi wynalazkami. Z biegiem czasu zwyciężył komunizm: system patentowy zaczął działać nie na rzecz konsumentów, lecz na rzecz Człowieków Pracy, czyli wynalazców. Obecnie zaś zwyciężył trockizm – i liczy się dobro urzędników biur patentowych, rzeczników patentowych i managerów wielkich firm...

    JPE temu nie zapobiega. Sytuacja dojrzała do kontrrewolucji:

    _1) należy przywrócić zasadę, że ochrona patentowa trwa 7 lat – i przez cztery kolejne lata można jeszcze dokupywać ochronę, za coraz wyższą opłatą. Po 11 latach – koniec: wnalazek należy do calej ludzkości

    _2) wprowadzić „patent otwarty”. Wynalazca idzie do Urzędu (oczywiście: może elektronicznie) z wnioskiem o przyznanie patentu. Nikt tego nie sprawdza: jeśli źle sformułował, nie wynajął sobie fachowca - jego pech. Urząd za umiarkowaną opłatą – powiedzmy: 50 zł - umieszcza to w Sieci (w kilku miejscach – dla bezpieczedństwa) zaznaczając dzień, godzinę minutę i setną część sekundy zgłoszenia wynalazku. I drukuje przepiękny dyplom potwierdzający,  że facet taki wynalazek zgłosił.

    Można opatentować w ten sposob dowolną rzecz – np. koło. Tylko jeśli pójdę z tym do kołodzieja żądając oplaty ten roześmieje mi się w nos, pokazując, że koło było już stosowane. Albo, że ktoś już wcześniej koło opatentowal – i on, kołodziej, mu płaci. Albo, że patent na to był zgłoszony, już wygasł – i koło jest własnością ludzkości.

    Czyli Urząd Patentowy w ogóle nie zajmowalby się merytoryczną wartością ani nowością wynalazku! Spory między wynalazcami rozstrzygałyby sądy powszechne.

    Tylko to oczyściłoby tę stajnię Augiasza.

    Istota systemu patentowego polega na tym, że prosty kowal może wspaść na pomysł – i za te 50 zł zostać włascicielem patentu. Obecnie zgłoszenie wynalazku to potworne sumy – a podobno w JPE ma to kosztować dzisiątki tysięcy €uro!!

    Czyli: system ten chronić będzie wyłącznie Wielkie Firmy.

    Dlatego jestem przeciwko JPE – ale, na litość Boska: nie histeryzujmy.

    Teraz też jest źle...

    A jeśli eurokraci chcą wdać się w pojedynek z amerykańskim Urzędem Patentowym (bo federastom o to chyba chodzi) – to cóż: jakoś tę wojnę przeżyjemy!

    --------------------------------

    Zapraszam Państwa jeszcze przed Świętami do naszej księgarni internetowej, gdzie wszystkie moje ksiazki wysyłam teraz z autografem.

    Zamówione jutro do godz. 14.00 i wysłane paczką priorytetową powinny dojść przed Świętami!

  • 18-12-2012 04:07:00

    Biadolenia Filozofa

     

    Przed Świętami życie polityczne zamiera – to ja sobie czytam lewicową prasę. Konkretnie: „Przegląd”. Pismo zawierające zresztą nieraz ciekawe fakty i opinie.

    Ta akurat jest raczej pokrętna.

    Prof.Jacek Hołówka był moim kolegą z Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego – i został zawodowym filozofem, co samo w sobie jest lekkim dziwactwem. Zawsze byli ludzie, którzy filozofowali – a jeśli robili to ciekawie, znajdywali grupkę uczniów gotowych płacić swojemu Guru. Niestety: w dzisiejszych czasach guru są opłacani przez państwo, więc nie ten wyżyje z filozofii, który ciekawie mówi – lecz ten, kto zyska uznanie urzędników dających zlecenia kasjerce.

    Ile razy prof.Hołówka zabierał głos publicznie, tyle razy z Nim się nie zgadzałem, na ogół zasadniczo. Podobnie i teraz, gdy udzielił „Przeglądowi” wywiadu p/t: „Bez ogródek, prosto w oczy”. I nie chodzi nawet o Jego opinie – ale o jakiś minimalny kontakt z rzeczywistością.

    Najpierw – profesor filozofii – jedzie tekstem godnym emerytki spod Pikutkowa: „2 mln ludzi na emigracji to skandal, to rzecz przerażająca”. Cóż: emigrację wybrało też ok. 5 mln Amerykanów – i nikt nad tym specjalnie nie biadoli. I nikt by nie biadolił, gdyby było to 20 milionów. Z kolei kiedyś cała Ameryka to byli ludzie, którzy wybrali emigrację ze Zjednoczonego Królestwa – i też tam jakoś tę „przerażającą” rzecz przeżyto. Mamy za to w Polsce kilka milionów legalnych i nielegalnych imigrantów – i też z tego powodu nie należy rozdzierać szat.

    Tuż przed tym zdaniem prof.JH twierdzi „Nie ma żadnej jasnej koncepcji funkcjonowania gospodarki (…) w tym kraju” - by chwilę potem stwierdzić, że jest - że władza świadomie nastawiła się na sterowanie przez rynek – ba: „Nasz kapitalizm jest bardzo dzikim, wczesnym kapitalizmem, całkowicie sterowanym przez rynek”. Trzeba by kompletnym myszugene, by nie zauważyć 600.000 urzędników ręcznie „zastępujących rynek”, nie zauważyć grubych tomów Dzienników Ustaw i równie grubych tomów dyrektyw z Brukseli – regulujących praktycznie wszystko, włącznie z zakazem sprzedaży własnych psów rasowych!!!!

    Coś zaczyna wyjaśniać się przy odpowiedzi na pytanie: „..w dziedzinie mediów też nam się nie udało wiele osiągnąć?” Brzmi ona: „Poziom prasy to coś niewyobrażalnego – blokada informacyjna przypomina sytuację późnego komunizmu, tylko zamiast nudnych informacji o tym, co w ostatnim czasie powiedział i czym się zajmuje lokalny sekretarz partyjny, mamy głupią rozrywkę, która nikogo nie interesuje. Programy rozgrywkowe z niemądrymi podśpiewywaniami, podrygiwaniem zamiast tańca, bełkotliwe komentarze do niewiadomo jakich faktów, teleturnieje, które rozwiązuje przeciętnie inteligentne dziecko. To jest chłam i bełkot, którego nie da się ścierpieć”. Jak widać, p.Profesor przez „prasę” rozumie telewizję. Zapewne uważa, że zamiast p.Doroty Rabczyńskiej (ps. "Doda") w telewizji powinni występować filozofowie... Nie przychodzi Mu do głowy, że telewizja jest dla mas – a nie dla filozofów. I nie jest prawdą, że „nikogo to nie interesuje”!! Pół Polski zajmuje się losem rozmaitych postaci z seriali. Ja też tego „chłamu i bełkotu” nie mogę ścierpieć, ale w odróżnieniu od mego Uczonego Kolegi po prostu telewizji nie oglądam!

    A informacja dla koneserów istnieje - w Sieci. I nie jest to – na szczęście - „jedynie słuszna informacja oficjalna” - ale kto chce naprawdę coś wiedzieć, zajrzy na portal JKM, zajrzy na portal „Krytyki Politycznej” i kilkunastu innych ugrupowań – i wyrobić sobie może opinię. Z tym, że wymaga to myślenia – a Profesor chciałby zapewne mieć to wszystko podane w „WiadomościachTVP!!!

    Tak więc: problem nie w tym, że masy nie otrzymują informacji – tylko w tym, że te masy potem w wyborach o czymś decydują!

    Jacek Hołówka zresztą nie odważa się wprost zaatakować d***kracji – ale pisze, całkiem rozsądnie (znów o telewizji...): „Zatrzymuje się ludzi na ulicy i osobie kompletnie przypadkowej zadaje pytanie, na które z pewnością nie potrafi ona odpowiedzieć, i ta osoba mówi: „No, ja nie wiem, ale moim zdaniem jest tak a tak”. I to jest emitowane. Ja natomiast chciałbym wiedzieć, czy istnieją prawdziwi eksperci. Chciałbym usłyszeć osoby inteligentne, rozmawiające ze sobą i przedstawiające rozmaite punkty widzenia. Jednak poważnej dyskusji dotyczącej in vitro, finansowania służby zdrowia, zapaści w szkolnictwie – nie ma

    Jak to nie ma? W telewizji nie ma, ale przecież w Sieci jest! Na każdy temat wypowiadają się setki ludzi!! Nie rozumiem tylko, dlaczego Jacek Hołówka chce ich „słyszeć” a nie czytać – bo czyta się znacznie szybciej, niż słucha? A jeśli chce usłyszeć kilku dyskutujących ludzi inteligentnych, to jako kierownik Zakładu Filozofii Analitycznej w Instytucie Filozofii UW i redaktor naczelny „Przeglądu Filozoficznego” niech taką dyskusję z'organizuje!

    I to jest, Drogi Jacku, konkretna podpowiedź.

    Dalej Profesor zaczyna – nawet dość rozsądnie – mówić o gospodarce. Jednak nie potrafi dziennikarzowi sugerującemu: „Ewidentnie niewidzialna ręka rynku nie poradziła sobie u nas z problemem bezrobocia” odpowiedzieć: „A jak miała sobie poradzić, gdy państwo zachęca do bezrobocia płacąc bezrobotnym zasiłki? Gdy państwo blokuje dostęp do pracy ludziom o niskich kwalifikacjach przez sztuczną barierę „płacy minimalnej”? Gdy państwo karze i przedsiębiorcę i pracownika podatkiem dochodowym?” Zamiast tego zachwala Chiny - ale, uwaga: panujący tam system nazywa „kapitalizmem państwowym”.

    I tu się zasadniczo myli. Tamtejszy kapitalizm jest jak najbardziej prywatny. Państwo, istotnie, zajmuje się gospodarką – ale tylko drogami, kolejami, rzekami, elektrowniami itp. I zajmuje się tym – jak to państwo - źle! Wyraźnie przeinwestowuje wyrzucając w asfalt podatki ściągnięte od pół miliarda kapitalistów i ich pracowników. Popełnia ten sam błąd, co 75 lat temu Adolf Hitler, a całkiem niedawno np. Portugalia i Hiszpania. Ale przecież reszta gospodarki chińskiej działa wspaniale – czego dowodem jest, że pieniądze na te imponujące ekstrawagancje udało się od nich ściągnąć!

    Następnie prof.Hołówka twierdzi, że nie ceni się u nas ludzi wykształconych nie zdając sobie sprawy, że nie ceni się ich dlatego, że nie są oni „wykształceni” tylko „nauczeni mówić od rzeczy”. I zaraz... sam daje tego przykład pisząc: „Ludzie stali się doskonale wymienni. Albo ma się pieniądze i decyduje o swoim losie, albo się ich nie mai jest się łatwo wymienialną osobą

    Otóż jest to nieprawda. Np. UPR przekonała się, ze JKM nie jest „łatwo wymienialną osobą”. ROP przekonał się, że p.mec.Jan Olszewski nie jest „łatwo wymienialną osobą”. I PiS przekona się, że WCzc.Jarosław Kaczyński nie jest „łatwo wymienialną osobą”. Nawet SLD przekonał się, że po „łatwej wymianie” WCzc.Leszka Millera trzeba było do Niego wrócić.

    I jeszcze jedno nieporozumienie – już w ostatnim akapicie; prof.Hołówka pisze: „To rynek uczy nas , żebyśmy szybko kupowali, szybko zużywali, szybko wyrzucali – bo wtedy więcej ludzi dostanie pracę”. Otóż żaden „rynek” nikogo czegoś takiego nie uczy! W XIX wieku naprawdę panował rynek czyli wilczy drapieżny kapitalizm – i raczej upowszechniała się opinia, że „biednego nie stać na kupowanie tanich rzeczy”. To nie „rynek” wymyśla dziś ustawy dające np. finansowe premie tym, którzy oddadzą stary samochód (nie np. synowi – lecz koniecznie na złom!) i kupią nowy – tylko politycy. I to właśnie ci anty-rynkowi, lewicowi – jak JE Barak Hussein Obama. A także rządzący Francją, Niemcami – o czym pisze stronniczkę dalej p.Dariusz Zalega!!

    Problem oczywiście w tym, że tacy ludzie, jak p.Obama, to albo sabotażyści, pragnący świadomie zahamować gospodarkę w myśl hasła „Zero growth” - albo, co bardziej prawdopodobne, „wykształceni” w państwowych tzw. „szkołach” idioci, nie zdający sobie sprawy, że takimi metodami bezrobocie... zwiększają! Bo przecież ten, kto kupił nowy samochód, już nie kupi kalesonów, książki, krzesła, kapelusza, kawioru, komputera, koszuli i dziesiątków innych rzeczy - które by kupił, gdyby nie kupił tego – zbędnego mu na razie – samochodu!!

    Co prawda część tych pieniędzy trafi do ludzi produkujących samochody – i to oni kupią te kalesony itd. - ale część zostanie bezpowrotnie zmarnowana na blachę, lakier, gumę, szkło, plastik – przy okazji zaśmiecając środowisko.

    Ale to już inna sprawa.

    Odnotujmy jeszcze tylko, że wspomniany p.Zalega ironicznie kwituje wypowiedzi IIEE Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka, którzy slusznie chwalą się, że nie wydali 2 mld złotych na wsparcie przemysłu motoryzacyjnego argumentując: „Ludzie w Niemczech czy w USA kupili dzięki dopłatom dużo nowych samochodow – i co teraz mają robić te fabryki, skoro na pięć lat mają zablokowany popyt na nowe auta?

    Niestety: myślenie na pięć lat naprzód przekracza mozliwości lewicowych demagogów!

  • 16-12-2012 23:53:00

    Pro-wampiryzm i anty-semityzm

    Zdychająca od narodzin Unia Europejska nie tylko sama wysysa z nas wszystkie soki na swoje szalone pomysły (jako to „walka z Globalnym Ociepleniem” – bardzo udana zresztą, sądząc po tegorocznym lecie i zimie…) – ale jeszcze chce, byśmy byli bezbronni w walce z wampirami.

    Jak wiadomo na wampiry najbardziej skuteczne są: czosnek – i osinowy kołek.Otóż Unia zabrania wycinania osiny na kołki (pod pretekstem ochrony środowiska) – oraz, co gorsze, utrudnia import czosnku.

    Np. dwa lata temu celnicy skonfiskowali 50 ton (!) przywiezionego z Chin czosnku – i go zniszczyli!!

    Jest jasne, że w Komisji Europejskiej siedzą nie tylko pedofile, zoofile – ale i wampirofile. Im jest wszystko jedno: euro-komisarze to ludzie bardzo zamożni i stać ich na kupienie drogiego czosnku i zawieszenie w każdym kącie pokoju, by odstraszać wampiry – ale ludzie ubodzy?

    To z nich zatem krew będą ssały wampiry.

    A serio: okładanie czosnku – dającego odporność na przeziębienie i grypę w okresie zimy – bardzo wysokim cłem – to skandal.

    I – tak: anty-semityzm...

  • 15-12-2012 23:41:00

    Z okazji 13 grudnia – dla tych, co mają w nosie lustrację:

     

    stary (sprzed 20 lat) raport – nieco zapomniany.

    Ale ONI nie zapominają!

    Proszę sobie poczytać - najlepiej: uwaznie. Wszystko jest tu:

    http://gazetawyborcza.republika.pl/komisjamichnika.htm

    - ale dla wygody skopiowałem całość; przyjemnej lektury:

     

    HP019

                               Opis zasobów archiwalnych MSW (fragment)

     

    TAJNE

     

                                                         Warszawa 04.06.1992 roku

     

    (...)

     

    II

     

    W toku badań natrafiono na ewidentne fakty niszczenia zasobów archiwalnych czynione w latach 1989÷91. Niszczenie materiałów archiwalnych w resorcie spraw wewnętrznych rozpoczęto w lecie 1989r. Proces ten trwał praktycznie do stycznia 1991r. Istnieją dowody wskazujące na to, że dokumenty oraz zapisy komputerowe w MSW niszczono po wydaniu zakazu brakowania akt przez gen. Kiszczaka w styczniu 1990r. oraz powstaniu Urzędu Ochrony Państwa, gdy funkcję ministra spraw wewnętrznych piastował Krzysztof Kozłowski a Szefem UOP był Andrzej Milczanowski.

    Przykładem jest wymazanie w 1991 roku z systemu komputerowego ZSKO, który rejestrował w przeszłości agenturę SB, informacji o pracy agenturalnej na rzecz SB MSW, wysokiego urzędnika państwowego. Niszczenie, w szczególności dokumentacji operacyjnej realizowane było na ogromną skalę i objęło wszystkie wymiary i aspekty działalności tajnych służb. Zniszczono część kartotek, zbiory dokumentów a także dużą liczbę akt operacyjnych. Ze zniszczonych akt wyłączane były (jak to się działo w Wydziale XI Departamentu I MSW,W normalnym kraju jedne szpitale takie coś kupują – inne nie. ÷ powołanym do inwigilowania i infiltrowania środowisk politycznych w kraju i za granicą (dokumenty o szczególnej wartości operacyjnej). Chodzi przede wszystkim o zobowiązania do współpracy, pokwitowania za otrzymane pieniądze, czyli tzw. materiały wiążące (kompromitujące). Praktyka wyłączania tych dokumentów świadczy o chęci pozostawienia sobie możliwości odnowienia kontaktu, w dogodnej dla posiadaczy tych dokumentów sytuacji.

    Zniszczeń na ogół nie dokonywano na oślep. Wyraźnie widoczny jest klucz w myśl którego chciano usunąć z archiwum pewne obszary informacji.

    Spośród materiałów będących przedmiotem uchwały likwidowano przede wszystkim:

     

    1. dokumenty dotyczące ludzi i środowisk bezpośrednio związanych z kontraktem "Okrągłego Stołu" (tzw. "konstruktywna opozycja"),

     

    2. materiały mogące naprowadzić na ślad wartościowej agentury, uplasowanej wysoko w strukturach opozycji,

     

    3. materiały dotyczące spraw szczególnie kompromitujących dla dawnego kierownictwa MSW i PRL, świadczące o ich przestępczej działalności,

     

    4. wszelkie dokumenty z akt personalnych funkcjonariuszy MSW, które mogłyby uchodzić za kompromitujące w oczach nowego kierownictwa.

     

    Warto przy tym podkreślić, iż akty zniszczenia dokumentacji operacyjnej nie miały na celu wyłącznie usunięcia określonych informacji. Można podejrzewać, iż miały też być narzędziem dezinformacji. Niejednokrotnie bowiem prowadziły do zniekształconego obrazu SB-eckiej penetracji polskiego społeczeństwa, do stworzenia wrażenia, że istniały w Polsce środowiska mniej i bardziej uwikłane w agenturalną zależność. O takich intencjach może świadczyć wyraźna, świadoma selekcja akt przeznaczonych do zniszczenia lub zachowania w archiwum MSW.

     

    Zdekompletowana została kartoteka ogólnoinformacyjna na skutek wyciągnięcia z niej dokumentacji dotyczącej niektórych osób. Według informacji uzyskanych od pracowników Wydziału II Biura Ewidencji i Archiwum UOP (były Wydz. III Biura "C" MSW), masowych wyrejestrowań z kartoteki ogólnoinformacyjnej dokonano w lipcu i sierpniu 1989 roku. Zgodnie z prowadzonymi wówczas statystykami od stycznia do czerwca 1990r. wyrejestrowano i zniszczono ok. 55 000 kart, w okresie zaś czerwiec-grudzień 1992 roku wyrejestrowano i zniszczono ok. 33 000 kart. W ten sposób utracona została część informacji dotyczące ok. 88 000 figurantów, tw, kontaktów operacyjnych, konsultantów itp., którą można w znacznej części odtworzyć za pomocą akt paszportowych.

    Wiosną 1990 roku wyrejestrowano i przygotowano do zniszczenia dalszych 470 000 kart, co było związane m.in. z faktem likwidowania jednostek SB. Na podstawie decyzji Szefa UOP udało się odtworzyć i uporządkować w postaci tzw. kartoteki odtworzeniowej, uratowane od zniszczenia 470 000 kart. Co istotne, wszystkie te karty są ostemplowane literą "Z", co oznacza, iż akta czy jakiekolwiek inne materiały merytorycznie związane z ich zawartością zostały zniszczone przez jednostki operacyjne zarówno w centrali jak i terenie.

    Skala wyrejestrowań świadczy o rozmiarach niszczenia akt przez jednostki operacyjne, gdyż w momencie likwidowania dokumentów automatycznie wyrejestrowano pojawiające się w nich osoby. W wielu przypadkach mamy udokumentowany fakt wyjmowania i niszczenia pewnych wyselekcjonowanych dodatkowych kart (E-14), które uzupełniały wiedzę o danej osobie.

    Stan kartoteki ogólnoinformacyjnej w roku 1987 wynosił 3 100 000 kart, w październiku 1990 roku ca. 2 500 000 kart włącznie z kartoteką odtworzeniową Wydz. II BEiA UOP.

    Spalona miała być kartoteka czynnych i wyeliminowanych Osobowych źródeł Informacji SB MSW, udało się uratować ok. 50% jej dawnych zasobów. W obrębie dokumentacji kancelaryjnej zniszczono dzienniki korespondencyjne za lata 1985–88, dokumenty dotyczące spraw pracowniczych do roku 1989.

    W Archiwum (Wydz. III — Służba Bezpieczeństwa) doszło do niszczenia materiałów spraw operacyjnych i teczek TW. Proceder ten jest udokumentowany w księgach inwentarzowych i nastąpił w końcu 1989 roku oraz na wiosnę 1990r.

     

    III

     

    Odrębną kwestią jest dostęp do zbiorów archiwalnych MSW osób nieuprawnionych.

     

    Materiały operacyjne będące podstawą opracowania zbioru współpracowników UB i SB były materiałami opatrzonymi klauzulą "tajne — specjalnego znaczenia". Oznacza to, iż dostęp do nich miała niewielka grupa etatowych pracowników MSW.".

    Miał miejsce jednak fakt, który można określić jako rażące naruszenie form posługiwania się materiałami operacyjnymi. Mowa tu o działaniu tzw. "Komisji d/s zbiorów archiwalnych" składającej się z Andrzeja Ajnenklela, Jerzego Holzera, Adama Michnika i Bogdana Krolla, która w okresie od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990r. miała dostęp do zasobów Centralnego Archiwum MSW.

    Znanym, materialnym efektem 2-miesięcznych działań w/w osób jest liczące dwie strony "sprawozdanie i wnioski" z załącznikiem w postaci wyrywkowej listy materiałów archiwalnych, o których przekwalifikowanie w kategoriach okresu archiwizowania wnioskuje Komisja.

    Nie można w chwili obecnej ustalić z jakimi dokumentami członkowie w/w Komisji mieli do czynienia. Nie zachowały się również żadne ślady pozwalające na ustalenie w jaki sposób pracowała Komisja. Z wypowiedzi publicznych niektórych członków Komisji można stwierdzić, iż miała ona dostęp do akt osobowych byłych współpracowników UB i SB. Nie sposób jednak określić podmiotowy i przedmiotowy zakres badań Komisji. Konkludując, wyrazić należy pogląd, że obok braku podstawy prawnej działania, nie dokonano zgodnej z ówcześnie obowiązującymi przepisami rejestracji sposobu korzystania z zasobu archiwalnego Centralnego Archiwum MSW.

    W MSW istniała rezydentura KGB, posiadająca łączników do poszczególnych pionów (np. dla Departamentu I było ich 3). Posiadali pełną swobodę poruszania się po budynkach MSW. Kontaktowali się nawet z naczelnikami poszczególnych wydziałów. Można śmiało założyć, że posiadali szeroki dostęp do akt operacyjnych.

    Jaskrawym przykładem świadczącym o spełnaniu podrzędnej roli tajncyh służb PRL-u w stosunku do odpowiednich służb sowieckich, jest tzw. Połączony System Ewidencji Danych o Przeciwniku (PSED) — komputerowy system zbierania informacji o osobach (cudzoziemcach i o własnych obywatelach) będących w zainteresowaniu jednostek operacyjnych państwa należących do Układu Warszawskiego. Sygnatariuszy porozumienia dotyczącego PSED zobligowani byli do przekazywania danych do centrali w Moskwie z częstotliwością raz na dwa tygodnie. Chodziło tu o informacje, które przez służby państwa niepodległych są szczególnie chronionych. W/w system rejestrował także osoby zajmujące się działalnością opozycyjną i tak w przypadku Polski w centralnym komputerze PSED-u znajdują się dane dotyczące takich osób. Informacje o rejestrowanej osobie, przekazywane do Moskwy charakteryzowały się dużym poziomem szczegółowości. Oprócz danych personalnych zawierały także charakterystykę psychologiczną, opis stanu majątkowego i szczegółowe informacje o rodzinie. System działał od 1978. Część dokumentacji systemu dotycząca opozycji zgodnie z sugestią przedstawiciela PSED, członka rezydentury KGB w Warszawie zniszczono na przełomie roku 1989 i 90, kopia natomiast pozostała w Moskiewskiej centrali. Istniejący w Polsce materiał PSED-u był także przedmiotem badań w związku z uchwałą sejmu z dn. 28.VI.1992r. (tzw. lustracyjną — przyp.m.). Według wiarygodnych zeznań funkcjonariuszy przed zniszczeniem akt operacyjnych w Wydziale XI Departamentu I MSW sporządzono ich streszczenia, a następnie ukształtowane w ten sposób informacje przelano na dyskietki komputerowe i oddano przełożonym.

    Nie wiadomo, kto aktualnie dysponuje zmagazynowaną na dyskietkach wiedzą. Można domniemać, że materiały te znajdują się w rękach dawnych zwierzchników służb specjalnych. Nie można wykluczyć, iż dostęp do tych informacji mają również zagraniczne wywiady, a w szczególności KGB i GRU.

     

     

    IV

     

    Należy wskazać, że w roku 1989 i 1991 dokonano w MSW sprawdzeń pod kątem współpracy określonych osób z SB, mimo braku ku temu prawnego umocowania. Sprawdzenia pod kątem współpracy z SB osób ubiegających się o miejsca w parlamencie podczas wyborów "czerwcowych" przeprowadzono na przełomie kwietnia i maja 1989 roku — objęły one około 7000 osób, sprawdzeń dokonywano tylko na bazie informacji zawartej w kartotece ogólnoinformacyjnej (tak właśnie sprawdzano czy dany kandydat na posła bądź senatora był kiedykolwiek w zainteresowaniu Sb, MO, WSW, Dep. I czy innych jednostek operacyjnych).

     

    Po raz drugi sprawdzenia, tym razem tzw. pełnego (rozszerzone o kartotekę Dep. I) dokonano po wyborach czerwcowych (1989 — przyp.m.), prawdopodobnie na podstawie tzw. listu "Dankowskiego" (26.06.1989r.) wtedy odnotowywano na kartach kartoteki ogólnoinformacyjnej osoby wybrane do sejmu-senatu, (poprzez stemplowanie literą "P" lub "S"). Następnym krokiem było sprawdzenie czy te osoby, które figurowały w kartotece ogólnoinformacyjnej były rejestrowane w Kartotekach Aktualnych i Wyeliminowanych Zainteresowań SB i MO Wydziału I Biura "C" MSW (kartoteki i archiwum). Wtedy wszystkie osoby zarejestrowane w w/w kartotece, niezależnie od kategorii, czyli bez względu na to, czy był to TW, KO lub ZO, były wyrejestrowywane, poprzez wyjmowanie kart z kartotek i odkładane na "bok". Odbywało się to wbrew przepisom mówiącym o funkcjonowaniu kartoteki Wydz. I Biura "C" MSW i na polecenie zwierzchników wydawane ustnie. Wiadomo, że te czynności wykonywali bardzo zaufani pracownicy w Biurze "C" MSW. Utworzono w ten sposób [kartotekę], której los po dziś dzień jest nieznany. Sprawdzenia przed ostatnimi wyborami do Sejmu i Senatu rozpoczęto w końcu sierpnia bądź w początku września 1991 roku i objęto nimi 7000 osób.

     

    VI

     

    Konkluzją przedstawionych wyżej faktów i zastosowanych metod badawczych jest:

     

    1. przedstawiony zbiór danych nie wyczerpuje zapisów archiwalnych istniejących w okresie przed akcją niszczenia akt,

     

    2. istnieją dalsze możliwości badawcze mogące dać rezultat w postaci poszerzenia podmiotowego powyższego zbioru.

     

    źródło: Wydawnictwo "S" "Tajni współpracownicy — dokumenty".

     

    Rozumiecie teraz Państwo, dlaczego Adam Michnik jest wrogiem lustracji? Bo On wie – i może szantażować. Stąd Jego wielkie wpływy.

    A gdyby wszyscy się dowiedzieli – wpływy Adama Michnika nie tylko zmalałyby do zera, ale wszyscy szantażowani całymi latami skoczyliby Mu teraz do gardła.

    Jasne?  

  • 14-12-2012 23:59:00

    Własność – i panowanie

     

    Stary problem post-feudalny – czym jest „posiadanie ziemi”, a czym jest „władanie ziemią” - odżył na południowo-wschodnim krańcu Azji.

    O sporze o wyspy Senkaku / Diàoyútái już pisałem (spierają się o nie ChRL, ChRN , Cesarstwo Japonii. Najpierw podobno były chińskie, potem zawłaszczyła je Japonia, po wojnie Amerykanie oddali je Japończykom – a Chińczycy twierdzą, że nigdy nie uznali japońskiej okupacji.

    Ostatnio rząd Kraju Kwitnącej Wiśni odkupił tereny na tych wyspach od prywatnych właścicieli – uważając, że wskutek tego wzmocni swa pozycje w negocjacjach.

    Błąd: gdyby któreś z państw chińskich je zajęło, to właściciele terenów nadal byliby ich właścicielami i poddanymi Cesarza. Tylko podatki płaciliby Chińczykom.

    Obecnie Japonia jest na Senkaku Shotō w podwójnej roli: państwa oraz właściciela. Jeśliby Chińczycy stali się władcami, rząd Japonii będzie musiał płacić podatki Chińczykom...

    A jeśli nie będzie chciał?

    Cóż – Japonia na mocy konstytucji nie ma armii ani marynarki. A obydwa państwa chińskie mają.

    I w tej sprawie idą ręka w rękę...

  • 13-12-2012 23:30:00

    „Wziąć za pysk – i wprowadzić liberalizm!”

    Najpierw było tak: wybory wygrały dwie prawicowe partie: PO i PiS. Rządził PiS – a PO powoli, powoli schodziła na lewo. Gdy zeszła już tak, że wygrała wybory, opozycyjny PiS zaczął schodzić na lewo.

    Obecnie człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem SLD nie jest już bardziej prawicowe od PO i PiS?

    Jak przyczyna? Czyżby „Prawo O'Sullivana” („Każda instytucja nie zaplanowana starannie jako prawicowa, z biegiem czasu staje się lewicowa!”)?

    Nie: wyjaśnienie jest znacznie prostsze. 80% Polaków wyznaje wartości lewicowe. Tylko werbalnie – tak naprawdę są jak rzodkiewka: z zewnątrz czerwona, we środku biała.

    Jednak walka polityczna rozgrywa się na słowa. I partia opozycyjna jeśli koniecznie chce przestać być opozycyjną, musi zacząć głosić hasła lewicowe. Co powoduje, że do partii zaczyna się zgłaszać coraz więcej lewicowców – i powstaje sprzężenie zwrotne dodatnie.

    Jedynym ratunkiem jest zastosowanie tytułowej recepty śp.Stefana Kisielewskiego.

    A' propos partyj: ostatni sondaż uliczny w Krakowie dał taki wynik:

    http://ewybory.eu/sondaz-uliczny-ewybory-eu-w-krakowie-13-12-2012/

    Sondaże uliczne są dla nas zawsze mniej korzystne, niż np. internetowe – ale nie ma czym się podniecać. Kraków zawsze był miastem otwartym na prawicowe idee – więc to, że dostaliśmy więcej głosów, niż SLD, jest normalką. Ruch Palikota i Socjalna Polska dostały więcej – bo.p.Zbigniew Ziobro i WCzc. poślęcie Grodzkie to znane osobistości z Krakowa.

    Za to u nas dobrze działaja małopolskie struktury

    Ale ja będę spokojny o wynik dopiero, gdy w Krakowie przekroczymy 15%

    ----

    Zapraszam tez do obejrzenia na Wolna TV pikiety pt. Zdelegalizować SLD zorganizowaną w Zielonej Górze

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/13_grudnia_2012_zdelegalizowac_sld_/1117

  • 12-12-2012 23:41:00

    Przezabawne: PiS pomyliło dzień wprowadzenia stanu wojennego:

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13033261,PiS_pomylilo_date_wprowadzenia_stanu_wojennego.html

    To wszystko nic: parę lat temu "Nagrodę Darwina" otrzymał terrorysta, który z dobrze nastawioną bombą wjechał z Palestyny do Izraela. Niestety: zapomniał, że miedzy tymi krajami jest godzina różnicy czasu - i bomba wybuchła mu w samochodzie! 

    A PiSmeni i tak podemonstrują we właściwym dniu - w ramach cudzych, zarejestrowanych, demonmstracyj.

    O ile nie zostana wyproszeni. 

    Ja, nawiasem pisząc, nie mam nic przeciwko zamachom stanu. Pod warunkiem, że bagnet wydobywa się po to, by nim coś zrobić - a nie, by na nim siedzieć. 

  • 11-12-2012 19:35:00

    ŚP.Barbara Blidowa nie popełniła samobójstwa?

    W wywiadzie udzielonym tygodnikowi „PRZEGLĄDp.Włodzimierz Cimoszewicz twierdzi, że nie jest przekonany, że Barbara Blidowa popełniła samobójstwo. Sugeruje, że zamieniono kamizelkę funkcjonariuszki ABW. Ponadto: na rękojeści pistoletu nie było odcisków palców BB, a rana postrzałowa była w położeniu „zdumiewającym”.

    Ta spiskowa teoria ma ręce i nogi. Znałem BB: była to osoba egzaltowana, ale samobójstwo? Poza tym: kto przechowuje spluwę w łazience lub w szlafroku? Dałbym tej teorii 30% szans...

    Natomiast szokujący jest opis stosunków wewnątrz obozu Władzy. P.Cimoszewicz opuszcza urząd premiera – i ma przekazać p.prof.Jerzemu Buzkowi ważne i tajne informacje. Mówi, że potrzebuje kwadransa. Po pięciu minutach wchodzi p.Tomasz Tywonek i oznajmia, że nowa RM czeka. P.Cimoszewicz mówi, że ma ważne sprawy. P.Profesor odprawia p.TT ale „nie jest skoncentrowany, jest nieobecny. Wydawało mi się, że nie rozumiał wagi spraw, o których mówiłem” Po czym znów wchodzi p.TT: „RM czeka”. „To było dla mnie niewyobrażalne. Ustępujący i nowy premier rozmawiają o sprawach wyjątkowej wagi, a popędza ich jakiś urzędnik!” Po czym p.Profesor wyszedł!!

    P.Anita Werner pyta: „Zdążył Pan mu wszystko przekazać?” - „Nie, nie zdołałem dokończyć (...)

    Te tajne sprawy dotyczyły jakich-ś negocjacyj z KE w/s Anschlußu do WE. Ja wiem, czy ważne?

    Z drugiej strony: czy p.Cimoszewicz w poważnych sprawach nie mógł się umówić wieczorem - zamiast przekazywać je pomiędzy formalnym ingresem nowego premiera a dziewiczym posiedzeniem RM?

    A teraz pewna hipoteza - być może wyjaśniająca: gdy oficer WSI przekazuje władzę TW SB – to chyba może zakładać, że odpowiednie służby i tak przekażą co trzeba komu trzeba swoimi kanałami?

  • 11-12-2012 14:01:00

    Nowy sport:

     

    http://www.youtube.com/watch?v=BZwNLWgsUMg

    Co Państwo tu zauważyli?

    Proszę to skonfrontować z  PS. do wpisu z dn.8 bm.

  • 11-12-2012 13:07:00

    Prośba o propagowanie dobrego spotu z KNP Małopolska!

    Obejrzałem vimeo, dziekuję {k19} wycofałem wpis do konsultacji

    A, to widok z 400 km... Lecąc na Ameryka widziałem na raz Wileki Kanion Kolorado i Wielkie jezioro Słone. Jak na dłoni.  Też 400 km

    =====

    Proszę propagować ten clip:

    http://www.youtube.com/watch?v=FSyxe1f81-U

  • 10-12-2012 23:36:00

    Dziś zapraszam do obejrzenia

    i posłuchania fragmentu mojego wystapienia podczas debaty "Parlamentu Studenckiego" nt. "Co dalej z Unią Europejską?" , która odbyła się 6 grudnia  na Uniwersytecie Warszawskim. Wystąpienie zatytułowane "Nie istnieje częściowa suwerenność" można zobaczyć tu:

     https://www.youtube.com/watch?v=0fX9WYcSdFg

    A jutro także na Wolna TV.

    Zapraszam też wszystkich moich sympatyków do przedświątecznej wizyty w naszej księgarni internetowej ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Przypominam, że regularny blog prowadzę również na portalu Nowy Ekran pod adresem jkm.nowyekran.pl

    gdzie ostatnio publikowane są recenzje moje i nie tylko książek z naszej księgarni.

  • 09-12-2012 12:13:00

    Dziś, jak zwykle w niedzielę zapraszam o godz. 20.00 na NPTV.pl

    NPTV.pl

    A jutro jestem o godz. 11.00 e radio WNET http://www.radiownet.pl/sluchaj

    tel. do Radia WNET, gdzie można zadawać mi pytania to 509 330 374

    a wieczorem o godz. 20.00 zapraszam na videoczat na http://czat.NPTV.pl

    Zapraszam wszystkich do naszej księgarni internetowej ksiegarnia.korwin-mikke.pl , gdzie znajdą Państwo różne nowości z dziedziny ekonomii, historii i również moje:

    Vademecum Ojca

    Rusofoby w odwrocie

    Niebezpieczne ubezpieczenia

    Wolnościowiec z misją - wywiad-rzeka przez Tomasza Sommera

    Korwin - najlepsze teksty

    oraz kilka ostatnich archiwalnych egzemplarzy "U progu wolności" - wybór artykułów z lat 90-tych.

    A z ostatnich nowości Stanisława Michalkiewicza - Polska droga do zniewolenia i Jakuba Wozinskiego - Historia pisana pieniądzem

     

    A do obejrzenia polecam krótki filmik o prawie do broni w USA:

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/o_prawie_do_broni_w_usa_/1107

    oraz internetowy żarcik - jak będzie wyglądała Polska za 20 lat...

    http://www.youtube.com/watch?v=E33GW6PnCw8

    Przypominam o jutrzejszej akcji "Na pomoc gospodarce" - szczegóły tu:

    http://www.facebook.com/events/403759529696230/

  • 09-12-2012 04:48:00

    Wybór komentarzy – i na końcu drobne oświadczonko

     

     Przy okazji szukania pewnego cytatu postanowiłem zajrzeć do tekstów tych, co odeszli z „Uważam Rze”.

    ( http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-lukasza-adamskiego/41742-czy-korwin-w-urz-nie-bedzie-juz-przeszkadzal-salonowi-czy-przeszkadzac-nie-beda-ludzie-zwiazani-z-radykalnym-portalem )

    Najpierw było nudnie, bo nic tylko czytałem, że jestem „ruskim agentem” - ale potem zrobiło się ciekawiej.

    To zakończenie niepodpisanego Haupttextu - chyba p. Łukasza Adamskiego:

    Mnie natomiast zastanawia coś innego. Otóż ciekaw jestem czy teraz „salon” przypomni sobie o niedawnym oburzeniu na „faszystę w muszce”- jak go nazywano. Ba, w mediach mogliśmy usłyszeć, że Korwin-Mikkego nie powinno się w ogóle zapraszać do telewizji, i z nim dyskutować. Teraz będzie on felietonistą tygodnika wydawanego przez poważne wydawnictwo, i może wpływać na ogromne rzesze ludzi. Jak na to zareagują wszyscy ci, którzy rozdzierali szaty z powodu jego słów o niepełnosprawnych olimpijczykach? Czy radość ze zniszczenia najpoważniejszego i najmocniejszego głosu polskiej prawicy przesłoni im dopuszczenie do głosu niedawnego „mizantropa nienawidzącego niepełnosprawnych”? Należy również zadać pytanie o reakcje walczących z „faszyzmem” kapłanów liberalnej-lewicy w kwestii objęcia tygodnika przez człowieka związanego z portalem „Nowy Ekran”. Ten przedziwny portal został opisany w „Gazecie Polskiej” w tekście o znamiennym tytule: „Nowy Ekran, czyli jak brednie kompromitują opozycję i czynią ją bezsilną”. Portal jest skrajnie antyamerykański, antyizraelski i można na nim znaleźć prorosyjskie treści.

    Oczywiście wszystko w sosie bogoojczyźnianym, by łyknęli to bezmyślnie patrioci. Dla antysemitów też coś będzie, więc sami przybiegną, by udzielić wsparcia”-

    pisał Józef Darski w „GP”, który wytknął antysemityzm niektórych blogerów publikujących na portalu. Czy wrażliwi na co dzień na jakiekolwiek przejawy antysemityzmu ( szczególnie jeżeli dotyczą pro syjonistycznej i proizraelskiej prawicy od Kaczyńskiego) komentatorzy prorządowi zwrócą na to uwagę?

    Zaznaczam, że nie oskarżam nowego naczelnego "URz" o akceptacje na NE antysemityzmu. Jednak był on związany z portalem, na którym takie treści się pojawiały jak wynika z publikacji "GP". "Maniacy zdarzają się wszędzie, ale na NE mamy ich niezwykłą koncentrację i promocję"- pisał publicysta "Gazety Polskiej".

    Obserwujmy więc bacznie środowiska cieszące się ze zmiany w Uważam Rze”.. Zobaczymy czy ich walka z „demonami prawicy” wynika z ideologii, czy jedynie z nienawiści do Kaczyńskiego. A może oni wiedzą, że prezentowanie pewnych poglądów w mainstreamie musi skompromitować prawicę? Może dlatego taktycznie milczą?

    Tylko jedno pytanie do PT Autora: skoro Salon tak rzekomo nienawidzi Jarosława Kaczyńskiego, a ja Jarosława Kaczyńskiego ostro atakuję (politycznie, bo prywatnie Go szanuję!) - to dlaczego Salon totalnie nie dopuszczał, bym zabierał głos w sprawach publicznych?

    Odpowiedź: prawda jest taka, że PO i PiS to eksponenci różnych odłamów agentury – ale jednak agentury. Więc mają wspólny interes by wroga reżymu nie dopuścić do głosu. Powtarzam: nie wroga PO, wroga PiS, SLD, PSL czy kogo tam jeszcze – dla mnie te partie prawie niczym się nie różnią: ja jestem wrogiem USTROJU.

    Więc nic dziwnego, że beneficjenci ustroju mnie tępią.

    Przechodzimy do komentarzy:

    {Śląsk zawsze Polski!}: Korwin jest rosyjskim agentem. Działa aktywnie na prawicy już od 1987 - czyli wiedzę posiadał na 2 lata przed oficjalnym "upadkiem" systemu "komunistycznego". NowyEkran to portal WSI, więc nic dziwnego, że Korwin będzie tam pisał. Zbierają wszystkich swoich agentów działających na prawicy.

    Jasne: by łatwiej było wykryć wszystkich agentów za jednym zamachem.

    {sb} trzeźwo: Do{Śląsk zawsze Polski!}: Skoro Nowy Ekran to agenda WSI, to dlaczego zamieszcza się tam materiały dowodzące związku służb WSI z porwaniem i zamordowaniem Olewnika?

    {TRad} ironizuje: Jak to dlaczego? Żeby się zamaskować! Przecież Mikke po to napisał uchwałę lustracyjną, aby się lepiej zakamuflować, nie? ;)

    {tak oto}: Do {TRad} - Masz wiele racji ale nie jest powiedziane, że nowa inicjatywa prawicy niepisowskiej się nie powiedzie. Owszem, „Uważam Rze”.” miał komfortowe warunki startu - najpierw zostali osadzeni przez J. Kaczyńskiego w Rzepie a potem na koszt tejże rozpoczęli wydawanie tygodnika, który następnie utrzymywany był przez Hajdarowicza - tego wszystkiego nie miał Pliński z „Wprost Przeciwnie” - co nie znaczy, że teraz się nie uda. Zobaczymy. W każdym razie cieszy mnie ZWIĘKSZENIE pluralizmu na rynku czytelniczym, bo prawica niepisowska (o ile PiS to prawica - ja, jak i wielu uważa, że nie) będzie miała swoje pismo. PiS ma „Gazetę Polską” z przybudówkami. Niech się tam zajmują odciąganiem uwagi Polaków od naprawdę istotnych problemów Polski. Oraz umacnianiem filosemityzmu.

    {TRad} @{Tak oto}: Owszem, nowa wersja URze może się utrzymać, ale szczerze wątpię, że kiedykolwiek osiągnie poziom sprzedaży pierwotnej ekipy. Nie widzę miejsca na rynku dla pisma anty-PiS _i_ anty-PO jednocześnie. Politycznie aktywna część społeczeństwa jest zbyt spolaryzowana. Oczywiście z mojego punktu widzenia cieszy mnie, że idea walki z oboma obozami socjalistycznymi zyska nowy tygodnik. Nie zmienia to faktu, że starą ekipę potraktowano w bardzo przykry sposób.

    {mazursky}: Łukasz Adamski stwierdził: 'Nie zamierzam oceniać jednak decyzji Korwina o pisaniu dla nowego „Uważam Rze”.” z uwagi na to, że ten człowiek zawsze szedł wszystkim pod prąd.' To ŻADNE CHODZENIE POD PRĄD. Korwin-Mikke po prostu pokazuje na czym polega PRAWDZIWY LIBERALIZM: ano na tym, żeby POSADZIĆ WŁASNY TYŁEK jak NAJWYŻEJ! I nikomu NIC do TEGO (zero hamulców, zero zasad)! (...)

    Pewnie, że tak: każdy powinien starać się swój tyłek posadzić jak najwyżej. Wyrzuciliby mnie z prezesostwa KNP gdybym tego nie robił! Ale, przepraszam: jaką zasadę złamałem?

    {sarmata}: Kto najgłośniej krzyczy, łapać złodzieja sam nim jest i chce odciągnąć uwagę od siebie. Korwin najgłośniej krzyczał o agentach. To zastanawiające.

    Tak jest: kto najgłośniej krzyczy, że w Smoleńsku był zamach? To zastanawiające... NAPRAWDĘ!!

    {Śląsk zawsze Polski!} - się zapluwa: Autor nie był kretynem... robi to celowo! Przypomnę kilka "wypadków": - ustawa lustracyjna PRZED decyzją Olszewskiego... - rozbicie UPR Wojtery, gdy ten miał szansę wejść do sejmu, … - założenie konkurencyjnej do UPR partyjki PJKM... z nowszych, : - "nie zebranie" wszystkich podpisów, aby samemu nie mieć szans i oddać głosy koledze Palikotowi (mają tego samego oficera prowadzącego, te same metody "skandalizowania"). Można godzinami wymieniać! Ci którzy znalipolemiki na takie tematy. Zresztą

    {TRad} odpowiada lepiej, niż ja bym to zrobił:  ruskiego agenta Mikke wiedzą sami!

    Jeden drobiazg: p.Stanisław Wojtera zaniedbał (celowo?) formalności, więc UPR nie mogła w wyborach wystartować. P-JKM była tratwą ratunkową, Na insynuacje nie odpowiadam: ruscy agenci są uczeni, by nie wdawać się w polemiki; zresztą {TRad} napisał to lepiej, niż ja bym to zrobił:

    Po pierwsze nie ustawa, a uchwała. Po drugie rząd p. Olszewskiego przez pół roku niczego nie był w stanie spłodzić. Po trzecie był to ostatni moment, bo votum nieufności było kwestią dni. Klub UD o wniesieniu wniosku o votum zadecydował _przed_ uchwałą lustracyjną, i od tego momentu rząd Olszewskiego był żywym trupem. Gdyby nie JKM, p. Olszewski odszedłby dużo mniej malowniczo.

    {Andrzejek}: Hej! Prawica to nie tylko socjalista Kaczyński; proszę o trochę szacunku dla autora uchwały lustracyjnej.

    {werth} (chyba ironicznie?): Korwin jest straszny. Ja nim straszę dzieci, jak są niegrzeczne.

    {G. F. yS.} Ho-ho - po komentarzach wnoszę, że temat nośny. Jak już wrzucacie Mikkemu (nie „Korwinowi” - to herb, tumany) to jeszcze napiszcie, że sepleni. Ruski agent... no-no, potężny argument. Jakieś dowody? Bo jak nie masz, to dla mnie robisz sobie z mordy cholewę. Zabolało przypomnienie, kto agitował i brał czynny udział w przehandlowaniu mojej Ojczyzny Brukselskiej mafii? Tak sie dziwnie złożyło, że podczas rządów koalicji PiS LPR(to dopiero ku. wy) i Samoobrona nie przeszkadzało J. K., że o Lepperze powszechnie mówiono że to agent. Lustracja jakoś dziwnym trafem stała w miejscu. Przypominam, że kwachu rzucił hasło "lustracji totalnej" aby uciszyć braci Kaczyńskich; co "ciekawe": poskutkowało.

     

    {Kinga} (pisk rozpaczliwy): Też się kumplujesz z Urbanem?

    {Niedobromir}:Ciekaw jestem kiedy do listy Grzechów Głównych pana JKM zostanie dopisane nieopublikowanie słynnego Aneksu, który jakoś utknął na trasie min. Macierewicz - prezydent Kaczyński. Wina Korwina ewidentna - jeszcze brakuje uzasadnień dla Aktywu.

     

    {Luki} A ja jestem ciekaw co myślą Ci prawicowi publicyści, którzy po słowach Korwin-Mikkego o niepełnosprawnych mimo wszystko go jednak trochę bronili albo go tłumaczyli. No bo przecież jak salon go za to skrytykował to prawica musiała infantylnie chociaż po części bronić. I teraz dostała nauczkę i bardzo się z tego cieszę:)

    Bardzo proszę o pokazanie, kto z PiSmaków mnie bronił – bo nie zauważyłem. Nie potrzebowałem zresztą obrony – lecz wspólników do ataku na Lewicę, bo para-olimpiada była ku temu znakomitą okazją.

    {Marky}: NAJOSTRZEJSZĄ KRYTYKĘ KORWIN-MIKKEGO MOŻNA ZNALEŹĆ NA "NOWYM EKRANIE" --- I jeszcze to, panie Adamski: Korwin-Mikke ma swój blog na Nowym Ekranie (swoje blogi mają też tam np. panowie Kuźmiuk, Czarnecki i Mojsiewicz z PiS-u). I na tym blogu Korwin-Mikkego można znaleźć najostrzejsza znana mi krytykę jego opinii. Korwin-Mikke to nie jest mój ulubieniec, ale chwalą mu za to, że żadnych z tych opinii nigdy nie cenzuruje. Kim pan jest w porównaniu z Korwin-Mikkem pod względem tolerancji dla cudzej wolności wypowiedzi? Przy okazji, Piński też nie cenzorował opinii, włączając te skrajnie krytyczne wobec niego, znosił je cierpliwie, szanował wolność wypowiedzi każdego. Przyznam, że wole już takich jak Korwin i Piński, niż takich jak pan. Pisza też o niebo lepiej od pana. Ten wpis też wkładam do mego archiwum, na wypadek gdyby go pan wycenzurował ze "swego" blogu.

     

    {Oberfeldkurat}: Rusofil. antysemita i wielbiciel Jaruzela będzie robił za prawicę. O tempora, o mores, o kurwa! (cytat chyba ze śp. Andrzeja Waligórskiego ).

    {TRad}: Fajny rusofil, który blisko ćwierć wieku temu wyleciał z tygodnika "Ład", bo (już wtedy!) opublikował opinię, że w 39 Polska powinna była przyłączyć się do paktu antykominternowskiego. Ech, lemingi, lemingi...

    (Dodam od siebie, że na Prawicy pełno jest zwolenników zamachów stanu, anty-semitów, i rusofilów – prawie cała eNDecja, na przykład)

    {RE} (cytuję, bo to klasyczny przykład końskich okularów):

    Smoleńska masakra to najlepszy papier lakmusowy. Darujcie sobie zawiłe dyskusje o JKM. Once a whore, always a whore. Delikatnie rzecz ujmując.

    Facet sobie nie wyobraża, że istnieje możliwość, że czasem piloci popełniają błędy – i nawet nie dopuszcza myśli, że ktoś uczciwy mógłby w taką możliwość uwierzyć!!!

    I ostatni komentarz na blogu p.Adamskiego:

    {tata}: Chciałem inaczej, ale może tak. Ani Pan ani Pana koledzy nie mogą zarzucić Panu Korwinowi nieuczciwości. To, że ma inne zdanie niż Pan co do PIS-u, to jego prawo. Nie uda się lewicy przygnoić P. Korwina, ani PIS-owi, ani PO, ani nikomu innemu. On jest przedstawicielem prawicy - i niech tak zostanie (…)

    Po tej lekturze znalazłem potrzebny mi cytat:

    ( z http://natemat.pl/41583,janusz-korwin-mikke-z-wlasna-rubryka-w-uwazam-rze-tomasz-jakub-syslo-szkoda-papieru )

    Sam Korwin-Mikke dla strony www.dziennik.pl wyjaśnia, że będzie pisał do tygodnika, bo pismo zostało wyrwane z "z łap PiS". Jego zdaniem wcześniejsza ekipa wprowadzała w "Uważam Rze" cenzurę. "Wysyłałem do nich kilka tekstów, żaden nie ukazał się na łamach" – powiedział polityk.

    Paweł Lisicki, były naczelny tygodnika, przekonuje jednak, że powodem nie była cenzura. – W mojej koncepcji tygodnika nie zapraszaliśmy Janusza Korwin-Mikkego, między innymi ze względu na jego wypowiedzi poruszające bardzo wrażliwe kwestie. Nie tylko dotyczące paraolimpiady, ale także wcześniejsze – tłumaczy. – O ile można z taką osobą porozmawiać, o tyle zapraszanie jej jako stałego autora nie było dla mnie zasadne. Nie był felietonistą, o którego zabiegałem. Redaktor naczelny sam dobiera współpracowników, sam decyduje, kogo chce widzieć na łamach.

     

    Więc teraz to

     

                                                OŚ W I A D C Z E N I E

     

    Oświadczam, że ani nikt mi nie proponował, ani ja nie proponowałem, pisania felietonów, ani „stałych tekstów” do tygodnika Uważam Rze za panowania p.Pawła Lisickiego. Natomiast wysłałem tam chyba z pięć tekstów (a do „Rzeczpospolitej” chyba z dziesięć), w większości polemik, oraz kilka listów i sprostowań.

    Ukazało się jedno sprostowanie, w dodatku ocenzurowane.

    Oświadczam, że od czasów śp.Edwarda Gierka większy procent ukazywał mi się w prasie PRL. Cenzura przepuściła mi wtedy nawet tekst z twierdzeniem, że II RP powinna była wraz z III Rzeszą uderzyć na ZSRS. Natomiast do wczoraj rzekomo „prawicowa” Uważam Rze”. trzymała  z „Gazetą Wyborczą” jednolity front: „Zamilczeć Mikkego na śmierć!”. 

    WCzc.Stefan Niesiołowski wypaplał zresztą prawdę o tym jednolitym bezpieczniackim froncie skazującym mnie na Totschweigen:

     

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/niesiolowski_skasowac_ich_tak_jak_skasowalismy_korwinamikke_/1109

    Dodając jeszcze zachowanie tej kurtyzany Lichockiej w TVP (uniemożliwiła mi występ w programie FORUM, do którego byłem wydelegowany przez Komitet Wyborczy!!) oświadczam:

                                   Mam w sempiternie taką „Prawicę”!!!

     

     

     

     

     

     

  • 08-12-2012 23:19:00

    Zapraszam do obejrzenia na Wolna TV - uzupełnione!

    i na YT dwóch materiałów filmowych :

    Wypowiedź kolegi Wiesława Lewickiego nt. referendum w sprawie odwołania Straży Miejskiej w Pszczynie - dla PolSat NEWS:

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/kongres_nowej_prawicy_pszczyna_wieslaw_lewicki__likwidacja_strazy_miejskiej_/1110

    i na YT  http://www.youtube.com/watch?v=Lj8bqhmihQs

    i krótką wypowiedź WCzc. Stefana Niesiołowskiego na mój temat:

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/niesiolowski_skasowac_ich_tak_jak_skasowalismy_korwinamikke_/1109     

    co jest bezpośrednio tu:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=JqcRSpvJUXo

    Przypominam też o Akcji : "Na pomoc gospodarce!http://www.facebook.com/events/403759529696230/

    =====

    PS. Tak, dobrze dostrzeżone: jak w KAŻDEJ nowej dziedzinie widać TYLKO mężczyzn.

    (uwaga do wpisu z dn.11-XII)

     

  • 07-12-2012 23:57:00

    Problem „klasy średniej”

    Od lat wiemy, że w Polsce pełno jest geniuszów – tylko nie ma laborantów. Każdy chce być odkrywcą. Ale odkrywcy nikt nie chce pomagać.

    Piszę to, bo p.Łukasz Warzecha, publicysta i b. członek UPR, powiedział w Klubie Ronina:

    "Muszę złożyć pewną publiczną samokrytykę, która się wiąże trochę ze zmianami w "Uważam Rze". Otóż ja byłem przez ileś lat w czasach licealnych i potem w czasach studenckich członkiem UPR - jak wiele osób byłem zafascynowany Korwinem i potem też miałem do niego pewien sentyment przez wiele lat jako do takiego nieszkodliwego wariata, który czasem w sposób ciekawy intelektualnie potrafi zapłodnić jakąś interesującą myślą - choć oczywiście nic z tego nigdy w praktyce nie wychodzi. W ciągu ostatnich kilku lat - powiedzmy 2 lub 3 - moja optyka trochę zaczynała się zmieniać jeśli chodzi o spojrzenie na Korwina, natomiast w tej chwili w zasadzie niemal jestem pewien - oczywiście nie mam na to dowodów - ale to przekonanie wzięło już zdecydowanie górę, że Janusz Korwin-Mikke nie był jednak nigdy takim nieszkodliwym wariatem, tylko raczej - no wariatem trochę tak, ale jakby to powiedzieć - realizującym pewne cele w kluczowych momentach. Jak sobie przypomnę rolę pana Janusza w kwestii lustracyjnej i wszystko co się od tego momentu działo to ... Jeżeli jego bliska ekipa i on sam znajdą się teraz jako stałe i mocne elementy "URz", to będzie to miało dwojaki skutek. Pierwszy skutek będzie taki, że w zależności od potrzeby będzie można pokazać "URz" jako prawicę-wariatów, albo będzie można pokazać, że prawicowy organ krytykuje Kaczyńskiego”.

    Otóż ja zawsze myślałem, że p.Warzecha jest nieszkodliwym kosmitą z Aldebarana. Obecnie jestem prawie pewien, że jest przez Aldebarańczyków wstawiony po to, by szkodzić polskiej Prawicy.

    A poważnie: p.Warzecha był w UPRze – i cały czas zajmował się komentowaniem. Tymczasem cały UPR – i część KNP – zbierał się i zbiera, by komentować i krytykować lub popierać mnie, by spierać się o niuanse – a gdy trzeba zrobić coś konkretnego, np. odmalować lokal albo rozwiesić plakaty – to o chętnych trudno.

    Więc tacy, jak p.Warzecha, mogą się winić za to, że UPR czy KNP jeszcze nie jest u władzy!  

  • 07-12-2012 23:55:00

    Apel w sprawie akcji "Na ratunek gospodarce!"

    Apel Kongresu Nowej Prawicy i Janusza Korwin-Mikkego - akcja na Facebooku!:
    https://www.youtube.com/watch?v=u66HdvkoOU4

    Także tu można zobaczyć moje wystąpienie dla TV Wirtualna Polska:

    https://www.youtube.com/watch?v=E4tgOudb1j8

  • 07-12-2012 00:43:00

    Z pozycji oszołoma

     

    Pani Malwina Dziedzic, redaktorka „POLITYKI”, była uprzejma umieścić mnie w rzędzie „oszołomów”. By być ścisłym: w w pierwszym rzędzie oszołomów, na czołowym miejscu. Oto tytułowy zestaw „oszołomów”:

     

    Janusz Korwin-Mikke    – Stefan Niesiołowski   – Antoni Macierewicz

     

    Grzegorz Braun             – Ewa Stankiewicz        – Janusz Palikot

     

    Zdzisław Krasnodębski   – Krystyna Pawłowicz  – Stanisław Michalkiewicz.

     

    Słynny logik i aforysta, śp.Henryk Elzenberg, napisał był:

    Pomnij, że sąd laika, gdy mówi o dziele

    O dziele mówi mało; o laiku – wiele!

    Otóż z tego zestawienia już można o p.Redaktorce powiedzieć, że po prostu nie zna polszczyzny. Z tych wszystkich osób „oszołomem” jest tylko WCzc. Antoni Macierewicz. Ja jestem zimnym logikiem wyciągającym z obiegowych tez poprawne, choć krańcowe, wnioski. WCzc.Stefan Niesiołowski nie jest „oszołomem”, tylko zwykłym chamem. P.Stankiewicz i p.Braun to artyści, używający typowej w tych sferach egzaltowanej mowy – cokolwiek szokującej w świecie polityki. WCzc.Janusz Palikot to po prostu skandalista – robiący skandale tylko dlatego, że żyje w d***kracji, a gawiedź to lubi. Kto to jest p.Krasnodębski – nie mam pojęcia, ale musi to być ważna osoba. P.Krystyna Pawłowicz to profesorka prawa, szefowa katedr na UW i UkSW, b. sędzina Trybunału Stanu – podobnie jak p.Palikot używająca emocji, bo uważa, że zimnych prawniczych wywodów nikt by nie słuchał – i słusznie, bo WCzc.Posłowie są i tak za głupi, by je zrozumieć. Wreszcie Stanisław Michalkiewicz ma obsesyjnie powtarzane tematy i teorie; może się mylić – ale uzasadnia swoje tezy w sposób naukowo poprawny.

    P.Dziedzic odpowiada p.Tomaszowi Lisowi

    http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1533443,1,kazdy-ma-swoich-oszolomow.read#ixzz2EJZdtIeh

    zarzucającemu Jej stosowanie „fałszywej symetrii” „Zarzut wynikający zapewne z tego, że oddałam w moim tekście głos także drugiej stronie politycznego konfliktu i zapytałam, kto zdaniem polityków PiS i ich sympatyków jest największym oszołomem

    Otóż wyjaśniam, że p.Dziedzic również mnie – choć nie jestem politykiem PiSu ani ich sympatykiem – spytała o to, kto jest wg mnie największym oszołomem. Odpowiedzialem, że największe oszołomstwo jest na styku anty-semici – anty-anty-semici: pierwsi widza całe zło w Żydach (i nie przyjmują żadnych argumentów) – a drudzy widzą całe zło w anty-semitach, „stosujących mowę nienawiści”. Przykładem tych drugich jest np. Adam Michnik, który (na wielkim wiecu w 1981 roku) na pytanie: „Dlaczego Pana nazywa się Michnik, Pański ojciec Szechter, a Pański brat Szwedowicz?” odparł rzeczowo i z wdziękiem: „T-t-too jest aaant-t-tysemityzm!”

    Gdyby ten tekst pisał mężczyzna napisałbym coś o „zakutym łbie”. Napisała go jednak kobieta, więc piszę, że ta opinia nie znalazła się w artykule, bo w ślicznej maleńkiej główce zapchanej opiniami Salonu po prostu nie mieści się, że ktoś mógłby Michnika nazwać „oszołomem”.

    A są tacy.

    Zdaniem pp.Tomasza Lisa i Jacka Żakowskiego nie jest ważne „Co się pisze?” tylko: „Kto pisze, kiedy pisze – i z jakich pozycji?”! Jeśli np. śp.Dionizy Diderot powie: „Zbawienie nadejdzie w chwili, gdy ostatni z królów zostanie uduszony kiszkami wydartymi z brzucha ostatniego z klechów” - to nie jest to oszołomstwo, tylko rzeczowy pogląd Wielkiego Postępowego Encyklopedysty – a gdy ja powiem: „Normalność powróci, gdy powiesimy ostatniego socjalistę na kiszkach ostatniego d***kraty” - to jest to oszołomstwo, mowa nienawiści, a może i wezwanie do mordu.

    Jeśli p.Grzegorz Braun powie, że „Trzeba wystrzelać redaktorów „Gazety Wyborczej” i TVN” - to jest to oszołomstwo, mowa nienawiści, wezwanie do mordu, a także anty-semityzm. Gdy Salonowiec powie: „Ceterum censeo: przedstawicieli pewnej wiadomej opcji należałoby poddać kuracji przepisanej przez dra Guillotina” - to jest to grzeczna, uładzona wypowiedź.

    Cóż: prostacy zwracają uwagę na towar – Salonowcy: na opakowanie...

    ... a Oszołomy to ci, co pieklą się, gdy w ślicznym opakowaniu znajdują Scheiss

  • 06-12-2012 12:39:00

    Kolejny przykład ciemnoty wśród „pracowników naukowych”

     

    „Według duńskich uczonych kobiety, którym nie udało się zajść w ciążę mimo iż tego chciały, żyją krócej niż kobiety, które doczekały się upragnionego dziecka” – czytamy na stronie:

    http://www.wprost.pl/ar/379372/Bezdzietne-kobiety-umieraja-mlodziej/

    Badaniami opisanymi w "Journal of Epidemiology and Community Health" objęto 21 tysięcy par starających się o dzieci metodą zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro). Okazało się, że te kobiety, którym nie udało się zajść w ciążę były cztery razy bardziej narażone na przedwczesną śmierć niż kobiety, które zostały matkami.

    Naukowcy podkreślają, że nie wiedzą co jest przyczyną tej prawidłowości. Niektórzy sugerują, że ryzyko przedwczesnej śmierci wzrasta w związku z traumą jaką jest nieudany zabieg in vitro. Inni mówią o tym, że bezdzietne kobiety, które zapadną na groźną chorobę, nie mają takiej motywacji jak matki czy babcie, by walczyć o życie”.

    Chwała Bogu, że „naukowcy” podkreślają, że nie wiedzą co jest przyczyną tej prawidłowości. Ta druga przyczyna wygląda zresztą na istotną. Jednak z powodu ciemnoty – być może indukowanej przez politycznie poprawną niechęć, by nikogo „nie stygmatyzować” jako „gorszego” - pominięte jest najprostsze wyjaśnienie: po prostu kobiety mniej zdrowe, mające mniej siły życiowej, trudniej zachodzą w ciążę - i jednocześnie krócej żyją.  

    =====

    PS. Proszę zajrzeć do poprzedniego wpisu! 

  • 05-12-2012 22:59:00

    Akcja: „Na pomoc gospodarce”!!

     

                                                             OŚWIADCZENIE   

    Przedsiębiorczość – to naturalna cecha człowieka. Tylko lenie nie są przedsiębiorczy. Tym, co zabija przedsiębiorczość, jest państwo: politycy, tworzone przez nich ustawy, wykonujący je urzędnicy.

    By kwitła przedsiębiorczość potrzebne jest silne państwo, nie bojące się powiedzieć „NIE!” socjalistom i populistom. Potrzebne jest też szerokie poparcie ludzi rozumiejących, że wielkie firmy na ogół chcą zachować obecny system - bo w nim powstały i umieją się poruszać. Jednak średnie firmy chcą stać się wielkie, małe chcą stać się średnie – ale przede wszystkim usunąć trzeba bariery przeszkadzające tym, co nie są przedsiębiorcami, założyć w ciągu godziny własną firmę.

    Tymczasem w krajach okupowanych przez Unię Europejską trwa stagnacja. Prognozy mówią nawet o lekkim spadku. To nie jest „kryzys” - to jest rezultat: rezultat rządów ciemniaków z Brukseli. Nawet umiarkowana propozycja zmian zawarta w tzw. „strategii lizbońskiej” nie została przez eurokratów przyjęta.

    Doceniamy niektóre działania ostatnich rządów III RP. To za rządów p.Leszka Millera obniżano podatki i akcyzę; to p.Marek Belka nie dopuścił do podwyżki podatku dochodowego, czego osobiście domagali się pp.Jakób Chirac i Gerard Schröder; to p.Jarosław Kaczyński zlikwidował podatek spadkowy i od darowizn w rodzinie – i wraz z p.Donaldem Tuskiem nie podpisali tzw. „Karty Praw Podstawowych”, która powoduje w Unii całkowitą już stagnację; to p.Donald Tusk nie kupił szczepionki przeciwko „świńskiej grypie” w czasie rzekomej „pandemii” i zavetował dalsze rozszerzenie „walki z globalnym ociepleniem”.

    To są jednak tylko plasterki na szeroką krwawiącą ranę pogłębianą codziennie przez euro-socjalistów i eurokratów.

    Bez uświadomienia sobie, co jest przyczyną nadciągającego kryzysu, nie jesteśmy w stanie powstrzymać zbliżającej się katastrofy. I, by ją odwrócić, potrzebne są zdecydowane działania.

    Kongres Nowej Prawicy rozpoczyna akcję: „Na pomoc gospodarce”!!  

     

                     Józefów, 5-XII AD MMXII

                                                                  Janusz Korwin-Mikke 

                                                                              Prezes

                                                                 Kongresu Nowej Prawicy   

     

     

    Akcja ma na celu uświadomienie społeczeństwa o roli jaką dla gospodarki pełnią przedsiębiorcy, o tym jak państwo polskie im w tym przeszkadza, o co raz gorszym stanie polskiej gospodarki, a samych zainteresowanych - o alternatywie jaką stanowi dla nich Nowa Prawica i jej program. W tym celu na placach targowych, w wielu miastach Polski odbędą się konferencje prasowe Nowej Prawicy, w trakcie których zostaną poruszone powyższe kwestie. Bezpośrednio po konferencji przedstawiciele KNP będą rozdawać handlarzom i właścicielom stoisk, zapakowane w kopertę materiały (list, ulotki, wlepki oraz płyty dvd ze specjalnie do tej akcji nagranym filmem). W międzyczasie inni działacze będą prowadzić akcję informacyjną skierowaną do klientów targowiska."

    Nasze postulaty:

    1) Radykalne uproszczenie i obniżka podatków

    więcej pieniędzy w kieszeni obywateli=większe zakupy= więcej miejsc pracy=więcej obywateli z pieniędzmi w kieszeni

    2) W szczególności zniesienie podatku dochodowego PIT i CIT

    koniec z karaniem ludzi za przedsiębiorczość, za wydajną pracę.

    3) Obniżenie akcyzy do granic dopuszczalnych przez UE

    Zwłaszcza koszt benzyny, gazu i oleju napędowego wpływa na ceny wszystkich produktów czyli hamuje gospodarkę.

    4) Uproszczenie procedur oraz likwidacja większości pozwoleń, licencji i koncesji

    ułatwienie przedsiębiorcom skupienia się na tym co - w przeciwieństwie do państwa - robią najlepiej: pomnażaniu naszego bogactwa...

                          Szczegóły tu:

    http://www.facebook.com/events/403759529696230

    Akcją kieruje kol. Lech Walicki: [email protected]

    który odpowiada na wątpliwości – a najchętniej na propozycje pomocy!  

     

     

  • 04-12-2012 23:55:00

    „Nasi” bezpieczniacy inwigilują naszych; z ilustracją

     

    Okazuje się

    http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/abw_inwigilowala_michalkiewicza_i_lysiaka/69076

    że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w ramach anty-anty-semickiej akcji „MENORA”, inwigilowała – między innymi: słynnego pisarza, p.Waldemara Łysiaka, który w ogóle nie jest anty-semitą; Stanisława Michalkiewicza, który po zawale serca w ogóle wycofał się z działalności politycznej, 72 letniego, schorowanego, p.Jerzego Roberta Nowaka – i inne groźne osoby. Ja nie mam nic przeciwko inwigilowaniu opozycji – po to są służby, by wiedziały – natomiast obawiam się, że może nie skończyć się na inwigilacji i zacznie się manipulacja – a poza tym protestuję przeciwko marnowaniu pieniędzy podatnika na taką działalność!

    W dodatku ABW ośmieszyła siebie i przy okazji „Rząd” zmontowanym „spiskiem nawozowym” . Ta operacja też wymagała stałego zaangażowania co najmniej trzech tajnych współpracowników i pewno oficerów. Oczywiście: koszty te są niewspółmierne ze stratami w opinii: pół Polski i Europy śmieje się zapewne z tej głupoty.

    W normalnym kraju tych dwóch bezpieczniaków powiedziałoby po prostu p.Brunonowi Kwietniowi : „Jesteśmy z ABW, znamy Pana zamiary, radzimy przestać się wygłupiać, bo pójdzie Pan za kratki!”. I na tym by się skończyło. Tymczasem u nas ABW pomagała gromadzić sprzęt i surowiec, z którego podobno można zrobić materiał wybuchowy – ryzykując, nawiasem pisząc, że p.Brunon Kwiecień okaże się sprytniejszy i w nic nie mówiąc współpracownikom tego zamachu wcześniej dokona – co jest stworzeniem zagrożenia. Jeśli, oczywiście, jakiekolwiek zagrożenie istniało.

    Wreszcie uwaga ostatnia: podobno Sejm ma zostać ogrodzony płotem. Zwracam uwagę, że Sejm – jak każdy budynek, jest oczywiście zagrożony atakiem. Jednak bardziej zagrożony był, gdy p.Kwiecień przebywał na wolności, niż teraz, gdy siedzi za kratkami. Jeśli więc wtedy nie był ogrodzony, to nie powinien być tym bardziej ogradzany teraz!

    Jakas uwaga do tego argumentu?  

    :

    To jest znalezione o p.dra Brunona Kwietnia urządzenie - mające byc detonatorem bomby. Zauwazyli Państwo, że ma... wtyczkę do prądu?  

    Proszę chwilę pomyśleć. 

    Przy okazji: skoro konsorcjum "Degesch" oskarżano o współudział w Holokauście (produkował Cyklon-B) - to może oskarżyć "SONY" o współudział w zamachu? 

  • 03-12-2012 23:56:00

    Pewna hipoteza

     

    Nauka polega na tym, że stawia się hipotezy – a potem się je weryfikuje. Wartość uczonego leży w tym, że stawia hipotezę pozornie mało prawdopodobną... a potem ona się potwierdza.

    Otóż kilkadziesiąt już lat temu jako cybernetyk postawiłem hipotezę, że plemniki w ciele kobiety pełnią ważną rolę. Motywowałem to tym, liczba plemników wydaje się przesadnie duża na potrzeby rozrodcze. Hipoteza brzmiała, że materiał genetyczny zawarty w plemnikach wnika jakoś do organizmu kobiety i niejako „oswaja” ją z danym mężczyzną.

    Parę lat temu stwierdziłem, że są dodatkowe przesłanki potwierdzające tę hipotezę: kobiety staja się bardziej niezależne od mężczyzn – co może być skutkiem używania prezerwatyw.

    Oczywiście chowana na gazetach ćwierć-inteligencja mocno się ze mnie naśmiewała.

    A teraz czytam w „PRZEGLĄDZIE” artykuł „Nosiciele cudzych genow”. Autor (na podstawie fachowych badań) twierdzi, że w mózgu kobiet odnajdują się komórki ich dzieci, że obce komórki odgrywają w organizmach kobiet rolę leczniczą, że odnaleziono w ciele dziewczynki komórki od jej brata przekazane przez matkę...

    Kto wie, czy moja hipoteza nie okaże się, koniec końców, prawdziwa...

     

    =====

    PS. Przypominam: lokal partyjny wymaga wkladu finansowego,  Partia w potrzebie. Wszelkie wpłaty na konto

    KNP WBK S.A.: nr 05 1090 1199 0000 0001 1889 8442

    BARDZO się przydadzą!  

    Osoby z zagranicy lub sympatycy, którzy nie chcą wpłacać na konto partyjne mogą wspomóc Oficynę Konserwatystów & Liberałów, wydawcę portalu korwin-mikke.pl na konto PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

  • 02-12-2012 12:46:00

    Dziś, jak zwykle w niedzielę zapraszam o godz. 20.00 na NPTV.pl

    NPTV.pl

    Poza tym zapraszam Państwa do naszej księgarni  ksiegarnia.korwin-mikke.pl , gdzie znajdą Państwo różne nowości z dziedziny ekonomii, historii i również moje:

    Vademecum Ojca

    Rusofoby w odwrocie

    Niebezpieczne ubezpieczenia

    Wolnościowiec z misją - wywiad-rzeka przez Tomasza Sommera

    Korwin - najlepsze teksty

    oraz kilka ostatnich archiwalnych egzemplarzy "U progu wolności" - wybór artykułów z lat 90-tych

    PS: jeżeli ktoś chce zorganizować spotkanie ze mną - proszę pisać na poniższy adres:

    [email protected]

    Na zakończenie proszę zapozna się z filmikier podsumowującym działania oddziału kalisko-ostrowskiego KNP

    http://youtu.be/22szwcbx9U4

  • 02-12-2012 00:07:00

    Groźne memento

    Bardzo często w UPRze, a i obecnie w KNP, słyszę nawoływania, że nie powinniśmy być tacy sztywni programowo, że KNP powinna być elastyczna i iść na kompromisy – po to, by położyć palec na WŁADZY.

    Ostrzeżenie przyszło z USA. Wszyscy kandydaci republikańscy do Kongresu składali (to był wymóg poparcia przez Tea Party przysięgę „anty-podatkową” - że nie zagłosują za żadną podwyżką podatków. A mają na to środki: to Republikanie mają większość w Izbie Reprezentantów – a bez decyzji Izby JE Barak Hussein Obama nie może wprowadzać w życie kolejnych, rujnujący Amerykę, planów.

    I oto p.Randal Howard Paul (senator z Kentucky, Republikanin, syn p.dra Rona Paula) na łamach "The Wall Street Journal" napisał:

    "Wielu Republikanów zaczyna się łamać na froncie podatkowym. Niektórzy mówią też »Do diabła z przysięgą antypodatkową« Gdzie są Republikanie wzywający do zmniejszenia zysków dla rządu? Gdzie są apele o obniżenie podatków? Jeśli chcemy stymulować gospodarkę, to musimy zostawić w niej więcej pieniędzy".

    Okazuje się, że tak, jak i w Polsce: kto zasiądzie ławach parlamentu, przestaje czuć się Reprezentantem L**u – a zaczyna czuć się członkiem Administracji. I mimo przysięgi wielu Republikanów zaczyna skłaniać się ku „kompromisowi” podatkowemu proponowanemu przez Demokratów i ich prezydenta.

    Mają Wielkich Poprzedników. P.Jerzy Bush (senior) w kampanii wyborczej uroczyście oświadczył – i ta fraza stała się słynna: „Read my lips: NO MORE TAXES!” - a po dojściu do władzy obietnicę złamał.

    Co ciekawe i symptomatyczne dla naszych podłych czasów: p.Paul jr. powołuje się na względy gospodarcze – a nie grzmi, że złamanie uroczystej przysięgi spycha człowieka do rzędu istot, którym nie podaje się ręki.

    Oświadczam: dopóki kieruję naszą partią – nie ma mowy o żadnych kompromisach w tej sprawie. Za podwyżką żadnego podatku nie zagłosujemy.

  • 01-12-2012 12:36:00

    Posiedzenie Kapituły Nagrody Kisiela

    Ponieważ naczelnym redaktorem "WPROST" nie jest już p.Tomasz Lis, poszedlem na jej posiedzenie. Zupełnie niepotrzebnie. 

    Regulamin Kapituły jest dostosowany do wyborów w gronie ludzi normalnych. Zgłasza się kandydatury - i dwie przechodzą do decydującej rundy. Niestety: w takim systemie wystarczy, że kilkuosobowa "spółdzielnia" umówi się przed posiedzeniem - i wtedy wybór jest tylko między  jej/ich  kandydatami. 

    W kategorii "polityk" otrzymaliśmy do wyboru: p.Tadeusza Mazowieckiego i JE Jana Vincenta (ps.:"Jacek Rostowski"). Z dwojga złego głosowałem za p.Rostowskim - za to, że od zadłużonego na biliard yenów Cesarstwa Japonii zdołał pożyczyć 4 miliardy €urosów. "Co prawda - mówiłem - jak twierdził śp.Robert Townsend "Gdyby księgowy dowolnej spółki lub spółdzielni tak prowadził interesy swojej firmy, jak robią to ministrowie finansów krajów demokratycznych - żaden z nich nie uniknąłby kryminału" - a jest to najprawdopodobniej ostatnie posiedzenie Kapituły w III Rzeczypospolitej i w Wolnej Polsce p.Rostowski w kryminale wyląduje - ale nie byłby to pierwszy Laureat Nagrody Kisiela, który wylądował w kryminale. [chodziło mi o pp.Bagsika i Gąsiorowskiego - JKM] "

    Oczywiście wygrał p.Mazowiecki.

    W kategorii "przedsiębiorca" wygrał p.Tomasz Zaboklicki - dużej klasy businessman; jak najbardziej zasłużenie. W kategorii "publicysta" p.Janina Solska z... "POLITYKI". Jak na to pismo osoba rozsądna - ale KISIEL w grobie się przewraca.

    ----------------------

    O godz. 17.00 podpisywałem swoje książki na Targach Książki Historycznej w Warszawie w Arkadach Kubickiego przy Zamku Królewskim. Stoisko nr. 81 Wydawnictwa Glaukopis.

     

    W sobotę, 1 grudnia 2012r., o godz. 15.00, w siedzibie Oddziału Nowosądeckiego Kongresu Nowej Prawicy, przy ul. Ks. Kard. Wyszyńskiego 3 (obok bazyliki Św. Małgorzaty), w Nowym Sączu, odbędzie się spotkanie konserwatywnych liberałów z Małopolski Południowej (powiaty: Gorlicki, Limanowski, Nowosądecki, Nowotarski, Tatrzański i Nowy Sącz).

    Celem spotkania jest uzyskanie informacji na temat możliwości wsparcia materialnego statutowej działalności O/Nowosądeckiego KNP w 2013 roku.

    Przewidywany porządek zebrania:

    1. 1)Zagajenie Prezesa Oddziału Nowosądeckiego KNP – Andrzeja Pacieja.
    2. 2)Dyskusja.
    3. 3)Wolne wnioski.

    Ponadto od godziny 14.30 czynne będą:

    - Kiermasz Książki Prawicowej