Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63796 komentujących
37361 czytających
Konkurs
Magister PAFERE
PAFERE zaprasza do udziału w VI edycji konkursu Magister PAFERE
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 30-11-2011 23:56:00

    Pismo do Sejmu.

    Janusza Korwin-Mikkego

     

     

    Prezesa Kongresu Nowej Prawicy

     

     

                                            Do

     

     

                                           WCzc. Pani Ewy Kopacz

     

     

                                           Marszałka Sejmu III Rzeczypospolitej

     

     


     

     


     

     

                                                                 Wielce Czcigodna Pani!

     

     


     

     

    W dniu 14 marca 1999 roku złożyłem w Sejmie (na ręce śp.marszałka Stanisława Zająca) projekt Ustawy w/s przywrócenia kary śmierci - poparty 140 tysiącami podpisów.

     

     

    Do tej pory ten projekt nie został przez Sejm rozpatrzony. Tłumaczono mi, że "nie ma woli politycznej".

     

     

    Nie wiem, czy "brak woli politycznej" jest wystarczającym powodem by Prezydium Sejmu łamało Prawo - wiem jednak, że w obecnej chwili przynajmniej dwa kluby poselskie wyrażają wreszcie wolę polityczną zajęcia sie tym tematem.

     

     

    Uprzejmie więc proszę o wydobycie tego projektu i nadanie mu przewidzianego prawem biegu

     

     


     

     

     

     

                                    Z poważaniem,  

     

     

                                                                 (--------)

     

     

     

     

                          Józefów, 1-XII - AD MMXI

     

    Nie chciałem podawać treści tego pisma, zanim zostało złożone w kancelarii p.Marszałek

    Dziś była w tej sprawie konferencja prasowa. Poniżej zamieszczę tekst - być może na Onet.pl będzie relacja video.

    Przypominam, że blog prowadzę na nowyekran.pl

     Tak jak zapowiadałem: komentarze zablokowane.  Wszyscy, którzy mają jakieś sensowne uwagi, proszeni są o wpisywanie ich tu:

    http://korwin-mikke.pl/forum/list.php?4

    Jak ktoś chce wpisać szybko beleco - to pod blogiem na onet.pl

    =====

    PS. Dopiero teraz zobaczyłem uwagę, że z p.Walesa zrobiłem p.Walesę. Pisałem to szybko późno w nocy i jakoś tak mi się napisało. Nie wiem zresztą, czy to WORD nie poprawił mi na Wałęsę?

  • 29-11-2011 23:53:00

    Amunicja dla moich obrońców - gotowa

    W Sieci co i raz pojawiają się jakieś pomówienia - zwłaszcza o to, że bylem/jestem agentem bezpieki. Mam to oczywiście głęboko tam, gdzie słońce nie dochodzi - ale niektórzy moi zwolennicy narzekają, że potrzebują wyjaśnień, by mnie bronić.

    Akurat przypadkiem odkryłem - to znaczy: zostałem o niej poinformowany - stronę, na której z maniacką pieczołowitością ktoś wylicza dowody i przesłanki mojej agenturalności. Zamieszczam jej treść - i dodałem wyjaśnienia.

    Proszę się przygotować na sporą porcję śmiechu - bo facet się naprawdę napracował... i przepracował!

    Otóż - po czym poznać, że JKM był/jest agentem:

    1. W roku 1962 będąc jeszcze na pierwszych latach studiów wstępuje do Stronnictwa Demokratycznego, marionetkowej partii drobnomieszczańskiej, przybudówki PZPR, której program napisał podobno na kolanie pierwszy sekretarz PZPR. Dobrowolnie bierze udział w komunistycznej mistyfikacji mającej udowodnić że w Polsce panuje system wielopartyjny i demokracja. A partii marionetce komunistycznej dyktatury pozostaje następnie przez 10 lat. Nie jest to więc okres młodzieńczego aktywizmu, błąd życiowy, czy ideowa pomyłka. Kontakty z SD zachowuje do dziś i do dziś twierdzi, że SD, stalinowska marionetka, podpórka komunistycznej dyktatury była partią liberalną.

     Do SD należałem nie 10 ale 20 lat - i nie wstydzę się tego. Nie dlatego, że chciałem walczyć o d***krację – ale dlatego, że była to partia drobnomieszczańska - nb. założona w 1937 bodaj roku, i, co najważniejsze, niemarksistowska, co było wyraźnie powiedziane. Do SD należeli ludzie, którzy bardzo nie chcieli być w PZPR – a chcieli jakoś działać politycznie.

    Co do programu: SD akceptowało socjalizm – ale zapewniam, że brytyjska Liberal Party miała program bardziej lewicowy od SD!

    Jedyne korzyści, jakie odnosiłem z bycia członkiem SD to dostęp do informacji co się naprawdę dzieje w Sejmie (na sali plenarnej była jednomyślność – ale w komisjach absolutnie nie!!) oraz dostęp do „Biuletynu Specjalnego” - czyli prawdziwych przedruków z prasy zagranicznej oraz niektórych tekstów zdjętych przez cenzurę.

    Ciekawostka: w I Sejmie bodaj większość szefów klubów poselskich stanowili b. członkowie SD!

    Dziś z SD, niestety, nie mam kontaktów.

     

    2. W 1965 został aresztowany za działalność opozycyjną, ale całe wydarzenie nie zaszkodziło mu w kontynuowaniu studiów i to na kilku kierunkach. Studentów, zarejestrowanych opozycjonistów wyrzucano w tamtych czasach z uczelni, podobnie robiono z ludźmi na lepszych stanowiskach. Niepokorny opozycjonista niezależnie od wykształcenia mógł po jakimś czasie działalności iść tylko do najgorszej pracy fizycznej. Co innego gdy aresztowanie było początkiem współpracy z ubecją.

     Istotnie: była to dziwna sytuacja: SB zabrała moje papiery – ale nadal formalnie byłem studentem. Więc uczyłem się, gdzie się dało, zaliczano mi wykłady i ćwiczenia w moim indeksie – oczywiście, u tych profesorów, którzy lubili opozycjonistów. Byłem tylko ciekaw, ile lat to potrwa.

    Autorowi tekstu najwyraźniej myli się Związek Sowiecki z Polską: tu nie zsyłano na Sybir, a po 56 roku represje były naprawdę łagodne. Ciekawostka: mimo kilku aresztowań nie tylko nie wyrzucono mnie z SD, ale nawet nie otrzymałem nagany partyjnej – a rozmaite koła SD w kraju zapraszały mnie na swoje spotkania.

     

    3. W marcu 1968 powtórnie aresztowany w związku z udziałem w protestach studenckich. Relegowany z uczelni tylko po to by kończyć studia w trybie eksternistycznym. Uderzające podobieństwo do kariery innego opozycjonisty obrońcy ubeków i wielkiego przyjaciela od picia wódki z Gen.Kiszczakiem. W nagrodę za opozycyjne ekscesy w 1969 dostaje etat naukowy najpierw w Instytucie Transportu Samochodowego, następnie na Uniwersytecie Warszawskim. Zarejestrowany opozycjonista dostaje etat naukowy i do zanim jeszcze obronił tytuł magistra. Najbardziej przesiąknięte agenturą obok mediów środowisko akademickie uparło się promować wroga władzy ludowej i to bez tytułu naukowego. Stał się cud, ubecy sami zawzięcie promują swojego wroga, bardziej nawet niż ludzi czystych którzy najpierw muszą skończyć studia a potem mogą próbować z karierą naukową. Poparcie godne syna pierwszego sekretarza PZPR, albo wyjątkowo cennego agenta.

     

    Jak rozumiem bezpieka kazała mnie wyrzucić tylko po to, bym zrobił magisterium jako eksternista? Prościej było oddać papiery i nie wyrzucać...

    Ładna mi „nagroda”!! Zarabiałem tam połowę tego co wygrywałem na turniejach brydżowych, a za to musiałem o 8.00 odbijać kartę zegarową... Poszedłem tam pracować tylko dlatego, że mój śp.Teść się domagał, bym „gdzieś pracował”. Był to dziwny instytut – spora część zatrudnionych to byli „marcowi”... Było to po prostu miejsce zsyłki – dlatego tam, bo położone na Pradze, co trzymało potencjalnych opozycjonistów z dala od centrum. Natomiast po kolejnej odwilży, dojściu do władzy śp.Edwarda Gierka, zdołałem dostać się na UW - skąd zresztą po półtorej roku mnie wyrzucono. Rozwiązując przy okazji cały zespół. Rozumiem, że po to, by jako agenta ulokować mnie w innym miejscu.

      

    4. W 1977 jako osoba zamieszana w Marzec 1968 otrzymuje w nagrodę zagraniczne stypendium w Paryżu. Opozycjonista z bogatą kartoteką dostaje możliwość wyjazdu za granicę gdzie może nawiązać liczne kontakty nieźle zarobić i wrócić do Polski jako jeszcze groźniejszy wróg, lub nie wrócić wcale. Patrząc na te fakty można odnieść wrażenie że ubecja była zajęta przede wszystkim pomaganiem opozycji w podkopywaniu władzy PZPR. Kontekst staje się od razu sensowny jeśli założyć że do Paryża wysłano agenta zajmującego się infiltrowaniem i kompromitowaniem środowisk konserwatywno liberalnych. Po drodze swojej błyskotliwej kariery oficjalnie podpisuje lojalkę.

     

    Po 1970 roku pół Polski wyjeżdżało już za granicę!. Jakie zagraniczne stypendium??? Zatrudniła mnie na stażu (zarobki z trudem starczały mi na utrzymanie...) po znajomości prywatna firma informatyczna, francuska oczywiście. Stypendium (francuskie) na 3 miesiące otrzymała za to moja późniejsza Żona – ale na to, by dostała paszport, ja musiałem wrócić do kraju!! Jaka lojalka? Wtedy?

     

    5. Po powrocie z Paryża w 1978 r. założył Officynę Liberałów oraz prywatne seminarium Prawica, Liberalizm, Konserwatyzm. Cały czas przy tym należał do SD i nie widział sprzeczności pomiędzy zwalczaniem systemu a jego wspieraniem przez uczestnictwo w marionetkowej partii komunistycznej dyktatury. Kiedy inni opozycjoniści, ludzie niepokorni byli mordowani, tracili pracę, tracili zdrowie w salach tortur SB on podróżował po świecie wspierał PZPR w SD, miał czas i pieniądze na wydawanie podziemnych pisemek i urządzanie seminariów. Do dziś przy tym twierdzi, że PRL nie był państwem komunistycznym ale ledwo socjalistycznym, a SD czy nawet PZPR partiami w których można było zachować odmienne poglądy i swobodnie podyskutować. Kraj w którym cały przemysł był własnością państwa, w którym towary były racjonowane, żywność na kartki, w którym gospodarka podlegała scentralizowanemu planowaniu, urzędnicy arbitralnie określali ceny, w którym wszystko poza drobną działalnością było bezpośrednio kontrolowane przez rząd nie był państwem komunistycznym? To czym jest w takim razie współczesna Polska, według takiej miary wychodzi że państwem ultraliberalnym. Wszystko staje się jasne gdy spojrzeć na to z punktu widzenia lustracji, jakoś trzeba uzasadnić i wybielić swoją działalność w SD, partii praktycznie liberalnie w państwie praktycznie łagodnego socjalizmu.

     

    Ten człowiek zwariował: jakich tortur?!? Jakie mordowanie?? To lata 70.te, a nie 47-55!! Natomiast z wydawania podziemnej literatury ja utrzymywałem rodzinę!!! Nie otrzymując żadnych subwencyj zza granicy. Oczywiście, że w SD można było swobodnie dyskutować – a znałem człowieka należącego do PZPR, który twierdził, że PZPR jest partią ludzi, którym właśnie wolno dyskutować (bezpartyjnej hołocie wara...). Taka Czerwona Arystokracja. Nie wiem, czy to prawda – bo prawie nikogo z PZPR nie znałem. Żywność nie była na kartki, gospodarka była coraz mniej scentralizowana. No, i Górale robili te oscypki i swobodnie sprzedawali na ulicach Warszawy i innych miast... Co nie znaczy, oczywiście, że PRL była państwem liberalnym. Gdyby była, nie walczyłbym o jej obalenie.

     

    6. W 1980 bierze udział w strajkach stoczniowców i zostaje doradcą Solidarności. Robi to dokładnie wtedy gdy do opozycji przechodzą wszystkie znane później z koncesjonowanej opozycji postaci. Robi to wtedy gdy wyrzucanie legitymacji PZPR staje się modne, a konszachty z Solidarnością opłacalne. Nie przeszkadza mu to cały czas należeć do SD, z której wypisuje się dopiero po dwóch latach w roku 1982. Występuje rzekomo dlatego bo Klub SD zagłosował w Sejmie za ustawą: O Pasożytnictwie. Po raz pierwszy od 10 lat SD marionetka PZPR i UB zrobiła coś co nie godzi się z konserwatywno liberalną filozofią. Można że śmiechu umrzeć czytając to uzasadnienie. Bardziej prawdopodobne jest wyjaśnienie zakładające że SD straciła na znaczeniu i Ubecja a wtedy już Esbecja zaczęła przesuwać swoich najbardziej wartościowych agentów do innych środowisk.

     

    Nie byłem doradcą „S”, pojechałem do Stoczni Szczecińskiej, nie Gdańskiej – i zostałem z niej po kilku dniach wyrzucony przez agenta Mariana Jurczyka. Jak widać, nie wyrzuciłem legitymacji partyjnej, co było „modne”. Na moje szczęście: gdybym wyrzucił, to byłby to już niezbity dowód, że jestem agentem. A gdybym jeszcze wstąpił był do "S"...!

    Istotnie: wystąpiłem z SD w 1983 – gdy SD, całkiem nieproszone, zagłosowało w Sejmie za „Ustawą o pasożytnictwie” - wprowadzającą przymus pracy. W PRLu przedtem go nie było. Ta ustawa to był szok. Oczywiście, że SD nie musiało – i nie powinno było - za nią głosować.

    Natomiast jako wróg związków zawodowych popierałem rozwiązanie „S”. Gdybym był agentem, to chyba by starano się mnie raczej w „S” usadowić?

     

    7. W 1982 r. jest internowany w Białołęce na cztery miesiące. Należy przypomnieć że było to miejsce w którym przetrzymywano najbardziej prominentnych działaczy opozycji, gdzie traktowano ich lepiej od zwykłych więźniów, np. nie musieli nosić więziennego ubrania, i gdzie podobno spędzali czas pędząc bimber i rżnąc w brydża. Większość internowanych tam opozycjonistów lepszych zajmowało się od 1990 roku głównie obroną postkomunistów, czyli w teorii swoich katów.

    Internowany NPU nie jest od nich lepszy, do dziś np. uważa Wojciecha Jaruzelskiego za zacnego człowieka, prawdziwego patriotę, i do dziś zaciekle broni gigantycznych ubeckich i esbeckich emerytur. Trzeba przy tym

    wiedzieć że kiedy opozycjoniści z Białołęki ściskają Gen. Kiszczaka i zachwycają się patriotyzmem Gen. Jaruzelskiego, kiedy stalinowscy mordercy z UB i ich koledzy z SB dostraja wielotysięczne emerytury całe rzesze ludzi prawdziwie niepokornych w PRL, leża w grobach zakatowani w więzieniach dla opozycjonistów gorszych lub jeżdżą na wózkach i żyją za głodową rentę. Ale jak powiada NPU państwo słowa musi dotrzymać, szkoda tylko że nie dotrzymało słowa wobec ofiar potajemnych mordów, którym w końcu chyba gwarantowało prawo do sprawiedliwego procesu. Całość od razu się rozjaśnia gdy się przyjmie że lepsze warunki były dla agentury, a gorsze dla prawdziwej opozycji. Podobnie obrona ubecji jest podyktowana niczym innym jak strachem, kto wie kiedy jakiś stary esbek wpadnie w szał i wskaże stare dokumentny które tkwią zakopane głęboko w archiwach.

     

    Bez bicia przyznaję, że z powodu chwilowego braku przynajmniej 50 czołgów podpisałem lojalkę: że nie będę obalał siłą PRLu. Oczywiście nadal wydawałem pod ziemią – bo nie z'obowiązałem się do nieobalania PRL innymi metodami (gdybym podpisał – to bym dotrzymał!). Zostałem więc internowany. Z Białołęki zostałem zwolniony 22 lipca – jak prawie wszyscy. Autor znów się myli. Jak podaje Wikipedia: „Stworzono sieć obozów dla internowanych, których przeważnie umieszczano w zakładach karnych. Wyjątek stanowiły kobiety i prominentni działacze Solidarności, których umieszczano w ośrodkach rządowych”. Mnie nie zaliczono do prominentnych działaczy „S” i kiblowałem w więzieniu w Białołęce. Grałem w szachy, nie słyszałem o pędzeniu bimbru.

    Natomiast Autor znów bredzi o tysiącach zakatowanych przez SB.. Niczego takiego nie było. A skoro przejęło się po PRL cały majątek państwowy, to przejęło się i wszystkie z'obowiazania. Oczywiście: komuniści uważają, że w stosunku do wroga słowa nie trzeba dotrzymywać. Ja nie jestem komunistą...

    I przy okazji: ostrzegałem, że zacznie się od odebrania emerytur esbekom – a skończy na odbieraniu wszystkim. Tak: słowa trzeba dotrzymywać – i płacić emerytury w wieku 65 (60) lat – a nie 67!

     

    8. W 1992 r. był inicjatorem uchwały lustracyjnej, w wyniku której upadł rząd Jana Olszewskiego. Cała operacja jest prowokacją wręcz modelową. Najpierw niczym Sierotka Marysia beztrosko inicjuje w atmosferze spisku ustawę lustracyjną, potem udaje zdziwionego gdy Trybunał Konstytucyjny, postkomunistyczna straż zatwierdzająca wszelkie ustawy, ostentacyjne ją odrzuca. Postkomuniści wpadają w panikę i pospiesznie obalają niewygodny rząd, a NPU przykłada ostatecznie rękę do jego upadku wycofując swoje poparcie. Każdy średnio inteligentny polityk wie że lustracja nie przejdzie przez Trybunał Postkomunistyczny, i że trzeba to zrobić odwrotnie, nie w atmosferze spisku ale z gigantycznym szumem, mając ogromną większość i w trybie konstytucyjnym. Każdy średnio uczciwy polityk nie wycofuje swojego poparcia dla rządu który ma polec w imię jego inicjatywy. Tak postępuje agent, który dostał polecenie: Użyj straszaka lustracyjnego do nastraszeni, skonsolidowania postkomunistów i dobij rząd Olszewskiego.

     

    Rozumiem, że zgłosiłem Uchwałę lustracyjną po to, by nie było lustracji. Nie będę z tym dyskutował. Zawiadamiam tylko, że wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że całe to „przejęcie władzy” to zaplanowana fikcja, i że ONI zdołali nawet obsadzić Trybunał Konstytucyjny. Natomiast wybrałem formę uchwały, a nie ustawy właśnie dlatego, że Trybunał Konstytucyjny miał prawo unieważniania ustaw – a uchwał nie...

    Nasze głosy umożliwiły powstanie rządu p.mec.Jana Olszewskiego; gdy powstał, i ogłosił swój program, głosowaliśmy przeciwko niemu – bo był po prostu nieudolny (jak się potem okazało, nawet lustracji nie potrafił przeprowadzić). W głosowaniu nad votum nieufności wstrzymaliśmy się jednak od głosu – co zresztą miało znaczenie tylko symboliczne, bo wiedzieliśmy, że jest bardzo duża większość za obaleniem tego rządu.

     

    9. W 2005 r. w okresie gdy UPR startowała i miała sporą szansę na względny sukces w wyborach rozbił własne ugrupowanie zakładając konkurencyjną platformę pod własnym wezwaniem. Sam jednak do własnej partii personalnej nie wstąpił. Jak można przewidywać żadna z partii nie przekroczyła progu wyborczego i poniosła totalną klęskę. Całość wygląda na wręcz modelową ubecką robotę rozbijania tzw. prawicy.

     Kompletna bzdura. Platforma JKM została założona, bo UPR, wskutek kolejnej obstrukcji agentury, nie mogła wystartować (z powodów papierkowych). I nie startowała – wszyscy UPRowcy po prostu startowali z P-JKM. O żadnym rozbiciu nie ma mowy.

     

    10. Przed wyborami 2007 roku najpierw próbował związać UPR z PIS, a następnie poparł socjusz z LRP. Obie partie są praktycznie dokładnym ideowym przeciwieństwem konserwatywnego liberalizmu. W skutek powziętych kroków UPR ponownie przegrała wybory z wynikiem gorszym nawet od oficjalnych, fałszowanych sondaży. Pomijając fakt że PIS i LPR są partiami o rodowodzie postkomunistycznym, pomysł łączenia dwóch przeciwieństw był chyba najgorszym z możliwych. Ale to nie ma znaczenia bo sam NPU jest żywym reliktem postkomunizmu, o czym 10 letni staż w komunistycznej SD świadczy najlepiej.

     Rozumiem, że jak dzielę, to rozbijam Prawicę; a jak staram się łączyć – to też rozbijam Prawicę. NB.: PiS i LPR niewątpliwie partiami konserwatywno-liberalnymi nie są – ale skąd „rodowód post-komunistyczny”???

     

    11. Od wielu lat stosuje taktykę mieszania sensownych konserwatywno-liberalnych idei z obraźliwymi i nonsensownymi hasłami w rodzaju: lekka pedofilia nie jest szkodliwa; lub nękania publicznie niepełnosprawnego dziecka; lub wypowiedzi wskazujących na potrzebę wymordowania kilkudziesięciu tysięcy Polaków. Tam gdzie wymagany jest idealizm popisuje się skrajnym pragmatyzmem graniczącym z oportunizmem, np. dążenie do sojuszu z PIS, przy rosnącej popularności UPR. Tam gdzie trzeba pragmatycznie pohamować swój język urządza orgie ekscentrycznych popisów arogancji i paranoi, np. wszędzie widzi agentów. Można się tego spodziewać po człowieku mało inteligentnym, którym niestety nie jest. Nawet stosując jego metodę pasuje na ubeka: Plecie bzdury ale wygląda na inteligentnego. Na bardzo inteligentnego prowokatora.

     Wydaje mi się, że to Autor „wszędzie widzi agentów”. Np. we mnie. NB.: od kiedy ja „dążę do sojuszu z PiSem”???!?

     

    12. Urządza cyklicznie gigantyczne wrzawy o rzekomej dyskryminacji w mediach, podczas gdy jest praktycznie jedyną osobą ze środowiska konserwatywno-liberalnego którą czerwone media regularnie zapraszają do gazet i programów, gdzie razem zgodnie urządzają orgie kompromitowania liberalizmu i konserwatyzmu, w rodzaju wychwalania PRL z którego ponoć wystarczyło tylko usnąć socjalizm gospodarczy i wyszedłby wspaniały zamordyzm, który (o zgrozo!) zagwarantowałby prawdziwą wolność (!!!).

    Nawet gdy nie zostanie wpuszczony do studia najróżniejsze postaci z postkomunistycznej oligarchii trąbią o tym na prawo i lewo, tak że przynosi to mu reklamę nawet większą od niedoszłego wystąpienia w telewizji.

     Radzę policzyć czas, jaki spędzam w telewizji. TVP 1 i TVP2 – praktycznie zero. W wyborach prezydenckich miałem 38 razy mniej czasu niż pp.Kaczyński lub Komorowski – i 2,5 raza mniej, niż p.Marek Jurek!

     

    13. Został wypromowany z Internecie z nikąd. Pojawił się jak pajac wyskakujący z pudełka na sprężynie. Zważywszy na to że promocja w Internecie jest wyjątkowo trudna i kosztowna z powodu nadmiaru informacji, można wątpić że był to sukces jednej osoby przy jednoczesnej wrogości rządzącej oligarchii. Najbardziej prawdopodobna wersja to stare ubeckie kontakty i ten sam cel: Skompromitować konserwatywny liberalizm, przyciągnąć i zmarnować energię młodych idealistów, tak by stary postkomunistyczny system mógł dalej działać bez żadnej realnej konkurencji.

     Z ciekawością przeczytałbym, w jaki sposób bezpieka mnie promowała w Sieci. Skoro Autor wie, jak się promuje ludzi w Sieci – to czemu sam siebie nie wypromuje?

     by mrgrandma

     Ta strona powstała 20.01.2010. Wizyt: 1161.

    Bookmark this on Delicious Wykop

     

    Straciłem godzinę życia odpowiadając na ten stek nonsensów... Zakładam, że nie zamieściła tego bezpieka – napisaliby coś sensowniejszego.

  • 28-11-2011 23:56:00

    Elegia wotywna do JKM – czyli: zasadnicze nieporozumienie:

    Niejaki {KorwinDoJasnejCholery} napisał do mnie swoje życzenia mową wiązaną. Nie powiem: dobra robota:

     

    Korwin, do jasnej cholery, co ty myślisz sobie?!
    Chciałbyś królem zostać Polski, zmieść idee wrogie,
    A ambicje twoje nie potrafią nawet tego,
    By dosięgnąć progu móc pięcioprocentowego!

    Twierdzisz, że to agentura działalność ci psuje,
    Że opinia milczy i twą myśl manipuluje,
    Lecz ja tobie radzę szczerze, że nim rzucisz hasło,
    Że przegrywasz przez tajniaków, popatrz na twarz własną!

    Nie o wygląd mi tu chodzi, lecz o to, co mówisz,
    O to, że w co drugim słowie poparcie swe gubisz,
    W sobie jesteś zadufany i w osądach swoich,
    A przeciętny człowiek się po prostu ciebie boi!

    I jak ma się nie bać, gdy z ust twoich płynie groza,
    Gdy wspominasz ciągle o Hitlerze i obozach,
    Gdy dogryzasz wiecznie feministkom i lesbijkom,
    W ten sposób zdobywasz sobie przeciwników tylko!

    Sądzisz, że poznałeś całą mądrość tego świata
    I że rację masz zupełną we wszystkich tematach,
    Chcesz być politykiem, historykiem, Salomonem,
    Lecz w opinii ludzi jesteś tylko oszołomem!

    Fakt – myślisz logicznie, lecz życie to nie logika,
    Człowiek to nie robot, co składa Kostki Rubika,
    Wyborca to nie automat do brydża i szachów,
    Człowiek ma uczucia, człowiek nie wybiera strachu!

    Mówią ci to nie lewacy ani socjaliści,
    Mówią ci to wolnościowcy i konserwatyści.
    Wolność jest ideą pozytywną i lubianą,
    Lecz ty jesteś jedną wielką jej antyreklamą!

    Przecież ty potrafisz być rozsądny i stateczny,
    Ludzi nie obrażać, mówić językiem dorzecznym,
    Mógłbyś stworzyć obraz poważnego senatora,
    Lecz ty wolisz krzyczeć i robić z siebie gwiazdora!

    Twierdzisz, że zrozumieć może cię piętnaście procent,
    Że reszta nie pojmie twych idei oraz ocen,
    Lecz za wolnym rynkiem stanąłby Polak co czwarty,
    Gdyby go promował człowiek zaufania warty!

    Ale ty, Korwinie, nie wzbudzasz w ludziach ufności,
    Gdy mowa twa pełna jest pogardy i wrogości,
    Gdy ludzi potępiasz nawet bez okiem mrugnięcia
    I gdy mówisz rzeczy, o których nie masz pojęcia!

    Twierdzą ludzie nawet, że zostałeś wynajęty,
    By prawicy pijar psuć i snuć wieczne zamęty.
    Jeśli to jest prawda, jeśli masz tak wielki tupet,
    Niech cię piorun jasny strzeli w twą szanowną dupę!

    Lecz jeśli to bujda, jeśli słowa twe są szczere,
    Posłuchaj rad, jakie dają ci obywatele.
    Niech ich treść w umyśle twoim na zawsze zagości
    I zmień się, Korwinie, w imię dobra i wolności!

    Więc po pierwsze, skończ z makabrycznymi stwierdzeniami,
    Z Hitlerem, ze śmiercią, z obozami, z faszystami.
    Poznaj, co Godwina mówi zasada prawdziwa:
    Kto w dyskusji powie „Hitler”, ten zawsze przegrywa!

    Po drugie, gdy mówisz, mów o rzeczach najważniejszych,
    O finansach, o wolności, o państwie sprawniejszym.
    Geje, feministki, to są drugorzędne sprawy,
    A to jest u ciebie prosta droga do złej sławy!

    Po trzecie, waż słowa, myśl, co czuje twój odbiorca,
    Ty nie masz go zniszczyć jak socjalistów pogromca,
    Ty masz go przekonać, zdanie wyrazić spokojnie,
    Jesteś na debacie, a nie na światowej wojnie!

    Po czwarte, Korwinie, miej w sobie więcej pokory,
    Nie wiesz wszak wszystkiego, choć masz zasób wiedzy spory,
    Umiej przyznać się do błędu, przeprosić też umiej,
    Ludzie nie chcą kandydata, co tonie w swej dumie!

    Po piąte, nawet jeżeli masz w czymś racji dużo,
    Zastanów się najpierw, czy te racje tobie służą,
    Prawda bywa trudna do przełknięcia przez człowieka,
    A zatem kontrowersyjnych racji się wyrzekaj!

    Po szóste to zrozum, że kompromis słuszny bywa,
    Lepiej wygrywać w połowie, niż wiecznie przegrywać.
    Cel twój jeden jest, lecz dróg może być doń niemało.
    Pamiętaj, że nie od razu Kraków zbudowano!

    A po siódme i ostatnie, zapamiętaj jedno,
    To zasada najważniejsza i słów naszych sedno,
    To jest większe od twych stwierdzeń logicznych tysięcy:
    Miej serce i patrzaj w serce, nosz do kurwy nędzy!

     

    On-że wierszopis życzy mi jak najlepiej. Życzy mi dużo głosów w wyborach.

    Chce tylko jednego: bym się zmienił.

    I to jest zasadnicze nieporozumienie!

    Otóż moim celem nie jest wygranie wyborów. Moim celem jest zmiana sposobu myślenia Polaków. Wygranie wyborów bedzie konsekwencją.

    Jeśli tego nie zrobię, jeśli wygram wybory podlizując się motłochowi, zgadując jego najskrytsze pragnienia – to przegram. W każdej chwili nasi wrogowie podburzą ludzi, jeśli tylko zacznę robić coś inaczej, niż zapowiadałem podczas wyborów.

    Ja doskonale pamiętam historię p.Melchiora Gibsona...

    Poniższy tekst wylicza 10 Żelaznych Zasad Hollywoodu, których musi się trzymać producent, by zapewnić sukces swojego filmu:

    http://newsmine.org/content.php?ol=propoganda/bible/the-passion/gibson-breaks-hollywood-10-commands.txt

    Otóż p.Mel Gibson przy "Pasji" WSZYSTKIE złamał.

    I odniósł sukces.

    Jak powiedział śp.Albert Einstein: „Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da... i on właśnie to robi!”. Więc ja nie wiem, że się nie da.

    Proszę zrozumieć: ja nie mogę dopasowywać się do ludzi. To oni muszą sie do mnie dopasować, muszą zmienić swój sposób myślenia na mój.

    Oczywiście: ludzie myślący.

    Wreszcie sprawa ostatnia: ludzie sie mnie boją. Byc może.  Jednak nadchodzi czas, gdy ludzie będą chcieli, by władzę objął ktoś, kogo można się bać – a nie przymilny, układny polityk! Gdy nadejdzie moment prawdy, to człowiek, którego ludzie się boją, będzie JEDYNY WŁAŚCIWY!

    I na koniec porównanie – metoda męska i kobieca:

    Kobieta stara się upatrzonego mężczyznę uwieść, przypodobać mu się, przymilać się.

    Ale kobiety cenią facetów, którzy je nawet nieco lekceważą, traktują z góry – ale wiedzą, czego chcą.

    Ja stosuję tę drugą metodę...

    To chyba jasne: jeśli mamy działać tak, jak ja chcę, to ona musi dopasować się do mnie - a nie ja do niej!

    =====

     

     

     

     

    PS. Komentarze jeszcze nie wyłączone, miejsce na FORUM jeszcze nie wskazane - bo okazało się, że sam nie mogę tego zrobić. Spokojnie: co się odwlecze, to nie uciecze.

    A płatne komentarze to doskonały pomysł... Tylko nierealizowalny.

     

     

     

     

     

  • 27-11-2011 13:44:00

    Sorry, Mr.Wales !

     I am using Wikipedia 20 times a day. I think it is priceless achievement. I can well afford paying for it. I had even paid. Two years ago.

    But now I will not offer a penny. Sorry, Mr.Wales...

    Why?

    According to O'Sullivan's Law ( http://www.urbandictionary.com/define.php?term=O%E2%80%99Sullivan%E2%80%99s%20Law ): If an institution is not carefully planned as a right wing one, it will over time become left wing. It became. At least: the Polish parts.

    In principle Wikipedia was to be created by the people of goodwill. Now, at least Polish pages (but compare, for instance, http://www.spectator.co.uk/politics/all/7075743/diary.thtml ), had fallen into the hands of some pinkies – and look like something between BCC, CNN and The Evening University of Marxism-Galbraithism. A gang of self-created censors is blocking entries – trying to impose a „progressive” pattern of penning. Sorry, Mr.Wales.

    Perhaps You are not aware. Tsars usually are.

    The record had been set before the Polish elections. From the Mrs.”Danuta Hübner”'s (a canditatess's) entry the remark that Her father was the communist secret police officer with rather unpleasant record had been wiped out - and the whole biografical note on this man had been evaporated from Wikipedia as „unnecessary”.

    Mr.Wales: Polish People's Republic was taking by force my money and used it for socialist propaganda. The present puppet-state of European Union is taking my money par force and uses it for euro-socialist propaganda. I must pay – or they will send the IRSmen. But I will not pay for this propaganda voluntarily.

    Sorry, Mr.Wales...

    =====

    Nie udało mi się tego zamieścić na ONET.PL bo "trwały tam prace remontowe". Natomiast nie mam pojęcia, jak ten list wysłać do p.JW? Jak znacie Państwo jakiś kanał dotarcia - to bardzo proszę.

    Regularny wpis jutro.

     

  • 26-11-2011 23:30:00

    W sprawie komentarzy w sprawie donosu do prokuratury w/s "KP"

    Jak Państwo zauważyli, po każdym moim wpisie pojawia się natychmiast kupa bzdurnych komentarzy pisanych przez jakichś zawodowych anty-korwinistów, najprawdopodobniej opłacanych przez PO czy inne PiS. Albo przez jakieś służby. A może po prostu przez ludzi nie mających nic do roboty.

    Piszą nonsensy obliczone na naiwnych. Np. ostatnio, że nie wszczęto śledztwa w/s "Krytyki Politycznej", bo nie umiem napisać wniosku(!!!)

    Tymczasem zapewniam, że wystarczy napisać na kartce:


     
    i prokuratura natychmiast wszczyna śledztwo.

    Mam tego dość. Nie będę za swoje pieniądze fundował moim wrogom tablicy ogłoszeniowej. Jutro skasuję wpisywanie komentarzy. Wskażę za to miejsce na forum, gdzie będę wchodził, by czytać poważne opinie.

    A anty-korwiniści mają własną, znakomitą stronkę:

     

    http://anty-korwin.blog.pl/

  • 25-11-2011 23:52:00

    Jeszcze w sprawie pisma Prokuratury Rejonowej. I jeszcze czegoś.

    Prokuratura, która wszczyna śledztwa w sprawie klapsa danego własnemu dziecku, odmówiła śledztwa w sprawie ściągnięcia do Polski setki uzbrojonych w kije bandytów - lub uzbrojenia ich w te kije na miejscu. Jest to niebywały skandal.

    Ja zresztą przywykłem, że prokuratury automatycznie wrzucają do kosza donosy ode mnie - jednak nigdy nie zrobiono tego w sposób równie skrajnie lekceważący. Proszę zwrócić uwagę, że zdaniem tej panienki z Prokuratury śledztwo miałoby się toczyć nie w sprawie ew. popełnienia przestępstwa przez macherów z "Krytyki Politycznej" - lecz w sprawie mojego donosu!! "Krytyka Polityczna" zaś "pomagała pomocy". 

    Na razie: coś na weekend. Podczas odbywających się w piątek, sobotę, niedzielę Targów Książki Historycznej (Arkady Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie) jest czynne stoisko wydawnictwa „Najwyższy CZAS!”. Targi Książki Historycznej to impreza o charakterze promocyjno-informacyjnym, cyklicznym (odbywa się co roku) i niekomercyjnym (wstęp na targi jest bezpłatny). Towarzyszą jej liczne imprezy, spotkania autorskie, promocje książek oraz pokazy filmów fabularnych i dokumentalnych. Wszystkich, którzy chcieliby nabyć pozycje z serii “Bliblioteka Wolności” (książki napisane przez naszych publicystów albo przez nich polecane) zapraszamy na stoisko numer 76 prowadzone razem z zaprzyjaźnionym pismem “Glaukopis” (kwartalnik związany z osobą naszego dziennikarza – prof. Marka Jana Chodakiewicza). Stoisko jest otwarte w piątek, sobotę (podpisywanie książek!) i niedzielę w godzinach 10:00-18:00.

    Prezentowana na Zamku Królewskim oferta pokrywa się z książkami oferowanymi w księgarni NCZ! – sklep-niezalezna.pl i na naszym portalu.

    W SOBOTĘ (26-XI-2011) wśród gości, którzy odwiedzą nasze stoisko będą m.in.:

    - Tadeusz Płużański (13:00-14:30), autor „Bestie. O ludziach którzy w czasach PRL mordowali polskich patriotów

    - Janusz Korwin-Mikke (14:30-15:30), autor m.in. wywiadu-rzeki „Wolnościowiec z misją

    - Leszek Szymowski (16:00-17:30), autor m.in. „Imperium marnotrawstwa” i „Zamachu w Smoleńsku

    - Adam Wielomski (16:00-17:30), autor m.in. „Faszyzmy Łacińskie” oraz „Od grzechu do apokatastasis

    Serdecznie zapraszamy!

  • 24-11-2011 23:02:00

    Prokuratura odmawia wszczęcia sledztwa!

    Poniżej macie Państwo skan pisma, które otrzymaliśmy dzię z Prokuratury rejonowe Warszawa Śródmieście. Oczywiście już w najbliższych dniach będę się odwoływał...

  • 23-11-2011 23:53:00

    Homosie, "geje" i Prawica

    Wielki etolog, śp.Konrad Lorenz, opisywał homo-związki między gąsiorami - i stwierdził, że jeśli taka para powstanie, to uzyskuje w stadzie przewagę - bo samiec jest silniejszy i madrzejszy od samicy - więc dwa samce to więcej, niż samiec i samica.

    Feministki zauważają słusznie, że stosunek seksualny uzależnia kobietę od mężczyzny. Mężczyzna - hmmm, hmmm: niewoli(?) kobietę. Podobnie czynią aktywne lesbijki - i z tej racji domagają się równych praw z mężczyznami. Natomiast ten, co okrada zlodzieja jest w tej hierarchii wyżej, niż złodziej - więc ten, kto - hmmm... hmmmm... - mężczyznę uważa się za ważniejszego od mężczyzny.

    Po tych banalnych uwagach możecie Państwo już spokojnie czytać tekst, do którego prowadzi poniższy link:

    http://www.eioba.pl/a/1ty8/nazi-geje

     A komentarz jest taki: homosie popierali Hitlera - i zostali oszukani. Popierali bolszewików - i Stalin ich wykończył. Obecnie popierają Unię Europejską...

     

     

  • 22-11-2011 23:58:00

    Filmowcy w obronie faszyzmu

    Następujące osoby:

    Kasia Adamik, Karolina Bielawska, Olga Chajdas, Renata Dancewicz, Roma Gąsiorowska,Agnieszka Holland, Magdalena Kamińska, Julia Kolberger, Joanna Kos-Krauze, Oriana Kujawska-Dowjat, Dorota Lamparska, Anna Mucha, Julia Ruszkiewicz, Małgorzata Szumowska, Krystyna Zachwatowicz, Maria Zmarz-Koczanowicz, Andrzej Barański, Łukasz Barczyk, Paweł Borowski, Michał Chaciński, Radosław Chrześciański, Andrzej Chyra, Paweł Ferdek, Roman Gutek, Marek Kondrat, Bartosz Konopka, Mateusz Kościukiewicz, Krzysztof Krauze, Borys Lankosz, Marcin Latałło, Artur Liebhart, Marcel Łoziński, Wojciech Marczewski, Adrian Panek, Paweł Sala, Rafał Skalski, Jerzy Skolimowski, Tadeusz Sobolewski, Piotr Szulkin, Andrzej Wajda, Michał Wnuk, Przemysław Wojcieszek, Marcin Wrona, Andrzej Żuławski.

    - podpisały apel w obronie macherów z „Krytyki Politycznej”. Przypominam: „Krytyka” udzielała schronienia, instruktażu – a także zapewne zaprosiła – niemieckich faszystów z pałami, mających rozbić „Marsz Niepodległości”. Nic z tego nie wyszło, bo tych brunatnych pałkarzy było raptem dwustu (z czego połowa z Niemiec) – a uczestników Marszu ok. 28.000.

    Wymieni wyżej ludzie to na ogół albo degeneraci, którzy zawsze podpiszą apel w obronie lewaków – albo pijane dzieci we mgle, które podpisały, bo im wmówiono, że „tak trzeba”. Nie rozumiem tylko co w tym gronie robi p.Renata Dancewicz, osoba na ogół rozsądna?

    Jedyne nasuwające się wyjaśnienie: we środowisku filmowym ktoś rozpuszcza pogłoski, że kto nie podpisze, nie będzie miał angażów...

     

    To może dotyczyć jeszcze innych osób z tego, tak wrażliwego w tej kwestii, środowiska.

    =====

    PS. FENIKS TV ma prośbę::

    http://fenikstv.pl/index.php/home/item/jezeli-nie-wy-to-kto

  • 21-11-2011 23:55:00

    Stowarzyszenie "Liberalni"

    Zawiadamiam, że prezesem naszego mlodzieżowego stowarzyszenia "Liberalni" został kol.Tomasz Dworzyński. Życzę Mu powodzenia!

    Do czasu Konwentu funkcję Sekretarza zgodził się pełnić kol.Mieczysław Grzegorz BURCHERT (obok funkcji v-Prezesa).

    Jutro o 8.11 jestem w Radio WNET

    http://www.radiownet.pl/

    Spotkanie założycielskie tarnowskiego oddziału Sekcji Młodzieżowej Nowej Prawicy - 24 listopada (czwartek), godz. 20:00, Cafe Piano (Rynek 9). Zapraszamy wszystkich sympatyków! Kontakt: Lech Walicki - tel.: 604078076

     

  • 20-11-2011 23:49:00

    Konwentykl. KNP ma premiera.

    Zakończyło się posiedzenie Konwentyklu. Z uwagi na nawał obowiązków, a też i ogólną zasadę, że funkcje wykonawcze powinni sprawować młodzi ludzie, zaproponowałem (ta sprawa zreszta wałkowana jest od pół roku) by powierzyć jednemu z V-Prezesów wszelkie funkcje administracyjne – czyli zarządzanie Partią. Coś na kształt funkcji premiera rządu we Francji. Albo Stalina przy Leninie.

    (Jest to zasadnicza zmiana zarządzania KNP. Do tej pory był to modek amerykański: prezydent i premier w jednej osobie. Przechodzimy na francuski. )

    W wyniku dyskusji (rozważano kilka kandydatur) Konwentykl zaproponował kol.Artura Dziambora (Gdynia). Zaproszony kol.Dziambor propozycję przyjął.

    Konwentykl uznał, że kwestię, czy wymaga to zmiany Statutu, czy tylko wewnętrznego przydzielenia funkcji – rozstrzygnie po zasięgnięciu opinii Sądu Naczelnego. Nie mógł Go mianować V-Prezesem, gdyż zgodnie ze Statutem Konwentykl może uzupełnić skład Rady Głównej, ale mianować v-prezesa może wyłącznie spośród Członków RG. W tej sytuacji mianowałem kol.Dziambora Kierownikiem Akcji Bieżącej (KAB), jednostronną decyzją przekazując Mu od zaraz odpowiednie uprawnienia - przy czym Konwentykl zakłada, że zostanie On na posiedzeniu przed Konwentem mianowany V-Prezesem.

    Zapowiedziałem Konwent przed 16.tym stycznia.

    Konwentykl omówił sytuację polityczną – zasadniczo zmienioną po Marszu Niepodległości. Nie wydał żadnych zaleceń.

     

    Komunikat

    Zgodnie z zapowiedzią zwołuję Konwent Kongresu Nowej Prawicy – viritim - na dzień 14-I-2012. Miejsce i godzina zostaną podane w terminie późniejszym.

    Przypominam, że przed Konwentem niezbędne jest uporządkowanie spraw formalnych: deklaracje, składki itp. Oczekuję, że Prezesi Regionów i/lub Oddziałów zdadzą sprawę ze stanu Partii w swoim rejonie kol.Arturowi Dziamborowi, Kierownikowi Akcji Bieżącej.

    Zwracam uwagę, że w Konwencie będą mogli uczestniczyć również Kandydaci, z pełnym prawem do zabierania głosu. Kandydaci nie będą mogli tylko głosować (z wyjątkiem spraw porządkowych).

    Janusz Korwin-Mikke

    Prezes KNP

  • 20-11-2011 18:57:00

    Jak zwykle o 20.00

    jestem w

    http://www.fenikstv.pl

  • 18-11-2011 23:24:00

    Casus Kowalski . Poprawiony link

    P.Marian Kowalski, jako rzecznik ONR, po Marszu Niepodległości nagrał dla „Idź pod prąd” (organ ciekawej sekty zwanej Kościołem Nowego Przymierza (jego twórcą jest pastor Paweł Chojecki) wypowiedź, w której zamieścił pod moim adresem kilka uszczypliwości i absurdalnych pretensyj:

    http://www.youtube.com/watch?v=ULc3h3HTFrY

    Zadzwoniłem do znajomego z ONR. Ten przyznał, że p.Kowalski istotnie został ich rzecznikiem, ale w tej wypowiedzi nie było o mnie, to pomyłka i p.Kowalski przeprasza. Potem podobno p.Kowalski gdzieś przeprosił – i nie zajmowałem się dłużej tą sprawą.

    Jednak teraz p.Kowalski znów (jako rzecznik ONR) coś mówił na mój temat:

     

    http://www.youtube.com/watch?v=kKdXME7sLoY

    i postanowiłem tego posłuchać... Już w pierwszych sekundach dowiedziałem się, że On odpowiada mnie (nic doŃ nie pisałem!), że to jednak było o mnie – a też, że p.Kowalski dawniej zawsze stał wiernie przy mnie, był nawet jedynym członkiem UPRu, który przy mnie został...

    Przerwałem słuchanie. Człowiek po prostu bredzi. Szkoda: widziałem Go parę razy – i na ogół mówił b. dobrze i słusznie.

    Kościół Nowego Przymierza (zbieżność inicjałów z Kongresem Nowej Prawicy przypadkowa) charakteryzuje się (a) przywiązaniem do idei wolnego rynku (i dlatego z nim UPR współpracowała) oraz (b) fanatyczną nienawiścią do Kościoła Rzymsko-katolickiego. Od jakiegoś czasu pastor Chojecki działa jako agent czy tylko stronnik PiSu – w zadziwiający sposób łącząc to z ideologią swego Kościoła. I stał się naszym zawziętym wrogiem.

    Myślałem, że p.Kowalski jest z nami – okazuje się, że po prostu działa jako wyznawca Kościoła Nowego Przymierza. I takie widać dostał instrukcje.

    Szkoda. Bóg z Nim.

  • 17-11-2011 23:57:00

    Wzywam do ofensywy!

    Upadek gospodarki w krajach okupowanych przez Unię Europejską jest w tej chwili oczywisty - nawet dla federastów. Tyle, że nadal nie zdają sobi ONI sprawy z tego, ze przyczyna tego upadku jest istnienie Unii - a raczej: panująca i narzucana z Paryża, Brukseli i Berlina ideologia socjalistyczna, idea opieki państwowej nad niedołęgami - zamiast zwykłego nie przeszkadzania tym, którzy buduja potegę narodów.

    Nie ma sie z czego cieszyć. Kassandra, która przepowiadała upadek Troi, niewątpliwie nie cieszyła się, gdy Achajowie podrzynali gardła Trojanom. Ale gorzka satysfakcja pozostaje.

    Mam prośbę: pozaglądajcie Państwo na ten mój blog, na zestaw moich artykułów w archiwum tego portalu, na mój blog na ONET.PL - i powybierajcie Państwo to, co pisałem o Anschlußie do Wspólnoty Europejskiej, o utworzeniu UE, o €urolandzie...

    Może warto by wydać Białą Księgę JKM?

     

  • 16-11-2011 23:08:00

    "Czerwone Brygady" na horyzoncie

    Ponieważ może nie wszyscy wiedzą, czym były "Czerwone Brygady”, zacznę od przypomnienia. Były to podziemne oddziały zbuntowanej młodzieży, jak najbardziej z dyplomami wyższych uczelni. Ci młodzi ludzie mieli nawet pieniądze od rodziców – ale nie mieli żadnego konkretnego zajęcia. Wzięli się więc za robienie rewolucji.

    Trzebaż pecha, że nad piękną rzeką Wołgą istniało wtedy Imperium Zła – a źli imperialiści działali zgodnie z zasadą: "Państwo jest silne – jeśli ma słabych sąsiadów”. Zamiast więc zlikwidować socjalizm i budować potęgę Związku Sowieckiego, zajmowali się głównie eksportem "rewolucji” – co w praktyce sprowadzało się do zasilania pieniędzmi (niekoniecznie własnymi: np. od piekłoszczyka Kaddafiego też!) takich właśnie młodych zbuntowanych. W Niemczech sfinansowali – czyli uzbroili w czeski wynalazek, semtex – "Frakcję Armii Czerwonej” – a we Włoszech właśnie "Brigate Rosse”. Zresztą również szkolone przez czeski wywiad.

    Przyczyną tego zjawiska był względny dobrobyt – i brak zajęcia dla tych młodych ludzi z rozbudzonymi ambicjami.

    We Włoszech – jak i dzisiaj w Polsce – "walczono z bezrobociem”. Jednak nie drogą obniżania podatków – co doprowadziłoby do tego, że 3/4 studentów przerwałoby naukę, by zacząć naprawdę dobrze zarabiać – jak np. p. Wiluś Gates w USA. Nie: uważano, że najlepszą drogą do zwalczania bezrobocia jest... zatrzymywanie młodzieży na wyższych uczelniach.

    Bezrobocie od tego oczywiście rosło (bo jak ludzie nie zarabiają, to nie kupują – a jak nie kupują, to produkcja spada) – ale, co charakterystyczne, taki młody człowiek, który ukończył politologię, albo coś na kształt dzisiejszych gender studies – już nie pójdzie na tokarza ani na urzędnika: widzi się co najmniej jako wicepremier!

    A najprostszą ku temu drogą jest przeprowadzenie rewolucji. Bo jednak nawet w socjalizmie biurokratycznym trzeba się na czymś znać. A oni znali się tylko na rzucaniu sloganami.

    Dziś "Dziennik Gazeta Prawna” informuje, iż wyższe wykształcenie staje się coraz powszechniejsze: ma je już ponad 26 proc. aktywnych zawodowo Polaków. Efektem tego kretynizmu – poza spadkiem prestiżu wyższego wykształcenia – jest to, że "wielu dyplomowanych zasila szeregi bezrobotnych. Najnowsze dane resortu pracy pokazują, że w końcu września bezrobotnych z wyższym wykształceniem było 213 tys., czyli o ponad 22 tys. więcej niż rok temu. Wśród absolwentów pozostających bez pracy sporo jest ekonomistów, pedagogów, specjalistów od marketingu i handlu, politologów oraz socjologów.”

    Na szczęście Słowianie mają mniejszy temperament od Włochów, KGB nie istnieje, a śp. Muammar Kaddafi smaży się w piekle. Jednak p. Sławomir Sierakowski i jego "Krytyka Polityczna” mają dzięki temu wielu wiernych wyznawców.

    A koktaile Mołotowa są proste i tanie w produkcji.

  • 15-11-2011 16:30:00

    Donosy do prokuratur

    Zgodnie z obietnicą podaję teksty złożonych donosów:

     

     

                                                        Do

                                                        Prokuratury Rejonowej

                                                       Warszawa-Śródmieście-Północ


                                             D O N I E S I E N I E

                            o możliwości popełnienia przestępstwa


    Zwracam uwagę na działalność osób skupionych wokół pisma „Krytyka Polityczna”, która udzielała pomocy grupie faszystów przybyłych z Niemiec (być może również rodzimych) by rozbijać legalny Marsz Niepodległości – co skutkowało znanymi, godnymi pożałowania, zajściami. Proszę o sprawdzenie billingów z rozmów ludzi KP z trzech tygodni poprzedzających Marsz – na okoliczność planowanego tam pobytu niemieckich brunatnych zadymiarzy.

    Przypominam, że „Krytyka Polityczna” jest subwencjonowana przez „Rząd” III Rzeczypospolitej z pieniędzy podatników. Z lokalu, który wykorzystuje dla przestępczej działalności, jaką jest niszczenie Państwa Prawa na rzecz lewicowego nieporządku, korzysta na specjalnych, uprzywilejowanych warunkach.

    Domagam się sprawdzenia, dlaczego ta wywrotowa grupa cieszy się specjalnymi względami niektórych – i których – polskich polityków.


                                    Z poważaniem,


                  Warszawa, 15-XI-2011


                                                            Janusz Korwin-Mikke

                                                 Prezes Kongresu Nowej Prawicy

    ===============


     

                                                         Do

                                                        Prokuratury Rejonowej

                                                       Warszawa-Śródmieście-Południe


                                             D O N I E S I E N I E

                            o możliwości popełnienia przestępstwa


    Domagam się wszczęcia śledztwa w sprawie działań Policji Państwowej w dniu 11-XI-2011 roku – na pl.Konstytucji 1952 roku.

    Donoszę, że w tym dniu, co widziałem na własne oczy po wejściu grupy Nowej Prawicy na Plac, policja zamiast odciąć grupkę zamaskowanych prowokatorów rzucających kamieniami, zepchnęła ich w stronę legalnej manifestacji – tym samym ułatwiając im zmieszanie się z tłumem i ucieczkę oraz dalszą rozbijacką działalność.

    To można traktować jako błąd w sztuce. Jak jednak wytłumaczyć, że szpaler policjantów zablokował wylot z Placu na ul.Ludwika Waryńskiego nie dopuszczając do połączenia się odciętej na placu części grupy Nowej Prawicy z kolumna marszową?? Nie było to przypadkiem, bo gdy przebijałem się siłą ( i skutecznie) przez ten szpaler, dyrygujący policjantami aspirant (twarz na konfrontacji rozpoznam) krzyknął do mnie niegrzecznie: „Na żaden marsz nie pójdziesz!”.

    Podobne działania Policji były zamierzoną prowokacją. Podaje, że tam, gdzie Policji nie było – czyli praktycznie na całej trasie, która prowadziła przecież obok Belwederu, ambasady Federacji Rosyjskiej oraz Urzędu Rady Ministrów – żadnych zamieszek nie było.

    Twierdzę z całym przekonaniem, że przynajmniej część Policji świadomie i celowo podtrzymywała i prowokowała zamieszki. Trzeba zbadać, kto za tym stał.


                              Z poważaniem,



                                   Warszawa, 15-XI-2011



                                                   Janusz Korwin-Mikke

                                            Prezes Kongresu Nowej Prawicy

     

    ============================================

    Jako ciekawostkę podaję, że wywrotowa działalność „Krytyki Politycznej” odbywa się na północ od al.Jerozolimskich, a zatem podlega kompetencji Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ, która mieści się na południu Warszawy – natomiast inkryminowana działalność policji miała miejsce na pl.Konstytucji 1952 roku, na południe od Alej, a więc podlega kompetencji Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście Południe, która mieści się w centrum Warszawy. W budynku, w którym mieści się PR W-wa Śr. Pn. znajduje się osobna Prokuratura Warszawa Śródmieście.

    Nie dociekałem, czym się zajmuje.

    Od miłej dziennikarki podczas konferencji prasowej (proszę o donos, jakie były echa?) dowiedziałem się, że Policja w Warszawie odżegnuje się od tego zamieszania – twierdząc, że odebrano jej kompetencje i Marsz w centrum Warszawy był zabezpieczany przez policjantów z Bydgoszczy i z Płocka!!

    Ciekawe: kto wydał takie polecenie – i z jakich powodów? Jakie instrukcje dostali policjanci z tych dwóch miast, których nie można było wydać policji warszawskiej?

    Może Prokuratora to wyjaśni, Choć wątpię. Aczkolwiek od roku jest niezależna, już zdążyła dać dowody, że wiernie służy reżymowi, a nie Prawdzie i Sprawiedliwości.

  • 14-11-2011 23:52:00

    Co to jest "hipster"?

    Dowiedziałem sie własnie, że "byłem hipsterem zanim to sie stało modne". Moze i byłem - ale c o to jest?

    http://www.wykop.pl/ramka/939711/korwin-mikke-byl-hipsterem-zanim-to-stalo-sie-modne/

    Reszta potem..

  • 13-11-2011 14:42:00

    Posiedzenia RG i Konwentyklu KNP

    Dziś o 20.00 byłem na video-chatcie na: http://www.tv.nowaprawica.org.pl

    W sobotę, 12-XI, odbyły się posiedzenia Konwentyklu KNP i jej Rady Głównej.

    Konwentykl, co łatwo zrozumieć, b. negatywnie ocenił działalność Kongresu w wyborach. Nie uzupełnił składu Rady Głównej. Zaczął natomiast w praktyce realizować hasło obniżki podatków – na jedynym dostępnym mu polu: obniżył składki dla trzech kategorii Członków (Kandydatów, Zwyczajnych i Sygnatariuszów)) ale dopiero po trzech miesiącach płacenia składek „normalnych”, czyli „początkowych”.

    Miałem wątpliwości, czy nie jest to obejście Statutu. Nie zapowiedziałem jednak skierowania sprawy do Sadu Naczelnego. Zapowiedziałem natomiast zwołanie Konwentu na początek roku.

    Konwentykl, wobec tego, że kilku Sygnatariuszów jest Członkami Rady Głównej, przerwał posiedzenie przekładając ciąg dalszy na 19-XI godz. 16.00

    Rada Główna oceniła sytuację finansową Partii (zostały bardzo niewielkie długi) oraz organizacyjną (zła! Przed Konwentem trzeba wykonać masę pracy). Zmieniłem bądź mianowałem Prezesów kilku Regionów.

    Szczegóły będą na portalu http://nowaprawica.org.pl

    Jutro chat na http://czat.korwin-mikke.pl

  • 12-11-2011 21:23:00

    Jakie doniesienia składamy do prokuratury?

    Dwa:

    1) W sprawie "Krytyki Politycznej" - która sprowadziła i hołubiła brunatnych faszystów z AntiFy

    2) W sprawie Policji, która bezprawnie i brutalnie przeszkadzała manifestantom w dotarciu na miejsce zbiórki i próbowała nie dopuścić do połączenia się otaczającej mnie grupki z korpusem Marszu.

    Treść pism do prokuratury podamy - oczywiście po złożeniu ich w prokuraturze.

    Jest tragedia dla partii Prawa, że musi wystepować przeciwko Policji. Jednak w normalnym państwie policje stoja na straży Prawa - a w państwach faszystowskich i socjalistycznych - są pachołkami rządzących klik - i przy okazji odreagowują to poniżenie pokazując, kto ma "Władzę".

  • 11-11-2011 19:16:00

    Co naprawdę działo się na Marszu Niepodległości?

    Ogólny opis daję na blogu (przypominam, że blog prowadzę teraz na nowyekran.pl ). Jeszcze do tego zresztą wrócę. Oczywiście: mógłbym napsioczyć na organizację - ale: proszę mi wierzyć: nie jest łatwo panować nad 20-tysięcznym tłumem złożonym z członków rozmaitych organizacyj. Nie mając dobrych sposobów przekazywania wiadomości. Biorąc to pod uwagę można przymknąć oko na kilka niedociągnięć - i PT Organizatorom tylko powinszować.

    Natomiast to, co zrobiła Policja – to skandal. Takie widocznie otrzymali polecenie: by nie dopuścić do spokojnego odbycia się Marszu i wiecu. Wypróbowanymi za PRLu metodami starano się nie dopuścić, by ludzie przybyli na czas na wiec – a gdy ten się już rozpoczął, Policja usunęła legalnych demonstrantów z legalnego miejsca manifestacji!!!

    Drugim zadaniem Policji było niedopuszczenie do starcia między lewakami, a nami. Z lewicowego bydełka zostałby polski bigos – więc było to działanie na korzyść lewaków, którzy pod osłoną Policji spokojnie blokowali dojścia i trasy przemarszu. Na szczęście było ich w tym roku bardzo mało.

    A ilu było nas? Ja podaje liczbę 28.000 – jednak nie byłem w stanie ocenić liczby tych, którzy nadciągali za innych stron. W samym pochodzie brało udział ok. 10.000 – ale dwa razy tyle, rozproszone lub odcięte przez Policję, dotarło na Plac innymi drogami. Niektórzy podają liczbę 30.000. TVN i „Gazeta Wyborcza” zapewne podadzą, że 1000...

    Sprawę mogłaby rozstrzygnąć analiza zdjęć z helikoptera, który cały czas latał nad trasą Marszu i nad Placem. Ale to zapewne tajemnica państwowa...

    Osobną sprawą są otrzymane z Niemiec posiłki. Na tym clipie:

     http://www.youtube.com/watch?v=l-PeRCrIuWM

    widać, że członkowie AntiFy, wracając z obrzucania nas kamieniami, chronią się.. gdzie?

    A jakże: do siedziby „Krytyki Politycznej” - lewackiej organizacji, która ich tu sprowadziła, osłaniała i dawała instrukcje!

    Przypomnijmy, ze „Krytyka Polityczna” to pupilek władz dzielnicy Śródmieście, od których otrzymała na bardzo korzystnych warunkach siedzibę po luksusowej kawiarni „Nowy Świat”.

    Złożymy doniesienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa...

    Bez większych nadziei, że kiwnie ona palcem.

  • 10-11-2011 02:07:00

    Jaka podstawa prawna? Uwaga: SS TV o 22.20!

    Ponieważ parę osób miało wątpliwości, czy lokale należą się partiom politycznym  z mocy prawa - czy tylko na podstawie łaskawego zarządzenia p.Prezydentessy m.st.Warszawy - przytaczam fragment mojego listu do p.Wojciecha Bartelskiego, burmistrza dzielnicy Śródmieście: 

     Przypominam więc, że na Mieście Stołecznym ciąży, na podstawie art. 30 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591, z późn. zm.) serwitut w postaci obowiązku przyznawania takich lokali partiom politycznym. Reguluje to, jak Panu wiadomo, Zarządzenie nr 3323/2009 Prezydenta m.st. Warszawy z dnia 14 lipca 2009 r. (w/s zasad najmu lokali użytkowych w domach wielolokalowych na okres do lat 3 oraz szczegółowego trybu oddawania w najem lokali użytkowych w domach wielolokalowych na okres dłuższy niż 3 lata i nie dłuższy niż 10 lat)

    =====

    P.S. Dzisiaj o 22:20 jestem w "Superstacji". Zapraszam.

    Jutro zbieramy się tu:

    - najpóźniej do 14.30. O 14.45 wchodzimy zwartą grupą na pl.Konstytucji

  • 09-11-2011 02:13:00

    UWAGA! MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI w Warszawie

    Organizatorzy postanowili, że Marsz wyrusza o 15.00 z pl.Konstytucji 1952 roku. Zapraszają przedtem na 13.30 na Mszę w kościele p.w. św. Apostołów Piotra i Pawła (parafia św. Barbary) ul. Nowogrodzka 51 (w kwadracie ulic: Emilii Plater, Nowogrodzkiej, Wspólnej i św. Barbary; po drodze z Dworca Centralnego)

    My zbieramy się na zachodniej stronie ulicy Ludwika Waryńskiego (niestety: rewolucjonisty...) na odcinku między ulicami Nowowiejską, a b-ci Śniadeckich. Dojście od metro „Politechnika”. Przedstawiciele O/Stołecznego KNP będą tam już od 13.tej. Należy pojawić się do 14.30 – bo wtedy ostatecznie się organizujemy i o 14.45 zwartą grupą dołączamy do zbiórki na pl.Konstytucji.

    Organizatorzy złagodzili trochę warunki uczestnictwa organizacyj – ale nie wolno używać żadnych nazw partyj politycznych. Natomiast, jak wynika z ostatniego oświadczenia:

    http://niepodlegli.net/2011/11/08/oswiadczenie-i-kilka-spraw-porzadkowych/

    godła, a nawet flagi, mogą być. Jeśli ktoś nie ma, może na miejscu (za 20 zł) nabyć „kibicowski” szalik z „Feniksem”. Jeśli ma – też może...

    Pewno będą jeszcze dodatkowe komunikaty.

    Do zobaczenia!

  • 08-11-2011 23:39:00

    Ale nas potraktowano!!

    KNP po powstaniu zwrócił się władz Dzielnicy Śródmieście o przydział lokalu. Jest to przywilej ustawowy, co potwierdza cytowane w załączonym pisemku rozporządzenie prez. m.st.W-wy – i jeśli inne partie z tego korzystają, nie widzę powodu, byśmy i my nie mogli z niego skorzystać.

    Złożyłem w stosownym okienku stosowne pismo – po czym otrzymałem załączoną odpowiedź. Jej istotny fragment (dla nie mających dobrych okularów ani dobrej rozdzielczości ekranu) to:

    Należy jednak zaznaczyć, że z uwagi na ograniczony zasób lokali użytkowych oraz znaczną ilość wpływających wniosków o najem komunalnych lokali na preferencyjnych warunkach Dzielnica Śródmieście nie ma możliwości wynajęcia lokalu każdemu zainteresowanemu podmiotowi. Preferencje przy najmie lokali dotyczą więc głównie podmiotów, których działalność skupia się na zaspokajaniu potrzeb mieszkańców dzielnicy”.

    Po czym skierowano nas na adres http://www.zgn.waw.pl gdzie, istotnie, znalazło się paręset lokali do wyboru.

    Jest to oczywisty nonsens. Stolica ma liczne preferencje – np. dotacje do metro z kasy państwa – z uwagi na to, że pełni funkcje stołeczne; np. jest siedzibą partyj politycznych. Próbowałem pertraktować z Naczelnikiem Dzielnicy, którym jest p.Wojciech Bartelski – znany głównie z tego, ze jako burgmajster Śródmieścia wynajął był na wyjątkowo korzystnych warunkach ogromny, piękny lokal, w świetnym punkcie, po kawiarni „Nowy Świat”... lewackiej „Krytyce Politycznej”! Nic z tego nie wyszło, przyszły za to wybory, dzięki uprzejmości kol.Krzysztofa Szcz. mieliśmy znakomity lokal w niezłym punkcie – ale wybory się skończyły i postanowiłem nie zawracać głowy p.Bartelskiemu i skorzystać z rady Kierowniczki Działu Lokali Użytkowych, p.Sylwii Maciejewskiej.

    Złożyłem ofertę w przetargu – i właśnie dziś było otwarcie ofert. Organizacja tego przetargu jest, nawiasem pisząc, typową Polnische Wirtschaft z epoki chyba jeszcze feudalnej. Hasło „time is money” nikomu tam nie jest znane – tak, że to, co powinno zając każdemu oferentowi 15 minut zajęło 150 oferentom po pięć godzin(!).

    Ale wracam do meritum. Gdy doszło do interesującego nas lokalu, PT Kierownik Prześwietnej Komisji przeczytał: „Wpłynęły następujące cztery oferty:

    p.Iksiński - 22,30 zł za m2 - oferta spełnia warunki

    p.Ygrekowski 22,90 za m2 - oferta spełnia warunki

    Kongres Nowej Prawicy – 23,60 za m2...

    ….i kiedy już się cieszyłem, że chyba uzyskamy, cokolwiek drogi, ale dobrze położony lokal, padło:

    ...oferta nie spełnia warunków przetargu, bo w lokalu nie ma być prowadzona działalność gospodarcza, tylko polityczna”!

    Proszę o dawanie na różnych forach linku na ten wpis!

    Oczywiście: nie darujemy!

  • 07-11-2011 20:01:00

    „Solidarna Polska”

    Stało się. Powstał klub „Solidarna Polska” (gratulujemy Szefowi Klubu, wielce sympatycznemu p.Arkadiuszowi Mularczykowi). WWCCzc.Posłanki i Posłowie z tego klubu deklarują wprawdzie, że nie występują z PiSu i chcą tę partię tylko naprawić – ale jest oczywiste, że PiS nie ma wyboru: musi to towarzystwo wywalić na zbite pyszczki. W przeciwnym razie władzę w zjednoczonym PiSie objąłby niewątpliwie p.Zbigniew Ziobro (CEP).

    I solennie rozprawiłby się ze swoimi przeciwnikami.

    W wyniku tego rozłamu PiS z partii centro-lewicowej przesunie się do centrum (przypomnijmy: WCzc.Jarosław Kaczyński to założyciel i długoletni prezes PC, Porozumienia „Centrum”).

    Nowo-powstająca formacja to już czysta lewica, narodowo-katolicki socjalizm. Oczywiście nie ma nic wspólnego z PJN – już prędzej połączy się z Prawicą Rzeczypospolitej p.Marka Jurka. Hasło „Solidarna Polska” to Polska związków zawodowych, przymusowych wzajemnych ubezpieczeń, płacy minimalnej, tysięcy zasiłków dla nieudaczników...

    Na szczęście, powtarzam, P.Zbigniew Ziobro to Himmler, a nie Hitler. Nikogo nie porwie takimi występami, jak na dzisiejszej konferencji prasowej. Samo umizgiwanie się do PiSu, by jednak przyjęło dysydentów, jest żałosne i kompromitujące.

    A wśród tych 16 „sprawiedliwych Polaków” też kandydata na Adzia H. nie widać. Więc inicjatywa szybko zgaśnie.

    Powtarzam raz jeszcze: młodzież narodowa pójdzie albo za „SolPolem” i jego hasłami narodowo-socjalistycznymi – albo za KNP i hasłami narodowo-liberalnymi. Albo (na przykład) będzie chciała młodzież polską chronić jak cieplarniane roślinki przed zetknięciem z narkotykami – albo będzie chciała wystawić ją na próbę, zachować odpornych – i pogodzić się z selekcją tych, którzy nie okazali się odporni. Albo będzie chciała, by „złe: geny nadal stanowiły skład polskiego narodu – albo będzie chciała, by naród ulepszał się przez selekcję, czyli ich odpadnięcie.

    To podstawowa ideologiczna – i jak najbardziej praktyczna - różnica.

    =====

    PS. Przypominam, że moj blog z ONET.PL został przeniesiony na http://jkm.nowyekran.pl/

  • 06-11-2011 23:47:00

    Już wróciłem ze Stargardu

    - niestety pole na Dzikim Zachodzie było słabe, więc zaprzestałem walki toczonej przy pomocy "Blueconnectu"  i poszedłem spać. Nie wstawiłem też blogu na "Nowym Ekranie".

    A po powrocie otrzymałem informację, że Sąd Najwyższy uznał nasz protest wyborczy za "niezasadny".

    Komentarz podam po zapoznaniu się z uzasadnieniem. Do słów Sądu Najwyższego podchodzić należy - może nie z przesadnym, ale zawsze - szacunkiem. Jesteśmy w końcu partią prawicową.

  • 05-11-2011 22:50:00

    Dzień Ziobry: tu CZKa!

     

    PiS usunął CEPów: Tadeusza Cymańskiego, Jacka Kurskiego i Zbigniewa Ziobrę. P.Cymański jest doskonałym szachistą – i jeśli trzyma z tą parką, to zapewne dobrze to przemyślał. To pierwszy wniosek – którego Państwo nie znajdziecie gdzie indziej

    Opozycja w PiSie zarzuca WCzc. Jarosławowi Kaczyńskiemu złe kierowanie partią i domaga się jej d***kratyzacji. Ponieważ jako konkurent źle PiSowi życzę, też chciałbym, by PiS został zd***kratyzowany. Na szczęście Jarosław Kaczyński nie jest głupi i do tego nie dopuści.

    Wynik wyborczy miał zresztą PiS doskonały. Wedle wszelkich oznak powinien dostać tylko 20% głosów (od katastrofalników wierzących, że Ruskie skonstruowały mgłę, ściągnęły tam „Tupolewa” magnesem i napuściły 20.000 ton helu by samolot wpadł w tę dziurę). Otrzymał 30% - dzięki znakomitej stosowanej przez PiS strategii straszenia „Platformą Obywatelską”. Chapeaux bas!

    Po rozłamie stan PiS niewątpliwie się poprawi – bo partia to nie dysydenci, lecz LINIA. Frakcje są w partii całkowicie zbędne. PiS oraz CZKa (Cymański, Ziobro Kurski) startując osobno uzyskają w sumie więcej głosów, niż Jeden Wielki PiS.

    Czy coś się zmienia z naszego punktu widzenia? Nie. P.Jacek Kurski na spotkaniu w UPRze przed czterema laty nie ukrywał, że jest narodowym socjalistą. P.Ziobro, jak wielokrotnie mówiłem, to typ Himmlera. Obydwaj potrzebują jakiegoś Hitlera – bo Jarosław Kaczyński to uczciwy polityk starej daty. P.Cymański też na Hitlera się nie nadaje - a CZKa bez jakiegoś Hitlera daleko nie zajedzie. Może bezpieka im kogoś takiego znajdzie? Skoro stworzyła PO, to może skonstruować i CZKę.

    Jarosław Kaczyński nie jest politykiem ani katolickim, ani narodowym, ani liberalnym. Jest konserwatywnym etatystą – więc z Nim też nam nie po drodze.

    W normalnych warunkach winniśmy po prostu czekać, aż CZKa się skompromituje, a PiS uwiędnie. Niestety: jest już tylko kilka miesięcy czasu do Wielkiego Kryzysu...

    Więc nie wdajemy się w żadne rozgrywki, atakujemy po równi całą Bandę już teraz Pięciorga albo i Sześciorga (nie wiemy, czy p.Janusz Palikot wmontuje się w układ). Niech się żrą.

  • 04-11-2011 21:10:00

    Dziś opóźnienie... ale okazało się niewielkie

    Zjednoczone Emiraty Erabskie zostały zaproszone na "szczyt" G-20. Chciano od nich wydusić jakieś pieniądze. Emiraty odmówiły.

    Ponieważ Chińczycy też nie mają zamiaru topić pieniędzy w tonący statek - wygląda na to, że będziemy musieli wziąć sprawy w swoje ręce.  Usunąć te durne, skorumpowane elity - choćby trzeba je było wyrżnąć fizycznie - i przystąpić do powrotu do normalności.

    Czy ktoś z Państwa ma nadzieję, że federaści zmądrzeją - lub dobrowolnie oddadzą władzę?

    Ja - nie!

    =====

    PS. Przypominam zainteresowanym, że jestem w Stargardzie Szczecińskim, gdzie w niedzielę spotkam się z mieszkańcami o godz. 17.00 HOTELu 104 przy ul. Pierwszej Brygady 1.
    Hala sportowa OSiR.

    A blog jest teraz na Nowym Ekranie!

  • 03-11-2011 03:08:00

    Dlaczego ludzie głosują na „Bandę Czworga”?

     

    Proszę łaskawie przeczytać tekst „Magik z Kamerunu” ( http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/639530-Magik--z-Kamerunu-.html )

    Policjanci zatrzymali oszusta, który za pomocą cudownie „rozmnożonych” €uro chciał kupić śródmiejską restaurację.

    30-letni Kameruńczyk zaoferował za lokal 350 tys. zł. Jednak, jak stwierdził, najpierw musi „odbarwić" gotówkę. Opowiadał, że pieniądze przemycił z zagranicy i pokryte są specjalną farbą. Na dowód wyjął 100 €uro. Do banknotu przyłożył dwie kartki białego papieru, polał tajemniczym preparatem i pokazał trzy banknoty po 100 €uro.

    Zaproponował następnie restauratorowi, by przygotował 10 tys. €uro, a on w identyczny sposób zamieni je w 40 tys. €uro. Z tego €30 tys. miało być pierwszą ratą za restaurację. Pakiet polał preparatem i zawinął w papier. Restaurator miał go rozwinąć po kilku dniach. Gdy to zrobił, w środku znalazł pocięte gazety. Kameruńczyk wpadł, bo kolejny raz umówił się z restauratorem, a ten zawiadomił policję.

    Jeśli głupi (bo wrócił!) Murzyn potrafi tak nabrać warszawskiego restauratora – to jak zwykły, prosty człowiek nie ma dać się nabrać na „100 milionów dla każdego”, „Mieszkania dla młodych małżeństw”, „Tanie kredyty dla studentów”, „Subwencje dla przemysłu” i ostatnio: „300 mld €uro dotacji dla całej Polski”???

    =====

    PS.  Ponawiam prośbę o podratowanie kulejących finansów partii - nadal liżemy rany po wyborach. To normalne: każda partia kończy wybory z długami - ale dobrze byłoby już się ich pozbyć. Trzeba by też coś kupić na Marsz...

    Konto KNP, jakby kto nie wiedział, to: 

    39 1240 1024 1111 0010 3916 5861

  • 02-11-2011 23:52:00

    Rozprawa (wstępna) w Sądzie Najwyższym - 4-XI

    Dzis złożyliśmy żądane przez Sąd Najwyższy wyjaśnienia. Nie jestem najlepszej myśli: można odnieść wrażenie, że SN bdzie starał się obciążyć nas winą za niezarejestrowanie list - gdyż... nie złożylismy list we wszystkich Okręgach. A nie zgłosiliśmy, bo Komisje Okręgowe nie chciały ich przyjmować - rozumując zresztą słusznie, że Kodeks Wyborczy pozwala je przyjąć tylko wtedy, gdy towarzyszy im stosowna liczba podpisów lub zaświadczenie PKW, że 21 Okręgów już jest zarejestrowanych.

    Niezła kołomyjka!

    Ale: może robię z igły widły.

  • 01-11-2011 23:54:00

    Kontrowersja z blogiem

    Zamiast o rozgrywkach bezpieki w PO (przypomnijmy: p.gen.Gromosław Czempiński oficjalnie przyznał, że był twórcą tej partii!) Państwo dyskutujecie o blogu na Nowym Ekranie:

    • Panie Januszu! Proszę podać choć jeden argument za publikowaniem swojego bloga na stronach agentury z NE i nabijaniu im kabzy. To jakiś nonsens. I potem się Pan dziwi, że jest posądzany o różne rzeczy.
      • Poza podejrzaną osobą twórcy NE, wystarczy wspomnieć o najświeższej sprawie. NE dopiero co rozsiewało dezinformację na temat Marszu Niepodległości z fałszywego konta stylizowanego na oficjalne. Chodziło m.in. o informację jakoby marsz nie został zarejestrowany przez urząd miasta. Wszystko zostało zdementowane przez organizatorów na oficjalnym koncie na FB.
        • Nie wiem kogo JKM słucha i czym się kieruje rozpraszając swoje aktywności w sieci, ale efekty są OPŁAKANE.

          Z racji tego że jest jedyną w skali kraju 'marką', nie musi przecież wpraszać się na żadne onety, ekrany itd.

          Wrzucenie felietonów/wpisów JKM na onet czy gdzie indziej to jest korzyść dla nich (i to DUŻA), a nie dla JKMa.

          A szary czytacz/zwolennik czuje się potraktowany arogancko - bo czy JKM uważa, że on produkuje felietony szybciej niż sympatyk jest w stanie je czytać, i dlatego będzie miał parę miejsc w sieci?

          Na miejscu JKMa wszystko w komplecie dawałbym na korwin-mikke.pl, a na na inne portale - to zależnie od umowy z nimi.. Z taką oglądalnością JKM powinien mieć z tego przychód (mowa o reklamach) kilkaset tys PLN rocznie

    Otóż, oczywiście: wszystko zależy od umowy - i jest to efekt umowy. Przypominam, że gdy blog był na ONEYcie, to też były do mnie pretensje, że to u tych agentów...

    No, więc nastąpiła zmiana, Na ONET.PL będą tylko linki do rozmaitych video. Tak, że nie rozpraszam się dodatkowo! Mój blog jest tylko na http://www.nowyekran.pl, a dokładniej http://jkm.nowyekran.pl/