Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63947 komentujących
59119 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • 29-06-2010 23:51:00

    Jak NIE rozumować (w polityce zagranicznej)?

     

    Wywody ludzi przedstawianych jako „eksperci” są często traktowane od razu jako „poważne” - i, co gorsza, tym bardziej poważne, im trudniejszym językiem pisze ekspert. Czasem jednak można prowadzić karkołomne rozważania – zrozumiałym językiem

    Na stronie:

     

    http://www.goldenline.pl/forum/1235076/chiny-i-rosja-zaciesniaja-wspolprace

    można przeczytać rozważania p.Henryka S. Tuszyńskiego (cytowane za http://www.globaleconomy.pl/content/view/3230/46)

     

     - i jest to rzeczowa informacja. Niestety Administrator GOLDENLINE, Andrzej Z., próbuje na tej podstawie bronić zaiste szokujących tez.

     Radzę to przeczytać – by zdać sobie sprawę, CO można zrobić, by odwrócić kota ogonem! A piszę o tym tylko dlatego, że sprawa dotyczy ważnego fragmentu polskiej polityki.

     

     

     

    Otóż teza tego Komentatora jest taka. JE Radosław Sikorski chciał usunąć p.gen.Marka Dukaczewskiego, niejawnego dyktatora Polski z ramienia WSI w latach 90.tych – i zesłać Go do Pekinu jako attaché wojskowego. [ Temu działaniu należy przyklasnąć – bo wyeliminowanie p.Dukaczewskiego ze spraw polskich to jedno z naczelnych zadań każdego polityka - JKM]. Z tajemniczych powodów to się p.Radosławowi nie udało...

     

    Trudno. Obecnie p.Dukaczewski może szczęśliwie doprowadzić do przegranej NCzc.Bronisława Komorowskiego, bo udzielił ogromnego wywiadu - w którym zapewnia, że jeśli wygra Komorowski, to On otworzy szampana. Co u ludzi rozsądnych jest sygnałem, by zamknąć oczy i głosować na WCzc.Jarosława Kaczyńskiego...

    Natomiast Komentator próbę wysłania p.Generała do Pekinu interpretuje jako... chęć wspomożenia Federacji Rosyjskiej!!!

     

    Rozumowanie jest takie. Chiny to ważny sąsiad Rosji. A więc: „ Chiny są coraz mocniej zinfiltrowane przez rosyjskie służby specjalne. I wywiad cywilny i wojskowy są obecnie nakierowane na budowanie jak najsilniejszego wpływu Rosji w Chinach, masowo werbowani są agenci ze wszystkich sfer chińskiego życia, głównie (podobnie jak w Polsce) w polityce, wymiarze sprawiedliwości i mediach. Kierunek chiński jest dla Rosji kierunkiem najważniejszym spośród krytycznych, kluczowym.” A więc posłanie tam zdolnego (nikt wybitnych zdolności p.Dukaczewskiemu nie odmawia!) oficera służb specjalnych to oddelegowanie go, by wspomagał działania Moskwy!!

     

    Autor powtarza tę tezę jeszcze dobitniej:

     

    Problem z nominacją Dukaczewskiego (o czym Sikorski nigdy nie wspomniał) polegał na tym, że w czasie prac Komisji Weryfikacyjnej WSI, nowe służby wojskowe SKW poznały tajną instrukcję sowieckiego GRU, nakazującą kierowanie absolwentów jej szkół na... kierunek pekiński.” ( Całość:

    http://www.abcnet.com.pl/dorwac-szpaka)

     

    Otóż jest to  schizofrenia połączona z paranoją. Być może: z paranoją zaszczepianą w SKW przez JE Antoniego Macierewicza.

     

    Otóż jest faktem, że ChRL i FR są naturalnymi konkurentami. Faktem jest też, ze nacisk USA spowodował, ze te dwie potęgi zaczynają współpracować, a nawet się przyjaźnić. Jednak nasilanie działań wywiadowczych w jakimś kraju nie jest objawem rosnącej między okopującymi te kraje reżymami sympatii!! Wręcz przeciwnie!

     

    ChRL za kilkanaście lat będzie najprawdopodobniej najsilniejszym mocarstwem świata. Nic dziwnego, że Moskwa chce tam mieć możliwie liczną siatkę szpiegowską – ale dlaczego nie miałaby jej tam mieć Warszawa??? Jeśli założymy, ze p.Dukaczewski byłby lojalny w'obec III Rzeczypospolitej.

     

    Jeśli jednak – jak chyba sugeruje Komentator – p.Generał tak naprawdę pracuje dla Rosji, to czy nie lepiej, by przekazywał Moskwie informacje z Chin, niż informacje z Polski??

     

    Jeśli zaś III RP miałaby traktować p.Generała jak zdeklarowanego wroga (Ja Go o to bynajmniej nie oskarżam! Uważam, ze pracował On na rzecz międzynarodowej Lewicy!) , to zawsze mogłaby szepnąć Chińczykom słówko, że pracuje On dla Rosjan...
    I jeszcze dwie uwagi na koniec. Dobrze, że SKW ma źródła informacji w GRU.
    Bardzo niedobrze, że publikuje się informację o tym, że je mamy - tam, skąd na pewno dotarła do GRU!
    =====

     

    PS. Opóźnienie było duże. Kolejny wpis będzie za to szybciej.

     

  • 28-06-2010 20:56:00

    Ciekawy, przegrany proces

    Jak Państwo może pamiętacie, poskarżyłem się w trybie wyborczym na to, że TVP INFO podała na pasku biegnącym co chwila na ekranie, że „JANUSZ KORWIN-MIKKE JEST ZADOWOLONY Z WYNIKU WYBORÓW

    W rzeczywistości zdanie to zostało wyindukowane z wypowiedzi: „Uwzględniając fakt, że reżymowa TVP poświeciła mi trzynaście razy mniej czasu, niż p.Grzegorzowi Napieralskiemu, a mnie i p.Markowi Jurkowi łącznie mniej czasu, niż p.Andrzejowi Lepperowi - można ten wynik uznać za przyzwoity”.

    Sąd Okręgowy odrzucił pozew – gdyż jego zdaniem w tym momencie już nie byłem kandydatem, więc nie powinien odbywać się w trybie wyborczym. Jednakże Sąd Apelacyjny wyrok unieważnił – i skierował sprawę ponownie do Sądu Okręgowego. Gdzie dziś się odbyła.
    Sąd – po sprawnie i uczciwie prowadzonym przewodzie – orzekł, że prowadzenie takiego procesu w trybie wyborczym jest możliwe. To bardzo ciekawy i ważny precedens.

    Jednak – stwierdził Sąd – musi zostać wykazane, że sprawa ta może mieć wpływ na wynik wyborów. Co – zdaniem Sądu – nie miało miejsca.

    Sąd ma prawo do swobodnej oceny sytuacji – i, choć można się z takim stanowiskiem nie zgadzać, należy je uszanować. Na tym proces by się skończył – gdyby nie to, że Sąd stwierdził również, że i merytorycznie nie mamy racji – bo skoro powiedziałem, że „...można ten wynik uznać za przyzwoity”. - to TVP INFO miała prawo napisać, że „z wyniku jestem zadowolony” !!!

    Zeznając przed sądem tłumaczyłem obrazowo, że zgwałcona kobieta może się cieszyć, że zgwałcił ją jeden człowiek, choć mogło pięciu – z czego nie wolno wnioskować, że jest z gwałtu zadowolona. Czy gdyby wyrzucono kogoś za kołnierz z lokalu częstując go na zakończenie kopem w tyłek, a wyrzucony, masując obolałe miejsce oświadczył; „Uwzględniając, że mógł mnie wykopać pracujący tam Mariusz Pudzianowski, można uznać, że obeszli się ze mną przyzwoicie” - to wolno byłoby streścić jego wypowiedź do: „Poszkodowany uznał, że kierownictwo lokalu obeszło się z nim przyzwoicie”??

    Z takim traktowaniem logiki i semantyki się nie zgadzam – więc będziemy apelować.

     

  • 27-06-2010 23:48:00

    Trzy krótkie sprawy

    1. Dałem wprowadzić się w błąd - i przy okazji zrobiłem niektórych z Państwa na szaro. Otóż "Barak" i "Baruch"="Benedykt" to dwa RÓŻNE imiona żydowskie. Prezydent Stanów Zjednoczonych to jednak po prostu Barak - imię znane w Starym Testamencie. 

    Przepraszam... Wycofuję się, zacierając ślady ogonem.

    2. Rzeczony Barak Hussein Obama zażądał od p.Anieli Merkel, by Republika Federalna nie robiła oszczędności, tylko kupowała jak najwięcej. Od Amerykanów – rzecz jasna. P.Merkel pokazała Mu jak się zgina dziób pingwina. Nic tak nie uczy rozumu, jak brak pieniędzy. Tyle, że uczy on tych, co znają prawdziwy stan finansów RFN i innych kraików Unii Europejskiej. Przeciętny Niemiec jest przekonany, że jego państwo ma się ho-ho jak dobrze.

     

     

    Więc niech daje na socjal.

    3. Tyle na dziś. mam jeszcze masę pracy - a jutro i pojutrze masa zajęć. Np. o 11.30 konferencja prasowa, a o 12.00 sprawa w sądzie. Wyborcza!

  • 26-06-2010 23:30:00

    Sprawozdanie z decyzyj podjętych przez Radę - i działań zapoczątkowanych na sobotnim zebraniu

    We środę, 23-VI-2010, odbyło się posiedzenie Rady WiP, która m.in. postanowiła, że WiP weźmie udział w wyborach samorządowych, dopuściła współpracę z sympatyzującymi partiami i środowiskami (przede wszystkim UPR, częścią SD, narodowymi liberałami i narodowymi konserwatystami oraz – co bardzo ważne – stowarzyszeniami lokalnymi) - pozostawiając otwartą sprawę współpracy z większymi formacjami; decyzje miałem podjąć po wysłuchaniu opinii szerszego grona aktywistów i sympatyków, które miało się zebrać w sobotę.

    Liczyliśmy, że w sobotę przyjedzie ok.40-50 osób. Okazało się, że przyjechała prawie setka. W wyniku wysłuchania rzeczowych argumentów za i przeciw, podjąłem decyzję, że nie będziemy szukać współpracy z takimi ugrupowaniami; jeśli same poczują taką potrzebę i się zgłoszą – sprawa zostanie osobno rozważona.

    Przyjęliśmy dwie płaszczyzny budowy szerokiego zaplecza. Pierwsza, terytorialna – w oparciu o wybory samorządowe właśnie. Stosowne instrukcje zostaną wkrótce (poniedziałek?) rozesłane.

    Druga płaszczyzna – to tworzenie stowarzyszeń do szukania poparcia w konkretnych sprawach. Np. stowarzyszenie na rzecz przywrócenia kary śmierci czy stowarzyszenie na rzecz likwidacji podatku dochodowego. Wyszliśmy z założenia, że nie każdy zwolennik kary śmierci jest zwolennikiem zmniejszania i upraszczania podatków; dlatego stowarzyszenia mają grupować zwolenników rozwiązania tych kwestii w duchu WiP i UPR – i w stosownym momencie wezwać te środowiska do poparcia WiP (koalicji WiP z UPR - czy personalnie mnie).

    Kilka takich stowarzyszeń zostało ad hoc zawiązanych. Będę wdzięczny za propozycje – poparte osobistym zgłoszeniem jako kandydata na szefa takiej organizacji. Niech każdy Członek WiP będzie przy okazji (jeśli chce) prezesem samodzielnej organizacji mającej na celu realizację jednego z punktów konserwatywno-liberalnego programu!

    Zgłaszać się można po prostu w komentarzu do tego – lub dwóch następnych wpisów. Powtarzam: dobrze byłoby, by propozycja założenia takiego stowarzyszenia połączona była z chęcią osobistego zajęcia się jego stworzeniem. Proszę wtedy podawać swój e-mail.

    Chętni otrzymają stosowne ramowe statuty i formularze niezbędne do rejestracji.

    Jedno stowarzyszenie byłoby arcy-ważne: potrzebujemy Pani, która zajęłaby się organizacją Stowarzyszenia Prawdziwych Kobiet (nazwa przykładowa) – domagającego się dla kobiet przywilejów, a nie „równych praw”!

    Na tym zjeździe omawiano jeszcze kilka innych spraw. Powstał np. zespół do utworzenia własnej internetowej telewizji. Będę o tym informował w miarę potrzeby.

    Janusz Korwin-Mikke

     

  • 25-06-2010 13:48:00

    Alarm odwołany, konie trojańskie już w rzeźni. A i wpis już jest. Nietypowy.

    Jak przypomniałem w PolSat NEWS socjaliści niepotrzebnie zajmują się szukaniem brakującego ogniwa między małpą, a człowiekiem; takim ogniwem pośrednim jest Socjalista.

    Niektórzy Czerwoni i Pigmeje umieją nawet czasem zrozumieć, co się do nich mówi. Oczywiście: tylko w prostych sprawach. Np. „Damy wszystkim po równo!”; „Obłożymy bogatych producentów podatkami”. To, że podatek zostanie natychmiast doliczony do ceny produktu (bo jakże inaczej?) i zapłaci go nie Piekarz, lecz Zjadacz Chleba – to już jest dla Pigmeja i Socjalisty za trudne.

    {Quester} zaproponował, bym „jednym celnym zdaniem” skomentował to, co tu:

    http://www.youtube.com/watch?v=jEf3UnSnR60

    wygaduje jakiś Czerwony. Co ja mam tu komentować? Facet bredzi. Np. twierdzi, że prezydent w Polsce nic nie może – nie zauważając, że dwie potężne partie – PO i PiS – niemal zabijają się, by zdobyć to stanowisko.

    Na moje ucho jest tam ze czterdzieści nonsensów. Nie mam czasu zajmować się ich prostowaniem. Ogłaszam więc KONKURS na znalezienie jak najwięcej absurdów w elukubracjach tego Mandryla+. Nagrody – trzy książki mojego (lub, wedle chęci, innego) autorstwa.

    Zgłoszenia proszę wysyłać na adres:

    [email protected]

    w temacie podając jednym słowem liczbę znalezionych głupot np. TrzydziesciDziewiec. Kopię tekstu należy OBOWIĄZKOWO zamieścić w komentarzach u tego Czerwonego Troglodyty – w przeciwnym razie nie weźmie udziału w KONKURSIE.

     

  • 24-06-2010 23:57:00

    Wybór mniejszego Zła

     

    4 lipca finał wyborów. W zasadzie należy na nie po prostu nie iść. Iść po to, by dopisać na kartce „Korwin-Mikke” i skreślić obu Kandydatów – to zbędna fatyga. Zbojkotować – i tyle.

    Chyba, że któryś z Kandydatów przekonująco udowodni, że jest Mniejszym Złem. A – to wtedy pomyślę, i (być może) zarekomenduję Państwu głosowanie na tego Kandydata. Pod warunkiem, że różnica będzie dostatecznie duża – a jej zastosowanie dostatecznie pewne. Jak bowiem powiedziałem w PolSat News: „Gdyby w zamian za to obiecano mi posadę Prezesa TVP, to bym propozycji nie przyjął – bo jest oczywiste, że w tydzień po wyborach by mnie z tej posady wyrzucono...”

    Acz, oczywiście, byłaby to pozycja, dzięki której można by zrobić wiele dobrego dla sprawy konserwatywnego liberalizmu...

    Tak więc, proszę mi wierzyć: rozmowy będą (tak, odbędą się) z wielu względów poufne – a jeśli zdecyduję się Państwa poprosić o poparcie jednego z Kandydatów, to argumenty, jakich publicznie użyję, niekoniecznie muszą odzwierciedlać to, co było przedmiotem porozumienia.

    Jednak, najprawdopodobniej, nic, co by spełniało te dwa warunki, nie zostanie nam zaoferowane...

    =====

    Teraz co do Smoleńska. Ktoś mi zarzucił kłamstwo, bo w kokpicie padły słowa: „Prezydent nie podjął jeszcze decyzji, co dalej”. Z czego – zdaniem Komentatora – wynika, że to śp.Lech Kaczyński podjął tragiczną w skutkach decyzję.

    To nieporozumienie.

    Jeśli mam własny samolot, zabrałem kilku swoich znajomych, siedzę obok pilota i powstaje niejasna sytuacja – to chyba oczywiste, że pilot pyta właściciela, co ma robić. To był samolot państwowy, więc funkcję właściciela może pełnić, będąca na miejscu, Głowa Państwa. Taka decyzja mogła brzmieć: „Proszę spróbować wylądować”; lub: „Odlatujemy do Moskwy”; lub: „Odlatujemy do Witebska”; lub: „Odlatujemy do Mińska”; lub: „Wracamy do Warszawy”...

    Ale decyzję ostateczną podejmuje dowódca i wykonuje pilot – który zawsze może powiedzieć: „Nie: lądowanie uważam za niemożliwe” lub: „Nie, na powrót do Warszawy nie starczy paliwa”. I koniec.

    Polecenie – jeśli takie było – to jedna sprawa – a decyzja o jego wykonaniu – to druga.

    I jest oczywiste, że pilot mógł polecenia lądowania – jeśli było – nie wykonać; wiemy, że nie wykonał go (w o wiele łatwiejszych warunkach!) warunkach pilot wiozący trzech prezydentów i premiera do Tbilisi. Za co został wyzwany od tchórzy – ale też dostał order od JE Bogdana Klicha...

    Skoro mógł nie wykonać – to znaczy, że to on podjął decyzję o lądowaniu.

    Kropka.

    =====

    Wszyscy, którzy zgłosili chęć uczestniczenia w sobotniej naradzie (Warszawa, ul.Podskarbińska 11A, Hotel „Twardowski”, g.12.00 - Członkowie WiP: 10.30) proszeni są o potwierdzenie tego na adres: [email protected]

    z zaznaczeniem, czy życzą sobie obiad (20 zł). Można jeszcze zgłosic się dodatkowo.

     

     

  • 23-06-2010 23:44:00

    Zapis z tej dyskusji w PolSatcie mam, będzie za 2-3 dni

    W największym tylko skrócie - dla tych, co nie oglądali:

    Tak, odzywają się do mnie obydwa obozy – ale żaden z Kandydatów, których przecież znam od 30 lat, osobiście... Z tym, że na ja na Ich miejscu – skoro postanowili obiegać się o lewicowy elektorat – unikałbym jak ognia oficjalnych spotkań ze mną.

    Wszelako na miejscu BK bym oświadczył towarzyszowi GN: „Pański elektorat i tak nie zagłosuje na JK, więc spadaj Pan ze swoimi żądaniami na drzewo”. Po czym odwołał się do elektoratu p.AO, naszego i JE WP. Co powinno najzupełniej wystarczyć...

    (...gdyby nie te cholerne wyjazdy wakacyjne).

    Myślę, że gdyby TAK postapił, warto by było naŃ zagłosować.

    A tak – to tylko wyraziłem pogląd, że bardzo wielu polityków potrafiło się nawet przed Stalinem lub Hitlerem tak nie upodlić, jak WCzc.Jarosław Kaczyński i NCzc.Bronisław Komorowski - którzy czołgają się, kłamią, kręcą i jęzorami wylizują tyłek tow.Napieralskiego by zaskarbić sobie względy lewicowego motłochu.

    Rzygać się chce.

    (A tak nawiasem: jak widać stolec prezydencki to BARDZO WAŻNA posada...)

    Przy okazji w doliczonym już czasie gry zdążyłem w swoim najlepszym (?) stylu przypomnieć, że socjaliści nadal szukają brakującego ogniwa między człowiekiem a małpą; nie muszą szukać daleko: tworem pośrednim między małpą, a człowiekiem, jest socjalista.

    =====

    Przypominam, że to ostatni dzień – a raczej: ostatnie godziny - zapisów na sobotnią naradę!

  • 22-06-2010 23:50:00

    Nie wie Lewica, co pisze Lewica – czyli dwugłos o katastrofie w Smoleńsku

    Rozsądny człowiek, p.prof.Bronisław Łagowski, z tajemniczych powodówppisującyw lewackim „PRZEGLĄD”zie, popełnił tam felieton p/t:

    Zaćmienie faktów

    http://alfaomega.webnode.com/news/bronis%C5%82aw%20%C5%82agowski%3A%20za%C4%87mienie%20faktow/

    w którym pisze m.in. tak:

     

    Trudność dokładnego wykrycia przyczyn katastrofy lotniczej pojawia się tylko przed komisją wysoko wykwalifikowanych fachowców. Ci powolni ludzie trudzą się czasem rok, czasem dwa lub trzy łata. Oprócz wiedzy, doświadczenia, precyzyjnych umysłów muszą jeszcze posiadać kosztowne narzędzia, laboratoria. O ileż prościej byłoby złożyć to arcy-trudne zadanie w ręce dziennikarzy i dziennikarek, zwłaszcza telewizyjnych. Jak oni szybko dochodzą do pewności! Jak łatwo potrafią podważyć twierdzenia znawców - niczego nie badając, a nawet nie rozumiejąc tego, co im mówią eksperci. Dopatrują się sprzeczności tam, gdzie jej nie ma - jak śledczy pragnący zbić z tropu podejrzanego. Oświeca ich interes partii, z którą sympatyzują, i wola szefa, który im płaci. Takiego festiwalu dziennikarskiej nieodpowiedzialności, ignorancji i bezwstydnego udawania, że wiedzą lepiej, jaki na naszych oczach się odbywa w związku z katastrofą smoleńską, jeszcze w swoim życiu nie widziałem. Media są najbardziej zepsutą częścią współczesnej demokracji i zapewne nic innego niż one nie pozbawi tego ustroju powagi i prawowitości. Ich zadaniem jest krytyka władzy, ale krytyka tego, co na nią zasługuje, a nie byle czego. Celem jest wyjawienie nieprawości, które władza chce ukryć, ale nie oczernianie i oskarżanie niewinnych dla oglądalności, czyli zabawy. W Polsce władza największe nieprawości popełniała przy pomocy i aprobacie większości gazet i wszystkich telewizji publicznych i prywatnych.

    Badacze psychologii tłumu sto lat temu twierdzili, że czytelnicy gazet, chociaż są rozproszeni, myślą i odczuwają podobnie jak wielki tłum zebrany w jednym miejscu. Coś się zmieniło od tamtych czasów: tłum stanowią również dziennikarze. Nie wszyscy oczywiście, z daleka widać tych nielicznych, co myślą i odczuwają na swój indywidualny sposób: Antoni Słonimski w jednej ze swoich kronik zastanawiał się nad psychologią tłumu i u kilku autorów szukał jej charakterystyki. Niektóre z wymienionych przez niego cech z pewnością odnoszą się do tłumu dziennikarskiego:

    * łatwe i szybkie wnioskowanie

    * pobudzająca świadomość nieodpowiedzialności

    * pobudliwość wskutek błahych powodów

    * łatwowierność, brak krytycyzmu

    * skłonność do przyjmowania sugestii.

    Zakończył cytatem, jak mi się wydaje, bardzo aktualnym: „Tłum wnioskuje szybko i łatwo. Lada pozór, lada przesłanka wystarcza mu, by powziąć o czymkolwiek wyobrażenie całkiem konkretne, nie przedstawiające żadnych wątpliwości. Jest mistrzem w tworzeniu uogólnień równie lotnych, jak bezmyślnych".

     

    Autor trochę przesadza, nieco pochopnie wydając sądy o rzeczy. Jednak ludzie postronni – nawet dziennikarze – maja prawo używać zdrowego rozsądku do oceny faktów, które są podawane. Oczywiście: po to, by dojść prawdy – a nie po to, by podnosić słupki popularności...

    Jednak w tym samym numerze „PRZEGLĄD”u, RedNacz tego pisma, p.Jerzy Domański, robi właśnie dokładnie to, co krytykuje p.Profesor!

    Cytuję:

    Najważniejsze teraz jest przecież to, by podobna sytuacja już się nie powtórzyła. Może mogło jej nie być, gdyby wyciągnięto wszystkie wnioski z katastrofy "Casy" pod Mirosławcem z 2008 r. Gdyby piloci z 36. Pułku Specjalnego, którzy wożą VIP-ów, byli podobnie jak wszyscy inni piloci lepiej szkoleni, a także skutecznie chronieni przed sobiepaństwem tychże VIP-ów. Nie byłoby wielu problemów, gdyby VIP-y ściśle przestrzegały procedur i tego, że ich miejsce z pewnością nie jest w kabinie załogi. A za zachowania typu "pan nie wie, kim ja jestem" powinno się wylatywać z polityki, bo miejscem odpowiednim dla szaleńców samolot na pewno nie jest.

    W stenogramie z czarnych skrzynek nie ma sensacji, bo to, co nią jest, czyli obecność osób trzecich w kabinie załogi, już wcześniej przeciekło do mediów. Przerażać musi jednak ten fragment, gdy załoga wspomina wcześniejsze łamanie procedur przy innym lądowaniu. Wtedy się udało. W Smoleńsku nie. Tego lądowania nie powinno być.

    Niestety było. Świadomie złamano wiele procedur. Co trzeba więc zrobić, by kolejny pilot prowadzący samolot potrafił powiedzieć: "Nie lądujemy"?

    P.Domański już wie – na zamówienie wrogów śp.Lecha Kaczyńskiego – że to On nakazał lądowanie. Mimo że w opublikowanych zapisach rozmów w kabinie niczego takiego nie ma!!!

    Ale jest zamówienie polityczne – więc p.Domański WIE!

     =====

    Przypominam:

    Rada WiP postanowiła, że jednak zbieramy się 26-VI w Warszawie. Zebranie w ścisłym gronie WiPowców o 10.30, o 12.00 ogólny zlot sympatyków i współpracowników. Temat: przygotowania do wyborów parlamentarnych – i, być może, samorządowych. Zebranie  odbędzie się w hotelu "Twardowski" (czyli siedzibie Sztabu) ul.Podskarbińska 11 A . Wszyscy pragnacy w nim wziąć udział proszeni sa o zgłaszanie sie tu!

     

  • 21-06-2010 23:54:00

    Czy szukać koalicyj? Spotykamy się 26-VI w Warszawie!

    Właśnie: to jest TO pytanie? Jesli mamy startowac w wyborach samorządowych, to może to być konieczne...

    O rady proszę!

    Rada WiP postanowiła, że jednak zbieramy się 26-VI w Warszawie. Zebranie w ścisłym gronie WiPowców o 10.30, o 12.00 ogólny zlot sympatyków i współpracowników. Temat: przygotowania do wyborów parlamentarnych – i, być może, samorządowych.

  • 20-06-2010 23:54:00

    Co robimy po wyborach?

    Bardzo dziękuję wszystkim, którzy ciężko pracowali dla mnie w Sieci. Dziękuję też tym, którzy oddali na mnie swój głos – i namówili na to innych. Otrzymałem też masę telefonów od tych, którzy z kolei dziękują mnie...

    Cóż: walczymy o wspólną, Wielką Sprawę.

    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/janusz_korwinmikke_po_wynikach_wyborow/800

    Jak powiedział był śp. Winston L.S.Churchill: „Dobry polityk –to człowiek, który potrafi dokładnie przewidzieć, co się stanie.... a potem przekonywująco wytłumaczyć, dlaczego tak się nie stało”.

    Nie będę ukrywał, że - pomijając przedwyborcze prężenie mięśni – liczyłem na wynik w granicach 5-6%. Dwa razy mniejszy wynik rozczarowuje.

    Wyjaśnienie jest jedno – i bardzo proste. Moi zwolennicy obawiający się zwycięstwa WCzc.Jarosława Kaczyńskiego zagłosowali na NCzc.Bronisława Komorowskiego – w nadziei, że wygra On w I turze (bo obawiali się, że w drugiej – gdy inteligencja powyjeżdża na urlopy zagraniczne – wygra Kaczyński). Sądzę więc, że wśród tych, którzy jednak zagłosowali na mnie, więcej jest przeciwników BK niż JK.

    Ale, oczywiście, ewentualne ogłoszenie poparcia dla któregoś z Nich (tak, tak, {~Oburzony Wyborco}: gdyby był Pan w rękach bandytów, to pojąłby Pan, że są lepsi i gorsi bandyci...) możliwe jest tylko po rozmowie w cztery oczy. Jednak, ponieważ walka trwa o elektorat Lewicy, do takich rozmów w ogóle najprawdopodobniej nie dojdzie – bo jakiekolwiek porozumienie PO lub PiS z Prawicą odciągnęłoby od nich elektorat WCzc.Grzegorza Napieralskiego.

    Tak, że chyba będziemy mogli 4 lipca spokojnie sobie odpoczywać...

    Natomiast wynik tych wyborów jest znakomity pod innym względem: wygraliśmy bój o kształt Prawicy. Będziemy budowali Prawicę nowoczesną, wzorowaną na Ameryce – a nie zaściankową. Choć, oczywiście, tradycje bardzo cenimy.

    Tylko dlaczego tradycje miałyby przeszkadzać w budowie rakiet kosmicznych?

    =====

    Wpłynęło już pierwsze doniesienie o fałszerstwach. Przypominam, że w poniedziałek, punktualnie o 18.tej (do 18.15) spotykamy się przed drzwiami komisyj wyborczych. Liczymy się – i porównujemy tę liczbę z liczbą głosów, które oddano na mnie w komisji. Jeśli nas jest więcej – zgłaszamy oszustwo. Jeśli takich zgłoszeń będzie dużo – zażądamy unieważnienia wyborów.

    A tak czy owak dwie osoby spośród przybyłych powinny sporządzić listę Sympatyków z adresami i telefonem - oraz z zaznaczeniem, czy chcą wstąpić do Partii, czy tylko pozostać Sympatykami. Osoba starsza wysyła swoją kopię na adres:

    JKM, 05-420 Józefów, 3 Maja 100

    a młodsza na adres:

    Wolność i Praworządność”. Warszawa, 03-811 Podskarbińska 11A

    To bardzo ważne i pilne - zbliżaja się wybory samorządowe! I trzeba będzie juz nie gadać, tylko samemu startować! 

     

  • 18-06-2010 23:39:00

    Kompendium wyborcy:

    Ten zestaw będzie wisiał na czołowym miejscu na portalu i blogu.


    1. Jak głosować:


    Ja doskonale rozumiem, że Państwo doskonale wiedzą, na kogo glosować w tych wyborach. Ten mały poradnik ma służyć przekonaniu się wahających.

    Otóż, przede wszystkim trzeba się z zmierzyć z Teorią Straconego Głosu. Jednak: co to jest głos stracony?

    Jest, rzeczywiście, prawda, że w wyniku skoncentrowanej akcji wszystkich reżymowych merdiów, ośrodków badania i wytwarzania opinii publicznej, reżymowych szkół i uczelni – najprawdopodobniej do drugiej tury przejdzie Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski. Bynajmniej jednak nie jest to pewne. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że w tych wyborach wystąpiło niespotykane zjawisko: połowa ankietowanych odmawia udzielenia odpowiedzi na pytanie, na kogo będą głosować!!

    Można być niemal pewnym, że nie są to wyborcy tych dwóch kandydatów – bo ci nie boją się ujawniać swoich preferencyj. Wcale nie jest wykluczone, że zdecydowana większość to zwolennicy kandydata przedstawianego jako kompletny oszołom – czyli mnie. Po prostu wstydzą się ujawnić swoje preferencje.

    Natomiast na ulicy odbieram powszechnie wyrazy życzliwości.

    Być może więc głos oddany na mnie w I turze byłby głosem „zmarnowanym”; proszę jednak zauważyć, że dokładnie tak samo zmarnowany byłby głos na Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego. Skoro bowiem oni – zdaniem merdiów - „na pewno” przejdą do drugiej tury – to oddawanie na nich głosu jest jego marnowaniem...

    ...a jeśli jeden z nich nie przejdzie – to trzeba się starać, by zastąpił go kandydat właściwy!

    By być ścisłym: powiedzmy, że ja uzyskam 10% głosów, a pp.BK i JK po 35% - to „zmarnowane” jest po 25% głosów na tych kandydatów – czyli połowa. Plus wszystkie głosy na mnie – i na wszystkich pozostałych kandydatów!

    W sumie zmarnowanych zostałoby w takim przypadku 80% głosów.

    Czy to znaczy, że 80% ludzi poszło do urn niepotrzebnie/

    Nie.

    Ci ludzie dali wyraz swoim przekonaniom. Jeśli nie głosują na kandydata Normalnej Prawicy – czyli JKM – to pokazują tym, co rządzą Polską – czyli służbom specjalnym – że tego typu propozycje nie mają „poparcia społecznego” - a więc nie tylko nie muszą wcielać ich w życie: oznacza, że gdyby nawet Władcy Polski chcieli wcielić je w życie, to jest to operacja, która spotka się ze zdecydowaną niechęcią ludności.

    Więc jej – w obawie o swoje stołki, a nawet życie – nie zaryzykują.

    Oddanie więc głosu na mnie jest jednocześnie pokazaniem: poza tymi, którzy bezmyślnie oddają głosy – bo „tak trzeba”... - na Bandę Czworga, czyli cztery bez'ideowe partie gangsterskie istnieje całkiem spora liczba ludzi, którzy rozumieją całkowicie odmienny program i świadomie się za nim opowiadają.

    Nawet 10% takich ludzi – to już solidne oparcie – bo opcja przeciwna jest bezideowa, czyli słaba („ideowy” to jest p.Bogusław Ziętek, a nie p.Grzegorz Napieralski). A taki wynik jest absolutnie w granicach możliwości. Proszę pamiętać, że zawsze otrzymuję ok., trzy razy więcej głosów, niż dają mi sondaże – a obecnie nawet skrajnie niechętne „Homo homini” oraz biuro wynajmowane przez „Rzeczpospolitą” dają mi 2-3%.

    I proszę nie zapominać o tych, którzy odmawiają ankieterom udziału w sondażach.

    A jak one są prowadzone? We czwartek okazało się, że „osoby badane” w sondażach telefonicznych, to jednak nie z góry upatrzone 1200 osób – lecz osoby losowane rzeczywiście. Przynajmniej: przez to biuro. Zadzwoniła bowiem bowiem Pani, do której z takiego biura zadzwoniono...

    ..i zadano pytanie: „Czy w nadchodzących wyborach prezydenckich zagłosuje Pani na: Bronisława Komorowskiego? Jarosława Kaczyńskiego? Grzegorza Napieralskiego? Waldemara Pawlaka? Czy Andrzeja Olechowskiego? Może Pani ewentualnie wskazać jakiegoś innego kandydata...”

    I to wyjaśnia dlaczego w sondażach telefonicznych uzyskuję 2-3% - a np., w sondażach internetowych – niekiedy na olbrzymiej próbce (prawie pół miliona głosów!) uzyskuję 8% ÷ 23% z reguły zajmując drugie albo trzecie miejsce.

    A proszę jeszcze pamiętać, że ludzie pytani przez telefon doskonale wiedzą, że ankieter zna przecież ich numer telefonu. I: kto wie czy służby specjalne sobie tego nie odnotują?

    Dotyczyć to może zwłaszcza moich wyborców – bo właśnie Państwo jesteście (i słusznie) przekonani, że służby specjalne pakują swoje cienkie i sprytne macki, gdzie się da. Robiąc całe bazy danych...

    ..a kto wie, do czego się komu może potem taka baza przydać?

    Dlatego właśnie jestem optymistą.

    Niezależnie jednak od moich nadziei i przekonań, generalna reguła brzmi: I tura jest po to, by głosować zgodnie z sercem i rozumem – a druga: by wybrać, często z obrzydzeniem, mniejsze zło.

    Bo, oczywiście, lepsze jest mniejsze zło od większego. Suum malum cuique...

    Wreszcie proszę powiedzieć wahającym się wyborcom tak: głosowałeś na p.Lecha Wałęsę? Nie wstyd Ci teraz? Głosowałeś na p.Aleksandra Kwaśniewskiego – nie wstyd Ci teraz? Głosowałeś na śp.Lecha Kaczyńskiego – nie wstyd Ci teraz, gdy człowiek ten podpisał Traktat Lizboński, ośmieszył się w Gruzji, i z'antagonizował Niemcy i Rosję, czyniąc z nich swoich sojuszników?

    To uważaj, byś nie musiał wstydzić się za jednego z tych dwóch...

    Bo oni sami to są ludzie na pewno większego formatu, niż poprzedni pożal-się-Boże prezydenci Polski. Ale oblepieni są masą tych samych ludzi: tych samych aferzystów tych samych bezpieczniaków, tych samych pospolitych głupków – którzy popierali tamtych prezydentów. Co gorsze: nowe pokolenie – co widać po składzie w programie „Młodzież kontra” - jest jeszcze gorsze, niż ich poprzednicy.

    Więc swoim głosem trzeba dać świadectwo, że ma się dość ciągłego ześlizgu III Rzeczypospolitej.

    ( Za tygodnikiem „Najwyższy CZAS!” )


    2. Namów dziadków i babcie!

    Rysuje się szansa wejścia do II tury. 50% ankietowanych odmawia odpowiedzi na pytanie, na kogo zagłosują – a nie jest to na pewno elektorat pp.Kaczyńskiego i Komorowskiego. A teraz pójdą dobre spoty w TV, co powinno przełamać opory tych, co mówią, że JKM ma rację, ale nikt Go nie popiera, więc nie marnujmy głosu”.

    I jest ogromny elektorat, prawie dwa miliony głosów – dziadków moich zwolenników.
    Jak poprosić babcię i dziadka (każdy może mieć ich czworo - a są jeszcze wujeczni i stryjeczni!) do zagłosowania na mnie? Oto recepta.

    1. Dz v B wierzą zapewne telewizji, że jedyni Kandydaci to pp. K u. K, więc zapewne chcą poprzeć jednego z Nich.

    2. Dz v B wierzą też telewizji, że obydwaj na pewno awansują do II tury.

     

    3. Należy ustalić (to łatwe!) , na którego z Nich Dz v B chcą głosować. Nazwijmy go (K1). Drugiego nazwijmy (K2).

    4. Należy starannie wytłumaczyć, że skoro (K1) na pewno wejdzie do II tury, to glosowanie na niego nie ma sensu. To marnowanie głosu, który może być użyty w słusznej sprawie – a przynajmniej: do zrobienia przyjemności ukochanym wnusiom.

    5. Należy pokazać umieszczone w poprzednim wpisie obrazki ukazujące silne poparcie dla JKM – więc ich głos nie będzie zmarnowany; dzięki temu JKM pokona kandydata tej obrzydliwej Lewicy – a, być może, również (K2), który przecież z całą pewnością nie jest lubiany przez Dz v B – zwolennika (K1)! (Ten argument działa bezbłędnie na zwolenników p.BK!); trzeba zrobić (K2) psikusa!

    6. Można pokazać ten śliczny i patriotyczny spot:

    http://www.youtube.com/watch?v=dcKdUzWG33E

    który do TV się nie nadaje, bo zdecydowana większość Polaków nie wie, kim był ks.Skarga, a Stańczyka uważa za jakiegoś ponurego błazna (o ile wie, kim On był...); ale Dz v B – wiedzą!

    7. Po czym wymóc solenną obietnicę, że – z uwagi na w/w argumenty - zagłosują, jak trzeba.

    8. Jak najszybciej rozpowszechnić ten tekst wśród naszych zwolenników!! Na wszystkich naszych forach.

    9. W dniu wyborów zadzwonić, powiedzieć (zgodnie z prawdą - bo będzie po emisji tych spotów), że dobrze idzie i poparcie rośnie – i przypomnieć o obietnicy...

    Trochę zachodu – ale to bardzo obiecujące pole agitacji!! Wynik może być zadziwiający!!
    PS. Od razu odpowiadam, bo {~ela} martwi się, co będzie, jeśli wskutek tego BK wygra w I turze... Droga Pani: to w NICZYM nie zależy od tego, czy ktoś zagłosuje na JK czy na JKM!!! 50+% trzeba mieć w stosunku do WSZYSTKICH głosów - a nie w stosunku do głosów na JK!!!

    http://galeria.interia.pl/praca,w_id,942699,ref,1,WNUCZEK++ZM%A1DRZA%A3

    A teraz o samym głosowaniu:

    3. Walka z fałszerstwami wyborczymi: sfotografuj kartkę wyborczą!

    We wszystkich poprzednich wyborach nagminne było fałszowanie ich wyników – na poziomie komisyj. Stwierdzaliśmy to wtedy, gdy mój wyborca oddawał głos – a potem okazywało się, że w danej komisji oddano na mnie zero głosów. Był to wynik nadgorliwości fałszerzy: gdyby jeden głos zostawili, to choćby oddano ich na mnie sto, fałszerstwa nie dałoby się stwierdzić: każdy myślałby, że to on był tym jedynym.

    Choć zdarzył się przypadek, że glosowała na mnie pięcioosobowa rodzina – i też w komisji było zero głosów.

    Takie fałszerstwa są dziecinnie łatwe: wystarczy na kartce z głosem oddanym na mnie dostawić drugi krzyżyk – i głos staje się nieważny.

    Sądy odmawiały stwierdzenia takiego fałszerstwa – gdyż „jeden świadek – to żaden świadek”, a dowodu przestępstwa nie było.

    By w tych wyborach temu zapowiedz proszę o głosowanie zgodnie z poniższą instrukcją:


    1. We właściwej kratce postawić krzyżyk – ale nie zupełnie prosty, lecz nieco fikuśny, rysowany krzywymi liniami. UWAGA: to MUSI jednak być krzyżyk, w przeciwnym razie głos będzie uznany za nieważny. Podobno wedle PKW dopiski na karcie nie czynią jej nieważną – więc można zrobić gdzieś u dołu jakiś charakterystyczny znaczek.

    2. Przy pomocy komórki lub fotoaparatu zrobić zdjęcie kartki wyborczej z tym krzyżykiem i znaczkiem

    3. Wrzucić kartkę do urny

    4. Następnego dnia (na ogół nawet koło północy w niedzielę) na wywieszonej przed komisją cedułce można sprawdzić, czy został na mnie oddany choć jeden głos. Jeśli nie – mamy dowód fałszerstwa: będzie nim kartka z charakterystycznym, a uwiecznionym na zdjęciu, krzyżykiem... oraz drugim krzyżykiem, lub innym dopiskiem w zbiorze „Głosy nieważne”

      Tak czy owak w poniedziałek, punktualnie o godzinie 18.tej, trzeba przyjść pod drzwi lokalu komisji (wziąć papier i długopis!), gdzie wiszą cedułki z wynikami... i się policzyć. Jeśli przyjdzie więcej osób, niż jest głosów na mnie – to mamy fałszerza. I sporządzamy zawiadomienie o przestępstwie.

    5. A jeśli fałszerstwa nie będzie widać, to można przy okazji zawiązać miejscowe Koło WiP, Koło Sympatyków WiP lub Koło UPR!! Nie wykluczone, że Partia urośnie w ten sposób do miliona członków!!!



     

  • 18-06-2010 23:37:00

    Śmierć dra RATAJCZAKA. O czasie w TVP. Który spot nie został wyemitowany?

    Zmarł dr Dariusz Ratajczak, skromny historyk, uczciwy człowiek, prawdziwy mężczyzna. Zmarł najprawdopodobniej z głodu - zaszczuty przez bandę michnikowców.

    Cześć Jego pamięci.

    Więcej napiszę po wyborach... Na razie:

    http://wirtualnapolonia.com/2010/06/16/%E2%80%9Cpolicja-prawdopodobnie-odnalazla-cialo-klamcy-oswiecimskiego%E2%80%9D/

    =====

    Oto – podane przez TVP – ilość czasu poświęconego przeż reżymówkę poszczególnym Kandydatom:

    http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/tvp-zdradza-komu-poswiecila-najwiecej-czasu,1,3299584,aktualnosc.html

     

    P.Bronisław Komorowski: 43 h 9' 37”.

    P.Jarosław Kaczyński: 23 h 19' 15”.

    P.Grzegorz Napieralski: 19 h 38' 19".

    P.Waldemar Pawlak 13 h 31' 56".

    P.Andrzej Lepper: 3 h 22', 52".

    P.Bogusław Ziętek 2 h 5' 19".

    P.Kornel Morawiecki 1 h 57' 36"

    P.Janusz Korwin-Mikke 1 h 41'.

    P.Marek Jurek 1 h 23' 10".

    P.Andrzej Olechowski 1 h 15' 29 ".

     

    Jak łatwo policzyć: na „Bandę Czworga” poszło 101 h 22' 14” - a na szóstkę pariasów: 11 h 45' – przy czym na p.Leppera więcej, niż na mnie i p.Jurka łącznie!!

    Zwraca uwagę usilne popieranie Lewej Nogi: p.Napieralski miał 13 razy tyle czasu, co ja. Po czym czytałem już co najmniej trzy wypowiedzi, że „Grzesiek zawdzięcza to swojej wyjątkowej pracowitości....”, dwa razy: „ ...atrakcyjność programu SLD...” itp.

    Niektórych niedoinformowanych zdumiewa potraktowanie p.Olechowskiego. Przypominam, ze twierdziłem, iż miał On odegrać rolę zagrożenia – na wypadek, gdyby w ostatniej chwili JE Donald Tusk, wbrew zakazowi bezpieki, zdecydował się wystartować. Gdy to zagrożenie zniknęło, p.Olechowski został porzucony jak stary kapeć. Przyznać trzeba, ze tak potraktowany uniósł się ambicją – i odmówił wycofania się i poparcia p.Marszałka. Myślę, że po wyborach będzie miał kłopoty. Zwłaszcza gdyby się okazało (co bardzo prawdopodobne), że ani ja, ani p.Napieralski nie wchodzimy, a Jego głosów zabraknie p.Marszałkowi do zwycięstwa w I turze – zasię w drugiej zwolennicy PO wyjadą sobie na zagraniczne wakacje... i wygra p.Kaczyński...

     

  • 18-06-2010 15:24:00

    18.06 Spoty reklamowe

    TVP INFO nada specjalne, godzinne wydanie programu informacyjnego (najprawdopodobnie wyborczego), a nasz spot minutowy zostanie wyemitowany bezpośrednio przed nim, czyli ok. 22.58

    , a przed Mundialowym Wieczorem (23.17)!!!  

    Oprócz oczywiscie 30 sekundowych:

    18 czerwca w TVP1 po Pogodzie (ok. 20.10)

    18 czerwca w TVP INFO – Przed Programem Form (ok. 20.02)

     

    Sztab Wyborczy

  • 17-06-2010 23:47:00

    Jak to było z TVN?

    W tych wyborach mój KW wytoczył dwa procesy w trybie wyborczym: jeden przeciwko TVP – i ten został przegrany, gdyż sąd stanął na stanowisku, ze brak informacji nie jest informacją, więc nie można go sprostować. Oczywiście: można pozwać TVP o ogromne nawet odszkodowanie – ale to nie w trybie wyborczym.

    Inaczej było z TVN, która pokazała w rzekomym felietonie p.Pawła Abramowicza (będącym w rzeczywistości bezczelną reklamą p.Grzegorza Napieralskiego) mnie – unoszącego rękę w hitlerowskim pozdrowieniu. Zrobiła to zresztą i w innym miejscu – ale o to nie miałem pretensji, bo do tego były podane moje słowa, z których wynikało, że ja wyszydzam właśnie zasadę: „Ein Reich, ein Volks, ein €uro!”.

    Natomiast w tym „felietonie” był po prostu obrazek. Bez komentarza. To znaczy: był komentarz autora o „rosnących słupkach”.

    Na rozprawie p.Sędzina odnosiła się do nas z niezbyt starannie ukrywaną wrogością. Jest to zresztą specjalistka od... rozwodów. Zajęła się ustalaniem, czy ja rzeczywiście unosiłem rękę w geście malarza pokojowego („Tu się zrobi szlaczek...”) - czy nie.

    Rekord ustanowił adwokat  TVN, który powiedział, że „Nie mieści mi się w głowie, ze ktokolwiek mógłby ten gest potraktować jako hitlerowskie pozdrowienie”. Dowcip w tym, że gest ten wykonałem w programie TVN24, prezenter dostał natychmiast przez słuchawkę polecenie oskarżenia mnie o propagowanie faszyzmu – a jeszcze tego samego dnia TVN złożyła na mnie stosowny donosik w prokuraturze. Proszę zauważyć, że kierownictwo TVN uważało, że jest to propagowanie faszyzmu – choć moje słowa wyraźnie temu zaprzeczały! A co dopiero, gdy ten obraz został wyemitowany bez komentarza!

    Pokazywanie mnie jako zwolennika socjalizmu, w szczególności narodowego, jest z całą pewnością „fałszywą informacją” - w dodatku: odbierającą mi wiarygodność. Tym niemniej p.Sędzina uznała, że nie ma potrzeby, by TVN mnie przeprosiła i to sprostowała.

    Jutro zapewne apelacja...

    =====

    PS. Jutro o 21.00 - chat  na http://www.czat.korwin-mikke.pl

    Sztab pozamawiał spoty licząc, że jutro jeszcze coś na konto skapnie. Jakby ktoś chciał pomóc ten deficyt załatać, to piątek jest chyba ostatnim dniem.


    Komitet Wyborczy Janusza Korwin-Mikkego

    Warszawa, ul.Podskarbińska 11A – konto:


    44 1090 1694 0000 0001 1401 3946

    Piszę to, bo zawsze wpływają na konto wyborcze wpłaty po zamknięciu kampanii - a wtedy trzeba je zwracać. Raz zdarzyło się, że nazwisko Ofiarodawcy było niewyraźne, Skarbnik wpłacił całą sumę (20 zł...) na cel dobroczynny... i skończyło się procesem przed...Sądem Najwyższym!!! 

    Tak więc - bardzo proszę: jutro do południa - albo wcale!

     

     

  • 16-06-2010 17:31:00

    PŁATNE SPOTY WYBORCZE!

    Zapraszamy do obejrzenia płatnych spotów wyborczy w TVP:

    17 czerwca w TVP1 po Pogodzie (ok. 20.10)
    17 czerwca w TVP INFO – Przed Minęła Dwudziesta (ok. 20.02)
     
    18 czerwca w TVP1 po Pogodzie (ok. 20.10)
    18 czerwca w TVP INFO – Przed Programem Form (ok. 20.02)

    Dochodzi jeszcze jednen spot- tym razem minutowy.
    18 czerwca w TVP INFO – przed Wieczorem Sportowym (23.00)
  • 16-06-2010 09:25:00

    BARDZO WAŻNE i PILNE: namów Dziadków i Babcie!!

    Rysuje się szansa wejścia do II tury. 50% ankietowanych odmawia odpowiedzi na pytanie, na kogo zagłosują – a nie jest to na pewno elektorat pp.Kaczyńskiego i Komorowskiego. A teraz pójdą dobre spoty w TV, co powinno przełamać opory tych, co mówią, że JKM ma rację, ale nikt Go nie popiera, więc nie marnujmy głosu”.

    I jest ogromny elektorat, prawie dwa miliony głosów – dziadków moich zwolenników.
    Jak poprosić babcię i dziadka (każdy może mieć ich czworo - a są jeszcze wujeczni i stryjeczni!) do zagłosowania na mnie? Oto recepta.

    1. Dz v B wierzą zapewne telewizji, że jedyni Kandydaci to pp. K u. K, więc zapewne chcą poprzeć jednego z Nich.

    2. Dz v B wierzą też telewizji, że obydwaj na pewno awansują do II tury.

     

    3. Należy ustalić (to łatwe!) , na którego z Nich Dz v B chcą głosować. Nazwijmy go (K1). Drugiego nazwijmy (K2).

    4. Należy starannie wytłumaczyć, że skoro (K1) na pewno wejdzie do II tury, to glosowanie na niego nie ma sensu. To marnowanie głosu, który może być użyty w słusznej sprawie – a przynajmniej: do zrobienia przyjemności ukochanym wnusiom.

    5. Należy pokazać umieszczone w poprzednim wpisie obrazki ukazujące silne poparcie dla JKM – więc ich głos nie będzie zmarnowany; dzięki temu JKM pokona kandydata tej obrzydliwej Lewicy – a, być może, również (K2), który przecież z całą pewnością nie jest lubiany przez Dz v B – zwolennika (K1)! (Ten argument działa bezbłędnie na zwolenników p.BK!); trzeba zrobić (K2) psikusa!

    6. Można pokazać ten śliczny i patriotyczny spot:

    http://www.youtube.com/watch?v=dcKdUzWG33E

     

    który do TV się nie nadaje, bo zdecydowana większość Polaków nie wie, kim był ks.Skarga, a Stańczyka uważa za jakiegoś ponurego błazna (o ile wie, kim On był...); ale Dz v B – wiedzą!

     

    7. Po czym wymóc solenną obietnicę, że – z uwagi na w/w argumenty - zagłosują, jak trzeba.

    8. Jak najszybciej rozpowszechnić ten tekst wśród naszych zwolenników!! Na wszystkich naszych forach.

    9. W dniu wyborów zadzwonić, powiedzieć (zgodnie z prawdą - bo będzie po emisji tych spotów), że dobrze idzie i poparcie rośnie – i przypomnieć o obietnicy...

     

    Trochę zachodu – ale to bardzo obiecujące pole agitacji!! Wynik - tym bardziej, że frekwencja będzie niska - może być zadziwiający!!

  • 15-06-2010 23:54:00

    Otrzymałem ze Sztabu następujący nateriał:

    Zostało kilka dni do wyborów. To najlepszy czas aby dołożyć własną solidną, twoją cegiełkę do sukcesu. Janusz jest naszym wspólnym, najlepszym dostępnym kandydatem na którego oddany twój głos się liczy.
    Skoro popierasz Janusza Korwin Mikke znaczy to iż jesteś osobą odpowiedzialną, pewną swego, zaradną po prostu taką która wie czego chce. Wiem to bo Janusz jest kandydatem właśnie takich osób jak ty. Niestety gdy przychodzi maszyna demokracji jesteś wart dokładnie tyle co byle socjalista czy inny żebrak, masz tylko jeden głos.
    Jestem przekonany że zasługujesz na więcej.
    Są proste sposoby aby twój głos miał wartość kilku, ot wystarczy że przekonasz kilka najbliższych osób i już ich głosy są twoimi. Oczywiście oni mogą uważać inaczej, ale ty będziesz dobrze wiedzieć kto stoi za ich najlepszym wyborem.
    Przecież większość społeczeństwa jest bardzo chwiejna w przekonaniach politycznych, łatwo je zmienia. Ja już wiem że świat należy do tych którzy umieją go brać, chcesz świata swobód który promuje Janusz Korwin Mikke? Zawalcz o niego. Oto kilka sposobów.

    Masz komórkę a w niej telefony kilku dobrych znajomych? To masz całkiem przyzwoity punkt startowy. Zapoczątkuj łańcuszek SMS. Ty najlepiej znasz swoich znajomych a ja daje tobie przykładowy tekst dobry dla nich.
    „Cześć, popieram w tych wyborach jedynego metorycznego kandydata na prezydenta Janusza Korwin Mikke. Zajrzyj na korwin-mikke.info przekonaj się dlaczego. Daj szanse twoim znajomym przesyłając do nich tego smsa.”

    Masz gg? Więc jesteś w świecie nieskończonych możliwości.
    Twoi znajomi cenią twoje zdanie a ty możesz zapoczątkować łańcuszek na gg, tym razem nie musisz się ograniczać do kilku słów. Co powiesz na taki tekst?
    „Cześć, znasz mnie wiec wiesz że mam dla ciebie tylko to co najlepsze. Popieram w tych wyborach najlepszego kandydata na prezydenta Janusza Korwin Mikke. Zajrzyj na http://www.korwin-mikke.info przekonaj się dlaczego.
    Znajdziesz tam mnóstwo nagrań które zmienią twoje przekonania o tym człowieku, nie bez powodu jest w internetowych sondażach robionych na próbie 500 000 osób drugi tuż za Komorowskim a w tych trochę bardziej „oficjalnych” robionych na tysiącu czwarty. Sprawdź sam i prześlij tą informację dalej twoi znajomi też chcą wybrać to co najlepsze. Daj im szansę, teraz jest właściwa chwila”

    gg to także opisy. Wstaw prosty opis z linkiem, to daje świetne oddziaływanie. Wstawiłem sobie taki:
    „Przekonaj się dlaczego warto http://wipwiphura.ning.com/

    Można skutecznie a zarazem fajnie zadziałać na naszej klasie lub podobnym serwisie. Takie serwisy są świetne gdy dodajesz nowe zdjęcia. Wszyscy je śledzą.
    Zajmie ci to tylko minutę. Weź jeden z banerków np. stąd http://partiawip.pl/sztab/materialy/ nasi pełni pasji graficy zadbali byś miał wybór i wstaw jako nowe zdjęcie na twoim profilu. Każdy twój znajomy z ciekawości obejrzy i przeczyta opis. Ja wstawiłem taki.
    „Ten facet będzie moim prezydentem.
    Wiesz że w internetowych sondażach na 500 000 osób wyprzedza Kaczyńskiego?
    A w takich drobnych "oficjalnych" telewizyjnych jest czwarty?
    http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/sondaze-i-wyniki/sondaz-smgkrc-dla-tvn24-14vi,1,3245452,aktualnosc.html

    Mamy świetne metoryczne ulotki. Popatrz:
    http://up.programosy.pl/foto/ulotka2znapisem.png
    http://up.programosy.pl/foto/ulotkastrona2.png
    One naprawdę przekonują warto je rozesłać znajomym z mailowej listy mailingowej.

    Jeśli zaś masz stronę, materiały stąd są dla ciebie
    http://partiawip.pl/sztab/materialy/
    Który baner do niej pasuje najlepiej?

    Masz tak wiele prostych możliwości by twój głos znaczył więcej niż jeden. Nie musisz nawet wychodzić z domu. Zobacz jak dbam o twoja wygodę :)
    Reszta jest w twoich rękach.
    Masz szansę wpłynąć na wynik wyborów.

    Sztab Janusza Korwin-Mikkego
    Adam Król

  • 15-06-2010 18:26:00

    Spoty reklamowe i konwencja wyborcza

     

    Szanowni Państwo,

     

    Aby zakończyć mocnym uderzeniem kampanię wyborczą postanowiliśmy
    zarezerwować czas antenowy dla naszego kandydata. Spoty (30 sek) mają
    być transmitowane w TVP INFO w czwartek (przed programem Minęła
    Dwudziesta) i piątek (przed programem Forum) oraz w TVP1 w piątek ok.
    godz. 20:10. Aby wolnościowy przekaz kandydata dotarł do jak największej
    liczby osób liczymy na Państwa wsparcie.

    Prosimy kierować wpłaty na:

     

    Komitet Wyborczy Janusza Korwin-Mikkego

    Warszawa, ul.Podskarbińska 11A – konto:


    44 1090 1694 0000 0001 1401 3946


    Środki finansowe przekazywane komitetowi wyborczemu w wyborach Prezydenta
    RP mogą pochodzić jedynie z wpłat osób fizycznych, obywateli polskich,
    mających miejsce stałego zamieszkania na terenie okupowanym przez
    Rzeczpospolitą Polską oraz z funduszów wyborczych partii politycznych.


    Łączna suma wpłat od osoby fizycznej na rzecz jednego komitetu
    wyborczego nie może przekraczać 19.755 zł. Darowizny pieniężne na
    rzecz komitetu wyborczego niezależnie od wysokości mogą być wpłacane
    jedynie czekiem rozrachunkowym ,przelewem lub kartą płatniczą.
    Niedozwolone są wpłaty gotówkowe w kasie banku a także w formie
    przekazów pocztowych.

     

    Z góry dziękujemy za Państwa hojność!

     

    KONWENCJA WYBORCZA W WARSZAWIE

    Zapraszamy wszystkich sympatyków i wyborców na Konwencję Wyborczą
    Janusza Korwin-Mikkego, która odbędzie się 17.06(czwartek), o godz.
    18:00 na Placu Zamkowym w Warszawie. Liczmy na jak najwyższą frekwencję,
    by w końcówce kampanii pokazać, po raz kolejny, że idee
    konserwatywno-liberalne mają się dobrze oraz, że za Januszem
    Korwin-Mikkem stoi rzesza ludzi podzielających jego wolnościowe pomysły
    na zarządzanie Polską.

    W siedzibie partii na ul.Podskarbińskiej 11A są do odebrania plakaty
    promujące to wydarzenie. Do każdej puli plakatów będzie dołączany
    wykaz miejsc do legalnego umieszczania materiałów wyborczych, bardzo
    prosimy o wcześniejszy kontakt na adres
    [email protected]

     

    Sztab Wyborczy

  • 14-06-2010 23:58:00

    Rasa Panów czyli Menelherrenvolk

    Niewolnictwo w Rzymie wyglądało mniej-więcej tak: w swojej willi na Tusculanum siedział sobie Katon Starszy, sączył wino i pisał po łacinie „Historię Powszechną” - a pod Rzymem dziesięciu niewolników sadziło, zbierało i wytłaczało oliwki. Ze sprzedaży oliwy żyło tych dziesięciu niewolników wraz z rodzinami – oraz Katon z rodziną (na poziomie znacznie wyższym, niż ci niewolnicy).

    Nowoczesne niewolnictwo polega dokładnie na tym samym. No, z pewnymi odmianami. Przed dworcem kolejowym siedzi sobie Pijus, pije piwo, klnie kuchenną łaciną, i kawałkiem kredy pisze na murze dla potomności, co myśli o całym świecie. Natomiast dziesięciu niewolników siedzi po swoich warsztatach robiąc różne rzeczy – z czego żyją sobie i oni i Pijus.

    Bo zauważmy, że „niewolnik” - to człowiek, który pod przymusem musi utrzymywać swojego właściciela. Jeśli inżynier, robotnik, nauczyciel.... płavi pod przymusem podatki, które idą na zasiłek dla Pijusa Młodszego, to oni są jego niewolnikami.

    Sprawa jest oczywista.

    Między niewolnictwem ówczesnym, a obecnym jest kilka różnic. Katon Starszy pił wino – a Pijus Młodszy: piwo. To różnica najważniejsza. Katon mógł swojego niewolnika pochwalić dobrym słowem albo czym nagrodzić – Pijus swoich niewolników wyzyskuje bezlitośnie, a gdy któryś zarobi więcej, Pijus wali go w łeb podatkiem progresywnym. Wreszcie: niewolnik w Rzymie miał jednego właściciela – menelstwo w Polsce jest kolektywnym właścicielem niewolników.

    Najbardziej zdumiewające jest to, że na jednego właściciela niewolników przypada – tak, jak i wtedy – dziesięciu niewolników! Ci wszak – tak, jak i wtedy, nie buntują się, tylko pokornie płacą na tę pasożytniczą klasę!

    To wyjaśnia, dlaczego wtedy niewolnicy się nie buntowali: po prostu uważali, że „tak widać trzeba”. Taki jest ustrój – i tyle. Podobnie dziś pracowity człowiek zarabiający 2000 zł bez protestu płaci i te 200 na utrzymanie swojego Menelherra – bo widać: tak trzeba!

    Niewolnik w Rzymie myślał czasem: „Czy ten Katon nie mógłby sam pozbierać trochę oliwek?” I tak samo czasami dzisiejsi niewolnicy myślą tęsknie, że może by przestać płacić bezrobotnym te zasiłki: niech te pasożyty wezmą się za jakąś uczciwą pracę. Tak sobie czasem myślą, myślą – po czym wzruszają ramionami i płacą te dwie stówy na rozwydrzonego pasożyta.

    Zupełnie tak samo, jak niewolnicy w Rzymie.

    O jakości cywilizacji świadczy stan jej elity. Elita Rzymu, wyzyskująca niewolników, to jednak Katon, Pliniusz, Cycero... Nas wyzyskują menele spod budki z piwem.

    Oni nie są winni, że tacy są. To my jesteśmy winni, że tak długo tolerujemy bezczelny wyzysk ze strony nicponiów!

    Chyba najwyższa pora, bym zabawił się w Spartakusa – i poprowadził powstanie przeciwko menelherrom! Niech oni też popracują! Choćby przy truskawkach!

    To musi się udać!

    =====

    A teraz mam – ostatnią w tych wyborach – prośbę finansową.

    Otworzyła się mozliwość umieszczenia kilku spotów w TVP1 i TVP INFO – w dobrym czasie. Niestety – jest to bardzo kosztowne. Dlatego bardzo proszę by kto tylko może wpłacił jeszcze ile się da (i to jak najszybciej: we wtorek, najpóźniej we środę:– musimy wiedzieć, na co nas stać!) na:


    Komitet Wyborczy Janusza Korwin-Mikkego

    Warszawa, ul.Podskarbińska 11A – konto:

     

    44 1090 1694 0000 0001 1401 3946

     

    Środki finansowe przekazywane komitetowi wyborczemu w wyborach Prezydenta RP mogą pochodzić jedynie z wpłat osób fizycznych, obywateli polskich, mających miejsce stałego zamieszkania na terenie okupowanym przez Rzeczpospolitą Polską oraz z funduszów wyborczych partii politycznych.

     

    Łączna suma wpłat od osoby fizycznej na rzecz jednego komitetu wyborczego nie może przekraczać 19.755 zł. Darowizny pieniężne na rzecz komitetu wyborczego niezależnie od wysokości mogą być wpłacane jedynie czekiem rozrachunkowym ,przelewem lub kartą płatniczą. Niedozwolone są wpłaty gotówkowe w kasie banku a także w formie przekazów pocztowych.

     

  • 12-06-2010 23:05:00

    Jak się sonduje? Oraz: ostatnia faza kampanii

    Zawsze myślalem,, że osoby, które są pytane w sondażach telefonicznych, to twory wirtualne. Tym czase dziś zglosiła się autentyczna Pani, do ktorej zadzwoniono, by poznać jej opinię w kwestii prezydentury.

    Pytanie, jakie jej zadano, brzmiało:

    "Na ktorego z kandydatów w nadchodzących wyborach prezydenckich zaglosuje Pani? Na Bronislawa Komorowskiego? Na Jaroslawa Kaczyńskiego? Na Grzegorza Napieralskiego? Na Waldemara Pawlaka? Na Andrzeja Olechowskiego? Moze Pani ewentualnie wskazać innego kandydata?"

    To może wyjaśniać różnicę między sondażami telefonicznymi - a sondażami wśród internautów, dającymi mi 8% - 23%.

    Teraz apel Komitetu Wyborczego:

    Szanowni Państwo,

    kampania wkroczyła w ostatnią fazę, poparcie dla idei wolności rośnie,
    prognozy są coraz lepsze. Po raz pierwszy od lat pojawia się szansa żeby
    pokazać, że idee konserwatywno-liberalne są znane i popierane przez
    wielu Polaków. Zachęcamy Państwa do aktywnego włączenia się w
    kampanię wyborczą w ostatnich dniach.


    Kampanię Janusza Korwin-Mikkego tworzą głównie jego sympatycy, to nie
    jest wynajęty za pieniądze podatników sztab ludzi tak jak w przypadku
    kandydatów z pierwszych stron gazet. Biorą Państwo udział w
    autentycznej kampanii i już niedługo zobaczymy tego efekty.

    W poniedziałek nastąpią OSTATNIE wysyłki magnesów wyborczych oraz
    ulotek. Dlatego proszę do niedzieli zgłaszać zapotrzebowanie na adres:
    [email protected]

    Jeżeli mają Państwo inne pomysły na wsparcie JKMa w ostatnich dniach
    kampanii, to również prosimy o wiadomość, każdy pomysł może okazać
    się cenny.

    Biuro Prasowe Sztabu Wyborczego JKM

  • 11-06-2010 23:47:00

    Walka z fałszerstwami wyborczymi: sfotografuj kartkę wyborczą!

    We wszystkich poprzednich wyborach nagminne było fałszowanie ich wyników – na poziomie komisyj. Stwierdzaliśmy to wtedy, gdy mój wyborca oddawał głos – a potem okazywało się, że w danej komisji oddano na mnie zero głosów. Był to wynik nadgorliwości fałszerzy: gdyby jeden głos zostawili, to choćby oddano ich na mnie sto, fałszerstwa nie dałoby się stwierdzić: każdy myślałby, że to on był tym jedynym.

     

    Choć zdarzył się przypadek, że glosowała na mnie pięcioosobowa rodzina – i też w komisji było zero głosów.

    Takie fałszerstwa są dziecinnie łatwe: wystarczy na kartce z głosem oddanym na mnie dostawić drugi krzyżyk – i głos staje się nieważny.

    Sądy odmawiały stwierdzenia takiego fałszerstwa – gdyż „jeden świadek – to żaden świadek”, a dowodu przestępstwa nie było.

    By w tych wyborach temu zapowiedz proszę o głosowanie zgodnie z poniższą instrukcją:


    1. We właściwej kratce postawić krzyżyk – ale nie zupełnie prosty, lecz nieco fikuśny, rysowany krzywymi liniami. UWAGA: to MUSI jednak być krzyżyk, w przeciwnym razie głos będzie uznany za nieważny. Na karcie nie można też czynić żadnych dopisków (ten przepis jest właśnie po to, by trudno było stwierdzić fałszerstwo!!)

    2. Przy pomocy komórki lub fotoaparatu zrobić zdjęcie kartki wyborczej z tym krzyżykiem

    3. Wrzucić kartkę do urny

    4. Następnego dnia (na ogół nawet koło północy w niedzielę) na wywieszonej przed komisją cedułce można sprawdzić, czy został na mnie oddany choć jeden głos. Jeśli nie – mamy dowód fałszerstwa: będzie nim kartka z charakterystycznym, a uwiecznionym na zdjęciu, krzyżykiem... oraz drugim krzyżykiem, lub innym dopiskiem w zbiorze „Głosy nieważne”

      Tak czy owak w poniedziałek, punktualnie o godzinie 18.tej, trzeba przyjść pod drzwi lokalu komisji (wziąć papier i długopis!), gdzie wiszą cedułki z wynikami... i się policzyć. Jeśli przyjdzie więcej osób, niż jest głosów na mnie – to mamy fałszerza. I sporządzamy zawiadomienie o przestępstwie.

    5.  

    1. A jeśli fałszerstwa nie będzie widać, to można przy okazji zawiązać miejscowe Koło WiP, Koło Sympatyków WiP lub Koło UPR!! Nie wykluczone, że Partia urośnie w ten sposób do miliona członków!!!

      Mknę z Gdańska do Krakowa (planowo 13,5 godziny!!!!!)


    . Mknę z Gdańska do Krakowa (planowo 13,5 godziny!!!!!)

     

  • 11-06-2010 11:24:00

    Strona UPR (www.upr.pl) w rękach Witczakowców!

    Rozłamowcom z UPR pod egidą p.Bolesława Witczaka udalo się przejąć domenę www.upr.pl! Nowy adres i precyzyjne wyjaśnienie Prezesa UPR są tu:

    http://www.uniapolitykirealnej.pl/wiadomoci/137-zmiana-adresu-uprpl
  • 10-06-2010 19:13:00

    Chwilowo informacja; a także: coś jeszcze o Smoleńsku; i prośba.

    Zapis audycji w TVP2 jest już podobno tu:
    Jeszcze raz link, bo coś zły podałem
    http://www.goracytemat.tvp.pl
    - a jakby się komuś nie otwierało - to tu:

    http://www.youtube.com/watch?v=PbcRtrYPij4
    W TVP INFO mam się spotkać (z tym samym dziennikarzem!!) o 20.10
    Ten z kolei wywiad jest, mam nadzieję, tutaj:
    http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/minela-dwudziesta/wideo/10062010-2010/1833930
    Proces z TVP przegraliśmy...

    =====

    W nie do końca wyjaśnionej sprawie Katastrofy, mam jeszcze drobne pytania...

    Otóż p.mjr.Michał Fiszer, podobnie jak ja, podejrzewa, że do katastrofy mogło przyczynić się to, że dowódcą był śp.kpt.Arkadiusz Protasiuk, a nie śp.mjr.Robert Grzywna. I kiedy mjr.Grzywna powiedział „Odchodzimy” - Jemu, dowódcy, nie wypadało zastosować się do tej sugestii – bo to by znaczyło, że On, dowódca, podejmuje złe decyzje.

    Tym bardziej, że w kabinie był obecny śp.gen.Andrzej Błasik... W oczach przełożonego kpt.Protasiuk wyszedłby na niekompetentnego.

    Więc zacisnął zęby – i kontynuował zniżanie się.

    Moje pytanie brzmi:

    Kto i dlaczego zdecydował, że wbrew hierarchii dowódcą został niższy stopniem oficer?

    Przecież gdyby dowódcą był mjr.Grzywna, a kpt.Protasiuk istotniej więcej się nalatał Tu154M – to mjr.Grzywna niewątpliwie pozwoliłby lądować kpt.Protasiukowi. Ale wtedy słowo: „Odchodzimy!” ze strony bardziej doświadczonego pilota i dowódcy byłoby po prostu rozkazem - i kpt.Protasiuk dodałby gazu (pół sekundy), ściągnął wolant do siebie (drugie pół sekundy..) - i i samolot poderwałby się do góry jeszcze zanim kontrolerzy podali cokolwiek spóźnioną komendę: „sto-adin: gorizòn!

    I drugie pytanie: kto to nas (i po co?) zapewniał, że kpt.Protasiuk świetnie znał angielski i rosyjski? Sądząc z rozmów w kabinie nie bardzo wiedział nawet jak jest po rosyjsku „Do widzenia!”... Wcale nie jestem pewien, czy zrozumiał komendę: „sto-adin: gorizòn!” - a przynajmniej możliwe, że zrozumienie docierało do Jego umysłu ze znacznym opóźnieniem.

    Więc może by dowództwo sil powietrznych przyznało, jaki był prawdziwy stan wyszkolenia pilotów?

     =====

    Do wyborów 10 dni. Pora na jakiś efektowny finisz.

    Sygnałem do rozpoczęcia finiszu będzie spotkanie na Rynku w Krakowie w sobotę o 17.30. Serdecznie zapraszam.

    Na razie proszę jednak o mocną akcję w Sieci. Przede wszystkim o przekazywanie treści brzmiącej mniej-więcej tak:

    We środę na Uniwersytecie Warszawskim odbyła się debata ośmiu Kandydatów na Prezydenta. Następnego dnia praktycznie nikt o tym nie pisał ani nie wspominał.

    Zgadnijcie na podstawie tych danych, kto ją bezapelacyjnie wygrał?

    Można też dawać tu linki do ostatniego występu w TVP2 (obejrzało ją – podobno rekord – ponad milion telewidzów!) i TVP INFO.

    Bardzo proszę o ostrą i sprawną akcję. Unikać podawania mojego nazwiska w poprawnym brzmieniu. Pisać Kkorvvin-Mikkke albo jakoś inaczej...

    Na razie idę spać – bo o świtaniu do Trójmiasta...

    =====

    Aha: i komunikat od sympatyków z USA:

    Raz jeszcze proszę o wejście na  
    http://www.korwin-mikke.INFO
    i kliknięcie na "POPROS O GLOS NA JKM"
    A system poprowadzi tak, by zaprosić mailem znajomych do oddania na mnie głosu na.
    Jestem już czwarty w sondażach telewizji, drugi w internetowych. 
    Nie zmarnujmy tej szansy ! Internet to jedyna droga skutecznego przedstawiania mojej kandydatury innym. W imieniu Sprawy Wolności dziękuję !
    To sposób wypróbowany przez zwolenników p.Rona Paula z USA podczas kampanii prezydenckiej - i przez nich zrealizowany z ogromnym sukcesem.
  • 09-06-2010 23:43:00

    Nic z tego nie rozumiem

    Bardzo proszę o wyjaśnienie mi:

    1) jakie stacje TV transmitowały tę debatę na żywo? Na sali było z dziesięć kamer...

    2) Gdzie tę debatę można zobaczyć w sieci? Podane linki zawierają albo urywki wypowiedzi (przy czym kliknięcie w moją podobiznę uruchamia wypowiedź p.Andrzeja Leppera...) albo (link do audio) nie działają

    3) Skąd pochodzą te zmanipulowane relacje, o których Państwo piszecie?

    Oczywiście debata będzie za kilka dni w WOLNA.TV i na zaprzyjaźnionych stronach

    Przy okazji zawiadamiam, że odbiór był ponoć b. dobry. Widzieliście Państwo tylko główną salę, obsadzoną głównie przez klakierów PO (bardzo pilnowano, na przykład, by nie wszedł mój Sztab!) - ale były dwie inne, z telebimami, gdzie reakcje były jednoznaczne.

    Proszę Państwa: finiszujemy! Proszę zmobilizować jak najwięcej znajomych do głosowania w I turze. Argumentacje będę podsuwał.

    Jutro, tj. we czwartek o 18.25 jestem w TVP2 („Gorący temat” - jaki? Nie wiem...) a po 20.tej w TVP INFO

  • 08-06-2010 16:34:00

    JKM - chat na Newsweek

    p.Janusz Korwin-MIkke przeprasza wszystkich biorących udział na czacie na Newsweeku ale kompletnie nie mógł się odnaleźć w jego formule.

    Chętnych kontynuowania dyskusji zapraszamy dzisiaj ok 21 na czat na naszym portalu http://czat.korwin-mikke.pl/

    Pozdrawiam

    Admin korwin-mikke.pl

     

  • 07-06-2010 11:06:00

    Mam do Państwa prośbę: I jest już odzew...

    Na stronie Wirtualnej Polski
    http://www.wybory.wp.pl/kat,1026001,wid,12328473,wiadomosc.html?ticaid=1a4da
    ukazał się wywiad ze mną - opatrzony wyjątkowo chamskim komentarzem typu "mowa nienawiści". Gdyby mogli tam Państwo wyrazić swoje zdanie...

    P.Joanna Stanisławska napisala, że absolutnie nie było Jej zamiarem mnie flekować: " Przytoczyłam kwestie, które - wydawało mi się - mogą najbardziej zainteresować czytelników, a dzięki temu skłonić ich do przeczytania całego - b.długiego przecież - wywiadu"

    Hmmm... Wg. mnie było najzłośliwsze - nie tylko w tej kampanii przedstawienie moich poglądów. Po prostu: szczucie. W 1964 roku prasa ZMS potraktowala mnie łagodniej i kulturalniej...

    Jednak nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie... Proszę więc Państwa o opinie: może ja jestem z przemęczenia przewrażliwiony?

  • 06-06-2010 23:53:00

    Plan pobytu w Katowicach. I coś o krokodylach.

    Wyobraźcie sobie Państwo analizę przyczyn, dla których turyści nie chcą kąpać się w Nilu. Dokładna analiza składu wody (muł, nieczystości) kamienie, kaleczące stopy, na brzegu, niebezpieczne wiry we wodzie – wreszcie za gorący piasek utrudniający podejście oraz brak komunikacji zbiorowej. Wszystko bardzo starannie omówione – i przekonująco wyjaśniające, dlaczego w Nilu ci turyści nie pływają.

    Dokładnie takie wrażenie odniosłem czytając

    http://spindoktorzy.pl/2010/06/05/czy-korwin-mikke-dogoni-peleton/

    tekst p.Rafała Garpiela (który dla Państwa wygody poniżej cytuję) – oraz większość komentarzy:

     

    Wyborcy polscy są już przyzwyczajeni: przy okazji każdych wyborów prezydenckich mamy do wyboru kandydatów popularnych i niepopularnych, atrakcyjnych i nieatrakcyjnych, mądrych i głupich. W każdych wyborach powtarza się, pośród alternatyw, jedno nazwisko: Janusz Korwin-Mikke – kandydat zawodowy nie poddający się wyżej zaproponowanym klasyfikacjom.

     

    W ostatnim sondażu portalu TVN24 Korwin-Mikke zajmuje czwarte miejsce. W badaniu wzięło udział 555,679 internautów i zaraz za Bronisławem Komorowskim (44%), Jarosławem Kaczyńskim (29%) i Grzegorzem Napieralskim (9%) uplasował się Korwin-Mikke właśnie – z poparciem 8%.

    Nie inaczej w sondażu w „realu” przeprowadzonym przez MillwardBrown SMG/KRC dla TVN24; tu uzyskał znacznie mniej punktów procentowych poparcia, ale i tym razem zajął czwarte miejsce (po Komorowskim – 41%, Kaczyńskim – 31% i Napieralskim – 6% z wynikiem 3% poparcia).

    Moglibyśmy zadać w tym miejscu pytanie: co takiego sprawia, że w sytuacji skutecznie przez media podtrzymywanej polaryzacji sceny politycznej między PiS z Jarosławem Kaczyńskim i PO z Bronisławem Komorowskim (w duecie z Donaldem Tuskiem), w sytuacji niewielkiego ale wciąż konsekwentnego poparcia żelaznego elektoratu post-PZPR-owskiego dla dowolnego kandydata lewicy, tym razem dla pozbawionego charyzmy, bezbarwnego Napieralskiego, powtarzam: co w takiej sytuacji sprawia, że ktokolwiek wyraża poparcie dla kandydata-widmo, jakim jest Korwin-Mikke?

    Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, wypadałoby się zastanowić, dlaczego Korwin-Mikke jest kandydatem-widmo. Dlaczego jest gościem poważnych programów politycznych równie często jak Doda i Nergal? Dlaczego sondaże eksponowane w najważniejszych telewizyjnych serwisach informacyjnych zwykle nie zawierają nawet wzmianki o wyjątkowo wysokim, nie wyłącznie internetowym poparciu dla polityka bez zaplecza politycznego (bo chyba nie możemy nazwać zapleczem partii Wolność i Praworządność?). Dlaczego wreszcie niejednokrotnie wysokie poparcie dla Korwin-Mikkego nie przekłada się na oddawane na niego głosy?

    Problem Korwin-Mikkego tkwi w definiującej go wizerunkowej ambiwalencji:

    Jest kandydatem popularnym w tym sensie, że nie może narzekać na niewielką rozpoznawalność. Jest kandydatem niepopularnym, bo zgarnia w wyborach porównywalną liczbę głosów do kandydatów jednorazowych i nikomu nieznanych. Jest kandydatem atrakcyjnym bo mówi rzeczy kontrowersyjne, używając obrazowego języka, jest odważny i zarazem świadomy swojej wiedzy w związku z tematami, które porusza. Jest kandydatem nieatrakcyjnym bo jest uznawany za kandydata bez szans, bo dotąd nie głosowało na niego zbyt wielu wyborców. Jest też uważany za straconego kandydata, bo jego sztab jest prawie zawsze całkowicie anonimowy a partyjne zaplecze – analogicznie – funkcjonuje od zawsze jako partia Korwin-Mikkego, czyli partia nie znacząca nic bez swojego wodza. Korwin-Mikke to kandydat mądry, bo nie zdarzają mu się wpadki ujawniające jego niekompetencję w dziedzinach, których dotyczą jego wypowiedzi. Wie co mówi i nawet jeżeli słuchającym nie podoba się to, co mówi, nie mogą zarzucić mu powierzchowności i fasadowości (typowej dla większości polityków) jego wypowiedzi. Jest kandydatem głupim, bo nie potrafi spokojnie usiedzieć na krześle, gdy słyszy słowa, które uważa za bzdury, czym umacnia swój wizerunek politycznego obłąkańca. Całkiem nieźle prezentuje się na nagraniach rozpowszechnianych w sieci, robiąc jednocześnie beznadziejne wrażenie, gdy znajdzie się między innymi politykami. Forma nie dogania treści i jego wystąpienia przynoszą zwykle rezultaty odwrotne względem zamierzonych.

    Korwin-Mikkego nie ma w mediach głównego nurtu, bo jest (od ponad 20 lat) postacią kłopotliwą dla polityków głównego nurtu, choć z innych powodów niż, przykładowo, Andrzej Lepper. Już chyba tylko najbardziej naiwni odbiorcy mediów wierzą, że te odzwierciedlają (a nie kreują) obraz polityki, dlatego wieloletnia medialna marginalizacja Korwin-Mikkego połączona z jego neurotyczną autoprezentacją, to zestaw wystarczających uzasadnień jego politycznego niebytu.

    Skoro bowiem mamy do czynienia z politykiem, którego osobliwe zachowanie może być medialnie eksponowane jako polityczna błazenada niezrównoważonego, niezrealizowanego osobnika, trudno wówczas oczekiwać, że tak zaprezentowany wizerunek zapewni kandydatowi znaczne poparcie wyborcze.

    Dlaczego więc Korwin-Mikke jest wciąż widoczny i to całkiem dobrze widoczny w sondażach? Jedna z możliwych odpowiedzi to zmęczenie wyborców fasadowością komunikacji politycznej. Jest czytany, słuchany, jego słowa są szeroko (głównie internetowo) dyskutowane, nie zmienia to jednak faktu, że w Polsce AD 2010 to nie układ politycznych preferencji internautów decyduje o wyniku wyborów. Poza tym najpoważniejszym wyzwaniem dla Korwin-Mikkego jest przerzucenie mostów między postawami a zachowaniem wyborczym jego zwolenników. Jak dotąd widać w tym miejscu wielką czarną dziurę.

    Jak widać w tej analizie nie ma nic o krokodylach. O właścicielach „prywatnych” stacyj telewizyjnych, którzy nabrali do mnie szczególnej niechęci po zgłoszeniu Uchwały Lustracyjnej. O niechęci reżymowej TVP – nie tylko dlatego, że zagrażamy zarówno PiSowi jaki PO – ale po prostu dlatego, że chcę ja (podobnie jak reżymowe radio) sprywatyzować. I o służbach specjalnych, których przedstawiciel w 1992 roku otwarcie powiedział, że nie dadzą mi spokoju do końca życia.

    Już 7-V-2010 usiłowała to p.Garpielowi wytłumaczyć {Iwona M}:

    http://www.goldenline.pl/forum/1495416/dlaczego-korwin-mikke-jest-bez-szans/s/2

    pisząc:

    Pan Janusz Korwin Mikke (pomysłodawca lustracji) chciał odsunąć Czerwonych od władzy. Od tego momentu - wczesne lata 90-te "Nocna Zmiana" i "Lista Macierewicza" skutecznie został wyeliminowany z głównej sceny politycznej. Taki mechanizm. Ten los podzieliło już wielu polityków.

    W dobie Internetu jednak ludzie są w stanie sprawdzić informacje ze źródeł niezależnych i nie ulegać manipulacji mediów main-stream-owych. Niestety ciągle wygrywają ci, których w telewizji najwięcej. Stąd blokowanie Janusza Korwina Mikke w mediach, bo nóż-widelec stałby się popularny.

    Poglądy Janusza Korwina Mikke to nie ubarwianie rzeczywistości tym, którym się akurat nudzi, ale rozwiązanie na sypiący się (euro)socjalizm, na to wszystko, co dociera do nas z krajów stażem w UE nas przebijających. Idealny moment na zmianę ustroju i wprowadzenie zmian. I nie chodzi o zmianę czerwonych u koryta, ale o zlikwidowanie koryta (biurokracji) i o wolny rynek!

    Kulejący system emerytalny - PO chce zabrać innym - a wystarczyłyby fundusze z prywatyzacji - premier obiecał, że "da" 20% z tychże (a i tak zabierze pieniądze z OFE)

    Kulejąca służba zdrowia - premier obiecuje już podwyżki składek zdrowotnych - co więc w tym względzie zrobiłby np. Komorowski - dalby swoje błogosławieństwo, tak samo jak to zrobił z IPNem.

    Jak widać u góry: ta perswazja trochę pomogła – ale niewiele...

    A poza tym to bardzo ładna analiza...

     =====

    Plan pobytu:

    Zagłębie W poniedziałek jestem w Sosnowcu; cztery spotkania zamknięte.

    Wtorek:na Śląsku:

    10:00 – Powitanie na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach przy ul. Bankowej 11.
    10:20 – Wywiad dla Koła Naukowego Myśli Nieliniowej pod Instytutem Filozofii Uniwersytetu Śląskiego.
    11:00 – Wykład  w auli im. Popiołka na temat: „Libertarianizm wobec systemów niewolniczych
    13:00 – Przejście do Galerii Rondo Sztuki na rondzie im. gen. Jerzego Ziętka 1.
    14:00 – Konferencja Prasowa w tejże Galerii.
    16.30 - Chat na Blogosferze Newsweeka (szczególy logowanie wkrótce)
    18:00 – Otwarte spotkanie wyborcze z mieszkańcami również w tej Galerii.

     

     

  • 05-06-2010 23:54:00

    Czy kiedyś zostanie wyjaśniona sprawa mordu na ks.Jerzym?

    Napisałem o tym pod tytułem:

                    Śmierć bez lupy

    W niedzielę nastąpi beatyfikacja ks.Jerzego Popiełuszki. Ponoć młyny Boże mielą powoli - ale co powiedzieć o młynach bezpieki?

    Do dziś nie wiemy, kto stał za tym mordem. Na pewno nikt z władz: ks.Jerzy miał za kilka dni wyjechać do Rzymu i ostatnia rzecz, jaka byłaby potrzebna rządzącej juncie, to stworzenie Męczennika. Podobno (jak wynika z odnalezionej notatki śp.mjr.Wiesława Górnickiego, doradcy p.gen.Wojciecha Jaruzelskiego) p. Generał podejrzewał "beton" - ludzi gen.Mirosława Milewskiego, działającego w porozumieniu z kimś w Moskwie? A może tylko: liczącego na interwencję Moskwy?

    Dlaczego - choć już wtedy dochodziły mnie takie głosy - p. Generał nie zdołał (nie chciał?) tego wyjaśnić? Czy p.gen.Czesław Kiszczak już wtedy grał na dwa fronty?

    A co z p. Waldemarem Chrostowskim - ponoć TW "Desperat" - kierowcą Księdza, który w nocy (!) zatrzymał samochód, potem został posadzony przez esbeków na przednim (!!) siedzeniu i będąc w kajdankach przy 100 km/h spokojnie sobie wyskoczył?

    "Poznajcie prawdę - a prawda was wyzwoli"...

    Właśnie... :Ale czy kiedyś ją poznamy?

    PS. Zawiadomienie o tym, ze będę na żywo komentował tę część (idiotycznego zresztą...) programu "Babilon" , w której nie występuję, nie zostało na portalu zamieszczone (na blogu zostało, ale... u mnie nie ma śladu tego zapisu!).

    Dziwne. Przepraszam - ale to nie moja wina. Zresztą: nic Państwo nie stracili.


  • 04-06-2010 20:52:00

    Jak reżym walczy z Januszem Korwin-Mikkem, UPR-em, P-JKM i WiPem:

    Reżymowa TVP poświęciła NCzc.Bronisławowi Komorowskiemu & His Boys 17 godzin, WCzc.Grzegorzowi Napieralskiemu 7h40', WCzc.Jarosławowi Kaczyńskiemu & His Boys 5h 40', JE Waldemarowi Pawlakowi & His Boys 4h. Na ostatnim miejscu, daleko za pp.Kornelem Morawieckim i Bogusławem Ziętkiem, jest JKM: 27'.

    Dane o manipulacji z poprzednich wyborów ze strony:

    :: CIEMNA STRONA KSIĘŻYCA :(


    ( http://www.manipulacja.webpark.pl/negatyw.html )
    Na zielono zaznaczono fragmenty dodawane w późniejszym terminie, wraz z datą ich dodania.



    14.10.2005 ::: Wirtualna Polska
    Marek Grabski opisuje, kogo zamierzają w II turze poprzeć kandydaci, którzy przegrali I turę wyborów prezydenckich. Opisano stanowisko A.Leppera (jeszcze nie wie), M.Borowskiego (Tusk), H.Bochniarz i demokratów.pl (Tusk), PSL i J.Kalinowskiego (Kaczyński). Pominięto Janusza Korwin-Mikkego, który w I turze uzyskał wynik nieco wyższy od H.Bochniarz, a nieco niższy od J.Kalinowskiego.
    [Na kogo w II turze?]

    10.10.2005 ::: Tygodnik Powszechny
    Reportaż "Czwarta macocha: Wieczór wyborczy za kulisami" (TP 42/2005) poświęcono relacji ze sztabów wyborczych, które znalazły się za Donaldem Tuskiem. W kolejności zaprezentowano relacje ze sztabów: J.Kaczyńskiego, M.Borowskiego, S.Tymińskiego, H.Bochniarz i A.Leppera. Słowem nie wspomniano o J.Kalinowskim i J.Korwin-Mikkem, mających wyższe rezultaty od H.Bochniarz i S.Tymińskiego, co zresztą sugerowały sondaże zrealizowane tuż przed ciszą wyborczą. Nie wietrzymy tu złośliwości, odnotowujemy z kronikarskiego obowiązku.
    [Czwarta macocha]

    09.10.2005 ::: TVP2 - Panorama
    W Panoramie o godz. 22:00 p. Andrzej Turski poświęcił pierwszy kwadrans dwóm zwycięzcom I tury wyborów - pp. Tuskowi i Kaczyńskiemu. Następnie zaś zrelacjonowano wyniki pozostałych kandydatów, udzielając im również głosu i kolejno wyświetlając słupki z procentem uzyskanego przez nich poparcia. Poświęcono czas kolejno: A.Lepperowi -13,2% (36"), M.Borowskiemu -10,3% (27"), J.Kalinowskiemu -1,8% (54"), H.Bochniarz -1,5% (38") i S.Tymińskiemu -0,2% (37"). Na sam koniec poświęcono 13 sekund wszystkim pozostałym kandydatom, przedstawiając dla nich osobny wykres. To w tej grupie umieszczono Janusza Korwin-Mikke z wynikiem 1,7%.
    [Panorama 9.X., Zrzuty ekranu]

    09.10.2005 ::: gazeta.pl
    Portal gazeta.pl, prezentując przybliżone wyniki wyborów w oparciu o sondaż exit-poll, popełnił charakterystyczną pomyłkę. Janusz Korwin-Mikke z poparciem 1,7% znalazł się poniżej Henryki Bochniarz, która uzyskała w tym badaniu poparcie 1,5%.
    [1,5 > 1,7 ?]

    06.10.2005 ::: wirtualnemedia.pl
    Portal wirtualnemedia.pl przeprowadził sondę prezydencką. Na liście odpowiedzi zabrakło miejsca m.in. dla Janusza Korwin-Mikkego. Tegoż miejsca nie poskąpiono natomiast na wróżby wyborcze Joanny Godeckej, Elli Selleny, Wróżki Wielgoradesz i Wróżki Atis, którym z gwiazd, kart geomantycznych i szklanych kul wychodzi, że prezydentem ma zostać p. Tusk. Samospełniająca się przepowiednia?
    [Sonda (na pasku po lewej stronie)]

    03.10.2005 ::: Interia, mobile.net
    Po zakończeniu kampanii wyborczej do parlamentu tygodnik "ANGORA" wraz z portalem interia.pl i portalem użytkowników telefonów komórkowych mobile.net.pl ogłosiły SMS-owe prawybory prezydenckie. Prawybory te wygrał bezapelacyjnie Janusz Korwin-Mikke, zdobywając 47,7% głosów, przed Markiem Borowskim (18,2%) i Donaldem Tuskiem (15,8%). Wyniki te jako jedyna opublikowała ANGORA. W portalu Interia.pl, jak również mobile.net.pl nie tylko nie przedstawiono wyników, ale w ogóle zniknęła stamtąd wszelka wzmianka, że prawybory takie w ogóle miały miejsce. Być może tak, jak miało to miejsce w przypadku "prawyborów" SMS-owych w Radio TOK FM (zobacz), wyniki zostaną podane w poniedziałek po wyborach prezydenckich - a być może nie zostaną podane wcale. Pan Z.M. z Wrocławia, który pierwszy nas o tej sprawie poinformował, zauważył, że w chwili kiedy wysyłał SMS ze swoim głosem, w zabawie tej uczestniczyło już ponad 5,5 tysiąca osób.
    [forum ANGORY, ANGORA 41/2005, s.9, Interia 28.IX., Szukaj wyników na Interii, Szukaj na mobile.net.pl]

    30.09.2005 ::: Wirtualna Polska
    Wirtualna Polska przeprowadziła powyborczą sondę "Na kogo teraz oddałbyś głos?" Na liście odpowiedzi nie było PJKM. Nie było nawet kategorii "inne".
    [Wyniki sondażu]

    28.09.2005 ::: Wirtualna Polska/Polsat
    Na Wirtualnej Polsce jest chat poświęcony programowi Tomasza Lisa "Co z tą Polską?" Po wpisaniu słów "Korwin-Mikke" pojawia się następujące ostrzeżenie: Tylko bez przekleństw proszę, to porządna knajpa! Po odmienieniu Korwina przez przypadki dostałem drugie ostrzeżenie: Przestań! Chyba, że chcesz by zajął się Tobą ktoś z obsługi. Oczywiście teksty zawierające inkryminowaną frazę nie są widoczne dla innych uczestników chatu. Być może jest to przypadek związany z filtrowaniem wyrazów niecenzuralnych (i do nich podobnych), jednak jest to o tyle dziwne, że bez problemu przechodzą wyrazy takie jak "kórwin", "kórwina", czy "kórwinem" (a nawet - za przeproszeniem - "kórwa"), które jakby nie było brzmią nieco gorzej. Można też wpisać samo "korwin", ale nie można już dodać myślnika i napisać "korwin-". Dziwna sprawa.
    [Wejdź na czat, Zobacz zrzut ekranu]

    26.09.2005 ::: TVP
    W cyklu planowanych audycji "Prezydent dla Rzeczpospolitej" (12.IX.: w rzeczywistości chodziło także o program pt. "Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej") TVP z góry podzieliła kandydatów na poważnych i niepoważnych - i każdej grupie kazała dyskutować we własnym gronie. Uzasadniono to następująco: W każdym programie uczestniczyć będą bezpośredni konkurenci, czyli osoby cieszące się według sondaży podobnym poparciem społecznym. Tak jakby p. Lepper rywalizował o ten sam elektorat co p. Tusk, a p. Korwin-Mikke o ten sam, co nieżyjący już p. Podrzycki.
    Jakby tego wszystkiego było mało, godzinę emisji tej "debaty" (na TVP2) (12.IX.: chodzi o program pt. "Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej") ustalono tak, że w tym samym czasie na TVP1 trwał jeszcze (do 23:00) program "Prosto w oczy", w którym gościli liderzy dwóch zwycięskich ugrupowań: pp. Kaczyński i Tusk (przypomnijmy, że było to nazajutrz po wyborach).
    Na koniec dodajmy, że rozmowę pp. Kaczyńskiego i Tuska można w każdej chwili obejrzeć na stronie internetowej TVP, podczas gdy próżno by szukać zapisu "debaty" kandydatów skazanych przez TVP na porażkę. (6.X.: debata ta jest już dostępna (zobacz)).
    [zapowiedź debat w TVP, Tusk i Kaczyński]

    26.09.2005 ::: Radio TOK FM
    22 września Radio TOK FM, ogłosiło zabawę w sms-owe prawybory, których wyniki miały być ogłoszone w piątek 23 września po południu. Drugie miejsce w tej zabawie zdobyła PJKM z wynikiem 28%. Wyniki tego sondażu zostały podane na antenie Radia TOK FM w piątek ok. godz. 19:00, jednak na stronie internetowej zamieszczono je dopiero w poniedziałek po wyborach.
    12.IX.: Ponieważ strony, do których prowadzą poniższe odnośniki zostały przez portal gazeta.pl usunięte, na "Wystawie" zamieszczamy skany (zobacz).
    [Ogłoszenie, Wyniki]

    25.09.2005 ::: TVP1
    TVP nie mogła sobie odmówić i tej satysfakcji, aby na sam koniec wdeptać jeszcze PJKM w ziemię. W "Wieczorze wyborczym" (początek o 19:55), prezentując szacunkowe wyniki wyborów (w oparciu o badania typu exit-poll zrealizowane przez TNS OBOP i PBS), TVP przedstawiła rezultaty Ruchu Patriotycznego (0,9%), Polskiej Partii Pracy (0,8%) i ugrupowania Centrum (0,1%), podczas gdy PJKM (która w exit-poll uzyskała 1,59%) wrzucona została do kategorii "Inne". Jak poinformował nas przedstawiciel firmy realizującej badanie, dokonano tego na prośbę TVP, która "przypuszczalnie spodziewała się", że PJKM uzyska gorsze wyniki od RP, PPP i Centrum. Spodziewała się, choć w sondażu OBOP przedstawionym w "Wiadomościach" 23 września, na 4 godziny przed ciszą wyborczą, PJKM (1,1%) wyprzedzała zarówno PPP (1%), Ruch Patriotyczny (0,2%), jak i partię Centrum (poniżej 0,2%)...
    16.X.: Dopiero w czwartej godzinie programu, ok. godz. 23, po kolejnej prezentacji słupków z przybliżonymi wynikami wyborów (niewiele różniącymi się od tych z godz. 20:00) Kamil Durczok, jakby nigdy nic dodał: "Jeszcze drobne uzupełnienie tego, o czym mówił Michał, tego wyniku wyborczego, mmm... Michał mówił, że 2,7% wyborców głosowało na inne partie, ale jeśli spojrzymy na rozkład tych głosów, to okazuje się, że Platforma Janusza Korwin-Mikkego z tych 2,7% dostała, eee... no, zdecydowaną większość, bo 1,6 - a na raz, dwa trzy, cztery, pięć, sześć pozostałych ugrupowań przypada reszta głosów. (głębszy oddech) Dorota Gawryluk i jej goście..." Obowiązkowi obiektywizmu dziennikarskiego uczyniono zadość.
    [Przybliżone wyniki w TVP; "Wieczór wyborczy" w TVP; Wyniki late-poll]

    23.09.2005 ::: TVP1
    23 września odbyła się ostatnia debata z cyklu "Wybory Polaków". Zaproszonych do niej było dziewięciu polityków, w tym Janusz Korwin-Mikke. A oto zapowiedź na stronie TVP: W debacie udział wezmą przedstawiciele największych ugrupowań politycznych w Polsce: Wojciech Olejniczak SLD, Marek Borowski SDPL, Andrzej Lepper Samoobrona, Waldemar Pawlak PSL, Jan Rokita PO, Jarosław Kaczyński PiS, Władysław Frasyniuk PD, Roman Giertych LPR. Dyskutować będą o naprawie państwa. Nietrudna zagadka: kogo brakuje wśród wymienionych?
    Tego samego dnia w TVP3 emitowany był na żywo program "Młodzież kontra..." - był to jedyny poważny program przedwyborczy w telewizji publicznej, do którego przedstawiciele PJKM zostali zaproszeni bez kłopotów i na równych prawach jako jeden z 12 komitetów zarejestrowanych w całej Polsce. Wielką zaletą tego sprawnie prowadzonego programu jest to, że zaproszona partia ma do dyspozycji prawie 40 minut, w czasie których odpowiada na pytania młodzieżówek partyjnych i internautów, mając możliwość wszechstronnego zaprezentowania swojego stanowiska. Wydawało się, że PJKM choć w tym wypadku sprzyja szczęście, bowiem wylosowała ostatni możliwy termin uczestnictwa w programie (23.IX.) - a więc tuż przed ogłoszeniem ciszy wyborczej. Dodajmy, że przez cały okres przedwyborczy, zgodnie z ogłoszonym uprzednio przez TVP harmonogramem, "Młodzież kontra..." emitowana była w paśmie regionalnym w godz. 20:50-21:27, natomiast debaty z cyklu "Wybory Polaków" transmitowane były na Jedynce w godz. 22:00-22:50 - tak, aby osoby zainteresowane mogły obejrzeć obydwa programy. Co w tej sytuacji robi TVP? Otóż ustami Krzysztofa Ziemca w głównym wydaniu "Wiadomości", jakby nigdy nic ogłasza, że "ostatnie godziny kampanii będą emocjonujące także i w telewizji. Dziś o 20:15 debata w Jedynce o naprawie Rzeczypospolitej, kończąca nasz cykl debat". O 21:20, po zakończeniu tej kulminacyjnej debaty, zainteresowani będą mogli przełączyć kanał na TVP3, żeby zobaczyć ostatnie 7 minut programu "Młodzież kontra PJKM"...
    [ostatnia debata; debaty o 22:00; "Młodzież kontra..." o 20:50]
    ["Wiadomości" z 23.IX.; "Młodzież kontra PJKM" plik mp3]

    22.09.2005 ::: Gazeta Wyborcza
    W tekście "Wybory: programy mało internetowe" tradycyjnie ograniczono się do "ośmiu największych partii", pomijając PJKM - mimo, że w przeprowadzonym przez GW 2 tygodnie wcześniej sondażu strona pjkm.pl została uznana za najlepszą przez 76% internautów.
    [Programy na stronach www, ranking stron]

    19.09.2005 ::: Rzeczpospolita
    P. Zbigniew Galar postanowił sprawdzić, dlaczego w wynikach sondaży publikowanych przez "Rzeczpospolitą" nie występuje PJKM ani p. Korwin-Mikke. Jak uprzejmie odpowiedział Mu przedstawiciel firmy badawczej GfK Polonia: Pan Janusz Korwin-Mikke nie znajduje się na liście badanych kandydatów otrzymanej przez nasz instytut z dziennika "Rzeczpospolita". Redakcja "Rzeczpospolitej jest zleceniodawcą tego badania, jedynym właścicielem danych i jedynym podmiotem mogącym wprowadzać zmiany w kwestionariuszu ankiety.
    [Cały tekst p. Galara]

    18.09.2005 ::: TVP1
    W tym dniu odbyły się prawybory we Wrześni, w których PJKM uzyskała 6,29%. Urny prawyborcze zamknięto o 20:00, więc w czasie głównego wydania "Wiadomości" nie było jeszcze ostatecznych wyników. Charakterystyczne jednak, że p. Durczok nie wspomniał ani słowem o samym fakcie odbywających się prawyborów; zamiast tego - tradycyjnie już - rozpoczął główne wydanie "Wiadomości" znajomym tekstem: Na tydzień przed wyborami do sejmu "Wiadomości" prezentują najnowszy sondaż parlamentarny i prezydencki. Jak można się było spodziewać, ostatnią z wymienionych partii byli demokraci.pl z poparciem 3,1%. Nie trzeba przy tym dodawać, że następnego dnia prawybory we Wrześni były już na tyle starym "newsem", że nie podano nawet ich wyników.
    [Wiadomości z 18.IX., Wiadomości z 19.IX.]

    14.09.2005 ::: Metro
    Metro w ośmiu odcinkach porównuje programy wyborcze partii. Osiem odcinków dla ośmiu partii. Partia dziewiąta, czyli PJKM - jak zwykle na aucie.
    ["Metro" porównuje programy]

    11.09.2005 ::: TVP2
    Program "W imieniu obywatela" TVP reklamowała jako realizowane na żywo polityczne show. W każdym programie dyskutować ze sobą mieli przedstawiciele dwóch partii. PJKM wykluczono z udziału.
    [W imieniu obywatela]

    11.09.2005 ::: TVP1
    W tym dniu miały miejsce prawybory w Bochni, w których PJKM uzyskał 8,43% głosów. Jak wyglądało tego dnia główne wydanie wiadomości? P. Kamil Durczok zaczął tak: "...już za chwilę specjalny sondaż przedwyborczy przeprowadzony przez TNS OBOP (...) na specjalne zlecenie Wiadomości". W sondażu tym wyjątkowo podano wynik PJKM, który wyniósł ni mniej ni więcej tylko 0,3%. Następnie przedstawiono wyciskający łzy materiał z rocznicy ataku na World Trade Center i ze spustoszonego huraganem Nowego Orleanu. Po 10 minutach wyemitowano nie zapowiedziany na wstępie programu materiał z Bochni, który zajął dokładnie 2 minuty i 45 sekund. W tym czasie zdążyli się wypowiedzieć przedstawiciele PO i PiS (którzy nie brali w prawyborach udziału), a także LPR i PD, jak również starosta Bochni z ramienia PSL i politolog Radosław Markowski. Jak łatwo się domyślić, ani słowem nie wspomniano o PJKM; zabrakło też czasu na podanie ostatecznych wyników prawyborów.
    [Wiadomości z 11.IX.]

    10.09.2005 ::: Polska Agencja Prasowa
    PAP informuje o mityngu wyborczym w Bochni: Swoje programy i kandydatów zaprezentowało siedem partii (LPR, SLD, SdPl, PSL, Samoobrona i Partia Demokratyczna-demokraci.pl). Mowa o siedmiu, a wymienionych sześć. Kogo brakuje?
    Za PAP tę okrojoną informację podają inne media.
    [Mityng wyborczy w Bochni]

    08.09.2005 ::: TVP1
    TVP postanowiła dopuścić Janusza Korwin-Mikke do głosu. Reporterka "Wiadomości" umówiła się z nim na spotkanie, bodaj w centrum Warszawy. Obawiając się, że jego wypowiedź zostanie zmanipulowana, JKM zapytał na wstępie, ile z tego, co powie, zostanie "puszczone" w telewizji. Usłyszawszy, że ok. 15 sekund, swoją odpowiedź na pytanie streścił mniej więcej w 12-13 sekundach. Na to reporterka TVP zaczęła go nachalnie nagabywać, aby powiedział "coś jeszcze". Nie reagując w ogóle na słowa JKM, że powiedział już wszystko (co zmieści się w przewidzianym czasie), blokowała mu drogę, aby nie mógł odejść sprzed kamery. W końcu na kolejne pytanie "dlaczego nie chce już nic więcej powiedzieć", JKM odparł mniej więcej: "bo jesteście chamami i (jak powiem więcej), to wszystko zmanipulujecie". A oto, co zaprezentowano tego dnia widzom w głównym wydaniu "Wiadomości":
    W połowie dziennika prowadzący Krzysztof Ziemiec zaserwował taką oto historię: Małe jest piękne, ale małe, niskie poparcie w polityce już tak nie cieszy. Nie cieszy szczególnie tych partii i kandydatów, którzy według ostatnich sondaży, na krótko przed wyborami, mogą się w sejmie nie znaleźć. Ugrupowania, które grają na razie w trzeciej lidze, nie poddają się i wierzą, że wszystko jeszcze można zmienić. [Tu od materiału nt. PSL i wypowiedzi Waldemara Pawlaka zaczyna się reportaż, połączony z wynikami sondażu prezentującego partie "na granicy upragnionych 5%", a mianowicie PSL (3-6%), SdPl(2-4%) i PD(1-4%). Sondaż i wypowiedź p. Henryki Bochniarz poprzedzone są przy tym życzliwym komentarzem prof. Jolanty Supińskiej:] Małe partie, które już nie muszą zabiegać o 51% wyborców, już nie to im w głowie, tylko zabiegają o 5% wyborców, mogą być bardziej sobą, mogą objawiać jakąś tożsamość. [Dalej, po p. Bochniarz, kilkusekundowych wypowiedzi udzielają Antoni Macierewicz z Ruchu Patriotycznego i Sylwia Pusz z SdPl, po czym następuje końcówka, której nie powstydziłby się sam Goebbels:] Politycy walczą nie tylko między sobą. Niektórzy winą za całe zło obarczają media - bo nie są pokazywani, bo ich zdaniem manipuluje się badaniami. [W tym momencie pojawia się obraz Janusza Korwin-Mikkego mówiącego coś spokojnie do kamery - ale jego głos jest zupełnie stłumiony, słyszymy tylko komentarz:] Janusz Korwin-Mikke umówił się z nami na wypowiedź w sprawie ostatnich sondaży. Zamiast merytorycznej odpowiedzi na pytanie, był raczej atak. [Teraz komentarz milknie, a zgłośnione zostaje to, co mówi JKM po zakończeniu swojej pierwotnej merytorycznej odpowiedzi; mówi kilka razy "to wszystko", "do widzenia", "dziękuję" i [to ostatnie dość niewyraźnie] "miało być 10-15 sekund", ale ponieważ pracownicy TVP blokują mu drogę, w końcu na kolejne pytanie "ale dlaczego?" rzuca "bo jesteście chamami i..." Te ostatnie słowa zostają odpowiednio zgłośnione, natomiast dalszy ciąg o manipulacjach TVP ginie już w końcówce komentarza:] Ostateczna ocena kandydatów i tak należy do wyborców. Joanna Wajda, "Wiadomości".
    Każdy uczciwy człowiek musi przyznać, że to co zrobiła redakcja "Wiadomości", było skrajnym przypadkiem perfidii, stronniczości i fałszu. Jak się okazuje każdy, ale nie sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, który w trybie wyborczym rozpatrywał skargę JKM na opisaną powyżej manipulację. Jak z dumą donosi na swojej stronie TVP: Sąd oddalił wszystkie roszczenia, uznając za nieuzasadnione twierdzenie wnioskodawcy, że w wyemitowanym materiale podane zostały informacje nieprawdziwe. Sąd uznał także, iż „Wiadomości” są programem informacyjnym nie emitującym agitacyjnych treści wyborczych. Podpisano: Jarosław J. Szczepański, Rzecznik Telewizji Polskiej S.A.
    [Wiadomości z 8.IX., orzeczenie sądu]

    07.09.2005 ::: TVP
    Telewizja Polska postanowiła nie dopuścić PJKM do debat publicznych. Miejsce w nich zarezerwowano dla partii, które: 1) zostały zarejestrowane w co najmniej 40 okręgach; 2) brały udział w programie "Forum" - jak doprecyzowano, chodziło tu o partie obecne w parlamencie oraz będące spadkobiercami takich partii; 3) miały w bieżących sondażach co najmniej 1% poparcia. Wszystkie te warunki (z wyjątkiem absurdalnego punktu o udziale w programie "Forum") spełniała PJKM: 1) zarejestrowano ją w 40 okręgach; 2) miała swoich posłów w sejmie I kadencji; 3) w sondażach, w których brane były pod uwagę PJKM i/lub UPR, zdobywały one łącznie 1-2% poparcia. Mimo to TVP postanowiła wykluczyć PJKM z debat publicznych. Na marginesie dodajmy, że w 2000 r. Państwowa Komisja Wyborcza, jak również Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zabroniły TVP zapraszać do programów wyborczych w oparciu o wyniki bieżących sondaży...
    Doprawdy wzruszająco brzmi ostatnie zdanie tego komunikatu: TVP S.A. jest nadawcą publicznym i zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem samodzielnie kształtuje swój program posługując się zasadami obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej. No comments.
    [debaty w TVP; sierpniowe sondaże; decyzja PKW i KRRiTV z 2000 r.]

    05.09.2005 ::: TVP
    Zrealizowano pierwsze interaktywne wydanie programu publicystycznego "Forum", poświęcone w całości zagadnieniom związanym z Internetem i rosnącą rolą nowych mediów w społeczeństwie. Przedstawiciel PJKM - ugrupowania, które akurat wśród internautów uzyskuje zawsze bardzo dobre wyniki - nie został zaproszony.
    [Forum]

    Cały okres wyborczy ::: Gazeta Wyborcza
    W serwisie "Wybory 2005" na portalu Gazety Wyborczej przez całą kampanię prezentowane były jedynie wyniki sondażowe 8 wybranych partyj - Platforma Janusza Korwin-Mikke nie była w nich uwzględniona. Dla zainteresowanych przygotowano też na bocznym pasku stale dostępną listę ugrupowań, która umożliwiała zapoznanie się z licznymi materiałami na ich temat. Także na tej liście nie wymieniono PJKM. W obu przypadkach nie zapomniano o cieszących się zbliżonym poparciem demokratach.pl.
    [Zakładka Wybory parlamentarne nad wykresami poparcia]

    lipiec, sierpień 2005 ::: TVP
    Według danych TVP za lipiec Unii Polityki Realnej i Platformie Janusza Korwin-Mikkego poświęcono 0 (słownie: zero) minut w programach ogólnopolskich TVP S.A. Dla porównania podajemy czas, jaki poświęcono ugrupowaniom, które ostatecznie w wyborach uzyskały nieznacznie lepszy bądź gorszy wynik: SdPl-UP-Zieloni 2004 (2:29'44"), Partia Demokratyczna (23'57"), Ruch Patriotyczny (6'03"), Polska Partia Pracy (30"). W sierpniu co prawda dalej nie wspominano ani słowem o PJKM, ale za to poświęcono całe 50 sekund UPR. A co słychać u innych małych partii? SdPl (46'47"), PD (33'09"), RP (14'36"), nie poszczęściło się natomiast PPP (jedyne 2").
    [zestawienie za lipiec, zestawienie za sierpień]

    01.08.2005 ::: Rzeczpospolita
    Dziennik "Rzeczpospolita" przygotował specjalną stronę poświęconą prezentacji partii startujących w wyborach. Pod pozycją Czytaj w 'Rzeczpospolitej' znajdowały się odnośniki do materiałów nt. poszczególnych partii, opublikowanych w "Rz" w okresie od marca do września 2005. Oto ranking ilości informacji z dn. 30.IX.:
    Sojusz Lewicy Demokratycznej (30), Platforma Obywatelska (20), Samoobrona (17), Prawo i Sprawiedliwość (16), Liga Polskich Rodzin (9), Partia Demokratyczna (8), Socjaldemokracja Polska (6), Ruch Patriotyczny (5), Polskie Stronnictwo Ludowe, Partia Centrum (po 1), wszystkie inne partie, w tym Platforma Janusza Korwin-Mikke (zero). W powyższym zestawieniu zaznaczono wyniki partii, które ostatecznie dostały zbliżone poparcie w wyborach: SdPl (3,89%), PD (2,45%) i PJKM (1,57%).
    [Partie w "Rzeczpospolitej"]

  • 03-06-2010 23:47:00

    Czy w sprawie katastrofy nad Smoleńskiem wszystko jasne?

    Wpis jak zwykle opóźniony, ale prosimy wszystkich wpłacających na portal <korwin-mikke.pl>, żeby nie pisali w tytule wpłaty, że to pieniądze na kampanię wyborczą, bo to jest łamanie prawa! Tym, którzy  tak wpłacili pieniążki zwrócimy!

     

    Czy w sprawie katastrofy nad Smoleńskiem wszystko jasne?


    MSWiA opublikowało (opatrzony nadrukiem: „Nie do rozpowszechniania”...) stenogram ostatnich minut lotu Tu-154M:

     

    http://d.polskatimes.pl/k/r/14/c6/be/4c0505427124d_z.pdf

    od godziny 10 02' 48,6” do 10h 41' 5,4”. Moim zdaniem w niczym nie wyjaśnia to tego, co do tej pory było niewyjaśnione – a nawet czuję, jakbym rozumiał mniej.

    Mianowicie w stenogramie wyraźnie widnieje zapis, że inżynier pokładowy podawał wysokość według ciśnienia. Odpada więc „oczywista” hipoteza, że główną przyczyną było podanie wysokości mierzonej od dna wąwozu przed lotniskiem. Załoga schodziła stopniowo z bezpiecznych 100 m na wysokość 20 metrów, choć system TAWS na 28 sekund przed katastrofą sygnalizował zagrożenie, a na 18' przed katastrofą wydawał wręcz zalecenia „W górę, w górę!”. Na 9' przed katastrofą polecenie wyrównania lotu wydała wieża kontrolna – a załoga spokojnie schodziła z 50 m na 20 m bez jakichkolwiek dźwiękowych oznak zaniepokojenia!!!

    Być może tajemnica kryje się w tym, że na 11' przed katastrofą II pilot, śp.major Robert Grzywna powiedział: „Odchodzimy!” - a I pilot, śp.Arkadiusz Protasiuk, będący tylko kapitanem, uznał to za naruszenie jego prerogatyw? Nie honor Mu było posłuchać: ciężko jest być przełożony,m kogoś starszego rangą. Chciał pokazać, że jednak da rade wylądować w tym podejściu.

    Przy okazji: wszystkie „przecieki”, jakie zdobyli dziennikarze, okazały się być wyssane z palca. W trakcie schodzenia nie było żadnych „bezładnych krzyków w kabinie” - załoga najwyraźniej była porażona sytuacją. W chwili gdy samolot zaczął wyciągniętym podwoziem zahaczać o czubki drzew mjr.Grzywna powiedział tylko „K***a mać!”, a gdy po zderzeniu z drzewem odpadła część skrzydła ktoś krzyknął: „K***waaaaaaaa!”. Samolot w tym momencie obrócił się do góry kołami i wyrżnął w ziemię.

    Może coś wyjaśni przesłuchanie taśm w Polsce. Należy je upowszechnić w Sieci, ale nie sądzę, by dało to wiele. Jakość dźwięku po przejściu przez Sieć się nie polepszy... Natomiast wstrzymywanie publikacji na ok. dwóch tygodni „by wyczyścić szumy” znów wzmoże podejrzenia, że prowadzone są jakieś manipulacje. Dlaczego nie upublicznić zapisu „jak jest” - a potem zapisu po oczyszczeniu?

    Na zakończenie: Napisałem parę lat temu artykulik o laicyzacji społeczeństwa – i o tym, że chyba nawet p.Joanna Senyszynowa,wojująca ateistka, nie jest zadowolona z tego, że kierowcy w chwili zagrożenia niewołają: „O Matko Boska!” tylko „K***a mać!”. Otóż nieprawdą okazały się słowa rosyjskiego prokuratora, który dwa tygodnie temu „zdradził tajemnicę” (za nile?), że piloci w ostatnich chwilach przed śmiercią krzyczeli; „Jezu, Jezu!!”...

    ...chyba, że on mówił prawdę, a stenogram jest sfałszowany!

     

     

     

  • 02-06-2010 23:45:00

    Wpis będzie opóźniony (OK, juz jest)

    , ale mamy dla Państwa niespodziankę! Jutro tj. 3 czerwca o godz. 21.00 - 21.30 zainaugurujemy, na razie tylko próbnie - czat na portalu! Wchodzimy na <chat.korwin-mikke.pl>. Użytkownicy mogą się logować tym samym loginem/hasłem co do portalu. Chat będzie moderowany. Na razie wejście w charakterze gościa niemożliwe!

    Zapraszam!

    Adminka Sr.

    Ja już jestem - i z zaanonsowanym opóźnieniem zamieszczam kilka uwag o Iranie:

    Iran, Izrael i USA

    Wzmagają się ostrzeżenia przed irańskim zbrojeniem nuklearnym; może to oznaczać, że gdzieś zapadła decyzja uderzenia na Iran - co może skończyć się nawet III wojną światową.

    Tymczasem nie ma żadnego powodu, by Iran nie posiadał broni nuklearnej, którą ma jego sąsiad, Pakistan - z którym w każdej chwili może wybuchnąć konflikt, np. o graniczny Beludżystan. Rakiety perskie nie mogą dosięgnąć Waszyngtonu - a mogą dosięgnąć Moskwy, Delhi i Pekinu; dziwne, że to nie Chiny, Indie i Rosja, lecz USA "czują się zaniepokojone".

    Jeśli zaś USA czują się odpowiedzialne za bezpieczeństwo Izraela, to warto przypomnieć, że z tych dwóch państw to Izrael, a nie Iran, już posiada broń jądrową - a jednak nikt nie rozważa zbombardowania reaktorów w Dimonie. Jeśli USA chcą dbać o Izrael, to powinny po prostu zaopatrzyć Izrael w najnowsze, sprawne anty-rakiety - i umieścić stacje wykrywające start perskich rakiet na kontrolowanych przez siebie wyżynach Afganistanu.

  • 01-06-2010 23:50:00

    JKM w Rzeszowie - i pisze

    Przepraszam: stało się coś dziwnego.

    Wczoraj umiesciłem tu wpis, - i na pewno umieściłem, bo w całości skopiowalem go potem i umieściłem na blogu na ONET.pl. Po czym koło północka stwierdzilem, że go nie ma.

    Zamiast niego figurowało zdanie, ktore przedtem zostało zamienione na ten wpis.

    Muszę być przemęczony...

    W takim razie dziś skopiuję ten tekst z blogu i umieszcze tutaj... nawet dobrze, bo to dziś ma być Dzień Wielkiej Wplaty na Fundusz Wyborczy:

                                         Moi Drodzy!

    Kampania idzie tak, jak idzie - ale teraz wkraczamy w decydującą fazę, a w szkatule zaczynamy widzieć dno. Bardzo proszę o możliwie hojne wpłaty na konto:  Komitetu Wyborczego JKM w BZ WBK:

    44 1090 1694 0000 0001 1401 3946

    i jeszcze jedna BARDZO WAŻNA SPRAWA:

    Bardzo proszę wejść na stronę

    http://www.korwin-mikke.INFO

    następnie kliknąć na zakładkę u góry:

    "POPROS O GLOS NA JKM"

    zarejestrować się - i wysłać to do 12 znajomych - niektórzy potrafią do 200!!!) - z prośbą, by uczynili to samo!

    Proszę im też co jakiś czas przypominać, by to uczynili!

    To sposób wypróbowany przez zwolenników p.Rona Paula z USA - i przez nich zrealizowany.

    =====

    Co do wyborów: tych z Państwa, którezy zauwazyli, że marx-media podając wyniki sondażu TVN24 podają tylko trzech pierwszych Kandydatów trafnie wydedukowali, że jestem na czwartym miejscu.

    Przy okazji wyjaśniam: podejrzewam, że jutro w Łodzi p.Andrzeja Olechowskiego nie będzie. A cała ta debata (o 13.20 na Wydziale Socjologiczno-Humanistycznym UŁ)  ma dotyczyc wyłącznie problemu: „ Siła kapitału intelektualnego tkwi w oficjalnym systemie oświaty czy indywidualnej inwestycji w wiedzę?”. Poza mną i p.Olechowskim ma w niej wziąć udzial WCzc.Bartosz Arłukowicz i p.Kwiatkowski.

    Zupelnie, jakbym nie miał o czym dyskutować w kampanii wyborczej...

    PS. W Rzeszowie całe dzień padało, a teraz od dwóch godzin ulewa. Nie wiem, czy nie będzie powtórki z powodzi.