Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63012 komentujących
15402 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

    02-08-2015 04:40:00

    Jeszcze o Powstaniu

    Motto:

    „Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii, że naród gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący - powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. (...) Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych”

    Winston L.S.Churchill - o Polakach

    Jak pisałem przed rokiem, zjawisko „racjonalizacji” jest doskonale znane i opisane. Gdy człowiek zrobi głupotę stara się przekonać siebie i innych, że to nie była głupota, tylko działanie racjonalne; ba: konieczne!

    Ponieważ wywołanie Powstania było mega-głupotą, pęd do racjonalizacji tej decyzji też jest potężny.

    Wybrałem przykład pierwszy z góry komentarzy – ale bardzo charakterystyczny. Każde jego zdanie jest błędem!

    P.Maciej Cholewiński: (1) Wielu wiarygodnych historyków twierdzi, że Stalin zdecydowałby o włączeniu Polski do ZSRR, gdyby nie zobaczył jak Polacy są w stanie walczyć o niepodległość przy okazji powstania. (2) Kretynizmem jest co roku podważanie sensu powstania. (3) Nie mamy prawa oceniać tej decyzji siedząc sobie w wygodnych fotelach przed laptopikiem. (4) Wtedy każda walka miała sens.

    Odpowiadam:

    Ad 1) Stalin nie był romantykiem, lecz wyrachowanym politykiem pytającym: „A ile dywizji ma rzymski papież?”. Po upadku powstania, do którego nawoływał, odnotował niewątpliwie: „Polacy mają o 20.000 mniej ludzi zdolnych walczyć – i nadłamanego ducha bojowego”. Byłby to powód, by Polskę właśnie zająć! Jednak z uwagi na opór aliantów wcielił do ZSRS tylko te kraje, które zajął był w 1940 roku: Estonię, Litwę, Łotwę, Mołdowę i wschodnie regiony II RP. Dlaczego, panie Cholewiński, nie zajął Słowacji, Moraw i Czech – które niczego specjalnego nie pokazały?

    Jeśli jakiś historyk twierdzi to, co pisze p.Cholewiński, to nie jest wiarygodny.

    Ad 2) Nie, nie jest kretynizmem. Jak pisał śp.Józef Szujski:: „Fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki”. Jeśli nie chcemy, by Polacy znów popełnili kolejny kretynizm i wiecznie „powtarzali zastarzałe błędy” - musimy wyplenić z umysłów polskiej elity mity o powstaniu „styczniowym” i „warszawskim”.

    Nie mogę się powstrzymać by nie zacytować tu śpiewanego przez śp.Przemysława Gintrowskiego songu p.Jerzego Czecha – gdzie do śp.margrabiego Wielopolskiego skierowane są słowa:

    „Po co w twarze logiką nam chlustasz?

    Nie czytaliśmy Hegla, Jaśnie Panie!

    Dla nas Szopen, groch i kapusta

    I - od czasu do czasu - powstanie (...)

    ___Tyle pracy, panie hrabio, i na nic.

    ___Nadaremna ta branka w rekruty

    ___Będzie to, co ma być - my zwyczajni:

    ___Bój bez broni, katorga i knuty

    Pan narodu, margrabio, nie zmienisz

    Tu rozsądku rzadko się używa

    A jedyne, co naprawdę umiemy

    To najpiękniej na świecie przegrywać.

    ( https://www.youtube.com/watch?v=DbNWXiP78rQ )

    Bo najwyższa pora byśmy zaczęli wygrywać! A jeśli bokser ma zacząć wygrywać – to nie można go chwalić za sposób w jaki się bił w przegranych walkach!

    Ad 3) A jak mamy ją oceniać??!!? Sąd wojenny  ocenia i wyrokuje zazwyczaj siedząc w wygodnych fotelach. To, że decyzja o Powstaniu podjęta była w warunkach skrajnego napięcia nie jest wymówką: wszystkie ważne decyzje na wojnie podejmowane są w takich warunkach! I są potem oceniane. Szarża Lekkiej Brygady była wspaniała – ale dowódcy pod sąd wojenny trafili, choć zginęło tylko 110 huzarów, lansjerów i dragonów!

    Jest rzeczą zdu-mie-wa-ją-cą, że ludzie krzyczący, iż np. politycy PO „powinni odpowiadać przed sądem za swoje postępki” - jednocześnie nie chcą osądzić śp.gen.Tadeusza Komorowskiego (ps.”Bór”)!!

    Ad (4) To zdanie pozostawiam bez komentarza.  

  • 01-08-2015 17:10:00

    Ojczyzna jest świętością, za którą warto oddać życie

    JE Ewa Kopacz powiedziała, że „determinacja powstańców jest do dziś wzorem patriotycznej postawy. Dzisiaj uczmy młodych obywateli naszego kraju, że Ojczyzna jest świętością. Powstańcy pokazali, że jest świętością, za którą warto oddać życie.” I to jest prawda. Dlatego czcimy pamięć tych bohaterów.
    P.Premierka powiedziała jednak też: „Oddajemy hołd powstańcom, ponieważ wiemy, że nasze pokolenie nie doczekałoby wolności, gdyby nie cena, jaką zapłacili” - i to jest kompletny kretynizm.
    Ludzie, którzy podjęli decyzję o wszczęciu powstania, w każdym normalnym kraju stanęliby przed sądem wojennym. Domagała się tego większość oficerów – ze śp.gen.Władysławem Andersem na czele. Nie stanęli przed sądem tylko dlatego, że byli atakowani przez „rząd warszawski”, więc „rząd londyński” nie mógł iść za linią komunistów.
    Tak nawiasem: „rząd warszawski” wieszał psy na dowódcach AK – choć przecież Radio „Moskwa” wzywało do powstania. Nie wie jak Państwo – ale jeśli ja prowadziłbym politykę anty-sowiecką (a temu służyło Powstanie!) to na pewno nie zrobiłbym tego, do czego wzywało Radio „Moskwa”!!
    Co prawda wiele wskazuje na to, że na tej naradzie obecnych było dwóch oficerów będących po prostu sowieckimi agentami. Oni najgłośniej opowiadali się za Powstaniem – no, ale o tym inni nie mogli wiedzieć.
    Jeszcze raz: ludzie winni śmierci prawie 200.000 tysięcy cywilów, prawie 20.000 bojowników (którzy, gdyby żyli, zapewne przyśpieszyliby nadejście Wolności) i ruiny całego ponad-milionowego miasta – muszą kiedyś stanąć przed sądem wojennym. Oczywiście: wymiar tego będzie tylko symboliczny. Ale tej zbrodniczej decyzji nie można zostawić bez jej potępienia.
    Jak powiedział był śp.gen.Jerzy Patton do żołnierza: „Wojny nie toczymy po to, byś Ty umarł za Ojczyznę – tylko po to, by tamten sk***ysyn umarł za swoją!”. Polscy dowódcy uważają, zdaje się, odwrotnie. I dzięki temu mamy kolejne tysiące mogił, na których możemy składać kwiaty. A patriotyzmu najlepiej uczy się składając kwiaty na grobach tych, którzy bitwy wygrywają!!
    Ja chcę toczyć walki, które można wygrać. Tymczasem Powstanie ani przez moment nie zagroziło Niemcom. Nie przecięto nawet mostów!! Wermacht skupił się na zapewnieniu sobie linii komunikacyjnych – a tłumienie Powstania i mordowanie ludzi pozostawił głównie jednostkom pomocniczym: „własowcom”, RONA, „dirlewangerowcom”, Azerom, Ukraińcom i innym.
    Powstanie miało jeszcze jeden efekt: wywołało powszechne (umiejętnie podsycane przez komunistów!) potępienie dla szaleńców z „rządu londyńskiego”, którzy je wywołali. Bardzo pomogło to komunistom w walce o duszę polskiego społeczeństwa. Na szczęście: było krótkotrwałe.
    Powtarzam więc: chwała bohaterom, którzy wykonywali rozkazy – brak słów potępienia dla tych, którzy decydujący fatalny rozkaz (wbrew instrukcjom z Londynu) wydali.

  • 31-07-2015 13:57:00

    Plemniki i "hejty"

    Lat temu już kilkadziesiąt postawiłem tezę, że plemniki mają bezpośredni wpływ na kobiety - ułastwiając im adaptację do swojego mężczyzny. Hipoteza jak hipoteza - może być prawdziwa - albo nie. Uczeni nie stawiają samych prawdziwych hipotez - często się mylą. 

    Uzasadnieniem hipotezy (słabym) była liczba plemników, wyraźnie nadmiarowa w stosunku do celu, jakim jest zapłodnienie. Słabym - bo jednak podwojenie liczby plemników to minimalne, ale większa szansa zapłodnienia. Drugim (silnym): kobiety stały się bardziej niezależne wraz z upowszechnieniem się prezerwatyw. 

    Ktoś to wykopał, ja to, oczywiście, potwierdziłem...

    ...i zaczęło się!

    Pisma bulwarowe trzęsły się ze śmiechu:

    http://www.fakt.pl/madrosci-koriwn-mikkego-o-kobietach-,artykuly,460028,1.html

    Komentarze były takie: 

    [~misia]: On to mówi o swojej mamusi? No cóż, nic nowego, żeby nie powiedzieć wyświechtanego. On to samo bredzi od lat, spuśćmy więc zasłonę milczenia na te jego brednie. Mnie natomiast przerażają ludzie, którzy głosują na niejakiego Janusza Korwin-Mikke, to dopiero jest tragikomiczne. Z takimi kandydatami i z taaakim elektoratem przestaniemy istnieć jako Naród jeszcze w tym wieku i pies z kulawą nogą tego nie zauważy. Oby.

    [~dana56] :dziwak Moim zdaniem p. Korwin-Mikke to ekscentryk, który zaraz po urodzeniu dostał klapsa w głowę zamiast w pupę. Dlatego jego wypowiedzi sa tak absurdalne żeby nie powiedzieć głupie. Nie mniej jednak czasami zdarza mu się powiedzieć coś sensownego.

    [~Tuba] :Idiota - to delikatne określenie tego jąkały . Chory człowiek i jego chore poglądy na świat i politykę na której prawdę mówiąc wcale się nie zna . Wynajduje kontrowersyjne tematy i opluwa w nich ludzi .

    [~Ziuta] :Do Faktu: Po jaką cho.....e piszecie o tym kimś, jest inwalidą umysłowym i nie powinien sie pokazywac swiatu tylko siedziec w swojej norze! Uchowaj Panie od takich europosłów toż to dopiero bedzie dno i wodorosty a wstyd na całą Europe!

    [~wow] : diagnoza Słuchając rewelacji Korwina Mikke można dojść do wniosku iż powstał z uszkodzonego plemnika. 

    [~Kiri, kiri] :Plemniki Ojzaszu Goldeberg. Plemniki to ci walą w dekiel.

    I tak dalej. 

    A na wykopie to proszę sobie samemu przeczytać:

    http://www.wykop.pl/wpis/6528552/kobieta-przesiaka-pogladami-czlowieka-z-ktorym-syp/

    same hejty, prześmiewki - i nieporadne próby obrony, że to tylko metafora - a w ogóle to proszę czytać, co JKM mówi o gospodatce, a nie, co mówi o plemnikach...  Może jeden na trzydzieści z jakimś zastanowieniem (acz też z zastrzeżeniem, że teza na pewno jest głupia!):

    @fredo: Tłumaczenie jest głupie ale ja też to zauważyłem, że kobiety przejmują poglądy swoich mężczyzn. Dziwne i nie wiem jak to wytłumaczyć.

    Cóż: "Mają oczy - a nie widzą; mają uszy - a nie słyszą"...  [~sepsa] mógł był wyciągnąć sensowny wniosek; był blisko: a jakie jest oddziaływanie plemników wśród par stosujących prezerwatywy ?! ...

    Pocieszalem się cytowaniem fraszki śp.prof.Henryka Enzelberga:

    Pomnij, że sąd laika - gdy mówi o dziele -

    O dziele mówi mało; o laiku - wiele!

    Często na potwierdzenie hipotezy czeka się długo. Ale dożyłem:

    https://www.newscientist.com/article/mg22730313-500-semen-has-controlling-power-over-female-genes-and-behaviour/

    ("Nasienie kontroluje kobiece geny i zachowanie")  

    Oczywiście lobby feministek i różnorakich postępowców równościowców zabije p.prof.Tracey Chapman z Uniwersytetu Wschodniej Anglii w Norwich. Kłopot w tym, że jest Ona kobietą - podobnie jak p.prof.Sara Robertson z australijskiego Uniwersytetu w Adelaidzie, któro dwa lata temo zaanonsowała taką możliwość. 

    A teraz czekam na przeprosiny, wyrazy uznania, medale od Polskiej Akademii Nauk itd. 

  • 30-07-2015 21:07:00

    Aby pozostać w miejscu musisz biec z całych sił

    Jak to mówił śp.Milton Friedman: "Polska nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska.". Politykę dzikiego drapieżnego kapitalizmu.
    Powiedzmy jasno: jaką politykę prowadzą dziś bogate kraje zachodnie? Politykę człowieka, który szasta pieniędzmi bo ma ich za dużo. Politykę utracjusza, Ja zresztą uważam, że mając dużo pieniędzy trzeba się nadal bogacić - bo, jak powiedziała Królowa Kier w "Alicji w Krainie Czarów": "„Aby pozostać w miejscu musisz biec z całych sił. Żeby dokądkolwiek dotrzeć, musisz biec dwa razy szybciej”. Ale, cóż: bogatemu wolno biednieć - biednemu nie!
    Grecy wydawali tyle, ile wydaje bogaty kraj. Efekt? Cytuję: "11 tys. greckich firm przeniosło się w ciągu pięciu lat do sąsiada. A kolejne 60 tys. złożyło wniosek.
    Do Bułgarii – nie zważając na to, że jest ona najbiedniejszym członkiem Unii Europejskiej i sama w latach 1996–1997 znalazła się na krawędzi bankructwa – zaczęły się przenosić małe i średnie greckie firmy. Ich właściciele mówią, że skłoniły ich do tego niskie podatki, stabilniejsze prawo i bardziej przyjazne środowisko dla prowadzenia biznesu.
    Różnice faktycznie są spore – w Bułgarii podstawowa stawka CIT wynosi 10%, podczas gdy Grecja w zamian za rozpoczęcie rozmów o trzecim pakiecie pomocowym zobowiązała się na początku lipca do podniesienia jej do 29%. Po tamtym niedoszłym bankructwie Sofia prowadzi bardzo zdyscyplinowaną politykę budżetową, dzięki czemu jej dług publiczny – 28,8% PKB – jest jednym z najniższych w całej UE, podczas gdy grecki wynosi 177%".

  • 25-07-2015 20:26:00

    My spokojnie wzywamy do bojkotu referendum Komorowskiego-Kukiza

    Ruch Kukiza kontynuuje samobójczą politykę propagowania JOWów w wakacje. My spokojnie wzywamy do bojkotu referendum Komorowskiego-Kukiza.

    Na stronie https://www.sklepkorwin.pl/ nowe koszulki i promocja na paczkomaty.
    Już od dziś zamówienia z www.SklepKORWiN.pl można odbierać w Paczkomatach InPost!
    Do końca lipca promocyjna cena dostawy to tylko 10zł, a zamówienia o
    wartości co najmniej 100zł dostarczymy do Paczkomatów GRATIS

  • 23-07-2015 00:56:00

    Jedna z wad d***kracji

    Każdy, chcący zajmowac sie polityka, powinien przeczytac felietony śp.Cyryla N.Parkinsona, doradcy śp.baronessy Małgorzaty Thatcherowej. Jest ich chyba z pięć zbiorów - niektóre są w Sieci - np.: http://www.czteryasy.com.pl/download/prawo_parkinsona.pdf

    Oto jedna z metod wyboru sposród kandydatów: 

    Tak rzadko bowiem zdarza się okazja mianowania chińskiego tłumacza w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, że używana przy tym metoda jest mało znana.

    Ogłasza się, że stanowisko jest wolne, i zaczynają napływać podania do komisji złożonej – dajmy na to z pięciu osób. Trzech urzędników ministerstwa i dwóch znakomitych chińskich uczonych. Na stole przed komisją piętrzy się stos 483 formularzy ofert z załączonymi świadectwami. Wszyscy kandydaci są Chińczykami i wszyscy, bez wyjątku, mają pierwszą lokatę uniwersytecką z Pekinu lub z Amoy oraz doktorat z filozofii uzyskany w uniwersytetach amerykańskich Cornell lub Johns Hopkins. Większość z nich piastowała w swoim czasie ministerialne stanowiska na Formozie. Niektórzy dołączyli fotografie. Inni (zapewne przezornie) powstrzymali się od tego.

    Przewodniczący zwraca się do głównego chińskiego eksperta i mówi: „Może dr Wu zechce powiedzieć, którego z tych kandydatów należałoby wciągnąć na naszą listę”. Dr Wu uśmiecha się zagadkowo i wskazuje na stos podań. „Żaden z nich się nie nadaje” – mówi krótko. „Ależ... to znaczy... dlaczego nie?” – pyta zdumiony przewodniczący. „Ponieważ żaden prawdziwy naukowiec w ogóle nie składałby podania. Bałby się utracić twarz w wypadku, gdyby go nie wybrano”. – „Więc co teraz zrobimy?” – pyta przewodniczący. – „Sądzę – powiada dr Wu – że moglibyśmy namówić dra Lima, żeby przyjął to stanowisko. Co pan o tym myśli, doktorze Li” – „Tak, sądzę, że moglibyśmy – odpowiada Li – ale oczywiście nie możemy tego robić my sami. Moglibyśmy zapytać dra Tana, czy on uważa, że to stanowisko interesowałoby dra Lima”. – „Nie znam doktora Tana – odpowiada Wu – ale znam jego przyjaciela, dra Wonga”. W tym miejscu przewodniczący ma już taki zamęt w głowie, że nie wie, kto i kogo ma namawiać. Ale istotne jest to, że wszystkie oferty idą do kosza, a dyskutuje się tylko nad jednym kandydatem, i to nad tym, który wcale nie składał podania. 

    I to jest poważna wada d***kracji. Kobiety świetnie wiedzą, że właściwa metoda znalezienia męża to: "Siedź w kącie, a znajdą' cię!". Mało który poważny czlowiek zgłasza się na kandydata na jakieś stanowisko - wiedząc, że będzie musiał podlizywać się wyborcom, zabiegać o ich względy, okłamywać ich. I stracić twarz w razie porażki. 

    Ja tego nie robię - zgoda; ale w efekcie moje wyniki to kilka procent...

  • 22-07-2015 02:02:00

    Bieżeństwo

    Przechodząc przez Sejm przypadkiem wpadłem na inaugurację wystawy o "bieżeństwie". Nie wiecie Państwo, co to jest?

    Ja też nie wiedziałem...

    A była to migracja na ogromną skalę.

    Gdy w 1915 roku Cesarstwo Niemieckie i Cesarstwo-Królestwo zagroziły przełamaniem frontu wojsk carskich, dowództwo rosyjskie postanowiło wykonać Wielki Odwrót. Nie byłoby w tym nic dramatycznego – gdyby nie to, że był to już Przeklęty XX wiek. Wiek, w którym do wojny trzeba było przekonać L*d.

    Bo dawniej to walczyły dwie armie zaciężne – i L*d był tym mało zainteresowany.

    W Epoce D***racji każda wojna zaczyna się od tego, że żołdacy strony przeciwnej przebijają bagnetami nasze niemowlęta. Wroga trzeba z'ohydzić. I Cerkiew zaczęła rozpuszczać plotki, że Niemcy obcinają kobietom piersi, a potem i głowy – oraz inne.

    Proszę zauważyć, że w II wojnie światowej nie było masowych ucieczek przed wojskami III Rzeszy; ludzie myśleli, że Wehrmacht będzie się zachowywał jak w I wojnie: rycersko. Bo tak się wtedy zachowywał. Tym niemniej ludzie uwierzyli wtedy w tę plotkę. I za swoimi wojskami uciekło wtedy 5 milionów ludzi!!!

    Co ciekawe: Kościół Rzymsko-katolicki wzywał, by nie uciekać. Mimo to uciekło – według komisji powołanej w 1917 przez W.Ks.Tacjanę – również pół miliona Polaków!!

    Bo też – z czego sobie dziś nie zdajemy sprawy – w 1915 dla Polaków z Kongresówki wojska rosyjskie były to „nasze wojska”. Było już pół wieku po nieszczęsnym powstaniu styczniowym, niemal jednogłośnie (pomijam socjalistów Piłsudskiego) uznanym za kretynizm. Była epoka Stołypina, gdy rozwój gospodarczy był ogromny, ludzie się bogacili, a największe majątki robiło się na handlu na terenach Imperium WszechRusi. Opuszczające Warszawę wojska rosyjskie żegnane były płaczem – a tam, gdzie do Kongresówki wkraczali w 1914 roku Legioniści, witały ich zatrzaskiwane okiennice. Przypominam tekst „Pierwszej Brygady”:

    Nie trzeba nam od was uznania,

    Ni waszych skarg ni waszych łez

    Przeminął już czas kołatania

    Do waszych serc – j***ł was pies!

    [My pierwsza brygada... etc.]

    Krzyczeli żeśmy stumanieni,

    Nie wierząc nam, że chcieć to módz

    Leliśmy krew osamotnieni

    A z nami był nasz drogi Wódz!”

    [pisownia z epoki; ten „pies” został potem zastąpiony realistycznym” „...i waszych kies” - a jeszcze potem dostojnym: „ – próśb nadszedł kres”]

    Nastroje były tak anty-niemieckie, że z samego północnego Mazowsza uciekło do Rosji 100.000 Polaków!

    Według WCzc.Eugeniusza Czykwina (Mniejszość Białoruska) , którego pradziadek też wtedy uciekł, bieżeńcom nie było tak źle. Przyjmowano ich serdecznie, opiekowano się nimi. Dopiero wybuch tzw. wielkiej socjalistycznej rewolucji październikowej (wszystkie cztery słowa są nieprawdziwe...) spowodował dramat...

    ...ale to już inna historia.

    Co jest w tym ciekawe - twierdzi poseł Czykwin – to to, że nikt o tej masowej migracji nie pamięta.

    Dlaczego?

    O Wielkiej Emigracji pamiętamy, bo wyjechał tam śp.Adam Mickiewicz i kupa inteligencji.

    A do Rosji uciekł głupi ciemny L*d, który uwierzył głupim popom.

    A kogo obchodzi nawet i 20 milionów takich ludzi?

    I to jest odpowiedź p.Czykwinowi.  

  • 21-07-2015 01:39:00

    Czapka Bogdychana

    Na pytanie, dlaczego nazywam ten "Stadion Narodowy" Czapka Bogdychana - odpowiadam: 

    to jest "Stadion narodowy"

     

    a to jest Bogda Chan w swojej czapce

  • 20-07-2015 20:30:00

    Uwaga – jadę nad morze!

    27-VII ruszam w trasę nad Bałtyk! Od Świnoujścia po Hel. Bez duzych miast. Założenie: dziennie trzy spotkania z wczasowiczami: 17.30, 19.30, 21.30.
    Kto by chciał pomóc lub wziąć udział w organizacji nadmorskiej wyprawy proszony jest o zgłoszenie:
    [email protected]
    Potrzebni są zwłaszcza ochotnicy z samochodami, żaglówkami, motorówkami – ale im bardziej niekonwencjonalny pomysł, tym lepiej.
    Oczywiście właściciele lokali (raczej tych pod gołym niebem!) lub znający miejsca, gdzie można by się spotkać, proszeni są o zgłoszenie w pierwszej kolejności!
    Do zobaczenia!

  • 20-07-2015 03:42:00

    Ciekawe wnioski z sondażu

    POkazany w TVN sondaż Millward Brown został źle opisany. W odpowiedzi na pytanie: 

    "Na jaką partię byś zagłosował, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę?"  (czyli przy obecnie zarejestrowanych partiach)

    wynik był taki: 

    Opublikowano natomiast efekt odpowiedzi na pytanie: "... gdyby zarejestrowały sie wymienione partie?" 

     

    Proszę zauważyć, że po dodaniu Partii Kukiza, Niezaleznej Polski i Zjednoczonej Lewicy - ubył nam tylko 1% wyniku! 

    Jest to bardzo ważne - bo wyniki sa na tej samej próbce. Jednak w gruncie rzeczy jest to wynik pesymistyczny. Oznacza bowiem, że nie możemy liczyć na głosy odzyskane od p.Kukiza czy p.Petru. Musimy rozszerzać własny elektorat.  

    To jest oczywiscie możliwe. Rok temu (10-VI-2014) KNP miał poparcie 10%:

    Oczywiście natychmiast ruszyła ukryta agentura. Dostawałem sygnały juz wtedy, że w partii jest źle - a ja, ufny w działanie Konwentyklu, zupełnie to lekceważyłem...  

  • 19-07-2015 20:00:00

    Dziwna sprawa p.Eliasza Ponomarjowa

    P.Ponomarjow (po rosyjsku: Илья́ Влади́мирович Пономарёв)

    jest posłem do rosyjskiej Dumy. Rok temu było o Nim głośno – bo jako jedyny zagłosował przeciwko przyjęciu Autonomicznej Republiki Krymu i miasta Sewastopola do Federacji Rosyjskiej. A teraz znów jest głośno. „Rzeczpospolita” wali tytuł: „Był przeciw aneksji Krymu. Trafi do aresztu”. Sugerując polityczne prześladowania opozycjonisty.

    Wierzymy w to? To teraz przyjrzyjmy się sprawie.

    P.Ponomarjow istotnie jest posłem do Dumy. Już po raz drugi. Był w czterech partiach: „Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej”, „Lewym Froncie” (trockiści), „Sprawiedliwej Rosji” i „Aliansie Zielonych i Socjal-Demokratów”. W Dumie był zresztą szefem podkomisji Rozwoju Technologicznego – co jest o tyle dziwne, że wyższe studia ukończył dopiero w 2013 roku mając 35 lat. Cóż: Ciołkowski też był samoukiem.

    Trochę gorzej, że tytuły wszelkich opracowań p.Ponomarjowa wyglądają na typowe „bicie piany”. Z drugiej jednak strony często takie tytuły są nadawane jako barwa ochronna – a we środku bywa coś ważnego. P.Ponomarjow dość długo pracował dla „JUKOS”u – i niektórzy twierdza, że Jego opracowania bardzo „JUKOS”owi pomagały. Z trzeciej strony: w "JUKOS"ie działało silne lobby żydowskie, potrafiące swoim kumplom wystawiać dowolne laurki...

    Problemy p.Ponomarjow zaczął mieć w 2013 roku. Otóż p.Ponomarjow założył fundację „Skołkowo”, na którą z tajemniczych źródeł zaczęły wpływać duże pieniądze. I otrzymał z tej fundacji $750.000 za dziesięć wykładów – z których odbył tylko jeden. Na resztę przedstawił konspekty.

    Prokuratura oskarżyła Go o sprzeniewierzenie pieniędzy Fundacji – bo też sumy były takie, że jawnie śmierdzi to przekrętem. Prokuratura podejrzewa, że pieniądze te poszły na sfinansowanie demonstracyj i manifestacyj anty-rządowych w latach 2011-12.

    Tu uwaga: pisałem, że skoro CIA wydała $5mld na sfinansowanie „Majdanu” i destabilizację Ukrainy – pewno jest w stanie wydać $20 mld na destabilizację sytuacji w Rosji. Tak może wyglądać jeden z kanałów przekazywania pieniędzy na takie cele. Tak czy owak: nikt nie wierzy w to, że za wykład płacono Mu $75.000 – nawet, gdyby je rzeczywiście wygłaszał. Prezes fundacji „Skałkowo” zażądał zwrotu pieniędzy i wytoczył przeciwko Niemu powództwo cywilne z donosem do prokuratury.

    Tak więc problemy p.Ponomarjowa zaczęły się grubo przed ogłoszeniem niepodległości Krymu i przyjęciem go do Federacji. Nie można więc wykluczyć, że p.Ponomarjow specjalnie zagłosował przeciwko Anschlußowi Krymu – by późniejsze poczynania prokuratury móc przedstawiać jako prześladowania polityczne „za Krym”.

    Oczywiście: mógł tak zagłosować z przekonania i przekory. Choć nikt z Jego kilku partyj nie zagłosował przeciw.

    Tak czy owak: w sierpniu 2014 p.Ponomarjow wyjechał przezornie do Ameryki. W Rosji czekają na Niego wyroki nakazujące zwrot kilku milionów rubli – no, i proces o wyłudzenie. Pozbawiono Go też immunitetu – a jeśli nie stawi się przed sądem, utraci mandat posła. Za machinacje finansowe – nie za głosowanie!

    Z drugiej strony istnieje podejrzenie, że gdyby należał do partii „Jedyna Rosja” i głosował jak p.Putin przykazał – a pieniądze uczciwie przepił, oddając jakieś 30% na tę partię - to na takie drobne sprawy nikt by uwagi nie zwrócił...

  • 17-07-2015 15:09:00

    Najcenniejszy na świecie kontrakt

    - Koszt wysłania sondy "Pathfinder", która wylądowała na Marsie - ok. 1 mld zł.
    - Całkowity koszt wysłania sondy "New Horizons", która niedawno doleciała do planety Pluton i ją sfotografowała - 2,6 mld zł
    - Koszt budowy 1 korwety "Gawron" (budowę, po 10 latach, szczęśliwie przerwano...) - ok. 1,5 mld zł
    - Koszt budowy Stadionu Narodowego - ok. 2,2 mld zł
    - Koszt zakupu 20 pociągów Pendolino - ponad 2,6 mld zł
    - Koszt informatyzacji ZUS - 3 mld zł.
    - Koszt budowy 35 km Autostradowej Obwodnicy Wrocławia - ponad 4 mld. zł (budujemy NAJDROŻSZE autostrady na świecie!)
    A poza tym - dziękuję, nadal jeszcze jest co kraść.

  • 16-07-2015 12:47:00

    To nie „państwo” dopłaci, tylko inni obywatele

    Proszę zrozumieć, że rząd, żeby dać komuś 100 złotych, musi wcześniej zabrać 140, bo musi zatrudnić urzędnika, który te pieniądze pobierze i który te pieniądze wyda. Więc z całą pewnością, jeżeli rząd coś zrobi to na pewno się pogorszy. Jeżeli rząd zabroni umów śmieciowych, to wzrośnie bezrobocie.

    Słuszną uwagę poczynił główny analityk portalu bankier.pl, Pan Krzysztof Kolany: "„Rolą państwa jest, by temu, kto mało zarabia, dopłacić tyle, by mógł godnie żyć.” To nie „państwo” dopłaci, tylko inni obywatele z płaconych podatków. I dlatego rola państwa powinna ograniczać się do zapewnienia elementarnego bezpieczeństwa i sprawnych sądów. I dopóki państwo nie upora się ze swoimi podstawowymi obowiązkami, niech nie bierze na siebie kolejnych.

    Problemem rynku pracy nie są umowy cywilne, lecz horrendalnie wysokie opodatkowanie umów o pracę „składkami” na ZUS, które pożerają 32% wynagrodzenia. To wysoki ZUS sprawia, że zarówno część pracodawców jak i wielu pracowników zastępuje umowy o pracę umowami cywilnymi.

    Dlatego jakiekolwiek propozycje „dopłacania” do minimalnych wynagrodzeń są równie bezsensowne jak płacenie za posiadanie dzieci. Jeśli rząd chce ulżyć obywatelom, niech obniży składki na ZUS. Efekt po stronie pracownika będzie ten sam, a cała operacja znacznie prostsza."

  • 15-07-2015 13:26:00

    21 spośród 22 stadionów stoi dziś niemal w kompletnej ruinie.

    "W sumie na organizację Igrzysk Olimpijskich w Atenach przeznaczono rekordową na tamte czasy sumę 15 mld dolarów (dla porównania rozgrywane w 1996 roku Igrzyska Olimpijskie w Atlancie kosztowały „zaledwie” 1,8 mld dol.).

    21 spośród 22 stadionów oraz innych obiektów sportowych wybudowanych specjalnie na tę imprezę stoi dziś niemal w kompletnej ruinie, a wybudowana za 400 mln dolarów wioska olimpijska przypomina bardziej brazylijską fawelę, aniżeli miejsce, w którym nie tak dawno przebywali najwybitniejsi sportowcy naszego globu."

  • 13-07-2015 10:38:00

    Posłów odwołanie – czyli uwagi prezesa

    Gdyby Hitler lub Stalin zażądali prawa do odwoływania posłów (formalnie go nie mieli!) - to by wrzeszczano o potwornej tyranii. Tymczasem gdy takiego prawa domaga facet z ulicy, mimo wszystko mniej politycznie z'orientowany – to ludzie nie uważają tego za tyranię!!!

    Tymczasem d***kracja to JEST Tyrania Większości. Tyrania! W dodatku głupia, bo głupich jest znacznie więcej, niż mądrych.

    Jak głosi stare kresowe powiedzenia: „Iz Iwana nie ma pana, a z Marijki dobrodijki”. Ten przykład pokazuje, że gdy dać ludziom odrobinę władzy – zamieniają się w tyranów. Proszę zobaczyć, jak przeczołgać petenta potrafi (dla swojej satysfakcji) podrzędny urzędniczyna! I, oczywiście, gdyby dać taką władzę wyborcom (na szczęście jest to niemożliwe – o czym na końcu) to by przeczołgiwali swoich posłów. Otóż żaden honorowy człowiek nie pozwoliłby się tak traktować. Czy chcemy, by krajem rządzili ludzie miałcy, bez honoru?!?

    Jak sprawować kontrolę nad posłami? Niestety: jedyną osobą kompetentną jest prezes partii. Bo jemu najbardziej zależy na dobrym imieniu jego partii. I np. Jarosław Kaczyński wyrzucił z PiSu kilku posłów – a gdyby mógł, to pozbawiłby ich i mandatu.

    Odwróćmy sytuację. Powiedzmy, że wprowadzimy w Polsce system proporcjonalny. Czyli: ludzie głosują nie na osoby, lecz na partię – tak było w II RP – i partia dostaje liczbę mandatów proporcjonalną do liczby głosów, jakie na nią padły (ideału, jak wiadomo od czasów Arrowa, nie ma – ale w takim systemie zniekształcenia są najmniejsze!). Po czym w Sejmie siedzą sami prezesi partyj, które uzyskały powyżej 1% głosów – i mają w głosowaniach taką właśnie siłę głosu. Gdy prezes Torysów naciśnie guzik, to komputer traktuje to jako np. 7.234.153 głosy.

    Byłby to bardzo tani i rozsądny Sejm (oczywiście prezes mógłby posadzić na swoim miejscu dowolnego zastępcę – a głosować mógłby telefonicznie). Małe partie mogłyby w takim systemie mieć głos i powiedzieć coś rozsądnego - a duże by to uwzględniały; albo nie.

    To byłoby rozwiązanie sensowne.

    Otóż jeśli uważamy to rozwiązanie za sensowne – to dlaczego czynimy zarzut z tego, że posłowie są „wierni, ale mierni”? Przecież gdyby musieli zawsze głosować tak, jak chce prezes – to byśmy po prostu mieli taki Sejm jak powyżej! Tyle, że sto razy droższy.

    Przecież założeniem jest, że najlepiej zna się na polityce – i najlepiej zna ideologię swojej partii – jej prezes. Jeśli tak – to jest nonsensem, by poseł (znający się gorzej na polityce) głosował inaczej, niż chce prezes!!!

    Na koniec powtarzam za swoim wpisem na FaceBooku, że nie ma o czym gadać, bo JOWy NIE dają wyborcom możliwości odwoływania posłów:

    P.Radek Imielski, kandydat na tyranka, napisał: »Ciekawe jak walczyć z tymi największymi świniami co nikt na nich by nie zagłosował - tylko wódz ich wybiera bo są wierni. Ciekawe jak mamy kontrolować polityków skoro nie możemy im nic zrobić. A ja bym chciał móc ich odwołać, mieć nad nimi jakąś kontrolę(...) «

    Czyli p.Imielski chce, by byli mierni, ale wierni - Jemu. 

    Otóż jak wyjaśniłem powyżej, nie byłoby dobrze, by wyborcy mieli taką kontrolę - ale po drugie (i tu ważniejsze) w ŻADNYM systemie, gdzie głosowanie jest tajne, NIE MA sensownej możliwości odwołania posła! W systemie JOW - czy to w Anglii czy gdzie indziej - również! Bo niby jak? Nie wiemy przecież, kto na niego głosował! A gdyby pozwolić na to wszystkim wyborcom z danego okręgu, to w tydzień po wyborze torysa zjednoczeni wigowie i labourzyści by go odwołali, potem zjednoczeni labourzyści i torysi odwołaliby wybranego np. wiga - i tak dalej.

    KTO Panu nakłamał, że w systemie JOW można odwołać posła? Owszem: w jednej kanadyjskiej prowincji jest taka możliwość, ale wyłącznie za zgodą marszałka sejmu - czyli, w/g Pana: świni nad świniami...

    I jeszcze ani razu się to nie udało. To znaczy: raz jeden poseł się obraził i po takim wniosku do marszałka sam ustąpił...

    I jednego (być może jedynego?) honorowego faceta się pozbyto.

  • 12-07-2015 17:50:00

    Zatrute źródła Unii Europejskiej

    Jak pisze John Laughland w książce „Zatrute źródła Unii Europejskiej”, „celem walki hitlerowców było utworzenie zjednoczonej Europy w miejsce podziału”, bo ich zdaniem „koncepcja państwowej suwerenności jest po prostu przestarzała”. W 1940 roku Herman Göring wydał rozkaz, w wyniku którego powstał projekt „ekonomicznego zjednoczenia Europy na wielką skalę”. Z kolei Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy, opowiadał się za utworzeniem Konfederacji Europejskiej, która polegałaby na unii celnej, unii walutowej, wspólnym planowaniu gospodarczym, wspólnej polityce rolnej i przemysłowej oraz podniesieniu i harmonizacji standardów dotyczących warunków pracy i spraw socjalnych, a celem miał być poza zapewnieniem trwałego pokoju „wzrost zamożności, sprawiedliwość społeczna i bezpieczeństwo socjalne (…), aby ustrzec europejską gospodarkę przed kryzysami i ekonomicznymi zagrożeniami z zewnątrz”.

  • 09-07-2015 13:37:00

    Mogą okładać się bombami byle nie przekroczyć euro-limitu

    Kolejny rekord głupoty. Unio-Parlament debatował nad... dopuszczalnym skażeniem radioaktywnym po katastrofie nuklearnej. Czyli: Ruscy i Jankesi mogą okładać się bombami byle nie przekroczyć euro-limitu, elektrownie mogą wybuchać, byle nie...
    Chciałem zaproponować ustalenie maksymalnej liczby ofiar katastrofy nuklearnej - ale sala była tak pusta...

  • 07-07-2015 12:49:00

    Randomizacja

    Jeśli pamiętacie Państwo moje proste rozumowanie:

    Lepiej, gdy państwem rządzi małpa, niż socjalista – bo małpa mając do wyboru skręt w lewo lub w prawo decyduje losowo, więc raz na dwa razy wybiera kierunek właściwy – a socjalista zawsze lewy, czyli błędny” - to to poniżej jest trochę trudniejsze. Ale też proste. Tyle, że szokujące zwolenników d***kracji (przepraszam: słowa budzące obrzydzenie wykropkowuję...)

    Teza:

    W kraju, w którym partie nie są ideologicznie zróżnicowane, lepiej, gdy wybór dokonywany jest losowo, niż w głosowaniu d***kratycznym”.

    Dowód:

    W wyborach d***kratycznych sukces odnoszą następujące kategorie ludzi:

    1) Ci, co się nakradli i maja dużo pieniędzy, by zapewnić sobie dalsze trwanie przy żłobie.

    2) Ci, co dopiero chcą się nakraść.

    3) Wariaci-demagodzy

    4) Ludzie mający obsesję by rządzić innymi

    5) Oszuści obiecujący ludziom złote góry

    itp.

    Jeśli prezesi partyj wstawiają na listy połowę ludzi z kategoryj (1÷5), a drugą stanowią ludzie w miarę normalni, to jeśli wybór jest losowy połowę posłów stanowią ludzie w miarę normalni. Jeśli wybór jest d***kratyczny - ludzie z kategoryj (1÷5) stanowią zazwyczaj 95% składu parlamentu. Wybór przez losowanie jest więc lepszy.

    Q.E.D.

  • 06-07-2015 10:12:00

    Armia owiec dowodzona przez lwa jest silniejsza od armii lwów dowodzonej przez owcę

    Armia owiec dowodzona przez lwa jest silniejsza od armii lwów dowodzonej przez owcę. Ludzie rządzący muszą być bezwzględni i agresywni, muszą być niezachwianie przekonani o słuszności swoich poglądów - co nie znaczy, że nie słuchają dobrych rad!
    I, oczywiście muszą się oderwać od problemów zwykłych ludzi! W normalnym kraju władza dba o to, by rządziło normalne prawo - a problemy zwykłych ludzi rozwiązują sobie zwykli ludzie sami!! Gdyby władza rozwiązywała problemy zwykłych ludzi nie miałaby czasu na nic innego!!! To rzeczywiście robi władza - ale w d***kracji i w innych ustrojach totalitarnych.
    I proszę nie sądzić, że chrześcijanin musi być pokorny. Św.Tomasz Morus naprawdę nie był pokorny! I nie zajmował się "problemami zwykłych ludzi" tylko problemem supremacji.
    "Bądź pokorny! Ukórz się!" - to hasło Uriasza Heepa; wyjątkowo wrednej postaci ze śp.Karola Dickensa klasycznej książki "Dawid Copperfield"...
    Czy np. ks.Józef Poniatowski był "pokorny"? Wolne żarty! Czy był pokorny którykolwiek marszałek Napoleona?
    Obiecuję, że jeśli zdarzy mi się rządzić, to nikogo pokornego nie wezmę na żadne ważne stanowisko. Chcę mieć ludzi zadziornych, którzy będą umieli mi się przeciwstawić. Pokorny to może być gryzipiórek w kancelarii. Ale nie jest w interesie gryzipiórka by rządził nim inny gryzipiórek! Nie jest w interesie owcy by dowodziła nią inna owca!
    Oczywiście: 90% ludzi to ludzie pokorni. Ale to jest blog dla elity!
    Śp.Adam Mickiewicz napisał był kiedyś:
    "Wszystko przejdzie: po huku, po znoju po trudzie
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie"
    I musimy tym cichym, ciemnym, małym ludziom odebrać władzę! Bo póki rządzi Większość - to zawsze do steru dorwą się cwani manipulatorzy i oszuści, wmawiający ludziom, że są najmądrzejsi na świecie, a oni "będą się wsłuchiwać w głos L**u". Adolf Hitler wychwalał naród niemiecki pod Niebiosa, był więc przez L*d uwielbiany - a jak L*d na tym wyszedł?
    L*d zawsze na władzy L**u wychodzi jak najgorzej...

  • 05-07-2015 15:05:00

    Ja kategorycznie odmawiam! Ja jestem niepokorny.

    Więcej pokory! Więcej pokory!
    Takie zawołanie słyszę co i raz. Przoduje w tym obecnie p.Paweł Kukiz – głoszący wszem i w'obec, że polityk powinien z pokorą wsłuchiwać się w głos L**u i z pokorą przyjmować decyzje wyborców.
    Ja kategorycznie odmawiam!
    Ja jestem niepokorny. Co i raz łamię przepisy ruchu drogowego (proszę jednak zauważyć, że przez 55 lat nikogo nie zabiłem, ani nawet nigdy nie zagroziłem niczyjemu życia – co nie znaczy, że nie miewałem stłuczek!!), co i raz łamię rozmaite konwencje obyczajowe – a nie chodzi tylko o to, że do smokinga zakładam muszki kolorowe zamiast czarnych.
    Jeśli chcecie, to możecie sobie wybrać polityka pokornego. Tylko taki polityk, pokornie słuchający głosu babci spod Mławy, z jeszcze większą pokorą będzie słuchał tego, co mówi p.Aniela Merkel, JE Włodzimierz W. Putin, czy JE Barak Hussein Obama! A nawet taki szmondak, jak JE Franciszek Hollande (ilu-ż to „naszych przywódców”, od komunistycznych poczynając, jeździło do Francji i kupowało od Francuzów jakiś chłam za ciężkie pieniądze?!?).
    Ja na miejscu p.Merkel po ujawnieniu skandalu z podsłuchiwaniem Jej telefonu natychmiast zabrałbym ambasadora z Waszyngtonu – i uznał za personæ non gratæ cały personel ambasady USA. Niech przyślą innych ludzi, niech na nowo nawiązują kontakty za swoimi szpiegami...
    I co by Jej zrobili? Wysłaliby desant Zielonych Beretów – czy zrzuciliby bombę atomową na Berlin?
    Trzeba tylko mieć jaja. Trzeba umieć się postawić.
    A na rozmowy z GazPromem w sprawie ceny gazu nie posyłałbym żadnego d***kratycznie wybranego Pawlaka – tylko jakiegoś mistrza pokera. I to raczej tego tradycyjnego, pięcio-kartowego – a nie Texas Hold'em.
    Mistrzowie pokera nie są wybierani d***kratycznie. Oni sobie pozycję wywalczają!
    Poniżej: świetne hasło dla niewolników!

<< poprzednie
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 następne >>

Strona 1 z 129 [postów: 20 z 2566]