Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
62139 komentujących
14804 czytających
Konkurs
Magister PAFERE - konkurs na najlepszą pracę magisterską z ekonomii
Do końca roku przedłużony został termin nadsyłania prac do IV edycji konkursu Magister PAFERE, organizowanego przez Polsko-Amerykańską Fundację Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE). Konkurs skierowany jest do absolwentów uczelni, którzy napisali
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • €uroRaport - Janusz Korwin-Mikke 1.8.2014
    Co robię w Unii Europejskiej,
    Poprawnością językowa w EuroParlamencie
    książka "1984" zrobiła na mnie ogromne wrażenie,
    Jak to z NorthStream i innymi rurociągami naprawdę jest,
    Unia jest gorsza niż RWPG,
    Parlament Europejski niewiele może, jeżeli cokolwiek...
    Jestem członkiem Komisji Spraw Zagranicznych

    całość raportu dostępna tutaj: http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/_r_1_182014_uroraport__janusz_korwinmikke/2015

  • 01-08-2014 17:09:00

    Za chwilę zaczynam spotkanie. Podpisałem Oświadczenie Oddziału Rzeszowskiego


    Rzeszów, 1 sierpnia 2014 r.

    OŚWIADCZENIE
    NOWEJ PRAWICY JANUSZA KORWIN-MIKKEGO
    REGIONU PODKARPACKIEGO
    W ZWIĄZKU Z 70. ROCZNICĄ WYWOŁANIA
    POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

    Kto wychwala powstanie warszawskie, nie powinien skarżyć się na
    nieodpowiedzialność dzisiejszej polskiej klasy politycznej. To właśnie
    powstanie warszawskie ustanowiło standard nieodpowiedzialności
    politycznej, który do dziś daje alibi wszystkim tym, którzy robią coś
    szkodliwego dla Polski.

    Mechanizm jest oczywisty. Nikt nie odpowiedział za śmierć dwustu
    tysięcy ludzi i zburzenie stolicy państwa mimo, iż powstanie od
    początku nie miało żadnego sensu militarnego ani politycznego. Mało
    tego, jego sprawcom stawia się dziś pomniki, nadaje nazwy ulic. Skoro
    tak, każdy polski polityk może żyć w po-czuciu, że może zrobić
    cokolwiek. W wypadku nawet najbardziej tragicznej klęski odwoła się do
    patriotycznych emocji i jeszcze będzie czczony jako narodowy bohater.

    Skoro bezkarnie uszło wywołanie tego powstania, to nie można się
    domagać rozliczenia sprawców oszustwa powołania OFE, skutków
    zmarnowania pieniędzy na Możejki czy lokalnie: na Centrum
    Wystawienniczo-Kongresowe.

    Bez zrewidowania naszego podejścia do powstania warszawskiego, nie
    możemy liczyć na zmianę obecnej polityki.

    Kto nie jest zadowolony z jakości współczesnej klasy politycznej, nie
    powinien się entuzjazmować powstaniem warszawskim. Chyba, że stawia
    romantyczne emocje nad dobro kraju.

    Janusz Korwin-Mikke
    Prezes
    Nowej Prawica JKM
    [ocalony z powstania warszawskiego]

    Damian Małek
    Ireneusz Dzieszko
    Nowa Prawica JKM
    Region Podkarpacki

  • 30-07-2014 23:13:00

    Słów kilka o Abchazji

    Większość Polaków jest tradycjnie (z historycznie uzasadnionych powodów) anty-rosyjska, a kolejne lewicowe reżymy (od piłsudczyków poczynając) pogłębiają tę postawę, każdy, kto jest przeciwko Rosji, jest uważany za sympatycznego faceta. 

    Zadziwiające jest przy tym, że dzisiejszą Federację Rosyjską odbiera się niemal jak Związek Sowiecki - i z automatu przypisuje sie jej imerializm. Polacy z tej opcji nie przyjmują do wiadomosci, że w 2008 roku to Gruzja - licząc na bierność Moskwy, bo JE Włodzimierz Putin był w Pekinie na Olimpiadzie - napadła na Południową Osetię.Jak wiadomo wojska rosyjskie przyszły z odsieczą i Gruzja dostała łupnia. Wojska Federacji nie tylko doszły do granicy Osetii, ale wkroczyły na tereny rdzennej Gruzji - konkretnie: do Gori.

    I co tam zrobiły? 

    Obaliły ogromny pomnik Wielkiego Syna Narodu Gruzińskiego, Józefa Wissarionowicza Djougashviliego, czyli: Stalina

    Warto o tym czasem pomysleć. 

    Wykorzystując to, że wojska Gruzji walczyły o zdobycie Osetii Płd.  Abchazowie zajęli tzw.Swanetię i doszli do naturalnej granicy z Gruzją, czyli wąwozu Kodori. 

    Ponieważ również Abchazję Polacy traktują jako część Gruzji zabraną jej przez Rosjan, pozwalam sobie zacytować  z Wikipedii nowożytną historię Abchazji:

    "Od XV do XIX wieku Abchazja była księstwem zależnym od Turcji. Nastąpiła islamizacja (głównie odłam sunnicki). W konsekwencji w latach 1725, 1733, 1771, 1806 wybuchały kolejne powstania Abchazów przeciwko Turcji. Książęta abchascy w walce z Imperium Osmańskim zaczęli poszukiwać protekcji w Rosji. W roku 1810, po zwycięskiej wojnie z Turcją, Abchazję − jakoby na wniosek abchaskiego władcy − włączono do Imperium Rosyjskiego (formalnie rządził książę abchaski podporządkowany bezpośrednio carowi).

    W 1864 roku podporządkowano Abchazję bezpośrednio administracji rosyjskiej jako suchumski okręg wojskowy. Reakcją na zniesienie autonomii było powstanie narodowe Abchazów w 1866, zakończone jednak klęską i krwawo zdławione.

    Podczas wojny rosyjsko-tureckiej w latach 1877-1878, Abchazja została poważnie zniszczona. W konsekwencji klęski powstania i przetaczających się przez kraj wojen nastąpiła masowa emigracja abchaskich muzułmanów do Turcji - w XIX wieku wyemigrowała tam połowa ludności (muhadżirowie). W Abchazji zaczęli osiedlać się prawosławni Gruzini, Rosjanie oraz uchodzący z Turcji Ormianie i Grecy, co było popierane przez władze carskie. Od maja 1918 do marca 1921 roku Abchazja wchodziła w skład niepodległej Gruzji na prawach autonomii. Nastąpiła wówczas kolejna fala mohadżirstwa (emigracji Abchazów do Turcji).

    W marcu 1921 roku, po podboju przez Armię Czerwoną, proklamowana została Abchaska Socjalistyczna Republika Sowiecka, a w 1931 roku - pod nazwą "Abchaska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Sowiecka" - Abchazja została włączona dekretem Stalina do Gruzińskiej SRS[18].

    W latach trzydziestych, czterdziestych i na początku pięćdziesiątych XX wieku trwała intensywna gruzinizacja Abchazji, którą forsował Gruzin pochodzący z Abchazji, Wawrzyniec ("Ławrientij") Beria. Towarzyszyło temu wspieranie przez władze sowieckie masowego osadnictwa gruzińskiego (głównie z sąsiedniej Megrelii), wymordowanie niemal całej abchaskiej inteligencji, zamykanie abchaskich szkół, zastąpienie abchaskiego alfabetu gruzińskim, zastępowanie abchaskich nazw miejscowości, ulic, punktów geograficznych itp. nazwami gruzińskimi. W okresie Stalinizmu nastąpił wzrost liczny mieszkańców Abchazji i zmiana jej struktury etnicznej. W latach 1926-59 liczebność Abchazów wzrosła z 58 do 61 tysięcy, Gruzinów z 68 do 159 tysięcy i Rosjan z 13 do 86 tysięcy. W efekcie nastąpił gwałtowny spadek procentowego udziału Abchazów w populacji (z 25% do 16%) i wzrost procentowego udziału Rosjan w populacji Abchazów (z 6 do 21%). Natomiast procentowy udział Gruzinów w populacji nieznacznie wzrósł (z 34 do 39%)[19]. Reakcją rdzennej ludności na te zmiany demograficzne były antygruzińskie wystąpienia narodowościowe Abchazów, najsilniejsze w 1978 i 1979 roku.

    W lipcu 1989 roku wybuchły abchasko-gruzińskie starcia zbrojne w Suchumi.

    W 1989 roku ludność Abchazji liczyła 525 tys. osób, w tym 45,7% Gruzinów, 17,8% Abchazów, 14,6% Ormian i 14,3% Rosjan [20]. Pod koniec 1990 roku przeprowadzono wybory stosując, zgodnie z nowo ustalonymi kilka miesięcy wcześniej zasadami zapisanymi w konstytucji Abchazji, kwoty etniczne. Według tych kwot dla narodowości abchaskiej zarezerwowano 28 mandatów, gruzińskiej – 26 mandatów, ludności rosyjskojęzycznej – 11 mandatów. Pomimo, że zasady nowej ordynacji wyborczej zostały uzgodnione z władzami gruzińskimi, Rada Najwyższa Gruzji uchwaliła prawo zakazujące startowania w wyborach lokalnych komitetów i partii, w tym reprezentujących naród abchaski[21]. Jeszcze przed przeprowadzeniem nowych wyborów, w odpowiedzi na wprowadzone miesiąc wcześniej przez władze gruzińskie prawo likwidujące autonomię Abchazji, 25 sierpnia 1990 roku Rada Najwyższa Abchazji proklamowała odłączenie autonomii od Gruzińskiej SRR i powołanie Abchaskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej jako suwerennej republiki wchodzącej w skład Związku Radzieckiego[22].

    W roku 1992 roku do Abchazji wprowadzono gruzińską Gwardię Narodową pod pretekstem ścigania zwolenników obalonego prezydenta Gamsachurdii i ochrony linii kolejowej, co spowodowało wybuch regularnych walk. W lipcu tegoż roku Abchazja proklamowała niepodległość, co było przyczyną dwuletniej krwawej wojny z Gruzją. Obie strony dopuściły się zbrodni wojennych.

    Większość mieszańców Abchazji została zmuszona do jej opuszczenia.[23]

    W 1994 roku podpisano w Moskwie porozumienie, które znacznie rozszerzyło zakres autonomii abchaskiej w ramach państwa gruzińskiego. Na jego mocy z mandatu ONZ w Abchazji stacjonują Kolektywne Siły Pokojowe (złożone wyłącznie z żołnierzy rosyjskich). Ponieważ paszporty wydawane przez Abchazję nie są uznawane w świecie, większość ludności Abchazji (około 80-90%) przyjęła obywatelstwo rosyjskie.

    W 1998 roku wybuchł kolejny konflikt zbrojny z Gruzją, zakończony zwycięstwem Abchazów. W sierpniu 2008 roku w czasie wojny w Południowej Osetii siły zbrojne Abchazji [ tak jest: z istotną pomocą kilku rosyjskich helikopterów - JKM] zdobyły wąwóz Kodori i osiągnęły granicę Abchazji z 1921 roku. W sierpniu 2008, po wygranej wojnie, nastąpiły masowe demonstracje ludności pod hasłami uznania niepodległej Abchazji, a parlament Abchazji wystąpił z wnioskiem o uznanie niepodległości republiki"

    I ja jestem zdecydowanie za uznaniem niepodległości Abchazji!

    Czy nadal ktoś twierdzi, że dlatego, że jestem pro-rosyjski?

    Mapa Abchazji z Kresy.pl; http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/rosja-murem-za-abchazja-i-osetia-poludniowa#

    proszę zwrócić uwagę na położenie Armenii: z konieczności pro-rosyjskiej, bo znajdujacej się między Tucją i Azerbejdżanem:

    Azerski rurociąg omija Rosję i Armenię przez terytorium Gruzji...

  • 30-07-2014 13:26:00

    Granice bandytyzmu

    W związku z moimi słowami, że „Jarosław Kaczyński dla siebie nawet złotówki nie ukradnie, ale dla partii to już tak” pragnę raz jeszcze powtórzyć kilka podstawowych pojęć.

    W języku polskim (w odróżnieniu od powszechnego dziś złodziejskiego żargonu, w którym nie mówi się „ukraść” tylko „zajumać” albo „przejąć”) przywłaszczenie sobie rzeczy wspólnych, acz gospodarczo na ogół bardzo korzystne, nazywane jest „kradzieżą”. Jest prawdą, że np. p.Michał Chodorkowski dorobił się miliardów przejmując państwowe firmy zapewne legalnie – ale ten proceder budzi powszechne potępienie. To właśnie dzięki takim ludziom słowo „prywatyzacja” zamiast być witane z entuzjazmem, stało się niemal synonimem przestępstwa. Podejrzewam zresztą, że JE Włodzimierz Putin, który p.Chodorkowskiego zapuszkował, sam ma niechudy zaskórniak, też nie pochodzący z pensji – a kazał Go zapuszkować za nadmierną samodzielność, a nie za metodę prywatyzacji.

    Jednak takim samym bandytą jest facet domagający się jakiegokolwiek „zasiłku”. W normalnym państwie taki ktoś albo siada z czapką pod kościołem i żebrze – albo bierze maczugę i napada na podróżnych na gościńcu. Ten ostatni proceder budzi pewien szacunek – bo facet ryzykuje, że podróżny będzie miał większą krzepę lub dłuższą i cięższą maczugę – albo, że dopadną go stróże porządku i przykładnie obwieszą.

    Natomiast ten żądający zasiłku facet jest znacznie gorszym bandyta, bo nie chce mu się nawet wystrugać maczugi ani ryzykować – lecz po prostu domaga się by brudną robotę zrobiło za niego państwo. Państwo ma na biedną babcię spod Mławy (bo bogaci mają majątki na Wyspach Dziewiczych) nasłać komornika - w razie oporu: w asyście uzbrojonych policjantów, który odbierze jej pieniądze i wręczy temu nygusowi, połową zresztą karmiąc po drodze aparat przymusu..

    UWAGA: gdyby odbierało bogatym, bandytyzm byłby taki sam. Pismo Św. mówi wyraźnie: „Nie będziesz miał względów dla ubogiego przy sprawie jego”. Rabować nie wolno NIKOGO.

    Dlatego każda prywatyzacja powinna odbywać się z licytacji – by do Skarbu Państwa trafiła równowartość przejmowanego majątku w postaci pieniędzy potrzebnych na np. uczciwe potraktowanie emerytów. Dlatego niedopuszczalny jest jakikolwiek podatek redystrybucyjny – polegający na zabraniu Kowalskiemu by dać Wiśniewskiemu. Tow.Jánošík został przykładnie obwieszony za ziobro na Liptovským groniu – i właściwie to samo należałoby zrobić z tymi, którzy obecnie dokładnie powtarzają jego proceder.

    W Państwie Polskim, które Kongres Nowej Prawicy chce zbudować na gruzach obecnej Sodomy, panować ma Wolność, szanowana być Własność i rządzić Sprawiedliwość. W Państwie Polskim szanowane będą Honor, Prawda, Tradycja – inne wartości, będące dziś w powszechnej pogardzie. Państwo Polskie musi być oparte o wartości narodowe, europejskie i ogólno-ludzkie (bo przecież Własność szanują nawet dość prymitywne plemiona) – a nie o Wolę Ludu (który z największą chęcią, jeszcze podbechtany przez przestępczą „€uro-klasę polityczną”, zawsze z chęcią coś zajuma).

    Jak pisał Konfucjusz: „Pierwszy krokiem do naprawy państwa jest naprawa pojęć”. Gdy znów zaczniemy nazywać kradzież „kradzieżą”, a rabunek „rabunkiem” - naprawa państwa stanie się znacznie łatwiejsza.

  • 30-07-2014 04:44:00

    Wybory uzupełniające do Senatu: zarejestrowaliśmy Kandydatów w Rybniku i Ostrowcu Ś-tokrzyskim

    zarejestrowaliśmy Kandydatów w Rybniku i Ostrowcu Ś-tokrzyskim - natomiast w Siedlcach powstała paradoksalna sytuacja: dzięki Państwa pomocy (dziękuję!!) udało się donieść spory zapas podpisów, gdy w siedzibie Komisji Wyborczej pojawił się wypuszczony ze szpitala p.Cezary Jaworski - i wycofał swoją kandydaturę motywując to operacją, którą ma w najbliższych dniach przejść.
    Szkoda - ale też wskutek tego te wybory będą gratką dla komentatorów politycznych, umożliwią bowiem ciekawą analizę: w jednym z Okręgów startuje kandydat KNP, a nie startuje Ruch Narodowy, w drugim odwrotnie, a w trzecim startują obydwaj. Wnioski będą na pewno interesujące.

  • 29-07-2014 14:59:00

    Podwyżka wieku emerytalnego

    Ten temat nadal budzi – i słusznie – emocje. Ograbiono ludzi z praw nabytych po 40 latach ciężkiej nieraz pracy – i nic. Trybunał Konstytucyjny uznał to za legalne!!

    My się na to oburzamy. Z drugiej jednak strony bardzo wielu naszych sympatyków, zwłaszcza z kręgów businessu, poparło ten projekt - z tej racji, że jest to odciążenie dla budżetu państwa, a więc i mniejsze podatki.

    Na co można odpowiedzieć, że to żaden argument – bo zrzucanie każdego emeryta ze skały Tajgetu jeszcze bardziej odciążyłoby budżet, ale jest równie bezprawne... Jednak pomówmy o tym nie od strony prawnej i moralnej – ale gospodarczej.

    Po pierwsze: systemu emerytalnego w ogóle nie powinno być – z przyczyn, o których pisałem wiele razy.

    Po drugie: jeśli system emerytalny istnieje, to im wyższy wiek emerytalny, tym lepiej. 99 lat wygląda nieźle. Przy okazji: WCzc.Jarosław Jagiełło na pewno wie, że wstępując do KNP popiera partię, która Jemu podniesie wiek emerytalny do 99 lat (bo przecież glosował ZA naruszeniem praw nabytych...); pewno liczy – i ma rację - że po zdobyciu władzy przez KNP Polacy tak się wzbogacą, że będą mogli gwizdać na te emerytury...

    Tak więc należy tym, co teraz zaczynają płacić składki, podnieść wiek emerytalny może i do 75 lat (przez te pół wieku medycyna uczyni przecież dalsze postępy – nieprawda-ż?) - natomiast nie wolno zmieniać reguł gry tym, którzy już w tę grę grali!!

    Po trzecie: te emerytury to istotnie dodatkowe obciążenie Skarbu Państwa – jednak nie jest ono specjalnie duże!

    a) Naliczanie emerytur przez ZUS odbywa się tylko raz w życiu – i kosztuje tyle samo gdy ma się 65 i gdy ma się 67 lat. Potem już tylko przekazuje się pieniądze z automatu.

    b) Nie ma spec-podatku na te emerytury. Koszt poboru podatku jest więc taki sam – niezależnie od tego, czy ściąga się 100 czy 120 złotych.

    c) Tak więc koszt tego dodatkowego obiegu przez ZUS nie jest o wiele większy. Podejrzewam, że ZUS nie musiałby z tego powodu zatrudniać dodatkowych ludzi. WAŻNY ARGUMENT: czy po podwyżce wieku emerytalnego zatrudnienie w ZUS spadło?

    Jeśli NIE – to oznacza, że po obniżce tego wieku nie powinno wzrosnąć...

    Natomiast to, że pieniądze trafiają do emerytów, ma na gospodarkę wpływ pozytywny!

    Emeryci wydają pieniądze bardzo oszczędnie. Liczą się z każdym groszem. Kupują u najlepszych z najtańszych producentów. Wymuszają więc podniesienie poziomu produkcji.

    Ja wiem, że większość producentów – zwłaszcza tych zrzeszonych w BCC, „Lewiatanie” i podobnych organizacjach, producentow będących za pan brat z politykami – woli innych klientów: takich, co wpadną szybko do sklepu i kupią drogo byle co; zjedzą restauracji kawaleciątko grasicy (w rzeźni: 50 gr) z baby-buraczkiem na surowo (20 gr...) – i zapłacą 50 zł. Jednak – co powtarzam nieustannie – nieprawdą jest, że „Co dobre dla General Motors jest dobre dla USA”! Władza nie może zapominać o milionach drobnych producentów marcheweczki, pokątnych producentów szyneczki i salcesonu, krawcowych poprawiających sukienki sąsiadkom-emerytkom (jesli majaone pieniądze)...

    To może nie są wyborcy (na ogół nie głosują, a jeśli głosują to często głupio...) - ale to są ludzie.

    Ludzie będący solą gospodarki. Bo szara strefa to też gospodarka.

    I nowe Państwo Polskie – w odróżnieniu od tej pieprzonej „Rzeczypospolitej”, w której panuje d***kracja, a więc politycy uganiają się za poparciem (a) głupiego motłochu (b) wielkiego businessu z forsą – musi o tych ludziach myśleć.

    Musi myśleć o wszystkich!  

  • 29-07-2014 13:10:00

    Przypominam: DZIŚ ostatni dzień zbiórki podpisów

    Przypominam: DZIŚ ostatni dzień zbiórki podpisów w wyborach uzupełniających do Senatu. Podobno nadal są problemy w dwóch Okręgach. Osoby, którym można oddać zebrane podpisy:

    Garwolin: Krystian Jaworski [email protected] tel. 504 005 614
    Mińsk Mazowiecki: Izabela Reduch [email protected]
    Węgrów: Paweł Bala [email protected]
    Paweł Wyrzykowski: [email protected]
    https://www.facebook.com/events/334875799996539/?fref=ts

    Rybnik i Mikołów:
    Maciej Krzysztof Urbańczyk [email protected]
    Adam Pustelnik
    [email protected] tel. 509 733 553
    Liczy się każdy podpis!

    Dziś w SuperStacji TV o 15.55 i 23.25 wywiad ze mną - przeprowadził go p.Sławomir Jastrzębowski, NaczRed Super-Expressu.

    Członkiem-Kandydatem został WCzc.Jarosław Jagiełło (Łódź, KNP). Do Sejmu wszedł z PiSu, niemal natychmiast wystąpił i głosował raczej jakby był z PO, obecnie po tych wahaniach się naprostował i wstąpił do nas.
    Przypominam wszystkim wypominającym Mu "grzechy" w głosowaniach: "Większa jest radość w Niebie z jednego grzesznika nawróconego, niż z 99 sprawiedliwych"!
    Zwracam też uwagę, że gdyby p.Jagiełło był koniunkturalistą, to wróciłby raczej do gwarantującego wejście do Sejmu PiSu - podczas gdy Rada Główna KNP wyraźnie zastrzegła, że na pierwszych dwóch miejscach list nie wstawi świeżych nabytków.
    Ale nasi wyborcy są surowi, co widać po komentarzach na stronie p.Jagiełły:
    https://www.facebook.com/JagielloJaroslaw?fref=ts
    P.Tadeusz Jadczak przysłał ciekawą propozycję. Proszę umieszczać ja na stronach naszych przeciwników...

    I zapraszam do naszej księgarni:

    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

  • 28-07-2014 23:59:00

    Ostatni dzień zbiórki podpisów dla zarejestrowania kandydatów na senatorów

    Nikt mnie nie poinformował – ale z uwagi na wakacje mamy poważne problemy. Ostatni dzień zbiórki podpisów dla zarejestrowania kandydatów na senatorów:
    Cezarego Jaworskiego w okręgu nr 47
    (powiaty: garwoliński, miński, węgrowski) oraz
    Macieja Krzysztofa Urbańczyka
    (powiaty: mikołowski, rybnicki p m. Rybnik).
    Kto może – proszony jest o pomoc!
    Tutaj można pobrać kartę do zbierania podpisów:
    http://kw.nowaprawicajkm.pl/tylko-3-proste-kroki/

    Osoby, którym można oddać zebrane podpisy:

    Garwolin: Krystian Jaworski [email protected] tel. 504 005 614
    Mińsk Mazowiecki: Izabela Reduch [email protected]
    Węgrów: Paweł Bala [email protected]
    Paweł Wyrzykowski: [email protected]

    https://www.facebook.com/events/334875799996539/?fref=ts

    Rybnik i Mikołów:
    Maciej Krzysztof Urbańczyk [email protected]
    Adam Pustelnik
    [email protected] tel. 509 733 553

    Liczy się każdy podpis!


    http://kw.nowaprawicajkm.pl/tylko-3-proste-kroki/


    Mamy drugiego posła. Do KNP wstąpił WCzc.Jarosław Jagiełło (Łódź, do tej pory niezależny). Kol.Jagiełło wszedł z listy PiS (z XIII m.), wystąpił z tej partii niemal od razu, głosował samodzielnie.

    Byłem w SuperStacji (i będę jeszcze w innym ich programie):

    Nagranie z Telewizja Superstacja
    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/_janusz_korwinmikke_w_programie_raport_28072014_superstacja/1999

    Jeszcze jeden materiał z Superstacji
    http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/_janusz_korwinmikke_tworzy_miedzynarodowke_28072014_superstacja_/2000

  • 28-07-2014 13:26:00

    Również p.Mariusz „Max” Kolonko nie wierzy w amerykańską wersję zestrzelenia...

    Również p.Mariusz „Max” Kolonko nie wierzy w amerykańską wersję zestrzelenia malajskiego „Boeinga”. Cytuje u siebie rosyjską konferencję prasową prowadzoną przez wojskowych:

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz%2Fmariusz-max-kolonko-porownuje#
    Oczywiście rytualne twierdzenia generałów, że „Rosja nigdy nie zaopatrywała separatystów w sprzęt wojskowy” możemy włożyć między bajki. Nawet zakładając, że separatyści są opłacani przez miejscowych oligarchów, nie jest możliwe, by dowództwo wojskowe nie wiedziało o takich zakupach i transportach – i przekonany jestem, że sprzedawano separatystom broń po super-promocyjnych cenach (czemu trudno się dziwić – Rosjanie pomagali Rosjanom...). Z drugiej jednak strony sprzedaż BUKów wydaje się nonsensem: to za kosztowna broń, przeznaczona do strzelania na wysokość, na której nie latają samoloty bombardujące (bo, pamiętajmy: lotnictwo Republiki bombarduje miasta!), nie nadajaca się do strzelania do szturmowców.
    I tu od razu słuszna uwaga Rosjan: po co Ukraińcy mieli w tym rejonie kilka zestawów BUKów (i to tak blisko frontu, że podobno separatyści zdobyli jeden) – skoro separatyści nie mają samolotów?!?
    Prośba Rosjan, by Amerykanie ujawnili zdjęcia satelitarne, jest ze wszech miar usprawiedliwiona. Ja na miejscu Rosjan mówiłbym inaczej: nie „dziwne, ze satelita znalazł się nad tym rejonem akurat w momencie zestrzelenia” - tylko: „Być może Boeing miał pecha, bo przelatywał nad tym rejonem akurat wtedy, gdy był tam ten satelita...”
    Czekamy na ujawnienie zapisów z „czarnych skrzynek”.
    Poraża video pokazujące, że rzekomy przewóz wyrzutni BUKów do Rosji to transport po terenie opanowanym przez wojska Republiki; jest to dowód fałszerstwa. Powstaje też pytanie, czy ten zestaw BUKów, który „zniknął” - zniknął dlatego, że zabrali go Republikanie – czy dlatego, że zdobyli go (jak początkowo twierdzili Republikanie) – separatyści (ale jak go odpalili, skoro trzeba się na tym znać – a był on podobno uszkodzony?). Proszę pamiętać, że wojska Federacji i Republiki uzbrojone są w 90% w ten sam sprzęt.
    I wreszcie: czy „Boeing” przed zestrzeleniem istotnie zmieniał kurs – i dlaczego? Czy chciano go wystawić na strzał – czy też chodziło o to, by na jego miejscu pojawił się republikański SU-25 prowokując separatystów do strzału?
    I na koniec: czy jakiś SU-25 rzeczywiście leciał obok tego „Boeinga”? To chyba jest do udowodnienia lub zaprzeczenia?
    A teraz inne pytanie: dlaczego wojskowi urządzili tę konferencję dopiero teraz? Dopiero teraz odkryli adres ma reklamie na tym video – czy pracowicie fałszowali obrazy na ekranach?
    Po dziesięciu dniach od katastrofy - w dobie, gdzie wszędzie są satelity szpiegowskie, stacje nasłuchu, a jeszcze ludziska robią gdzie się da zdjęcia prywatnymi komórkami - nadal nie wiemy NIC.
    I klucz chyba w rękach Amerykanów.
    Niestety – p.Kolonko ma rację: po kłamstwach CIA o „irackiej broni masowego rażenia”, po jawnej komedii z „zastrzeleniem (nie żyjącego wtedy już od dziewięciu lat) śp.Osamy ibn Ladina” – podejrzliwość świata w stosunku do oświadczeń Białego Domu jest ogromna – i usprawiedliwiona.
    Jednak dotychczasowa propaganda rosyjska też była niewiarygodna.
    Cóż: pierwszą ofiara wojny jest Prawda...

  • 27-07-2014 23:08:00

    Tekst w NEWSWEEKu

    Nie wiem, co p.red.Michał Krzymowski napisze w tym swoim NEWSWEEKu - na wszelki wypadek podaję tu kopie tekstu (który doń wysłałem)  po autoryzacji:

     

      

    -Jarosława Kaczyńskiego poznałem w konspirze. Nie pamiętam, czy było to w latach 70. czy 80. Ani on nie był wtedy nikim znaczącym, ani ja nie szukałem kontaktów z ludźmi „Solidarności”, których uważałem za bandę komuchów.

    - Europosłowie PiS nie bojkotują pana towarzysko?

    - Nie. Normalnie ze sobą rozmawiamy, kłaniamy się sobie, podajemy ręce. 80% ludzie z tej partii to bandyci, ale są tam też uczciwi i porządni.

    - Kaczyński jest uczciwy?

    - Dla partii by ukradł, ale dla siebie nie wziąłby nawet złotówki, jestem o tym przekonany.

    - Co to znaczy, że dla partii by ukradł?

    - Och… Weźmy budynek Srebrnej, kupę innych rzeczy, he he. No, ale takie są reguły gry w socjalizmie, nie można mieć do Niego o to pretensji.

    - Byli politycy PC wspominają, że Kaczyński traktował pana na początku lat 90. lekceważąco.

    - Możliwe, w końcu Jarek miał wtedy w Sejmie 40 posłów a nas było tylko trzech. Mimo to często ze sobą rozmawialiśmy. Pamiętam też, jak po wygranym głosowaniu w sprawie uchwały lustracyjnej przyleciał mi gratulować.

    - Nie myślał pan nigdy o nawiązaniu politycznej współpracy z Kaczyńskim?

    - Myślałem. Przed wyborami parlamentarnymi w 1993 r. zaproponowałem wspólny start trzech ugrupowań: naszego, KLD i PC. Kaczyński był zainteresowany współpracą z nami, ale o liberałach nie chciał słyszeć. KLD mówiło to samo: UPR – tak, PC – nie. Tym sposobem wszyscy wystartowali oddzielnie i do Sejmu nie dostał się nikt.

    - Pamięta pan swoją ostatnią polityczna rozmowę z Kaczyńskim?

    - Pamiętam, ale nie mam w zwyczaju opowiadać o prywatnych rozmowach.

    - To niech pan chociaż powie, czego dotyczyło to spotkanie.

    - Polityki. O czym mieliśmy rozmawiać? O dziewczynach? Wy, dziennikarze, jesteście jak pluskwy. Wszędzie włazicie, chcielibyście wszystko wywęszyć, ale ja nie mam nic więcej do powiedzenia na ten temat.

    - Wszedłby pan do koalicji z Kaczyńskim?

    - PiS głosi program na lewo od SLD, ale dla dobra Polski mogę z każdym.

    - Co to znaczy „dla dobra Polski”?

    - Wyobrażam sobie, że PiS i PO osiągają zbliżone wyniki i żadna z tych partii nie może stworzyć większości. Żeby uniknąć kolejnych wyborów, mógłbym się zgodzić na wejście do koalicji.

    - I zostałby pan wicepremierem w rządzie Kaczyńskiego?

    - Jeśli bez teki, to tak. Nie ponosiłbym wtedy odpowiedzialności za działania rządu, to mój warunek. Ogólnie KNP nie chce żadnych stanowisk ministerialnych. Moglibyśmy popierać rząd w zamian za konkretne ustawy.

    - Politycy PiS znają pana zdanie w tej sprawie. I wie pan co mówią? Że to świetnie. Tym łatwiej kupią pańskich posłów kilkoma stanowiskami i zrobią koalicję z KNP bez Korwina.

    - Jeśli tak mówią, to znaczy, że jest to banda sukinsynów, która chce wszystkich zgnoić, przekupić, zdemoralizować. Ten ustrój to gnój. Mam nadzieję, ze nasi ludzie to zlikwidują.

    - Nie boi się pan, że Kaczyński wystrychnie pana na dudka?

    - Jeśli taki jest jego cel, to trudno. Nasze stanowisko będzie niezmienne. Nie chcemy wchodzić do rządu, tylko przepchnąć nasze ustawy.

     - Jak pana wyborcy zareagowali na spoliczkowanie Boniego?

    - Entuzjastycznie! Czytam na moim FaceBooku: „Moja matka niedawno wróciła ze wsi. Wie pan, co tam usłyszała? Cała wieś stoi za panem. Bardzo dobrze, że dał mu w dziób”. Nie ma pan pojęcia, jaką nienawiścią ludzie pałają do tej bandy złodziei. Jeśli za rok nie dojdziemy do władzy i nie powsadzamy tych łajdaków do więzień, za pięć-siedem lat rządy przejmą narodowcy i ich powyrzynają. Dosłownie.

    - O czym pan mówi? Dobrze pan wie, że nikogo nie wsadzi pan do żadnego więzienia.

    - Tak? Pewnie to samo mógłby Pan powiedzieć Pinochetowi dwa miesiące przed przewrotem. Albo Stalinowi czy Leninowi zaraz przed rewolucją.

    - Stawia się pan w jednym rzędzie z Pinochetem i Stalinem?

    - Ze śp.Pinochetem jak najbardziej.

    - Chciałby pan przywrócić urząd kata?

    - Oczywiście.

    - W tej sprawie nie znajdzie pan w PiS sojusznika.

    - Myli się pan. Śp. Lech Kaczyński mówił, że jest za karą śmierci, tylko na razie nie ma możliwości jej przywrócenia.

     (...)

    - Jarosław Kaczyński byłby dobrym prezydentem na czas wojny. Jest szybki i zdecydowany. 

     

    Przypominam, że cel tekstu p.Krzymowskiego jest jasny:  powiedzie jednym wyborcom: "Nie głosujcie na PiS, bo do wladzy dojdzie ten wariat Korwin-Mikke!"; a innym wyborcom:  "Nie głosujcie na PiS, bo do wladzy dojdzie ten oszołom Kaczyński!. " Przypominam też, że KNP kategorycznie odrzuca "koalicje" z kimkolwiek, w tym i z PiS-em; naszym celem jest zawarcie ukladu: "Wy rządźcie (sc.: kradnijcie sobie, trudno...) - w zamian za to domagamy się ustaw!"


     

  • 27-07-2014 13:10:00

    Przypominam o Marszu Suwerenności – 5-X-2014

    Co myślę o Parlamencie Europejskim, to Państwo wiecie. Na razie postanowiłem, wykorzystując posiadaną tam (podobno) popularność, szerzyć ideę konserwatywno-liberalną w Rosji. Dlatego PROSZĘ O POLUBIENIE adresu:

    https://www.facebook.com/januszprawica

    - na rozruch!
    Przypominam o Marszu Suwerenności – 5-X-2014. Proszę zarezerwować sobie czas!!!
    Chat o 20.00 jak zwykle w niedzielę

    2ebsoyw

    Jak to w socjalizmie, pojawiła się możliwość nałożenia gdzieś nowego podatku to nakładamy, a nawet dwa udało się nałożyć
    http://tiny.pl/qs9t2

    wypowiedź p. Jacka Bondarewicza w reakcji na słowa prof. Hartmana
    http://tiny.pl/qs9tb

    oraz kilka cytatów nt gospodarki
    http://tiny.pl/qs9tz

    Zapraszam do naszej księgarni:
    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

  • 27-07-2014 05:38:00

    Jak to pisał śp.Aleksander hr.Fredro...

    Cóż: Puhar Świata pojechał do Niemiec – i do tego już przywykliśmy. W ogóle, z definicji niemal, piłka nożna to taka gra, w której po boisku biega 25 facetów, a wygrywają Niemcy. Jak wiadomo ostatni przypadek, gdy Niemcy przegrali, a złoto pojechało do Argentyny, wystąpił w roku 1945...
    Powinniśmy również przywyknąć do innego zjawiska, które występuje corocznie – i które niemal co roku (proszę sprawdzić) starannie opisuję. Otóż gdzieś w lutym rząd niemiecki (w oparciu o „badania” tamtejszych naukawców) ogłasza, że w danym roku wzrost gospodarczy wyniesie np. 3,5%. W kwietniu wyjaśnia, że na pewno będzie to – hip-hip,hurra - 2,5% , w lipcu, że będzie to 1,5%, w listopadzie, że 0,5. W styczniu okazuje się, że było to -1% - ale w następnym roku to już będzie na pewno 3,5%.
    Tak więc p.Łukasz Woźniak:
    http://www.wolna-polska.com.pl/news-dnia/niemcy-wygraly-puchar-swiata-ale-ich-gospodarka-zwalnia/
    niesłusznie się dziwi. Zjawisko jest znane i opisane (vide: wykres). Rzeczywiste wyniki niemieckiej gospodarki są zresztą zapewne znacznie gorsze – bo praca urzędów statystycznych w krajach socjalistycznych jest też dość dobrze opisana w literaturze.
    W końcu ci naukawcy są na dobrze płatnych posadach reżymowych – i chcą się na nich utrzymać.
    Kiedyś były dobre (dla ludzi – a nie dla „Człowieków Pracy”) czasy, gdy uczeni ledwo wiązali koniec z końcem, i jedną szansą przeżycia było podawanie prawdziwych danych. Rynek bezlitośnie eliminował manipulantów: nikt u nich nie zamawiał badań, bo po co komu fałszywe wyniki? Po co p.Jakóbowi Cameronowi, planującemu zejście na dno Rowu Mariańskiego, byłoby zamówienie "badań", z których wynikłoby, że ma on tylko 7 (albo 17...) km głębokości???
    Dziś badania zamawiają rządy – zainteresowane nie poznaniem prawdy, lecz swoim interesem.
    Hale – to se už na vráti, pane Havránek...
    Tak nawiasem: jadę akurat czeskim wagonem restauracyjnym – bo w pociągu zabrakło miejsc siedzących. Zazwyczaj gdy pociąg jest pełen, w restauracyjnym tłok ludzi, jedzących to i owo, pijących czeskie pyffko... Tu nic – w restauracyjnym 2 – 3 osoby. Herbatkę popijają...
    Kryzys widoczny gołym okiem.
    W tekście przytoczonym przez p.Woźniaka przywołuje się różne przyczyny – ale podstawowa przyczyna jest jedna: jak się ludziom płaci za nieróbstwo, a okłada grzywną za dobrą pracę – to skutki MUSZĄ być takie, jakie są.
    Mimo, że technika jest na takim poziomie, że przeciętny Polak mógłby żyć lepiej, niż arystokrata w XIX wieku!
    Nieprawdopodobne, że takie możliwości można zmarnować – ale socjalizm potrafi zmarnować DOWOLNIE DUŻĄ ilość dóbr.
    Trzeba tylko dać mu trochę czasu, by ta Czerwona Roślinka się rozwinęła.
    Jak to pisał śp.Aleksander hr.Fredro:
    Socyjalizm każdemu równo nosa utrze:
    Bogatych zdusi jutro – a biednych pojutrze...
    PS. Jako konserwatysta piszę po polsku: "puhar" i "Jakób" (jakobian, jakobici, jakobini - a nie "jakubini", nieprawda-ż?...)

    Zachęcam do polubienia Sekcja Młodzieżowa Kongresu Nowej Prawicy

    https://www.facebook.com/smnowaprawica

    A w księgarni
    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Jan Matłachowski – Kulisy genezy Powstania Warszawskiego – tu zupełnie inne spojrzenie na przyczyny wybuchu Powstania i omówienie nieznanych dotąd relacji uczestników Powstania

    Leszek Żebrowski – Mity przeciwko Polsce

    Waldemar Jan Rajca – W demokratycznym chaosie, czyli jak demoliberalizm niszczy Polskę

    a także dotychczasowe:

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Witold Szirin Michałowski – My eurosarmaty

    David A. Stockman – Wielka deformacja, czyli jak skorumpowano amerykański kapitalizm

    Dostępna też moja książka „Vademecum ojca”.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

  • 26-07-2014 19:43:00

    Gdyby-ż to była prawda...

    23-VII p.dr.Jim Willie, podobno poważany statystyk, w programie "USA Watchdog" wygłosił szokującą prognozę: RFN myśli o opuszczeniu €uro-zony, Unii i NATO - by przyłączyć się do luźnej koalicji zwanej popularnie BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, Afryka Płd.) - czyli dużych krajów o rozwijającej się szybko gospodarce.
    Byłaby to decyzja w najwyższym stopniu uzasadniona: pod okupacją UE Niemcy stali się narodem zdemoralizowanym i w konsekwencji mają zerowy wzrost demograficzny i gospodarczy (za parę godzin coś o tym napiszę).
    Gdyby źródło było poważne, powinienem ogłosić oficjalne oświadczenie, że KNP uważa, że Polska powinna w podskokach podążyć za Niemcami - zresztą: nie mielibyśmy żadnego innego sensownego wyboru. Podobnie jak Ukraina i Białoruś. Trudno: stracilibyśmy swobodę manewru - ale zyskalibyśmy stabilność...
    Niestety: źródło poważne nie jest. P.dr.Willie powołuje się na londyńskiego bankiera, który słyszał to od jakichś wysoko postawionych Rosjan mających doskonałe stosunki z Niemcami...
    http://www.examiner.com/article/jim-willie-source-confirms-that-germany-is-ready-to-leave-eu-euro-and-nato
    Tymczasem p.Aniela Merkel przenosi właśnie teraz na forum ONZ sprawę rozszerzenia walki z Globciem; idzie zatem w zupełnie przeciwną stronę niż kraje BRICS. Więc, niestety, włóżmy to pomiędzy sensacje ogórkowe.
    Ale przyjemnie sobie przy sobocie po robocie pomarzyć...
    A tak naprawdę wspominam o tym dlatego, że takie działanie naprawdę byłoby z punktu widzenia Niemiec w najwyższym stopniu sensowne. Nie tylko z powodów gospodarczych. Dla Polaków USA to sojusznik w dwóch wojnach – dla Niemców: wróg, który wbił im sztylet w plecy, gdy dwa razy już-już wygrywali wojnę światową. Z trudem znoszą też gdy USA wtrącają się im do spraw Polski i Ukrainy – podobnie jak Rosjanie zresztą.
    Często zdarza się tak, że ekipa chcąca dokonać radykalnej zmiany kursu politycznego wypuszcza szczura z klatki – by ocenić reakcję innych. Więc, choć jest to niesłychanie mało prawdopodobne, na wszelki wypadek reaguję...
    Też pozornie niepoważnym tekstem.

    Zapraszam do księgarni na
    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl/

  • 26-07-2014 10:39:00

    Proszę porównać to z działaniami UE

    Cytat Ludwika von Misesa z 1944 roku na dziś:

    Narodowym socjalistom udało się całkowicie wyeliminować motyw zysku z zarządzania biznesem. W Niemczech nazistowskich już nie ma mowy o wolnym przedsiębiorstwie ani też nie istnieją przedsiębiorcy. Byli przedsiębiorcy zostali zredukowaniu do statusu Betriebsfuehrer (kierownika przedsiębiorstwa). Nie mogą swobodnie działać, muszą bezwarunkowo słuchać poleceń wydawanych przez Ministerstwo Gospodarki Rzeszy (Reichswirtschaftsministerium), jego urzędników okręgowych oraz rejonowych. Rząd Rzeszy nie tylko określa ceny oraz stopy procentowe, jakie należy płacić i jakich można żądać, wysokość płac i zarobków, ilość towarów jakie mają być wyprodukowane oraz metody stosowane w produkcji, lecz wyznacza każdemu kierownikowi przedsiębiorstwa określony dochód, praktycznie przekształcając go tym samym w płatnego pracownika państwowego. System taki, poza niektórymi stosowanymi terminami, nie ma nic wspólnego z kapitalizmem i gospodarką rynkową. Jest to po prostu socjalizm według niemieckiego wzorca, Zwangswirtschaft (gospodarka nakazowa). Różni się on od rosyjskiego wzoru socjalizmu – systemu otwartej nacjonalizacji wszystkich zakładów – jedynie w kwestiach technicznych.

    Dzisiaj o 18:00 będzie chat z kol. Konradem Berkowiczem z KNP:

    https://www.facebook.com/events/731123640258646/?ref=ts&fref=ts

    A w księgarni
    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Jan Matłachowski – Kulisy genezy Powstania Warszawskiego – tu zupełnie inne spojrzenie na przyczyny wybuchu Powstania i omówienie nieznanych dotąd relacji uczestników Powstania

    Leszek Żebrowski – Mity przeciwko Polsce

    Waldemar Jan Rajca – W demokratycznym chaosie, czyli jak demoliberalizm niszczy Polskę

    a także dotychczasowe:

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Witold Szirin Michałowski – My eurosarmaty

    David A. Stockman – Wielka deformacja, czyli jak skorumpowano amerykański kapitalizm

    Dostępna też moja książka „Vademecum ojca”.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

  • 25-07-2014 23:53:00

    W zmaganiach w Gazie zginęło: 248 bojowników Hamasu - i 580 cywilów

    Jak wynika z tej informacji: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rzad-Izraela-odrzucil-propozycje-Johna-Kerryego-w-sprawie-zawieszenia-broni,wid,16780621,wiadomosc.html
    w zmaganiach w Gazie zginęło:
    248 bojowników Hamasu - i 580 cywilów
    33 żołnierzy Izraela - i 3 cywilów

  • 25-07-2014 21:14:00

    Profile naszych kandydatów do Senatu w wyborach uzupełniających

    Poniżej profile naszych kandydatów do Senatu w wyborach uzupełniających:
    Cezary Jaworski (Garwolin, Mińsk, Węgrów) – !
    https://www.facebook.com/events/334875799996539

    Maciej Krzysztof Urbańczyk (Rybnik)
    https://www.facebook.com/Maciej.Krzysztof.Urbanczyk

    Jacek Wójcicki (Ostrowiec Świętokrzyski)
    https://www.facebook.com/pages/Jacek-Wójcicki/1436443929961890

    ostatnia prosta zbiórki podpisów, prosimy o pomoc

    Zapraszam do księgarni na
    http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl/

    Prasowanki na koszulki z Feniksem
    http://tiny.pl/qsrr1
    Koszulki z Feniksem
    http://tiny.pl/qsrrl

    oraz koszulki od Red is bad
    http://tiny.pl/q8tk5

  • 25-07-2014 10:09:00

    Rekord głupoty w sprawie „Boeinga” chyba nie do pobicia

    Rekord głupoty w sprawie „Boeinga” chyba nie do pobicia:

    http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/andriej-illarionow-zamach-zaplanowany-przez-kreml_413705.html

    P.Andrzej Hillarionow, (b. doradca JE WWP, wolnorynkowiec – obecnie na etacie w USA), w wywiadzie dla „SuperExpressu” utrzymuje, że p.Putin celowo kazał zestrzelić ten samolot, bo jest to w interesie Rosji!!!
    Cóż: w takim razie trzeba uznać, że to p.Putin kazał p.Hillarionowowi opublikować ten tekst, bo w interesie Rosji jest, by stało się jasne, że oszczercy wygadują piramidalne głupoty!
    PS. Piszę o głupocie w tej konkurencji: to, co wygadują i wypisują niektóre rosyjskie media to też trudne do pobicia rekordy – tyle, że w drugą stronę i nie ma jak tego porównywać.

    W sobotę będzie chat z kol. Konradem Berkowiczem z KNP:

    https://www.facebook.com/events/731123640258646/?ref=ts&fref=ts

  • 25-07-2014 04:29:00

    "Kto premierem po Tusku?"

    Na pytanie: "Kto premierem po Tusku?" odpowiadają czytelnicy "SuperExpressu". Jak widać zwykli ludzie mają inne opinie, niż "salon". Oto pierwsza liga:

    Druga liga:

  • 24-07-2014 19:59:00

    Dziś o 21,30 w "Tak czy Nie" w Polsat News

    Dziś o 21,30 w "Tak czy Nie" w Polsat News
    oraz zapraszam do najnowszego numeru Najwyższego Czasu, poniżej tekst przewodni:
    KORWIN-MIKKE DLA NCZ!: Montujemy ogólnoeuropejską partię konserwatywno-liberalną

    NCZ: Czy przedstawiciele prawej strony w Parlamencie Europejskim trzymają się razem?

    KORWIN-MIKKE: Nie. Tu są wolne elektrony. Jądrem jesteśmy my, włoska Liga Północna i Wolnościowa Partia Austrii. Co prawda odeszli od swoich dawnych wartości, ale jeszcze coś się tam w nich kołacze. Rozmawiamy także z Francuzami, z konieczności, bo jest ich najwięcej. Popiera mnie bardzo pan Jan Maria Le Pen z Frontu Narodowego. Jego córka jest pod wpływem wiceprezesa, który jest nam przeciwny.

    Jakie cele wyznaczają sobie prawicowe partie?

    Córka Le Pena konstruuje własną partię. Ja robię własną. Dla mnie partner francuski nie jest zbyt dobry. Tam jest za dużo narodowego socjalizmu. My też uznajemy naród nad społeczeństwem, ale jesteśmy partią narodową w tym zakresie, jak było to przyjęte przez konserwatystów.

    Jak Pan ocenia organizację pracy w Parlamencie Europejskim? Czy łatwo zdobyć dostęp do mediów?

    Media są, ale interesują się tylko sensacjami albo naruszaniem praw kobiet lub demokracji. Sama organizacja parlamentu jest dość sprawna, chociaż jest to instytucja strasznie zbiurokratyzowana. Przekazywałem już tę informację, kiedy mój asystent przeanalizował spis inwentarza w naszym biurze. Według tego spisu, znajduje się u nas klawiaturowa maszyna do pisania i telefaks o wartości 1000 ECU. Zostało to podane w jednostce walutowej jeszcze sprzed wprowadzenia euro. Taki spis nie ma więc nic wspólnego z rzeczywistością. Biurokracja potworna. Kiedy kończy się bateria w pilocie, muszę dzwonić do specjalnego działu, który składa zamówienie w innym dziale, a potem przychodzi facet z bateriami, bo ma uprawnienie do tego, żeby baterie zmieniać. Taniej byłoby kupić takie dwie baterie i nikomu nie zawracać głowy.

    Biorąc pod uwagę, jakie są możliwości działania w Parlamencie Europejskim, jakie Pan stawia sobie cele na ten najbliższy rok do wyborów krajowych?

    Chcemy zmontować ogólnoeuropejską partię konserwatywno-liberalną. Do tego musimy znaleźć odpowiednią liczbę chętnych w parlamencie i poza nim. Proszę Czytelników o wskazywanie kontaktów i namiarów na interesujące organizacje, które nie muszą być w Parlamencie Europejskim, nie muszą być w parlamencie krajowym, działają na przykład w skali jakiegoś województwa.

  • 24-07-2014 14:45:00

    Strona naszej wybitnej Koleżanki

    Coś dla Panów: strona naszej wybitnej Koleżanki, panny Agaty Banasik: https://www.facebook.com/AgataBanasikKNP

<< poprzednie
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 następne >>

Strona 1 z 110 [postów: 20 z 2196]